differentview
01.06.16, 11:41
Temat nie dotyczy stricte zycia rodzinnego, tylko szerzej komunikacji miedzyludzkiej ale moze ktos cos ciekawego podpowie. Od kilku miesiecy w pracy jestem zmuszona wspolpracowac z osoba, ktora ma dosc specyficzny sposob komunikowania sie z ludzmi i mam z tym coraz wiekszy problem. Nie tylko ja, wiele osob czuje sie dziwnie w kontakcie z nia ale poniewaz ja wspolpracuje z nia najblizej, najbardziej to odczuwam. Otoz osoba ta, kobieta, wyglasza rozne dziwaczne teorie na temat ludzi w pracy- jacy wg niej sa( np. wredni, podli, egoistyczni) jacy byc powinni, probuje na swoj sposob wyjasniac motywy ich postepowania, krytykuje, obraza itd. Przy czym ja mam caly czas poczucie, ze to wszystko co mowi ma maly zwiazek z realnosci. Ona zyje w swiecie tych swoich wyobrazen o ludziach ale w ogole nie jest zainteresowana skorygowaniem swoich przekonan. Dodatkowo usilnie domaga sie ode mnie bym potwierdzala jej wersje wydarzen. Albo lepiej, po prostu zaklada, ze to sa oczywistosci wiec ja mysle tak samo. Wyglasza je jakby to bylo w 100% sluszne i prawdziwe choc w moim odczuciu najczesciej sa to kompletne bzdury. Jest tez zupelnie odporna na jakiekolwiek proby zwrocenia jej uwagi, ze moze jednak sie myli, ze to jak interpretuje to co ktos zrobił, powiedzial, spojrzal, usmiechnal sie- jest tylko jej wrazeniem, najczesciej malo trafionym. Chyba pierwszy raz zdarza mi sie w kontakcie z kims czuc takie przytloczenie druga osoba. Najczetniej w ogole bym sie do niej nie odzywala ale niestety przez najblizszy czas bedzie to konieczne. Znacie taki typ ludzi? Ktorzy glosza jakies oderwane od rzeczywistosci bzdury i na kazdy mozliwy sposob probuja Wam rowniez przypisywac podobne do siebie przekonania? Moze nawet nie chodzi o to, ze ma dziwne przekonania bo wiadomo, ze ludzie sa rozni- z tym nie mam problemu. Chodzi o to, ze ona powoduje, ze ja czuje sie przez nia osaczona bo ona wpiera we mnie swoje wlasne przekonania i kontynuuje rozmowe jakby tak wlasnie bylo. Nie wiem co to za zjawisko, wiem tylko, ze rozmowy z nia wykanczaja mnie psychicznie. Znacie to uczucie i takie osoby?