edw-ina Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 12.05.20, 20:13 Bardzo dziękuję Yoma. Odpowiedz Link Zgłoś
edw-ina Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 12.05.20, 20:11 Jasne, mogę też napisać o zakochaniu, że to gwałtowne skoki serotoniny, dopaminy i adrenaliny, więc nie ma w co wnikać. Napisałam o sobie i o człowieku będącym moim lustrzanym przeciwieństwem. Nie oceniłam, że wszyscy mają to tak samo i na takim samym poziomie. To chyba jasne, że pewne cechy mamy silniejsze, inne słabsze i nie istnieją tzw. książkowe przykłady. I niech ci będzie, powtarzam głupoty mówiąc, że energia introwertyka płynie z wewnątrz. Nie introwertyka, moja, mnie Edwiny plasującej się na skali introwertyzm-ekstrowertyzm zdecydowanie bliżej końca intro. Bo płynie z wyobraźni i kreatywności, z umiejętności liczenia na siebie, które łączą się z potrzebą samotności. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 21:26 Gdzieś mi mignęło, że te dwa typy tak się nazywa, co nie ma oczywiście nic wspólnego z płcią i oczywiście istnieje milion stanów pośrednich :) W każdym razie powiadasz, że ten, który wali wazą i płacze przyjacielowi, to wcale niekoniecznie ekstrawertyk, a ten, co zwija się w kulkę - niekoniecznie intro? (Nadal sarkazm zero, bo na tym forum nigdy nie wiadomo.) Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 21:19 Raczej rzadko, ale skrajności bywają, naprzyklad podróżnicy, którzy przemierzają jakieś dzikie ostępy lub oceany samotnie. Adrenalina jest, ludzi nie ma lub są bardzo rzadko. Ale, jak mówię, skrajności są jak biały wieloryb, bardzo rzadkie. Nie bardzo wiem co masz namyśli pisząc o męskim i żeńskim radzeniu sobie z problemami, ale to a ogół są skutki wychowania, socjalizacji, życia w społeczeństwie, które uczy jak „powinny” się zachowywać kobiety a jak mężczyźni. A rak całkiem na boku, to dla mnie pójście na wódkę to raczej facet, nie baba :) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 21:13 OK, czyli w tym ujęciu zdeklarowany samotnik może być ekstrawertykiem. Przyjmuję do wiadomości (nadal sarkazm zero). A jak się ma do tego "męski" i "żeński" sposób radzenia sobie z problemami? Wiesz, co to "żeński" walnie wazą, wypłacze się przyjacielowi, pójdzie na wódkę, a "męski" zamknie w domu, zwinie w kłębek i niech nikt go nie dotyka. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 21:08 Namiary podpowiem wieczorem, bo nie umiem wstawić linków z tabletu. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 21:05 Istnieje. Ale jako cecha biologiczna układu nerwowego. A nie, jak wydaje się czasem ludziom, jako zapotrzebowanie na życie towarzyskie i kontakt z ludźmi. To raczej pop psychologia z gazetek typu: psychozabawy, sprawdź czy jesteś .... Ludzie unikają lub dążą do kontaktu z innymi z wielu powodów, zapotrzebowanie na bodźce jest tylko jednym z nich. Zwłaszcza, ze adrenaliny można sobie przecież dostarczać także bez nadmiaru ludzi, jak sama napisałaś. I, jak zazwyczaj w psychologii, na ogół jesteśmy gdzieś na skali a nie na jej krańcu. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 21:03 Nasturcjo - dziękuję Ci za bardzo fascynujący wpis!!!! Tego podziału intro/extro-wertyk nigdy nie widziałam w ten sposób opisanego. Właśnie o to mi chodziło - po prostu inny sposób na popatrzenie na ta kwestie! I tak, to co piszesz jest dla mnie przekonujące, bo faktycznie osoby które znam i mogłabym nazwać ekstrawertykami właśnie szukają mocnych bodźców, także intensywnych interakcji interpersonalnych! Introwertycy za to odwrotnie. Czy masz jakieś namiary gdzie mogłabym o tym więcej się dowiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 20:59 Czyli ani ekstra- ani introwersja naprawdę nie istnieje. A Edwinie się zdawało, że tak ładnie wyjaśniła, o co chodzi... (Sarkazm zero, naprawdę ładnie. Podpisuję się wszystkimi łapami.) Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 20:57 Ale co mam ci wytłumaczyć? Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 20:54 Wyglada na to, ze po prostu masz ochotę mi dowalić a nie wytlumaczyc co wedlug ciebie nie funkcjonuje jak powinno. Oponuje charakteryzowaniu mojego wpisu jako "publiczne" "obrabianie" poniewaz wlasciwie wszystkie osoby zakladajace watki na tym forum z racji jego tematyki pisza o osabach postronnych. O wspolmalzonkach, dzieciach, rodzicach, tesciach, sasiadach, wspolpracownikach i kolezankach. Takze, podobnie jak ja, staraja sie zachowac anonimowosc tych osob. Uwazam, ze osadzanie tego w taki sposób jak ty to zrobiłaś jest nie fair. Nie tylko wobec mnie, ale rowniez wobec innych osob. Szczegolnie tych, ktore myślą o tym by zalozyc wlasny watek opisujacy jakies dylematy dotyczace bliskich im osob Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 20:53 Wydawało mi się, ze napisałam bardzo wyraźnie: zdecydowana większość ludzi jest pomiędzy na osi ekstrawersja i introwersja, Ty pewnie tez. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 20:19 Czyli będąc introwertyczką uzależnioną od adrenaliny nie mam prawa istnieć, jak ten trzmiel, co nie powinien latać? Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 20:17 A się nie dziwię, że nie rozumiesz, inaczej nie byłoby wątku. Ale jakaś korzyść z niego jest: do tej pory zapewne już zdałaś sobie sprawę, że źródłem twoich problemów zapewne jest mylenie pojęć. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 19:24 Nie rozumiem dlaczego używasz slow "obrabianie" oraz "publicznie". Nic złego nie napisałam o całkowicie anonimowej osobie. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 19:21 edw-ina napisała: > Introwertycy czerpią energię z wnętrza, ekstrawertycy - z > zewnątrz. Powtarzasz stereotypy. Ekstrawersja versus introwersja (w czystej postaci występuje u bardzo niewielu osób) to jest charakterystyka układu nerwowego związana z pobudzaniem i hamowaniem w odpowiedzi na bodźce. Ekstrawertycy są w uproszczeniu "mało wrażliwi" na bodźce, potrzebują silnego bodźca by reagować, stąd ich nieustanne poszukiwanie bodźców, domaganie się ich, konstruowanie swojej rzeczywistości tak, by dostarczała wielu "wrażeń". Introwertycy odbierają bodźce bardzo silnie, ich układ nerwowy jest jakby "nadwrażliwy" stąd oni bodźców unikają, szukają wyciszenia i sytuacji uspokajających, uboższych w bodźce, spokojnych warunków do pracy itd - bo reagują na bodźce bardzo silnie. Przy czym większość ludzi mieści się gdzieś pomiędzy tymi dwoma typami na skali ekstrawersja - introwersja. Z czerpaniem energii z zewnątrz lub wewnątrz nie ma to nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 18:48 Aha, czyli covid usprawiedliwia obrabianie Zosi publicznie. A dlaczego uważasz, że zdenerwował? Nieśmiałość nie równa się nietowarzyskość, krytyka nie równa się zdenerwowanie. Pytałaś, co kto myśli, dowiedziałaś się. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 15:21 Masz racje, ze normalnie poszłybyśmy razem z Małgosia i Zosia na kawę, poplotkowały o sprawie i tyle. A mnie zastanawia dlaczego mój wpis tak Cie zdenerwował? Ludzie piszą o rożnych bzdetach i rozkminach, mnie tez wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 15:03 Właśnie widać. Jest tak: znasz Zosię od lat, ale nigdy nie zwracałaś na nią szczególnej uwagi (inaczej znałabyś jej cechy charakteru). Dopiero kiedy Małgosia powiedziała o Zosi, że ta ma cechę X, Zosia zafrapowała cię do tego stopnia, że pognałaś na forum obrobić Zosię i jej cechę przed całym światem. Sorry, ale dla mnie to jakiś kosmos. A jeśli faktycznie cecha Zosi nie daje ci spać, dlaczego nie spytasz Zosi: Zośka, podobno jesteś nieśmiała, a masz milion znajomych, jak ty to robisz? Przecież ją znasz. Ale skoro wątek już powstał, to rzecz doskonale wyłożyła Edwina i nie ma co bić piany na nieszczęsnej Zosi. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 14:42 Ciebie nigdy nic nie zaskoczyło tak, ze chcialas sobie to pookładać? I tak mam problem ujemnego świata, bo akurat żyję w jakimś Twilight Zone i mam czas na takie rozkminy :) Odpowiedz Link Zgłoś
edw-ina Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 14:15 Najlepszym rozwiązaniem jest świadomość siebie. Naprawdę. To daje człowiekowi autentyczność. Maski, gra, usilne próby bycia kimś innym niż się jest, są tak łatwe do przejrzenia, że więcej odsłaniają niż ukrywają. Kiedyś, wiele lat temu, miałam problemy z przyznaniem się do niewiedzy. Szukałam jakiegoś rozwiązania, by to ukryć. Aż dotarło do mnie, że przecież przyznanie się do niewiedzy nie jest niczym strasznym. Że mogę powiedzieć: nie wiem, nie rozumiem, nie czytałam, nie znam, czy możesz mi pomóc? I że to działa dobrze na ludzi, bo pokazuje autentyczność. Cały czas informujemy otoczenie o tym, kim jesteśmy, jacy jesteśmy. I tak naprawdę kluczem jest spójny przekaz. Mi pomaga taka jedna myśl: jeśli chcę być akceptowana taką, jaka jestem, czyli na przykład chcę, by mój introwertyzm nie stanowił problemu w podtrzymywaniu relacji, akceptuję innych takimi, jacy są. Nie muszę lubić piłki nożnej, ale akceptuję to, że dla mojego męża i kilkorga przyjaciół jest ważna. Mam rodzinę, ale nie nakłaniam moich bezdzietnych znajomych do założenia rodziny, nie wypytuję o powody ich wyboru. A w związku z tym, że nie mam problemów ze sobą, umiem cieszyć się sukcesami innych, co ponoć jest rzadkie, ale naprawdę nie mam z tym problemów. Czyli, z mojego punktu widzenia, kluczem jest bycie sobą, po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
yoma Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 14:04 Myślimy, że masz kobieto problemy już nie pierwszego, ale ujemnego świata. Tak przeżywać, że nieśmiała Zosia jest towarzyska albo towarzyska Kasia nieśmiała? Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 13:39 Rozkminiam to przede wszystkim z pobudek własnych i skoncentrowanych na sobie :) Trochę niefortunnie wyszło, ze napisałam więcej o tej koleżance. Używamy terminów, slow by siebie samych oraz inne osoby określać, nie? Tylko czasami, jeśli głębiej na jakaś kwestie popatrzymy to naprawdę nie wiemy co się kryje pod potocznym określeniem. Wiec właściwie to pytam "co to znaczy być nieśmiałym"? Jakie są składowe tej cechy. Moze mam nadzieje, ze wiedząc jakie myślenie, reakcje naprawdę pod tym się kryją, można ta cechę u siebie zmienić. I tak, chodzi mi o zmianę - by byc bardziej jak koleżanka - czyli ja bym to nazwala "towarzyska". Zdałam sobie sprawę w tej rozmowie, ze wyjscie z paraliżującej nieśmiałości w młodości umożliwiło mi uświadomienie sobie, ze inni ludzie mną sie nie przejmują, nie analizują, i sa w większości zaabsorbowani sobą. Czyli pod ta nieśmiałością (tak jak zapodał Heniek) kryl sie strach przed ocena innych ludzi. Ciekawa jestem czy nieśmiałość tez może byc podyktowana innymi przesłankami? Tak, by je poznając mozna bylo cos z tym zrobic. Albo po prostu zmienić postrzeganie (siebie, innych) poprzez lepsze rozpoznanie i zrozumienie ich zachowania. Bo np. inaczej to brzmi jeśli mowie o sobie "jestem niesmiala" a "nie czuje sie komfortowo z nieznanymi mi ludźmi" - jedno to jakby wyrok globalny, a drugie raczej 'ogarnialna' cecha. Miałam nadzieje, ze rozmowa na ten temat nie tylko pomoże mnie , ale również innym, którzy zmagają sie z nieśmiałością, introwertyzmem, brakiem towarzyskości. I tak, zazdroszczę koleżance - w pozytywny sposób, bo tez chciałabym tak mieć jak ona :) Odpowiedz Link Zgłoś
edw-ina Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 12:30 Częste spotkania face to face są już chyba tylko możliwe w małych miasteczkach, gdzie ludzie na siebie wpadają, bo nie mają wyjścia. Osobiście nie znam takich sytuacji poza środowiskiem pracy, ale i ono bardzo się zmienia. Jeżeli człowiek jest szczęśliwy sam ze sobą, jeżeli akceptuje siebie i innych, nie ma problemu z utrzymywaniem relacji czy to zawodowych, czy też prywatnych. Mnie natomiast zastanawia dlaczego to rozkminiasz. Czy ta kobieta, którą opisujesz, cierpi przez te relacje, a ty chcesz jej pomóc? Czy może chcesz się nauczyć jak samej takie nawiązywać i szukasz klucza? Z jakiegoś powodu czytając twoje posty wynurza mi się obraz nadąsanej pani, która najchętniej wszystkich sprowadziłaby do parteru. Naprawdę nie umiesz cieszyć się lub przynajmniej nie wnikać w to, że kobieta ma dobre relacje z otoczeniem? Odpowiedz Link Zgłoś
edw-ina Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 11.05.20, 11:09 Różni ludzie czerpią energię życiową z różnych działań. Mój zaprzyjaźniony lekarz, człowiek pracujący w wielkim szpitalu, mający dużą rodzinę, każdy wolny czas spędza aktywnie i wśród ludzi. On tego potrzebuje, bo to mu daje kopa do życia i funkcjonowania. Ja na co dzień spędzam dużo czasu sama, mimo to nigdy w życiu nie wybrałabym się z nikim na urlop. Mogę z mężem i z dzieckiem, ale to już jest absolutny max,. Introwertycy czerpią energię z wnętrza, ekstrawertycy - z zewnątrz. A umiejętność utrzymywania bliskich relacji to cecha osobnicza, nie koniecznie wiążąca się z eksta lub introwertyzmem. To empatia, autentyczność, szacunek i wiele innych cech. Przyjaźni nie zawiera się i nie utrzymuje gawędząc o niczym i mając w nosie rozmówcę. To wpuszczenie kogoś do swego wnętrza. Odpowiedz Link Zgłoś