problem przemocy w szkole a wychowawczyni

20.06.16, 09:58
Moja coreczka (prawie 5latka) w szkole ma kolege (rok starszego) ktory ma problem z opanowaniem emocji, to ja kopnie, to ja popchnie, tak bez powodu, podchodzi jakby chcial porozmawiac i buch. Sama to na wlasne oczy widzialam.
Pare razy zwracalam sie do mlodej nauczycielki, ale problem nie ustawal. Jakis miesiac temu nie wytrzymalam, zrobilam awanture i od tego czasu mala nie chce chodzic do szkoly bo twiedzi, ze pani stala sie dla niej niemila.
Mama tego chlopca bardzo jest w szkole zaangazowana w komitety rodzicielskie i zaprzyjaznila sie z pania nauczycielka, stad jak mniemam podejscie pani nauczycielki typu: ale ten chlopiec potrzebuje wsparcia, do dobrego slowa, a nie tylko krytyki.
Za to kiedys wziaela moaj corke na strone, kazala jej liczyc ile razy ja tez chlopiec zbil. Corka , ktora jeszcze liczyc nie potrafi postawiona przy scianie powiedziala, ze raz ja uderzyl, to pani ja oskarzyla o klamstwo, ze opowiada mamie, ze ciagle ja bije, a teraz twierdzi, ze uderzyl ja tylko jeden raz. Przyznam, ze jak to uslyszalam z ust samej pani nauczycielki to chcialam jej porzadnie wtluc - ale "tylko"jeden raz.
Ostatnio rozmawialam z dyrektorka, ktora zna sprawe wie, ze chlopiec bywa nieobliczalny, ze matka jest z gatunku "wychowujacych bezstresowo" i nie koryguje zachowan chlopca.
Problem mam z pania nauczycielka, ktora najwyrazniej wyzywa sie teraz nieco (wiecej lub mniej, nie mam kontroli nad tym) na mojej corce.
Jak sie zachowac, zeby sprawy nie zaogniac. popelnilam blad z ta awantura, ale juz prawie rok chodzilam i nic sie nie zmienialo, A jak uslyszalam, ze pani problemu nie widzi, a ja powinnam wyluzowac, to zagotowalam i nerwy puscily.
Co teraz zrobic dla dobra dziecka?
    • miedzymorze Re: problem przemocy w szkole a wychowawczyni 20.06.16, 11:37
      Skoro nauczycielka nie reaguje albo reaguje w idiotyczny sposób (kaze liczyć dziecku które uczy się liczyć i oskarża je o kłamstwo - to jest pedagogiczne DNO) to uderzaj do dyrekcji. Twoje dziecko ma prawo czuć się bezpiecznie w szkole, i pani dyrektor i pani nauczycielka mają obowiązek to zapewnić. Również ządałabym przeprosin od nauczycielki za oskarżanie dziecko o kłamstwo. Nie przejmuj się awanturą i nie kajaj za to, jak dziecko w szkole obrywa to i święty by nie wytrzymał.
      Szkoła powinna mieć na piśmie procedury na przypadki przemocy, i należy ją z tego rozliczyć.
      pozdr,
      mi
    • mozambique Re: problem przemocy w szkole a wychowawczyni 20.06.16, 13:10
      5latka w szkole ???
    • zapalka.na.zakrecie Re: problem przemocy w szkole a wychowawczyni 20.06.16, 13:38
      to nie dzieje się w Polsce?
      Pewnie tam tez są jakieś procedury.
      Tutaj poprosiłabym o wspólną rozmowę rodzice- nauczycielka- psycholog szkolny. Jakieś wspólne ustalenia, bo jednak dziecko nadal się skarży i Tu oczekujesz pomocy w tej sprawie. Jeśli to nie pomogłaby, to pismo do szkoły z pytaniem, jak szkoła ma zamiar zagwarantować bezpieczeństwo mojemu dziecku
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: problem przemocy w szkole a wychowawczyni 21.06.16, 19:46
      Jeśli jest tak jak Pani pisze, to przede wszystkim nie obwiniać za niefortunne zachowania. Przeprosić za nie, ale sprawy nie odpuszczać. Załatwiać je na poziomie przełożonych nauczycielki. Z nią jest Pani w konflikcie i możecie nie dojść do porozumienia. Chyba, że w obecności osoby trzeciej czyli dyrektorki lub pedagoga szkolnego. Fakt, że ktoś nie widzi przemocy w zachowaniach dzieci, szczególnie tej która mimo uwag nie ulega korekcie, to nie znaczy, ze jej nie ma. Pięciolatka sam się nie obroni. Musi Pani stać w jej obronie i zadbać aby inni dorośli też stanęli . To jest dobro dziecka. Mimo, że może nie być łatwo, warto to zrobić. Ochronić przed agresywnym dotykiem. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja