Pobita przez własnego ojca

16.04.16, 22:40
Witajcie

chce opowiedzieć swoją historię i zapytać o Wasze zdanie. Może być długo.

A więc: mam 37 lat, dwa tygodnie temu wylądowałam u swojego ojca - zwiazek mi sie rozpadł, praca skończyła, ale nie jest to ważne w tej historii. Miałam pieniądze i nie byłam na ojca utrzymaniu, sytuacja miała być przejściowa - w przeciągu dwóch miesięcy kupię własne mieszkanie. Ojciec ma duży dom, nie wchodzilismy sobie w droge, wszystko dobrze sie układało, aż do popołudnia w miniony wtorek. Nie wiadomo czemu ni z tego ni z owego ojciec wpadł w normalny szał. Najpierw nakręcał się słownie, od delikatnego utyskiwania, przeszedł do wyzwisk w moją strone (ty k... jeba..na i inne), aż do rękoczynów. Takich na poważnie.Najpierw bił mnie po twarzy, potem szarpał, przewrócił na ziemie, potem usiadł na mnie i okładał mnie z całych sił po twarzy, szyi,rękach. Wrzeszczał ze przygarnął mnie z listości (własne dziecko??), ze mógł mnie wyrzucić jak psa.

Ojciec jest silny. Ja też, ale sparaliżwoało mnie, nie byłam w stanie go uderzyć. Szarpałam sie i wyrywałam, ale miałam paskudne uczucie że gnoja podnieca ta sytuacja. Kiedy wreszcie wstał ze mnie zadzowniłam po taksówke, złapałam podstawowe swoje rzeczy i wyniosłam sie do hotelu (było ok 23 w nocy). Następnego dnia zaczęłam szukac mieszkania na wynajem, i dzis mieszkam już w kawalerce.

Co działo sie w międzyczasie - w noc pobicia, juz kiedy byłam w hotelu zadzowniła do mnie matka. Sa z ojcem po rozwodzie (dawno temu). Otóż ojciec zadzownił do mojego brata (który z żoną mieszka dosc daleko) i powiedział ze to ja go pobiłam, obrażałam itd. Mamusia oczywiscie w typowy dla siebie sposób zaczęła na mnie krzyczeć, żądać żebym natychmiast powiedziała jej gdzie jestem i ogólnie co ja najlepszego narobiłam. Mówiłam jej co sie stało, na co ona z przekąsem pytała mnie czemu nie zgłosiłam sie na obdukcję, ogólnie podwazała moją wersje zdarzeń i osądzała ze na pewno sama sprowokowałam.

Od tamtego czasu zcyli wtorku matka napisała do mnie jednego smsa, w którym pisze mi ze ONA bardzo zle sie czuje a mnie OCZYWISCIE to nie interesuje. No faktycznie nie interesowało mnie to zbytnio. Twarz mam posiniaczoną i popuchniętą jeszcze dzisiaj, całe ramiona, nadgarstki az po łokcie siwe od sińców, od bicia po twarzy mam coś chyba ze stawem żuchwowym bo jedną stroną szczeki nie mogę ruszać, otwierać. Szyję miałam pooraną pazurami do krwi, strupy powoli schodzą. Ogólnie wyglądam jak menel, z popuchnietymi oczami i siniakami na policzkach.

Pierwszy raz w życiu zostałam pobita. To dla mnie szok, ale tez impuls do innego spojrzenia na swoją rodzinę. Ktos zapyta - dlaczego faktycznie nie poszłas na obdukcję? Ano dlatego, że nie zamierzam nigdy więcej miec kontaków ze swoim ojcem. Nie mam mentalnosci ofiary, w chwili kiedy siedział na moich piersiach i w samych majtkach (ohyda) i okładał mnie po twarzy wrzeszcząc wiedziałam, że widze go juz ostatni raz, ze nigdy mu tego nie wybaczę. Ale mam tez ochote zerwac kontakty z resztą rodziny - matką i bratem. Z bratem - za jego obojetność, z matką - za jej wieczne faworyzowanie brata i fakt, że od dzieciństwa usprawiedliwała wszystkich, którzy dopuszczali sie wobec mnie przemocy i sama wobec mnie werbalną i emocjonalną przemoc stosowała. Stosunki między matką a mną i bratem zawsze były mocno toksyczne, a teraz, kiedy o prostu - mimo wieku - uciekłam z ich zasięgu rażenia, czuje że mam ochotę zerwac kontakty z nimi wszystkimi. Zmienić numer telefonu, nie podawać miejsca zamieszkania, po prostu odciąć sie od nich na zawsze albo na jak długo jak zechcę. Czy mam do tego prawo?
    • enith Re: Pobita przez własnego ojca 16.04.16, 23:04
      Masz, jak najbardziej masz prawo odciąć się od tej rodziny. Wiedz jednak, że pod względem prawnym zawsze będziesz jej członkiem i jeśli ten sku...syn twój ojciec popadnie np. w niedostatek, może zażądać od ciebie alimentów i ma wysokie szanse je otrzymać. I choćby z tego powodu masz w podskokach lecieć na obdukcję i mieć W RĘKU dowód na to, że napadł i pobił cię własny ojciec. Nie ma absolutnie żadnego znaczenia, że ty nie chcesz się z nim więcej widzieć. Dowód obdukcji skopiuj i pochowaj w różnych miejscach. Zresztą u lekarza też będzie w papierach, że mieli pacjentkę po pobiciu. Jeśli zostawisz tę sprawę tak, jak teraz, jest więcej, niż pewne, że twoja rodzina nie pozwoli ci się tak po prostu odciąć i zniknąć. I będziesz się z toksykami użerać do usranej śmierci, własnej lub ich.
    • mama.gucia Re: Pobita przez własnego ojca 16.04.16, 23:39
      Masz prawo odciac pepowine od ludzi, ktorzy Cie krzywdza. Przyszlas po pomoc i co otrzymalas?. Twoj ojciec nie mial prawa tak postapic. On Cie sponiewieral.
      Enith ma racje. Nie odetniesz sie prawnie od swojej rodziny. Schowaj sie przed nimi jesli czujesz, ze to najlepsze rozwiazanie, tylko koniecznie idz na obdukcje bys za iles lat nie zalowala, ze nie masz zadnego dokumentu potwierdzajacego fakt jakze serdecznych relacji.
      Domyslam sie, ze to nic przyjemnego, jednak zeby sie odciac, by nie probowali siedziec kiedys w Twojej kieszeni to jedyne rozsadne rozwiazanie.
    • heniek.8 Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 00:42
      sorki ale piszesz że masz 37 lat a potem opisujesz sytuację jakby było 17? wtf?
      • fusun1804 Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 01:34
        Nieważne ile lat ma autorka.

        Idź na obdukcje i zgłoś to policji. Ci, którzy piszą o tym ze powinnas zabezpieczyć sie przede wszystkim przed zakusami starych w przyszłości nacTwoje alimenty maja racje. Ale mnie sie wydaje ze ojciec powinien zostać przede wszystkim ukarany tu i teraz za to pobicie Cie.
        • heniek.8 Re: Pobita przez własnego ojc 17.04.16, 01:45
          fusun1804 napisała:

          > Nieważne ile lat ma autorka.

          no tak, ważiejsze jest czy jest na umowie o dzieło czy na etacie
          ona podbija czytelnictwo forum (przy okazji: na innych forach też widzicie takie reanimacje? ja w każdym razie widzę ;))
          a w tym samym czasie przypalają się gary odpowiadającym "psycholożkom"
          win - lose situation
    • sonia_siemionowna Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 03:41
      Jako dorosla osoba masz prawo zniknac. Ale mam nadzieje, ze zdajesz sobie sprawe z faktu, ze odciecie sie to jest odsuniecie traumy a nie jej przepracowanie. Takie zachowanie ojca nie wzielo sie znikad, prawdopodobnie wychowalas sie wbrew dysfunkcyjnej rodzinie i takie rzeczy najlepiej jednak przepracowac w terapii, inaczej bedzie to rzutowac na inne sfery Twojego zycia.
      • sonia_siemionowna Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 03:44
        'W dysfunkcyjnej rodzinie' mialo byc ;)

        Co do alimentow to rodzic moze zadac ale tylko jesli sam sie do niedostatku nie doprowadzil. O ile dobrze rozumiem przepisy...
        • krokodil123 Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 10:01
          Sytuacja wstrętna. Zdziwiło mnie to, że autorka pisze, że po raz pierwszy została pobita.
          Chciałam się spytać, czy ojciec nigdy ją nie bił jako dziecko, czy nigdy podczas małżeństwa nie podnosił rękę na jej matki, nie używał przemocy fizycznej.
          I jeszcze.......dlaczego nie uciekła na początku jak słyszała obelg " "Najpierw nakręcał się słownie, od delikatnego utyskiwania, przeszedł do wyzwisk w moją strone (ty k... jeba..na i inne) " czy takie słowa słyszała wcześniej.

          Co do meritum-obdukcja na 100% nie wiadomo kiedy i do czego będzie potrzebna. Jeżeli ojciec teraz nie wie co robi ale potrafi wymyślać niestworzone rzeczy, to nie zdziwię się że na przykład........poda autorki do sądu o pobicie i co wtedy?
          • madmuazel_kicia Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 10:19
            Ojciec odszedł od nas dosc wczesnie. Z dzieciństwa pamiętam straszne kłótnie miedzy rodzicami i czasami bójki, szarpaninę. Nie wiem jak to wyglądało, ale matka twierdzi ze słabo słyszy na jedno ucho bo tak ją kiedys pobił. Ojciec yjechał za granice, odnowił z nami kontakt jakies dwa lata temu. Wyglądał jak miły starszy pan, przyjacielski, chętny do pomocy, często mnie odwiedzał. Nic nie wskazwyało na to, że moze sie tak zachować. Ten atak szału przyszedł nagle,niespodziewanie - kiedy usłyszałam jak mnie wyzywa jeszcze prbowałam cos mówić, uswiadamiac mu co robi. Ale wszystko rozegrało sie bardzo szybko, nie spodziewałam sie takiej psychozy.
        • madmuazel_kicia Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 10:02
          nie boje sie roszczeń alimentacyjnych. Ojciec ma sie dobrze finansowo, nie wiem czy cos takiego przyszłoby mu do głowy. Teraz kiedy wszystkie odpowiedzi praktycznie zawierały rade pójscia na obdukcję troche żałuje ze tego nie zrobiłam. Dzis juz niedziela, ślady w dużej mierze zniknęły, jeszcze dwa dni temu były widoczne bardzo dobrze. Załuje tez swojego dobytku - zostawiłam u niego wszystko, od solniczki po meble i biżuterie, a nie wyobrazam sobie że miałabym tam kiedykowliek wrócić. To materialistyczne, ale niestety teraz wszystko muszę kupic, nie mam poduszki, poscieli, kubka...

          Jestem wściekła na te sytuacje. Widze tez jak po az kolejny zawodzi moja matka - od czasu tego wydarzenia raz napisała do mnie smsa, i wczoraj miała atak uczuć macierzynskich - zadzowniła kilka razy pod rząd. Nie odebrałam. Pewnie musiałabym wysłuchiwac jej historii jak to ona zle sie czuje z tą sytuacją, jak ona cierpi, po czym żądań zbym przyjechała ją odwiedzic, kiedy będziesz, gdzie mieszkasz, ile płacisz za wynajem, a czemu tak drogo, wyrzucasz tylko pieniądze w błoto itd itd. Nie mam na to siły.

          Czuje sie jak tchórz z tą perspektywa ucieczki przed nimi, odcięcia sie. Czuje sie jak tchórz że dałam sie pobic - ale przeciez alternatywą było pobicie jego, i żeby odeprzec atak musiałabym pobic go bardzo mocno, czy czułabym sie z tym lepiej? Nie sądze. Nie wyobrażam sobie rozplątywania teraz tych zdarzeń, emocji, zerwanie kontaktów jest strasznie brutalne, ale w tej rodzinie chyba nikt szczególnie o mnie nie dba.
          • eukaliptusy Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 10:34
            Ty sie nie masz czego wstydzić. Pokaz sie komus z tymi siniakami dzisiaj, jakby co bedzie chociaż świadek. Wyślij kogoś po swoje rzeczy najlepiej z firma przeprowadzkową.
            Jesli ojciec pracuje, w godzinach jego pracy i po sprawie.
          • 71tosia Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 16:12
            masz prawo odciac sie do kogo chcesz i jak chcesz. Tylko ze ja nie do konca rozumiem te sytuacje, pobil cie ojciec, matce przekazal ze to ty na niego napadlas, matka zadzwonila do ciebie, od ciebie uslyszla co sie stalo, doradzila bys zrobila obdukcje (podobnie jak panie z forum), dlaczego to mialaby byc "z przekąsem" nie rozumiem bo obdukcje powinnas zrobic, dzis mama wydzwania i pisze smsy ewidentnie sie o ciebie martwi ty postanawisz ja ukarac 'za ojca'. Troche w tym logiki nie ma. Twoja matka zareagowala tak jak wiekszosc osob najpierw sie zdenerwowala, domagala sie odpowiedzi co sie wlasciwie stalo (chyba tez bym sie probowala dowiedziec) pozniej przemyslala sprawe probuje jakos tam pomoc, chce wiedziec czy i jak sobie poradzisz. Pretensje do brata tez masz troche dziwne - nie bylo wina dziecka ze rodzice je faworyzuja.
            Z ojcem nie utrzymywalas latami kontaktu, nie znasz go wiec wlasciwie koszt emocjonalny odciecia nie bedzie duzy.nad 'odcinaniem' sie od brata i mamy troche bym sie jednak zastanowila.
            • foringee Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 16:22
              Fakt, autorka pobicie przez ojca chce wykorzystać jako pretekst do zerwania kontaktów z resztą rodziny, zamiast myśleć o tym by SPRAWCA CZYNU poniósł konsekwencje.
    • foringee Re: Pobita przez własnego ojca 17.04.16, 16:19
      Mylisz się. Masz mentalność ofiary. Normalny człowiek by zgłosił pobicie na policję i wdrożył procedurę karną, a nie zastanawiał się czy na pewno może zerwać kontakty.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Pobita przez własnego ojca 20.04.16, 00:58
      Czemu Pani pyta o prawo do sposobu układania sobie relacji z rodzicami czy szerzej pojętą rodziną pochodzenia? czemu nie ma sobie Pani dać sama prawa do ich regulowania, będąc osobą dorosłą i chyba niezależną życiowo.
      Może je Pani układać jak zechce. Trzeba się liczyć jednak z tym, że może Pani potem przeżywać tę swoją decyzję na różne sposoby. Niektóre emocje mogą być trudne do przeżywania: poczucie winy, tęsknota, niespełniona nadzieja na zmianę złych relacji z rodzicami itp. Ale mogą być i te przeżycia z przeciwnej strony. Satysfakcja, poczucie zadbania o siebie, wyjście z roli ofiary.
      Ważnym będzie podejmowanie roztropnych decyzji pod wpływem tych uczuć. Po tym pozna Pani czy Pani decyzja, jakakolwiek, wobec bliskich była słuszna.
      I jeszcze rada. Wydaje mi się, że powinna Pani pojechać do ojca po swoje rzeczy. Najlepiej w asyście kogoś, kto pełni może rolę bezstronnego świadka zdarzenia. Ta sytuacja, poza jednorazowym kontaktem z ojcem, nie naraża Pani na nic innego. Nie ma powodów do tracenia swojej własności. Ani do unoszenia się nieadekwatnym honorem.
      Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja