Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków!

03.06.16, 18:27
Przydarzyło mi się wczoraj coś, co spowodowało, że jeszcze jestem roztrzęsiona. Piszę, bo może się uspokoję. Mój syn 6 - letni chodzi do zerówki. Jest dzieckiem nadpobudliwym ruchowo, aktywnym- słowem wszędzie go pełno. W ubiegłym tygodniu w czasie lekcji, gdy grali w piłkę pobili się z kolegą ( syn ścisnął mu mocno nos). Oczywiście sprawa została wyjaśniona, koledzy przeprosili się i bawili się dalej. Po kilku dniach przychodzi matka do szkoły z pretensjami że syn został pobity, spotyka moje dziecko i męża i nagabuje w tej sprawie, następnego dnia przychodzi ojciec ( jest policjantem) do szkoły do klasy i grozi dziecku policją i sądem. Dziś rano odwiedza mnie w pracy policja ( koledzy ojca pouczają mnie i grożą że będą musieli podjąć kroki..). Pytam czy ten pan wniósł jakieś oskarżenie czy zawiadomienie. Nie wniósł - wychodzi na to, że oni chyba tak po koleżeńsku... Opinia moja w pracy zszargana - pracuję w szkole, dziecko wyszło na terrorystę i jakiegoś psychopatę. Nie mogę się od tej pory uspokoić i zastanawiam się co dalej z tym robić, bo chyba nie powinnam tego darować. Panowie znacznie przekroczyli swoje uprawnienia. A "interwencja" dwóch policjantów sprawie kłótni dwóch sześciolatków to temat chyba dla prasy lub telewizji. Dziś dowiedziałam się, że Pan dzielnicowy miał prawo mnie odwiedzić, dodatkowo postraszył mnie kuratorem i sądem. Moje dziecko dziś nie poszło do szkoły, bało się i bolał je brzuch. Wczoraj dzieci widziały policjantów w szkole i powiedziały mojemu synkowi, że przyjechali po niego. Absurd całej sytuacji mnie przeraża. Co teraz? A jak zaczepią mi dziecko? Nie rozmawiali ani z wychowawczynią ani z pedagogiem. Koleżeńska przysługa, bo kolega z nimi rozmawiał. Jakie ja mam prawa? Co ja mam w tej sytuacji zrobić? Historia jest absurdalna ale niestety prawdziwa. Państwo prawa! Ufaj policji! Pomóżcie.
    • prochottka1 Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 03.06.16, 20:44
      ustal personalia tych policjantów
      i złóż skargę u ich przełożonego
      albo jeszcze szczebel wyżej
    • wydramarlenka Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 03.06.16, 21:05
      Panowie policjanci grubo przegięli.
      Zastanawia mnie tylko jak to się stało, że nauczyciel (bo chyba w zerówce klasa nie zostaje sama) nie zaprotestował przeciwko groźbom dorosłego mężczyzny skierowanym do 6-latka). Koleżeńska przysługa panów nawiedzających Cię w pracy nadaje się na złożenie skargi do ich przełożonych.
      Z drugiej strony - piszesz, że syn jest nadpobudliwy (czy również agresywny?) Nawet jeśli tylko "wszędzie go pełno" może skutecznie dezorganizować zajęcia w klasie i być może akcja tatusia policjanta mogła być przeprowadzona za cichą zgodą rodziców innych dzieci. Ale to tylko moje (może zbyt daleko idące) przypuszczenia.
      "Po kilku dniach przychodzi matka do szkoły z pretensjami że syn został pobity, spotyka moje dziecko i męża i nagabuje w tej sprawie" A jaka była wtedy reakcja Twojego męża?
    • milamala Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 04.06.16, 23:48
      A nie jestes czasem matka, ktora bagatelizuje zachowania syna? Swoim opisem sugerujesz, ze o nie pierwszy jego wybryk. Wierz mi bycie obiektem zaczepek, bijatyk nadpobudliwych chlopcow, majacych problemy z opanowaniem swoich dzikich wybrykow jest mocno denerwujace, a jeszcze bardziej kontakt z rodzicami takowego, ktorzy nie widza zadnego problemu. Nie wiem akurat czy w twoim przypadku tak jest, ale czasem niektorym rodzicom przydalaby sie taka wizyta policjantow. Moze to jakis kubel zimnej wody dla was, zeby zajac sie zachowaniem i emocjami syna. W kwestii wizyty policjii duzo nie zrobisz , bo i po co. Lepiej skupic sie na przyszlosci. Co zrobic zeby moje dziecko nie bilo innych dzieci. Ten kierunek postepowania jest lepszy dla twojego dziecka, niz bagatelizowanie jego zachowania.
    • moni_kaw Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 05.06.16, 20:19
      rozumiem, że jakby Twojemu synowi ktoś "mocno ścisnął nos" przeszłabyś nad tym do porządku dziennego?
      i co mi się wydaje, że to nie pierwszy incydent "nadpobudliwym ruchowo, aktywnym- słowem wszędzie go pełno" chłopca;
      ja się nie dziwię - też wszystkimi dostępnymi mi sposobami starałby się chronić własne dziecko skoro rodzice nie potrafią nad nim zapanować na tyle żeby nie naruszał nietykalności cielesnej ( skoro już o prawie mówimy) innych dzieci;
      • bablara Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 05.06.16, 21:55
        Chyba trochę przesadzasz. Kiedyś moje dziecko dostało kamieniem w głowę od kolegi. Myślisz ,że straszyliśmy dzieciaka, chociaż to nie był jego pierwszy wybryk? Nie, rozmowa odbyła się z rodzicami.
        Tutaj złożyłabym skargę na policjantów i do kuratorium na szkołę. Dlaczego szkoła pozwala na coś takiego ?
      • 71tosia Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 05.06.16, 22:07
        Nawet gdyby faktycznie rodzice bagatelizowali problem, to angazowanie przez rodzica policjanta kolegow policjantow by postraszyli matke dziecka w jej miejscu pracy jest naduzyciem uprawnien zawodowych i powinno byc ukarane na drodze sluzbowej. Od rozwiazywanie problemow miedzy dziecmi w szkole jest szkola, nauczyciele, pedagog szkolny oczywiscie tez i rodzice ale z pewnoscia nie powinni sie poslugiwac 'wszystkimi srodkami', szczegolnie tymi ktore nie sa zgodne z prawem, skoro juz o prawie mowimy.
      • rotkaeppchen1 Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 10.06.16, 23:25
        Sama pracuje w podstawowce, wśród dzieciaków dochodzi do rekoczynow dzień w dzień i jakoś trudno mi sobie wyobrazić wizytę policji!! To bardzo duży błąd, może kiedyś tak być, że dzieciak będzie w niebezpieczenstwie i nie odważy zwrócić o pomoc do policji. To małe dzieci a nie nastolatki. Wiem, że takie szescio-, siedmiolatki bywają brutalne (werbalnie rowniez) ale na Boga, tu trzeba wychowywać a nie straszyć i grozić policja!
    • amb25 Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 06.06.16, 07:43
      Czy nie mozesz zlozyc skargi na policjantow?
    • paris-texas-warsaw Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 06.06.16, 12:05
      Ja osobiście radziłabym nie zaogniać sprawy. Możesz spytać kogoś biegłego z zakresu działania policji nim złożysz skargę i wejdziesz na drogę takiego konfliktu etc. W papierach uzupełnić zgłoszenie o pobiciu dziecka policjant zawsze zdąży, może też podjąć rodzina dziecka inne mniej lub bardziej absurdalne kroki, ale w ramach procedur prawnych. A z tego co wiem, zgłaszać można wszelkie sprawy na policję. Jeśli pobicie dziecka/naruszenie jego cielesności miało miejsce na terenie szkoły, to policja naturalnie przyszła w to miejsce. Poza tym weź pod uwagę dobro własnego dziecka, które możesz w ten sposób wciągnąć w dalszy galimatjas. Ja bym stawiała na otwartą/życzliwą komunikację z rodzicami chłopca.
    • mail-na-gazecie Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 08.06.16, 10:22
      Myślę, że sprawę można i trzeba było załagodzić. Dzieciom wybacza się różne wybryki, rodzicom nie wybacza się braku reakcji. Zastanów się czy Wasza postawa nie jest taka,że 'to tylko dzieci, nic się nie stało'. Może to już kolejny przypadek,że Twoje dziecko jest mocno uciążliwe dla otoczenia i miarka się przebrała.
      • maftik Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 12.06.16, 15:07
        Też tak myślę, rodzice dzieci i nauczyciele muszą być zdesperowani brakiem reakcji koliberka na zachowanie dziecka i pewnie dlatego doszło do tej historii z policją. Coś tu nie jest w porządku , kolejny nietykalny dzieciak?
        • 71tosia Re: Interwencja policji w sprawie kłótni 6-latków 13.06.16, 21:23
          albo tata dziecka jest nieco niezrownowazony, jeszcze bym zrozumiala gdyby do szkoly przyszedl jako zdenerwowany rodzic-policjant ale ten pan interweniowal i to droga sluzbowa i to przez kolegow jako policjant. Mocno przesadzil.
Pełna wersja