anika9999
08.05.16, 14:19
Mam poważny problem 13letnim synem i nie bardo wiem co robić w takiej sytuacji. Dawno temu zginęło kilka razy parę złotych i wiemy że wziął je wtedy kilkuletni syn. Wiele z nim rozmawialiśmy tłumaczyliśmy że to jest złe itp. Myślałam że do niego dotarło ale teraz kiedy zaczął dojrzewać toco innego. W ubiegłym tygodniu przybiegła zapłakana najmłodsza córka że jej skarbonki zginęło 200 złotych. Udowodniłam czarno na białym że to syn je ukradł.Najpierw szedł w zaparte patrząc prosto w oczy twierdził że to nie on a potem się przyznał i oddał.Dostał oczywiście karę tłumaczyliśmy itd ale dzisiaj wyszła następna sytuacja. Okazało się że wszedł na konto gry starszej córki i rzeczy za które ona zapłaciła przeniósł na swoje konto. Tłumaczył się że córka mu powoliła grać na swoim koncie (cojest prawdą) ale nie powoliła ruszać swoich rzeczy.Takie coś wymagało akceptacji e-mail więc wzsedł na jej konto i zaakceptował transakcję. Tłumaczył ssię tym że prosił męża o kupno dodatków do tej gry a mąż odmawiał córka też. Nie pozwoliliśmy mu grać w tę grę bo jest od 18 lat. Natomiast"wszyscy koledzy graja" więc chciał im zaimponować tymi dodatkami.
Syn jest dzieckiem które ma duże problemy z nauką, zdiagnozowane chyba wsystkie możliwe dys. Czuje się chyba gorszy od innych i sobie to od początku rekompensuje kłamstwami,krętactwami itp. Walcymy z tym od lat. Tera zjestem bezradna