Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kraju??

16.03.16, 11:54
Witam. Stoje przed podjeciem najtrudniejszej decyzji..Moja sytuacja: mieszkam z mezem i dzieckiem (6lat) w Anglii. My sami jestesmy przed 40 rz. I teraz: dziecko tutaj zaczelo chodzic do szkoly,nie ma mnostwa znajomych,przyjaciol,jest nadal bariera jezykowa(bedzie co najmniej jeszcze 1 lub 2 lata). Problem jest taki ze: ja NIE WIEM CO ROBIC bo chce wracac do kraju i od wrzesnia tego roku poslac dziecko do szkoly w polsce ,od zerowki. Moj maz natomiast nie wroci,ze wzgledu na prace tutaj,nie ma mowy o powrocie z nami. Wlasciwie to zawsze planowalismy zyc z dzieckiem w Pl. Potem ja wrocilam sama z dzieckiem na 2 lata,gdy bylo malutkie. Kiedy mialo 3 latka znowu wrocilam do meza i tam jestesmy juz prawie 3 lata. Mieszkalibysmy u dziadkow. Sami bez meza. Z drugiej strony ,zostalabym tutaj razem z mezem ale nie moge poniewaz moje dziecko nie ma rodzenstwa i kiedys,kiedys- bedzie tutaj zupelnie SAMO. Nie mamy tez tutaj, w Anglii,zadnej rodziny z dziecmi ,wogole -nikogo. A na drugie dziecko jest juz -za pozno, z racji mojego wieku. Co robic??? Wracac do kraju w ktorym teoretycznie bedzie mialo gorszy start , ale bedzie mialo jakakolwiek RODZINE, czy pozostac tutaj (jest bez rodzenstwa a to moze sie nagatywnie odbic na nim kiedys w przyszlosci,bedzie samiutkie,bo wiadomo przyjaciele to nie to samo,nawet maz czy zona odchodza a brat/siostra zostaje i zawsze moze liczyc chociazby na rozmowe). A w PL bedzie wychowywane bez taty i to tez wielki minus! Co lepsze dla dziecka : bycie tutaj z mama i tata ,i lepszy start w zycie (angielski,praca)-czy moze powrot do PL, bez taty -ale kiedys bedzie tam mialo przynajmniej dalsza rodzine( i zawsze w doroslosci moze wrocic do taty). Prosze o rade.
    • zuzi.1 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 12:10
      Zostac za granica w pełnej rodzinie. Do Polski w odwiedziny można latać raz na jakiś czas. Zacznij pracować nad poznaniem znajomych w miejscu zamieszkania, z dziecmi w podobnym wieku.Dziecko znacznie szybciej pokona barierę jezykowa, niż Ci się wydaje. Czy Ty sama masz problemy ze znajomością języka, czy nie? Ile masz lat?
      • zuzi.1 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 12:16
        Przed 40 rokiem zycia masz jeszcze spokojnie czas na kolejne dziecko. Bez stresu wiec.
    • jatojagodnik Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 12:22
      Chcesz rozbijać rodzinę TERAZ żeby w dalekiej przyszłości dziecko miało oparcie w jakichś hipotetycznych dalekich krewnych? Dla mnie to jakiś poroniony pomysł. tak jak twierdzenie, że przyjaciele są mniej warci niż rodzina. Przyjaciół sami wybiaramy, musimy zapracować na ich przyjaźń, na lojalność i na relacje - rodzina jest z "nadania" i nigdy nie wiadomo czego się spodziewać. Ja na przykład jestem jedynaczką, rodzinę mam dużą daleką i w zasadzie nie utrzymuję z nią kontaktów. Jeśli potrzebuję wsparcie i pomocy - to tylko przyjaciele.
      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 12:38
        Zgadzam sie. Tylko:zanim dziecko zdobedzie tych przyjaciol to "przejdzie" jakis horror w szkole,przez ta bariere jezykowa,a i jest ono niesmiale i przewrazliwione ,w domu nudy ,placze:kto dzisiaj przyjdzie sie bawic??czasami ktos przyjdzie 2 razy w tygodniu. Moje znajome maja po 2 dzieci -nie maja czasu na odwiedziny u znajomych. A czas ucieka. Ja sama spotkalam jedynakow ktorzy twierdza ze "to najgorsze nieszczescie"bycie jedynakiem. A w pl to chociaz tej bariery nie bedzie w szkole- tutaj dziecko "straci" jeszcze z 2 lata na opanowanie jezyka ,a i tak nie wiadomo czy nawiaze jakies znajomosci..
        • zuzi.1 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 12:48
          Masz depresyjny sposób myślenia, moze masz depresje. Wszystko widzisz w czarnych barwach. Zrób sobie podstawowe badania i Ew. suplementuj to czego Ci brakuje. Dziecko nie straci 2 lata na opanowanie języka, tylko zyska. Jesli zawsze widzisz tylko szklankę do polowy pusta, to jest to bardzo zla perspektywa postrzegania rzeczywistosci. Popracuj nad zmiana tej perspektywy.
        • arim28 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 12:50
          Dziecko nie straci dwoch lat na opanowanie jezyka.
          Dzieci ucza sie szybciej
          Nie masz w okolicy zadnych zajec dla dzieci, po poludniu?
          Cos ze sportu, moze byc nawet chor, bastlowanie?
          Tam mozna poznac inne dzieci i rodzicow do pogadania.

          I moze pomyslcie aby jednak dziecko nie zostalo jedynakiem ;-)


        • jatojagodnik Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 12:57
          Ale jaki horror? Dzieci naprawdę nie potrzebują wielkiego zasobu słów żeby się razem bawić. Nauczycielki są przygotowane do wciągania dzieci do wspólnej zabawy, nawet na migi. Nie zaszczepiaj dziecku swoich lęków przed obcymi, bo z Twoich słów wynika, że to Ty masz duży problem z nawiązywaniem relacji. Stąd pewnie to przekonanie o wyjątkowej roli rodziny-ostoi.
        • asia_i_p Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 17:51
          Ta bariera minie po dwóch miesiącach, nie dwóch latach. Jeżeli jest towarzyski - a najwyraźniej jest, skoro płacze o towarzystwo - to się wciągnie szybciutko.
        • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 19:39
          monikaszszsz napisał(a):

          > Moje znajome maja po 2 dzieci -nie maja czasu na odwiedzi
          > ny u znajomych. A czas ucieka. Ja sama spotkalam jedynakow ktorzy twierdza ze "
          > to najgorsze nieszczescie"bycie jedynakiem.

          Śmiem twierdzić że brak ojca jest większym nieszczęściem niż brak rodzeństwa.
          Na pewno nie chodzi tu o Ciebie i Twoje problemy towarzyskie?
          • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 20:36
            A, i jeszcze żeby ukazać absurd takiego rozumowania można iść dalej: oddajcie dziecko do domu dziecka, będzie miało rodzeństwa na pęczki.
        • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 17.03.16, 01:02
          Sorry co ty robisz z dzieckiem ze ono 3 lata nie złapało języka???
          Moze przeliczasz swoje leki na dziecko i sama nie znasz angielskiego to jest baiera dla was zeby nawiązać znajomosci.
          Puszczaj dziecku bajki po angielsku czytaj po angielsku, i przestań haiteryzowac.

          Dziecko chodzi na full time do szkoły i jeszcze istnieje bariera językowa? Cos ściemniasz.
          W życiu bym nie wróciła. Zdajesz sobie sprawę ze jeśli wrocisz nie bedziesz miec meza?
          Nie wierze w małżeństwa na odległość.
          Znam tu takich panów co rodzina w pl, dbają wysyłają kase, jeżdżą kilka razy do roku, a na boku maja wiecznie jakiejś pocieszycielki.
          I w sumie nie sa jacyś okropni , po prostu zycie nie da sie zyc przez x lat samemu.
    • napis_z_obrazka Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 13:05
      1. A co sie dzieje miedzy Toba a mezem? Czy Wy sie jeszcze kochacie?

      2. A jak maz z synkiem spedza czas razem po pracy i w weekendy?

      3. A propos: ``Co lepsze dla dziecka : bycie tutaj z mama i tata ,i lepszy start w zycie (angielski,praca)-czy moze powrot do PL, bez taty -ale kiedys bedzie tam mialo przynajmniej dalsza rodzine( i zawsze w doroslosci moze wrocic do taty). Prosze o rade.``

      A dlaczego ma w doroslosci wracac do taty albo czepiac sie dalszej rodziny? Nie lepiej, zeby zalozyl wlasna rodzine? Najblizsza!:-)
      (Tu jest Forum Zycie rodzinne, wiec takie preferencje;-)

      I jeszcze jedno. Bywa tez, ze jedynaki wolalyby miec duzo rodzenstwa a dzieci z rodzin duzych wolalyby byc jedynakami. O tym pisze m.in prof. Tatarkiewicz w traktacie ``O szczesciu`` (polecam).
      Jak ktos chce byc nieszczesliwy, to zawsze znajdzie powod.
      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 13:25
        A wiec ,do pyt 2.: jest dobrym tata,zawsze gdzies jezdzimy w weekendy z dzieckiem. a do pyt 1.: no wlasnie,ja mam taki zwiazek,ze czuje sie samotna..tutaj bardzo samotna. a w pl -byloby mi "mniej "samotnie.
        • jatojagodnik Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 13:30
          Czyli już mamy odpowiedź - nie chodzi o dziecko tylko o Twoja samotność.
        • napis_z_obrazka Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 15:24
          Proponuje zalozyc nowy watek. Co zrobic, zeby uporac sie z samotnoscia (mniejsza lub wieksza, gdziekolwiek;)? Forumki pomoga.
          Ja proponuje poszukac terapeutki, na dobry poczatek tej zmiany!
          I uznac, ze dylemat co lepsze dla synka nieatualny.
        • asia_i_p Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 17:53
          To trochę zmienia sytuację - myślałam, że powrót miałby być poświęceniem się dla dziecka, bezsensownym, bo dla dziecka lepiej jest zostać - ale teraz wygląda na to, że wasze interesy są sprzeczne.
          Chcesz kontynuacji tego związku? To kryzys czy koniec?
          • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 19:00
            Nie- az tak zle to nie jest. Po prostu wiele par czy tam malzenstw tak zyje: ona i dziecko w kraju a on-zarabia zagranica. Mam 2 braci -jeden z nich takze zyje zagranica,ma 2 dzieci i wiem jak wygladaja kontakty tych dzieci z nasza rodzina- beznadziejnie! Przyjezdzaja raz do roku na tydzien,dzieci nie maja zwiazku zadnego z dziadkami,sa jakby to napisac "obce". No ale brat ma 2 dzieci- a to jest zdecydowana roznica bo kiedys w tamtym kraju beda siebie mialy nawzajem, a moje ,jedno...? Nikogo tu nie bedzie miec. A jesli kontakty z moja rodzina po latach beda podobne- to ,to mnie przeraza. Kiedys "sluch" po moim dziecku zaginie-nikt nawet nie bedzie wiedzial co robi,czy zyje,gdzie teraz jest. To mnie przeraza.
            • ashraf Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 19:42
              Przecież twoje dziecko będzie mieć kiedyś swoją rodzinę!!
            • kj-78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 22:52
              > Mam 2 braci -jeden z nich takze zyje zagranica,ma 2 dzieci i wiem jak wygladaja kontakty tych dzieci z nasza rodzina- beznadziejnie!

              Ale to nie wina zagranicy, tylko brata. Moje dzieci sa urodzone za granica, a z dziadkami i rodzina w Pl maja swietny kontakt. Na wakacje jezdzimy do Pl, na Swieta tez, to nasz priorytet (nigdzie indziej nie jezdzimy jak mamy wolne, tylko do rodziny, bo to dla nas wazne). Po drugie prawie co wieczor rozmawiamy przez skype z dziadkami, to juz rytual, ktory wszyscy lubimy.

              Moje dzieci maja kuzynow w tym samym wieku w Polsce, i swietnie sie z nimi dogaduja i bawia, choc widza sie glownie 2 tygodnie w wakacje, i z rzadka na skypie.

              Naprawde mozna miec fajne kontakty z rodzina mimo emigracji, trzeba w to tylko wlozyc troche checi i wlaczyc odpowiednie priotytety.
            • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 17.03.16, 01:05
              Nie- az tak zle to nie jest. Po prostu wiele par czy tam malzenstw tak zyje: ona i dziecko w kraju a on-zarabia zagranica. Mam 2 braci -jeden z nich takze zyje zagranica,ma 2 dzieci i wiem jak wygladaja kontakty tych dzieci z nasza rodzina- beznadziejnie! Przyjezdzaja raz do roku na tydzien,dzieci nie maja zwiazku zadnego z dziadkami,

              Ae dziecku potrzebny jest ojciec i matka, a nie tabuny kuzynów babć i ciotek.
              Spytałam syna czy chce rozstania z tata?
            • jak-kania-dzdzu Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 17.03.16, 06:58
              Ważniejszy jest dla Ciebie kontakt dziecka z dziadkami i dalszym kuzynostwem niż z jego ojcem? Zdajesz sobie sprawę, że dziadkowie nie będą żyć wiecznie i być może nim syn pójdzie na studia, to dziadków zabraknie, a wujostwo czy kuzynostwo w perspektywie lat i własnych problemów i własnych, bliższych może mieć Twoje dziecko i jego problemy daleko gdzieś?
              Też mam rodzinę za granicą, też mają dziecko i mieszkają dużo dalej niż Anglia i kontakt mamy świetny i dziadkowie kontakt z wnukami mają i wnuki dziadków znają i kochają.
              Taki masz kontakt z rodziną pozostawioną w Pl jaki sobie wypracujesz. Tylko i wyłącznie, odległość nie ma tu nic do rzeczy.
            • jehanette Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 17.03.16, 12:25
              A jak sądzisz, że wyglądałby kontakt dziecka z własnym ojcem, gdyby mieszkało oddzielnie? To jest dopiero koszmarna wizja! Rodzice to najbliższa rodzina dla dziecka, a potem dopiero dalsza.
    • ashraf Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 14:29
      Strasznie dramatyzujesz. Nie każdy jedynak jest nieszczęśliwy, a znalezienie towarzystwa leży w twojej gestii. Nawet jeśli nie znasz języka (po 3 latach???) to w UK jest od groma Polaków. Znajdź sobie i dziecku jakieś zorganizowane zajęcia, poszukaj w lokalnych grupach, no po prostu nie mogę uwierzyć, że po kilku latach nie macie żadnych znajomych, przyjaciół. Poza tym dziecko nawiąże kontakty w szkole. Nauka języka też nie zajmie mu 2 lat, pod warunkiem, że będziecie je wspierać. Nie wiem jak można w ogóle rozważać pozbawienie dziecka ojca w imię - no właśnie, w imię czego? Myślę, że twój problem dotyczy nie miejsca zamieszkania, a pomysłu na siebie. Kim jesteś z wykształcenia, czy masz możliwość podjęcia pracy w zawodzie, przekwalifikowania się? Czy masz jakieś hobby, któremu mogłabyś się poświęcić wśród ludzi? Może wolontariat?
      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 19:10
        I tutaj masz racje-ja nie mam pomyslu na siebie. Moj zawod stracil juz pare lat temu waznosc-tzn. nie mam prawa do wykonywania zawodu. Pracy- "prawdziwej pracy" nie szukam poniewaz co wakacje dziecko chce zawiezc do tej Pl. Na cale 2 miesiace. A dziadkowie nie wyraza zgody na pozostawienie dziecka samego u nich-za starzy,za male dziecko. A znajomych,takich "stalych" tzn.regularnie mnie odwiedzajacych prawie nie mam-moze cos ze mna nie tak,moze nie potrafie soba zainteresowac nikogo,pewnie to dziwne-bo polakow tutaj cala masa.
        • ashraf Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 19:41
          Nie wierzę w to, co czytam, nie szukasz pracy, bo chcesz wyjeżdżać z dzieckiem na wakacje do Polski? A ludzie, którzy pracują to przypadkiem nie mają urlopów? Dziecko jest duże, nie możesz tak na nim wisieć i snuć wizji o powrocie na ojczyzny łono, skoro już ułożyłaś mu życie tutaj. Weź się za siebie, szukaj pracy - jeśli nie w zawodzie, to na początek innej, przynajmniej będziesz miała zajęcie i nawiążesz jakieś kontakty. Inaczej będziesz siedzieć w domu jak dziecko będzie w szkole i dostawać źle do głowy. To samo zresztą czeka cię w Polsce. Nie każdy jest stworzony do siedzenia w domu, a w twojej sytuacji to tylko korzyść dla wszystkich jeśli zaczniesz szukać sobie zajęcia.
        • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 19:59
          Priorytety masz zdumiewające. Pracy nie szukasz bo trzeba wracać na kilka miesięcy do Polski, żeby kuzynostwo i dziadkowie nie zapomnieli o Twoim dziecku. Czyli rodzina pochodzenia wazniejsza nie tylko od Twojego męża ale też od Twojej pracy i przyszłości.

          Myślałaś może co będzie kiedy dziadków zabraknie, dziecko się wyprowadzi np. do Australii i założy rodzinę z którą będzie chciało jednak przebywać?
    • jematkajakichmalo Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 15:27
      Wybacz, ale czytam i nie wierze...
      Po pierwsze argument z bariera jezykowa jest troche od czapy. Nie trzymaj dziecka w domu tylko wypusc je do ludzi to zobaczysz, ze bariera jezykowa zniknie w ciagu max kilku tygodni, a nie 2 lat!! (pomijam fakt, ze jest tu juz 3 lata i nadal ma bariere jezykowa??). My tezmieszkamy poza granicami Pl, nasze dziecko mialo jeszcze trudniejsza sytuacje jezykowa, bo ja mowie do niego w jezyku A, maz w jezyku B, a mieszkamy w kraju gdzie obowiazuje jezyk C. Corka poszla do przedszkola i w ciagu 3 tygodni nie miala najmniejszych problemow ze zrozumieniem pan, a chwile pozniej sama sie z nimi super porozumiewala.
      Kolejny argument z tym, ze zostanie sama kiedys tam tez niestety jest bzdurny. A moze po maturze stwierdzi, ze chce studiowac na hula gula i tyle ja bedziesz widziala, bo nie bedzie chciala wrocic ani do Polski ani do Anglii? Moze tam znajdzie super przyjaciol, meza i zalozy rodzine?
      Co chcesz osiagnac powrotem do Pl? Znowu namieszasz dziecku w glowie, poslesz ja jako 6 czy juz prawie 7-latke do zerowki (???) czyli jako prawie osmiolatke do pierwszej klasy? No to naprawde super rozwiazanie. Pomijam juz fakt, ze bedzie tu bez ojca i bedzie za nim tesknic.

      Moim zdaniem to: albo Ty masz jakies problemy ze soba, nie wiem, depresja itp. albo przyznaj sie otwarcie, ze nie chcesz byc z mezem, ale szukasz argumentow i sama siebie oklamujesz, ze niby dla dobra dziecka...

      Dokladnie taka sytuacje miala moja kuzynka (ba, nawet kraje sie zgadzaja ;) ) Niby, ze to dla dobra dziecka... no i wrocila... super, juz wtedy jak sie okazuje nie bylo kolorowo, teraz jej sie malzenstwo kompletnie rozwala, a dziecko teskni za tata, zaczelo chorowac i ma tez ogromne problemy w szkole itp. Jednym slowem skopala zycie kilku osobom, ale co tam...
    • jak-kania-dzdzu Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 16:19
      Dalsza rodzina i dziadkowie w Polsce versus tata, mama i pełna rodzina w Anglii? I Ty się jeszcze zastanawiasz? Serio? Serio chcesz zabrać dziecku ojca i ojcu dziecko i jak sobie będzie dorosłe, to niech sobie wraca do taty?
    • asia_i_p Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 17:49
      A ty wytrzymasz bez męża? Przecież będziesz tęskniła, dziecko zresztą też.

      Na razie nie ma w Anglii nikogo. Zawrze przyjaźnie, znajdzie w końcu partnera i zbuduje swoją rodzinę.

      Ja bym została, bez męża wytrzymuję góra tydzień, licząc godziny. Nie poświęciłabym się aż tak. Zwłaszcza, że jeśli zostaniecie, to dziecku się i tak krzywda nie dzieje.
      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 19:17
        My juz mieszkalismy osobno- cale 2 lata ,ale dziecko bylo wowczas male. I napewno nie bylo kolorowo wszedzie samej wszystko zalatwiac. Teraz martwi mnie to ze dziecko starsze-moze byc problem ,bo bedzie tesknic.
        • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 19:51
          Nie rozumiem tego. Twój mąż stracił możliwość wychowywania swojego dziecka przez pierwsze 2 lata, bo dla Ciebie ważniejsze są kontakty z dalszą rodziną?
          A teraz chcesz zrobić to samo, tylko pewnie na dłużej. Co on w ogóle na to, czy odpowiada mu rola korespondencyjnego taty?

          Nie widzę ani jednego pozytywu dla dziecka w takiej sytuacji. Nie zasłaniaj się jego dobrem, tylko spójrz na swój problem wprost (nieudany związek? nudy? samotność?). Tylko wtedy będziesz mogła sobie pomóc, a i dziecka nie skrzywdzisz.
        • morgen_stern Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 17.03.16, 10:45
          Tylko to było dla ciebie uciążliwe podczas rozłąki z mężem" "Załatwianie wszystkiego samej"? Czy w ogóle macie jakąś więź?
    • molly_wither Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 18:47
      Dziwie sie Tobie, wiekszosc nie chce wracac do Polski, bo poza sentymentem co ich tutaj ciagnie?
      Jedynym wytlumaczeniem jest slaba wiez, ktora laczy sie z malzonkiem. Ale wez pod uwage,ze dziecko nie jest tylko Twoje, malzonek tez ma cos do powiedzenia. Wroc,za za dwa lata bedziesz znowu chciala uciekac. Tego chcesz dla dziecka? Tu sie nic ie zmienia od 20 lat i za 20 lat bedzie tak samo.Mam na mysli to, jak ciezko jest tu zyc.
    • akn82 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 16.03.16, 20:47
      Przepraszam, ale to co piszesz nie jest argumentacją osoby zdrowej na umyśle.
      Poważnie piszę. Z zewnątrz wygląda jak byś żyła w jakimś marazmie, potrzebujesz fachowej pomocy. A nie wprowadzki-ucieczki.
    • anagat1 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 17.03.16, 00:24
      Przerazajace.. Sama od 2008 r mieszkam w Irlandii. Obecnie mam 2 dzieci :4 lata i rok. Rozdzielilismy sie z mezem kiedys na 3 miesiace i byl to najgorszy czas w naszym zyciu. Jak to mozliwe, ze twoj syn od 3 lat mieszkajacy w UK nie mowi po angielsku?? Jest mnostwo zajec, jest pre-school darmowe, mozna wyjsc na basen, mozna zapisac dziecko na pilke nozna, taniec, karate, judo. Moj 4 latek chodzi obecnie do pre-school. Angielski lapie bardzo szybko, . Ale jego brak nigdy nie przeszkadzal mu dogadywac sie z dziecmi. Obecnie bawi sie z nasza irlandzka sasiadka i bardzo to lubi. Trzeba wyjsc do ludzi, trzeba sie otworzyc. Szczegolnie na obczyznie, nalezy szukac przyjaciol. A kto szuka, ten znajdzie. Dookola jest takie mnostwo roznych (niekoniecznie odplatnych) rozrywek. Spotkania dla mam, spotkania dla mam KIEDYS karmiacych piersia, zajecia sportowe dla ciebie. Wyjdz do ludzi. Nie ograniczaj sie tylko do Polakow. Kursy jezykowe tez czesto mozna bezplatne sobie zalatwic. Nikt nie zastapi dziecku ojca! Zaden dziadek, czy babcia..szczegolnie, ze jak piszesz, nie sa w stanie zajac sie 6 latkiem ??? To ile oni maja, 90 lat? To, jaki kontakt ma dziecko z rodzina w PL, zalezy tylko od Was rodzicow(bo zakladam, ze rodzina w PL chce tego kontaktu). Zycze madrych decyzji. Nie krzywdz dziecka i nie blokuj go swoim strachem.
      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 13:20
        Bardzo bym chciala czuc sie tutaj swietnie ,"jak u siebie". Ale ja chyba nie nadaje sie do zycia zagranica. Pomimo tych wszystkich plusow. A poza tym-czasu nie cofne- dziecka nie urodze , a przeraza mnie to ,ze ono bedzie tutaj samo. Bez zadnej -w przyszlosci- bliskiej rodziny. Ja po prostu nie moge tego mu zrobic. Byc moze,ze mam jakies "klapki" na oczach i za pare lat ta decyzja wydawac mi sie bedzie bardzo,bardzo niewlasciwa. Niech ono samo kiedys wybiera ,gdzie chce zyc- zawsze moze wyjechac z Pl. A jesli tu zostane "skazane" bedzie na zycie tutaj, samotne zreszta, tak jak przez ostatnie 3 lata.
        • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 13:33
          Czy ty trzymasz sześcioletnie dziecko pod kluczem? Żadnej szkoły, przedszkola, klubiku, podwórka, whatever?
          • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 13:47
            Chodzimy raz w tyg na karate , czasami na basen, zawsze na place zabaw. I drugi rok do szkoly. Ale to takie "zycie na niby". Dziecko mowi,ze nuudyy, pyta kiedy sie przeprowadzimy do Pl, teskni za dziadkami. Moze i mu tym powrotem zepsuje zycie - to juz postanowione. Ono nie chce byc tutaj. Jeszcze jakies rodzenstwo moze i uratowaloby nasza sytuacje- a tak? co?
            • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 13:53
              Sześciolatek wszędzie z mamusią? Pewnie, że nuuudy, to już dziadkowie lepsi.
            • anagat1 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 14:00
              Dzieci odbieraja zycie swiat troche oczmi rodzicow. Jesli ty sie ciagle nudzisz, narzekasz.Nie masz przyjaciol, nie potrafisz zagospodarowac czasu ani sobie, ani tym bardziej dziecku, to sie nie dziwie ze sie dzieciak nudzi. Moze tak jak ty ma problem z zawieraniem nowych znajomosci/ przyjazni. Jesli tak jest, to powrot do kraju niewiele zmieni. Przypuszczam, ze tak jak wiekszosc emigrantow idealizujesz PL. Mysle, ze grubo sie zdziwisz po powrocie.
              • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 14:40
                Ja wiem ,ze w Pl bede miec ciezkie zycie bo mieszkalam tam sama z dzieckiem az 2 lata . Ale tutaj tez nie jest kolorowo.
                • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 14:43
                  Jest jeszcze opcja: wracać samej, a dziecko zostawić z ojcem. Ojciec, pracując, siłą rzeczy wypchnie je do jakiejś grupy rówieśniczej i nie będzie okaleczone na starcie.
                  • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 15:09
                    6 lat temu,zaraz po ur sie naszego dziecka postanowilismy ,ze jednak wracamy. Wtedy to wlasnie zostawilam prace tutaj i na 2 lata wrocilam sama z dzieckiem. To maz sie nie wywiazuje ze wspolnych ustalen.. Wtedy byl jeszcez czas i na drugie dziecko i nie zostawialabym pracy.. I kto tu nie jest "fair"??
                    • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 18:11
                      Masz rację, Twoje na wierzchu. Koniecznie udowodnij to rozbijając dziecku rodzinę.
                      Obok jest pouczający wątek jak się mają dzieci z rozbitych rodzin:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,898,160627736,160627736,Nastolatek_wciaz_ma_mysli_samobojcze_okalecza_sie.html

                      No ale ważne że Tobie się wreszcie przestanie nudzić. A że Twoje dziecko zostanie eurosierotą to przecież pikuś.

                      A tak na serio to jeśli Tobie jest tak źle na emigracji że jesteś w stanie skrzywdzić swoje dziecko to dlaczego nie wrócicie całą rodziną? Nie musi to być wasze miasto pochodzenia, gdzieś w Polsce mąż znajdzie pracę, a i Ty będziesz wreszcie mogła coś zarobić, zamiast latać do rodziców na 2 miesiące. Zajęcie się czymś konkretnym dobrze robi na mózg.
                    • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 18:26
                      I przez 4 lata nie udało ci się znaleźć żadnej pracy???
                      • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 18:30
                        Ona nie może pracować bo musi spędzać z dzieckiem całe wakacje w Polsce.
            • jak-kania-dzdzu Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 14:04
              A ojciec dziecka ma coś do powiedzenia? Czy liczy się tylko to, czego Ty chcesz?
            • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 17:56
              Ale to twoje dziecko jest biedne, za ma taka matkę, ktora swoje żale frustracje i obawy przelewa na dziecko.
              Moim zdaniem to nie jest tak ze dziecko tęskni za życiem z dziadkami, tylko ty mu ciagle jęczysz ze tak by było fajnie, albo ze oj nie masz dziadków i kuzynów itp.

              Idź do ludzi do pracy, czy choćby do szkoły, zacznij budować swoje życie.
            • szpil1 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 18:22
              monikaszszsz napisał(a):

              Dziecko mowi,ze nuudyy, pyta kied
              > y sie przeprowadzimy do Pl, teskni za dziadkami. Moze i mu tym powrotem zepsuje
              > zycie - to juz postanowione. Ono nie chce byc tutaj.

              A, jak dziecko nie chce byc tutaj to zupełnie inna sprawa. Dobrze robisz, ze wracasz, w koncu dziecko ma całe 6 lat, kto jak nie ono ma decydować.
        • napis_z_obrazka Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 13:59
          1. A Twoi rodzice co na to? Zgadzaja sie, zebys bez meza z dzieckiem u nich mieszkala?
          2. I co Ty bedziesz robic w PL, skoro stracilas prawo do wykonywania zawodu wyuczonego?
          (Ludzie zmieniaja zawody, z koniecznosci albo dla urozmaicenia zycia;-) Nie Ty pierwsza i nie ostatnia...)
          3. Planujesz rozwiesc sie z mezem?
        • morekac Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 19.03.16, 10:26
          >Bez zadnej -w przyszlosci- bliskiej rodziny.

          Zawsze może dorobić się współmałżonka i teściów.
          A tak ogólnie, to przyjmij na klatę, że nie układa się z mężem i ty chcesz wrócić i nie zasłaniaj się jakimiś wydumanymi jękami 6-latka. Tutaj też mu będzie nudno... W tej chwili skutkami decyzji obarczasz 6-latka ,a w dodatku, jeśli kiedykolwiek będzie miał pretensje o ten czy inny efekt tych decyzji, będziesz mu mówiła słodko: "To dla twojego dobra i przecież sam chciałeś". Miej chociaż tyle uczciwości wobec siebie, męża i dziecka.
        • ola_dom Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 21.03.16, 13:32
          monikaszszsz napisał(a):

          > Ja po prostu nie moge tego mu zrobic.

          Możesz, możesz.
          Możesz mu wszystko zrobić, bo ono wcale nie wydaje się dla Ciebie ważne - ważne są tylko Twoje wydumane argumenty, wzięte z księżyca.
          Nie możesz dziecka pozbawić starych, niedołężnych dziadków, ale ojca możesz go pozbawić?
          Czy Ty w ogóle czytasz to, co piszesz?

          No dobra, ja także obstawiam, że masz przynajmniej poważną depresję, albo coś podobnego. Ale nawet mimo to nie wolno w takiej sytuacji targować dzieckiem i jego tzw. "dobrem" - bo to nie o nie tutaj chodzi. Tylko o Ciebie.
    • amb25 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 17.03.16, 10:38
      Ja tez mam ten dylemat, tez nie ma rodzenstwa. Tylko, ze ja jestem samotna matka.
      Ale zostaje tu gdzie jestem, a jesli moje dziecko bedzie chcialo wrocic do Polski to moze wrocic na studia albo na czas liceum np. na rok. A potem niech juz samo decyduje. Bariera jezykowa szybko zniknie. Moje dziecko mowi w tutejszym jezyku lepiej niz niejeden tubylec, zreszta niedawno zdawalo z niego emgazmin i byl w pierwszej trojce. A w domu mowimy TYLKO po polsku. Polacy sa zdolni, wiec jesli ono nie ma zadnych wad rozwojowych to szybko przynajmniej doscignie rowiesnikow.
      Jest wiele dzieci, ktore nie maja nawet dalszej rodziny, oprocz rodzicow...
      Moze to TY chcesz wrocic do Polski a dziecko staje sie pretekstem, dobrym zreszta? CZy jest cos co ci w Anglii nie odpowiada? Bo moje dziecko mowi, ze chce wrocic. I ja tez chce, ale jak sie zastanowilam to raczej dlatego ze sa rzeczy ktore mi w tym kraju nie odpowiadaja a nie dlatego ze dziecko chce wracac (to tez ma wplyw ale nie decydujacy).
    • jehanette Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 17.03.16, 11:47
      Zostać w pełnej rodzinie. Brak rodzeństwa to naprawdę nie jest dramat, a ojca nic nie zastąpi. Nigdy. Ojciec, matka są jedni, jedyni na świecie. Przecież bez więzi budowanej przez lata to dziecko nie "wróci" jako dorosłe do rodzica. Nie stworzy się więź, która powinna tworzyć się od pierwszego dnia, codziennie. Może jak podejmiecie decyzję o pozostaniu, to skupcie się bardziej na wejściu w społeczność, znalezieniu znajomych, zbudowaniu swojej rodzinie otoczenia społecznego.
      • bovirag Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 18.03.16, 19:39
        Moja 8 latka mieszkajaca w Londynie od zawsze (urodzona tutaj) tez zawsze sie nuuuuuudziiiiiii.
        Chodzi do skautow, plywa, tanczy, uprawia sport I w dodatku jeszcze zapisalam sie do kolka artystycznego- sama, wypchala tylko pania, zebym zgode podpisala.
        Ale jej ciagle nudno. Kolezanki przychodza na spanie, ona chodzi do nich a I tak jeczy.
        Tylko ze ja to jeczenie mam gleboko w powazaniu.
        Od jeczenia jeszcze nikt nie umarl. Sytuacja jest taka, ze ja pracuje, dosc duzo I nie mam ani czasu ani ochoty przejmowac sie jeczeniem.
        Idz do pracy, zapisz sie na silownie, mlodego wyslij na football- jesli mieszkasz w zachodnim Londynie dam Ci namiar na fajnych ludzi prowadzacych zajecia pilkarskie nawet w half termy.
        • ola_dom Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 21.03.16, 13:36
          bovirag napisała:

          > Moja 8 latka mieszkajaca w Londynie od zawsze (urodzona tutaj) tez zawsze sie nuuuuuudziiiiiii.

          No i pewnie, jak dziecko autorki ma w perspektywie dalszy wyjazd (do dziadków), to nic dziwnego, że je to rajcuje - bo to zawsze jakaś odmiana w codzienności, taka wycieczka.
          Ale żeby na tym opierać ostateczną opinię, że dziecko CHCE MIESZKAĆ W POLSCE - to już baaaardzo daleko posunięta racjonalizacja.
    • sonia_siemionowna Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 19.03.16, 17:52
      "Chcesz rozbijać rodzinę TERAZ żeby w dalekiej przyszłości dziecko miało oparcie w jakichś hipotetycznych dalekich krewnych? Dla mnie to jakiś poroniony pomysł."

      Zgadzam sie z powyzszym. Strasznie lekowe podejscie. W UK dziecko bedzie mialo lepszy start, a przyjaciol sobie z czasem znajdzie. Dalsza rodzina to zadna gwarancja wsparcia, przyjaciele moga sie okazac bardziej pomocni, poza tym w UK jest lepsze wsparcie systemowe w naglych wypadkach.

      To nie jest tak, ze to Ty chcesz wracac, a dziecko to pretekst?
    • sonia_siemionowna Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 19.03.16, 22:02
      Przeczytam Twoje odpowiedzi tutaj i mysle, ze moze masz lekowa i zalezna osobowosc? Stad to przywiazanie do rodziny i szukanie w niej oparcia. Twoje dziecko wcale nie musi tak myslec, chyba, ze zaszczepisz mu wizje swiata, gdzie wszyscy 'obcy' sa zli?

      Kiedy nie mieszkalas z mezem jedyna niewygoda bylo zalatwianie wszystkiego samej. Teraz pozwalasz, zeby szesciolatek podejmowal zyciowa decyzje za cala rodzine? Wyglada na to, ze panicznie sie boisz odpowiedzialnosci i nie chcesz sama nic robic, o niczym decydowac.

      Moim zdaniem potrzebujesz terapii, bo dziecko zaczyna powielac Twoj oglad na swiat.

      Mieszkam w UK, przez lata mieszkalam tu sama i bardzo bylo fajnie. Naprawde, nie kazdy musi sie wczepiac w innych i nie warto zaszczepiac dziecku lekowego pogladu na swiat, gdzie czlowiek czlowiekowi wilkiem i sam sobie nie poradzi.
      • ortolann Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 19.03.16, 23:36
        A jak Cię kiedyś dziecko zapyta dlaczego nie mieszka z Wami tatuś, to co odpowiesz? Że tak było lepiej? Że tatuś nie chciał? Bo jakoś nie przypuszczam, że powiesz mu prawdę, że to Ty, jednoosobowo podjęłaś decyzję o rozpadzie Waszej rodziny.
        Wygląda to tak, jakby coś było na rzeczy pod spodem, że tak się wyrażę. Jest coś, czego nam nie mówisz i to coś wpływa na Twoją decyzję. Bo jeśli decyzja wynika tylko z tego, co napisałaś, to jest okropnie głupia i chyba sama to widzisz. Nie można być tak okrutnym i głupim, więc sądzę, że masz jakiś jeszcze powód.
        A, jeszcze jedna sprawa, nie doczytałam, albo nie napisałaś: co na to Twój mąż? Co on na twoją decyzję co do waszej przyszłości? Co on by nam powiedział, gdyby tu mógł na forum napisać?
        • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 08:51
          Maz,oczywiscie nie chce zostac tutaj sam,bez dziecka . Mowi:zrobisz jak zechcesz,ja nie jestem w stanie zmusic Cie do zycia w kraju,w ktorym nie chcesz zyc. Moi wszyscy znajomi,ci z dziecmi, maja conajmniej 2 dzieci -a ci co maja tylko 1, maja tutaj dalsza rodzine z dziecmi w wieku tego jedynego dziecka. A ja za kilka miesiecy bede miec 39 lat- na drugie dziecko,nawet gdybym teraz mocno chciala,troszeczke za pozno:ciaza teraz to jest juz narazanie i siebie i przyszlego dziecka . a szkoda,bo jednak bym urodzila,pomimo roznicy wieku miedzy dziecmi.
          • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 09:01
            Dlaczego wciąż się porównujesz do innych? To jest dla ciebie taki istotny wyznacznik, że układasz swoje życie pod to jak żyją inni. Zresztą ze swoim możesz robić co zechcesz, ale dziecka szkoda. Tym bardziej że pozbawiając go ojca sprawisz że wizję świata przejmie w 100% po matce, a nie jest to przyjemna wizja (narzekanie, jęczenie co-by-bylo-gdyby, inni-mają-lepiej, itp.)
          • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 09:19
            A masz już menopauzę, że nie możesz rodzić?

            Chociaż ja nie radzę drugiego dziecka. Jedno wystarczająco okaleczasz, a robienie drugiego jako towarzystwa dla pierwszego to na bank dwie kaleki.
          • ortolann Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 11:24
            No to kogo masz w tym kraju, do kogo tak Cię nieprzemożnie ciągnie, że nieważna jest rodzina, nieważne jest dobro Twojego dziecka? Nic nie jest ważne, tylko ta tajemnicza rodzina. Kto to taki? Matka? Wygląda, jakbyś była pod czyimś ogromnym wpływem, pod tak wielkim, że nawet odległość tej więzi nie osłabiła i nie potrafiłaś się z niej wyzwolić. A może trzeba pomyśleć co zrobić, żeby tu i teraz, w kraju, w którym mieszkasz ze swoją rodziną, jakoś pomóc sobie samej. Piszesz, że dziecko ma barierę językową. A mnie się zdaje, że albo tej bariery nie ma, albo to Ty ją masz. Znasz język? Jeśli nie znasz, to przynajmniej uczysz się go? Jeśli się nie uczysz, to dlaczego? Rób coś dla ratowania siebie i swojej rodziny, bo ją niszczysz. Ty ją niszczysz i z tym będziesz musiała żyć i z tym będziesz musiała się kiedyś zmierzyć, kiedy dziecko zacznie Ci to wyrzucać. No, chyba, że pomijasz jakieś trudne fakty z Waszego rodzinnego życia, np. jakaś ukryta przemoc, itp. O czym nie mówisz, a co wpływa na Twoją decyzję?
            • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 11:58
              Ja ogolnie- nie czuje sie bezpiecznie mieszkajac zagranica. Jezyk znam -ale nie perfekcyjnie. W razie czegokolwiek np.szpital,operacja,nagly wypadek- czy czegos podobnego- jednak wolalabym byc w swoim kraju. Tutaj zycie dla mnie jest jakies takie "na niby",jakbym mieszkala na innej planecie. A i oczywiscie,ze samej nie chce wychowywac dziecka . Ale biorac pod uwage minusy i plusy - to jednak w Pl pomimo biedy ,itd. jest dla mnie "bezpieczniej" bo jestem u siebie.
              • ortolann Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 12:11
                Rozumiem, ale co takiego się dzieje, że nie zachowujesz się jak dorosła osoba, która przecież jest w stanie jakoś ogarnąć własne lęki i przede wszystkim troszczyć się o dziecko. Co takiego sprawia, że towarzystwo męża nie zapewnia Ci bezpieczeństwa? Czy zdajesz sobie sprawę, że Twoje lęki są tylko Twoje? Że dziecko ich nie przeżywa, nie rozumie, ale, jednak realnie one na to dziecko wpływają. I będą wpływać czy będziesz tu czy gdziekolwiek indziej. Czy brałaś pod uwagę opcję samotnego wyjazdu do Polski? Dlaczego musisz zabrać dziecko ze sobą? Dlaczego ono nie może zostać z ojcem? Jesteś lękliwa, a jednak wygląda to tak, że przykrawasz sobie rzeczywistość do swoich potrzeb i że, koniec końców, wszystko podporządkuje się Twojej woli. A jak nie, to zabierasz zabawki i wracasz do domu, czy nie tak? Dlaczego tak robisz? Bo nie macie drugiego dziecka i się obraziłaś?
                • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 15:07
                  Dwoje dzieci i zycie w Pl - w naszej sytuacji jest nierealne. A 1 dziecko -tutaj- to pomysl krzywdzacy to dziecko. Kiedys rownie dobrze moze ono nie miec wlasnej rodziny. Mam generalnie zal,ze to przeciez maz chcial tu zostac ,a kiedy go uprzedzalam,ze w takim ukladzie musimy postarac sie o drugie- to nic...A to bylo jakies 3 lata temu... Wtedy jeszcze moglam miec to dziecko.
                  • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 15:08
                    i nigdy w zyciu nie zostawie 6 latka- samego ,bez mamy.
                    • panizalewska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 15:33
                      A samego bez taty to już można rozważać?
                      Nie to że coś, ale dziadkowie pożyją duuużo krócej, niż ojciec i to z ojcem więź jest ważniejsza dla dziecka.
                    • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 15:34
                      Bo się będziesz czuła samotna.

                      Będzie śmiesznie, jak kiedyś ten dzieciak, po takim wychowaniu, wstąpi do klasztoru.

                      A w jego drużynie piłkarskiej grasz w ataku czy w obronie?
                  • panizalewska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 15:32
                    Kiedys rownie dobrze moze ono nie miec wlasnej rodziny.

                    Kobieto, Ty JUŻ żyjesz życiem swojego dziecka. A synu ma dopiero 6 lat. Strach pomyśleć, co będzie, kiedy będzie miał 20 i podejmie jakieś własne życiowe wybory. Po pierwsze odczep się od niego i POZWÓL MU żyć. W tym kraju, w którym akurat jesteście - postaw na jego rozwój. Czyli język i inni ludzie. To, czy będzie miał rodzinę, czy nie, to jest WYŁĄCZNIE JEGO sprawa, nie Twoja, zaręczam.

                    Mi też wyglądasz na osobę solidnie zalęknioną, bez chęci i wiary w swoje możliwości odnośnie adaptacji w miejscu i czasie, w którym akurat jesteś. Masz jakąś wymarzoną wizję domku z rodzicami w PL i trzymasz się tego tak kurczowo, że to aż chore, widać to z daleka. Nie to, że więź z rodzicami, czy kuzynami, silna jej potrzeba jest chora. Nie. Tylko to, że przenosisz to na syna, to jest chore. Bo on MUSI razem z Tobą, bo się nudzi, bo język itp. A potrzeba rodziny w PL to jest tylko i wyłącznie TWOJA wizja. Na razie skutecznie blokujesz chłopakowi rozwój społeczny w kraju, w którym jesteście. To jest BARDZO dziwne.
                    Jak już ktoś pisał - chłopak może w przyszłości wyemigrować do Australii i nie masz co TERAZ snuć wizji, czy będzie chciał się kontaktować z rodziną, czy nie. Czy założy własną, czy będzie z Wami gadał przez Skype, czy będzie CHCIAŁ być samotnikiem. Na to nie masz wpływu, więc od tego się odczep. Twoje lęki i wybory nie mogą mieć konsekwencji w całym jego życiu. Bądź co bądź, założę się, że syn będzie miał lepsze perspektywy pracy po edukacji zagramanicą, a Ty mu chcesz to odebrać w imię SWOICH wyłącznie lęków i marzeń. Niedobrze.
                    • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 15:37
                      Pani Zalewska, co ty godosz, co ty godosz. Do pracy? Na parę godzin dziennie?? Bez mamusi???
                      • agcerz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 16:02
                        Postanowiłam zabrać głos, jako mama dziecka, które w wieku 4,5 roku wyjechało za granicę nie znając języka odnosząc się to argumentu pt. dziecko nie mówi jeszcze biegle w języku kraju. W przypadku mojego dziecka chodzi o język trudniejszy od angielskiego (jestem anglistką - więc nie czepiam się, tylko stwierdzam fakty). Dziecko poszło do przedszkola i język mówiony opanowało w 6 miesięcy - spędzało zanurzone w języku 8 h dziennie. Nigdy w żaden sposób nie odstawało językowo od kolegów z klasy. A klasa składa się prawie wyłącznie z imigrantów - dla każdego praktycznie język kraju jest drugim albo trzecim językiem, każde dziecko ma za sobą podobną drogę. To są moje praktyczne obserwacje - i pozostają w zgodzie z teorią o akwizycji języka, którą znam ze studiów.

                        Historia autorki wątku jest dla mnie potwornie naciągana - dziecko uczęszczające do szkoły nie radzi sobie językowo, nudzi się itd. To w końcu ma kolegów czy nie? Przychodzą 2 razy w tygodniu? Czy wcale?

                        Abstrahując od problemów psychicznych matki, jeśli faktycznie dziecko ma ciągle problemy językowe, to może warto zbadać mu słuch.
                      • panizalewska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 21:24
                        :D
                        Boże broń nas od takich teściowych, jaką może być Autorka ;)
                  • ortolann Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 16:13
                    Ale dlaczego krzywdzący dziecko??? Kobieto, weź długi rozbieg i puknij się łbem w ścianę. Podobno to pomaga. Nie zostawisz dziecka bez mamy? A bez taty to już cacy, tak? I co, dziecko będzie z mamą, ale bez taty. O, przepraszam, będzie miało rodzinę. Tylko że raczej wygląda na to, że to Ty będziesz miała rodzinę, bo ta, którą masz już Ci się znudziła. Na początku wydawało mi się, że Ty jesteś taka zalękniona kozica, ale Ty jesteś po prostu kobita, która robi to, co chce. A jak tego nie może dostać, to się obraża i w końcu i tak postawi na swoim. Kosztem dziecka? Kosztem męża? A co tam, Ty tego w ogóle ani nie widzisz, ani nawet NIE CHCESZ widzieć. Ty się zasłaniasz dobrem dziecka, ale się nim nie kierujesz. Ty się kierujesz swoim dobrem, a raczej swoimi kaprysami.
                    • morekac Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 16:52
                      A najlepsze jest to, że odpowiedzialnością za podjęcie decyzji mającej długofalowe skutki pani postanowiła obarczyć 6letnie dziecko. Bo to jego decyzja.
                  • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 20:32
                    monikaszszsz napisał(a):

                    > Dwoje dzieci i zycie w Pl - w naszej sytuacji jest nierealne. A 1 dziecko -tuta
                    > j- to pomysl krzywdzacy to dziecko. Kiedys rownie dobrze moze ono nie miec wlas
                    > nej rodziny. Mam generalnie zal,ze to przeciez maz chcial tu zostac ,a kiedy go
                    > uprzedzalam,ze w takim ukladzie musimy postarac sie o drugie- to nic...A to by
                    > lo jakies 3 lata temu... Wtedy jeszcze moglam miec to dziecko.

                    A co to znaczy "nic"? Powiedziałaś że chcesz mieć dziecko teraz i "bierzemy się do roboty"? Czy tak tylko w przestrzeń powiedziałaś że trzeba, mąż pokiwał głową że trzeba trzeba i tyle? A ty 3 lata później w drodze retrospekcji dorobiłaś się pretensji że to przez niego wasze dziecko jest jedynakiem i dlatego ty je zabierzesz do kraju gdzie będzie sobie mogło pomieszkać z dziadkami zamiast się nudzić za granicą? Absurd jakiś.

                    I ciągle piszesz o tej krzywdzie dziecka w razie pozostania za granicą. Przecież już doszłaś do tego że to twój dyskomfort jest tu decydujący. Po co znów mieszasz w to dziecko? Trochę odwagi cywilnej by się przydało.
              • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 20.03.16, 20:14
                Czyli chodzi o Ciebie i Twoje lęki. Dlaczego obarczasz tym swoje własne dziecko?
                Ciary mnie przechodzą na myśl o jego przyszłości. Lękowa matka, rozbita rodzina (w razie pretensji zawsze można powiedzieć że to dla niego matka się poświęciła i wróciła do kraju, zbrodnia doskonała), wtłoczony do głowy strach przed światem i wyuczona samotność (już mu wyznaczono rolę biedactwa bez rodzeństwa).
              • jusiakr Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 26.03.16, 02:00
                Przesadzasz z tym nieznaniem języka. Ja tez angielskiego perfekcyjnie nie znam, a jakoś dziecko tu urodziłam i z lekarzami sie dogaduje. Jak czegoś nie rozumiem to pytam. Ba, jak mieszkaliśmy w Argentynie to sie poważnie rozchorowałam i tez sobie poradziłam - z hiszpańskim, ktory znam słabiej niz angielski i z systemem opieki zdrowotnej, z którym nigdy nie miałam do czynienia.
          • tully.makker Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 11:12
            Trzeceigo syna urodziłam wkrótce po 41 urodzinach. Róznica wieu między nim, a srednim - 6 lat. Znam mnostwo osob, ktore urodzily dzieci po 40, wsdzyscy maja sie swietnie, i odmlodzone mamy, i dzieci.
            Ale ty nie szukasz rozwiazania, ty szukasz wymówki, by zrealizowac swoja wizje, przy okazji rozbić dziecku rodzine. Wiesz, ze mąż moze sie nie zgodzic na wyjazd dzicka z kraju, w ktorym mieszkacie, i raczej nie bedziesz miała szans w sądzie?
    • glamourous Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 21.03.16, 00:25
      Chore podejscie i totalny absurd. Masz ewidentnie zalezna osobowosc, musisz koniecznie na kims wisiec? Zreszta dziewczyny napisaly juz Ci tu wszystko, wiec nie bede powtarzac, dodam od siebie tylko jedno. Kiedys w francuskiej telewizji widzialam jakas rozmowe z facetem, chyba Bulgarem. Opowiadal ze smutkiem i pretensja w glosie, jak to jego matka, Bulgarka, po rozwodzie we Francji z jego ojcem, zabrala go jako dziecko, zwinela manatki i wrocila z powrotem do swojej rodziny, do socjalistycznej wtedy i biednej Bulgarii. I on w tej przasnej Bulgarii dorastal, z ojcem majac bardzo sporadyczny kontakt. Padlo pytanie redaktora : czyli ma pan zal do matki, ze zle pokierowala pana dziecinstwem? Na co facet smutno : tak, powinna byla tu ze mna zostac, mialbym o wiele lepsze perspektywy, no i nie mialbym kompleksu ojca.
      Wypisz wymaluj sytuacja Twojego dziecka kiedys. To tak dla zilustrowania, jak sie konczy projektowanie na dziecko swoich lekow i fobii.
      • glamourous Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 21.03.16, 00:27
        "kompleksu braku ojca" mialo byc ofkors.
    • ciociazlarada Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 21.03.16, 20:00
      Tak dziwacznego wątku jeszcze na tym forum nie było...

      Dlaczego obarczasz małe dziecko odpowiedzialnością za swoje kompletne niepozbieranie i życie w rozsypce?

      Co chcesz udowodnić ojcu dziecka swoim, naprawdę słabym, zachowaniem?

      Idź gdzieś po pomoc albo weź się w garść. Idź do pracy, powód dla którego nie pracujesz jest absurdalny.

      Mieszkam za granicą, urodziłam właśnie drugie dziecko, mam 38 lat. Pierwsze nauczyło się nowego języka w żłobku po 3 miesiącach. Znam mnóstwo rodzin i dzieci w podobnej sytuacji. Argumenty, które podajesz w pierwszym poście są bardzo mocno odrealnione, ewidentnie masz gigantyczny problem, ale ze sobą.

      Co będziesz robić w Polsce? Siedzieć w domu i nudzić się, skoro nie możesz pracować bo straciłaś prawo do zawodu i będziesz zapewne potrzebować 2 mcy wakacji "przy mężu"?
    • kafana Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 22.03.16, 02:13
      Masz problem ze soba i dziecko nie ma tu nic do rzeczy. Robisz mu okropna krzywdę. Ma szansę żeby być obywatelem świata a ty wpajasz mu swoje leki. Rodzina to żaden gwarant szczęścia. Dziadkowie umra i kto mu zostanie? Ciocia wujek i kuzynostwo? Jaka masz gwarancję na to że nie będą go mieć w dupie? Chcesz rozbić rodzinę bo nie umiesz się sobą zająć i być szczęśliwa. A na koniec 39 to późno na dziecko ale jeśli jesteś jeszcze plodna to nie za późno. Ostatni dzwonek i lepiej to wykorzystaj a nie mieszaj całej rodzinie w życiu.
      • zuzi.1 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 23.03.16, 20:44
        Jest jeszcze taka opcja trzeba ja brać pod uwagę. Autorka wraca z dzieckiem do pl, dziecko dorasta i np. po gimnazjum decyduje sie na wyjazd do ojca, aby w gb dalej kontynuować swoja edukacje. A wówczas w pl autorka zostaje same ew. z rodzicami jezeli jeszcze będą żyli. I jest to dosyć realny scenariusz. Nastolatek szybko zrozumie gdzie ma większe szanse na lepsza edukacje a potem prace za wyższe wynagrodzenie.
        • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 15:04
          Przez te kilka lat można spokojnie przeprać dziecku mózg, wiesz: tatuś cię nie kocha, a poza tym to ten świat taki zły i gdzie ci będzie lepiej niż u zaburzonej mamusi?
    • evee1 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 22.03.16, 07:50
      "No ale brat ma 2 dzieci- a to jest zdecydowana roznica bo kiedys w tamtym kraju beda siebie mialy nawzajem, a moje ,jedno...? Nikogo tu nie bedzie miec."
      "A jesli tu zostane "skazane" bedzie na zycie tutaj, samotne zreszta, tak jak przez ostatnie 3 lata."
      To sa cytaty z Twoich listow. Dziewczyny juz wiele napisaly, ale ja tez cos dodam od siebie.
      PIerwsz pytanie - co Ty masz z ta samotnoscia? Uwazasz, ze na poczucie samotnosci jedynym lekarstwem jest rodzina, czyli rodzenstwo albo jakies blizej nieokreslone kuzynostwo czy ciotki, wujkowie i babki? Przeciez dzieci chodzace do szkoly, a Twoje przeciez chodzi od conajmniej roku, zawiera w szkole przyjaznie. Gdzies sa rowiesnicy Twojego dziecka, z ktorymi chyba przez szkole ma na codzien kontakt.
      Rozumiem, ze Ty moglas nie opanowac jezyka, ale nie wiem jak po 3 latach mieszkania w Anglii dziecko moze nie umiec jezyka?!? Nie chodzilas z nim do kinder, nursery? Bylo chyba w reception? Przeciez nie mowimy tutaj o jakims wygorowanym poziomie jezykowym, ale dzieci porozumiewaja sie czesto na migi i dosc szybko sie ucza.
      Co do kontaktow, to rozumiem, ze czasem trzeba sie wysilic i zaprosic inne dzieci do domu, zeby dzieci mialy okazje pobawic sie z innymi nie tylko w szkole, ale i poza szkola. Ale przeciez nie jest to az tak straszny wysilek chyba.
      Jak narazie projektujesz swoje obawy na dziecko i jestes na dobrej drodze do tego, zeby wychowac zaleknione dziecko, ktore ma problemy z dogadaniem sie z rowiesnikami. Z taka postawa, ze tylko kontakty rodzinne chronia przed zyciem w samotnosci masz jak w banku problemy nie tylko tutaj, ale i w Polsce tez.
      A, moje dzieci nie sa w ogole samotne (sa juz prawie dorosle), chociaz za granica i to baaardzo daleko od Polski maja tylko mnie, tate i swoja babcie (moja mame). Jedyna ich ciocia (siostra mojego meza i jej maz) mieszkaja w Polsce i nie maja dzieci. Widzimy sie z nimi raz na ladnych kilka lat. No i co one (te moje dzieci) takie samiusienkie, biedniusienkie na tym swiecie poczna ;-).
      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 22.03.16, 10:06
        Twoje dzieci gdzies tam w swiecie - maja siebie nawzajem, bo chyba masz wiecej niz tylko jedno?
        • evee1 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 22.03.16, 10:38
          No, ale ja nie mam, ani mój mąż nie ma i jakoś nie ubokewamy z tego powodu. Poza tym rodzeństwa często żyją jak pies z kotem i naprawdę niekoniecznie muszą się lubić i utrzymują kontakty.
          • ola_dom Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 22.03.16, 10:49
            evee1 napisała:

            > Poza tym rodzeństwa często żyją jak pies z kotem i naprawdę niekoniecznie muszą się lubić i
            > utrzymują kontakty.

            Taaa... u mojej mamy były 4 siostry, zostały 3.
            Baaaardzo niewiele jest takich okresów w życiu, kiedy wszystkie 3 nawzajem ze sobą rozmawiają. A jak są, to i tak "czuć", że nie za długo to potrwa.
        • eukaliptusy Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 23.03.16, 01:03
          Monika
          Chciałbym ci bardzo pomoc ale czytając ci napisałaś mam wrażenie ze jesteś tak przepełniona emocjami, ze nie do końca jesteś w najlepszym stanie żeby rozważać rożne argumenty za i przeciw i co jest najlepsze dla twojego dziecka.
          Twój maź wydaje sie być dosyć bierny w kwesti decyzji życiowych a twoje dziecko ma tylko 6 lat. Przypomnij sobie jak byłas w tym wieku. Ja w takim wieku zdecydowałam sie na niekontynuowanie edukacji muzycznej. I do tej pory mam pretensje do rodziców ze mnie aktywnie zniechęcali.
          Najlepsze co możesz zrobić to zastanowić sie co naprawde tam ciągnie cię do Polski, kosztem rozbicia małżeństwa. Logicznie rzecz biorąc twoje dziecko moze tylko skorzystać z edukacji za granica. Nie ma żadnego powodu dla którego budowanie osobistych trwałych relacji z rodzina miało by być bardziej trwałe niż z osobami trzecimi. To sie nazywa przyjaźń po prostu. I ma te zaletę ze można wybrać do przyjaźni osoby naprawde godne zaufanie.
          I nie oszukujmy sie, cokolwiek widzisz w swoim otoczeniu to układ o euro zarobki , a nie małżeństwo.
          • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 23.03.16, 11:37
            My od narodzin dziecka planowalismy wrocic i zyc w pl. To moj maz sie "wylamal". To on mial do nas dojechac - a nie odwrotnie. Tutaj sam ten klimat deszczowy mnie przygnebia. Do pl ciagnie mnie: poczucie bezpieczenstwa,zyjacy rodzice(a dla dziecka-dziadkowie,ktorych widzi 2razy do roku) , poczucie "bycia u siebie",dostep do lekarzy i badan prywatnych (tutaj sa polskie kliniki,ceny wysokie),prawdziwe lato. Tutaj dobija mnie poczucie osamotnienia, "wykluczenia" ze spolecznosci ,poczucie tego,ze jest sie obcym ,w cudzym kraju. A i dziecko jest bez rodzenstwa. Ja nie chce dziecka "zostawiac" tutaj,w tym kraju. Chce zeby wychowalo sie "normalnie" ,przy rodzinie ,w pl, nauczylo sie jezyka polskiego (jest trudniejszy od ang) . Nie wyobrazam sobie tutaj np.mojej starosci czy komunii dziecka. Ja chce stad "uciekac" i nie wracac. Wiem,ze dziecko straci tez,chociazby jak wyjedziemy do pl- ang juz nigdy tak nie przyswoi jak tutaj. ale czy pozostanie tutaj nie bedzie dla niego "wiekszym zlem"??????
            • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 23.03.16, 11:41
              > ale czy pozos
              > tanie tutaj nie bedzie dla niego "wiekszym zlem"??????

              w kółko to samo.. "tak mi źle, więc sobie poprawię i jeszcze wmówię wszystkim że to dla dobra dziecka". Nie, to nie jest dla dobra dziecka.
            • ola_dom Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 23.03.16, 12:08
              monikaszszsz napisał(a):

              > My od narodzin dziecka planowalismy wrocic i zyc w pl. To moj maz sie "wylamal"
              > . To on mial do nas dojechac - a nie odwrotnie. Tutaj sam ten klimat deszczowy
              > mnie przygnebia. Do pl ciagnie mnie: poczucie bezpieczenstwa,zyjacy rodzice(a
              > dla dziecka-dziadkowie,ktorych widzi 2razy do roku) , poczucie "bycia u siebie"
              > ,dostep do lekarzy i badan prywatnych (tutaj sa polskie kliniki,ceny wysokie),
              > p rawdziwe lato. Tutaj dobija mnie poczucie osamotnienia, "wykluczenia"
              > ze spolecznosci ,poczucie tego,ze jest sie obcym ,w cudzym kraju.

              No i nic w tym złego ani dziwnego, ale napisz wreszcie wprost, że to TOBIE się nie podoba życie za granicą,
              a nie obarczasz małe dziecko wydumanym problemem i zrzucasz na nie odpowiedzialność na to, że TOBIE ma się poprawić.
            • kafana Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 23.03.16, 14:13
              Słuchaj jeśli totalnie nie umiesz się odnaleźć na emigracji (osobiście tego nie rozumiem ale przyjmuję że mogą istnieć tacy ludzie) to weź to dziecko i wracaj. W końcu szczęśliwa mama to szczęściarze dziecko. Nie ono jedno nie będzie mieć przy sobie ojca i nie wychowa się w multilkulti środowisku. Polska nie koniec świata zawsze samo może podjąć decyzję i wyjeździe jak dorosnie. Tu nie jest problemem sam fakt powrotu ale bardzo dziwne podejście, z którego wynika, że nie umiesz sobie powiedzieć wracam i to moja decyzja tylko zaslaniasz się dzieckiem i wydumanymi korzyściami dla niego. Mi się wydaje, że jak nie zmienisz nastawienia do świata to nigdzie nie będziesz szczęśliwa. Przypomina Mi sie historia sasiadow: wyprowadzili się z małego mieszkania i w związku z urodzeniem dziecka kupili nowe. Babka wpadła w taką depresję, ze zafiksowala się na tym, ze szczęśliwa będzie tylko w tym pierwszym mieszkaniu. Meczyla meczyla namawiala, nachodzila nowych właścicieli aż w końcu odsprzedali mieszkanie za znacznie zawyzona cenę. Wrócili i co? Wpadła w jeszcze gorszy dół.
            • enith Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 23.03.16, 14:49
              Choć sama mieszkam osiem tysięcy kilometrów od rodzinnego domu i kocham swój dom i życie tutaj, rozumiem, że nie każdy nadaje się na emigrację. Odpowiedz sobie jednak na pytanie, czy twoja niechęć do życia w UK upoważnia cię do porzucenia męża i odebrania własnemu dziecku ojca. Moim zdaniem opcje są dwie. Albo wracacie całą rodziną do Polski i rozpoczynacie nowe życie tam, albo zostajecie w UK i ty próbujesz ułożyć swoje życie tam. Rozbijanie synowi rodziny, bo ty nie potrafisz się odnaleźć na obczyźnie, jest absurdalne i dziwi mnie bardzo, że w ogóle taką opcję rozważasz. No chyba, że nie kochasz męża i masz zamiar się z nim rozwieść. Wtedy to co piszesz, miałoby jakiś sens.
            • napis_z_obrazka Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 23.03.16, 14:50
              Zadajesz pytania na Forum, jakby tu wrozki wysiadywaly, a blizej nam do czarownic;-)
              Nikt Ci tu nie powie, jaka przyszlosc czeka Twoje dziecko. Czasem cieplarniane warunki ´wychodza bokiem´, a czasem potencjal dziecka zmarnowany przez brak wsparcia.

              Nie bardzo rozumiem, ze maz ``sie wylamal``, ze jest nie fair? Ustalaliscie przed slubem, ze bedziecie mieszkac u Twoich rodzicow? Bo np.przejmujecie gospodarstwo rolne, warsztat rzemieslniczy, szkoda zeby dom sie zmarnowal,bo rodzice juz ´nie ogarniaja´´? Bo jest roznica pomiedzy uzgodnieniem zamieszkania w tym domu czasowo po slubie, a docelowo.

              Nie chce byc adwokatem Twojego meza,ale ...
              1. byc moze okazalo sie, ze nie czuje sie tam ´`u siebie´. Bardziej czuje sie u siebie w wynajmowanym mieszkaniu w Anglii niz u tesciow.

              2. czy ten dom jest zapisany na Was, czy trzeba bedzie splacac rodzenstwo (jedynaki maja lepiej;-)
              3. Jesli twoj maz podjal decyzje, ze jego rodzina bardziej jest na swoim w Anglii, to po co mu drugie dziecko do utrzymywania w Polsce i brak radosci bycia z rodzina. Drugie male dziecko moze tez byc powodem powodem dla Ciebie, zeby wyjechac po pomoc do rodzicow? (tak gdybam)

              4. Ja rozumiem Twoich rodzicow, ktorzy majac 3 dzieci (sic!) chcieliby jedno zatrzymac przy sobie. Ale okazuje sie, ze zycie pisze swoje scenariusze i moze sie okazac, ze 3 dzieci to tez zadna gwarancja, ze na starosc nie zostana sami w domu.
              5. Czy wracajac do Polski podejmiesz prace, masz juz cos na oku, jakis pomysl? Czy bedziesz liczyc na przelewy od meza?

              6. Klimat wilgotny dobrze robi na cere... nie chce byc zlosliwa, ale na kazdy Argument, Twoj albo Twojego meza mozna znalezc kontrargument np.

              7. Lepiej zeby Twoj syn tesknil za ojcem czy Ty za rodzicami? Z tym, ze Ty jestes juz duza dziewczynka;-) Czy twoi rodzice wywieraja na Tobie presje do powrotu?

              8. Nie chce idealizowac zagranicy ani deprecjonowac zycia w Polsce. Jednak dzisiaj (dostepnosc Internetu, taniego latania, prawa do legalnej pracy daja inne podstawy do zmiany miejsca zamieszkania.
              Czy Twoj problem rodzinny bylby ten sam, gdybys z mezem zamieszkala we Wroclawiu a rodzice zostaliby sami na Mazurach?
              • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 23.03.16, 20:42
                My nie planowalismy mieszkania w domu moich rodzicow. My planowalismy kupno mieszkania w PL i zycie tam.
                • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 00:42
                  Ale plany sie zmieniły.
                  Rozumiem ze nie czujesz sie tu jak u siebie.
                  Mam kuzynkę ktora wróciła ze USA mimo ze poznała tam fajnego faceta który chciał siedzenie i adoptować jej małe dziecko.

                  Wróciła nie da rady, ale powiedział wracam bo nie umiem tam zyc, ale ona nie dziecko, dziecko teraz po latach wraca do USA.
                  A matka ułożył sobie z nowym facetem w Polsce.

                  Ale wynik jej zagubienia miało podłoże w trudnym dzieciństwe.
                  Mało tego do dzis ciagle gada o życiu tam, jakby chciał sie dowartościować niby jest szczęśliwa ale po latach ponad 10-cos wraca często do życia za oceanem...

                  Nie pisz ze robisz to dla dziecka,
                  Po co ci prywatni lekarze? Przecież tu sa lekarze, polskie szkoły mozesz pospać dziecko , znasz sobie grono znajomych, jakies zajęcie prace.
                  I wierz mi tez mi było cieżko jak tu przyjechałam, oglądałam polskie stare filmy az żarłam na pamięć kazdy dialog... Ale to było dawno, potem poszłam po rozum do głowy wzięłam sie za naukę języka, fitness, jakis zajęcia poznałam fajne dziewczyny, zawszialy sie przyjaźnie trwające od lat.
                  Maz nie jest bierny on zmienił zdanie do to on płaci za wasze zycie, wiec woli pracować tu bo w Polsce moze nie dać rady was utrzymać, nie pomyślałaś o tym? Ze nie chodzi o jego zdanie racje czy umowy zawarte dawno temu a o sytuacje z kasa...
                  Zacznij byc dorosła kobieta a nie rozkapryszonym dzieckiem.
                  • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 10:47
                    Kasa,kasa... ja to wszystko rozumiem. Cale zycie (przed dzieckiem) na siebie pracowalam ,sama tu przyjechalam za kasa. A i tutaj mam 5 lat pracy za soba i bardzo dobrych zarobkow..(przed dzieckiem). J a zawsze mialam mysli,ze jezeli pojawi sie dziecko- to koniec. Niani nie chcialam brac. No i w sumie ,od 6 lat -jest to w pewnym sensie "koniec". J a siedze w domu i mam tutaj tego dosyc. Czuje sie jak w wiezieniu. a w pl przynajmniej bede "przy swoich" i bedzie do kogo pojsc, a tutaj...nic. A maz -trudno-a co ,przeciez znal moje zdanie wczesniej,odnosnie ksztalcenia dziecka. Teraz niech tu siedzi i zarabia -jak tak bardzo chcial byc tatusiem. Niech pokaze na co go stac, bo ja nigdy nie bylam za plodzeniem dziecka - w naszej sytuacji zyciowej.
                    • tully.makker Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 11:19
                      Teraz niech tu siedzi i zarabia -jak tak bardzo chcial byc tatusiem. Niech pokaze na co go stac, bo ja nigdy nie bylam za plodzeniem dziecka - w naszej sytuacji zyciowej.

                      Przepraszam cie, ale z tego, co piszesz, przemawia nienawiść nie tylko do męża, ale i do dziecka. Mam dla ciebie propozycje - zostaw dziecko z ojcem i wróć do domu. Nie doroslas do bycia zona i matka, zyjesz w wyimaginowanym swiecie lekow i robisz wszystkim wokół krzywde swoją lekowa postawa.
                      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 11:49
                        Do dziecka nic nie mam. i chce jego dobra. kazda bedac w mojej sytuacji by sie podlamala: mam 39 lat ,bez pracy i nadziei jakiejkolwiek na prace w ciagu najblizszych paru lat- bo np.w wakacje, to co wy robicie ze swoimi dziecmi???? jak 2 rodzicow pracuje i nie ma babci obok??? co robicie w wakacje z dziecmi malymi?? bo ktos musi te 8-9 godzin dziennie z nimi byc??? ,nie ma szans na "normalne zycie",wegetuje w 4 scianach. I jeszcze mialabym sobie zycie utrudnic mieszkajac tutaj,zagranica,z mezulkiem,przez ktorego niejako mam to zycie obecne. W polowie wlasnie "przez kochanego mezulka" mam- jak mam. A on do pracy codziennie smiga,emeryturka zapewniona i szczesliwy,ze ma dzidziusia.
                        • ashraf Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 12:58
                          Wiesz co, wracaj, ale zostaw dziecko ojcu, bo nic mu po takiej matce. Czym ci to dziecko zawinilo:? Nie wpadlas na dyskotece w 15 roku zycia, tylko zdecydowalas sie na dziecko z mezem jako dorosla kobieta. Nikt cie w wiezieniu nie zamyka, sama jestes sobie winna, ze nie masz znajomych ani pracy. Przez tyle lat moglas juz sie nauczyc jezyka i zdobyc kwalifikacje, a tak to masz wymowke - dziecko, tylko ze ono jest juz na tyle duze, ze nie potrzebuje mamusi 24/7. I nie rozsmieszaj to ludzi tymi wakacjami, na forum jest sporo pracujacych rodzin zza granicy, uwazasz, ze wszyscy rzucaja prace z nadejsciem lata? Trzeba sie na cos zdecydowac: albo kogos cieszy bycie w domu, albo praca, a tobie wszystko nie w smak, wiec wymyslilas sobie powrot do kraju kosztem meza i dziecka. I niech jelen na to wszystko zarabia, bo zonka sie obrazila, pozbierala zabawki i idzie do innej piaskownicy.
                        • sonia_siemionowna Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 22:10
                          Ale czyja to wina, ze po urodzeniu dziecka postanowilas sie zamknac z nim w czterech scianach? Tylko Twoja. Strasznie jestes toksyczna. Szkoda dziecka.
                    • ola_dom Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 11:37
                      monikaszszsz napisał(a):

                      > J a zawsze mialam mysli,ze jezeli pojawi sie dziecko- to koniec.
                      > Czuje sie jak w wiezieniu.
                      > Teraz niech tu siedzi i zarabia -jak tak bardzo chcial byc tatusiem.
                      > ja nigdy nie bylam za plodzeniem dziecka

                      Rany, Ty nie cierpisz tego dziecka i męża i uważasz, że Cię uwięzili...
                      To nie zarzut, choć nie powinnaś była jednak decydować się na nie.
                      Naprawdę - zostaw dziecko z mężem i wyjedź od nich, bo unieszczęśliwiacie się wszyscy nawzajem. A winę zwalasz podświadomie (?) na dziecko i na nie zrzucasz odpowiedzialność. A ono akurat nie jest kompletnie niczemu winne i za nic nie odpowiada.

                      I skończ już z pytaniem o dobro dziecka, skoro ono Cię niespecjalnie interesuje. Bo na pytanie o to, co będzie lepsze dla dziecka, odpowiedź jest prosta - pozostanie tam, gdzie jest, z kochającym rodzicem. Ty możesz sobie wyjechać, może przynajmniej przestaniesz być nieszczęśliwa.
                    • jak-kania-dzdzu Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 11:46
                      monikaszszsz napisał(a):

                      > Teraz niech tu siedzi i zarabia -jak tak bardzo chc
                      > ial byc tatusiem. Niech pokaze na co go stac, bo ja nigdy nie bylam za plodzeni
                      > em dziecka - w naszej sytuacji zyciowej.

                      Straszne jest to, co piszesz. Czyli teraz masz zamiar ukarać męża za swoje nieszczęśliwe życie zabierając mu dziecko i każąc mu utrzymywać w Pl ciebie i dziecko? Czyli płać ojcze i płacz.
                      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 11:52
                        dokladnie. chciales rodzinke- to zobacz: masz i sie ciesz. wszystko moim kosztem - to i mezulkowi tez sie w sumie "cos nalezy".prawda?
                        • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 12:04
                          i jeszcze jedno:moj mezulek tez mysli tylko o sobie. oboje pochodzimy z wielodzietnych rodzin,jednak nie chcial drugiego dziecka- bo tak mu wygodniej, chcial tylko 1. a nie pomyslal o tym,ze to dziecko kiedys tutaj ,bedzie zupelnie samo ,bez zadnej rodziny. Tak wiec i lepiej dla mnie i dla dziecka -jak bedziemy w pl. ja i tak mam prze......i juz jestem "na przegranej" i naprawde mnie juz nic nie "uratuje.
                          • jak-kania-dzdzu Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 12:18
                            Monika, idź do psychologa, serio. Nie piszę tego złośliwie, ale powinnaś pogadać z jakimś specjalistą, bo szkoda w tym wszystkim dziecka. Nieważne gdzie będzie, nieważne z kim, ważne żeby ta osoba nie przekierowywała na niego swoim lęków, uprzedzeń, sposobu postrzegania świata i nie buntowała go przeciwko drugiemu rodzicowi. Bo ani się obejrzysz, a zrobisz synowi ogromną krzywdę.
                            • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 14:58
                              Co jej da psycholog? Niedojrzalości i egoizmu się nie leczy niestety. A ona jest przekonana że "mężulek" sobie zasłużył, a dziecko też ma się poświęcić żeby jej się w domu nie nudziło.

                              Beznadziejny przypadek, tak strasznie szkoda mi tego dziecka.
                          • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 15:04
                            niech tu siedzi i zarabia -jak tak bardzo >chcial byc tatusiem. Niech pokaze na co go stac, bo ja nigdy nie bylam za plodzeniem dziecka 

                            >jednak nie chcial drugiego dziecka- 

                            Pogubiłam się. Zbrodnia męża polega na tym, że zrobił pierwsze, czy na tym, że nie chciał drugiego?
                          • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 15:29
                            i jeszcze jedno:moj mezulek tez mysli tylko o sobie. oboje pochodzimy z wielodzietnych rodzin,jednak nie chcial drugiego dziecka- bo tak mu wygodniej, chcial tylko 1. a nie pomyslal o tym,ze to dziecko kiedys tutaj ,bedzie zupelnie samo ,bez zadnej rodziny. Tak wiec i lepiej dla mnie i dla dziecka -jak bedziemy w pl. ja i tak mam prze......i juz jestem "na przegranej" i naprawde mnie juz nic nie "uratuje.

                            Ale ty nie chciała nawet jednego???
                            Mógł maz zostać w domu z dzieckiem a ty pracować na nich wtedy to on był by w więzieniu
                            A do pracy mogła isc, dziecku lepiej by zrobiła niania latem i jakies zajęcie zorganizowane niz bycie te tygodnie z matka ,ktora nienawidzi jego i jego ojca i jest wiecznie nieszczęśliwa.
                          • enith Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 15:46
                            A wracaj do tej Polski. Widać, że z mężem nic cię już nie łączy, wyrażasz się o nim pogardliwie, obwiniasz o swoją beznadziejną życiową sytuację. Licz się jednak z tym, że jak wywieziesz mu dziecko do Polski, to mąż w ramach odwetu może kazać ci spadać na drzewo i nie dostaniesz alimentów. Z czego masz zamiar w Polsce żyć? Bo jeśli nie wiesz, to cię uświadomię: polskie firmy nie czekają na pracowników takich jak ty, kobiety w średnim wieku, które na własne życzenie wypadły na lata z rynku pracy. Jeśli więc mąż nie będzie ci płacił alimentów, a wszyscy wiemy, jak wygląda sytuacja z ich ściągalnością, to z czego ty masz zamiar utrzymać siebie i dziecko? Myślałaś o tym? I już zacznij obmyślać na potrzeby dziecka kłamstwo, dlaczego to musiałaś rozbić mu rodzinę.
                            BTW, ten wątek powinno się przyszpilić jako podręcznikowy przykład tego, co robi z ludzkim mózgiem długotrwałe nieróbstwo, brak pasji i zamknięcie w czterech ścianach.
                            • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 15:58
                              Enith to by było dobre jakby facet powiedział wyjeżdzasz to dostaniesz 400-500 zł alimentów na dziecko i spadaj.
                              Zabiorę dziecko co drugie świeta i pol wakacji na urlop.
                              Heh fajnie byc wielka panią za czyjaś kase.
                    • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 15:24
                      Niani nie chcialam brac. No i w sumie ,od 6 lat -jest to w pewnym sensie "koniec". J a siedze w domu i mam tutaj tego dosyc. Czuje sie jak w wiezieniu. a w pl przynajmniej bede "przy swoich" i bedzie do kogo pojsc, a tutaj...nic. A maz -trudno-a co ,przeciez znal moje zdanie wczesniej,odnosnie ksztalcenia dziecka. Teraz niech tu siedzi i zarabia -jak tak bardzo chcial byc tatusiem. Niech pokaze na co go stac, bo ja nigdy nie bylam za plodzeniem dziecka - w naszej sytuacji zyciowej.

                      Sorry ale twoje dziecko nie jest dzidziusiem, ja mam 3 dzieci i pracuje w tym jedno chore.
                      Pracuje mało zeby pogodzić opiekę z dziećmi, na spółkę z mężem,pójść do kogo mam bo mam koleżanki nawet bliższe niz kuzynki czy kuzyni z polski.

                      Moim zdaniem chcesz sie odegrać na ojcu dziecka, za niespełnione marzenie albo zmuszenie do urodzenia dziecka.
                      Mogłaś sobie strzelić drugie, a nie trząść sie nad jednym i panikę siać.
                      Wiesz dziecku potrzeby jest ojciec czy cie sie to podoba czy nie, skoro tu uważasz ze ważniejsze jest dla dziecka kuzynki czy kuzyni a ojcu pokażemy kto tu rządzi to szkoda mi twojego dziecka. Serio ,szkoda mi dzieci gdzie rodzice grają dzieckiem zeby dokopać drugiemu.
                      Jeśli on tak bardzo chciał byc tatusiem a nie ty matka to zostaw mu dziecko i wyjedź, skoro to takie niechciane z twojej strony dzieckiem.
                      A teraz chcesz meza zmusić do wyjazdu i dlatego wmawiasz wszystkim ,ze to dla dziecka i chcesz ugrać powrót do kraju dzieckiem.
                      Nie napisze co mi sie cisną na usta słowa wobec ciebie bo mnie wytną.
                      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 17:35
                        Dziecko kocham. I napewno nie zamierzam mu "prac mozgu" aby ojca nie kochalo. Bez przesady - w koncu wlasnie po to aby mialo tate ,tutaj wrocilam na te 3 lata... Chociaz szczerze nie mialam ochoty na powroty tutaj.
                        • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 17:38
                          Słuchaj, kto kocha dziecko, ten go nie izoluje przez sześć lat od rówieśników.
                        • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 17:59
                          Ta jasne kochasz, ze ziejesz nienawiścią do niego ,bo tatuś chciał zebys sie urodził, a ty nie, przez ciebie nie mozesz isc do pracy, i niech tatus wyskakuje z kasy ,bo ja cie bede ciągać po świecie jak mi sie podoba.
                          Miłość jak cholera.
                        • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 18:21
                          monikaszszsz napisał(a):

                          > Dziecko kocham. I napewno nie zamierzam mu "prac mozgu" aby ojca nie kochalo.
                          > Bez przesady - w koncu wlasnie po to aby mialo tate ,tutaj wrocilam na te 3 lat
                          > a... Chociaz szczerze nie mialam ochoty na powroty tutaj.

                          co się zmieniło przez te 3 lata że tata już mu nie jest potrzebny?
                • madi138 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 10:42
                  Ale plany się zmieniają. Plany te twozyliście lata temu. A przez te lata, coś pewnie przeżyliście i mężowi zmienił się punkt widzenia. Nie można mieć do niego o to żalu.
                  Ale twój syn będzie miał do ciebie ogromny żal, że zabrałaś mu ojca w imię swoich tęsknot. Sama tęsknisz za rodzicami i chcesz być blisko nich, a jednocześnie nie dostrzegasz, że twój syn potrzebuje ojca i chce być blisko niego. W tej sytuacji to potrzeby dziecka są ważniejsze- ty jesteś dorosła i dasz sobie radę
                  A co z waszym małżeństwem? Kochasz męża? Bo wygląda na to, że rodziców kochasz bardziej i to jest dopiero chore.
            • blue_meerkat Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 03:05
              Kobieto, to ty tesknisz za wyidealizowana rodzina ktorej nie ma I to ty boisz sie samotnosci, nie dziecko. Jesli czegos ze soba nie zrobisz to bedziesz bac sie samotnosci w Polsce tak samo jak wUK, to poczucie wykluczenia nie jest zwiazane z tym gdzie mieszkasz.
              • panizalewska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 17:07
                Może kota nie ma :P
    • 0ldjoanna Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 16:31
      Dobrze Cię rozumiem, też nie wyobrażam sobie życia na emigracji. Nawet zdecydowanie wolę spędzać wakacje w Pl niż za granicą, bo, tak jak piszesz, też nie czuję się tam u siebie i do końca bezpiecznie. Tylko że ja mając świadomość tego nigdy nawet nie rozważałam emigracji. Nie wiem, co zrobilabym w Twojej sytuacji, tutaj nie ma prostego rozwiązania. Na pewno nie możesz obarczać dziecka swoimi lekami i wymagać, aby to ono było odpowiedzialne za decyzję o ewentualnym powrocie do Polski. W przeciwieństwie do większości forumek nie uważam też, że postępowanie Twojego męża jest bez zarzutu (skoro umawialiscie się na powrót, a on potem zmienił zdanie) i że to tylko Ty musisz się dostosować, "ogarnąć", bo inaczej skrzywdzisz syna.
      • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 18:50
        Ale ja tez rozumiem, ze nie lubi ,złe sie czuje.
        Tyle ze mieszkała tu juz x czasu przed dzieckiem, jeśli była nieszczęśliwa juz wtedy mogła wrócić, zanim zostali pełna rodzine.
        Mogła nie godzić sie na dziecko na takich warunkach.
        Mogła powiedzieć ok dziecko ,ale w najpierw zjeżdżamy do polski, szukasz pracy ogarniamy sie i robimy dziecko , jeśli maz by sie nie zgodzil to i wtedy by wiedziała na czym stoi. Co do drugiego dziecka, takie rzeczy ustala sie na początku zwiazku, to raz, dwa bierze sie tez pod uwagę okoliczności czyli pieniądze możliwości lokalowe, wiec i zdanie mozna a nie bo ja chce i ma byc.
        Maz ma racje ze nie chce z taka niezrównoważoną osoba , ktora nie lubi własnego dziecka.
        Kobieta od 6 lat nie pracuje.
        Żyła sobie za meza kasa 3 lata w Polsce, robiła co chciała ,wychowywała dziecko jak chciała.
        A teraz musi sie z nim liczyć i nienawiść rośnie , i walczy kosztem dziecka.
        Moim zdaniem mega szczeniackie zachowanie, i poglądy ze dziecko nie potrzebuje taty.
        Jestem w szoku jak mozna zabrac dziecko na 3 lata z dała od ojca jak oni maja budować relacje więzi.
        I te długotrwałe letnie wyjazdy do polski.
        Co to wogole za rodzina.

        Ja bym na miejscu meza powiedziała jeśli wyjedziesz bierzemy rozwód, dostaniesz tylko alimenty na młodego, albo idziesz do pracy na czas letni dziecko bedzie chodzić ja zajęcia albo do niani, a ty sie weź za siebie i przestań chrzanić.
        Albo jedz droga wolna dziecko zostaje ze mna.
      • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 24.03.16, 18:58
        W przeciwieństwie do większości forumek nie uważam też, że postępowanie Twojego męża jest bez zarzutu (skoro umawialiscie się na powrót, a on potem zmienił zdanie) i że to tylko Ty musisz się dostosować, "ogarnąć", bo inaczej skrzywdzisz syna.

        Ja wcale nie uważam ze tylko maz ma racje.
        Jednak sprawy powrotu po latach mogą sie zmienić.
        Poza tym fajnie jechac do polski jak mąż śle kase i na nic ci nie brakuje i masz wieczne wakacje. Super nie?
        Kobieta straciła prawa do wykonywania zawodu, czyli do pracy nie pojdzie, plus dziecko nie bedzie z niania, wiec bede siedzieć w domu.
        Wiec facet myśli ze całość bedzie spoczywać na jego barkach, wie ze nie da rady ich utrzymać z jeden pensji. Czyli w dużej mierze to niestety on decyduje.
        Jej zależy tylko latać po chałupach , a tu bez języka nie ma gdzie i ja trafia.
        Ona myśli jak małe dziecko nieważna kasa, jedzenie ja chce i koniec.
        Tupnie nóżka i czyni dziecko nieszczęśliwym odludkiem dla własnego widzimisie.

        Straszne...
        • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 00:10
          to nie jest tak jak piszesz. moj samotny powrot z dz do pl to nasz wspolny plan - on mial dojechac do nas tylko..A ,ze zajmowalo mu to sporo czasu ,bo 2 lata :wzielam dz i wrocilam by byc razem w trojke. A dz ma kontakt z rowiesnikami,polskimi i ang-na placach zabaw. Nie mowi plynnie po ang,ale probuje mowic,w domu takze. A siedzenia w domu z dz -nie polecam,i mam nadzieje,ze niedlugo ta sytuacja sie zmieni.
          • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 00:46
            Wiesz ja sie nie dziwie mężowi ze wrócić nie chciał.
            Macie chociaż do czego? Czy do domu teściów/rodziców.

            Jak moze nie mowić płynne po angielsku jak od 3 lat powinno miec pełna edukacje.
            Najpierw 15 godzin tygodniowo, potem full time?
            Od 2 lat minimum po 7 godzin dziennie w szkole i ono nie mowi po angielsku plynne?
            Jakaś masakra albo kalekę z niego zrobiłaś.
            Moje dzieci szły do przedszkola w wieku 3 lat znając kilka podstawowych zwrotów. Jeść pic siedz chodz, po kilku tygodniach spokojnie używały języka.
            No corka miała probkem ,bo u nich na popołudniowa zmianę chodziły dzieci z rożnych części świata ,tylko 4 dzieci mówiło po angielsku.
            Za to na drugi rok gdy poszła na poranna zmianę, było odwrotnie czyli tylko kilkoro dzieci było innej narodowości i momentalnie zaczela używać języka.
            W zerówce w czytaniu i pisaniu przewyższała inne nawet angielskie dzieci mimio ze w domu tylko polski, bo im zaczął zanikać polski.
            Cos tu ostro ściemniasz.
            A komu tu nie polecasz??? Siedzenia w domu?
            Jak to ty od 6 lat siedziesz w domu, nie ja.
            I to ty chcesz uciekać do pl mimo ze pracy nie podejmiesz, a tu nagle jakaś prace wytrzasnąłas spod ziemi?
            Cos koloryzujesz nie bardzo sie zgadza to co wypisujesz.
            Napisze ci tylko ogarnij sie, bo dziecko kiedys moze miec mega zal do ciebie.
            To ze umowiliscie sie z mężem 10 lat temu na temat powrotu sorry ,ale czasy i poglądy sie zmieniają, i dorosła osoba powinna chyba umieć przeanalizować sytuacje i podjąć nowa zmienna decyzje.
            A jak wyjedziesz to jest 100% pewne ze maz kogoś sobie znajdzie, i wkrótce bedziesz ex z alimentami na syna.
            Juz wtedy nie bedzie tak cudnie jak kurek z kasa zakręci :P

            Wiesz jakis bardzo zmieniłaś zdanie, wróciłaś do meza zeby byc razem, a wyżej pisałaś o nim jak o znienawidzonym człowieku, wiec cos tu sie nie zgadza.
            • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 01:46
              moje dz zaczelo edukacje z rocznym opoznieniem,jako 4 latek robilo dopiero te 15 godz w tygodniu. rozumie duzo ale nie mowi plynnie.
              • panizalewska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 10:28
                Błagam. Po dwóch latach zanurzenia w języku jest bariera językowa? Syn nie jest opóźniony w rozwoju przypadkiem? Po dwóch latach w polskiej podstawówce, mając 4-6 godzin w tygodniu dzieci mówią zupełnie nieźle, nie posługując się tym angielskim na co dzień.
                ściemniasz do kwadratu, albo nie piszesz o niepełnosprawności intelektualnej dziecka, albo projektujesz na niego własne bariery, podczas gdy radzi sobie w rzeczywistości zupełnie dobrze. Ból i żal.
                • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 13:58
                  dokladnie,tak jest tzn.nie mowi plynnie po ang. Owszem,spiewa piosenki i wiersze perfekcyjnie ,to czego nauczy sie w szkole,ale w kontakcie z innymi dziecmi nie mowi plynnie po ang .a nie jest niepelnosprawne. zna zwroty typu: chodzmy tam czy tam,pobawmy sie, ale podchodzac do innych pyta: czy ty mowisz po polsku? wiec chyba nie w kazdym przypadku tak jest wspaniale.
                  • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 14:04
                    >ale podchodzac do innych pyta: czy ty mowisz po polsku? 

                    A nie naśladuje przypadkiem mamusi?
                    • krokodil123 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 14:29
                      Czytam tego wszystkiego już kolejny dzień. Jako osoba mieszkająca w nie swoim kraju widzę, że już nie ma co opisywać swoje doświadczenia-koleżanki zrobili to lepiej.

                      Ja zadam pytanie które jeszcze nikt bezpośrednio nie zadał.
                      Autorko, jaki jest powód dla którego próbujesz tutaj zamydlić oczy nie tylko mężowi a i całego forum. Chcesz wracać dla:

                      - kochanka?
                      - dla spódnicy mamusi?
                      - dla majątku którego nie daj boże po starszych rodzicach rodzeństwo bezczelnie przejmie jak cię nie ma?

                      Innej wersji nie ma. A właściwie to jest, ale to już kwestie zdrowotne że tak określę.
                  • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 14:14
                    To jasne że się uparłaś na to, że wracasz do Polski bo tak będzie lepiej dla dziecka. Lepiej mu będzie bez ojca, ale wśród polskich rówieśników. Masz to po prostu wdrukowane i kropka. Wszelkie argumenty nie mają sensu, ty już siebie samą przekonałaś że poświęcenie dziecka wyjdzie mu na zdrowie. A że ty na tym skorzystasz to nieważny szczegół, robisz to tylko dla dziecka, musisz wszak wierzyć że jesteś dobrą matką, a nie taką która myśli tylko o sobie :)

                    Po co ten wątek?
              • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 12:56

                moje dz zaczelo edukacje z rocznym opoznieniem,jako 4 latek robilo dopiero te 15 godz w tygodniu. rozumie duzo ale nie mowi plynnie.

                Bujać to ty siebie mozesz, nikt nie trzyma 4-latka w przedszkolu.
                Jeśli poszedł opóźniony jak moj najstarszy to był w przedszkolu tylko 3 miesiące i zgodzie z wiekiem poszedł do zerówki.
                Poza tym ciekawe dlaczego poszedł opóźniony? Czyzbys migała sie od wysłania dziecka na czas do placówki?

                Tez znam taka a właściwe znałam taka matkę.
                Siedziała w domu całymi dniami, młodszego syna tak nakręciła ze on jak słyszał o przedszkolu to tak płakał i mówił ze on bedzie zmywał prał sprzątał zeby tylko nie posypać go do przedszkola.
                Matka wiecznie narzekającą po roku wróciła do polski z synami, maz został 3 lata pozniej byli juz po rozwodzie.
    • jusiakr Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 10:23
      Ech... Powiem tak, troche Cie rozumiem i troche nie rozumiem.
      1. Nie wiem jak sześciolatek moze nie nauczyć sie angielskiego. Mieszkamy w Stanach od trzech lat. Nasz syn w tym roku kończy sześć lat i mówi bardzo dobrze, nauczycielka była przekonana ze w domu mówimy po angielsku, bo ona nigdy nie używa polskiego w szkole. A my mówimy w domu po polsku, angielskiego nauczył sie tylko w placówkach - pięć miesięcy w przedszkolu trzy dni w tygodniu, potem było ponad pół roku przerwy, bo wyjechaliśmy do innego kraju, potem na pół roku poszedł do przedszkola na piec dni w tygodniu i od sierpnia jest w szkolnej zerówce.
      Zastanowiłabym sie, czemu syn nie ma kolegów. Nie można tego tłumaczyć tylko bariera językowa, bo widzę ze dzieciom to tak nie przeszkadza. Moze bardziej Tobie przeszkadza?
      2. Rownież nie pracuje, bo chciałam mieć dłuższe wakacje i możliwość dostosowania ich do wolnych dni mojego męża. Potem zaszłam w ciąże i urodziłam drugie dziecko i w ogóle nie opłaca mi sie szukać pracy w Stanach.
      3. Z punktu widzenia emigranta, widzę ze rodzina dalsza jest ważna, tęsknie za rodzicami, rodzeństwem, przyjaciółmi z Polski. Ale rodzina bliższa jest ważniejsza. Mimo tego, ze jesteśmy w stanach sami, nie czuje sie samotna i nie ma tego marazmu, ktory opisujesz - chodzę na zumbe, spotykam sie z innymi mamami itp. Dziwi mnie, ze nie chcesz sprobowac znaleźć swojego miejsca w tej Anglii.
      3. Nie wyobrażam sobie, by maz na stałe miał byc w USA, a ja w Polsce. Owszem, zdarzało sie, ze byliśmy osobno, max 4 miesiace, ale było z góry wiadomo, ze to jest rozwiazanie tymczasowe. Jakoś w tym całym opisie Twojego związku brakuje mi więzi, uczuć do męża. Czy kuzyni lub wujkowie zapewniąa dziecku to co mu daje ojciec? Nie, nie zapewnią. Gloryfikujesz posiadanie rodzeństwa. Ja z moim rodzeństwem jestem blisko, ale znM takie sytuacje, ze brat sie żeni i przestaje utrzymywać kontakty z rodzina, bo żona mu zabrania. Wiec to nie jest zawsze tak, ze małżonkowie odchodzą, a rodzeństwo zostaje.
      4. No i na koniec - w tym roku wracamy do Polski. Oczywiście wszyscy. Co zdecydowało? Od początku zakładaliśmy, ze nasz wyjazd to przygoda, rozwiazanie czasowe, a nie na stałe. Przesłanka do wyjazdu z PL nie były kwestie finansowe. Wiele rzeczy zostawiliśmy w Polsce otwartych, mamy tu swoje mieszkania, ja mam prace, ktora na mnie czeka. Syn bedzie chodził do prywatnej, angielskojęzycznej szkoły, wiec zakładamy, ze języka nie straci. doszlismy do wniosku, ze tak bedzie lepiej dla nas wszystkich.
      Na Twoim miejscu, popracowałabym nad swoim małżeństwem. Potem można sie zastanawiać nad tym co dla Was jest lepsze - byc w Anglii czy w Polsce. Ale razem.
      • wioskowy_glupek Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 25.03.16, 13:48
        OJP weź walnij baranka w głowę i się ogarnij...
        Obarczasz odpowiedzialnością za przyszłe życie 6 latka... serio ???
        Twój syn od 3 lat mieszka w UK i odczuwa barierę językową ? Jakim kurna cudem ??
        Chcesz go odseparować od ojca żeby miał kontakt z rodziną ? Bo coś mi się wydaje, że jednak dlatego, że:

        a) nudzi ci się
        b) nie umiesz się zaaklimatyzować
        c) chcesz się odegrać na mężu za brak 2 dziecka...

        Ogólnie to jesteś mega niedojrzała albo ma sporą depresję. Jeśli to drugie to idź na leczenie
    • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 15:53
      Bariera jezykowa - pytanie czemi wciaz jest tak duzym problemem? Nie wszyscy ucza sie jezyka szybko ale po dwoch latach w szkole jezyk w stopniu komunikatywnym opanowyany byc powinien. Dziecko nie nauczy sie jezyka jesli nie bedzie z nim obcowac. Pytanie czy obcuje? Bawi sie z rowiesnikami angielskojezycznymi czy preferowane sa dzieci mowiace po polsku? Oglada tv po angielsku, czyta (powinien bo to wymogl szkoly)w tym jezyku? Rozumiem ze ty jezyk znasz slabo wiec z dzieckiem nie rozmawiasz po angielsku i znajomych tez nie masz ale moze pomysl aby sie przelamac i pomoc sobie i dziecku.
      Nastepna sprawa to praca i te wakacje w pl. Co rodzice robia w wakacje z dziecmi jesli nie maja rodziny? Zatrudniaja chilminder,nianie albo korzystaja z opieki oferowanej przez przedszkoal dla dzieci w wieku szkolnym. Niektorzy decyduja sie na praace w szkole, wtedy ma sie wakacje. Inni pracuja w weekendy lub w godzinach w ktorych partner nie pracuje. Poza tym w uk nie ma 2 miesiecy wakacji a najdluzsze to 6 tyg latem, plus kilka razy w ciagu roku szkolnego, pracujac w szkole moglabys korzystac.
      Nastepna sprawa to dziecko i prawo ojca do jego widywania czesciej niz 2 razy w roku. Jesli twoj maz wniesie sprawe do sadu, to ten moze ci nakazac pozostanie w uk. Prawo ojca i dziecka do kontaktow jest wazniejsze niz kontakt z dziadkami i dalsza rodzina.
      Jesli maz pozwoli na twoj wyjazd z dzieckiem to mozesz tez bardzo sie zdziwic gdy dostaniesz papiery rozwodowe i kiepskie alimenty lub wcale. Kwestia alimentow w uk wyglada inaczej niz w pl. Do tego za kilka lat syn moze pojechac do taty na wakacje i oznajmic ci ze nie wraca,jako nastolatek sam zdecyduje z kim chce mieszkac, nie mowiac juz o pretensjach do ciebie za zycie bez ojca. Zdajesz sobie wogole sprawe jak skrzywdzisz dziecko fundujac mu brak ojca? Uwazasz ze dziadkowie,wujkowie i kuzynostwo mu to zastapi?
      Twoj maz ze wzgledu na prace chce zostac w uk, powod wystarczajacy, ty natomiast ogarnij sie, znajdz prace, zapisz sie na fitness czy garncarstwo, znajdz znajomych i nie wymyslaj problemow.
      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 16:53
        A w praca w szkole ,na czym polega?Czy to taki wolontariat? Ja szczerze nie mam ochoty sama wychowywac dziecka- ale jeszcze bardziej tutaj zostac i zyc "do konca zycia " tutaj byc- mysle sobie: "za jakie grzechy??" ja mam tu siedziec . Wiem,ze lepszy start dla dziecka i tata,ja to wiem. I wiem,ze moge sie spodziewac papierow rozwodowych..zreszta maz mi to powiedzial,ze jak wroce to je dostane. Ale plany sa takie ,ze pod koniec czerwca, jedziemy do PL i ja z dzieckiem -juz zostane i zaczynamy nowy rok szkolny -juz w PL. Zycie tutaj - to nie dla mnie. Chociazby dziesiejszy dzien-Swieta... a my sami ,w domu siedzimy. A wszyscy tam ,w PL, razem. Ceny biletow uniemozliwily nam przyjazd do PL. To nie te same swieta co w PL. Nie to samo . Ja wiem,ze tata ma prawo itd,itp. - ale ja tez mam prawo zyc w kraju w ktorym mam ochote? Zawsze mowilam,ze po dziecku to nie wyobrazam sobie tutaj je chowac,a tu nagle on zmienia zdanie - ja go rozumie- ale niech nic mnie nie zmusza aby tu "wegetowac" przez reszte zycia. Zreszta wg. psychologii gorzej dla dziecka jesli nie ma ono kasy na "swoje potrzeby" a ma rodzicow przy sobie..Lepiej aby byl 1 rodzic a kasy dostatecznie duzo. I ja tez nie chce aby nie mialo 2 rodzicow-ale spojrzcie na moja sytuacje- ja nie mam wyjscia, a ten rok to ostatnia moja szansa na powrot- za rok juz nic nie zrobie,nic.
        • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 17:07
          Jestes mega dziecinna, bo zycie małżeńskie i rodzina to nie tylko siedzenie i jedzenie przy stole.

          Wystarczyło soboe tu czas zorganizować, razem cos zrobic pojechać gdzieś w fajne miejsce.
          Ale ty bawiłaś sobie głowę ze rodzina to ta w PL a maz to obcy człowiek, tylko dziecka szkoda.
          A maz ma racje, weźmiecie rozwód to moze jeszcze sobie zycie ułożycie.
          • sonia_siemionowna Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 22:03
            Gdyby wielmozna pani pracowala, to pewnie by byla kasa na bilety do Polski....
        • panizalewska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 17:19
          Wyjedź sama do PL, rozwiedźcie się, weź kota ze schroniska, za jakiś czas znajdziesz sobie nowego męża na miejscu, może uda Wam się adoptować dziecko (chociaż może lepiej nie). Bądź szczęśliwa sama ze sobą, tzn ze swoją rodziną - rodzicami i kuzynami, skoro mąż i dziecko tak Cię ograniczają. Paranoja jakaś
        • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 17:46
          >Lepiej aby byl 1 rodzic a kasy dostatecznie duzo.

          No dobrze - a jaki masz plan na pojawienie się tej kasy?

          Jakoś tak dziwnie jest świat urządzony, że kasa bierze się na ogół z pracy. Ty nie tknęłaś pracy kijem od 7 lat, straciłaś uprawnienia do wykonywania zawodu, masz przywiązane do siebie sznurkiem samotne, niesamodzielne dziecko i domagasz się dwóch miesięcy urlopu. Jakoś nie widzę ustawiającej się po ciebie kolejki headhunterów, o własnej działalności nie mówiąc. Czy babcie, wujkowie i inni kuzyni już wiedzą, że po powrocie spodziewasz się od nich dostatecznie dużo kasy, czy też zamierzasz ich uszczęśliwić tą wiadomością znienacka?
        • ddd353 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 18:15
          To musi być troll, nie wierzę w to co czytam.
          • panizalewska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 18:50
            Święta, sezon ogórkowy, a forum musi się kręcić ;)
          • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 19:06
            Tez mam takie wrazenie no ale jesli to nie troll to:
            Praca w szkole da ci wakacje, nie bedziesz musiala martwic sie o opieke nad dzieckiem. Mozesz byc teaching assistant, nie majac doswiadczenia mozesz w szkole zapytac o wolontriat na poczatku, pozniej poszukasz pracy albo przyjma cie sami jesli bedzie miejsce i sie spodobasz. Czesto potrzebne sa kwalifikacje ale jesli ktos dobrze rokuje to przyjma i zrobi sie juz pracujac.
            Dziecku potrzebna jest rodzina czyli matka i ojciec. Dzieci z rodzin niepelnych maja wieksze szanse na ogolnie mowiac problemy emocjonalne i to z konsekwencjami na cale dorosle zycie. Tego chcesz? Naprawde ta rodzina w pl jest taka wazna? A co dokladnie? Masz plan co ty bedziesz w pl robic, z czego zyc? Twoj maz sie z toba rozwiedzie, zapewne nie bedzie chcial zyc sam, bedzie potrzebowal kobiety, rodziny, moze i pojawi sie nowe dziecko, on nie bedzie utrzymywal ciebie w Polsce, alimemty beda na potrzeby dziecka, zapewne nie wszystkie. Jesli ty pojdziesz do pracy, kto bedzie zajmowal sie dzieckiem podczas wakacji , po zajeciach w szkole itd? Rozumiem ze ustalilas juz to z rodzina i masz plan A i B? Na swieta mozna jechac do pl, mozna zaprosic rodzine do siebie, moze gdybys poszla do pracy byloby was stac zeby czesciej sie odwiedzac? 6-latek to nie jest maluszek, takie dziecko jest w szkole 6h dziennie plus breakfast club i after school club, naprawde w tym czasie mozna pracowac zawodowo. A w wakacje mozna dziecko poslac do rodziny, w koncu duza wiec nie tylko starzy dziadkowie sa do opieki. Moze ktos z rodziny przyjechalby do was na wakcje?
            Ja tez mieszkam w uk od ponad 15 lat i nie mamy tu zadnej rodziny. Pracowalam zawsze, z przerwami na macierzynski dwa razy. Rodzine odwiedzamy czasem, czasem oni nas (glownie rodzicow w De,w pl mam dalsza rodzine czyli kuzynow itp a nie bylam 8 lat) mamy bliskich znajomych, czuje sie tu u siebie. Wlasnie spedzam swieta, w ciszy i spokoju, piszac na forum i ogladajac 007.
          • sonia_siemionowna Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 22:08
            To raczej nie trol. Bywam w polskim sklepie, nie takie kwiatki slyszalam :/
        • enith Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 20:56
          OK, załóżmy, że wracasz do Polski. Posyłasz dziecko do szkoły. Mąż siedzi samotnie w Anglii. Co robisz TY? Gdzie z dzieckiem mieszkasz? Gdzie i kiedy idziesz do pracy? Co robisz, gdy mąż żąda rozwodu i za porzucenie i odebranie mu dziecka nie zgadza się na sensowne alimenty, a w sądzie wywalczasz grosze? Za co chcesz żyć?

          Zejdź na ziemię i zacznij myśleć. W UK ci źle, ale w Polsce też będziesz miała przesrane. Nie masz pracy. Nie masz mieszkania. Nie masz żadnego pomysłu na siebie. Będziesz samotną matką. Ja wiem, że ty sobie obmyśliłaś taki piękny plan, że zwijasz się z dzieckiem do mamusi i tatusia, a porzucony mąż i ojciec ma zapirdalać na twoje i dziecka potrzeby, ale może czas przestać bujać w obłokach i skupić się na faktach? Mąż na takie coś nie pójdzie. Jeśli ma choć trochę oleju w głowie, to nie pójdzie. Dlatego zanim rozpieprzysz życie trzem osobom, przemyśl sobie dokładnie, jak zmierzysz się z konsekwencjami tak radykalnej decyzji.
          • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 21:17
            Maz juz jej powiedzial ze rozwiedzie sie jesli wyjedzie i trudno mu sie dziwic. Wyjechali z pl z konkretnego powodu i ten powod nadal jest aktualny czyli lepsze mozliwosci zarobkowania. Maz czy jak ona go lekcewazaco nazywa mezulek pracuje zeby utrzymac rodzine a pani krazy z dzieckiem miedzy Polska a uk, marudzi, wszystko jej sie nie podoba, zamiast wziac sie do pracy. Powinna ruszyc tylek i znalezc prace bo dziecko ma 6 lat i chodzi do szkoly wiec monika ma duzo czasu, nudzi jej sie. Praca dalaby zajecie, wypelnila czas a jednoczesnie pozwolilaby poznac ludzi i dolozc sie do budzetu. Monika jednak wolalahy wrocic do pl,zamieszkac z rodzicami, spijac kawe z kolezankami i plotkowac a mezulek zeby slal kase. Facet glupi bylby gdyby na cos takiego przystal. Jesli mu zalezy na dziecku to powinien wniesc do sadu o zakaz wyprowadzania sie dziecka z uk. Moze to by zadzialalo.
            • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 21:31
              W sumie ojciec moze zgłosić porwanie jak matka zabierze dziecko bez jego zgody.
              Choć sa pary które poszły na taki układ , akurat blisko mam znajomego, który jeździ co chwile do polski ,płaci kase, ma codzienne kontak z rodzina /dziećmi /żona. Bardzo za nimi tęskni i kocha mocno.
              Tyle ze tam był argument ,ze zycie tańsze w pl niz w uk z 2 dzieci, no i warunki mieszkaniowe , duży dom po dziadkach odremontowali sobie, tu nie byłoby ich stać na taki dom.
              Niestety pan zdradza zone , bo brakuje mu kobiety tak na codzien, o rodzine bardzo dba nic im nie brakuje. Nie sa to jakies romanse id seks bez obowiązan.
              Gorzej jak któregoś razu znajdzie sie taka, ktora nie odpuści lub żona pozna kogoś w Polsce.
              Poza tym on juz nie wyobraża sobie powrotu do polski, nie mogłaby sie juz tam odnaleźć jak twierdzi.
              Zastanawiam sie jak długo maja zamiar ciagnąć taki układ, choć to niemoja sprawa.
              • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 21:40
                Ja tez znam takiego, chwali sie ze ma 200m2 dom plus wielka dzialka, zona z corka tam mieszkaja a on tu wynajmuje pokoj. Tez sle pieniadze,do pl 2-3 razy w roku jedzie. Ciagna to latami. Nie wiem czy maja kochankow na miejscu, mlodzi sa wiec pewnie tak, bo seks kilka razy do roku to jednaktroche za malo nawet w przypadku osob z niskim libido. Ich sprawa jesli im to pasuje, ale takie zycie ma wplyw na dzieci i to duzy, bo jakby nie bylo to jest fizyczny brak rodzica,bo nie ma go gdy jest potrzebny. Nie przyklei plastra na skaleczone kolano,nie przytuli gdy pokloci sie z kolezanka, nie rozczesze wlosow itd.
                • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 22:07
                  Ja mam dokładnie takie samo zdanie jak ty, pieniądze sa potrzebne ale nie zastąpią człowieka.
                  I o ile zarobić na dom ,samochód ,remont przez piewien czas jest ok.
                  To na zwykle zycie 2 dorosłych ludzi z powodzeniem by zarobiła.
                  Tym bardziej ze maja 2 dzieci nie 10-tke.
                  Nawet rozmawiałam ostatnio z nim o tym, ze kiedys ci dziecko powie ty sie nie wtrącaj bo nigdy cie nie było. To sie wielce zdziwił, ze jak to przecież on dba i śle kase, tęskni i ich kocha.
        • sonia_siemionowna Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 22:02
          "Zreszta wg. psychologii gorzej dla dziecka jesli nie ma ono kasy na "swoje potrzeby" a ma rodzicow przy sobie..Lepiej aby byl 1 rodzic a kasy dostatecznie duzo."

          Co Ty pie....szysz, pardon le mot. Jakiej psychologii? Chyba Twojej.

          Jesli wyobrazasz sobie, ze Ty z dzieckiem zjedziesz do PL i bedziesz sobie zyla jak paczek w masle za kase od meza, to uwazaj, bo sie mozesz mocno zdziwic. Lepiej juz zacznij w Polsce szukac pracy.

          Takim rodzicom jak Ty powinni odbierac prawa rodzicielskie. Golym okiem widac, ze myslisz wylacznie o sobie. Dziecko to pretekst, nie wiem, po co, bo golym okiem widac, ze to wymowka. Kiedys Ci podzekuje za spapranie mu zycia.



        • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 22:25
          mam wyjscia, a ten rok to ostatnia moja szansa na powrot- za rok juz nic nie zrobie,nic.

          A czemu? Czemu to twoja jednyna sznsa?
          Czemu akurat szanse masz miec tylko ty?
          Z was 3 osob zyska tylko 1, jak zostaniesz i zaczniesz zyc zyska dziecko maz, a moze i nawet ty. Tylko szczerze ty musisz chcieć, przestawić myślenie ze Polska to jedyne miejsce dla ciebie do życia.
          Znajdź polskich znajomych idź do szkoły, zacznij naukę języka, poznasz ludzi naprawde w takich szkołach wszyscy jesteście na tym samym podziemie, to żaden wstyd sie uczyć.
          A jeśli nie ma u ciebie bariery językowej to naprawde cie nie rozumiem.
          Ja po 15 latach siedzenia w domu, No miałam krótkie epizody pracy, miedzy dziećmi wyjazdem do Anglii , ale ostatnie 6 tez przesiedziałam w domu, a to sie leczyłam a to okazało sie ze syn mam autyzm.
          Od 2 lat pracuje teraz w drugiej pracy, nie na full time, a kilkanaście godzin w tygodniu.
          Chodziłam do szkoły, teraz zaczelam
          Naukę jazdy konnej, udzielam sie charytatywnie.
          A tez na początku życia tutaj przez długi okres czasu nie wychodziłam z domu, oglądałam w kółko te same filmy polskie, tez było mi cieżko bo ja jestem cichy i nieśmiały typ.

          Ale na Boga jestem dorosła i nie mysle tylko o swojej doopie, złamałabym dzieciom serce gdyby ich rozdzieliła z tata.
          No chyba ze twoj maz nie poświęca czasu dziecku, nie ma z nim kontaktu, choć po 3 latach oddzielnie taki kontakt moze byc trudny.
          • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 27.03.16, 23:35
            po macierzynskim wrocilam na pol etatu ,i tak przez 8 mscy bo mialam tu mame.( ja nie z tych co marza aby zalegnac na cale lata w domu-ale zaleglam,i co?oprocz tych wiecznych wakacji lapie non stop doly+10kg na plusie) potem ustalilismy,ze wracamy.zostawilam prace i pojechalismy,a maz mial dojechac. ostatnia szansa powrotu- bo nie moge mieszac dziecku i albo zacznie szkole w pl albo tutaj. a jako 6 latek - moze zaczac od zerowki w pl- bez zadnych zaleglosci.
            • enith Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 03:18
              A co TY będziesz robić w Polsce? Pytam cię po raz kolejny i kolejny, a ty NIC na ten temat nie piszesz. Masz nagraną pracę? Gdzie będziesz mieszkać? No i co z perspektywą rozwodu, który obiecał ci mąż, jeśli zwiniesz się do Polski?
              Monika, czy ty przypadkiem nie masz w Polsce kochanka? Jakieś starej miłości, co to nigdy nie rdzewieje? Bo z taką nonszalancją piszesz o tym, że mąż zapowiedział ci rozwód, jakby cię to kompletnie nie obchodziło. Kilka osób wyżej spytało, czy ty w ogóle kochasz męża. Nie odpisałaś. No więc, kochasz go?
              • krokodil123 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 08:24
                O kochanka się pytałam wczoraj czy przedwczoraj ale autorka odpowiada wybiórczo na pytania.
                • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 09:39
                  Pewnie w pl ma zaplecze, czyli spodnie plus rodzice ktorzy zajma sie dzieckiem, mezulek i tak jest na straconej pozycji bo jesli zostanie to oznacza ze nie spelnil obietnicy a jesli wroci to bedzie brakowalo kasy i beda pretensje ze za malo zarabia. Monika do pracy tu nie pojdzie, choc juz dawno by mogla, zwlaszcza ze dziecko do szkoly chodzi wiec koszty ewentualnej opieki po szkole beda niewielkie. Lepiej rozbic rodzine, schrzanic dziecku zycie, byle tylko postawic na swoim. Eh
              • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 10:15
                prace jakas znajde. a kochanka nie mam. skad taki pomysl.. a co to malo par zyjacych w taki sposob? moi znajomi : ona z dzieckiem wrocila rok temu,buduja dom w pl, on tutaj - ma wrocic lecz dom w stanie surowym, i tak zanim wroci do nich moze to nawet i 5 lat trwac albo i wiecej. i co? oni sa a raczej ich dziecko -w lepszej sytuacji?
                • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 10:38
                  Nie sa w lepszej sytuacji i istenieje duze ryzyko ze zanim ten dom wybuduja beda juz osobno. Ludzie zyjacy w separacji odzwyczajaja sie od siebie, to jest normalny proces,im dluzej tym bardziej, nawet jeslo taki uklad przetrwa czyli nie rozwiada sie to powroty sa bardzo trudne i moze sie okazac ze wiecej ich dzieli niz laczy i juz ze soba zyc nie potrafia. Istnieje jeszcze kwestia potrzeb seksulanych, to jest istotne, seks kilka razy w roku wielu nie wystarcza. Zazwyczaj takie osoby znajduja sobie partnera do seksu ale to jest bardzo ryzykowne bo moze sie okazac ze sie z taka osoba zbuduje wiez emocjonalna i malzenstwo sie rozpadnie.
                  Twoj maz juz powiedzial ze sie z toba rozwiedzie, nie tylko j odnioslam wrazenie ze nie ma to dla ciebie znaczenia. Ok tyle ze jest dziecko, moze wiec warto byloby popracowac wspolnie i postarac rozwiazac sie problemy. Jesli w pl znajdziesz jakas prace to i tu mozesz jakas znalezc,nawet tu masz wieksze mozliwosci. Czemu nie sprobowalas ani nie chcesz tego zrobic? Myslisz ze bycie samotna matka jest latwe? Czy faktycznie isnieja wystarczajaco powazne powody aby rozbijac dziecku rodzine?
                  • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 11:09
                    wielu tak zyje-osobno. napewno latwe to nie jest. ale z drugiej str- zycie w obcym kraju, jest chyba bardziej dolujace. tym bardziej ze ustalilismy na poczatku,ze wracamy. dlaczego to ja mam sie naginac do jego planow? kosztem mojego "straconego" zycia?
                    • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 11:21
                      monikaszszsz napisał(a):

                      > wielu tak zyje-osobno. napewno latwe to nie jest. ale z drugiej str- zycie w ob
                      > cym kraju, jest chyba bardziej dolujace.

                      Nie musi byc dolujace, to zalezy od nastawienia. Uk to dwie godziny samolotem, plus jakis tam dojazd na lotnisko itp to zajmie pol dnia, cena to tez duzo mniej niz z Ameryki czy Australi. Mozna sie wiec widywac calkiem czesto bo roznicy czasu tez nie ma,jedna godzina nie ma znaczenia. Czemu nie probujesz znalezc pracy w Angli? Mialabys zajecie,poznalabys ludzi,byloby wiecej pieniedzy na wyjazdy do pl?

                      tym bardziej ze ustalilismy na poczatku,ze wracamy. dlaczego to ja mam sie naginac do jego planow? kosztem mojego "straconego" zycia?

                      Skoro ustaliliscie ze po przyjsciu na swiat dziecka bedziecie zyc w pl czemu zamieszkalas w Anglii po dwoch latach pobytu w pl? Umowiliscie sie przed narodzinami dziecka (jesli dobrze rozumiem?) co wiec spowodowalo zmiane i dlaczego przez 5 lat na to sie godzilas? Chodzilo o pieniadze prawda?
                      Dlaczego twoje 'marnowane zycie' jest wazniejsze od zmarnowanego zycia dziecka?
                      • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 11:30
                        i to byl moj blad,ze po 2 latach w pl (sama z dz) tutaj wrocilam. chcialam abysmy byli razem. a teraz mam ten parszywy dylemat. pieniadze i tak mialam bedac w pl. bo byly mi wysylane wiec nie chodzilo o kase. trudno. mi tez zal ,ze w takiej sytuacji jestesmy,poniekad beznadziejnej. mieszkajac z rodzicami,wiadomo,ci beda tez sie "wcinac",bo w koncu nie bede u siebie.masakra.
                        • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 11:41
                          monikaszszsz napisał(a):

                          . chcialam abysmy byli razem.

                          A teraz juz nie chcesz?

                          pieniadze i tak mialam bedac w pl. bo byly mi wysylane

                          Zdajesz sobie sprawe ze nie beda ci wysylane bez konca? Twoj maz wysle pieniadze na dziecko a nie na ciebie wiec ty bedziesz musiala pracowac. Czemu nie mozesz pracowac w Angli?

                          mieszkajac z rodzicami,wiadomo,ci beda tez sie "wcinac",bo w koncu nie bede u siebie.masakra.

                          No wiec po co chcesz wracac? Nie masz mieszkania,bedziesz zyc z rodzicami,40-letnia dojrzala kobieta w takim ukladzie? Schrzanisz dziecku zycie,bedzie mialo mark braku ojca na cale zycie przez co jemu moze byc trudno ulozyc sobie relacje w zwiazkach prawidlowo.
                • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 10:42
                  Pracę w jakim charakterze? Zresztą, jak tak koniecznie chcesz wracać, to powinnaś już mieć pracę nagraną. Umowę w garści.

                  A co z dzieckiem, kiedy ty będziesz w pracy?

                  Pytam, czy twoja mama wie, że będzie musiała utrzymywać z emerytury babę w sile wieku i dzieciaka, a dodatkowo pełnić rolę niani? Czy zamierzasz ją postawić przed faktem dokonanym?
                  • jak-kania-dzdzu Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 10:53
                    Ja bym obstawiała, że tu w grę wchodzą jakieś chore układy pomiędzy autorką wątku a rodzicami, jakieś toksyczne relacje, uzależnienie i autorka woli pod spódnicę mamusi niż z mężem. Może nie odpępiona, może wszystko z mamusią i tatusiem trzeba konsultować? Może rodzice nagadują, jaki to mąż złyyyyy i weź dziecko wnusia pod pachę i przyjedź, już my sobie go sami wychowamy, po swojemu. Za pieniądze zięcia rzecz jasna.
                    • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 11:05
                      a dlaczego odrazu chore uklady? przeciez my planowalismy ze on dojedzie do nas i kupimy mieszkanie, a nie to ze bedziemy u rodzicow mieszkac. ja nie marze o mieszkaniu z rodzicami tylko o mieszkaniu w pl. A skoro mezulek sie uparl ze nic nam nie kupi bo on tu zostaje i chce nas tu zatrzymac , to co? jakie ja mam wyjscie? skoro nie mam kasy na kupno nam mieszkania a chce byc w tej PL ,i tu dziecko ksztalcic -to jakie ja mam wyjscie?nie mam innej opcji.
                      • jak-kania-dzdzu Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 11:18
                        Szkoda strzępić palców na klawiaturę, o ile trollem nie jesteś, to Ty masz już swoją, urojoną wizję świata i żadne racjonalne argumenty nie trafiają, tylko naprawdę dziecka szkoda w tym wszystkim. Bo znowu chore ambicje rodziców i nienawiść do siebie nawzajem odbije się na dziecku. Lepiej od razu znajdź synowi dobrego psychologa w Polsce :/
                      • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 11:31
                        monikaszszsz napisał(a):

                        A skoro mezulek sie uparl ze nic nam nie kupi bo on tu zostaje i chce nas tu zatrzymac , to co?

                        A zastankwilas sie zonusiu dlaczego zostaje? Podpowiem. Moze z tego samego powdu dla ktorego wyjechaliscie? Moze mezulek zdaje sobie sprawe ze nawet jesli mieszkanie kupi to z pracy w pl nie utrzyma rodziny na odpowiednim poziomie? Czy macie wogole pieniadze aby to mieszkanie w pl kupic? Moze on chce zyc tu gdzie moze utrzymac jedno dziecko i niepracujaca zone a nie w pl gdzie bedzie mu ciezko i bedzie musial tulac sie co jakis czas zeby dorobic? Jaki ty masz zawod i czemu doprowadzilas do utratu praw jego wykonywania? Moze warto byloby odswiezyc prawa i wrocic do pracy w Anglii? Moze przestalabys byc zdolowana?
                        • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 11:40
                          ja to wiem i masz racje- ale...on nie mial zoneczki bezrobotnej ,ktora to na mezu wisi.mial samodzielna i pracujaca zonke,ale zamarzylo mu sie dziecie-i dobrze wiedzial z czym to sie "wiaze"(z moim powrotem do pl),i co..Ja nie marzylam o siedzeniu w domu.ani o powrocie do pl.
                          • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 11:50
                            Jemu sie zamarzylo? Ty dziecka nie chcialas to po co je mialas? Dlaczego zreszta tak istotne jest dla ciebie zeby mieszkac z dzieckiem w pl?
                            I jeszcze raz to samo, skoro ona zlamal umowe dlaczego wrocilas po dwoch latach i to az na 3 lata? Przeciez nie po to zeby szybciej zarobic pieniadze na mieszkanie bo nie pracujesz. Umowa byla taka ze jestescie razem czyli we trojke tylko w pl,on zlamal umowe trzeba bylo wiec nie wracac bo dziecko mialo 2 lata o ojca nie znalo,byloby duzo latwiej. Teraz ma 6, zna ojca, kocha go, zyje w rodzinie, czuje sie bezpiecznie ale juz w czerwcu bedzie koniec, dziecko juz bardzo kumate zostanie zabrane ze szkoly,znanego mu srodowiska i z rodziny.
                            • monikaszszsz Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 15:58
                              zaluje,ze tak bedzie. ale mam serdecznie dosyc zycia tutaj. latania ,zycia na walizkach. ja juz chce miec spokoj,nigdzie nie latac,nie spieszyc sie na samolot,chce miec swoje miejsce na ziemi,stale miejsce. a tym miejscem napewno nie jest anglia.
                              • najma78 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 16:09
                                monikaszszsz napisał(a):

                                > ,chce miec swoje miejsce na ziemi,stale miejsce. a tym miejscem napewno nie jest anglia.

                                A wiec watel powinien miec tytul 'Co jest lepsze dla mnie???

                                Dziecko nie ma przeciez znaczenia.
                          • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 12:00
                            >zamarzylo mu sie dziecie

                            Nie odpowiedziałaś: zbrodnia męża polega na zrobieniu pierwszego czy niezrobieniu drugiego?
                            • krokodil123 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 13:09
                              To już w zależności od nastroju :)
                          • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 18:10
                            0
                            ja to wiem i masz racje- ale...on nie mial zoneczki bezrobotnej ,ktora to na mezu wisi.mial samodzielna i pracujaca zonke,ale zamarzylo mu sie dziecie-i dobrze wiedzial z czym to sie "wiaze"(z moim powrotem do pl),i co..Ja nie marzylam o siedzeniu w domu.ani o powrocie do pl.

                            Zamarzyło mu sie dziecko ale nie zamarzyło ze żonka bedzie siedzieć x lat w domu bo niania czy przedszkole "nie"
                            Wiec odwracasz kota ogonem.
                          • ortolann Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 29.03.16, 07:37
                            A gdzie Ty byłaś jak trwał proces produkcyjny tego dziecka? Bo, może się mylę, albo może coś się zmieniło, ale do tego tanga trzeba dwojga. Nie było Cię też pewnie przy podejmowaniu decyzji o dziecku? Raz piszesz, że dzieci miało być dwoje, a potem zaraz piszesz że miało w ogóle nie być. Czego Ty w ogóle chcesz?
                      • yoma Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 11:49
                        >mezulek sie uparl ze nic nam nie kupi 

                        No sorki, a z jakiej paki ma kupować mieszkanie byłej żonie?

                        Orientujesz się w cenach mieszkań w PL? Bo skoro was nie stać na przylot na święta, to może będzie was stać na lekko licząc 30 cm kw...
                      • panizalewska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 18:12
                        Ja pitolę. Ciągle tylko JA i JAAA JAAA JAAAAAA, bo ja chcę, bo ja muszę, bo ja to, bo ja tamto. Dość żałosne jak na dorosłą osobę i rodzica :P Dorosła nie znaczy dojrzała w tym przypadku jak widać, szkoda dziecka :(
                        • 3-mamuska Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 28.03.16, 18:21
                          Dokładnie, do tego nie zdaje sobie sprawy ze kurek z pieniędzmi zostanie zakręcony , myśli ze skoro mezus 3 lata słał to dalej to bedzie robił.
                          Ale juz wszytko jasne kobieta ma niezdrowe relacje z rodzicami, skoro jako dorosła osoba chce wrócić do nich do domu.
                          Bo jak sie dostaną to mieszkania sama nie kupi. Masakra moze maz dlatego nie chciał wrócić do PL bo miał toksycznych wtrącających sie teściów, i żoneczkę ktora lata do mamusi kuzyneczk i wiecznie po chałupach siedzi.
                • evee1 Re: Co lepsze dla dziecka???-wracac czy nie do kr 29.03.16, 03:50
                  Czy Ty w ogole wiesz dlaczego maz nie chce wracac do PL? Przeciez nie robi tego chyba na zlosc, tylko ma jakies powody. Przeciez nie robi tego Tobie na zlosc. Moze on sie po rpostu boi wraca do Polski? Czy Ty oczekujesz, ze jak bedziecie w Polsce, to on z tych polskich zarobkow bedzie Ciebie i dziecko utrzymywac na tym samym poziomie co w UK? BO z tego co piszesz, to Twoje podejscie do pracy jest dosc beztroskie "jakas prace znajde". Co to znaczy "jakas prace"? Jezeli stracilas prawo wykonywania zawodu (czyzby to zawod pielegniarki?), to nie masz go tez zapewne i w Polsce. Czy planujesz wykonywac jakas prace nie wymagajaca kwalifikacji? Juz widze te tony ofert pracy czekajace na Ciebie. Jak zamierzesz siebie i dziecko utrzymac z mizernych alimentow, ktore bedziesz dostawac od meza (albo i nie).
                  Ja rozumiem, ze chcesz mieszkac w Polsce, ale chyba powinnas dojrzale przedyskutowac RAZEM z mezem rozne za i przeciw i byc moze pojsc na jakis kompromis. A nie, ktore na wierzchu - moje czy meza i kto ma sie poswiecac. No, nie rozumiem jak mozna byc tak niedojrzalym - baba 40 lat!!
Pełna wersja