panorama2
13.06.16, 19:01
Witam. Mam problem z mężem, cały czas się mnie czepia, głównie o wychowanie dzieci i nie tylko. Mąż ma bardzo dobre relacje z córką, z którą trzymają sztame. Dla córki niestety liczy się tylko tata. Ja przez to cierpię, dla męża niestety jestem tylko współlokatorka o czym mówi wprost gdy dzieci już śpią, czułość między nami nie istnieje . Nie mogę tego pojąć że córka woli ojca od matki, widząc jak on mnie traktuje. Córka jest oczywiście rozpieszczana przez tatę. Jest jeszcze syn mały 3 lata, który jest określany jako maminsynek, bo dziecko chce być tylko z mamą, wygania ojca z pokoju. Mąż ma mi za złe że zachowanie syna i to że syn mówi że go nie kocha to moja wina, że go uzależnilam od siebie. Obwinia mnie o to gdy dzieci są niegrzeczne to moja wina, że ja nie stosuje dyscypliny, że jestem za miękka i rozpieszcza syna. Teraz wygląda to tak że ojciec spędza czas z córką a ja z synkiem. Gdy dzieci pójdą spać to między nami zaczynają się kłótnie, bo mąż czepia się o moje poblazliwe zachowanie w stosunku do dzieci, nie raz straszy że mnie zostawi i zabierze dzieci. Pomóżcie jak dalej żyć. Mam dwoje małych dzieci i inne wizje na wychowanie i życie z mężem.