arturzar77
17.02.16, 21:40
Witam wszystkich czytelnikow.
Mam nurtujace mnie pytanie - o co chodzi ludziom, hipokrytoim, ktorzy wygaduja pewne rzeczy a w zyciu robia cos caliem przeciwnego???
Wyjasnie sprawy rodzinne i towarzyskie.
Mam lodsza siostre z kotra nie da sie normalnie dogadac. Wopakowala sie niestety w zwiazek z nieodpowiednim mezczyzna, z ktorym ma dziecko i jest samotna matka. Zycie ma nielatwe - praca kasjerki w supermarkecie, wiec placa mala plus alimenty. Ledwie jej starcza na zycie.
Jednak zyje ze mna i z mama w niezgodzie od lat. Nie chce zadnej pomocy od nas a po obcych ludziach rozpowiada jak to jej wlasna rodzina, czyli matka i brat w niczym nie chca pomoc. Jest np zapraszana na swieta jak ostatnie Boze Narodzenie, nie odbierala telefonu, nie odpisywala na smsy, dostala poczta kartke z zyczeniami, jej corka dostala od mamy paczke z prezentami na swieta, paczka wrocila nie odebrana z adnotacja ze odbiorca odmawia przyjecia paczki, a mama dostala sms ze wnuczka wszystko ma i nic nie potrzebuje. Zaraz po swietach siostra zaczela opowiadac po znajomych, ze znow swieta spedzila sama i od najblizszej rodziny nie moze na nic liczyc - ani na zadna pomoc, ani na zaproszenie na swieta. Ludzie patrza na nas krzywo.
O co chodzi zatem takiej osobie, ze o ile dojdzie do jakiegos spotkania to ma zarzuty, ze nikt jej nigdy w niczym nie pomogl a jak to jej ciezko bylo? Pomocy dostala mase, i finansowej i materialnej
Mam taka znajoma i z nia identyczny problem.
Niedawno skonczyla studia, pisala prace licencjacka. Poprosila nas znajomych o pomoc w zdobyciu jakichs urzedowych danych do tej pracy. Niestety nie dalo sie tego znalezc w internecie i trzeba bylo isc osobiscie do urzedu, ladnie poprosic i te dane dostac. Teraz ta znajoma awanturuje sie ze nikt jej nie chcial w pisaniu pracy dyplomowej pomoc i wszystko musial robic sama.
Nie do konca rozumiem czego ona oczekiwala, bo wynika, ze zdobycia tych danych, napisania pracy i zdania pracy przed komisja egzaminacyjna.
Ona awanturuje sie ze jej nikt w zyciu nie pomogl i jak to jej ciezko bylo i teraz odgrywa sie na mnie i jeszcze 2 innych znajomych.
zachodzimy w glowy o co to jej naprawde chodzi. Bo...
Miala ciezka sytuacje z rodzicami, toksyczni ludzie, z wymaganiami, nie dawajacymi pieniedzy na utrzymanie, sama bez pracy z wiecznie awanturujacymi sie rodzicami, placzaca jak to jej ciezko, i co to musi znosic od rodzicow. Szkoda bylo dziewczyny, i kazdy z nas znajomych probowal jej pomoc. Ja obiecalem uruchomic znajomosci aby jej pomoc z jakims pokojem i praca, znajomi takze. Jeden to juz konkretnie mial dla niej pokoj na mieszkaniu, i oferte pracy aby tylko sie wyniosla od toksycznych rodzicow, nie myslala o samobojstwie, i nic. nie wziela tego, a zostala z nimi, dalej plakala i narzekala na nich. Teraz od miesiaca wydziwia, oskarza nas, ze kazdy chcial ja wykorzystac a nie pomogl a jak to jej ciezko bylo, ile to zlego zaznala od rodzicow. Porady - odetnij sie od nich, usamodzielnij sie, zyj za wlasne pieniadze, pomozemy, nie ogladaj sie na nich jak grochem o sciane. Nie zrobila nic a dzisiaj pluje jadem na nas, jak to jej nic nie pomoglismy jak jej bylo ciezko, a probowalismy wykorzystac.
Do tego obmawia po dalszych znajomych, napuszcza, skloca, rozpowszechnia zlosliwe plotki, sprawy prywatne ktore powinny byc trzymane w sekrecie, a do tego czesto plotki calkiem nie prawdziwe. Bierze wcale jakis zlosliwy odwet. wyplakiwala sie jak to jej ciezko z takimi rodzicami, mysli samobojcze, a jak dostawala porady - zrob to i tamto, oddziel sie od nich, pomozemy z mieszkaniem, praca to zaczela sie rzucac, ze rzadzimy sie jej zyciem, ze rozkazujemy. Teraz od kilku tygodni, ze chcielismy ja wykorzystac, ze nie pomoglismy jak ona miala tak ciezko i wszystko musiala robic sama.
Pal licho taka znajoma, trzeba sie od niej odciac, ale mnie zastanawia - o co to chodzi takim osobom?
Znajoma to nie rodzina, robi syf po dalszych znajomych, trudno, sa z tego problemy ale to minie, ale siostra to juz rodzina i tez robi syf po znajomych, wygaduje brednie nie zgodne z faktami.
Nie rozumiem o co takim ludziom chodzi
Ktos mi wyjasni?