indiana1158
15.05.16, 18:45
No i mam problem. Moja siostra jest alkoholiczką. W styczniu przebywała na leczeniu. Pobyt trwał 6 tyg. 2 dni po powrocie nie wytrzymała i sięgnęła po alkohol. Potem znowu absencja.Na początku maja była gościem na komunii u kuzynki na której również byłam. Obawiałam się czy będzie na tyle silna, żeby nie skusić się na wypicie lampki wina. Niestety podczas naszej nieobecności przy stole wypiła sporą ilość alkoholu sama. A, że zażywa również leki antydepresyjne, skutki były opłakane. Najpierw stała się agresywna i kłótliwa, a potem straciła przytomność.A że kiedyś miała już stan przed zawałowy, obawialiśmy się tego najgorszego, ponieważ nie wiedzieliśmy nawet, że ona piła ten alkohol bo nie widać było po niej, że jest pijana. Wezwano karetkę pogotowia. Zabrali ją do szpitala, no i impreza zepsuta. W lokalu były jeszcze 2 inne imprezy, więc zamieszanie udzieliło się również pozostałym uczestnikom. Po 2 godz. zadzwoniliśmy do szpitala i dowiedzieliśmy, że po badaniach z sercem jest ok i że możemy siostrę odebrać ze szpitala. Pojechaliśmy po nią. Lekarz powiedział, że w krwi miała 1,5 promila alkoholu. Kłóciła się jeszcze z lekarzem, że to nie możliwe ale ewidentnie widać dopiero teraz było, ze jest wypita.
No a mój problem jest teraz taki: w sierpniu br. mój syn ślubuje. Zaczynamy rozdawać już zaproszenia. Dzieci siostry zapowiedziały, że jeśli ich matka będzie na weselu to oni nie przyjadą bo oni chcą się spokojnie bawić no i obawiają się, że historia może się powtórzyć. Może więc zepsuć imprezę weselną na której będzie znacznie więcej gości niż na komunii, która była tylko w kameralnym gronie naszej rodziny jak na szczęście. Wesele to ważny dzień w życiu syna i sama się tego też obawiam. Nie jestem w stanie pilnować przez całe wesele syna, żeby nie piła alkoholu, a nie wierzę, że ona sama się upilnuje, bo wie dobrze że w ośrodku terapeuci mówili żeby unikała imprez na których będzie alkohol. Rozmawiałam z nią o zajściu na komunii, i zapytałam się jak będzie z weselem? Powiedziała, że raczej nie przyjdzie,żeby nie zepsuć tego dnia. Przyznałam, że tak będzie lepiej dla niej i dla nas niestety, chociaż jest mi przykro i zapewne jej też, że jej nie będzie. Nie wiem tylko, czy w takiej sytuacji młodzi powinni dać jej zaproszenie na wesele proforma, czy uznać, ze sprawa wyjaśniona i pominąć ja w przekazaniu jej zaproszenia. Będzie niezręczna sytuacja, ponieważ mieszka razem z synem i synową, którym wręczymy zaproszenie. Nie wiem jak teraz się zachować. Może jakieś życzliwe porady?