Dodaj do ulubionych

Mam ochotę udusić teściową.

28.02.20, 08:07
Moi drodzy szukam sama nie wiem czego.. otuchy, rady? Może po prostu wyżalić się bo już nie mam do kogo.

Moja kochana teściowa wprowadziła się do nas podobno przejściowo.. 'Przejściowo' trwa już półtora roku, a ja jestem w stanie wykończenia psychicznego. Nie jestem w stanie wytrzymać już dłużej z tą prukwą. Przepraszam, ale żadne inne określenie w jej przypadku nie przychodzi mi do głowy.

Jestem bardzo cichą, introwertyczną, małomówną osobą, która ceni sobie ciszę, spokój, samotność. Trafiłam na teściową, której nie dość, że się gęba nie zamyka to jeszcze oczywiście jest najmądrzejsza we wszystkim. Wszystko wie tylko ona i wie też najlepiej. Jak zaczynam o tym pisać to już mi się ręce trzęsą. Nie wiem, czy jakkolwiek bym opisała nasze stosunki to czy ktoś jest w stanie wyobrazić sobie co się dzieje w moim domu.

Zacznę od tego, że teściowa lat ponad 60 przygarnęła psa dosłownie na tydzień przed wprowadzką do nas nie pytając nikogo o zdanie. Labradora. Który ma kłopoty z pęcherzem i na dzień dzisiejszy zasikał mi całe mieszkanie, meble, wszystko. Zostałam przez nią bezczelnie wrypana w opiekę nad psem, którego nie chciałam mieć. Teściowa z nim nie wychodzi. Teściowa go tylko karmi. Po prostu spazmów dostaję bo nieraz i nie dwa zwracałam jej uwagę, że pies jest naprawdę masakrycznie otyły, poza żalem nad zwierzęciem czuję po prostu wstyd przed ludźmi, wygląda to jakbym ja go tak urządziła. Sporządziłam dietę dla psa, pilnowałam jak mogłam by mu więcej nie zaszkodzić. Ale teściowa przy każdym obiedzie ryp kotlecik pod stół, a to wieczorem cała paczka frolika w misce. I na zwrócenie uwagi zaczyna zachowywać się jak mocno cofnięty w rozwoju człowiek, tj. naśladuje głos psa, poszczekiwanie, dyszenie i zarzuca tekst "a Ty byś chciała jeść tylko dwa razy dziennie?".

Moja mama jest młodą, piękną kobietą, związała się z młodszym o 5 lat mężczyzną. Naprawdę fantastyczna z nich para. Podczas zapoznania mam partner mojej prawie nic się nie odzywał - ale on taki już jest. Podobny do mnie, nieproszony się nie odezwie, cichy, nieśmiały.
Ledwo moi krewni opuścili dom, słyszę jak teściowa zapierdala po schodach zadzwonić do nie wiem kogo w sumie. Opowiedziała, że partner mojej matki się jej WSTYDZI bo moja matka jest starsza od niego i to było od razu widać bo milczał. Znienawidziłam jej dokumentnie po tym.

Otwiera wszystkie nasze listy - wyciągi z banku (po ostrym upomnieniu, które oczywiście nic nie dało po prostu zmieniłam to na e-wyciąg, ale nie ze wszystkim się tak da), zaproszenia, pisma urzędowe. Ostatnio odebrała MOJE zaproszenie na chrzciny, otworzyła, przeczytała i.. schowała! Gdybym tego nie znalazła przy porządkach pewnie miałabym niespodziankę. Mocne? NIE. Gdy wyciągi jeszcze przychodziły to to piździsko otwierało to i podliczało jeszcze wszystko robiąc z boku notatki długopisem.

Notorycznie w kuchni też jest wojna. Wszystko co zrobię jest NIE TAKIE. A nie chwaląc się, gotować umiem naprawdę dobrze. W święta zmodyfikowała moje przepisy a chyba doskonale wiecie jakie to uczucie gdy ktoś Ci rządzi Twoimi garnkami i ich zawartością. A gdy zrobię, to ten kretyn (no bo tego człowieka nie da się inaczej określić) gotuje drugi obiad równolegle jakby to był jakiś konkurs i zostawia paragony na stole do rozliczenia. Paranoja.

Na domiar złego pracuję w domu - sprzedaję ubrania przez internet. Dla niej jak nie wychodzisz z domu 8-15 to nie pracujesz i kropka. Umawiała mnie więc za moimi plecami na rozmowy o prace, rozmawiała z sąsiadami kto gdzie pracuje bo może miejsce dla mnie by się znalazło. Nie rozumiem do końca dlaczego, bo zarabiam przyzwoicie. I również po stanowczym "DZIĘKUJĘ, ale mam pracę" temat się nie skończył.

Chciałam zaryzykować i otworzyć butik. NIE.
Teściowa prowadziła przecież 160 lat temu sklep i jej padł, więc Ty, ja, nikt nic nie otwieraj bo będziesz żałować. Cytuję ją "Już lepiej byś poszła do Lidla na kasę, wypłata stała a i umowę będziesz miała".


Takich sytuacji mamy od groma, najgorsze jest to, że nie można nawet zamknąć przed nią drzwi bo i tak przyjdzie. Trajkocze bez przerwy, i tutaj naprawdę nie żartuję. Z ręką na sercu, nie ma dziesięciu minut w ciągu dnia żeby siedziała cicho. Ciągle łazi i zarzuca nas setką swoich złotych rad, których nikt nie chce słuchać. Ostatnio partner naprawdę solidnie ją opieprzył za wtrącanie się w nasze kwestie finansowe. Efekt? Zaczęła trajkotać jeszcze głośniej i szybciej, musieliśmy wyjść z domu bo kuźwa autentycznie bałam się, że zaraz popełnię morderstwo w afekcie. Jako osoba kochająca spokój czuję się przepełniona nienawiścią, stresem, złymi emocjami. Nienawidzę tej baby. Bywa, że wyjeżdżam do hostelu na 3 dni odpocząć od WŁASNEGO DOMU.

O DZIWO jej syn też ma jej dość, możecie sobie wyobrazić jak ona się zachowuje, skoro jej rodzony syn mówi o niej per 'zjebana'.. Zaraz doprowadzi do tego, że wyleci na zbity pysk bez psa i kontaktu z nami.
Obserwuj wątek
    • milka_milka Re: Mam ochotę udusić teściową. 28.02.20, 09:19
      A czemu jeszcze z Wami mieszka? Twój partner powinien jej wytłumaczyć, że czas się wyprowadzić.

      --
      Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
    • ola_dom Re: Mam ochotę udusić teściową. 28.02.20, 09:19
      janiewytrzymie napisał(a):

      > O DZIWO jej syn też ma jej dość, możecie sobie wyobrazić jak ona się zachowuje,
      > skoro jej rodzony syn mówi o niej per 'zjebana'.. Zaraz doprowadzi do tego, że
      > wyleci na zbity pysk bez psa i kontaktu z nami.

      A zanim wyleci na ten pysk - to jakie kroki przez półtora roku podjęliście, żeby się normalnie wyprowadziła?


      --
      W 1899 roku komisarz amerykańskiego urzędu patentowego Charles H. Duell ogłosił: "Wszystko, co mogło zostać wynalezione, już zostało wynalezione".
    • tt-tka Re: Mam ochotę udusić teściową. 28.02.20, 09:52
      Po co dusic ? Wezwac inspektorow TOZ, sami zabiora. Tesciowa albo przynajmniej psa, a tesciowej lupna sprawe o znecanie sie. Jest szansa, ze obrazona i omandatowana wyniesie sie dobrowolnie. A jesli nie, coz, cierpcie dalej.

      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
    • 71tosia Re: Mam ochotę udusić teściową. 28.02.20, 10:49
      dlaczego tesciowa mieszka u was? Dlaczego 60 letnia osoba nie pracuje -zajmuje się wami pewnie dlatego ze nic innego nie ma do roboty? Dlaczego nie zabraliście psa do weterynarza, ewidentnie ma problem z układem moczowym? Pretensje powinnas kierowac glownie do meza - wie jaka jest sytuacja, oboje jesteście umeczeni uciążliwym gościem i a on nic z tym nie robi? Nie może porozmiawiac szczerze z wlasna matka?
      Jeżeli musicie z jakiegoś powodu mieszkac z twoja tesciowa to po pierwsze trzeba wyraźnie postawic granice (np. tesciowa sama nie gotuje chyba ze ja poprosisz, nie otwiera waszej poczty) i pilnie poszukac jej zajecia, 60 lat to nie starość a pani się wyraźnie nudzi. No i im mniej wie tesciowa o waszym zyciu, finansach i problemach tym lepiej, po prostu nie dyskutujcie z nia na ten temat.
    • koronka2012 Re: Mam ochotę udusić teściową. 28.02.20, 16:53
      Parę lat temu czytałabym to jak horror i pałała gorącym współczuciem. Teraz już nie, raczej ziewam. Bo i czemu miałabym współczuć komuś, kto ma taką sytuację niejako na własną prośbę? Masz to na co się godzisz i tyle.

      Nie zgodziłabym się na wspólne mieszkanie dłużej niż tydzień-dwa w sytuacji kryzysowej (typu remont łazienki). Od razu należało ustalić kiedy nastąpi wypad, przecież znasz ją nie od wczoraj i taki obrót spraw był do przewidzenia. Po tym czasie należało podjąć kroki, żeby panią wyprowadzić na swoje. Ty zaś potulnie (zgrzytając zębami) godzisz się na taki układ. Jak to możliwe, żeby pani miała dostęp do poczty? ktoś jej ten kluczyk do skrzynki wręczył?

      Pytanie dlaczego - czy dom, o którym piszesz WŁASNY jest faktycznie twój? czy wasz, albo w ogóle tylko partnera? bo we WŁASNYM domu to ma się jednak coś do powiedzenia...
      • 71tosia Re: Mam ochotę udusić teściową. 28.02.20, 18:21
        akurat z ciuchowym butikiem tesciowa ma trochę racji, podobnie jak z restauracjami pierwszy rok przezywa 1 na kilka takich biznesow, no chyba ze swietna butik ma bardzo dobra lokalizacje, a autorka ciekawy pomysl isporo pieniędzy na początek ;-) Inna rzecz ze jeżeli tesciowa nie dokłada do tego interesu to dlaczego autorka mialaby by w ogole dzielic się z nia takimi pomysłami? No chyba ze jednak dokłada?
    • jeste_m_sobie Re: Mam ochotę udusić teściową. 28.02.20, 21:22
      Hm, brzmi jak zmyślone... Ale załóżmy, że to prawda, trzeba się najpierw przyjrzeć Twoim relacjom z mężem / partnerem. Nie to, żebym była przeciwna parom żyjącym bez ślubu, ale piszesz "partner" - w jakich jesteście relacjach? Wygląda na to, że jesteś wobec niego w jakiś sposób podrzędna. Finansowo? Krótko się znacie? Mieszkanie należy do niego? Z jeszcze innego powodu? W każdym razie zachowanie partnera jest straszne. I to do niego przede wszystkim powinnaś mieć najpierw pretensje. No chyba, że teściowa was oboje od lat w pełni utrzymuje.
      • ola_dom Re: Mam ochotę udusić teściową. 29.02.20, 09:58
        jeste_m_sobie napisał(a):

        > Hm, brzmi jak zmyślone...

        Prawda?
        I nie chodzi mi o samą sytuację, bo łatwo mogę sobie wyobrazić wszystko, co tam zostało napisane.
        Ale forma relacji wskazuje na trolla.

        --
        W 1899 roku komisarz amerykańskiego urzędu patentowego Charles H. Duell ogłosił: "Wszystko, co mogło zostać wynalezione, już zostało wynalezione".
    • znowuniedziela Re: Mam ochotę udusić teściową. 02.03.20, 10:47
      Sytuacja czemu ma miejsce,czemu ona u Was mieszka? Jestescie zobligowani jej pinagac,czy ona Wam tez pomagała, to jest wazme,bo moze musicie i jesteście w klinczu pomocy.
      Druga sprawą jest mąż, to jedne,skoro wybrał na żonę Ciebie,nie podoba mu się charakter matki,tego jestem pewna...
      Ale trzecią stroną jest,czy mieszka u Was,czy ma wpływy mieszkania,jak to wygląda...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka