czy mozemy miec klopoty?

07.04.16, 08:19
w wyniku incydentu jaki mial miejsce w szkole, mąż uznał, że musi stanąć w obronie córki i poszedł do szkoły ustawić do pionu pewnego chłopca. Po kilku dniach otrzymalismy wezwanie do szkoły-okazało się że matka chłopca zgłosiła napaść z użyciem przemocy. Może było tam małe szarpanie, ale bez przesady ze od razu przemoc.
Rozmawialiśmy z Dyrekcją (przy okazji wyszło, że wersja jaka opowiadała nam córka o zdarzeniu jest inna niż rzeczywistosc i faktycznie nie była tu ofiarą), próbowaliśmy przekonać matkę, żeby wycofała doniesienie na Policję, ale ona nie chce. Twierdzi, że musi dac nauczkę mojemu mężowi i także szkole, ze nie moze tak byc, że dziecko w szkole nie jest bezpieczne. Jest regulamin i informacje w szkole, ze rodzice odprowadzajacy dzieci stoją przy szatni, nie maja prawa kręcic sie po szkole (mąż poszukał chłopaka na sali gimnastycznej).
Nie wiem co nam może grozić w tej sytuacji. Kobieta jest zawzięta, nie chce z nami o tym gadać, reaguje histerycznie, bo w koncu nic sie takiego nie stało. Na co możemy się przygotować, czy takie rzeczy sa w ogóle rozpatrywane przez Policję, czy ze względu na niewielką szkodliwośc traktowane ulgowo?
    • akn82 Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 08:29
      Mąż fatalnie zabrał się za "rozwiązanie" sporu między dziećmi.
      Z postu odnoszę wrażenie, że bagatelizujecie całe zajście z udziałem męża.
      "Może było tam małe szarpanie, ale bez przesady, że od razu przemoc" ? Co to w ogóle za logika? Chyba sama się okłamujesz. Naruszenie cielesności innej osoby jest przemocą. A dziecka to już w ogóle. Mama chłopca jest oburzona zapewne Waszą postawą oraz szkołą, że do tego dopuszczono.

      Nie wiem co Wam może grozić, ale mam wrażenie, że nie opisujesz sytuacji obiektywnie. Myślę, że my też zgłosilibyśmy sprawę na Policję, w podobnej sytuacji. Choć trudno jednoznacznie określić do czego doszło, bo z postu wieje ton wybielania się oraz umniejszania szkody.
    • ejankacom-pl Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 09:14
      no wiesz...piszę ze swojego punktu widzenia więc będę nieobiektywna. W efekcie nic sie nie stało, dziecko nie zostało uderzone. Mąż przesadził, ale z ust córki zdarzenie wyglądało bardzo nieciekawie więc nie dziwota, że się wkurzył-potem przeprosił, że nadmiernie zareagował. Chcemy to załagodzić, ale ona nas unika, nie chce podejmowac tematu. Nie chcemy kłopotów, każdemu sie może zdarzyć taka wpadka w obronie własnego dziecka. Jakimi bylybysmy rodzicami, gdybysmy nie zareagowali na doniesienia córki.
      • alpepe Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 09:18
        Przestań, na ematce się zjechano, to tu się wybielasz. Zareagować, to pójść do wychowawczyni i wyjaśniać w jej obecności, a nie łapać łebka za kark i potrząsaniem wybijać mu pomysł bicia twojego dziecka.
        • alpepe Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 09:18
          cię
    • jowita771 Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 09:45
      Ta matka nie jest żadną histeryczką, tylko działa w obronie własnego dziecka. Swojego męża usprawiedliwiasz, bo w obronie córki, tamta kobieta to według ciebie histeryczka. W dodatku ona działa w granicach prawa, a poza tym jej dziecku faktycznie stała się krzywda, waszej córce - nie. To ona jest w tej sytuacji w porządku, nie wy. Szczerze - ja bym nie wycofała sprawy, nie byłabyś w stanie mnie przekonać, zwłaszcza ze swoim podejściem, że "przecież nic wielkiego się nie stało".
      • ewa9717 Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 09:50
        Powinniście mieć kłopoty. Tym bardziej, że chyba rzecz cała dotyczy małych dzieci. Na drugi raz może jednak wcześniej spróbować poznać fakty?
        • mozambique Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 09:53
          skad wiaodmo ze małych ? moze akurat wyrosnietego gimnazjalisty ?

          poza tym akurat ojciec miał parwo bronic swej córki , dokladnie tak samo jak matka swego syna
          niezleznieod wynikucałej afery - bo spotkanie z wkur...iony mojcem koleżanki - ten chlopak zapewne mocno zastanowi sie zanim znowu zaatkauje jakąś dziewczynke
          • alpepe Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 10:00
            Nie zaatakował, to ona zamkęła go w toalecie do spółki z innymi chłopcami bodajże, on próbował się bronić, na ślepo zadawał ciosy.
          • ewa9717 Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 10:01
            mozambique napisała:

            > skad wiaodmo ze małych ? moze akurat wyrosnietego gimnazjalisty ?
            >Z fragmentu, ze rodzice mogą czekać na dziecko nie w szatni, lecz poza nią. Rodzie wyrośniętych gimnazjalistów raczej nie przychodzą po dzieci do szkoły.
            Ale mogę się mylić ;)
            W obu kwestiach.
          • iziula1 Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 10:05
            Dzieci maja 11 lat. Chłopak nie uderzył tej dziewczynki. To ona z grupa innych koleżanek weszła do meskiej toalety i szarpała z nimi drzwi uniemożliwiając mu skorzystanie z wc. W wyniku tej szarpaniny i obrony włąsnej chłopaka prawdopodobnie omskneła mu się reka i mógł ja dotknąć/popchnąc/uderzyć. Wersja na ematce.

            I nie masz racji: nawet jeśli ten chłopak uderzył by jej córke umyślnie to żaden dorosły nie ma prawa tego załatwiac z dzieckiem tylko szkoła/wychowawca/rodzice tego dziecka.
            Sorry ale "ustawianie do pionu" dzieciaka przez dorosłego to bandytyzm.
            • mozambique Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 12:13
              MALO TO na forach matkowych postów pt. "moje dziecko jest bite /nękane/upadlane w szkole przez kolegów a szkoła nic nie robi/odmawia/interwencji /olewa sprawę "? poczytaj sobie

              ja uwazam ze osobiste przemówienie do słuchu rozwydrzonej gó...arzerii jest bezcenne

              tu jak widzimy - panienak córeczka wyszla na równie rozwydrzoną , w dodoatku bezczelną kłamczuchę , moze by jej tak przetrzepac skórę co ?
    • edw-ina Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 09:52
      Gdyby jakiś rodzić przyszedł do szkoły mojego dziecka i próbował moje dziecko "ustawić do pionu", to w chwili, gdybym się o tym dowiedziała miałby do czynienia z T-Rexem. Sprawy między dziećmi załatwiają dzieci, a jeśli wchodzą w to rodzice, to załatwiają to pomiędzy sobą, a nie z dzieckiem. Jest jeszcze wersja rodzice plus dzieci, ale nie nachodzenie dziecka przez dorosłego. Też bym to zgłosiła na policję. I tak, policja jak najbardziej rozpatruje takie rzeczy. Jest też możliwość zgłoszenia zajścia do prokuratury lub wystąpienia do sądu. Jeśli szarpał to była napaść, poza tym pewnie jakieś groźby karalne. Za głupotę się płaci.
      • mozambique Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 09:55
        oj jakas ty naiwna ed-wina ::: - sprawy miedzy dziecmi polecgajace na kopaniu w brzuch , dźganiu scyzorykiem ,okradaniu z butów lub kurtek tez dzieci zalatwaija miedzy sobą ? ( na forum nie jestes od wczoraj , nie takei wątki czytałąś o agresji szkolnej a naiwnaś jak dziecko)
        • jowita771 Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 10:08
          Nie jesteś w temacie, na ematce opisała dokładniej. 11-letnia córka autorki powiedziała w domu, że kolega uderzył ją w twarz. Mąż autorki poszedł do szkoły, złapał chłopaka za kark i postraszył. Matka chłopca poszła na skargę do szkoły i na policję i przy okazji okazało się, że kolega nie uderzył celowo, tylko córka autorki z towarzystwem zamknęli go w toalecie, rękę miał na zewnątrz, machał nią próbując wyjść i niechcący uderzył dziewczynkę. Autorka oburzona, że matka chłopca nie chce się zgodzić na wyciszenie sprawy, jest według niej "histeryczką", a mąż tylko bronił córki, miał prawo. Szkoda, że ta matka nie ma prawa bronić swojego dziecka, ich zdaniem. Tym bardziej, że to jej dziecko zostało realnie poszkodowane, nie córka autorki.
        • mamameg Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 10:10
          sprawy miedzy dziecmi polecgajace na kopaniu
          > w brzuch , dźganiu scyzorykiem ,okradaniu z butów lub kurtek tez dzieci zalatwa
          > ija miedzy sobą

          To nie są sprawy między dziećmi, tylko przestępstwa które się zgłasza na policję i powiadamia o nich wychowawcę klasy i dyrekcję szkoły.
        • edw-ina Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 10:23
          A ty czytałaś ten wątek, czy tak po prostu stwierdziłaś, że się wypowiesz? Sprawy między dziećmi są różnej rangi. Te mniejszej powinny rozwiązywać same, by uczyć się rozwiązywać konflikty. Te większe rozwiązuję rodzice między sobą.
        • iziula1 Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 11:53
          Mizambique piszesz nie na temat. W tym wątku nie ma mowy o tym . Skup się. Odpisuj trzymając się tematu wątku. Jak nie załóż własny.
          Rozmywasz temat.
    • iziula1 Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 09:59
      Twój mąż naruszył nietykalność cielesną dziecka. Tak, może ponieść konsekwencję.
      Matka tego chłopca postępuje słusznie. Nikt nie ma prawa wymierzać kary na nies woim dziecku. Dorosły facet, kilkakrotnie silniejszy od tego chłopca wymierza mu karę i to w szkole gdzie dziecko ma prawo czuć się bezpiecznie. Gdzie szkoła powinna zagwarantować bezpieczeństwo dziecku.
      Czy wy w ogóle zdajecie sobie sprawę co zrobił mąż?
      Jakich mechanizmów wewnętrznych zabrakło i hamulców facetowi, że szukał wytrwale dzieciaka by go w miejscu publicznym poszarpać?
      Ty piszesz ,ze nic się niestało. Bzdura. Stało się bardzo dużo złego dla tego dziecka. Stał się ofiarą przemocy. Nie miał szans w starciu z dorosłym osobnikiem. A ty twierdzisz że nic się nie stało.
      Mam nadzieję,ze matka tego chłopca nadal bedzie konsekwentnie stała na swoim stanowisku aż zrozumiecie co się stało i co złego zrobiliście.
      • alpepe Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 10:14
        przecież i ją pewnie mąż tłucze i dzieci też, skoro córka kłamie, kłamie ze strachu przed konsekwencjami. Widać jak na dłoni.Wyszło przypadkiem, bo dziecko przegięło.
    • 1.kinia Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 10:19
      Popieram matkę chłopca.
      A Ty z mężem- wychowujcie córkę tak dalej w przemocy i kłamstwach - będziecie za kilka lat mieli z nią jeszcze większe kłopoty
    • paulina7171 Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 10:30
      Może było tam małe szarpanie, ale bez przesady ze od razu przemoc.


      To kiedy - wg Ciebie - kończy się "małe szarpanie", a zaczyna przemoc? Kiedy skatowałby dzieciaka do krwi?

      A ile razy Twój mąż uderzył Waszą córkę? A Ciebie?
    • zottarella Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 10:56
      Jestem ciekawa Twojej reakcji autorko, gdyby jakiś obcy facet wpadł do szkoły i zrobił to Twojej córce "chwycił tylko za kark , potrząsnął i padły słowa o powyrywaniu nóg z d. jesli zrobi cos takiego jeszcze raz"
    • danaide Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 12:02
      Wy już macie kłopoty. Uznajecie agresję za normalny sposób rozwiązywania problemów i uznajecie przemoc dorosłych wobec dzieci za normalną metodę wychowawczą.
      Matkę chłopaka popieram.
      • verdana Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 14:29
        Tak, dla dobra wszystkich, a w szczególności Twojej córki mąż powinien mieć powazne kłopoty. Prawda jest taka, ze zaatakował zupełnie niewinne dziecko. Nawet, gdyby było winne, to dorosły mężczyzna atakujący dziecko nie w żadnej tam "obronie" córki, ale po zdarzeniu, aby dziecko zastraszyć, stosuje przemoc. Każda przemoc dorosłego wobec dziecka powinna być karana, a przemoc wobec niewinnego dziecka - na 100%.
        Mam nadzieję, że matka chłopca nie odpuści, choćby dlatego,że juz teraz wasza córka jest zastraszona przez ojca i obawia się mu powiedzieć dosyć niewinną prawdę. Może, jak mąż będzie miał przykrości, to córka będzie lepiej przed nim chroniona.
    • moni_kaw Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 15:42
      Wasza postawa jest absolutnie karygodna;
      co do meritum - jak chodzi o sprawy karne nic wam raczej nie grozi - zakładam, że wcześniej nie mieliście problemów z prawem, wiec nawet jak w najgorszej opcji powstaną z tego jakieś zarzuty to poważnych konsekwencji uda się uniknąć;
      jak chodzi o sprawy cywilne to rodzice chłopca mogą dochodzić od was odszkodowanie - pieniędzy np. na terapię chłopca jeśli okaże się że w wyniku tego zdarzenia dziecko stało się lękliwe i takowej terapii potrzebuje itp, itd,
      • basiastel Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 19:40
        moni_kaw napisał(a):

        > co do meritum - jak chodzi o sprawy karne nic wam raczej nie grozi - zakładam,
        > że wcześniej nie mieliście problemów z prawem, wiec nawet jak w najgorszej opcj
        > i powstaną z tego jakieś zarzuty to poważnych konsekwencji uda się uniknąć;
        > jak chodzi o sprawy cywilne to rodzice chłopca mogą dochodzić od was odszkodowa
        > nie - pieniędzy np. na terapię chłopca jeśli okaże się że w wyniku tego zdarzen
        > ia dziecko stało się lękliwe i takowej terapii potrzebuje itp,
        -------------------------------------------------------------
        Jesteś optymistyczna z ta wiarą, że zarzuty to najgorsza opcja. Naruszenie nietykalności cielesnej, a nawet spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, skutkującego zwolnieniem lekarskim do 7 dni, jest występkiem ściganym w trybie prywatno-skargowym. Więc postawienie zarzutów nie zależy od uznania prokuratury. Za coś takiego nie orzeka się więzienia, ale facet powinien się spodziewać wyroku skazującego. Już w postępowaniu karnym oskarżyciel może żądać odszkodowania za ew. szkody i zadośćuczynienia za tzw. krzywdę moralną.
        • foringee Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 20:04
          fdn.pl/ochrona-nietykalnosci-cielesnej-dzieci-%E2%80%93-czy-zmieniac-prawo
        • moni_kaw Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 20:36
          nie będzie żadnego wyroku, jak będą zarzuty to każdy prawnik mu poradzi dobrowolne poddanie sie ukaraniu i się rozejdzie
          a zresztą - świadków brak, obdukcji brak, jak sobie wyobrażasz wyrok przesądzający o winie tego gościa?słowo przeciwko słowu
          • moni_kaw Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 20:40
            co oczywiście nie umniejsza faktycznej winy tego gości i wątkodajki bo szuka usprawiedliwienia dla przemocy - żeby było jasne
          • basiastel Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 20:58
            Jeszcze raz, zarzutów prokuratorskich nie będzie, bo rodzice chłopca kierują sprawę bezpośrednio do sądu. Naruszenie nietykalności to nie pobicie i obdukcja nie jest konieczna. Nie wiem, czy świadków nie było, ale wiem, że rodzice dziewczynki przyznali, że incydent naruszenia nietykalności miał miejsce, to wystarczy. To problem faceta, czy dobrowolnie podda się karze, co oznacza przyznanie się do winy i wzięcie odpowiedzialności za czyn. Odszkodowanie i zadośćuczynienie się w takiej sytuacji należy.
            • basiastel Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 21:09
              A, i co istotne. Na dobrowolne poddanie się każe zgodę musi wyrazić oskarżyciel.
              • basiastel Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 21:39
                karze, oczywiście
    • angazetka Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 16:51
      Mam nadzieję, że tamta matka nie odpuści. Twój mąż zachował się skandalicznie, córka tym bardziej. Ucierpiał niewinny chłopak. Musicie ponieść konsekwencje.
      • verdana Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 17:52
        Córka nie - córka prawdopodobnie zwyczajnie się ojca boi. Niedługo sie okaże, zę to ona jest wszystkiemu winna i tatuś zamiast zastanawiać sie nad sobą, zacznie dyscyplinować córkę, "bo to wszystko przez nią".
        • asia_i_p Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 09:31
          Verdana, czytałaś ten wątek na e-mamie? Ona nie zaczęła kłamać w obronie własnej, tylko kłamstwem stworzyła sprawę, której inaczej by nie było. W szkole poszła do wychowawcy, skarżąc się, że chłopak ją uderzył, wychowawca ustalił, że nie, to tę samą wersję podała rodzicom po powrocie. To nie jest tak, że ktoś ich przyłapał albo chłopak się poskarżył, a ona wybielała siebie - to od jej kłamstwa zaczęła się cała sprawa.
    • blue_meerkat Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 17:40
      Poczekalabym az Policja ustawi do pionu meza.
      • krokodil123 Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 20:10
        Nie czytałam wszystkie posty, ale wychodzi na to że jesteście jakaś "nie-teges" jak to się teraz mówi w szkole rodzinka.

        Mało tego, że wasza córka łazi po męskich toaletach, jeszcze stosuje jakieś dziwne rytuały typu zamykania, przytrzymania, decydowania kto i kiedy wyjdzie (tyle co z tego zrozumiałam). W dodatku się biedulka dziwi i skarży na ojca, że w tym całym "zajściu" ucierpiała. No i ta relacja do rodzica wymuszająca interwencji na chłopaka na pewno była wzruszająca.

        Ja jakbym była dzieckiem i jakimś cudem coś takiego bym zrobiła to wstydziłabym się rodziców przyznać czy pisnąć nawet słówko. Jeżeli moją córka coś takiego zrobi, to ona by dostała karę a nie chłopak.

        Tak, że proszę się zastanowić co córka szuka w męskich toalet, dlaczego nie rozumie szkodliwość swojego postępowania, dlaczego skarży na kolegów, i dlaczego mąż tak reaguje.

        Nie na ostatnie miejsce dlaczego wy jako dorośli nie macie cywilną odwagę ponieść konsekwencje za własne czyny a szukacie.......nie wiem co....może "usprawiedliwienia", może "ucieczki".
    • sonia_siemionowna Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 20:15
      Twój mąż chyba nie dorósł do bycia rodzicem? Mentalnie jest dzieckiem, że chce 'ustawiać do pionu' rówieśnika córki? Czy też sam ma jakieś kompleksy i bawi się w 'kto ma silniejszego tatusia'? Dzieci się kłócą, to normalne. Nienormalne jest natomiast zachowanie Twojego męża i mam nadzieję, że poniesie konsekwencje, bo widocznie potrzebuje nauczki.

      Twój mąż się po freudowsku zachował broniąc córeczki przed innym chamem-agresorem. Trzeba się było dac dzieciom pokłócić.

      Coś z wychowaniem córki chyba nie tak, skoro to ona jest w szkole agresorką (jaki eufemizm 'nie była ofiarą', czyli była agresorką?) a Was okłamuje?

      Takie sprawy się załatwia formalnie, skarga do dyrekcji i spotkaniem z rodzicami chłopca i dyrekcją, jesli nie pomoże i sytuacje się bedzie powtarzac, to włącza się w to psychologa, opiekę itp. I gdybyście to zrobili, to dyrekcja by Wam wytłumaczyła, że Wasza córka kłamie i dowiedzielibyście się prawdy bez wstydu na cała szkołę. Wstyd, żeby to dorosłym ludziom trzeba było tłumaczyć.

      Matka tego dziecka ma rację. Wam się należy nauczka, bo widać, że w zachowaniu męża nie widzisz nic złego. Jedynie konsekwencje Cię martwią. Nie modelujecie przypadkiem córeczki na Wasze podobieństwo? W końcu też napada na dzieci, a Was okłamuje, że to ona jest ofiarą? I chyba tez nie widzi w tym nic złego...
      • sonia_siemionowna Re: czy mozemy miec klopoty? 07.04.16, 20:24
        Inna opcja jest taka, że mąż stosuje przemoc wobec Waszej córki, ona to wyładowuje na dzieciach w szkole a Was okłamuje, bo się boi konsekwencji. No i się mleko rozlało. Mam nadzieję, że jeśli to rpawda to w sprawę przeciwko Twojemu męzowi włączy się sąd rodzinny. Córka nie powinna dorastać w przemocowym domu.
        • ejankacom-pl Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 07:54
          bez przesady-zaraz sie dowiem że patologia jestesmy. Nasz dom nigdy nie byl i nie jest przemocowy. Córka popełniła błąd, nie dlatego że wychowana w domu z przemoca, tylko dlatego że jest dzieckiem. Nie sądziła też, że tata tak zareaguje. Przyszła do domu ze szkoły z zadrapaniem pod okiem i na pytanie skąd to? odpowiedziała, tak jak odpowiedziała. Nie wyjaśniając dlaczego w twarz dostała. Oprocz niej w męskiej toalecie były jeszcze 2 dziewczynki (co ciekawe wszystkie piatkowe), to nie był jakis zmasowany atak na chłopca, tylko wygłupy. Faktem jest, że gdyby się mąż tak nie wyrwał, to dzieci by się pogodziły i smrodu by nie było. On wie, że zrobił źle, ale co się zrobiło to się nie odrobi. Matka X nie daje szans na zrehabilitowanie się. Nawet przez myśl mi przyszedł jakiś wypaśny prezent w ramach rekompensaty dla chłopaka, ale boje się, że to jeszcze gorzej wyjdzie.
          I żeby było jasne, ja nie szukam usprawiedliwienia dla przemocy, bo nigdy bym tak nie zareagowała. Nie pochwalam zachowania męża (nawet gdyby doszło do uderzenia naszej córki specjalnie a nie przez przypadek).
          • panizalewska Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 09:05
            Oł men. Dorosły chłop poszedł specjalnie do szkoły, żeby złapać chłopczyka za kark i nim potrząsnąć i czymś zagrozić, a Ty mu chcesz prezenta kupić? Łot da fak? Zabawkami z takiego zachowania się nie wykupuje, wiesz? To tak nie działa. I nie, to nie były wygłupy. Sama byłam w podstawówce ofiarą takich wygłupów czasem i mogę Ci zaręczyć, że stopień upokorzenia i paniki w tym chłopcu był realny. A Wasza córa zachowała się niewiarygodnie głupio. I przepraszam bardzo, normalne dzieci z normalnych domów nie wpadają na to, że można gnębić inne dzieci. Nie mówię, że są "zawsze grzeczne", ale żeby wpaść na pomysł, żeby wejść do toalety grupą i osaczyć jakieś Bogu ducha winne dziecko, to trzeba mieć z jakiegoś powodu POTRZEBĘ okazania władzy. Ciekawe jaka jest tego przyczyna, co?
          • basiastel Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 09:33
            Córka nie powiedziała dlaczego dostała w twarz, a Wy nie pytaliście? To chyba normalna reakcja. Moja córcia wróciła kiedyś ze szkoły z potężną śliwą na czole. Chłopiec na nią wpadł. Dopytałam i afery nie robiłam, choć przez miesiąc nie mogła się swobodnie poruszać, bo lekarz zabronił.
            • konwalka Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 12:49
              pewnie beda kłopoty
              a przy okazji moja historia
              raz jeden jedyny "zastosowalismy przemoc" wobec "dziecka"
              nie wiem, moze pietnastolatka?
              zastosowalismy po roku obrzucania naszego syna wyzwiskami, probami wejscia mi do chalupy na sile, rekoczynami wobec syna i jego kolegi, rzuceniem kamieniem w moja mame
              po roku nieustannych zgloszen i bezradnosci policji wobec maloletniego
              nadszedl moment, ze poprosilam kolege, duzego, silnego i bardzo niewspolmiernie zbudowanego (w stosunku do mlodocianego bandyty)
              zostal zatem postraszony, a mamusia jego wtedy dopiero sie obudzila
              pobiegla na policje, zglosila napasc, pobicie chyba, nie wiem
              zlozylismy zeznania
              sprawe umorzono
              pan policjant, zamykając proces postepowania, poza protokolem, powiedział, cyt.: nastepnym razem nie zostawiajcie sladow, to matka nie zglosi sprawy; a w ogole to najlepiej byloby skrecic mu kark
              potem my zalozylismy sprawe, wygralam ją,a mlody banditos dostal asbo i do dzisiaj musi przechodzic na druga strone ulicy, kiedy ide spacerowym krokiem po chodniku
              nie zaluje ani sekundy z tej samowolki
              • sonia_siemionowna Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 12:55
                Konwalka, jak Twoja rzewna opowiesc ma sie do sytuacji Autorki, ktorej corka gnebila jedenastolatka a maz go jeszcze upolowal w szkole i 'potarmosil'?

                • konwalka Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 14:11
                  nijak
                  miałam neurotyczna potrzebę podzielenia sie tą hstorią, co niniejszym uczyniłam
          • krokodil123 Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 12:41
            No to jak u was nie ma przemocy- dlaczego twój mąż stosuje przemoc?
            Jeżeli nie szukasz usprawiedliwienia i nie pochwalasz zachowania męża to zostaw go spokojnie aby ponosił wszystkie konsekwencji swojego zachowania od A do Z.

            W czym masz problem nie rozumiem?
          • sonia_siemionowna Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 12:53
            Czyli jednak pierwsza opcja. No to powinnas sie zastanowic, dlaczego Twoja corka gnebi inne dzieci a maz stosuje przemoc. Czy dlatego, ze zadne z Was nie szanuje innych ludzi a ona to widzi i powtarza?

            Propozycja prezentu dla chlopaka jak dla mnie zenujaca. Chcesz kupic niewinnosc mezowi? Bo rozumiem, ze prezent ma byc przekupstwem, a nie zadoscuczynieniem. To drugie sie robi nie chcac nic w zamian a Ty chcesz, zeby w zamian za jakies dobra materialne maz nie poniosl konsekwencji swojego zqchowania.

            Cos u Ciebie nie tak z systemem wartosci. Widac coreczka jest nieodrodnym dzieckiem rodzicow i zachowuje sie podobnie jak Wy. Nalezy sie Wam nauczka.
            • verdana Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 14:04
              Pora uświadomić sobie, że dorosły facet, który stosuje rękoczyny wobec jedenastolatka jest patologią. I ze bardzo dobrze mu zrobi, jesli dowie sie, że to jest karalne. Mam też nadzieję, zę próba przekupienia chłopaka zostanie potraktowana jako dodatkowa okoliczność obciążająca.
              Poza tum to i tak tylko troll:)
              • basiastel Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 14:18
                Też uważam, że sprawa powinna trafić do sądu, bo autorka uważa, że szarpanie i groźby to żadna przemoc. Następnym razem małżonek się zastanowi zanim wystartuje do kogoś z łapami.
              • krokodil123 Re: czy mozemy miec klopoty? 08.04.16, 14:19
                Tak przy okazji, kiedyś w sklepie zobaczyłam scenkę- jak na słowa dziecka około 10 letniego do matki w rodzaju "ty tam" ojciec się wkurzył i zaciął tego dzieciaka szarpać i walić po głowie słowami " Ja ci gnoju pokaże jak szanować matki i gó...arzu masz się odzywać ładnie i normalnymi słowami, bo jak ci wpierniczę to zaraz ci gały wylecą i nogi ci z dupy urwie śmieciu jednym".

                No przecież wiadomo z całej scenki że ten ojciec sama kultura i dobro chodzące i u nich w domu przemocy nie ma i nie będzie, po prostu facet nie wytrzymał jak usłyszał jak publicznie się ten dzieciak odezwał do matki.

                Tak że może warto jest czasami samemu się przyjrzeć z boku?
                • mandziola Re: czy mozemy miec klopoty? 09.04.16, 00:06
                  A Ty jak byś zareagowała?
          • karmelowa_bombonierka Re: czy mozemy miec klopoty? 09.04.16, 08:17
            Wygłupy?
            Chłopak korzystał z toalety, to dość intymna czynność, a trójka panienek w wieku 11 lat wparowała do łazienki i go nie chciała z toalety wypuścić, skoro dzieciak miał ręke w otwartych drzwiach i desperacko nią machał, to pewnie miał ją drzwiami przyciśnięta i był w niezłym stresie. Możliwe że akurat był z spodniami na wysokości kostek i był przerażony że zaraz stanie połgoły przed "koleżankami". Możliwe że to był radosny i wesoły wygłup dla chłopaka bez wpływu na emocje (wątpię) - ale możliwe również że dzieciak jest ofiarą regularnego nękania.
            Lub chociaż była to dla niego sytuacja koszmarnie stresująca i poniżająca.
            Co byś powiedziała gdyby Twoja córkę podczas korzystania z toalety dopadło troje chłopaków i robiło sobie z niej jaja.

            A do tego nastepnego dnia wpada do szkoły tatuś jednej z panienek, łapie chłopca za kark i go zastrasza - na dokładkę zupełnie niesłusznie oskarżając.

            Naprawdę masz w tym wszystkim jeszcze chęć wymigania się z odpowiedzialności w imieniu meża?
            I jakieś wątpliwości i zarzuty pod adresem matki chłopca?

            Nawet jeśli doszło do pomyłki - to chłopiec został bardzo skrzywdzony.
            Nie dopada się w łazienkach chłopaków jedenastoletnich silnych psychicznie, mających w klasie posłuch. Ofiara takich gierek padaja zwykle dzieci spokojne, wycofane, bezbronne wobec tego rodzaju przemocy, bo to jest przemoc.
            Następnego dnia chłopak zostaje napadnięty przez dorosłego faceta na szkolnym korytarzu. Zastraszony i ukarany za czyn sprawczyni poprzedniego aktu.

            Twój mąż powinien ponieść karę. Zasłużył.
            A Wy powinniście wytłumaczyć 11 letniej córce że poniżanie kolegów dopadaniem ich podczas korzystania z toalety jest naganne.

            Nawet gdyby faktycznie jakiś chłopak ja uderzył - trzeba było to wszystko wyjasnić na spokojnie, wypytać o szczegóły, podejrzewam że nie wróciła do domu przerażona i pełzająca pod ścianami z traumy. Skoro Twój mąż leci do szkoły i napada chłopaka tylko dlatego że mu wesoła córka jako wytłumaczenie pojawienia się zadrapania powiedziała iż ją kolega uderzył - to coś z gościem jest mocno nie tak.
            A jak jej jakaś koleżanka powie że jest gruba, albo chłopak rzuci dla innej, to tatuś co zrobi?

            • basiastel Re: czy mozemy miec klopoty? 09.04.16, 09:26
              Dla mnie irytujące jest i ewidentnie wyższościowe podkreślanie, że dziewczynki są piątkowe, chłopiec nie. Przemoc kwitnie w najlepsze w tzw. dobrych domach, zdolności i wykształcenie nie mają tu żadnego znaczenia.
              • karmelowa_bombonierka Re: czy mozemy miec klopoty? 09.04.16, 11:50
                A wręcz jest to kopanie pod samym sobą dołka - skoro dziewczynki piątkowe to znaczy że można z pewną dozą prawdopodobieństwa założyć że są dosyć choćby inteligentne. I tym bardziej z pełną premedytacją i zdając sobie sprawę jakie to dla chłopca poniżające być napadniętym w toalecie podczas korzystania z niej.

                Mam nadzieję że założycielka wątku, poza załamywaniem rąk nad nieszczęsnym mężem którego histeryczka mamuśka chce oskarżyć o naruszenie nietykalności jej dziecka - zastanowi się też nad tym jak zachowuje sie jej córka wobec rówieśników.

                Choć chyba marne na to szanse - nie widzę skruchy, nie widzę poczucia winy - tylko oskarżenia pod adresem matki - że kłopotów chce narobić szanownemu mężowi wątkodajki.
                Ja bym po takiej akcji była wkurzona na męża (tym bardziej ze nawet nie działał w afekcie, poczekał do następnego dnia, znalazł dziecko na korytarzu, dorwał je i używając przemocy - zastraszał - nawet za bardzo nie interesując się o co poszło, co się naprawdę stało - to było działanie na zimno, z premedytacją i chęcią wyladowania się na słabszym) i bardzo zaniepokojona zachowaniem córki.
            • sonia_siemionowna Re: czy mozemy miec klopoty? 09.04.16, 19:40
              W punkt.
    • enith Re: czy mozemy miec klopoty? 09.04.16, 21:36
      Zachowanie córki i jej koleżanek to bullying w czystej, wręcz podręcznikowej postaci. Tu w USA, gdzie panuje plaga ataków na współuczniów, te trzy piątkowe panienki z dobrych domów zostałyby zawieszone w prawach ucznia, a być może nawet relegowane ze szkoły.
      Mam do ciebie, autorko wątku pytanie: gdyby twoją córkę trzech byczków zatrzasnęło w toalecie, a ona próbując się wydrzeć na wolność podrapałaby jednego z oprawców, a następnego dnia ojciec tego oprawcy wszedłby bez zgody na teren szkoły, odszukał twoje dziecko w klasie i poszturchał ją, by "ustawić ją do pionu", to co byś zrobiła? Bo ja na 100 procent wiem, że tego samego dnia byłabyś na policji złożyć zawiadomienie o napaści na dziecko. A rodzicom małego bandziora, którzy chcieliby twojej córce kupić w ramach rekompensaty jakiś gadżet, najprawdopodobniej kazałabyś spieprzać. Więc napisz nam tu, z ręką na sercu, że się naprawdę dziwisz tamtej matce, bo "przecież nic się nie stało". Mam wielką nadzieję, że wyciągniecie z tego wydarzenia wnioski. Jeśli ktoś tu potrzebuje "ustawiania do pionu", to wasza własna córka oraz mąż, który nawet nie raczył zweryfikować podanej mu wersji wydarzeń, tylko z premedytacją wdarł się do szkoły i napadł na cudze dziecko.
    • hugu Re: czy mozemy miec klopoty? 10.04.16, 07:55
      Już wiesz, że jako rodzina nie macie racji umniejszając sprawę i że mąż oraz córka są winni. Ty wydajesz się być najbardziej konstruktywnie nastawiona, szukasz rozwiązań a także pytasz o ocenę sytuacji, czyli masz jakieś poczucie winy - zdaje się, że ty jedna, bo mąż i córka jakoś nie przegrzewają sobie główek myśleniem, jak zaradzić kłopotom, które rozpętali.
      Myślę, że słusznie dążysz do załagodzenia sprawy, ale masz słabe pomysły rozwiązań. "Wypasiony" prezent nie będzie na miejscu: tamta rodzina pomyśli, że chcecie im kasą zamknąć usta i że próbujecie ich kupić. Nie tędy droga. Ja widzę tylko jedną drogę:
      1. Mąż i córka muszą naprawdę szczerze przyznać się przed sobą i światem, że głupio i źle postąpili.
      2. Powinni iść do szkoły na godzinę wychowawczą i OBOJE, przy klasie, przy świadkach, przeprosić chłopca i przeprosić szkołę za swoje zachowanie.
      3. W ramach rekompensaty mąż z córką powinni podjąć się pracy na rzecz szkoły, np. przez tydzień czyścić toaletę, w której doszło do incydentu. Tak, mąż powinien. Zdecydowanie.
      4. Powinni też oboje udać się do mamy chłopca i przeprosić ją, oferując również osobiste wykonanie jakiejś niewdzięcznej pracy na jej rzecz, np. mąż miesiąc koszenia trawnika, córka cierpliwe i staranne pomaganie chłopcu w przedmiocie, w którym ona ma większe sukcesy a on - mniejsze.

      Jedyną drogą do polubownego rozwiązania tej sprawy, które uważam za słuszne, jest autentyczna skrucha ze strony męża i córki oraz upokorzenie się poprzez naprawdę dotkliwą "pokutę". Albo zrobicie coś w tym rodzaju - i czegoś się nauczycie, albo będziecie mieć wyrok na koncie. Pierwsze - lepsze. Ale coś mi się zdaje, że mąż i córa aroganccy, nadęci i niegotowi na jakiekolwiek wysiłki, i że tylko ty tak naprawdę przejmujesz się i myślisz o pozytywnym załatwieniu sprawy...
      • basiastel Re: czy mozemy miec klopoty? 10.04.16, 12:08
        Naprawdę sądzisz, że facet, który deklaruje, że w przyszłości postąpiłby tak samo, jest gotów się upokorzyć? Jedynie lęk przed nieuchronnymi konsekwencjami może go od samosądów powstrzymać. To dorosły człowiek, wie, że dopuścił się czynu zabronionego.
Pełna wersja