Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze...

01.05.16, 19:13
Moze zacznę od początku, jestem po trzydziestce, mam męża i synka. Moja mama ( a właściwie rodzice) nigdy nie akceptowali i nie akceptują mojego męża i jego rodziny. Mama ma ciężki charakter, obraża się, potrafi się nie odzywać kilka dni. Zawsze to ja pierwsza dzwonie lub jadę do niej.
Mieszkamy z teściami w jednym domu, jednak mamy dwa oddzielne wejścia i osobne mieszkania. Moi rodzice przyjeżdżają raz czasami dwa razy w roku (mieszkamy od siebie ok 30km).
Tak jak wspomniałam moi rodzice nie lubią mojego męża, mój mąż to czuje. Natomiast teściowie bardzo mnie lubią, pomagają nam i ja też jestem dla nich "grzeczna". Jak sa powody to potrafię się "postawić" ale ogólnie dogadujemy się. Moja mama jest o to zazdrosna, chciałaby żebym traktowała teściów jak "zło konieczne".
Noi właśnie dziś mój syn powiedział jej ze wczoraj zrobiliśmy grilla i teściowie też byli. Moja mama drżącym głosem powiedziała, że nie ma już córki, ze nigdy mi tego nie zapomni itd. Przykro mi bardzo, bo oczywistym jest jest kocham moich rodziców, ale nawet kiedy mówie im, ze to oni są najważniejsi, a ze z teściami mieszkam to nie będę "darła kotów" bez powodu to nie rozumieją.
Nie wiem jak rozmawiać z mamą.
    • purplefreak Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 01.05.16, 21:25
      W ogóle z nią o tym nie rozmawiaj. Twoja mama stosuje wyjątkowo paskudne szantaże emocjonalne, a Ty się bardzo w nie dajesz wciągać.

      "Przykro mi bardzo, bo oczywistym jest jest kocham moich rodziców, ale nawet kiedy mówie im, ze to oni są najważniejsi, a ze z teściami mieszkam to nie będę "darła kotów" bez powodu to nie rozumieją. "
      - nie, to nie Twoi rodzice powinni być najważniejsi, tylko Twój mąż, z którym tworzysz nową, odrębną rodzinę. Jeśli rodzice tego nie akceptują i jeśli chcieliby dalej być jedynymi istotnymi dla Ciebie ludźmi - pomimo, że takie rzeczy standardowo zmieniają się u człowieka mniej-więcej w wieku wczesnoszkolnym, wtedy rodzice przestają być dla dziecka całym światem - to muszą niestety przemyśleć swoje podejście.
      • ewa9717 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 01.05.16, 23:01
        Moim zdaniem twoja mama jest psychicznie chora.
        • 71tosia Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 02.05.16, 00:06
          Nie wydaje mi sie bys robila cos zlego, moze tylko warto powiedziec mamie wprost 'nie zapraszala bo wiem ze nie znosicie mojego Jaska i jego rodzicow, ale jezeli macie ochote to nastepnym razem chetnie dam znac jak bedziemy robili grila'. Nie robic z igly widly, nie zadreczac sie, mamie przejdzie za kilka dni. Mama pewnie jest w wieku w ktorym sie juz raczej nie zmieni, ty jestes juz w wieku w ktorym pewnie warto ten fakt zaakceptowac i nie oczekiwac jakiejs cudownej przemiany.
    • z_pokladu_idy Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 02.05.16, 01:16
      Mam podobną sytuację, choć w dużo lżejszym wydaniu. Mieszkam nad teściami, którzy w najmniejszym nawet stopniu nie ingerują, pomagają jedynie poproszeni. Moja mama z kolei, która mogłaby nas zagłaskać codzienną pomocą i gotowaniem obiadów trzydaniowych przez długi czas nie mogła się pogodzić z tym, że będziemy tam mieszkać, że się dogadujemy. Z powodu braku ślubu kościelnego również robiła sceny.
      Jej najpotężniejszym orężem w walce o jedyną słuszną (jej) wizję mojego świata było poczucie winy wywoływane u mnie na tysiąc i jeden sposobów. Nauczyła ją tego jej matka i zwyczajnie nie potrafi inaczej. To wywoływanie poczucia winy działa jednak tylko wtedy, gdy trafi na podatny grunt, a u mnie tego gruntu zwyczajnie już nie ma. Pozbyłam się go na terapii, na którą poszłam z zupełnie innego powodu.
      Skup się na swojej rodzinie - mężu i dziecku, nie na rodzicach. Za swoje samopoczucie Twoja mama jest sama odpowiedzialna. Jeśli będziesz ją nadal traktowała jak centrum swojego świata i dzwoniła przeprosić za coś, czemu winna nawet nie jesteś, tylko utrwalisz Wasz układ. Im mama będzie starsza, tym będzie gorzej.
    • eukaliptusy Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 02.05.16, 14:22
      Współczuje ci. Ewidentnie Twoja matka jest gwiazdą domowego teatru i lubi urządzać sceny.
      Najlepsze co możesz zrobić to nie karmić i nie nagradzać tych zachowań.
      Nie dzwoń, nie jedź (chyba żeby odwiedzić resztę rodziny), a już na pewno nie przepraszaj.
      Nie wkręcaj w te cyrki też swoich dzieci.
      Ja mam podobna sytuacje w rodzinie i w tej chwili jesteśmy w stanie sie po prostu śmiać z tego typu tekstów.
      Nie ma już córki, bo grila zrobiłaś? Naprawdę?
      Wiem, że Tobie w tej chwili nie do śmiechu, ale patrząc z boku nic innego nie pozostaje jak sie pośmiać.
      Jak matka zobaczy, ze stare sztuczki przestały działać to się ogarnie.
      Życzę ci nabrania dystansu do rodzinnego teatrzyku.
      Pozdrawiam.

    • heniek.8 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 03.05.16, 15:18
      mojepierwszekroki napisała:

      > Nie wiem jak rozmawiać z mamą.

      ponieważ ona zerwała z tobą kontakty i nigdy ci nie wybaczy, to właśnie masz z nią nie rozmawiać.
      teraz piłka jest po jej stronie - może kiedyś ci wybaczy (w jej rozumieniu) i wyciągnie rękę ale daj jej te 5-10 lat spokoju na przemyślenie tej sytuacji z grillem
      • purplefreak Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 03.05.16, 16:19
        Zgadza się. Widocznie musi przetrawić każdą kiełbaskę z osobna ;)
    • aqua48 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 03.05.16, 17:33
      mojepierwszekroki napisała:

      >dziś mój syn powiedział jej ze wczoraj zrobiliśmy grilla i teściowi
      > e też byli. Moja mama drżącym głosem powiedziała, że nie ma już córki, ze nigdy
      > mi tego nie zapomni itd.

      Dobrze czytam, mama powiedziała, że nie wybaczy Ci...grilla z rodziną? Kiełbaska z grilla jest dla niej zagrożeniem? Czy to, że dobrze się czujesz w towarzystwie teściów i chętnie spędzasz z nimi czas? To po prostu śmieszne. Spójrz z tej strony na tę sytuację i zachowanie twojej mamy. Ono nie jest normalne. Mama musi się pogodzić z tym, że nie mieszkasz z nią, jesteś dorosła, samodzielna, robisz to co uważasz za stosowne i jesteś akceptowana przez teściów. I ona musi zaakceptować Twoje wybory i Twego męża.
    • enith Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 03.05.16, 17:53
      No przecież nie chodzi o żadnego grilla. Chodzi o to, że córka ma nienawidzić swoich teściów, bo nienawidzi ich jej matka. Córka ma być jej przedłużeniem.
      Wiem doskonale, o czym mowa, bo doświadczyłam czegoś podobnego niedawno z moją własną matką. Skłóciła się z wieloma ludźmi i zażądała(!), że ja również mam się nigdy więcej do nich nie odezwać, nawet ze zwyczajowym dzień dobry, bo tego wymaga rodzinna lojalność. Ona sobie spieprzyła stosunki z sąsiadami, więc moje stosunki z nimi też mają być spieprzone.
      Chyba sama rozumiesz, że zachowanie twojej mamy (i mojej również) nie jest normalne, a próbując z nią o tym rozmawiać czy przepraszać, tylko to zachowanie u niej wzmacniasz. Ja polecam całkowite odcięcie się od maminych dramatów i teatrzyków, jak straci widzów i zobaczy, że jej głupie zachowanie nie robi na nikim wrażenia, może je w końcu przemyśli. A ty ciesz się fajnymi stosunkami z teściami, pod dachem których mieszkasz. Nie pozwól knującej matce popsuć wam tego.
    • joszka30 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 03.05.16, 21:05
      ale " jak rozmawiać z mamą", żeby co?
      Żeby zrozumiała argumenty? Zaakceptowała?
      Niestety, na ten moment to mało realne (o ile w ogóle). Jedyne wyjście, to stawiać granice i działać metodą faktów dokonanych. Nie wchodzić w grę matki. Nie dopytywać, przepraszać, tłumaczyć. Nie masz się z czego tłumaczyć. Nie zrobiłaś NIC złego. Na pocieszenie- człowiek separuje się od domu rodzinnego całe życie. Pomyśl, jak dużo zrobiłaś wybierając męża, który nie podoba się rodzicom ;-) Dokładnie, on ataki jest potrzebny, żebyś mogła się trochę oddalać od matki. Matki, która nie jest w stanie przełknąć Twojej odrębności, autonomii. Że możesz myśleć inaczej.
    • mojepierwszekroki Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 04.05.16, 16:46
      Ze wszystkim się zgadzam, ale w rzeczywistości działam inaczej. Nie potrafię się nie odzywać nawet gdy wiem , ze nie jestem niczemu winna. Mama ma tak ciężki charakter, ze jeśli ja nie odezwę się pierwsza ona tego nie zrobi. czasami "brałam ją na przetrzymanie" tzn czekałam aż sama zadzwoni albo napisze, i niestety po ponad tygodniu miękłam i dzwoniłam, lub jechałam do rodziców.
      A wracając do grilla, to najśmieszniejsze jest to, ze nie ja go robiłam, poprostu spotkałam się na podwórku z teściową i zapytała masz obiad, a nie mam, no ja też i teściowa - to rozpalimy grilla, będzie najszybciej. i przez taką głupotę obsłuchałam się za wszystkie czasy.
      czasami już brakuje sił, bo wiem, ze mama mną manipuluje i już mnie na tyle zna, że wie jak się zachowam i to wykorzystuje. może kiedyś "zmądrzeje"
      • ola_dom Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 04.05.16, 16:55
        mojepierwszekroki napisała:

        > może kiedyś "zmądrzeje"

        Zmądrzeje, czy zmądrzeję?
      • heniek.8 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 04.05.16, 17:32
        no to w sumie nie masz się czym martwić
        jeżeli zadzwonisz szybko i przeprosisz to myślę że mama da się udobruchać i jednak przebaczy ;)
      • 71tosia Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 04.05.16, 23:24
        mama nie zmadrzeje, jezeli chcesz miec z nia kontakt to po prostu musisz zaakceptowac ze sie nie zmieni. Bagatelizuj te jej fochy, troche jak z malym dzieckiem, bo czy powaznie traktujesz jak rozloszczone dziecko krzyczy 'ja was juz wcale nie kocham'? Tak samo z mama, wyzlosliwi sie, pogada, pozlosci sie i przejdzie je. Pozartuj o tym z mezem i przestan o tym myslec.
      • wiedzma.zla.nr1 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 05.05.16, 06:40
        Wiesz, ze ktoś Tobą manipuluje i dlaczego temu ulegasz? Na mamę nie masz wpływu, na siebie, swoje reakcje już tak. I jeszcze liczysz, że ona zmądrzeje? Ona nie ma interesu, bo pozbędzie się w ten sposób swojego wpływu.
        Poza tym, nawet gdybyś to Ty zaprosiła teściową na grilla, to co?!
        Znowu się tłumaczysz.
      • annb Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 05.05.16, 08:58
        wiesz, ja bym nie dzwoniła. da się żyć z taką ciszą. Ale to ty musisz wyjśc ze swojej roli, żeby to zrozumiec.
        • panizalewska Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 05.05.16, 09:03
          Powiem ręcz, że cisza jest błogosławieństwem! :D Od razu mniej wrzodów na żołądku i się lepiej śpi w nocy ;)
      • panizalewska Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 05.05.16, 08:59
        No dobra, są ze dwie opcje. Albo akceptujesz fochy macierzy, bo ona się nie zmieni, uczysz się minimalizować swoje straty psychiczne w przypadku awantur - żarty z mężem, koleżankami, browar, zakupy, czy jak tam upuszczasz sobie parę i dodajesz pozytywnej energii, albo nie akceptujesz, bo ogólne koszty psychiczne są u Ciebie za duże i 1) awanturujesz się z mamą każdorazowo, komunikując jej że robi Ci przykrość (to absolutnie nic nie zmieni w mamie, ale Tobie upuści pary od razu), 2) ograniczasz kontakty, ignorujesz fochy i ten cały teatr. Nie odezwie się, to nie, trudno. Może po miesiącu, może po roku, może po 10 latach. Albo nigdy, bo takie osoby są przekonane o wyższości swoich uczuć i zachowań nad innymi i to też niezmiennie, zawsze "my way albo highway".
        • annb Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 05.05.16, 10:06
          "nie ma widza, teatr nie gra"
      • annb Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 05.05.16, 11:05
        coś jeszcze- A wracając do grilla, to najśmieszniejsze jest to, ze nie ja go robiłam, poprostu spotkałam się na podwórku z teściową i zapytała masz obiad, a nie mam, no ja też i teściowa - to rozpalimy grilla, będzie najszybciej. i przez taką głupotę obsłuchałam się za wszystkie czasy.

        Obsłuchałaś się za to, że ktoś inny sprawił Ci przyjemnośc. I z tego się tłumaczysz. Wyjdz z roli. Ciesz się chwilą ciszy . Zobaczysz, ziemia się nie rozstąpi, słońce nie przestanie świecic.
        matka się opanuje albo nie, ale to NIE JEST TWOJ PROBLEM.
      • amb25 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 06.05.16, 08:01
        Moja znajoma uslyszla od mamy (w przyplywie szczerosci po zapytaniu - dlaczego tak sie zachowujesz jak u nas jestes?) - bo chce, zebys rozwiodla sie z mezem i zamieszkala ze mna. Ale starsze dziecko zostaw z mezem....
        • panizalewska Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 06.05.16, 08:50
          OJP że też takie gnidy mają czelność wygadywać takie rzeczy :(
          • ola_dom Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 06.05.16, 10:35
            panizalewska napisała:

            > OJP że też takie gnidy mają czelność wygadywać takie rzeczy :(

            Czy ja wiem, czy to tak źle? Przynajmniej szczerze mówi to, co myśli.
            Pomijając kwestie dziecka - moja matka myśli IDENTYCZNIE, choć zarzeka się i gotowa dać się pokroić, że jest inaczej. I mnóstwo matek tak właśnie czuje, mimo że przenigdy się do tego nie przyznają.

            A naprawdę jest tak, jak w filmie "Zbliżenia" - matka rozdzierającym głosem mówi do zięcia "Uwolnij nas od siebie....!". Tego najbardziej chcą.
            • zuzi.1 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 07.05.16, 14:43
              Obejrzalam ten film, poruszajacy jest. Jak to jest ogladac Ola taki film, prawie jak o swojej matce?
              • ola_dom Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 07.05.16, 18:47
                zuzi.1 napisała:

                > Obejrzalam ten film, poruszajacy jest. Jak to jest ogladac Ola taki film, prawie jak o swojej matce?

                Migrena :)
                I wzdychasz co chwilę, kręcisz głową, bo trudno uwierzyć w aż tyle podobieństw.
                • zuzi.1 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 07.05.16, 22:04
                  :-) No te podobienstwa sa niesamowite :-)
    • aquella Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 05.05.16, 08:36
      toksyczna osoba, też taką mam ale troszkę w innym wydaniu. Ktoś kiedyś powiedział, że cierpi się dopóki oczekuje się normalnych zachowań i reakcji ze strony takich osób, ale znowu jak zobojętnieć na matkę??
      Do tego ktoś inny powiedział, że jeśli chodzi o rodzinę to lepsze byle jakie kontakty niż żadne. Ogólnie łatwo jest doradzać jak się samemu w tym nie siedzi
    • sphinx10 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 05.05.16, 09:34
      Delikatnie mówiąc, oni są nieświadomi.
      Bardziej dosadnie - niedojrzali emocjonalnie.
      Jeżeli tylko dwa razy w roku przyjeżdżają to można przeżyć.
      Wskazane jest jednak unikanie takich osób.
    • koronka2012 Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 05.05.16, 19:39
      Kochasz mamę. A za co...? Zresztą - można kogoś kochać, a jednocześnie bardzo go nie lubić - i to chyba kwintesencja twojego przypadku. A że matkę masz toksyczną to nic dziwnego, że jest przy tym mistrzynią manipulacji. Może pora popracować nad sobą? poczytaj swój post.
      Masz potrzebę tłumaczyć się, dlaczego lubisz teściową? PO CO z nią rozmawiasz, skoro zdajesz sobie sprawę, że jej zachowanie jest kuriozalne? Może zamiast się kajać bez powodu należałoby powiedzieć w końcu "mamo, dorośnij, zastanów się nad swoim postępowaniem" - i przestać jej nadskakiwać?
    • brak.polskich.liter Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 06.05.16, 17:23
      Napisalas, ze Twoja mama stwierdzila, ze "nie ma juz corki" z powodu tak odrazajacej zbrodni, jak zorganizowanie przez owa corke grilla i zaproszenie tesciow (parsk). Wiec o czym wlasciwie chcesz ze swoja mama rozmawiac? I w jakim celu?
      Nie rozmawiac, cieszyc sie, ze na jakis czas masz toksyczna szantazystke z grzywki, cieszyc sie wiosna, spokojem i zyciem rodzinnym bez spiec. O ile potrafisz, oczywiscie. Wzglednie - nadal byc chlopcem do bicia dla swojej mamy.
    • quba Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 07.05.16, 00:30
      Matka usiłuje zmarnować Ci życie. Jest zazdrosna i zawistna. Nie daj sobą manipulować. Może niedługo każe Ci teściowej nabluzgać, a Ty będziesz się miotać. Co to w ogóle jest, że na powiedzenie, że wspólnie robiliście grilla, matka ci mówi "nie mam już córki". To jakaś rozhisteryzowana osoba, nie wiem, czy nie należałoby poradzić matce, by poszła do psychologa po poradę.
      A Ty się trzymaj i nie pozwól matce wodzić za nos, jesteś dorosła i Twoja sprawa, z kim robisz grilla.
      Pozdrawiam.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Usłyszałam od mamy - nigdy Ci nie wybacze... 07.05.16, 23:50
      Mama, z Pani opisu zachowała się w sposób, który można określić jako małostkowy. Uraziła się drobną i dość codzienną sprawą jaką jest wspólne grillowanie bez niej. I na tę banalną tak naprawdę, okoliczność wytoczyła armatę wielkich słów: nie mam już córki, nie zapomnę ci tego.
      W takiej sytuacji nie będzie prawdopodobnie możliwości rozmowy, bo proporcje zostały już przez mamę wyznaczone. Każde Pani tłumaczenie nie przekona mamy, a pogłębi tylko różnice.
      Więc na ten temat nie warto rozmawiać. Tak jak na to zasługuje, trzeba go zostawić. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja