Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodzinny

04.03.16, 18:41
On - po 40tce, kawaler, kilka lat sam, zamozny
Ja - po 30tce, panna, kilka lat sama, finansowow daje rade.
Poznalismy sie, spotkalismy i na 2-ej randce poszlismy do lozka.Bylo fajnie, mowil o wspolnym mieszkaniu, do czasu pierwszej klotni.Klotnia byla stanowcza,konkretna,nie obrazalam go, powiedzaialm tylko czego wymagam - aby zerwal kontakt ze swoja byla ,ktora on bardzo kocha i wszedzie ma jej zdjecia.Nie zrozumial, obrazil sie, brak kontaktu z jego str.
Jestesmy za granica.Probowalam to naprawic, pogodzic sie, wyslalam z przeprosinami 2 maile ale nic, on nie odpisal czyli nie chce kontaktu.

I tu sie martwie,nie znam ani jego nazwiska, ani adresu.Mam tylko jego maila, nr telefonu i mniej wiecej wiem, gdzie pracuje.

Czekam na miesiaczke i boje sie strasznie.Dziecko to dla mnie nie problem,jestem gotowa psychicznie i fizycznie, lubie dzieci ale nie mam ,gdzie sie podziac jak bede w ciazy.Prace mam, ale z niej w tym kraju nie utrzymam sie, sluzba zdrowia-tez platna,na co mnei nei stac.Po pracuje do konca ciazy.
Pewnie wroce do Polski ale potrzebuje wsparcia.W domu rodzinnym jest toksyczny ojciec,mama nie zyje.Ojciec mnie przyjmie pod swoj dach, pieniadze swoje mam ale bedzie trzaskal drzwiami, ze mu przeszkadzam, zajomowal kuchnie.Ja z nim nie rozmawiam od ok.10 lat bo mnie bil i wyrzucal z domu.Wsparcia u niego nie mam, nie wiem kto mi pomoze przy porodzie.

Co zrobic aby on wrocil jakbym byla w tej ciazy i pomogl przy porodzie?do dziecka powinien przyznac sie.
    • moni_kaw Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 04.03.16, 20:53
      jeżeli jesteś w ciąży to go informujesz i tyle
      w razie draki są badania DNA
      nie mam czasu teraz się rozpisywać, ale zapewniam cie że nic lepszego niż dziecko cie w życiu nie spotka:)
      a jak postąpi facet jest mniej ważne, trzymaj się:)
    • krokodil123 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 04.03.16, 21:09
      Z czystej ciekawości się spytam. Nie znasz nazwiska faceta, nie znasz jego adres, ale "...... ktora on bardzo kocha i wszedzie ma jej zdjęcia" To gdzie on ma te zdjęcia byłej jak chyba u niego nie byłaś, albo się mylę.
    • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 13:05
      Jeśli Ty po drugiej randce komunikujesz facetowi swoje wymagania przy pomocy awantur, to nie dziwię się, że nie chce Ciebie znać. Nie byliście w żadnym związku, nie rozumiesz tego?
      Przerażające jest też, że nie znając faceta idziesz z nim do łóżka i nie dbasz o antykoncepcję, zwłaszcza, że warunków do posiadania dziecka nie masz.
      Ja myślę, że nie wróci.
      • moni_kaw Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 13:35
        a rozumiem, że ten facet to nie poszedł do łóżka z kobietą, której nie zna? nie dbał o antykoncepcje?zwłaszcza, że warunków do posiadania dziecka nie miał (kocha inną kobietę);
        • triss_merigold6 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 13:47
          Biorąc pod uwagę, że laska nie zna jego nazwiska ani adresu, to tak dużo nie ryzykował.

          Cóż, pani nie pierwsza i nie ostatnia przywiezie pamiątkę ze zmywaka.
        • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 15:50
          A nie sądzisz, że autorka powinna myśleć o sobie i fakt, że facet może też ponieść jakieś konsekwencje ( finansowe ) nie powinien ją z tego myślenia zwalniać? Dorosła kobieta w pełni świadomie zdecydowała się na określoną sytuację i teraz boi się strasznie?
          • panizalewska Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 16:00
            Dużo jest takich ludzi, serio. Nie usprawiedliwiam, stwierdzam fakt tylko. Nic nie powinno zwalniać z myślenia dorosłego człowieka, płci obojga
        • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 17:46
          Rozumiem, że reprezentujesz postawę typu - facet nie dba o antykoncepcję, to co, ja będę? Dość szokująca w sytuacji, gdy to kobieta ponosi większe konsekwencje takiej beztroski.
          • moni_kaw Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 20:42
            nie, nie prezentuje takiej postawy, zdziwiłabyś się, ale nie o mnie tutaj
            autorka wątku do którego się odniosłam tradycyjnie już potępia tylko kobietę
            a zawiniły głupotą obie strony i obie strony poniosą konsekwencję, kobieta wiadome, facet najpewniej finansowe + wisząca nad nim latami konieczność wytłumaczenia swojej głupoty własnemu dziecku, bo prawdopodobnie kiedyś ono zacznie ojca szukać
            i tylko tyle
            • triss_merigold6 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 20:58
              To jeszcze najpierw laska musi go namierzyć i udowodnić mu ojcostwo. Ewentualne, oczywiście, bo może sie okazać, że wcale nie jest w ciąży.
              • moni_kaw Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 21:02
                nie ośmieszaj się, XXI w, internauci namierzyli nikomu niezaznaną gó...arę w tydzień, bo się skrzyknęli na fb,
                w najgorszym razie średnio rozgarnięty prywatny detektyw ustali dane faceta w tydzień najdalej;
                co do udowodnienia to chyba sprawa jasna i wynik DNA nie pozostawia złudzeń, przynajmniej dla sądów;
                • triss_merigold6 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 21:36
                  Prywatny detektyw chyba nie pracuje społecznie, a autorka - jeśli to ta o której myślę z ematki tylko ma inny nick - nie ma kasy praktycznie na nic poza przeżyciem.
                  Oczywiście, badanie DNA nie zostawia złudzeń ale wymaga pozwania cudzoziemca i wyegzekwowania, żeby poddał się badaniom.

                  Wszystko można tylko czas, koszty i poziom skomplikowania są inne niż w wypadku pana o znanych pani danych osobowych i z tego samego kraju.

            • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 21:17
              Nie bardzo wiem o jakiej autorce wątku, potępiającego tylko kobietę piszesz.
              To, co piszesz, jak najbardziej świadczy o Tobie.
              Beztroska faceta nie zwalnia z odpowiedzialności kobiety.
              Facet mógł nie wiedzieć, że autorka się nie zabezpieczyła i ma akurat płodne dni. Ona wiedziała o tym doskonale. Jest spora szansa, że facet nigdy się nie dowie o ciąży, o ile ta ciąża nie jest tylko pobożnym życzeniem autorki. Mam bardzo poważne podejrzenia, że autorka to redlinkatoja, a ta zrobiłaby dużo, by się zrealizować rodzinnie i rodzicielsko.
              • moni_kaw Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 21:22
                redi kto?
              • moni_kaw Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 21:27
                >Facet mógł nie wiedzieć, że autorka się nie zabezpieczyła i ma akurat płodne dni. Ona wiedziała o
                typowe, biedny facet nie wiedział....
                dlaczego kobiety są w stosunku do siebie tak wredne? naprawdę tego nie rozumiem, laska z głównego wątku bardzo możliwe że zostanie samotną matka, no ale cóż - dobrze jej tak, nie zabezpieczyła się, bezmyślna, ba - nawet danych z dowodu nie spisała
                no ale facet, cóż - przecież mógł bidulek nie wiedzieć, i dalej tak w nieświadomości ew ojcostwa pozostanie
                • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 04:41
                  Piszę o faktach i nie ma w tym nic wrednego. To nie jest normalne, że kobieta świadomie decyduje się na ciążę z facetem, którego nie zna. Nie pomyślała o sobie, ale przede wszystkim nie pomyślała o dziecku.
                  Ciągle przyjmujesz straszliwie nieodpowiedzialną postawę zwalania odpowiedzialności za siebie na drugiego człowieka. Kobieta ma obowiązek myśleć o sobie bez oglądania się, że ktoś to zrobi dla niej. Nie ma tu użalania się nad facetem.
                  • moni_kaw Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 07:27
                    Ale to właśnie Ty prezentujesz taką postawę jaką mi zarzucasz, sugerując ze facet jest zwolniony z myślenia o antykoncepcji bo przecież myślał że kobieta bierze pigułkę
                    • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 09:29
                      Ja w ogóle nie pisałam o facecie, bo jego niefrasobliwość jest nieistotna. Autorka widząc, że się nie zabezpiecza mogła i powinna uczynić to sama. Ona chciała zajść w ciążę, bo zakładam, że 34 letnia kobieta uprawiając seks w dni płodne decyduje się na ciążę.
                      Te przepychanki, że facet też odpowiedzialny i przypisywanie mi nienawiści do kobiet, bo uważam, że powinny się o siebie troszczyć, to skrajna niedojrzałość.
                      Ile Ty masz lat kobieto, że oczekiwanie odpowiedzialności za siebie w tak ważnych sprawach bierzesz za nienawiść? Zawsze pewnie zwalasz winę za swoje wybory na innych.
                      Moja córcia ma 17 lat i jak sobie pomyślę, że mogłaby zachować się równie bezmyślnie i skomplikować, jeśli nie zmarnować sobie życie, to aż mnie trzęsie. I nie jest to wyrazem nienawiści, tylko troski. Jestem jej mamą, kocham ją i chcę, by nie powierzała odpowiedzialności za swoje życie obcym facetom.
                      • moni_kaw Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 20:56
                        >bierzesz za nienawiść? Zawsze pewnie zwalasz winę za swoje wybory na innych.
                        niczego na nikogo nie zwalam, ale jeżeli podejmę głupią decyzję to PO FAKCIE zajmuje się rozwiązanie już zaistniałej sytuacji a nie męko-leniem jaka to głupia byłam;
                        w stosunku do bliskich stosuje te samą zasadę
                        • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 07.03.16, 07:03
                          Widzisz, to Ty zarzuciłaś mi nienawiść do kobiet, co jest skrajnie głupim uogólnieniem. I jednak nie szukasz rozwiązań, tylko jak małe dziecko wykrzykujesz "a on też, on też! ) szukając współwinnego sytuacji, tam, gdzie kobieta mogła i powinna myśleć co sobie robi.
                    • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 11:39
                      No jakoś do Ciebie nie dociera, że w kwestią odpowiedzialności faceta się w ogóle nie zajmuję. Zresztą nie wiemy co myślał i czego nie myślał. Nie wiemy, co mu autorka powiedziała. Wiemy, że mając dni płodne przespała się z obcym facetem i teraz trzęsie portkami i szuka ratunku na forum.
                • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 12:01
                  A jeszcze tak z czystej ciekawości. Jakby Twoja córka sypiała z nowo poznanymi facetami, to chciałabyś, by stosowała antykoncepcję, czy uznałabyś, że skoro faceci o tym nie myślą, to córka też nie musi? Ograniczyłabyś troskę o córkę do użalania się, że zostanie samotna mamą?
                  Aż trudno mi w to uwierzyć.
                  • moni_kaw Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 19:12
                    Nie mam córki, ale gdyby tak teoretycznie bliska mi kobieta była w sytuacji jak autorka wątku to na milion procent nie podjęłabym wątku - a bo nie myślałas o antykoncepcji, przecież ona to wie!!!!
                    • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 07.03.16, 06:58
                      Jeśli 34 letnia kobieta decyduje się na ciążę z człowiekiem o którym nic nie wie ( nie była u niego w domu, nie wie nawet czy rzeczywiście nie ma rodziny, człowiek nawet jej się nie przedstawił ), to jest to jednak szczyt głupoty i nieodpowiedzialności. Przecież nawet nie ma gdzie mieszkać. Tej kobiecie się nie da pomóc, bo głaskanie jej po główce żadną pomocą nie jest.
                      • 71tosia Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 07.03.16, 09:56
                        ale to co ty o niej wypisujesz tez pomoca nie jest.
        • ann.38 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 18:06
          moni_kaw napisał(a):

          > a rozumiem, że ten facet to nie poszedł do łóżka z kobietą, której nie zna? nie
          > dbał o antykoncepcje?zwłaszcza, że warunków do posiadania dziecka nie miał (ko
          > cha inną kobietę);

          Mnie się wydaje, że tu nie chodzi o obarczanie kobiety większą winą tylko o to, że akurat ona tu napisała, więc radzimy jej i piszemy do niej. Ponadto nawet jeżeli winna jest również (albo tylko) druga strona, to dorosła osoba znająca życie powinna zadbać o swoje interesy, swoje bezpieczeństwo. No ale zgadzam się, że teraz nie czas na moralizowanie autorki tylko jakieś dobre rady.
    • 71tosia Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 13:49
      w kraju w ktorym pracujesz sa jakies intytucje pomagajace samotnym matkom/kobetom w ciazy? Moze poszukaj takich informacji. No i czy napewno jestes gotowa na to by byc samotna matka? Na faceta nie licz, z pewnoscia nie na wsparcie psychiczne, czytalam twoje wczesniejsze wpisy na ematce, znajomosc od poczatku nie rokowala i raczej dobrze ze sie skonczyla. Jezeli bedziesz pewna ze jests w ciazy i ze chcesz tego dziecka to poinformuj go o tym SMSem, nie rozpisuj sie, nie planuj, nie strasz, nie namawiaj na powrot, dodaj zgodnie z prawda ze nie planowalas ale sie stalo, jestes przygotowana na to by poniesc konsekwencje ale musisz wiedziec na czym stoisz. Jezeli nie bedzie reakcji to zostaje niestety kosztowna droga prawna, przede wszystkim musisz ustalic jak sie nazywa, z pewnoscia sa firmy detektywistyczne ktore moga to zrobic na podstawie numeru telefonu etc.
      ps jezeli nie jestes w ciazy to miejmy nadzieje ze ta hstoria cie czegos nauczy.
    • angazetka Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 18:52
      Też bym zwiała od osoby, która po dwóch randkach robi awantury i rości sobie pretensje do włażenia z butami w moje życie. Przekichałaś sprawę.
      • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 19:52
        Na tym etapie związku autorka nie miała prawa stawiać wymagań. Takich spraw nie załatwia się też przy pomocy awantur. Każdy by nawiał, bo to bardzo źle rokuje.
        Czy nie jesteś czasem redlinkatoja?
        • 71tosia Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 05.03.16, 23:31
          autorka o ile dobrze kojarze w innej dyskusji ujawnila troche wiecej szczegulow, akurat ja jestem innego zdania oboje maja problemy, ona zbyt na na sile chciala bliskosci (co moze nawet zrozumiale zwazywszy na toksyczne relacje w rodzinie) ale on tez, na drugiej randce snul juz plany o wspolnym zyciu, zwrocenie mu uwagi ze powinien najpierw uporzadkowac swoje sprawy jest jak najbardziej ok.
          Jezeli jest w ciazy to mam nadzieje ze bedzie dobra mama.
          • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 04:47
            Snuł plany o wspólnym zamieszkaniu, nie życiu. Zwrócenie uwagi przez zrobienie awantury jest jasnym sygnałem, że z tej znajomości trzeba się wycofać, bo kobieta będzie zawsze egzekwowała swoje przy pomocy awantur - nie każdy tak lubi.
            • 71tosia Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 16:05
              nie wiesz o czym snul, nie wiemy naprawde dlaczego sie wycofal (akurat te idiotyczne rady by wprost powiedziec panu co mysli o tym ze pan chetnie opowiada o bylej, dostala na forumowiczek), sytuacja jest jak jest wiec rozwazania na temat antykoncepcji mozna sobie tez darowac. Ona szuka rady a nie oceny wlasnej osoby, nie mamy dla niej rady to moze powstrzymajmy sie od oceny?
              • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 16:26
                Autorka jasno napisała dlaczego się wycofał. Też bym się wycofała, gdyby dopiero co poznana osoba urządzała sceny zazdrości i awantury. Ona mogła jedynie zasygnalizować, że szuka osoby gotowej do założenia rodziny i jeśli pan miał inne plany mogła się wycofać.
                Dorosła osoba chciała zmusić wrzaskiem inną dorosła osobę, by kogoś przestała kochać i decyduje się na dziecko z człowiekiem, którego nazwiska nie zna????
          • stonkamarnotrawna Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 07:50
            Jaki tytuł tego innego wątku tej autorki? Tez na ŻR?
            • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 09:34
              Jeśli to redlinkatoja, a jestem o tym przekonana, bo wszystkie fakty i sposób pisania się zgadzają, to założyła szereg wątków na różnych forach. Od lat szuka faceta i opisuje swoje starania i wynikające z tego problemy na forum.
              • stonkamarnotrawna Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 11:22
                Masz racje. Sposób pisania taki sam. Należy tylko życzyć powodzenia i okresu :)
              • alpepe Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 12:04
                Na bank to ona.
      • ann.38 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 17:57
        angazetka napisała:

        > Też bym zwiała od osoby, która po dwóch randkach robi awantury i rości sobie pr
        > etensje do włażenia z butami w moje życie. Przekichałaś sprawę.
        Na drugiej randce poszli do łóżka, natomiast, na której powiedziała o oczekiwaniach, że on zerwie kontakt z ex (o awanturach nie było tu mowy), tego nie wiemy. Skoro mówił o wpsólnym mieszkaniu (tak, wiem, to jeszcze nie obietnica, że zawsze razem itd) to nie widzę nic dziwnego w tym, że przedstawiła swoje stanowisko dotyczące kontaktów z ex.
        • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 18:15
          ann.38 napisał(a)
          > (o awanturach nie było tu mowy),
          ---------------------------
          do czasu pierwszej klotni.Klotnia byla stanowcza,konkretna,nie obrazalam go, powiedzaialm tylko czego wymagam - aby zerwal kontakt ze swoja byla ,ktora on bardzo kocha i wszedzie ma jej zdjecia.Nie zrozumial, obrazil sie, brak kontaktu z jego str.
          --------------------
          Kłótnia to nie awantura?
          Znajomość nie mogła być zaawansowana, skoro kobieta nie wie nic o mężczyźnie, nie zna nawet jego nazwiska. Zresztą, nie tylko wykłócała się ( bez obrażania faceta, tzn pewnie wyzwisk ), zatroszczyła się o potomka z tym obcym mężczyzną. Nawet nie wie, czy ma może żonę i czy nie jest jakimś świrem.
          • ann.38 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 18:25
            basiastel napisała:

            > Kłótnia to nie awantura?

            Raczej awantura to coś więcej a ponadto cały czas podkreslasz, że ona wrzeszczała i urządziła awanturę, natomiast, co jest prawdopodobne to to, że ona zaczęła ze swoimi wymaganiami, dalej to już obydwoje mogli tak samo się kłócić czy jak wolisz- awanturować. Jak proponował wspólne mieszkanie, to mógł liczyć się z jakimiś oczekiwaniami z jej strony.
            • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 19:02
              Nie tylko kobieta ma oczekiwania, on też miał swoje. Szybko się okazało, że są nie do pogodzenia. Skoro facet nie chce autorki znać, to istotne powody.
              • ann.38 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 19:17
                basiastel napisała:

                > Nie tylko kobieta ma oczekiwania, on też miał swoje. Szybko się okazało, że są
                > nie do pogodzenia. Skoro facet nie chce autorki znać, to istotne powody.

                No to raczej na pewno. Każdy związek czy znajomość się tak kończy, że są różne oczekiwania. Ale nadal nie ma powodu do snucia wyobraźni co do przebiegu "awantury", liczby randek i tego co pan naprawdę myślał i planował i dlaczego odszedł.
    • hermenegilda_zenia Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 15:31
      Jaki związek, gdzie? Gadki o wspólnym zamieszkaniu po drugim spotkaniu zakończonym łóżkową konsumpcją i wisienka na torcie - te wszystkie dalekosiężne plany z kimś, kogo pani-wątkodajka nie zna nawet nazwiska? To się nazywa brak kontaktu z rzeczywistością. Sorki, ale nie wierzę, że można być tak głupim/naiwnym/czy co tam jeszcze - odpowiednie wpisać.
      • 71tosia Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 15:57
        problemy pani wynikaja w duzej mierze z jej bardzo trudnej sytuacji rodzinnej z braku akceptacji etc a pisanie na forum ma chyba na celu pomoc a nie pograzyc osobe proszaca o rade? Autorka nie wyglada na ososbe specjalnie silna psychicznie, moze warto powstrzymac sie wiec od oceniana jej? Jezeli nie mozesz udzeilic jakies sensowenej rady to moze lepiej zamilknac, bo mozna kogos bardzo skrzywdzic.
        • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 16:31
          71tosia napisała:

          Autorka nie wyglada na ososbe specjalnie silna psychiczn
          > ie, moze warto powstrzymac sie wiec od oceniana jej?
          -------------
          Ma wystarczająco dużo psychicznej siły, by wrzaskiem komunikować swoje oczekiwania wobec nowo poznanego mężczyzny.
          • ola_dom Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 16:57
            basiastel napisała:

            > Ma wystarczająco dużo psychicznej siły, by wrzaskiem komunikować

            Basiastel - naprawdę sądzisz, że komunikowanie się wrzaskiem jest objawem jakiejkolwiek siły psychicznej...?
            • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 17:06
              Agresja to jednak siłowe rozwiązanie.Takie osoby z delikatnością psychiczną mi się nie kojarzą.
              Psy potrafią jazgotać ze strachu, może autorka tez tak ma.
              • ola_dom Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 07.03.16, 10:26
                basiastel napisała:

                > Psy potrafią jazgotać ze strachu, może autorka tez tak ma.

                Ale chyba nie uważasz strachu za przejaw siły psychicznej?
                Żadna agresja nie jest przejawem siły psychicznej, tylko właśnie jej braku.
            • 71tosia Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 17:21
              Droga Basiu, autorka robi wrazenie osoby totalnie zagubionej, slabej a przede wszystkim bardzo samotnej, naprawde sadzisz ze obrazajac ja jakos jej pomagasz? Co do 'wrzasku' to wlasnie tak doradzily jej ososby z forum ematka (nie w jedenym lecz w dziesiatkach wpisow), moze nie powinna ale czasami sie niestety zdarza, ze majac metlik w glowie podarzamy za nie najmadrzejszymi radami innych.
              • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 17:37
                Nigdzie nie użyłam słów uznanych powszechnie za obraźliwe. Dlaczego twierdzisz, że ją obrażam?
                Osoba kulturalna i nieagresywna nie będzie urządzała awantur, nawet jak 1 tys. osób z forum będzie ją do tego namawiać. Ta kobieta ma 34 lat i ponosi odpowiedzialność za swoje czyny. Żyje wśród ludzi i powinna wiedzieć jakie zachowania są akceptowalne.
                • ann.38 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 17:51
                  Basiu, tam nie ma nic o tym, że autorka wrzeszczała. Jest napisane, że była kłótnia i że ona powiedziała, że oczekuje zerwania z tą ex i tyle. Kłótnie mogła się wywiązać po prostu z inicjatywy ich dwojga, albo pan się zdenerwował tymi wymaganiami i tyle. I owszem- osoby słabe psychicznie, z kompleksami często obrażają się, reagują niegrzecznie itp ponieważ nie są asertywne, "biorą wszystko do siebie", przejmują się opiniami/stosunkiem do nich innych osób, czują się niepewnie itd.
                  • ann.38 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 18:15
                    I nie wynika z postu, że owa "awantura" miała miejsce już po drugiej randce. Na drugiej poszli do łóżka, ale potem jeszcze mówił o wspólnym zamieszkaniu i jakaś tam relacja się mogła wywiązać, która skłoniła autorkę do postawienia warunku o zerwaniu z ex. To nie jest tak, że dopiero po oświadczynach mamy prawo mówić o oczekiwaniach.
                    • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 18:57
                      Tak "powiedziała", że facet nie chce jej znać.
                      • ann.38 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 19:23
                        basiastel napisała:

                        > Tak "powiedziała", że facet nie chce jej znać.

                        Jeżeli już mamy sobie coś dopowiadąć, to bardziej prawdopodobne jest, że pan jednak nie jest gotowy na rozstanie się z ex a nie, że tak się przestraszył rzekomych wrzasków.
                        • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 07.03.16, 07:09
                          No najwyraźniej podzielasz opinie autorki, że awantury to nic takiego. Ja bym dała kobiecie kopa za awanturowanie się. Niech sobie dalej przy pomocy awantur rozwiązuje sprawy życiowe. I myślę, że warto jej uświadomić, że nie tak się rozwiązuje problemy.
                          • triismegistos Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 09.03.16, 17:01
                            Odnoszę wrażenie, że ostatnio w internetach zachodzi jakiś wtórny analfabetyzm. Niby ludzie składają lieterki, niby coś piszą, niby coś przeczytali, ale rozumienia teksu pisanego brak.
                            Czy możesz łakawie zacytować skąd wytrzasnęłaś te wrzaski i inne insynuacje wobec autorki wątka? Albo przynajmniej je odszczekać?
                            • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 09.03.16, 17:58
                              Klotnia byla stanowcza,konkretna,nie obrazalam go,
                              ------------------------------------
                              Stąd! Wyobrażasz sobie kobieto stanowczą kłótnię bez krzyku?
                              To co piszesz, odnosi się do Ciebie. I żadnych insynuacji z mojej strony nie było i odszczekiwania nie będzie.

                              Drogie Panie, napuściłyście kobietę na faceta, by mu zrobiła awanturę - podobno.
                              Nie wiem konkretnie które to panie, ale ponoć się setka zebrała.
                              Aktualnie twierdzicie, że awantury nie było, a gdy wskazałam na słowa autorki, to wyszło, że kłótnia to nie awantura, choć to synonim.
                              A w ogóle, to próbujecie wszelkimi sposobami zrobić z autorki ofiarę, choć nikt jej żadnej krzywdy nie zrobił, bo się na całą sytuację godziła, a to dorosła osoba.
                              • triismegistos Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 09.03.16, 18:16
                                Owszem.
                                Wyobrażam sobie kłótnię bez krzyków. Ba, 90% kłótni, jakie uskuteczniam obuwa się bez krzyku.
                                Nie mam też problemu z wyobrażeniem sobie kłótni, w której krzyczy tylko jedna strona.
                                Owszem, wierzę bez większych zastrzeżeń, że ty, kiedy już komuś artykułujesz jakieś uwagi, to tylko wrzaskiem i awanturami, ale nie przykładaj swojej miary do wszystkich, bo to niesmaczne jest.
                                Autorka napisała wyraźnie, jasno, po polsku, poprawnym językiem, że
                                a) zwróciła typowi uwagę, że nie podoba jej się stosunek pana do jego ex
                                b) nie obrażała go
                                c) wynikła z tego kłótnia.
                                Cała reszta to twoje chore wymysły.
                                • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 14.03.16, 18:26
                                  Owszem, wierzę bez większych zastrzeżeń, że ty, kiedy już komuś artykułujesz jakieś uwagi, to tylko wrzaskiem i awanturami, ale nie przykładaj swojej miary do wszystkich, bo to niesmaczne jest.
                                  ------------
                                  Jakie ty masz powody tak twierdzić? Widziałaś mnie zapewne w trakcie kłótni, prawda?
                                  Widziałam za to mnóstwo kłócących się osób i wiem jak to zwykle wygląda. Skopiuję ponownie.
                                  www.google.pl/search?q=k%C5%82%C3%B3tnia&hl=pl&biw=875&bih=471&site=webhp&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwi70O_Q1sDLAhWME5oKHX4FB7gQsAQIIA

                                  I to nie są moje chore wymysły.
                                  • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 14.03.16, 18:29
                                    Aha, wśród tych dziesiątek pań namawiających autorkę do zrobienia awantury mnie nie znajdziesz. Domyślam się, natomiast, że ty do boju zagrzewałaś.
                                  • triismegistos Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 14.03.16, 19:14
                                    Jak to jakie?
                                    "Stąd! Wyobrażasz sobie kobieto stanowczą kłótnię bez krzyku?"
                                    Już zapomniałas co pisałaś? Przykre, ale wystarczyło zerknąć wyżej i nie musiałabyś się wygłupiać.
                                    " Domyślam się, natomiast, że ty do boju zagrzewałaś."
                                    A te domysły to wyciągnęłaś z tego samego źródła, co insynuacje na temat wymuszania czegoś wrzaskiem przez autorkę?
                              • ola_dom Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 10.03.16, 11:49
                                basiastel napisała:

                                > Klotnia byla stanowcza,konkretna,nie obrazalam go,
                                > ------------------------------------
                                > Stąd! Wyobrażasz sobie kobieto stanowczą kłótnię bez krzyku?

                                Mnie przede wszystkim dziwi, że Ty sobie takiej nie wyobrażasz.
                                A jednak - można się bardzo konkretnie pokłócić, wcale niekoniecznie podnosząc głos. Można syczeć zamiast krzyczeć, można cedzić słowa, można być bardzo stanowczym i nieprzejednanym - wszystko bez krzyku.
                                • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 14.03.16, 12:17
                                  A syczenie i cedzenie to jakieś lepsze formy agresji od krzyku?
                                  • triismegistos Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 14.03.16, 17:25
                                    Jak byś nie obracała sprawy z historii nijak nie wynika, że autorka wymusza cokolwiek krzykiem.
                                    • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 14.03.16, 18:15
                                      Dobrze, uściślijmy - kłótnią.
                                      www.google.pl/search?q=k%C5%82%C3%B3tnia&hl=pl&biw=875&bih=471&site=webhp&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwi70O_Q1sDLAhWME5oKHX4FB7gQsAQIIA
                                      • triismegistos Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 14.03.16, 19:11
                                        Z postu startowego wciąż nie wynika, ze autorka wymusza cokolwiek za pomocą kłótni. Wynika z niej tyle, że kłótnia wynikła w wyniku zgłoszonych uwag.
                                        Tyle. Tylko tyle i aż tyle.
                                        Wierzę, że taki wtórny analfabetyzm utrudnia życie, ale nie ma żadnego powodu, żebyś się z tego powodu wyżywała na bogu ducha winnych forumkach.
                  • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 18:19
                    Kłótnia była konkretna, jak sama autorka przyznała, a kłótniom towarzyszy raczej krzyk.
                    Oczekiwania mogła wyrazić w sposób bardziej cywilizowany. Dla mnie to też byłby koniec znajomości. Niech leczy swoje kompleksy gdzie indziej.
                    • ann.38 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 18:29
                      Nie wiemy jak wyraziła swoje oczekiwania, kłótnia mogła wynikać z jego reakcji. Ponadto kompleksy nie zawsze wymagają jakiegoś specjalnego leczenia. Zresztą nie twierdziłam, że ma je leczyć przy pomocy tego pana, jedynie odniosłam się do Twoich opinii jakoby zachowywała się agresywnie.
                      Nie wiem dlaczego tak się na nią wściekasz. Napisz swoje zdanie na spokojnie i już.
                      • basiastel Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 18:55
                        No dobrze, leczenie to może nieadekwatne słowo, bo wrzaskiem niczego nie uleczy. Nie chciałabym ponosić konsekwencji kompleksów tej pani. Jeśli autorka twierdzi, że było konkretnie i stanowczo, aczkolwiek bez obrażania pana, to znaczy, że była agresorem.
                        • 71tosia Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 06.03.16, 19:36
                          Basiu proponuje by poprzestac oceniania zachowania tej pani, mleko sie wylalo. Jezeli jest naprawde w ciazy a w perspektywe ma bycia samotna matka bez wsparcia ze strony rodziny to naprawde nie ma sensu teraz sie zastanawiac nad antykoncepcja czy tez nad tym jak sie z panem rozstala. Mysle ze bardziej cenne beda konkretne porady gdzie i jak szukac pomocy.
    • beverly1985 Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 07.03.16, 19:28
      Zrob test ciazowy zamiast tak czekac.
    • akn82 Przecież to troll 09.03.16, 19:48
    • wuika Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 10.03.16, 11:20
      Autorka zapodała temat prawie tydzień temu i zamilkła? :>
      No cóż.
      Jeśli nie mieszkasz w Polsce, a nie mieszkasz, to musiałabyś mieć cholernego pecha, żeby być akurat w kraju, w którym aborcja jest nielegalna. Jeśli więc okaże się, że jesteś w ciąży, a nie chcesz jej, to naprawdę, masz rozwiązanie. W tym czasie (zanim się dowiesz, czy jesteś w ciąży, czy nie, ew. do momentu podjęcia decyzji co z ciążą robisz), starasz się namierzyć pana, tak, że w przypadku, kiedy uznasz, że dziecko jednak na świecie ma się pojawić, mieć punkt zaczepienia do ew. roszczeń związanych z ojcostwem.
    • fifkum Re: Chyba ciaza a on odszedl + toksyczny dom rodz 10.03.16, 12:08
      przede wszystkim nie panikuj, najpierw sie dowiedz czy jest ciąża ;)
Pełna wersja