Dodaj do ulubionych

Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótni żon

12.03.20, 11:20
Witam,

Jeszcze 2 lata temu miałem kolegę, z którym miałem dość dobre relacje, jeździliśmy na koncerty, spotykaliśmy się w 4 z naszymi narzeczonymi itd. Zbliżał się jego ślub, a co za tym idzie wieczór kawalerski/panieński. Jego wieczór był bardzo udany, pobawiliśmy się w klubie i miło spędziliśmy czas, natomiast u jego kobiety totalny niewypał, pojechały do innego miasta, moja żona była tylko jako "dodatek" wypełniający lukę, gdyż przyszła żona kolegi w ogóle z nią nie rozmawiała, trzymała się swoich najbliższych koleżanek, olewając ją totalnie.

Było jeszcze więcej szczegółów, ale chyba nie ma sensu ich dalej pisać, przechodząc do rzeczy: moja (wtedy jeszcze) narzeczona wracając z wieczoru panieńskiego, stwierdziła że całkowicie zrywa z nią kontakt po ich weselu, nie chcąc mieć kontaktu z osobą "fałszywą" która udaje koleżankę gdy spotykamy się w czwórkę, a przy swoich znajomych odwraca się całkowicie plecami - ja tą decyzję, absolutnie rozumiem i szanuje.

Przyszedł czas na ich ślub, na który się wybraliśmy - trzymaliśmy do nich nieco dystans, chcąc im pokazać że jesteśmy źli, za to jak ona się zachowała - po tym jak została potraktowana moja kobieta, również miałem do niej uraz.

Po ich weselu kontakt się urwał, one nie rozmawiały w ogóle, natomiast ja z kolegą wymieniliśmy jeszcze kilka konwersacji na messengerze i to by było na tyle, kontakt z jednym z najlepszych kumpli się urwał totalnie. Nie pisałem ani ja, ani on.

Szkoda mi trochę tej znajomości, nie lubię nie rozwiązanych konfliktów, boli mnie fakt, że my nie mieliśmy między sobą żadnych zatargów, a mimo to nasza znajomość się zakończyła. 7 miesięcy po ich ślubie przyszła kolej na nas, nie zaprosiliśmy ich na nasz ślub, można by powiedzieć że był to gwoźdź do trumny jeśli chodzi o naszą znajomość.

Jak myślicie, czy podjąć próbę uratowania znajomości, czy raczej dać sobie spokój?

Obserwuj wątek
    • 71tosia Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 12.03.20, 12:33
      a co wlasciwie przeszkadza ci nawiazac kontakt z kolega? Skoro wasze zony nie bardzo sie lubia to spotkajcie se czasami bez nich. Czy jak twoja zona spotyka sie z kolezanka to na spotkanie ciagnie tez ciebie?
      Nie mam wielkiego doswiadczenia, ale na wieczorze panienskim to chyba najwazniejsza jest przyszla panna mloda, inni sa po to by dobrze sie bawila, twoja narzeczona ze swiom fochem, bo to nie nia sie zajmowan,o ciagnaca w dodatku takze przez wesele znajamych zachowala sie nieco dziecinnie. Ty zamiast jakos rozladowac sytuacje jeszcze ja podgrzales.
    • lumeria Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 12.03.20, 14:55
      Nie dziwie się, ze wyszły kwasy z powodu dołączenia prawie na siłę obcej dziewczyny (twojej partnerki) do wieczoru panieńskiego w grupie kobiet, które się od dawna kolegują. Naturalnie obca była odsunięta na bok, bo to była celebracja tamtej kobiety, a nie wieczór integracyjny miedzy twoją i kolegi narzeczonymi.

      Takie coś psuje relacje i nie bardzo da się to odkręcić. Bo jak się kobiety nie lubią wzajemnie, to nie będzie relacji miedzy parami. Zostawiłabym ten temat calkowicie w spokoju.

      Pozostają wypady na 'piwo, grzyby i ryby' (czy co tam lubicie) sam-na-sam z kolegą.
    • edw-ina Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 12.03.20, 15:41
      Wieczór panieński to wieczór poświęcony pannie młodej. Jeżeli twoja żona źle się czuła, to mogła się ulotnić pod byle pretekstem. Fakt, że zrobiła z tego konflikt, w który dodatkowo wciągnęła ciebie (a ty się dałeś, dosłownie jak uczniak się zachowałeś) i jeszcze strzelaliście fochy na weselu, świadczy o waszej niedojrzałości i niezrozumieniu pewnych sytuacji.
      Za foch i nieumiejętność odnalezienia się w sytuacji narzeczonej/żony zapłaciłeś utratą przyjaciela. Jedyne, co możesz zrobić to przeprosić kolegę otwarcie, powiedzieć, że zachowałeś się jak ostatni idiota i wstyd ci. Jeśli ci wybaczy - fajnie. Jeśli nie, na przyszłość rozważniej angażuj się w konflikty żony.

      --
      "Dzisiaj mogą mnie denerwować już tylko skrajni masochiści. Bo jak przyłożę, to nie chcę być jedyną osobą, której to sprawi przyjemność"
      by NN
      • enith Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 12.03.20, 15:54
        edw-ina napisała:

        > Jeśli nie, na przyszłość rozważniej angażuj się w konflikty żony.

        Ja poszłabym jeszcze dalej i poradziła: w ogóle nie angażuj się w konflikty żony. Taka chora lojalność wobec współmałżonka rozpieprzyła już nie jedną fajną przyjaźń, a nawet rodzinę.
        Ja też nie kocham wszystkich znajomych męża, ale nie oczekuję od niego, że zerwie trwające dwie, trzy, cztery dekady znajomości czy przyjaźnie, bo JA nie dogaduję się z kimś z jego kręgu.
    • enith Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 12.03.20, 15:47
      Nie ma co zmuszać obu pań do utrzymywania kontaktów, skoro się ewidentnie nie lubią. Co do ciebie, to nic nie stoi na przeszkodzie spróbować odnowić znajomość z kolegą. Czy on będzie chciał po tym, jak oboje z narzeczoną siedzieliście na ich ślubie z naburmuszonymi minami, a potem nie zaprosiliście ich na swój ślub, to już inna sprawa. Możesz zacząć od przeproszenia kumpla za wasze niedojrzałe zachowanie i zobaczyć, czy on podejmie temat.
    • emmi-nika Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 12.03.20, 16:32
      Niezupełnie się zgadzam z tym, ze wieczor panieński to jedynie celebracja panny mlodej, wiec jeśli się tamtej nie podobalo, to mogla się ulotnić i ze w ogole nie ma prawa miec o to zalu.
      Wieczor panieński, owszem, organizuje przyszla panna mloda, ale wlasnie dlatego to ona moim zdaniem powinna zadbac, żeby wszystkie zaproszone osoby dobrze się na nim czuly, zwłaszcza jeśli miała być dziewczyna, która mniej zna pozostale osoby. Przeciez ona została zaproszona, nie wepchala się na silę (jak sądze).
      Co do vgl, to jeśli zalezalo ci na znajomosci, to głupio zrobiles, urywając kontakt, zamiast sprawę probowac wyjasnic. Tak zaczynają się kwasy miedzy ludzmi, których potem nie bardzo daje się odkręcić. Mogles przecież szczerze pogadać choćby z tym przyjacielem i powiedziec w czym rzecz. Moze nic by to nie dalo, a moze jednak wyjasnilibyscie cos sobie. A tak.. wzajemne niedopowiedzenia i zerwana znajomosc, w sumie o nic wielkiego. Przykre.
      • edw-ina Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 12.03.20, 16:42
        Wieczor panieński, owszem, organizuje przyszla panna mloda, ale wlasnie dlatego to ona moim zdaniem powinna zadbac, żeby wszystkie zaproszone osoby dobrze się na nim czuly, zwłaszcza jeśli miała być dziewczyna, która mniej zna pozostale osoby. Przeciez ona została zaproszona, nie wepchala się na silę (jak sądze). - wieczór panieński organizują druhny/świadkowe. Organizują go dla panny młodej, by to ona się świetnie bawiła, a nie aby reszta była szczęśliwa. Byłam na wieczorze panieńskim w klubie disco polo. Bo na taki pomysł wpadła przyszła panna młoda, a druhna jej to zorganizowała. Słuchałam majteczek w kropeczki i innych cudów. Przez kolejne dwa dni nie byłam w stanie pozbyć się rymów częstochowskich z głowy. Ale to nie miało znaczenia, bo to nie ja miałam się dobrze bawić. Dla odmiany mój dobry przyjaciel miał wieczór kawalerski (bez alkoholu, nie pije) na strzelnicy. Jestem pacyfistką, broni od lat do ręki nie biorę. Dla niego strzelałam do tarczy, nosiłam paskudne żółte okulary i miałam nadzieję, że nie ogłuchnę.
        Już naprawdę wystarczy, że wesele młodzi muszą organizować tak, by wszyscy wokół byli zadowoleni. By ciocia Henia i wujek Franek dobrze się bawili. Wieczór kawalerski/panieński to ich wieczór na wyszalenie się jak tylko mają na to ochotę.

        --
        "Dzisiaj mogą mnie denerwować już tylko skrajni masochiści. Bo jak przyłożę, to nie chcę być jedyną osobą, której to sprawi przyjemność"
        by NN
              • edw-ina Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 13.03.20, 20:07
                Słuchaj, sytuacja mogła być różna. Ale miarą dojrzałości człowieka jest rozwiązanie jej, a nie strzelanie fochów na ślubie przyjaciela. I w ramach fochów nie zapraszanie go na własny.

                --
                "Dzisiaj mogą mnie denerwować już tylko skrajni masochiści. Bo jak przyłożę, to nie chcę być jedyną osobą, której to sprawi przyjemność"
                by NN
                • enith Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 13.03.20, 22:11
                  edw-ina napisała:

                  > Ale miarą dojrzałości człowieka jest rozwiązanie jej, a nie strzelanie fochów na ślubie przyjaciela. I w ramach fochów nie zapraszanie go na własny.

                  Mi ta reakcja też wydaje się kompletnie nieadekwatna do rzekomej przewiny panny młodej na wieczorze panieńskim. Jeśli wieczór panieński okazał się być taką katastrofą, to należało od razu zrezygnować z przyjścia na ślub i wesele przyjaciół, a nie pchać się tam nastawieniem, że będzie się cały wieczór siedziało nabzdyczonemu tak, żeby skwasić humory młodej parze.
                  A odwet w postaci niezaproszenia na własne wesele, choć poszło się bez żenady żreć i pić na weselu przyjaciół, to bucostwo, nic więcej.
          • koronka2012 Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 14.03.20, 18:52
            emmi-nika napisała:

            > A, to nie wiedziałam, ze organizują druhny. Wiec w sumie tym bardziej dziwne, z
            > e dziewczyna vgl'a w ogole się tam znalazła.. Na jakiej zasadzie tam była?

            Prawdopodobnie wmówiono PM, że wypada zaprosić narzeczoną najlepszego kumpla a jej nie przyszło do głowy, że laska będzie oczekiwać specjalnej atencji zamiast po prostu włączyć się jakoś w towarzystwo.
            • 3-mamuska Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 17.03.20, 01:11
              koronka2012 napisała:

              > emmi-nika napisała:
              >
              > > A, to nie wiedziałam, ze organizują druhny. Wiec w sumie tym bardziej dzi
              > wne, z
              > > e dziewczyna vgl'a w ogole się tam znalazła.. Na jakiej zasadzie tam była
              > ?
              >
              > Prawdopodobnie wmówiono PM, że wypada zaprosić narzeczoną najlepszego kumpla a
              > jej nie przyszło do głowy, że laska będzie oczekiwać specjalnej atencji zamiast
              > po prostu włączyć się jakoś w towarzystwo.


              Niekonieczna atencja. Ale jak młoda rozmawiała bawiła się ze swoimi znajomymi. Ciężko czasem w zgrane grono się wbić.
              Nie rozmawiała z dziewczyna udawał ze jej nie zna. Są takie ze jak nie ma nikogo lepszego w pobliżu to będzie z tobą gadać, a tylko zjawia się znajomi , ktoś lepszy ,to już nie zauważa cię wcale.

              --
              -----------------
              Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                • koronka2012 Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 17.03.20, 13:47
                  emmi-nika napisała:

                  > Dokladnie o cos takiego mi chodzilo - zdarzają się takie osoby, ktore kiedy sa
                  > sam na sam, udają najlepszych przyjaciol, a jak tylko w większej grupie - post
                  > awa "nie znamy się".
                  > Czasem ludzie tworzą tez bardzo hermetyczne srodowisko. Ktos mniej odporny może
                  > mieć problem.

                  To niech nie idzie, skoro wie że ma problem ze sobą a nie zna nikogo poza PM.

                  Błędem było zaproszenie "ledwie koleżanki" na taką imprezę, ale jak wspomniałam - zapewne wydawało się to konieczne ze względu na przyjaźń panów. Do tego często na takie imprezy zaprasza się dość szerokie grono, niekoniecznie najbliższą paczkę.

                  Twierdzenie, że ktoś "udaje najbliższego przyjaciela" w relacji 1:1 są idiotyzmem - oczywistym jest że na spotkaniu 2 osób się rozmawia i koncentruje na interlokutorze - bo wymuszają to okoliczności. Większa grupa rządzi się innymi prawami - tu rozmawia każdy z każdym, podobnie jak na weselu - trudno oczekiwać od PM, że przez cały wieczór będzie pochylać się nad jedną sierotką, która nie umie nawiązać relacji, czy pożartować nawet z obcymi osobami. To jest zabawa, która ma być przyjemnością dla PM, nie trzeba jej obarczać koniecznością zabawiania jednej primadonny. Dziewczyna nie potrafiła się włączyć i oczekiwała że jedna osoba będzie ją zabawiać - co na takiej imprezie jest nieporozumieniem.

                  A nawet jeśli poczuła się urażona - to i tak nie usprawiedliwia to jej późniejszego zachowania sfochowanej księżniczki. Konsekwencje, które narzuciła są kompletnie niewspółmierne do wydumanej przewiny i świadczą o wyjątkowej małostkowości i wybujałym ego.
                  • 3-mamuska Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 17.03.20, 23:41
                    Ale ja tez uważam ze niepotrzebnie została zaproszona.
                    Najwidoczniej została trochę przymuszona do zaproszenia tej znajomej. Może dlatego z wodzy panach grała super koleżankę.

                    Mogła nie iść ,gdyby wiedziała ze panna młoda tak się zachowa. Może tak się fajnie dogadywały w gronie chłopaków ,ze nie przypuszczała ze tamta tak się zachowa.

                    --
                    -----------------
                    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • quba Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 16.03.20, 04:15
          emmi-nika i edw-ina po co piszasz dwa razy to samo na dodatek pod różnymi nickami?

          --
          Tradycja to dąb, który tysiąc lat rósł w górę. Niech nikt kiełka małego z dębem nie przymierza. Tradycja naszych dziejów jest warownym murem, to jest właśnie kolęda, świąteczna wieczerza... To jest ludu śpiewanie, to jest ojców mowa, to jest nasza historia, której się nie zmieni. A to co dookoła powstaje, od nowa, to jest nasza codzienność, w której my żyjemy.
      • aloess Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 12.03.20, 16:49
        spotkaj sie z nim sprobuj wyjaśnic co i jak.zobaczysz reakcję.moze zaproponuje wspolne spotknanie na neutralnym gruncie moze nie.
        osobiscie po tej probie ,ktora przypuszczam niewiele wniesie do sprawy poza tym,ze wyczyscisz moze afmosferę porozmawiałabym z żona jak ona widzi sprawę.czy bedzie chciała podjąć probę nawiązania relacji?wątpie.
        z doświadczenia w takiej sytuacji powiem tak: zakładam ,ze zona jest nr 1 w Twoim zyciu i tego sie trzymaj.
        czy żona jest osobą konfliktową? czy to jej pierwsza skopana relacja?
        obserwowałam taką znajomość dwóch panów i ich żon/jeden z panów miał na przestrzeni 30 lat dwie żony drugi jedną/i powiem Ci tak: niw warto było w ogole ciągnąć znajomości toksycznej niszczącej ,złym kierunku idącej.pan obie zony wybrał z trudnymi charakterami ....naprawdę potrafiły rozłożyć prawie kazde spotkanie....szkoda zycia.dzisiaj bym to ucięła przy samym tyłku.....
      • 3-mamuska Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 17.03.20, 01:06
        emmi-nika napisała:

        > Niezupełnie się zgadzam z tym, ze wieczor panieński to jedynie celebracja panny
        > mlodej, wiec jeśli się tamtej nie podobalo, to mogla się ulotnić i ze w ogole
        > nie ma prawa miec o to zalu.
        > Wieczor panieński, owszem, organizuje przyszla panna mloda, ale wlasnie dlatego
        > to ona moim zdaniem powinna zadbac, żeby wszystkie zaproszone osoby dobrze się
        > na nim czuly, zwłaszcza jeśli miała być dziewczyna, która mniej zna pozostale
        > osoby. Przeciez ona została zaproszona, nie wepchala się na silę (jak sądze).

        W ogóle nie wiem po co została zaproszona.
        Powinna zostać między nimi dziewczynami rodzaj znajomosci ,jesteśmy partnerkami dwóch dobrych kumpli ale nie jesteśmy koleżankami.

        > Co do vgl, to jeśli zalezalo ci na znajomosci, to głupio zrobiles, urywając kon
        > takt, zamiast sprawę probowac wyjasnic. Tak zaczynają się kwasy miedzy ludzmi,
        > których potem nie bardzo daje się odkręcić. Mogles przecież szczerze pogadać ch
        > oćby z tym przyjacielem i powiedziec w czym rzecz. Moze nic by to nie dalo, a m
        > oze jednak wyjasnilibyscie cos sobie. A tak.. wzajemne niedopowiedzenia i zerwa
        > na znajomosc, w sumie o nic wielkiego. Przykre.

        Niestety ale taki konflikt nie zostanie rozwiązany..
        Gdyż panna młoda nie poczuwa się do winy, ( tak sadze) nawet może miła w tym jakiś ukryty cel żeby panowie zerwali kontakt. Gdyby chciała to z miłości do męża przyznała się do błędu przeprosiła. A tak ma z głowy męskie wypady.

        Nie sadze ze znajomość da się odbudować.
        Może na zasadzie , tylko czasem chwili rozmowy od czasu do czasu ,ale przyjaźń/bliski kumplowanie nie.


        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • heniek.8 Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 13.03.20, 09:19
      > Jak myślicie, czy podjąć próbę uratowania znajomości, czy raczej dać sobie spokój?

      a ma do tego co my myślimy? ważne jest jak ty rozważysz za i przeciw

      przyjaciel to jest przyjaciel
      a baba to jest baba, będzie próbowała wejść na głowę, kontrolować cię i ograniczać

      a jeszcze dwie baby - jakieś szwagierki czy inne takie konfiguracje, to zawsze jest ukryta wrogość, rywalizacja

      raczej nie da rady teraz żebyście nawiązali relacje para z parą, ale jeżeli wobec kumpla byłeś fair to przecież możecie od czasu spotkać się bez żon
      • 3-mamuska Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 17.03.20, 01:13
        heniek.8 napisał:

        > > Jak myślicie, czy podjąć próbę uratowania znajomości, czy raczej dać sob
        > ie spokój?
        >
        > a ma do tego co my myślimy? ważne jest jak ty rozważysz za i przeciw
        >
        > przyjaciel to jest przyjaciel
        > a baba to jest baba, będzie próbowała wejść na głowę, kontrolować cię i ogranic
        > zać
        >
        > a jeszcze dwie baby - jakieś szwagierki czy inne takie konfiguracje, to zawsze
        > jest ukryta wrogość, rywalizacja
        >
        > raczej nie da rady teraz żebyście nawiązali relacje para z parą, ale jeżeli wob
        > ec kumpla byłeś fair to przecież możecie od czasu spotkać się bez żon


        🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
        Słuchaj takich mądrych to zostajesz sam ani żony ani przyjaciela który będzie miał swoje życie żonę dzieci a ty będziesz na doczepkę.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • heniek.8 Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 17.03.20, 09:25
          3-mamuska napisała:


          > Słuchaj takich mądrych to zostajesz sam ani żony ani przyjaciela który będzie m
          > iał swoje życie żonę dzieci a ty będziesz na doczepkę.

          chyba lepiej być singlem niż mieć neurotyczną babę która potzrebuje kontrolować nawet relacje męża ze starymi znajomymi?
          • 3-mamuska Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 17.03.20, 09:53
            heniek.8 napisał:

            > 3-mamuska napisała:
            >
            >
            > > Słuchaj takich mądrych to zostajesz sam ani żony ani przyjaciela który bę
            > dzie m
            > > iał swoje życie żonę dzieci a ty będziesz na doczepkę.
            >
            > chyba lepiej być singlem niż mieć neurotyczną babę która potzrebuje kontrolować
            > nawet relacje męża ze starymi znajomymi?

            🤣🤣🤣🤣no tak jak się uważa kobiety za baby, widać frustracje u ciebie.
            Nie kontrolować ,ale żona powinna być ważniejsza od kumpli. I skoro ktoś jest wobec niej nieprzyjemny ,mąż powinen stanąć po jej stronie.
            A nie ,kumple nie szanują jego żony ,a on wierny kolegom. 🤮
            Najwidoczniej tak masz skoro nie masz kobiety i jeszcze babujesz.



            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • heniek.8 Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 17.03.20, 10:05
              a co to ma jedno do drugiego?
              twój mąż jest dla ciebie najważniejszy - to założenie nr 1
              twój mąż pokłócił się z mężem twojej przyjaciółki - to założenie nr 2

              czy z tych dwóch założeń wynika że ty masz zerwać kontakty ze swoją przyjaciółką?
              wcale nie, on może się nie spotykać z facetem z którym się pokłócił, może się nie spotykać z jego żoną, ale czy ma prawo wymagać żebyś ty się pokłóciła z przyjaciółką?
              jeżeli tak uważa to znaczy że jest niedojrzałym kontrolującym niepewnym siebie głąbem
    • dolcenera Re: Popsute relacje z przyjacielem z powodu kłótn 15.03.20, 06:56
      Niezaproszenie na wasz ślub w tak napiętej sytuacji jest sporym afrontem towarzyskim, wiec podejrzewam, ze wszelkie próby podtrzymania kontaktów z Twojej / Waszej strony zasymilowane zostaną z pudrowaniem trupa.

      Poza tym, witaj w dorosłym życiu ;) Animozje z niektórymi bliskimi znajomymi połóweczki wciąga się z dobrodziejstwem inwentarza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka