paulini86
03.04.16, 20:12
Byc moze to glupi temat, ale mam dylemat. Mam 30 lat, pochodzę z dysfunkcyjnej rodziny, tzn, matka nas nienawidzila i winila za wszystko. Bardzo zle trakowanie.. Zyje teraz za granica odnioslam zawodowy sukces (choc w srodku nic mnie nie cieszy i mam dosc zycia). Po 5 latach samotnosci (poprzedzonych zaburzeniami odzywiania, depresja, naduzywaniem alkoholu itp) znlazlam faceta, bardzo dobry czlowiek, ale chce dzieci, a ja nie...Boje sie ze nienawidzilabym te dzieci, wrecz mnie to obrzydza, mam ochote uciec...Boje sie odejsc od tego czlowieka i byc sama...Boje sie ze nie chcac dzieci jestem jakims dziwakiem, wybrykiem natury... chcialabym chciec... ale nie da rady... co powinnam zrobic... boje sie byc sama (to moj pierwszy zwiazek kiedz tak komus ufam), bo wtedy sie stocze na dno...