Złodziej w domu

08.05.16, 14:19
Mam poważny problem 13letnim synem i nie bardo wiem co robić w takiej sytuacji. Dawno temu zginęło kilka razy parę złotych i wiemy że wziął je wtedy kilkuletni syn. Wiele z nim rozmawialiśmy tłumaczyliśmy że to jest złe itp. Myślałam że do niego dotarło ale teraz kiedy zaczął dojrzewać toco innego. W ubiegłym tygodniu przybiegła zapłakana najmłodsza córka że jej skarbonki zginęło 200 złotych. Udowodniłam czarno na białym że to syn je ukradł.Najpierw szedł w zaparte patrząc prosto w oczy twierdził że to nie on a potem się przyznał i oddał.Dostał oczywiście karę tłumaczyliśmy itd ale dzisiaj wyszła następna sytuacja. Okazało się że wszedł na konto gry starszej córki i rzeczy za które ona zapłaciła przeniósł na swoje konto. Tłumaczył się że córka mu powoliła grać na swoim koncie (cojest prawdą) ale nie powoliła ruszać swoich rzeczy.Takie coś wymagało akceptacji e-mail więc wzsedł na jej konto i zaakceptował transakcję. Tłumaczył ssię tym że prosił męża o kupno dodatków do tej gry a mąż odmawiał córka też. Nie pozwoliliśmy mu grać w tę grę bo jest od 18 lat. Natomiast"wszyscy koledzy graja" więc chciał im zaimponować tymi dodatkami.
Syn jest dzieckiem które ma duże problemy z nauką, zdiagnozowane chyba wsystkie możliwe dys. Czuje się chyba gorszy od innych i sobie to od początku rekompensuje kłamstwami,krętactwami itp. Walcymy z tym od lat. Tera zjestem bezradna
    • heniek.8 Re: Złodziej w domu 08.05.16, 14:51
      zakaz kompa,
      następny proszę!
      • nammkha Re: Złodziej w domu 09.05.16, 17:30
        :)... Zgadzam się.
    • verdana Re: Złodziej w domu 08.05.16, 15:17
      Co da zakaz kompa? Największym problemem - jak dla mnie - jest fakt, ze syn okrada córkę. Okradane rodziców jest fatalne, ale wiadomo, ze zwykle nie jest to taka krzywda, jak okradanie młodszych i słabszych. Wyjęcie matce paru groszy z portmonetki jest, cóż, dosyć powszechne - ale zabranie matce całej pensji już nie. Syn nie tylko kradnie, także oszukuje. I uważa, ze wolno mu brać coś tylko dlatego, ze chce to mieć. Tu nie ma co tłumaczyć, bo syn wie, ze kraść nie wolno.
      Problemy z nauką niewiele tłumaczą. Ja bym zadziałała dwutorowo. Po pierwsze nie tłumaczyła, a ukarała - ukradł grę? To nie będzie grał. W nic. Długo. Z drugiej strony zastanowiła się, czy syn ma dosyć pieniędzy i jakąś możliwość dysponowania nimi jak chce. I czy do problemów z nauką nie dochodzą problemy z tym, że rzeczywiście pozwalacie mu na o wiele mniej niż kolegom.
      Zatem najpierw surowa kara, potem refleksja czy nie trzeba więcej wolności. O ile oczywiście ne okaże się, że syn nadal kradnie. Wtedy warto pogadać z policjantem, a policjant niech pogada z synem.
    • 71tosia Re: Złodziej w domu 09.05.16, 00:20
      Jak syn reaguje na to co zrobil? Czy sie wstydzi, czy rozumie ze zle zrobil?
      Musi poniesc konsekwencje, tylko ze on musi tez zrozumiec ze zodziejstwo to cos zlego nie tylko dlatego ze tak mowia rodzice. Moze niech sam zaproponuje co moglby zrobic by naprawic krzywde, ktora zrobil siostrom.
      Pewnie jest jak piszesz czuje sie gorszy i glupszy, za wszelka cene wiec probuje zdobyc uwage kolegow. Moze jest cos w czym moglby byc od nich lepszy? Co sprawia mu przyjemnosc? Niech to bedzie nawet ta gra komputerowa, czy jakies inne hobby ale on musi miec poczucie jakiegos sukcesu. W tym wieku somoakceptacja w duzej mierze zalezy od akceptacji przez rowiesnikow, wiec jezeli jej nie zdobedzie to problem bedzie sie niestety powtarzal. Bedzie probowal te akceptacje kupic. Trzeba bardzo popracowac nad samoocena dziecka, bo to chyba jest klucz do rozwiazania jego problemow.
    • ortolann Re: Złodziej w domu 09.05.16, 08:39
      Oczywiście, za to przewinienie należy mu się kara dotkliwa i długotrwała. Tutaj jednak trzeba zastanowić się co zrobić, żeby jakoś go zmienić i żeby te zachowania nie weszły mu w nawyk. W czym syn jest dobry? Nie wiem: piłka nożna, bieganie, rysowanie, muzyka, zbijanie desek. Jeśli nie wiadomo na razie, to może warto poszukać? Mówię o zajęciach dodatkowych, ale takich, które faktycznie będą go pasjonować i będą ze sobą niosły też jakąś wartość wychowawczą, to znaczy: będą uczyły dyscypliny, pokonywania swoich słabości, itd. Tylko to musi być coś, co go faktycznie kręci, po to, żeby mógł znieść te wszystkie niedogodności. A może, na początek, wystarczy więcej czasu spędzanego z rodzicami? Nie chcę tu absolutnie insynuować, że się nim niedostatecznie zajmujecie, z pewnością tak nie jest. Ale może uda się - częściej niż dotychczas - wykroić czas, który poświęcicie tylko dla niego. Nie dla siostry i niego, ale tylko dla niego. Może spacer z ojcem, gra w piłkę, wycieczka rowerowa, wspólne poznawanie przyrody?
    • amb25 Re: Złodziej w domu 09.05.16, 08:39
      Mam wrazenie, ze on wami manipuluje. Jesli nie bedziecie ulegac jego manipulacjom (bo wszyscy graja, bo czuje sie gorszy, bo ma zdiagnozowane rozne problemy itp.) i bedzie ponosic konsekwencje swoich czynow to moze cos wam sie uda z tym zrobic.
      Ja mam dziecko (13 l.) ze zdiagnozowanym Zespolem Aspergera. Doskonale potrafi wykorzystac sytuacje (diagnoze i to ze chodzi na terapie itp.) , zeby osiagnac to czego chce. Jest genialnym manipulatorem i dlugo zajelo mi, zanim sie zoreinowalam, ze to manipulant. I to utalentowany.... Gdy przestalam ulegac tym manipulacjom sytuacja sie znacznie poprawila.
      U nas zakaz kompa i odciecie kieszonkowego dziala doskonale.
      • akn82 Re: Złodziej w domu 09.05.16, 08:45
        Czy możesz podać przykład manipulowania oraz waszego sposobu zaradczego, czyli reakcji, słów i innych, które podpadają pod nie-dawanie-się.
      • verdana Re: Złodziej w domu 09.05.16, 14:40
        Odcięcie kieszonkowego dziecku, które kradnie, to prawdę mówiąc zachęcanie do dalszych kradzieży. 13-latek bez grosza przy duszy nie bardzo ma inne wyjście. I nie, nieprawdą jest, zę dziecko w tym wieku nie potrzebuje ani grosza dla siebie.
      • 71tosia Re: Złodziej w domu 10.05.16, 00:37
        Obawiam sie ze kary jakie proponujesz tylko wzmocnia niepozadane zachowania (klamstwa i kretactwa). Jezeli natomiast uda sie zmusic dziecko do naprawienia bladu to bedzie to duzo bardziej skuteczne. No i kara zadzialala tylko wtedy gdy dziecko bedzie ja uwazac za sprawiedlwa i gdy autentycznie bedzie zalowalo tego co zrobilo (zaluje?), inaczej jest tylko wzmocni poziom frustracji.
        • olikol Re: Złodziej w domu 10.05.16, 11:12
          Może dawać mu kieszonkowe, ale zabierać z powrotem dopóki nie uzbiera równowartości tego, co zabrał. Czyli zwrot tego co ukradł, plus dodatkowe 100% jako kara. Oraz jakieś konkretne działania- mycie garów za karę itd
          • kaludyna Re: Złodziej w domu 10.05.16, 12:20
            A w niedalekiej przyszłości jego żona podziękuje teściom za to, ze on mycie garów traktuje jak karę....
            • verdana Re: Złodziej w domu 10.05.16, 14:17
              Myślę, ze zakaz gry, jeśli syn kradnie, aby gry mieć jest dosyć logiczny - chodzi o to, by z kradzieży nie miał żadnych profitów. Natomiast inne kary nie mają sensu - bo nie o to chodzi tylko, aby dziecko bało sie kraść, ale aby zrozumiało,z ę kradzież jest zła.
              Stąd czasem pomaga rozmowa z policjantem, ale nie typu "jak jeszcze raz, to wylądujesz w poprawczaku", tylko rozsądna, w której opowie jak czują się ofiary kradzieży, jak układa sie zycie złodziei, że nie są ro ludzie szczęśliwi i zadowoleni, dlaczego jak się raz zacznie, to może byc trudno skończyć.
              • 71tosia Re: Złodziej w domu 10.05.16, 19:21
                rozmowa z policjanem lub kuratorem nie jest zlym pomyslem, szczegolnie gdy dziecko nie mialo wczesniej z takimi instytucjami do czynienie, troche go przestarsza, troche uswiadomi jaka moze byc za chwile skala jego klopotow. Moze wydzial do spraw nieletnich w policji ma jakies komorke zajmujaca sie prewncja?. Ale moim zdaniem glownie nalezy zastanowic sie co generuje takie zachowania syna. Same kary nic nie zmienia, jezeli te pieniadze sa mu potrzebne bo bardzo pragnie akceptacji grupy rowiesniczej, ktorej na razie inaczej zdobyc nie umie, niz ja 'kupujac". To naprawde powazny problem dzieci z niska samoocene i nie akceptowanych przez grupe rowiesnicza.
    • enith Re: Złodziej w domu 10.05.16, 01:07
      To nie był jednorazowy wybryk, to powtarzające się zachowanie, którego syn najwyraźniej nie żałuje i to zachowanie dodatkowo eskaluje. Zwinięcie wam kilku zeta czy nawet kasy ze skarbonki siostry to jedno, wejście bez jej zgody na jej pocztę, by zatwierdzić transfer zakupów na swoje własne konto, to już kombinowanie wyższej szkoły, zaplanowane i przemyślane. Syn ma 13 lat i uważa, że może sobie bez pozwolenia brać cudze rzeczy. Uważam, że kara powinna być na tyle dotkliwa, by syn następnym razem dobrze się zastanowił, czy gra jest warta świeczki. Odcięcie od kompa i obniżenie kieszonkowego z zastrzeżeniem, że przywileje zostaną przywrócone, jeśli syna zachowanie się poprawi. Z tym, że zastanawiam się, czy nie potrzeba podjąć jakiś poważniejszych kroków, typu psycholog czy nawet policjant i to właśnie ze względu na recydywę syna.
      Jakie kary stosowaliście poprzednio?
      • enith Re: Złodziej w domu 10.05.16, 01:10
        No i oczywiście nie obędzie się bez zadośćuczynienia osobom, które okradł, w tym przypadku siostrom. Czy syn w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, jak paskudnie się wobec nich zachował? Przeprosił chociaż? Żałuje? Zaproponował karę dla siebie i sposób zadośćuczynienia siostrom?
    • alpepe Re: Złodziej w domu 11.05.16, 17:52
      Tak tylko do rozważenia, bo sytuacja nie jest analogiczna. Miałam pod koniec podstawówki koleżankę. Jedynaczkę, rodzice z prywatną inicjatywą, dziani. Ona obciążona bardzo obowiązkami domowymi, codziennie po przyjściu do domu zamiatanie podłogi w mieszkaniu a potem zmycie na mokro i kilka innych atrakcji. Jak chciała ładne ciuchy, musiała oddawać z kieszonkowego. Nie wiem, jak duże miała to kieszonkowe, ale po podstawówce wylądowała w zawodówce i w tym okresie zaczęła kraść ubrania w sklepach. Nie sądzę, by jej skupieni na sobie rodzice to zauważyli, ale oni się rozbijali z kasą, a ona nie miała za bardzo w czym chodzić, a była przyzwyczajona do wysokiej stopy życiowej, nie chodziła po lumpeksach, tylko kradła.
      Dlatego popieram verdanę, nie obcinaj kieszonkowego, możesz nawet podwyższyć. Popieram też osoby, które piszę o znalezieniu alternatywnego źródła dumy jak zajęcia sportowe itp.
      • anika9999 Re: Złodziej w domu 11.05.16, 19:45
        Dzięki za odpowiedzi. Pomysł z policjantem jest dobry tak że go wykorzystam. Na razie ma zakaz kompa ale kieszonkowego mu nie obetnę. On jest bardo oszczędny odkłada u babci i zebrał już sporą sumę. Osiągnięć sportowych niestety mieć nie będzie bo wf to raczej jego kolejna pięta achillesowa. Ostatnio spełnia się w harcerstwie staramy się go chwalić i wspierać
        • verdana Re: Złodziej w domu 11.05.16, 20:38
          Jeżeli harcerz, to może warto by porozmawiać z drużynowym, o ile jest człowiekiem dyskretnym i rozsądnym. Drużynowy powinien wyjaśnić, zę bycie harcerzem i okradanie siostry nie idą, delikatnie mówiąc, ze sobą w parze - i że nie może być harcerzem osoba nieuczciwa. Drużynowy może mieć wiekszy autorytet niż rodzice, w dodatku może postawić dziecku ultimatum - nie będzie dla niego miejsca w drużynie, o ile się nie poprawi. Czyli kolejny numer - i usunięcie z harcerstwa, bo nie zasługuje na harcerski krzyż i mundurek.
          Ale trzeba mieć pewność, że informacje nie pójdą "w świat".
    • sonia_siemionowna Re: Złodziej w domu 16.05.16, 09:44
      Poszukaj dobrego psychologa dziciecego, bo to moze byc znak, ze w przyszlosci syn bedzie mial zaburzenia osobowosci.
    • wiedzma.zla.nr1 Re: Złodziej w domu 17.05.16, 19:07
      że też widzę głównie skupienie na karach, a jakoś nikt nie zadał pytania, dlaczego on w ogóle kradnie? Do czego jest mu to potrzebne
      jeśli intepretować to jako wyraz jego krętactwa, cwaniactwa etc, to tak- zrozumiałe że można myśleć o karach. Natomiast jeśli zobaczyć chłopaka nie radzącego sobie wśród rówieśników, z niskim poczuciem własnej wartości, czującego się niepewnie ze swoimi wszystkimi dys-, to może to będzie zrozumiałe, ze Młody niedojrzale chce mieć coś, w czym będzie dobry, czyli np. dodatki w grze. To wtedy już może metody poza karami- czyli granice + wzmacnianie jakiś zasobów syna
Pełna wersja