jaskolski37
09.06.16, 12:53
Od prawie 3 lat jestem po rozwodzie. Ex zakochała się, zdradzała mnie i oszukiwała przez kilka miesięcy. Po rozwodzie zostawiła mi dzieci a sama wyprowadziła się do kawalerki gdzie mieszka z ciotką. Nie związała się z facetem z którym mnie zdradzała bo on wyjechał. Ex przychodzi regularnie do dzieci, 2-3 razy w tygodniu i dodatkowo co drugi weekend. Córki bardzo się cieszą na spotkania z nią, odrabiają wspólnie lekcje, czytają, bawią się. Kilka miesięcy po rozwodzie poznałem wspaniałą kobietę z którą się spotykam już ponad 2 lata. Ona również jest po rozwodzie i ma córkę w wieku mojej młodszej. Dzieci się bardzo lubią, przyjaźnią i spędzają ze sobą dużo czasu. Często wyjeżdżamy, wspólne wakacje, wycieczki, wyjścia weekendowe. Córki bardzo lubią moją partnerkę, z chęcią zostają z nią, lubią się. Jakis czas temu moja dziewczyna powiedziała, że oczekuje większego zaangażowania z mojej strony i nie odpowiada jej stała obecność ex żony w moim życiu i domu. Nie podoba jej się to,ze ex często jest u mnie w domu, że jest wieczorami jest u mnie tzn. u dzieci, czasami nocuje jak je córki poproszą, ma klucze do domu bo odbierając córki ze szkoły wracają do domu, mojego domu a jej byłego domu. Moja dziewczyna chce po prostu żebyśmy byli rodziną, razem mieszkali, żyli itd. Problem jest w tym, że jak powiem ex żeby nie przychodziła do mnie to ucierpią na tym moje córki. Ex nie ma gdzie zabrać córek na weekend, one chyba nawet by nie chciały spędzać czasu poza domem bo są z nim związane. Mówiąc ex żeby się spotykała z dziećmi gdzie indziej ograniczę dzieciom możliwość i ilość spotkań z matką poza tym sam będę miał więcej obowiązków z dziećmi bo ex będzie z nimi mniej czasu spędzać więc ja będę musiał wtedy być w domu i więcej robić a ja dużo pracuję, dorabiam dodatkowo popołudniami i często wieczorami. Bardzo mi zależy na mojej partnerce i nie wiem co zrobić i jak ułożyć swoje relacje z ex żeby nadal dzieci miały z nią dużo kontaktu mimo, że z nią nie mieszkają. Pomóżcie co zrobić żeby nie stracić dziewczyny, która jest wspaniała i chciałbym z nią mieć wspólne życie a która odejdzie ode mnie jak moja sytuacja się nie zmieni.