Co sie ze mna dzieje?

15.02.16, 22:46
Witam,cos się ze mną dzieje,czego sama nie rozumiem. Jestem młoda kobieta 29 letnia,mam męża i dzieciaczka 1,5 r. Zawsze byłam nerwowa,impulsywna. Zawsze tez bylam raczej pesymistką i często moje mini problemiki w mojej glowie urastaly do wielkości mega. Jednak ostatnio cos ze mną sie dzieje,tzn. jestem.ciagle poddenerwowana,czuje jak mi serce kołacze,martwię sie,wymyślam historie i ciągle musze sprzątać,a najgorsze ze np szafke z ubaraniami sprzątam ponad godzinę,bo co chwila musze zaczynać od nowa,bo zle strzepalam bluzke,albo zle ja zlozylam i od nowa. Sprzątam bo mam Male dziecko i boje sie brudu,aby dziecko nie zlapalo jakiegoś syfa,sepsy,świńskiej grypy itp Najgorsze jest to ze najchętniej aby miec kontrolę nad tym to bym sprzątala cale dnie,co godzinę. Fizycznie jestem zmęczona,zaniedabalam swoje pasje np nie chodzę na taniec,bo nie mam czasu.Nie wiem co się ze mną dzieje? Najgorsze w tym wszystkim,ze mój własny mąż ma mnie dośći sie kłócimy. Do tego gdy dzis chciałam przeszperac zabawki dzieci(no fakt ze po raz kolejny ) to on nie wytrzymal i mnie uderzył pięścią w brzuch. Z jednej strony wiem ze ro moja wina,bo go sprowokowalam swoim zachowaniem,ale jakos nie mogę mu tego wybaczyć,on twierdzi ze nie wytrzymam i ze to moja wina. Ja wiem ze jestem okropna i uciążliwa,ale nie powinien mnie bić,mogl wyjść z domu np. Teraz niby normalnie gadamy ale może powinnam jednak go jakos ukarać? Nauczyć innego zachowania? Najgorsze jest to ze on zachowuje sie tak jak gdyby miał prawo to zrobić,bo ja odpierdzielalam numery i nie wytrzymał,wiec ro moja wina,ja rozwalam wg niego nasze małżeństwo i życie. Nie mam gdzie sie wyprowadzić nawet na chwile,bo nie mam tu rodziny,a sama nie zarabiam wiec musze siedziec razem z mężem w domu. Jakies rady?
    • panizalewska Re: Co sie ze mna dzieje? 15.02.16, 22:56
      Idź do psychiatry, a uderzenie pięścią w brzuch to się zdaje zgłasza na policję?
      • bergamotka77 Re: Co sie ze mna dzieje? 15.02.16, 23:35
        Zapewne masz problemy psychiczne, zwroc sie o fachowa pomoc, meza zachowanie niedopuszczalne.
    • kokoryczko Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 02:17
      Znowu moribal? Mezowi sie nie dziwie (choc bicie jest niedopuszczalne)...
      • finka77 Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 08:29


        Jednak ostatnio cos ze mną sie dzieje,tzn. jestem.ciagle poddenerwowana,czuje jak mi serce kołacze,martwię sie
        Fizycznie jestem zmęczona,zaniedabalam swoje pasje np nie chodzę na taniec,bo nie mam czasu.Nie wiem co się ze mną dzieje? Najgorsze w tym wszystkim,ze mój własny mąż ma mnie dośći sie kłócimy.

        morabal czemu znowu zmieniasz nick , to wszystko to są objawy niedoczynności tarczycy ,nie leczysz się jak trzeba i teraz zobacz co się z tobą dzieje , idz w końcu do psychiatry i endokrynologa bo inaczej wylądujesz w psychiatryku ,czemu tak boisz się leczenia ,czy kto cię krytykuje ,jak nie jesteś w stanie sama załatwić wizyt poproś mamę ,koleżankę ktoś musi z tobą tam pójść ,zaprowadzić cię ,czy oprucz męża ktoś wie co się z tobą dzieje koniecznie musisz o tym komuś powiedziec .
    • kira02 Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 08:44
      Do psychologa. Nerwicę natrectw się leczy. Uderzenie przez męża trudno skomentowac inaczej niż przemoc - nie, nic nie daje mu prawa do tego, żeby Cie uderzyć.
    • annb Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 08:53
      zabierzcie jej internety
    • asia_i_p Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 10:50
      Ty masz prawdopodobnie nerwicę natręctw.
      Mąż jest przemocowcem. Nie wytrzymać to można wrzasnąć albo potrząsnąć za ramiona w ostatecznej desperacji, rąbnięcie pięścią w brzuch to obrzydliwa, celowa przemoc.
    • nammkha Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 11:31
      Mogę tylko potwierdzić to co twierdzą poprzedniczki. Ty masz nerwicę natręctw i wymagasz leczenia. Ale Twoja nerwica to nic (można ją wyleczyć) w porównaniu z mężem, który uderzył. Najgorsze jest to, że uznał, że mu było wolno, bo go wkurzyłaś. Bardzo źle to wróży. Na Twoim miejscu od razu bym się wyprowadziła i nie gadała, że nie mam dokąd. Są różne możliwości. Bierzesz pieniądze z konta i wynajmujesz hotel, wyjeżdżasz do miejsca w którym rodzina jest. Prosisz o pomoc koleżankę, przyjaciółkę. Ale problem jest też w Tobie, bo gdybyś potrafiła odpowiednio zareagować na to uderzenie to już by Ciebie i dzieci nie było w tym mieszkaniu. Myślę, że dla Ciebie nie jest to takie jasne, że mąż popełnił niewybaczalny błąd. Żadna przemoc nie ma uzasadnienia, powtarzam żadna. W tej sytuacji jedyne miejsce, w którym rozmawiałabym z mężem byłby gabinet psychoterapeuty. A sama już byłabym zapisana do psychiatry.
    • kokoryczko Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 12:41
      Morabal, powiedz czego od nas oczekujesz?
      W jaki sposób mamy Ci radziić, gdy wszystko już zostało powiedziane? Czego nowego chcesz się dowiedzieć? Chcesz usłyszeć "tak,jesteś ok, wszyscy wokół się czepiają"?
      Nie wiem jaki jest Twój mąż, skoro Cie uderzył, to nie jest dobrze, nawet jak doprowadziłaś go swoją psychozą do granić wytrzymałości. Co jeszcze musi się stać, byś przejrzała na oczy? Następnym razem mąż ma Cie walnąć w głowę, przyłożyć nóż do szyi? A Ty bedziesz codziennie te 4 godziny sprzątać wyimaginowane baterie, które przykleiły się do łap psa, podeszw butów męża czy same wypadły z znikąd. A poza tym czasem będziesz szukać chorób u dzieci.
      Jesteś chora, masz poważny problem, z którym nic nie robisz!

      Twoją rodziną powinna zainteresować się opieka społeczna.
      • yoma Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 15:29
        Zawsze można powiadomić administrację, żeby powiadomiła policję, żeby powiadomiła opiekę społeczną, że tu a tu jest coś mocno nie halo...
        • kokoryczko Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 16:31
          Jestem za. Autorka straciła kontrolę nad sobą :/ jej mąż najwyraźniej też. Tam są małe dzieci, zdane na tych rodziców.
    • edw-ina Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 13:50
      Piękny, podręcznikowy przykład nerwicy natręctw. W moim przypadku nasilenie zwykle zwiastuje nadejście depresji. Sama sobie nie poradzisz, bo twój mózg zrobi wszystko, by przekonać cię, że zachowujesz się normalnie. Mężowi też przydałaby się terapia, bo może być tak, że jego przeciążenie psychiczne objawia się agresją.
      • asia_i_p Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 17:26
        Przy mężu to nie wygląda na przeciążenie psychiczne.
        Ja wiem, że w zasadzie przemoc jest przemoc, sztuk jeden. Ale jednak pacnięcie po ręce sięgającej po raz dwudziesty drugi w ciągu godziny po miotłę to jest przełamanie zupełnie innego poziomu tabu niż uderzenie pięścią w brzuch. To pierwsze można jeszcze wyobrazić sobie jako objaw bezsilnej desperacji, takie "usłysz mnie wreszcie", drugie jednak ma wyraźny cel zrobienia krzywdy lub zastraszenia. Bałabym się takiego człowieka, bałabym się zostawić z nim dziecko.
        • karme-lowa Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 18:17
          Morabal, nie zmieniaj nicków!
          My na forum nie możemy Ci już pomóc, bo wszystko zostało powiedziane.
          Dopóki nie zaczniesz terapii to nic się niezmieni.
        • edw-ina Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 18:54
          Zacznę od tego, że nie tłumaczę męża autorki, ani nie uzasadniam przemocy, a to, co napiszę będzie oderwane od sytuacji poruszanej: ludzie różnie reagują na permanentny, wysoki w ich odbiorze stres. W ich odbiorze, ponieważ każdy ma inny próg tego stresu. Dla jednego skrajnym punktem stresu może być coś, co ktoś inny nawet nie uzna za sytuację stresującą. Dlatego jedną z ważniejszych w ogóle umiejętności jest ta potrafiąca określić po pierwsze źródło stresu, a po drugie świadomie go odreagować. Nie jesteśmy tego uczeni - ani poprzez naukę przekazywaną z pokolenia na pokolenie, ani w sposób, nazwijmy go - społeczny. Stres, złość, negatywne myśli, brak porozumienia - to wszystko kwitujemy słowami: uspokój się, minie, przejdzie, daj sobie na wstrzymanie. W ten sposób stres zostaje, gromadzi się i w konsekwencji zaczyna rządzić. I znowu w zależności od człowieka może go zjeść, zrobić z niego bezwolne ciele, lub przeciwnie - wymusić zachowania agresywne. Innymi słowy będzie skierowany do wewnątrz lub na zewnątrz.
          Znam kilka osób, które w późnym wieku zainteresowały się sztukami walki. Kiedyś jedna z tych osób powiedziała mi, że chyba podświadomie szukała ratunku, bo albo coś zjadłoby ją od środka, albo ona zjadłaby wszystkich. A tak, możliwość regularnego pozbywania się stresu poprzez sport, wysiłek, a nawet jak w przypadku sportów walki - poprzez agresję, lecz nie skierowaną na człowieka, lecz np. na worek, pozwoliły tym ludziom się zapanować nad sobą i stresem.
        • yoma Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 20:42
          Zacznijmy może od tego, że uderzenie pięścią w brzuch może być tak samo prawdziwe, jak bateriopazury pies.
          • karme-lowa Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 20:52
            No niestety, ja też mam takie odczucia jak Yoma:(
    • 71tosia Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 19:18
      psychoza natrectw polaczona z depresja ze spora szansa ze jak nic nie zrobisz to wyladujesz na oddziale psychiatrycznym. Waszej rodzinie jest potrzebna pomoc, i to pilnie.
      • sonia_siemionowna Re: Co sie ze mna dzieje? 27.03.16, 00:39
        Nie ma czegos takiego jak psychoza natrectw
    • renata1152 Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 20:45
      Masz małe dziecko za które jesteś odpowiedzialna. Dla jego dobra idź do lekarza.
      Doskonale zdajesz sobie sprawę z tego,ze masz poważne zaburzenia,które
      mogą się jeszcze pogłębić.W mojej rodzinie pewna osoba zjawiła się u lekarza
      w ostatniej chwili mówiąc lekarzowi ,że ma myśli samobójcze.Po leczeniu
      teraz funkcjonuje bardzo dobrze.Napisz nam ,że pójdziesz do lekarza!!!!!!.
      Jeśli będziesz tak sprzątać to dziecko żyjąc w sterylnych warunkach
      nie nabędzie odporności i będzie ciągle chorować.
      To twoje poddenerwowanie i kołatanie serca to czasami nie od tarczycy?.
      Zrób w tym kierunku badania.Tarczyca może rozregulować gospodarkę hormonalną.

      Obstawiałabym nadczynność tarczycy;;
      ---nadpobudliwość,zmienność nastrojów,osłabienie lub zmęczenie,
      ---zwiększona potliwość,
      ---cienkie wypadające włosy,
      ---częstsze niż zwykle wypróżnianie,
      ---kołatanie serca,
      ---wysypka i zaczerwienienie skóry,
      ---drżenie rąk,
      ---duszności.

      Brzmi znajomo ,prawda?.
      Im szybciej pójdziesz do lekarza tym lepiej dla całej rodziny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • sonia_siemionowna Re: Co sie ze mna dzieje? 27.03.16, 00:38
        Nie rozumiem tej polskiej kompulsywnej potrzeby tlumaczenia bolu duszy biologia. Naprawde, nie na wszystko sa tabletki.
    • kokoryczko Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 21:05
      Kto odpowiada za moderację tego forum?
      Zebrać posty Morabal pod różnymi nickami, powiadomić kogo trzeba, by sprawdzono sytuacje w domu tej pani.
      Dla dobra jej dzieci i jej samej.
      • yoma Re: Co sie ze mna dzieje? 16.02.16, 22:25
        Jeszcze jest opcja, że to mitomanka.
        • annb Re: Co sie ze mna dzieje? 17.02.16, 08:13
          lepiej na zimne dmuchać. jesli są tam dzieci to lepiej sprawdzic.
          • karme-lowa Re: Co sie ze mna dzieje? 06.03.16, 18:51
            Morabal, jak sobie radzisz? Poszłaś na terapię?
      • su.ri Re: Co sie ze mna dzieje? 24.03.16, 21:22
        No, nie, nawet na forum nie można być anonimowym??? Szkoda jeszcze, że nie każesz wezwać policji, aby sprawdzili z jakiego komputera pisze aby ją namierzyć. Chyba sama powinnaś się leczyć kokoryczko
        • ddd353 Re: Co sie ze mna dzieje? 25.03.16, 14:31
          No szkoda. Do domu w którym matka małych dzieci ma problemy psychicznie a ojcec ją leje policja powinna regularnie zaglądać.
    • sonia_siemionowna Re: Co sie ze mna dzieje? 27.03.16, 00:37
      Masz chyba nerwice natrectw? To czesto ma podloze lekowe, proponuje dobrego psychoterapeute, nawet nie psychiatre, bo psychotropy jedynie zamaskuja przyczyne. Meza zachowania oczywiscie nie usprawiedliwiam!
Pełna wersja