docentowa78
23.02.16, 23:59
witam...pisze bo muszę się komuś wygadać. moja siostra nie może zrozumieć ze od śmierci męża z nikim nie wspolrzylam. I ze nawet nie mam póki co na to ochoty. nie będę przecież biegała na golasa w oczekiwaniu na faceta. poza tym żeby było coś to musi być ktoś. I ciężko jej to pojąć. męczy mnie pytaniami ale jak ? że jak ja tak nic? owszem śni mi się czasem ...ale w życiu kompletnie mnie ten temat nie obchodzi....też tak macie?