mytoya
24.03.16, 01:14
Być może wydaje się to banalne ale dla mnie to wielki krok. Wyjeżdżamy na święta nad morze. Jeszcze kilka tygodni temu by mi to nawet nie przeszło przez myśl. .może bym chciała gdzieś wziąć przed rodzinka ale nie miałabym odwagi. No e.tydzien temu jk zastanowił się jak chce spędzić wolny czas to stwierdziłam, że z synem i mężem w.spokoju i ładnych okolicznościach natury. Bez rodzinki i całego tego rytuału. .I bez zastanawiania się jaka mi wbija szpile i eysluchiwania chwalenia się mojej siostry i słuchania jak szwagier non stop.karci swojego syna i jak chamski się do niego odnosi. A że mieszkam razem z matką to byłoby nieuniknione.
No nie.sadzilam, że się tak wyłamne z tego rytuału z lekka piekielnego.bo przecież to było takie ważne te rodzinne spotkania..naprawdę. byłam gotowa wiele znieść aby nadal brać w tym udział. Ale.terax okazuje się , źe jednak to nie jest dla mnie aż tak ważne.