reakcje na molestowanie

03.07.16, 12:16
Temat troche a propos dyskusji o Vedranie Rudan czyli o wybaczeniu matce, ktora odwracala wzrok gdy ojciec molestowal corke. Temat jest wyjatkowo trudny ale byc moze warty przedyskutowania. W takich historiach powtarza sie pewien schemat. Ojciec/ ojczym/ dziadek/ wujek molestuje corke. Corka probuje powiedziec o tym matce. I co robi matka? Wydawaloby sie, ze normalna reakcja byloby przerazenie, ze dorosly sie tego dopuszcza na dziecku, wscieklosc, odseparowanie dziecko od molestujacego, rozwod, zerwanie kontaktow, empatia wobec corki, zal, ze sie temu nie zapobieglo. Napewno sa matki, ktore potrafia tak zareagowac. Ale zaskakujaco czesto dzieje sie cos zupelnie innego. Matka zaprzecza, kwestionuje to co mowi corka. Matka oskarza corke, ze kłamie, bezpodstawnie oskarza ojca/ dzadka/ wujka. Matka uznaje, ze corka prowokowala, ze to ona byla inicjatorka. Matka bagatelizuje, jest obojetna wobec tego, udaje, ze nie ma tematu. itd.
Jednoczesnie te matki siebie uwazaja za ofiary a nie potrafia zobaczyc, ze same swoja biernoscia czynia ofiary z wlasnych corek.
Moje pytanie- skad biora sie takie reakcje tych matek? Czytałam, ze te matki same byly molestowane w dziecinstwie, zaprzeczyly temu i dlatego teraz nie potrafia adekwatnie zareagowac na to co partner robi ich corce. Ze " poswiecaja" corke zeby rodzina, w ktorej to sie dzieje- nie rozpadla sie. Czyli, ze nie jest to " zla wola" tych matek tylko dzialaja tak silne psychiczne mechanizmy, ze one nie sa zdolne zareagowac inaczej.
Jesli tak to wydawaloby sie, ze wybaczenie takiej matce jest mozliwe. Ona sama byla ofiara i jedyne co potrafila to udawac slepa na krzywde corki. Ale to na poziomie rozumu a na poziomie emocji? Mozna wybaczyc matce, ktora zdradzila wlasna corke, poswiecila ja zeby podtrzymywac patologiczny uklad rodzinny, zeby chronic siebie?
    • iziula1 Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 13:39
      Diff, zyjemy w społeczności w której gwałt/molestowanie obciąza ofiarę.
      Spójrz na reakcję społeczną w przypadku gwałtu : jak była ubrana, po co wyszła z domu, piła etc. Stygmatyzujemy ofiary. Przerzucamy winę. To się dzieję na całym świecie

      Nie dziwią mnie rekacje kobiet/matek na informację o molestowaniu czy też gwałcie które doświadczyła córka. Taka informacja może obudzić głeboko ukrywane demony.
      Nie pochwalam udawania,że nic się nie wydarzyło. Nie pochwalam krycia sprawcy i obwiniania dziecka. Jednak jestem w stanie zrozumieć co dzieje się "w głowie" takiej kobiety. szok i niedowierzanie. Potrafię zrozumieć pierwszą reakcję.
      Długotrwałego udawania,że nic się nie stało nie.

      W ostatnich dniach w gazetach pojawiła się informacja o gwłacie na 14 letniej dziewczynce - znajomy rodziny. Komentarze- to nie dziecko, sprowokowała, zemściła się, sama chciała etc. Jako społeczeństwo bywamy paskudni :(

      Nie znam odpowiedzi na twoje pytania. Mam ponad 40 lat a wciąż dziwię się światu a moja niechęć do ludzi się pogłębia.
      • differentview Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 14:16
        iziula1 napisała:

        > Diff, zyjemy w społeczności w której gwałt/molestowanie obciąza ofiarę.
        > Spójrz na reakcję społeczną w przypadku gwałtu : jak była ubrana, po co wyszła
        > z domu, piła etc. Stygmatyzujemy ofiary. Przerzucamy winę. To się dzieję na cał
        > ym świecie

        Dokladnie tak sie dzieje. Ale to w przypadku doroslych kobiet- wtedy czesto na sali sadowej dochodzi do wtornego zgwalcenia bo ofiara ma sie tlumaczyc dlaczego byla tak ubrana, czy nie prowokowala zachowaniem, wygladem, strojem etc.

        > Nie dziwią mnie rekacje kobiet/matek na informację o molestowaniu czy też gwałc
        > ie które doświadczyła córka. Taka informacja może obudzić głeboko ukrywane demo
        > ny.

        Dokladnie tak- mysle, ze to budzi demony i adekwatna reakcja staje sie nie mozliwa. A kultura, w ktorej zyjemy tez dazy do tego by te demony nie zostaly ujawnione. Bo skoro tak dzialaja spoleczne mechanizmy to znaczy, ze te demony sa w umyslach bardzo wielu ludzi. Czyli wiele osob doswiadczylo molestowania, naduzycia i w ich interesie jest by temu zaprzeczac. Wiec kazda ofiara, ktora ujawnia proceder musi zostac zagluszona, zlekcewazona, osmieszona. Bylo to swietnie opisane w Mokradelku. Kobieta ujawniajac fakt molestowania w dziecinstwie przez szanowanego wsrod lokalnej spolecznosci ojca doswiadczyla zmasowanego ataku na siebie, wlacznie z oskarzeniami, ze widocznie byla zepsuta od dziecka i jako 3 latka widocznie uwiodla ojca, ktory byl przeciez takim fajnym i przystojnym mezczyzna.
        • verdana Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 19:14
          Chyba kompletnie nie zrozumiałaś, o co chodzi.
          Molestowanie jak najbardziej może ujawnić ofiara. Nawet kosztem rodziny. Natomiast gdy ujawnia się sprawca, czy to molestowania, czy złego traktowania kogoś z rodziny, to może to zrobić tylko po porozumieniu ze swoją ofiarą. Nie może, aby złagodzić wyrzuty sumienia, albo prosić o wybaczenie, opisywać czegokolwiek, co może skrzywdzić jego ofiarę po raz drugi. Jak dziadunio nagle powie "molestowałem wnuczkę", to musi najpierw uzyskać zgodę tejże wnuczki, a nie oznajmiać całemu światu, że była ona molestowana - prawem ofiary jest zachować to, co ją spotkało w tajemnicy, albo opowiedzieć o tym całemu światu. Prawem sprawcy jest zgłoszenie sie na policję, a nie publikowanie pamiętnika.
          • differentview Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 20:59
            To juz inny watek i troche inny temat, nie zauwazylas?
      • basiastel Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 12:38
        Izula, nie tylko jako społeczeństwo bywamy paskudni. Ty sporą dozą paskudztwa popisałaś się w sąsiednim wątku o dziadkach, którzy dla kilku stów zysku chcą wynająć mieszkanie, w którym mieszka ich 7 letni wnuk. Nie bulwersuje ciebie to, nie bulwersuje, że syn tych dziadków uchyla się od płacenia alimentów. Jedyne co ciebie bulwersuje to fakt, że synowa mieszka z wnukiem w mieszkaniu dziadków i powinni je zgodnie z wolą dziadków opuścić. Wiesz, na starość też możesz wylądować w mieszkaniu, którego właścicielem będzie ktoś z rodziny i życzyłabym ci, by ciebie ten ktoś wyrzucił na zbity pysk, bo prawo własności jest święte. Zobaczymy jak będziesz śpiewała. I uprzedzę twoją radość, że ty o swoją starość zadbałaś i w takiej sytuacji się nie znajdziesz, bo 7 letnie dziecko takiej możliwości nie ma. Twoje zdziwko mnie dziwi.
        • differentview Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 12:55
          Masz cos ciekawego do powiedzenia w temacie reakcji na molestowanie czy zamierzasz trollowac i przywlekac tu tematy z innych watkow?
          • basiastel Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 13:00
            Irytuje mnie hipokryzja i dałam temu wyraz, po prostu.
      • kotradykcja Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 08:53
        "Nie dziwią mnie rekacje kobiet/matek na informację o molestowaniu czy też gwałcie które doświadczyła córka."

        A mnie dziwią. I to bardzo. Nie dlatego, że nie wiem jakie są powody. Ale dlatego, że dorosły, rodzic, z założenia jest osobą, która ma obowiązek chronić dziecko.
        I może będę ostra w ocenie, ale nie ma w moich oczach żadnego usprawiedliwienia dla takiego zachowania matek. Są wg mnie współwinne krzywdy swoich dzieci.
    • heniek.8 Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 20:27
      takie zaprzeczanie że "co ty dziecko opowiadasz, coś ci się tylko wydawało" to pewnie jest jakaś niechęć do rozgrzebywania takich spraw bo by to zmuszało do podjęcia jakichś kroków - rozwód, wezwanie policji, walka w sądzie itp - czyli zakłócenie pewnej wygodnej homeostazy.
      a zwłaszcza kilkadziesiąt lat temu gdy trwałość małżeństwa była w cenie bardziej niż jakość ("co Bóg złączył..."), teraz pewnie łatwiej takie przypadki wychodzą na światło dzienne.

      natomiast co do wydziwiania "jak ona się ubrała prowokacyjnie itp." - ja to rozumiem jako pewien mechanizm obronny - np. jak czytam że ktoś dostał w trąbę po meczu bo szedł z szalikiem X w rejonie Y, to oczywiście zgadzam się z tym że każdy szalik powinien być wszędzie mile witany, ale na własny użytek tworzę pewną zasadę zwiększającą moje bezpieczeństwo - lepiej w takiej sytuacji się nie zachowywać tak tylko inaczej.

      nie brałem nigdy udziału w rozprawie sądowej żeby mieć info z pierwszej ręki że zgwałcone kobiety są przesłuchiwane pod kątem tego jak krótką spódnicę miały i żeby jej długość tworzyła okoliczność łagodzącą dla sprawcy - wg mnie to miejska legenda (oparta może na kilku prawdziwych przypadkach na tysiące rzecywistych), tym bardziej że chyba 2/3 sędziów w Polsce to kobiety.
      • sebalda Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 10:28
        >>nie brałem nigdy udziału w rozprawie sądowej żeby mieć info z pierwszej ręki że zgwałcone kobiety są przesłuchiwane pod kątem tego jak krótką spódnicę miały i żeby jej długość tworzyła okoliczność łagodzącą dla sprawcy - wg mnie to miejska legenda (oparta może na kilku prawdziwych przypadkach na tysiące rzecywistych), tym bardziej że chyba 2/3 sędziów w Polsce to kobiety.

        Heniek, a o tej sprawie czytałeś?
        wyborcza.pl/duzyformat/1,145322,18218183,Elblag_gwaltu_nie_widzi.html
        Kobieta dwa tygodnie po poronieniu, chora na padaczkę, została brutalnie zgwałcona i całej jej środowisko, a głównie organa ścigania, prawnicy gwałcicieli i inni pracownicy sądowi wielokrotnie gwałcili ją ponownie przesłuchaniami, insynuacjami, pomówieniami. Gdybyś miał dostęp do tego reportażu i go przeczytał, pewnie nie pisałbyś tego, co napisałeś:( I skąd pomysł, że kobiety sędziowie są lepsze od mężczyzn w takich sprawach? Stwierdzam z największą przykrością, że nie są:(
        • ola_dom Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 11:44
          sebalda napisała:

          > I skąd pomysł, że kobiety sędziowie są lepsze od mężczyzn w takich sprawach?

          Pewnie z tego samego źródła, na które Heniek najwyraźniej lubi się powoływać - z miejskich legend.
        • heniek.8 Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 18:21
          sebalda napisała:

          > Heniek, a o tej sprawie czytałeś?
          > wyborcza.pl/duzyformat/1,145322,18218183,Elblag_gwaltu_nie_widzi.html

          nie czytałem, ale zgadzam się że takie historie mogą się zdarzyć, są w liczniku
          w mianowniku mamy wszystkie sprawy - wartość ułamka mówi o powszechności zjawiska, nie sam licznik

          > I skąd pomysł, że kobiety sędziowie są le
          > psze od mężczyzn w takich sprawach? Stwierdzam z największą przykrością, że nie
          > są:(

          jest mi tak samo przykro - czyli okazuje się że już stary dobry Hammurabi wiedział jak napisać porządną ustawę, a to równouprawnienie to okazuje się psucie prawa :(
      • iziula1 Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 20:55
        Heniek, jeśli czegoś nie doświadczyłeś to nie znaczy, że to nie istnieje.
        Chcesz poznać prawdę idź i zacznij pomagać takim kobietom. Idź z nimi na komisariat gdy składają zeznania. Oprócz pytań o strój padają te dlaczego wyszłaś z domu, dlaczego wypiłaś, dlaczego wracałas tą drogą, czy mówiłas nie, uśmiechałaś się, rozmawiałaś z nim w barze?!
        Dlaczego piłaś? Przecież widomo,że kobieta prowokuje: wychodząc z domu, pijąc alkohol, uśmiechając się na ulicy, rozmawiając itp.
        Ostatnio pełno takich szablonów w ustach publicystów, polityków: każdy troche gwałci, każda chce byc zgwałcona, kobieta pijana to chetna .... Kodujemy sobie społeczeństwo na takie postrzeganie kobiety.

        Powiedź dlaczego w procesie o gwałt pada pytanie:czy powiedziała pani NIE? Dlaczego nie pada inne pytanie? Czy wyraziła Pani zgodę, czy powiedziała Pani TAK? To powinno być zapisane w kodeksie karnym aby dotknąć kobiete należy uzyskac jej zgodę a nie zaprzeczenie.
        Przykład z Elbląga - gwałt na tłumaczce. Sąd jako okoliczność łagodzącą wskazał to że ofiara nie powiedziała NIE ( była w trakcie ataku epilepsi). Gwłaciciele chodzą wolno. Pani straciła pracę.
        Legendy miejskie...dobre :P
      • twojabogini Re: reakcje na molestowanie 05.07.16, 16:31
        heniek.8 napisał:

        > nie brałem nigdy udziału w rozprawie sądowej żeby mieć info z pierwszej ręki że
        > zgwałcone kobiety są przesłuchiwane pod kątem tego jak krótką spódnicę miały i
        > żeby jej długość tworzyła okoliczność łagodzącą dla sprawcy - wg mnie to miejs
        > ka legenda (oparta może na kilku prawdziwych przypadkach na tysiące rzecywistyc
        > h), tym bardziej że chyba 2/3 sędziów w Polsce to kobiety.

        uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/ofiara-gwaltu-wmawiano-mi-ze-to-moja-wina,139164.html
        Po pierwsze przewaga kobiet sędziów dotyczy sądów rodzinnych. Sprawy gwałtu toczą sie przed organami ścigania (większość prokuratorów i policjantów to mężczyźni), potem w sądach karnych (tu także jest sporo mężczyzn).
        Płeć sędziego nie ma znaczenia, kobiety sędziowie tez wydają rażąco niskie wyroki w sprawach gwałtów, wiekszość gwałcicieli dostaje wyroki w zawieszeniu.

        Upokarzające przesłuchania organizują kobietom adwokaci oskarżonych, a sędziowie się temu nie sprzeciwiają, chociaż mają do tego narzędzia. Ubranie ofiary nie ma nic do gwałtu. Ubranie nie gwałci.

      • anonim_ka Re: reakcje na molestowanie 05.07.16, 16:59
        info z pierwszej ręki... ile masz lat chłoptasiu ? chcesz filmik porno ?

        Rajcuje Ciebie publiczne grzebanie w niezwykle ciężkich emocjonalnie i życiowo , doświadczeniach innych ludzi ? To się jakoś w psychiatrii nazywa.. To zatrudnij się jako patolog ,wymagane jest spoooro wielozakresowej _ wiedzy i kreatywności o charakterze nie wspomnę . Na deser zostawię Ci newsa z naszej przaśnej rzeczywistości ,,www.google.pl/#q=zgwa%C5%82cona+30+latka+w+Pile.
        Współczuję . I szczerze N I E życzę aby to dotyczyło kogoś z twoich bliskich.
        Czy potrafisz uszanować ból i trudne uczucia innych ?
      • kotradykcja Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 08:55
        " wg mnie to miejska legenda (oparta może na kilku prawdziwych przypadkach na tysiące rzecywistych), tym bardziej że chyba 2/3 sędziów w Polsce to kobiety."

        Niestety, to nie są miejskie legendy.
        A kobiety sędziowie... najgorliwszymi strażniczkami patriarchatu są wszak kobiety :(
    • paris-texas-warsaw Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 22:36
      Ja myślę, że jeśli człowiek zrozumie głebokie uwarunkowania np. matki, która z jakichś względów nie ochroniła przed czymś dziecka, to można to "przebaczyć", chociaż to wtedy nie jest chyba adekwatne słowo - bo jeśli się rozumie i faktycznie byłyby uwarunkowania w jakiś sposób "paraliżujące" taką matkę, to trudno tak do konca widzieć w tym winę.
      Mam wrażenie, że jakiś zcas temu Diff bardzo podobny watek założyłaś i o tym "mokradełku pisałaś.
      Ja chyba na stronach FDN (FDDS teraz...) czytałam o jakichś badaniach, z których wynika, że osoby molestowane w dzieciństwie reagować mogą na dwa sposoby - albo niedoszacowują zagrożenia i nie widza pewnych objawów molestowania własnych dzieci, albo działają na drugim krańcu - nadmiernie widzą zagrożenia, tak gdzie ich nie ma, co tez jest dla dzieci niekorzystne. Więc chyba najlepiej po takiej własnej traumie iść na terapię, żeby złapać mniej skażoną złym doświadczeniem optykę.
      • differentview Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 23:04
        Mam wrażenie, że jakiś czas temu Diff bardzo podobny watek założyłaś i o tym "mokradełku pisałaś.

        Nie pamietam zebym zalozyla taki watek ale z pewnoscia moglam pisac o Mokradelku bo ta ksiazka mna wstrzasnela, wrecz porazil mnie ten mechanizm. Jak to sie dzieje, ze dziecko- ofiara naduzycia i przemocy gdy ujawnia ta przemoc i wskazuje winnych moze zostac psychicznie zniszczone i samo oskarzone przez nieswiadome mechanizmy dzialajace w patologicznej rodzinie ale tez calym patologicznym otoczeniu. Cos jak zmowa milczenia a tego kto przerywa ta zmowe trzeba wyeliminowac. Np osmieszajac go, lekcewazac, uznajac za niepoczytalnego.

        Co do matek, ktore jak pisala Vedrana- odwracaja oczy gdy ojciec molestuje corke sama nie wiem na ile to sie dzieje zupelnie poza ich swiadomoscia a na ile dokonuja jednak swiadomego wyboru-poswiece corke zeby utrzymac rodzine. A moze jest to myslenie- skoro mnie to spotkalo to niech ja tez to spotka..? Chcialabym zrozumiec co jest w glowie tych kobiet bo mi sie to pomiescic w glowie nie moze.
        • panizalewska Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 23:34
          Jak to sie dzieje, ze dziecko- ofiara naduzycia i przemocy gdy ujawnia ta przemoc i wskazuje winnych moze zostac psychicznie zniszczone

          Ano właśnie, zbrodnia doskonała. Dziecko się samo wykańcza psychicznie i tonie we własnych łzach, że tak powiem :P Been there, done that
        • iziula1 Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 20:45
          Nie trzeba przytaczać przykładów z ksiązek. Nasz kraj dostarcza mnóstwp przykładów. Mała miejscowość, proboszcz uwodzi 12 latke, poi ją alkoholem, wkłada rękę pod spódnice.
          Rodzice idą na policje. Sprawa się roznosi. Dziewczyna i jej rodzice są nachodzeni przez miejwscową społecznośc, rade parafialną. Wyzwiska, szykany, ostracyzm....Rodzicę sprawę wycofują pod naciskiem małej społeczności. Ksiądz dalej robi swoje ale już zinną dziewczynka :P
        • iziula1 Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 20:46
          Nie trzeba przytaczać przykładów z ksiązek. Nasz kraj dostarcza mnóstwp przykładów. Mała miejscowość, proboszcz uwodzi 12 latke, poi ją alkoholem, wkłada rękę pod spódnice.
          Rodzice idą na policje. Sprawa się roznosi. Dziewczyna i jej rodzice są nachodzeni przez miejwscową społecznośc, rade parafialną. Wyzwiska, szykany, ostracyzm....Rodzicę sprawę wycofują pod naciskiem małej społeczności. Ksiądz dalej robi swoje ale już z inną dziewczynka :P
        • milamala Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 15:34
          "Co do matek, ktore jak pisala Vedrana- odwracaja oczy gdy ojciec molestuje corke sama nie wiem na ile to sie dzieje zupelnie poza ich swiadomoscia a na ile dokonuja jednak swiadomego wyboru-poswiece corke zeby utrzymac rodzine"

          Moze popadaja w jakis rodzaj psychicznego stuporu. Ja jak bylam mala i ojciec sie nademna znecal to podczas tego popadalam w stan dysocjacji (co wyszlo na terapii). Ale pamietam to uczucie zamrozenia, przyjemnego odchodzenia od siebie. Moze te kobiety , ktore nie bronia swoich dzieci posluguja sie jakimis mechamizmami obronnymi, dzieki, ktorym nie musza dostrzegac tego co sie dzieje z ich corkami. Sa tam fizycznie, ale ich nie ma psychicznie.
    • panizalewska Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 22:48
      Rodzice potrafią kolosalnie zmanipulować i zastraszyć własne dziecko. I to się powiela przez pokolenia, tylko rodzaj przemocy się wtedy zmienia. Czasem. Bo czasem nie i przemoc seksualna się powtarza.

      Czy można wybaczyć? Jeszcze nie wiem. Możemy robić z matek przyzwalających na molestowanie własnych córek niewinne zmanipulowane ofiary swoich rodziców, mówić "no tak, takie bidulki, same zostały skrzywdzone, trzeba im wybaczyć", ALE wchodziły w związek już jako dorosłe kobiety, miały dzieci jako dorosłe kobiety - miały wystarczająco czasu i okazji na przemyślenia i załatwianie spraw ze swoimi rodzicami i rozliczanie się z nimi, ze swoją przeszłością. Bidulkowanie nad nimi to moim zdaniem zwalnianie matek z odpowiedzialności. I bardzo wygodne dla matek, bo tylko profity zgarniają i znowu wszystko jest cacy.

      Ostatnio gadałam z jednym księdzem o wybaczaniu. Bo ja cienka w te klocki i nawet nie wiedziałam na czym to by miało polegać. A według niego chodzi tylko o to, żeby MI moja własna złość i żal i gorycz nie zatruwała życia, żeby móc iść dalej i nie myśleć o matce, która zdradziła 24/7. NIC w tej definicji nie ma o tym, czy przy tym wybaczeniu spotykamy się dalej z matką, czy nie, czy nasze dzieci, czyli jej wnuki się z nią spotykają, czy nie. Więc czy można emocjonalnie odpuścić matce? Wydaje mi się, że tak. Czy można ją zwolnić z odpowiedzialności i radośnie się obściskiwać na rodzinnych imprezkach? NIE TRZEBA, to już wybór konkretnej córki takiej matki
      • differentview Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 23:15
        panizalewska napisała:

        > Możemy robić z matek przyzwalających na m
        > olestowanie własnych córek niewinne zmanipulowane ofiary swoich rodziców, mówić
        > "no tak, takie bidulki, same zostały skrzywdzone, trzeba im wybaczyć"

        Napewno nie uwazam, ze nalezy zwalniac taka matke z odpowiedzialnosci bo na jej oczach i przy jej cichym przyzwoleniu jej corce dziala sie krzywda. Jednak jesli rzeczywiscie tak jest, ze te matki same byly molestowane i nie przeszly zadnej terapii i nie przepracowaly tych uczuc tylko je wyparly- no to mamy do czynienie z osobami o bardzo zaburzonej psychice i ich swiadomosc tego co robily jest bardzo ograniczona lub w ogole zadna.
        • panizalewska Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 23:27
          To prawda. Tylko że to właśnie już ICH odpowiedzialność jest, czy wyparły, czy nie wyparły i co z tym zrobiły. Ja rozumiem, że niepoczytalność i te sprawy, ale nie, czekaj, jednak nie rozumiem :P Nie akceptuję wyparcia, po prostu
          • differentview Re: reakcje na molestowanie 03.07.16, 23:50
            Mysle, ze takie wyparcie traumatycznych przezyc ma miejsce i moze byc bardzo silne, ze wlasciwie czyni ta osobe w pewnym sensie niepoczytalna. Taka osoba moze nie wyglada na chora psychicznie i sprawia wrazenie normalnej ale w glebi psychiki jest chora i tak tez postepuje. Nie znajduje innego wytlumaczenia.
    • gosia.gawronska1 Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 21:35
      Byłam molestowana przez ojczyma od 6 roku życia. Matka ignorowała moje skargi i histerie ,że nie zostanę z nim sama w domu. Skończyło się kiedy miałam 16 lat kiedy mało brakowało , zabiłabym sku...... , bo napatoczył mi się w kuchni nóż. Przez następnych dwadzieścia parę lat , mając męża i tróję dzieci żebrałam o miłość matki jak pies. Traktowała mnie jak ścierwo , zawsze pełna roszczeń i pretensji. Wiem miała trudne dzieciństwo, ale ja też miałam i właśnie dlatego wiem ,że nie ma żadnej litości dla takich matek. Przymykają oko bo jak w przypadku mojej matki: są leniwe , nie chcą pracować lub lepszy jakikolwiek facet niż żaden itd , EGOISTKI TOTALNE. Zerwałam kontakty 2 lata temu , najlepsza decyzja mojego życia, Jestem wolna !
      • differentview Re: reakcje na molestowanie 04.07.16, 21:59
        Podjelas bardzo dobra decyzje. W takim przypadku o wybaczeniu nie moze byc mowy.
      • alpepe Re: reakcje na molestowanie 05.07.16, 17:43
        Tylko z jednego powodu dobrze, że go nie zabiłaś. Wyrwałabyś chwasta a poszła siedzieć jak za człowieka.
        Co do reszty, gratulacje. Masz rację, wreszcie jesteś dorosła i wolna.
    • twojabogini Re: reakcje na molestowanie 05.07.16, 14:17
      Tu trochę o relacjach z matkami "niewidzącymi":

      seksualnosc-kobiet.pl/problemy/przemoc_seksualna_jak_pomoc_sobie
      • panizalewska Re: reakcje na molestowanie 05.07.16, 21:07
        O, świetny artykuł! Bardzo dobrze podsumowuje to wszystko, choć oczywiście stosunkowo powierzchownie, bo to temat głęboki i szeroki jak morze. U mnie np się nie zgadza poczucie winy wobec matki ;) Ale o tych snach, czy przeświadczeniu, że można wrócić do "innego domu", z obcymi ludźmi - szok. Mnie takie sny nawiedzały bardzo długo i bardzo często - odnośnie pierwszego miejsca zamieszkania, gdzie wykorzystywanie miało miejsce.
    • differentview Re: reakcje na molestowanie 06.07.16, 10:02
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,20353882,ojciec-molestowal-agnieszke-gdy-byla-dzieckiem-obiecala-ze.html#MT

      Ciezko to czytac:( Ciesze sie, ze dziewczyna odwazyla sie opisac to pod wlasnym nazwiskiem. Ze osoby znajace ta "przykladna katolicka rodzine" beda wiedzialy o kogo chodzi. I nie dziwie sie, ze czuje potrzebe zemsty- to jak najbardziej prawidlowe uczucie w jej sytuacji. Mam nadzieje, ze ma w swoim otoczeniu ludzi, ktorzy beda ja wspierac kiedy ruszy mechanizm zaprzeczania i rozgrzeszania oprawcy- bo, ze sie uruchomi- nie mam watpliwosci. Zreszta czy jest cos bardziej demoralizujacego niz fakt, ze sku...el nie siedzi bo twardych dowodow nie bylo? Jakich twardych dowodow potrzebuja sady w takiej sytuacji?????
    • milamala Re: reakcje na molestowanie 06.07.16, 23:38
      Ja nie bylam molestowana, ale znecal sie nademna psychicznie i fizycznie ojciec, a matka na to nie reagowala. A nawet (klasyka) twierdzila, ze sobie na to zasluzylam czyms (a czym to do dzis nie wiem), bo gdybym byla inna to "tatus"nie musialby mnie bic. Potem zreszta twierdzila, ze "tatus wcale nas nie bil". Jako matka malej dziewczynki nie potrafie sobie nawet wyobrazic, ze ktos moglby robic krzywde mojemu dziecku w jakikolwiek sposob.
      Tym bardziej nie rozumie mojej matki, jej postawy.
      Wiem, ze sama miala przekichane dziecinstwo, co prawda nikt jej nie bil, ale bylo dosc nienormalnie. Moja matka ulegloscia w stosunku do ojca chciala sobie zapewnic komplementy i uwage tak jak sobie to zapewniala w dziecinstwie poprzez bycie niezwykle poslusznym dzieckiem w rodzinie z 5 dzieci. Ten blogi wyraz twarzy jaki przybierala gdy ktos chwalil ja, ze potrafi wytrzymac z kims takim jak moj ojciec. Aby wytrzymac musiala ofiarowac swoje dzieci.
      Mysle, ze takie matki sa niedojrzale emocjonalnie i akceptujac przemoc (rowniez seksualna) dokonywana na ich corkach zapewniaja sobie zaspokojenie wlasnej jakiejs czesto nieuswiadomionej potrzeby z dziecinstwa. I to zaspokojenie jest dla nich wazniejsze niz dziecko.
      • differentview Re: reakcje na molestowanie 07.07.16, 09:38
        milamala napisała:

        > Mysle, ze takie matki sa niedojrzale emocjonalnie i akceptujac przemoc (rowniez
        > seksualna) dokonywana na ich corkach zapewniaja sobie zaspokojenie wlasnej jak
        > iejs czesto nieuswiadomionej potrzeby z dziecinstwa. I to zaspokojenie jest dla
        > nich wazniejsze niz dziecko.

        Tak, zgadzam sie w 100%. Choc mysle, ze to nie jest tylko niedojrzalosc. Musza byc głebiej zaburzone. Ale tak jak piszesz- to wszystko jest nieuswiadomione wiec tak trudne do zrozumienia.

        Opisze jeszcze sytuacje z mojego dziecinstwa bo nawizuje do tych mechanizmow zwiazanych z molestowaniem( ale podejrzewam, ze przy maltretowaniu psychicznym i fizycznym jest podobnie). W czasach mojego dziecinstwa dzieci spedzaly cale dnie na dworzu, wszyscy sie znali, bawili, cale osiedle i okolice) W klatce obok mieszkala rodzina, dziwczynka byla w moim wieku albo rok starsza. Jej ojciec- wielki, spasiony, czerwony na gebie i spocony oblech. Kiedys z moja koleznka bylysmy w domu u tej dziewczynki. Oblech posadzil sobie nas na kolanach i chcial zebysmy pocalowaly go w usta, dotykal. Wiec nie wiele myslac ucieklysmy smiejac sie nerwowo z tej dziwnej sytuacji. Do glowy by nam nie przyszlo o tym mowic komukolwiek. Jednak intuicyjnie czulysmy ze tam nie mozna chodzic. I teraz ta dziewczynka- byla troche dziwna, troche sama sie odsuwala od dzieci a troche dzieci odsuwaly ja, pamietam, ze moczyla sie w nocy, byla niesmiala, zle sie uczyla. Ja tez jako dziecko czulam do niej niechec, nie wiem z czego ona wynikala. I teraz po latach mysle, ze ona mogla byc molestowana przez tego wieprza. I probuje sobie wyobrazic co musi czuc dziecko w takiej sytuacji. Nikomu powiedziec nie moze- matka udaje, ze nie widzi, psychologow szkolnych w tamtych czasach chyba nie bylo a ten jej ojciec na zebraniach rodzicow przedstawial sie jako zaangazowny rodzic, robil duzo szumu wokol siebie, cos tam załatwial dla szkoly, wiec tym bardziej. No i dzieci, ktore z jakiegos powodu, tez pewnie podswiadomego odsuwaja takie dziecko od grupy. I kolo sie zamyka, jak ktos napisal zbrodnia doskonala. Dopiero po latach terapii mozna sie jakos pozbierac. Ale wtedy sprawa jest juz przedawniona, sady "nie maja dowodow" mozna zarzucic, ze dziewczyna ma mnostwo problemow z psychika( a jak mialaby nie miec??) wiec pewnie to tez sobie wymyslila. Jest niewiarygodna.
        • twojabogini Re: reakcje na molestowanie 07.07.16, 09:53
          Im więcej podobnych sytuacji będzie ujawnianych, także w takiej formie jak ty to zrobiłaś, tym większa szansa, że do większej ilości ludzi dotrze, jak bezbronne są dzieci. I jak bardzo ofiary potrzebują zaufania, a nie podejrzliwości, że to zmyśliłaś...
    • maribel2 Re: reakcje na molestowanie 08.07.16, 00:15
      Mogę tylko napisać o swoich doświadczeniach, trudnych, bolesnych nawet dzisiaj.Przez głowę przelatuje mi wiele pytań i wątpliwości. Ja nigdy nikomu nie powiedziałam, nie ujawniłam tego co mnie spotkało. Choć pamiętam, że jako 15-latka napisałam wniosek do prokuratury. Naszły mnie wątpliwości. Po pierwsze, składanie zeznań na policji, w prokuraturze i sądzie byłoby dla mnie traumą równie dużą jak to, co mnie spotkało. Byłam też świadoma tego, że przejdę badania lekarskie i psychologiczne. Po drugie nie dysponowałam żadnym twardym dowodem. Po trzecie, nie wiedziałam jak zareaguje otoczenie. Wachlarz reakcji potencjalnych był dość szeroki ? mogłam dostać w twarz, mogli też wymierzyć sprawiedliwość po swojemu. Wiedziałam jedno, że lokalna społeczność przyjemnie to z niedowierzaniem, że moja osoba będzie tematem plotek, domysłów, żartów. Wiedziałam też jedno, że szkoła nie zareaguje tak jak powinna, zresztą ta instytucja nadal nie wiem, jak należy zachować się w tej sytuacji. Dzisiaj też wiem, że mimo tego, że dość dobrze ukrywałam to co spotyka mnie, jednak wysyłam sygnały , że coś złego się dzieje. Od momentu ? inicjacji? nie postrzegałam się jak dziecko. Drażniły mnie dziecinne zabawy itp. Uchodziłam za osobę na wyraz dojrzałą, poważną. To nie było normalne. Popadałam w stany depresyjne, a otoczenie nazywało to lenistwem. Nie wiem, czy moja matka miała jakieś przypuszczenia. Alkoholizm ojca, bezrobocie, choroba nowotworowa dziecka to było dużo. Miałam takie wrażenie, że ona była bezradna, że nie potrafiła podejmować ważnych decyzji. Po wielu latach zastanawiam się, dlaczego nikt nie pytał o moje emocje, uczucia.
      • differentview Re: reakcje na molestowanie 08.07.16, 09:24
        Maribel, wlasnie to co opisujesz jest tak koszmarne. Cos jak matnia. Nie ma znikąd pomocy a jak powiesz glosno to masz swiadomosc, ze to sie moze obrocic przeciwko Tobie. Ze dziecko w takiej sytuacji nie ma zadnych szans, bez wsparcia doroslej osoby, ktora stanela by za nim murem.
        Druga rzecz, ze dziecko czuje sie uwiklane, wspowinne. To absurdale myslenie ale tak wlasnie funkcjonuje zmanipulowany umysl dziecka. Zreszta sprawca to czesto podkresla, przerzuca odpowiedzialnosc na dziecko.
        Zastanawiam sie tez nad tymi "twardymi dowodami". To jest absurdalne. Moze jest tu na forum jakis prawnik albo sedzia i potrafi wyjasnic jakie dowody powinno dostarczyc np. 15 letnie dziecko, ktore bylo/ jest molestowane zeby bylo to przekonujace dla sadu?
        Maribel- korzystalas kiedys z terapii albo jakiegos wsparcia w zwiazku z tym co sie dzialo w Twoim dziecinstwie?
        • maribel2 Re: reakcje na molestowanie 08.07.16, 23:36
          Tak to było coś na kształt matni. Mój koszmar trwał sześć lat. Dodam tylko, że było ich dwóch ? gość z sąsiedztwa i wujek. Nie było żadnego sensownego wyjścia z sytuacji. Nie było wokół mnie żadnej osoby, która potrafiłaby mi pomóc. Zresztą dzisiaj nie jest chyba nic lepiej. Fachowcy albo w dużych miastach, albo trzeba płacić ciężkie pieniądze. Na początku nie bardzo wiedziałam co się stało, nie potrafiłam tego nazwać. Kiedy zaczęłam zdawać sobie sprawę z tego czego doświadczam to czułam się uwikłana. Nie czułam się winna, ale bałam się, że ktoś wpędzi mnie poczucie winy. Jakoś poukładałam swój świat. Napisałam też, że nie miałam twardych dowodów. Nikt nie był świadkiem, nie miałam obdukcji, rany fizyczne zagoiły sie, nie miałam nagrań. Byłoby słowo przeciw słowu. Ćwierć wieku temu termin pedofilia wchodził do słownika Polaków. Z jednej strony to obrzydliwe, z drugiej było pewne przyzwolenie społeczne. Zresztą podobnie jak z biciem dzieci. Jak ktoś skatuje dziecko to jest zwyrodnialcem, a jak wleje pasem to wychowuje. Myślę, że z zachowaniami o tym charakterze jest podobnie. Jak ktoś obmacuje to tylko sprawdza jak dziecko się rozwija, a jak zgwałci to najlepiej kara śmierci. Tylko że to obmacywanie, sprośne teksty to też gwałt.
          • differentview Re: reakcje na molestowanie 09.07.16, 06:33
            > Nie czułam się winna, ale bałam się, że ktoś wpędzi mnie poczucie winy. Jakoś poukładałam swój > świat.

            Dokladnie tak. Nie ma w tym zadnej winy dziecka a z drugiej strony dziecko intuicyjnie zdaje sobie sprawe, ze powiedzenie o tym glosno moze skutkowac tym, ze otoczenie bedzie chcialo dziecko wpedzic w poczucie winy, przerzucic na nie odpowiedzialnosc. To jest niepojete.
            Zastanawiam sie czy gdy juz poukladalas sobie zycie, poczulas sie silniejsza nie mialas potrzeby konfrontacji ze sprawcami? Ujawnienia tego juz nie z pozycji bezbronnego dziecka ale doroslej kobiety? Jakiegos rodzaju zemsty- chocby napisania listu typu- nigdy Ci pedofilu nie wybacze co mi zrobiles, opowiem o tym wielu osobom itd.
            • maribel2 Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 00:47
              Nie ma we mnie jakiejkolwiek chęci zemsty, rozprawienia się z tymi, którzy mnie skrzywdzili. To nie tyczy się tylko tej sytuacji. Od dwudziesty pięciu lat czekam tylko na słowo 'przepraszam' powiedziane mi prosto w oczy. Od jednego z nich już go nie usłyszę, ale mam nadzieję, że żałował, tego co zrobił. Nie mam ochoty na jakiekolwiek dysputy z tymi osobami, bo wiem, że to bez sensu. O co miałbym pytać, dlaczego to robiłeś? sprawiało to ci przyjemność? dlaczego ja? Przecież nie udzieli mi sensownej odpowiedzi. Wyśmieje, zaprzeczy, zbagatelizuje. Powierzam ich swojej modlitwie.
              • differentview Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 13:38
                Hmm..nie wiem co myslec o Twojej postawie...jest taka szlachetna, milosierna i rozsadna ale chyba tez pozbawiona autentycznych emocji??? Pisalas, ze od otoczenia nie spodziewalas sie niczego dobrego, ze moglas dostac w twarz albo bylaby Ci wymierzona "sprawiedliwosc' za ujawnienie molestowania...wiec rzeczywiscie najrozsadniejsze bylo milczenie. Dawalas znaki ale nikt nie pytal o Twoje emocje, nie intersowal sie. Czy gdyby ktos wtedy stanal w Twojej obronie- to tez bys nie chciala zeby wymierzyl sprawiedlosc? Myslac o zemscie nie myslalam o zadnych dysputach ze sprawcami tylko o wyrazeniu tych emocji, ktorych doswiadczalas wtedy ale nie moglas ich wyrazic jako dziecko.
                • sebalda Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 16:05
                  Ja widzę jeszcze jeden problem. Chodzi mianowicie o pewien odsetek fałszywych oskarżeń. Zdarzają się sporadycznie przypadki, gdy kobiety chcą się zemścić na facecie i manipulują dzieckiem tak, by ono zeznawało przeciwko ojcu, by mówiło, że jest molestowane. Dzieckiem manipuluje się dość łatwo. Verdana ma tutaj doświadczenia i często o tym pisała. Tylko czy takie przypadki mają sprawiać, że będziemy bardziej podejrzliwi wobec każdego zgłoszenia molestowania? Bardzo się tego właśnie boję. Osoby, które zetknęły się z tym problemem, także pracownicy sądów czy socjalni, są mniej wrażliwi na realne krzywdy dzieci, poddają wtedy takie dzieci badaniom, próbują przyłapać je na kłamstwie. Uważam, że tak nie może być, że ten margines oszustek nie może nikogo znieczulać ani budzić podejrzeń w każdym kolejnym przypadku.
                  Chciałabym, by prawo przewidywało dojmujące kary dla tych, którzy składają fałszywe zeznania albo manipulują dziećmi, by składały. Każdy udowodniony przypadek takiego oszustwa powinien być piętnowany i karany, by zmnilimalizować ich liczbę, bo to szkodzi najbardziej kolejnym, prawdziwym ofiarom. Należy zawsze najpierw jednak dawać wiarę opowieści dziecka, badać dokładnie sprawę, a dopiero gdy coś nie gra, sprawdzać, czy nie ma oszustwa. Brak wiary w zeznania ofiary sprawia, że jest ona poddana wtórnej wiktymizacji, która jest bardzo bolesna, tego właśnie boją się ofiary takie jak Maribel:( Dlatego trzeba wierzyć ofiarom, a nie wmawiać im, że przesadzają albo że mają z tego jakieś korzyści. I nie tylko o molestowanie tutaj zresztą chodzi.
    • zolla78 Re: reakcje na molestowanie 08.07.16, 17:56
      Kiedyś rozmawiałam z ciocią, która mieszkała na wsi, takim PGR i ona właśnie mówiła, że była taka rodzina w tej wsi i we wsi obok, że wszyscy wiedzieli, że ojciec tam sypia z córkami i były dzieci z tego i ona te córki znała i nawet lubiła, ale zadawanie się z nimi było źle we wsi widziane. Facet pił i jakąś tam większą rolę w tym PGR pełnił. Mówiła, że wówczas jako dziecko, przyjmowała to jako oczywistość, bo to byłą w tej wsi oczywistością i się wówczas nad tym nie zastanawiała.
      Przy takim nastawieniu społeczności, to te dzieci tam szans nie miały by sobie jakoś pomóc. I pewnie takich dzieci było i są tysiące.
      • fusun1804 Re: reakcje na molestowanie 09.07.16, 11:08
        Z tego co piszesz wnioskuje ze oczywistością było ze dzieci stanowią własność rodzicow i ci rodzice robią z nimi co chcą. Chcą obmacywać, bić i gwałcić - to to robią. I nikomu nic do tego.

        Najgorsze jest ze tak to tez widziały same dzieci w pegeerach. Moj były mąz jest wlasnie z pegeeru , tam nie było molestowanie seksualnego , o ile mi wiadomo , ale było i jest to silne przekonanie ze należy spełniać wszelkie zachcianki rodzicow.
        • fusun1804 Re: reakcje na molestowanie 09.07.16, 11:28
          Dodam jeszcze ze pewnie ksiądz chrzcił te dzieci spłodzone przez ojca z córkami i cała wieś przychodziła na chrzciny.
          • panizalewska Re: reakcje na molestowanie 09.07.16, 14:30
            Fusun prawie zwymiotowałam z obrzydzenia. Ale pewnie właśnie tak było :/
            • fusun1804 Re: reakcje na molestowanie 11.07.16, 00:35
              Oglądaliście film " Żurek " z Katarzyna figura ?
              • fusun1804 Re: reakcje na molestowanie 11.07.16, 00:57
                Zbaczam troche z głównego tematu. Otóż w PGR inna oczywistością było, na kazdej wsi zreszta, ze dziecko to darmowa siła robocza.
                W rodzinie mojego eks meza jego ojciec nie wyszedł do szpitala po żadne z czwórki dzieci. Mam na mysli , tuż po narodzinach. Po mojego,eksa wysłał parobka z PGR. To jednoznacznie ukazuje jego postawę wobec dzieci.
                Gdy dzieci miały juz po kilka lat, zapędził je do ciężkiej pracy w polu. Dobrze ze był obowiązek szkolny, to przynajmniej te dzieci musiały do szkoły iść. Ale zaraz po szkole - na pole !!!
                I tak codziennie kilka godzin wyczerpującej pracy w tym polu, czasami do niektórych prac , wykonywanych przez zwierzęta. Boże, jakie to upokarzające ........
                I to była kolejna oczywistość ktorej nikt nie kwestionował : dzieci zapitalaja w polu kosztem zabawy czy nauki.
                • panizalewska Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 09:07
                  Fusun, niektórzy wciąż to uznają za prawidłową prawidłowość i normę :P Niedawno zostałam objechana i określona "hrabiną" na Małym Dziecku, bo się pytałam, czy to normalne, że 9-10 latki obrabiają calusieńki dom , tj mieszkanie 64 m kwadrat, od codziennego zmywania, przez cotygodniowe generalne sprzątanie z szorowaniem kibli, po pucowanie sreber :P I pal sześć te kible, bo oczywiście dzieci trzeba nauczyć sprzątać, nawet i te kible szorować. Ale uważam, że nie w tym wieku i nie kiedy szanowny tatuś siedzi w tym czasie na kanapie i zasuwa elaboraty jaki to on jest mądry, oczytany i światowy. A jak odkurzy raz na rok SWÓJ pokój, to klękajcie narody i alleluja, pan i władca taki wspaniały :P
                  • fusun1804 Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 09:43
                    Zapytam z ciekawości - te 9- 10 latki to dziewczynki ?
                    • panizalewska Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 10:18
                      No proste. Ja i siostra lat temu 20 z kawałkiem :P A matka z paszczą do nas, jak było nieposprzątane po jej powrocie do domu z pracy, nie do ojca. Ale to takie sceny teatralne były, że ciężko uwierzyć. Spazmy i szlochy. I jako 9-10 latki umiałyśmy ugotować i robiłyśmy to NOTORYCZNIE, obiad dwudaniowy. Same. Nie to, że pomagamy, że razem gotujemy wieczorami, czy coś. Małe dziewczynki były jako ta służba. Dla tatusia ofc. Jeszcze pamiętam jak raz mnie ojciec wysłał po papierosy do kiosku. No raczej nie dla mnie ;) Kiosk po drugiej stronie ulicy, tylko mu się tyłka nie chciało ruszyć. Do dziś pamiętam tę żenadę, jak te papierosy kupowałam. No i jeszcze oczywiście ja byłam od zaspokajania innych potrzeb ojca. A matka szczęśliwa, jak posprzątane było :P Taka uświęcona rodzinka
                      • fusun1804 Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 17:50
                        Jakie relacje ze starymi ma teraz twoja siostra ?
                        • panizalewska Re: reakcje na molestowanie 13.07.16, 17:59
                          "Normalne". Jej sprawa, że tak powiem. O wszystkim wie. Sama ustala sobie bilans zysków i strat i zagrożeń.
Pełna wersja