Dodaj do ulubionych

Niezaradny mąż?

19.01.19, 19:38

Cześć. Mam problem - jestem mężatka od paru miesięcy (wzięliśmy szybki ślub ze względu na dziecko w drodze), znamy się stosunkowo krótko . Poznaliśmy się w pracy, zakochaliśmy. On wydawał się facetem z dużymi ambicjami - zna trzy języki (dwa do odświeżenia), praca kierownicza (jak ja), miał plany wyjechać, nadal ma, za granice na dwa lata razem ze mną by tam tez kontynuować karierę. Niestety odkąd poszłam na l4 (konflikt z szefem) z powodu ciąży , mój mąż tez stracił chęć do tej firmy i pare miesięcy prawie nie chodził do pracy bo brał l4. Międzyczasie szukał nowej pracy. W tym czasie zarabiałam od niego prawie dwa razy więcej bo jego l4 obniżyło mu dodatkowo dochody. Dziś mija 9 miesiąc (za dwa tygodnie rozwiązanie) a on nadal nie ma pracy, tyle ze od dwóch miesięcy w ogóle nie ma dochodów, bo dał wypowiedzenie dwa miesiące temu w starej pracy. Przy okazji mamy dwa kredyty (3tys spłaty miesięcznie) bo remontujemy dom. Jestem tym strasznie zmartwiona bo zaraz urodzi się dziecko a żyjemy z mojej pensji a on jakby buja w obłokach. Ciagle optymistyczne wizje - najpierw ze dom będzie gotów na święta , później ze do urodzenia dziecka na pewno , a dziś okazuje się ze będzie conajmniej za dwa miesiące . Ciagle napala się na jakaś ofertę i po rozmowie myśli ze go wezmą a tak nie jest. Obiecał ze jak nie znajdzie pracy do lutego (narodziny dziecka) to pójdzie do pracy fizycznej w połowie stycznia. Tymczasem jest już za połowa a on nadal nic tylko liczy na te lepsze oferty. Gdyby nie ja to dodatkowo by szastał pieniędzmi bo oczywiście chciał mi zapewnić wygodne życie a wyszło tak ze ostatnie pieniądze z jego kredytu szły na pierdoły a nie na remont. Teraz remont jest zasilany z mojego kredytu i oszczędności zgromadzonych przed ślubem. Nie wiem co robić czy przesadzam bo hormony czy nie, ale meczy mnie to bo co drugi dzień budzę się z płaczem bo boje się ze sobie nie poradzimy przez jego niezaradność. Proszę o obiektywna ocenę
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Niezaradny mąż? 19.01.19, 22:29
      Czyj jest dom ?
      Jak dlugo znalas swego meza ?
      Jak wygladq jego cv - wczesniej tez zmienial, mial dluzsze przestoje ?

      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
          • fusun1804 Re: Niezaradny mąż? 19.01.19, 23:28
            Troll jak nic.

            Naprawdę wierzycie, ze osoba na kierowniczym stanowisku wychodzi za mąż za człowieka, którego prawie wcale nie zna i ładuje swoje pieniądze w dom teściów ?
              • fusun1804 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 00:05
                Czytam : „ Teraz remont jest zasilany z mojego kredytu i oszczędności zgromadzonych przed ślubem. „
                A dom MA BYC przepisany na mèza, czyli jeszcze nie jest. A jak sie teściom odwidzi ?
                Uważaj, źebys sie nie obudziła jako samotna matka spłacająca kredyt zaciągnięty na remont domu teściów.
                • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 00:23
                  Nie na mnie, ale po przepisaniu domu ten mój kredt ma być skonsolidowany na hipoteczny pod zastaw domu. A mąż podczas rozprawy na pewno mnie nie oszuka, za naiwny jest i za bardzo zakochany
                  • tt-tka Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 00:35
                    Boze, ratuj... poplacz sobie. Albo dla odmiany rusz glowa.
                    Poki co ladujesz wlasne pieniadze w cudza wlasnosc. Bez zadnego zabezpieczenia. Kierowniczko na stanowisku.

                    --
                    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                    • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 00:43
                      Na razie dużo nie poszło ;) a przy rozwodzie bardzo łatwo dowieść ze ja tez dawałam kasę a dom ma być przepisany tak czy siak. Widzę ze się uczepilas tego kierowniczego stanowiska ;p zapracowałam na nie i teraz tez sobie poradzę bo są osoby w tym mąż które porwiwrdza w razie czego ze kasa tez szła ode mnie ;)
                    • eukaliptusy Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 11:54
                      tt-tka napisała:


                      > Poki co ladujesz wlasne pieniadze w cudza wlasnosc. Bez zadnego zabezpieczenia.
                      > Kierowniczko na stanowisku.
                      >

                      Hej, hej, po co takie złośliwości. Co też ona takiego zrobiła poza opisaniem sytuacji zawodowej?
                      Różni są kierownicy w różnych branżach. Nie każdy musi znac się na prawie rodzinym i podatkach.
                      Co miała innego napisać, żeby oddać obraz sytuacji bez następowania na niewidzialny odcisk szanownej pani?
                      Odmówili tt-ce awansu w tym tygodniu, czy jak? Załóż wątek i się pożal, będziemy radzić 😘
                      • tt-tka Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 12:55
                        eukaliptusy napisał(a):

                        > Hej, hej, po co takie złośliwości. Co też ona takiego zrobiła poza opisaniem sy
                        > tuacji zawodowej?
                        > Różni są kierownicy w różnych branżach. Nie każdy musi znac się na prawie rodzi
                        > nym i podatkach.

                        Bzdury napisala, po prostu. Znala gostka z pracy, powinna chyba wiedziec, jak pracuje. Kierownicze stanowisko, o nim w tej chwili pisze, a gotow pojsc do fizycznej pracy :P
                        Na prawie rodzinnym znac sie nie musi, ale powinna byc dosc ogarnieta, skoro szefuje chocby malej komorce, by moc to sprawdzic. jezeli nie wczesniej, to w chwili, gdy zaczela w to pakowac nie biezace zarobki, tylko swoje przedslubne szczednosci. A on oszczednosci nie mial ?


                        > Co miała innego napisać, żeby oddać obraz sytuacji bez następowania na niewidzi
                        > alny odcisk szanownej pani?

                        Szanowna pani dostaje piany na pysku w podobnych sytuacjach, bo zawodowo zajmuje sie m.in. takimi, co im sie zdawalo, ze jak cos jego, to i jej i zostawaly z reka w nocniku i cudzymi dlugami. Ale te jelenice to zwykle osoby tak sobie wyksztalcone i zaradne, bez stanowiska kierowniczego w cv.


                        --
                        Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                        • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 15:41
                          Dzięki eukaliptusy. Tak chciałam oddać sytuacje przede wszystkim. Jesteśmy młodzi - mąż miał rok doświadczenia jako manager to i teraz tak łatwo go nie wezmą , może za dużo chciał na start, nie wiem, a widziałam jak pracował i wydawało się Ok, ogarnięty był, dyrektor był zadowolony, Wiec tez dlatego dylemat na forum
                        • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 15:47
                          Dlatego póki tylko nie jakieś duże oszczędności poszły a nie mój kredyt na ten dom to reaguje. Kurczę, chyba trzeba na forach ukrywać ze się dobrze zarabia i jest kierownikiem bo niektórzy dostają zaraz ataku wściekłości
                          • tt-tka Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 16:03
                            u.sylwia napisał(a):

                            > Kurczę, chyba trzeba na forach ukrywać ze się dobrze zarabia i
                            > jest kierownikiem bo niektórzy dostają zaraz ataku wściekłości

                            Nie wscieklosci, tylko niezrozumienia, jak mozna byc tak, pardon my french, glupia. W ciazy wziac na swoje wylaczne utrzymanie meza, obsluge kredytu, koszty remontu cudzego domu, biezacy wynajem - i jeszcze wyzbyc sie oszczednosci. No ratunku. I biorac pod uwage, ze maz podobno tez dobrze zrabial, nie zainteresowac sie jego oszczednosciami.

                            Przez rok byl menadzerem, tak twierdzisz. A wczesniej ? Pracuje chyba dluzej niz rok, w ilu firmach pracowal, na jakich stanowiskach, czy miewal dluzsze lub krotsze przerwy w pracy i zarobkowaniu... i jak on sobie to L4 zalatwial, po znajomosci ? Chory nie byl, tylko zniechecony :P
                            A tobie nawet nie zapikalo ostrzegawczo. Ocknelas sie wyzbyta oszczednosci i na dwa tygodnie przed porodem.
                            Oczywiscie przy zalozeniu, ze historia jest prawdziwa.




                            --
                            Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • enith Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 03:23
      Masza rację i słusznie się martwisz. Mąż JEST niezaradny, a do tego lekkomyślny. Rozwalenie swojej kasy na gówno, a potem ciągnięcie jej od ciebie na remont domu JEGO rodziców, a to wszystko po tym, jak bez powodu rzucił pracę i od wielu miesięcy nie podejmuje żadnej innej. I to mając na stanie rodzącą zaraz żonę. Niepoważny jakiś ten twój mąż, a koło ambicji to on nawet nie stał. Tak nie zachowuje się rozsądny, odpowiedzialny, ambitny człowiek. Sama widzisz, do czego prowadzi małżeństwo z osobą, którą zna się parę miesięcy, czyli praktycznie wcale. Nie mam dla ciebie innej rady tylko tą, żebyś po urodzeniu dziecka jak najszybciej wróciła do pracy, a w tej chwili zawiesiła wszelkie wpłaty na remont domu do chwili, aż teściowie wywiążą się z obietnicy i przepiszą dom na męża. A mężowi ultimatum, że od pierwszego lutego ma iść do pracy, choćby fizycznej, a nie bujać cię obietnicami bez pokrycia.
      I miej oczy bardzo szeroko otwarte. Wyszłaś za mąż za obcego w sumie człowieka i już przekonałaś się, że w podbramkowej sytuacji nie możesz na niego liczyć. Takich kwiatków może być więcej.
      • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 03:26
        Dzięki za radę. Jak tylko przepiszą w przyszłym tygodniu zastanowię się czy dalej kasę dawać a mężowi już mówiłam ze jak nie zacznie w lutym pracować to się przeprowadzę
      • tt-tka Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 03:36
        enith napisała:

        a w tej chwili zawiesiła wszelkie wpłaty na remont do
        > mu do chwili, aż teściowie wywiążą się z obietnicy i przepiszą dom na męża



        Enith, jestes zupelnie pewna, ze to dobra rada ? To, co jedno z malzonkow dostalo droga spadku lub darowizny nie wchodzi zdaje sie do wspolnoty malzenskiej :P
        Przy przepisaniu na meza zona nadal bedzie pakowac kase w cudze. Tyle ze mezowskie, a nie tesciowe - ale nadal nie swoje.


        --
        Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
          • tt-tka Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 03:46
            u.sylwia napisał(a):

            > Przy rozprawie można ukazać wyciągi bankowe - wystarczy


            Nie, do odzyskania wkladow nie wystarczy. Sad moze to potraktowac jako darowizne na rzecz meza/tesciow.


            --
            Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
        • tt-tka Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 03:55

          > Przy przepisaniu na meza zona nadal bedzie pakowac kase w cudze. Tyle ze mezows
          > kie, a nie tesciowe - ale nadal nie swoje.


          Enith, pamietasz watek Kilop ? Dawno, ale wypowiadalas sie w nim sporo. Ktosia slusznie radzila, by tamten watek dac na szpilke jako wzorcowy sposob na sp...nie sobie zycia i wyzbycie sie wlasnych pieniedzy




          --
          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
              • tt-tka Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 04:20
                u.sylwia napisał(a):

                > czytając forum prawne to wyciągi wystarcza .


                Wystarcza do czego ? Do udowodnienia, ze ty finansowalas remont - byc moze. Do odzyskania pieniedzy - niekoniecznie.

                Coz, poczekaj. Na przepisanie i dopisanie ciebie jako wspolwlascicielki/przekazanie ci polowy. To ma byc w przyszlym tygodniu, a rodzic masz za dwa tygodnie, tak ? No coz.

                --
                Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 05:14
                  No tak, bo teraz dopiero o tym zaczęliśmy myślec. Wcześniej aż tak nam się nie spieszyło do przepisania . Poczekam i zobaczę , cóż mogę zrobić . A jak nic z tego nie wyjdzie do mąż mi teraz powiedział ze auto sprzeda i odda za mój wkład a sobie kupi jakieś tanie. Wiadomo ze mówić może tak a zrobić inaczej . Tak czy siak więcej kasy tak jak mówicie Nie ruszam
        • enith Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 04:05
          Przepisanie domu początkowo tylko na syna ma sens. Inaczej synowa musiałaby zapłacić od darowizny podatek. Mąż z kolei może już bez przeszkód przepisać połowę swojej własności na żonę i ta nie musiałaby płacić podatku. Dla mnie jest oczywiste, że mąż natychmiast dokonałby zapisu na rzecz żony, która opłaca remont domu teściów. I do tego czasu wstrzymałabym jakiekolwiek wpłaty. To są jej oszczędności, które, gdyby trzeba się było z tego związku z niefrasobliwym mężem ewakuować, zabezpieczą jej tyły.
              • anula36 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 11:56
                to gdzie Wy teraz mieszkacie skoro ta gora dopiero sie remontuje? Mozecie tam mieszkac dalej? Bedzisz miala jakies spokojne miejsce dla siebie i dziecka po porodzie? Masz jakies wsparcie w swojej rodzinie, gdyby sie okazalo,ze maz jednak jest niereformowalny i nie wytrzymasz w ukladzie,ze bedziecie cale zycie zyc z Twojej pensji?
                Rozmawialiscie jak maz widzi Twoj powrot do pracy? moze on pojdzie na jakis tacierzynski i sprawdzi sie w opiece nad dzieckiem, a Ty w zarabianiu pieniedzy. Znam niejedno malzenstwo w ktorym to kobieta zarabia a facet zajmuje sie domem, bo w pracy jest wlasnie malo zaradny, takze takich w wieku moich rodzicow.
                Mysle,ze sama masz duze watpliwosci co do tej calej sytuacji skoro przekopujesz fora prawne. Ciezko czytac ze ma sie na ten moment przesrane,ale chyba sama w jakims stopiniu to czujesz i warto spojrzec prawdzie w oczy.
                Panikowac teraz nie ma sensu,szkoda zdrowia i psucia sobie tego czasu oczekiwania na dziecko, ale i wkladac wiecej kasy tez nie.
                POwiem Ci,ze gdybym byla na Twoim miejscu odpuscilabym dokladanie chocby zlotowki do spraw remontu, chocby kosztem tego,ze na razie sie tam nie wprowadzacie, zadnej konsolidacji kredytu, bo zaraz sie okaze ze caly skonsolidowany kredyt Ty splacasz, oraz ani zlotowki do meza- niech zarobi na jedzenie, paliwo do samochodu, swoja porcje kredytu itp, chocby dorywczo czy / i fizycznie, albo niech go rodzice zywia, oplacalabym tylko rzeczy dla siebie, dziecka, no i splacala swoj kredyt.Tyle. Facet ktory zeruje na pensji ciezarnej zony nie jest dla mnie warto ani zachodu,ani szacunku, moze tego tak nie dostrzegasz, bo tez jestes w domu,ale wyobrazasz sobie ze Ty z brzuchem idziesz( a pod koniec ciazy toczysz sie) do pracy i tam sie uzerasz 8 H i wiecej,a jasniepan na kanapie w domu?co on w ogole robi calymi dniami? Posprzata chociaz, zrobi zakupy, ugotuje, ogarnie sprawy urzedowo- organizacyjne? robi ten remont swoimi rekami?
                Nie musisz tu tego wszystkiego pisac. Wystarczy,ze odpowiesz sobie na te pytania sama dla siebie.
                • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 12:19
                  Rozumiem. Mieszkamy w wynajmowanym teraz ;/ w razie czego nie mogę liczyć na rodzine Wiec sytuacja kiepska. Dlatego liczyłam na ten dom . Planuje zrobić intercyzę i zmusić męża aby mi spłacał to co już zaciągnęłam gdy pójdzie do normalnej pracy . Na razie od poniedziałku ma iść do fizycznej
                  • fusun1804 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 12:35
                    A w jaki sposób zamierzasz go zmusić?
                    Wiesz, za chwile bedziesz miała dziecko z praktycznie nieznanym Ci człowiekiem. Ja bym oszczędności zachowała gdyby zaszła konieczność ewakuowania sie z tego związku.
                    • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 12:45
                      Już oszczędności nie mam ;) nie wiem jak zmuszę na razie sam deklaruje się ze mnie spłaci choćby miałby do Holandii wyjechać pracować - zna holenderski . Oczywiście sceptycznie do tego podchodzę . Tylko nie wiem co robić gdy jednak przepiszą ten dom - czy jeśli mąż zapisze mnie jako współwłaścicielkę to nadal inwestować w dom. Bo jak na razie wynajmujemy i innej opcji nie mam
                      • azja001 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 13:18
                        Na razie wszystko co mąż ma do zaoferowania to opowieści. Nie radziłbym wierzyć we wszystko bo on dla uspokojenia sytuacji mówi to co chciałabyś usłyszeć. Jak przejdzie do działania, bo przecież już twoje oszczędności wycisnął więc żyć z czegoś będzie musiał, to ewentualnie wtedy planuj dalej. Na ten dom to jednak nie liczyłabym za bardzo
                      • anula36 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 13:31
                        poczekaj do jutra czy maz pojdzie do tej pracy jak obiecal, czy jednak znajdzie znow kolejna niezwykle obiecujaca oferte.

                        A dasz rade utrzymac Wasza 3ke, inwestowac w 1/4 domu, z ktorego nikt Cie nigdy nie splaci, jakbyscie sie chcieli rozstac, splacac kredyt i placic poki co wynajem, nim sie bedzie mozna wprowadzic?

                        Nie lepiej zeby na razie maz wzial ta przepisana czesc domu na siebie, wyremontowal pod klucz , w miedzyczasie Ciebie splacil i za wszystkie oplaty i remonty placil sam, a Ty kase ktora mialabys w ten watpliwy interes inwestowac mozesz odkladac?
                        • tt-tka Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 14:32
                          anula36 napisała:

                          > poczekaj do jutra czy maz pojdzie do tej pracy jak obiecal, czy jednak znajdzie
                          > znow kolejna niezwykle obiecujaca oferte.

                          A jesli pojdzie czy tez powie, ze idzie, dobrze byloby obejrzec umowe. Bowiem z domu na osiem i wiecej godzin mozna wyjsc niekoniecznie do pracy.

                          --
                          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                    • anula36 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 13:11
                      na intercyze za pozno, spisuje sie ja przed slubem, teraz jeszcze mozesz wniesc o rozdzielnosc majatkowa i tez o tym pomyslalam,ze powinnas, bo jeszcze bedziesz odpowiadac za zobowiazania finansowe trwale bezrobotnego meza:( tu masz to dobrze opisane:mowimyjak.se.pl/newsy/prawo/intercyza-i-rozdzielnosc-majatkowa-po-slubie-co-warto-wiedziec-o-umowie-majatkowej,106_79304.html
                      Jesli juz teraz myslisz o odzyskiwaniu pieniedzy,nie pakuj ich wiecej, fusun dobrze pisze.

                      Nie Ty pierwsza i nie ostatnia masz takie problemy,najważniejsze zebys Ty i dziecko byli zdrowi, masz wyksztalcenie, masz prace,przejrzalas na oczy, dasz sobie rade.
    • sweet_pink Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 16:22
      Z opisu wygląda trochę jak depresja starannie ukrywana pod maseczką pseudo optymizmu i mrzonek. Poszłabym do specjalisty.

      --
      "Do what you want cause a pirate is free
      You are a pirate!"
      • bergamotka77 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 19:33
        Depresja? Tupet i ignorancja aż biją po oczach. Straszna panna, frajerów takich mało. Rozmnozyla się z pierwszym lepszym i płacze że go musi utrzymywać obrażając doradzajace forumki. Millenials we własnej osobie 😅

        --
        "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie :)
          • bergamotka77 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 20:32
            Tak mam i dwoje dzieci na stanie 😅 Młoda i głupia jesteś jeszcze strasznie. Narobiłaś głupot a teraz wszystkie rozumy pozjadalas. Taka mocna jesteś tylko w gadce. Project manager ha ha faktycznie kierownicze stanowisko. Znam miliony takich, tylko mądrzejszych. Myslalam że jesteś co najmniej dyrektorem lub prezeska 😄

            --
            "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie :)
          • bergamotka77 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 20:38
            u.sylwia napisał(a):

            > Milenialls ??? Haha , to chyba nie znasz definicji, ja jestem rocznik 92. Przyk
            > ro mi ze słabo sobie radzisz ... i pewnie jesteś stara i przegrana

            Wrzuć sobie hasło millenialsi i pokolenie Y i przeczytaj. Ze zrozumieniem. To chyba potrafisz?


            --
            "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie :)
            • eriu Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:25
              Nie musi jest manegierem w IT. Ona nie czyta, ona deleguje = mówi ludziom żeby czytali ;) Nie zazdroszczę ludziom pracy z takim poziomem manegiera, bo to żaden manager. To, że ma się w tytule słowo "manager" nie świadczy o niczym. A mamy tu piękne przykłady jak się odnosi do innych ludzi o zdaniu odmiennym.

              Do autorki: oboje wyglądacie na niedojrzałych. Wpadka po kilku miesiącach. Nie słyszałaś o tym, że nie trzeba natychmiast brać ślubu? Trzeba było oficjalnie uzgodnić alimenty i próbować związku, poznać się itp a nie pakować w dziwaczne sytuacje. Do tego ten język i sposób komunikacji do osób mających inne zdanie. Od razu Ci napiszę: osoba o takim poziomie nie jest w stanie mnie obrazić.

              Mąż po roku na stanowisku magagera (pewnie też PM) i myśli, że nie wiadomo jakie stanowisko dostanie? Wy w ogóle myślicie realnie? Jest mnóstwo ludzi pracujących w IT o większym doświadczeniu i poziomie niż Wy. Skąd takie wyobrażenia, że nagle cud miód praca i ludzie będą rzucać propozycje pod nogi z milionami monet?

              Dodatkowo: czytanie forum prawnego to nie jest porada prawna. Lepiej zainwestuj w spotkanie z prawnikiem.

              --
              Being alone is fine. Being alone together id perfect.
              66/93/95
              • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:30
                Przykro mi ale ja już mam cod miód maliny pensje. Mąż tez wkrótce dostanie . Jak będziesz zarabiać 10 k to możemy porozmawiać o wynagrodzeniu... wstawiłam post aby posłuchać porad a nie obelg, nie wiem po co miałabym kłamać ze stanowiskiem. Widać Wy tak robicie. Pozdrawiam
                • bergamotka77 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:38
                  Cud miód. Matura z polskiego na ile procent? 😉😁😀

                  --
                  "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie :)
                • bergamotka77 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:40
                  W tym magazynie dostanie? Nie znam menedżera który by celowal w stanowisko magazyniera. Moze jest menedżerem powierzchni płaskich? A ty wraz z nim.

                  --
                  "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie :)
                  • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:43
                    Tak, bo rekrutacje są długie na wyższe stanowiska ale Ty Skad możesz o tym wiedzieć ;) na pewno lepiej być managerem IT który szuka pracy niż pracować jako młodszy zastępca praktykanta ds parzenia kawy lub inwentaryzacji toalet ;)
                • eriu Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:46
                  Dziecko odpowiem Ci jak na to zasługujesz:

                  Od razu trzeba było napisać kryteria jakie muszą spełniać osoby, które mogą łaskawie odpowiedzieć na Twój post:
                  - Janusz/ Januszowa managier co w życiu nie słyszeli o szacunku dla drugiego człowieka, ale tak się podjarali że w tytule pracy mają "maganer", że nie umieją nie wpychać tego do każdego postu
                  - wysokie zarobki a przynajmniej opowiadanie o nie wiadomo jakich zarobkach przy takim niskim poziomie osoby (zarobki w IT są owszem spore, ale też na nie trzeba kilka lat zasłużyć) - trzeba było jeszcze podać dokładne kryterium czy brutto czy netto, umowa o pracę czy B2B.
                  - kobieta, która kiedykolwiek była zapłodniona, bo jak nie była to jej psychika nie może sobie poradzić z brakiem zapłodnionej komórki jajowej w organizmie i nie jest w stanie udzielić Ci mądrej rady, no bo panie hormony!
                  czyli nomen omen kalka Ciebie.

                  Jak Cię tak jarają pieniądze, które zarabiasz i się tak chcesz tym chwalić to wypad zrób z forum i zamiast korzystać z darmowych rad jak reszta ludzkości (mam wrażenie, że wg Ciebie ludzie nie pracujący w IT to plebs) to idź do prawnika, psychologa itp powydawać sobie tę kasę, którą się tak chwalisz, bo jesteś tutaj chyba tylko po to, żeby opowiadać ludziom jaka Ty cudowna nie jesteś i kierowniczka i kasę zarabia a jak się popatrzy to buc zapatrzony w siebie traktujący innych ludzi z pogardą. Dokładny antywzorzec managera.

                  --
                  Being alone is fine. Being alone together id perfect.
                  66/93/95
              • yoma Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 22:15
                >Mąż po roku na stanowisku magagera (pewnie też PM) i myśli, że nie wiadomo jakie stanowisko dostanie?

                Mąż pewnie jest kierowcą naczelnika. Nikt mi nie powie, że to nie jest stanowisko kierownicze ;D

                --
                Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
        • sweet_pink Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 20:16
          Miałam na myśli depresję u faceta, nie u autorki. Polecam specjalistę, bo ona nie jest na tym etapie życia w stanie sama poradzić sobie z funkcjonowaniem (nie mówiąc już o pomocy) z osobą chorą. Z opisu facet ma objawy dość klasyczne i sytuację życiową sprzyjającą epizodowi tej choroby.

          --
          "Do what you want cause a pirate is free
          You are a pirate!"
        • yoma Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 20:19
          >Rozmnozyla się z pierwszym lepszym

          No a co się dziwisz? Skoro "ciąża jedt uzasadniona hormonami", to i zaszła po paru miesiącach. Syćko bez te hormony, panie.

          --
          240 baniek na obchody = 240 tys. faszystów na obchodach.
          • bergamotka77 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 20:33
            yoma napisała:

            > >Rozmnozyla się z pierwszym lepszym
            >
            > No a co się dziwisz? Skoro "ciąża jedt uzasadniona hormonami", to i zaszła po p
            > aru miesiącach. Syćko bez te hormony, panie.
            >
            😅😂🤣



            --
            "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie :)
    • tt-tka Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 17:44
      u.sylwia napisał(a):

      > Głupia babo , inwestowałam w dom który miał być tez na mnie nadal ma być .

      Ale nie jest. na razie to on nawet na m,eza nie jest.

      Dużo
      > nie poszło - nie zbiedniałem na tyle by się załamywać

      Sama twierdzisz, ze oszczednosci juz nie masz. Ile by nie bylo - poszlo. Zostalas z kredytem, niedokonczonym remontem i koniecznoscia placenia za wynajem.

      >Wiec dwa tygodnie przed
      > porodem się nie ocknęłam bo kasa już ode mnie nie idzie dłużej .

      Dopiero wczoraj zdecydowalas sie nie placic wiecej.

      >Idź i walnij ł
      > bem o ścianę może Ci zazdrość przejdzie ze sama nie masz dobrej pracy

      Mam dobra prace, a co wiecej mam oszczednosci. I chlopa, ktory pracuje i zarabia



      Nerwy ci puszczaja, bo historyjka prawdziwa czy dlatego, ze niedopracowana i zaczynasz sie platac ?


      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
      • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 17:51
        Idź zrób sobie dziecko może nabierzesz trochę zrozumienia dla kobiet w ciąży. A mój mąż na razie dwa miesiące nie dostaje wynagrodzenia a jutro idzue do pracy przy okazji ma rozmowy na lepsze stanowiska. Nie tylko ja sugerowałam ze jesteś niezadowolenia z wynagrodzenia. Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia tylko próby wkurzenia mnie bo krew Cię zalewa ze inna kobieta jest managerem IT to bie pisz nic
    • anula36 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:13
      W sumie droga autorko watku, tez by Ci sie przydal jakis specjalista, tylko nie od depresji, a od agresji, bo skoro w necie sie tak miotasz, to az strach, bo hormony ma sie zawsze, w ciazy po porodzie i nawet do menopauzy, a dzieci nie zawsze maja to samo zdanie co mamusia. Bedziesz je wtedy wyzywac tak jak tutaj?
    • yoma Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:17
      >kobieta w ciąży ... jest uzasadniona hormonami

      Jeszcze lepsze :) A skąd się biorą dzieci? Dzieci biorą się z lekkomyślnie zaniedbanej ciąży :) wiem, suchar.

      Sylwia, błagam, wymyśl sobie jakikolwiek inny zawód i stanowisko, może być rektor uniwersytetu albo prezes Trybunału Konstytucyjnego, ale nie manager IT. Ten ci kompletnie nie pasuje i wiarygodności nie dodaje.

      --
      <*>
      Tęp pisiaki: hoduj dziki!
      Chcesz mieć las - posadź Szyszkę.
      • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:26
        Biedna jesteś. Jestem po studiach informatycznych we Wrocławiu i mam już ponad 3 lata doświadczenia w branży IT mimo młodego wieku. Masz racje ciężko uwierzyć, sama bym nie uwierzyła. Mało jest tak ambitnych ludzi
        • bergamotka77 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:31
          A takich wyedukowanych jeszcze mniej 😅

          --
          "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie :)
        • yoma Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:43
          Bogata może nie jestem, ale zaraz biedna...

          Dziękuję za CV, ale pracy i tak ci nie dam. 26 lat to wcale nie taka młoda i tylko 3 lata doświadczenia? Znajomość języka polskiego w piśmie bardzo słaba, umiejętności społeczne zerowe, za to roszczeniowość master level. Nie.

          A poważnie: jeden pomylony symbol w kodzie i cały program idzie się eee... uprawiać hormony. I ty, z tymi literówkami i łapkami roztrzęsionymi nad klawiaturą, po prostu się, miłe dziewczę, do tego nie nadajesz.

          Co do ciągów zerojedynkowych, toż z twoją ortografią zamiast 000010110 pisałabyś 579,483. Dlatego bardzo cię proszę, wymyśl coś innego. No chyba że dla ciebie manager IT to taka panienka, która sekretarce naczelnika przynosi papier do drukarki.

          Ty mi nawet w pewnym sensie przypominasz obecną pożal się Boże prezes Trybunału, więc czemu nie, uwierzę :)

          --
          Breaking rocks in the hot sun
          They fought the law and the law won
          • u.sylwia Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:59
            Kierownik Projektow IT nie programuje tak dla Twojej zacofanej wiedzy ;) a jak zaczynałam już karierę jako kierownik w wieku 23 lat jefnoczesnie ciągnąć studia to bardzo szybko. Ale na IT się nie znasz Wiec Skad możesz wiedzieć ze nie zdarzają się tak młode talenty na wysokich stanowiskach. Praktyki zaczekam jeszcze wcześniej . Bez odbioru
            • yoma Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 22:12
              I przez ileś tam lat studiów informatycznych nie napisałaś nawet linijki kodu? To to chyba był kurs korespondencyjny "Jak zostać managerem IT w dwa tygodnie".

              --
              Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
            • yoma Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 22:13
              >Praktyki zaczekam jeszcze wcześniej . Bez odbioru

              OK, to ja też zaczekam :)

              --
              Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
    • yoma Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:19
      Sorry, nie zauważyłam wcześniej i napisałam swoje :) Wiesz, są takie, dla których kobieta jest uzasadniona portkami w domu, więc chyba już lepsze te hormony :)

      --
      Wreck Plus
    • bergamotka77 Re: Niezaradny mąż? 20.01.19, 21:26
      u.sylwia napisał(a):

      > Poziom IQ jednokomorkowca


      Miło że się przedstawiłas 😂

      --
      "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie :)