apersona Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 10.05.20, 22:18 Dla niektórych nieśmiałość może zaczynać się bardzo wcześnie tzn. jak ktoś nie jest głośny, pyskaty i agresywny no to jest nieśmiały. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 10.05.20, 01:44 Chciałabym rozszerzyć wiedze :) Wiec czym sie rozni introwertyk z Twojego opisu - osoba z dużą grupa przyjaciół która raczej nie lubi dużych spędów i szczęśliwie spędza czas sama) od ekstrawertyka, ktory lubi i wyjść z przyjaciółmi, ale tez lubi posiedziec w domu i nie przeszkadza mu samotność przez jakiś czas? Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 10.05.20, 01:40 To jest bardzo interesujace co piszesz. Ja bym nie nazwala osobe, ktora poznalam na konferencji z ktora rozmawialam przez 3 minuty jako 'znajomego'. Raczej powiedzialabym o nim 'kontakt'. Networkuje z kontaktami, tylko niektorzy, ktorych znam blizej uwazam za znajomych. Czyli facet po prostu inaczej definiuje slowo 'znajomy'. Dla niego to 'zaznajomiona' czyli zapoznana osoba, a dla minie - ktoś kogo dosyć dobrze znam. Tak samo z nauczycielami, czy innymi profesjonalistami - lekarzami, policjantami. Ludzi może znają na pęczki, ale czy się z nimi przyjaźnią? Tu zdecydowanie odpowiedz jest nie. Kwestia tego czy ktoś jest nieśmiały a jednocześnie spełnia funkcje publiczne (jest mówca, nauczycielem, biznesmenem) to tez jest dobre pytanie. Wiec mogłabym tytuł uściślić jako "Nieśmiałość a duże grono bliskich osobistych znajomych i przyjaciół z którymi często rozmawia się na żywo" :) Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 10.05.20, 01:21 Tak, w malym miescie mozna poznac wiele osob. Jednak jest różnica miedzy tym, ze ktoś zna ludzi, czyli spotkał i wie kto kim jest, jak sie nazywa, a miedzy utrzymywaniem aktywnych kontaktów, spotykaniem sie, wchodzeniem w dłuższe rozmowy w wypadku przypadkowego spotkania na ulicy, itp. O tej różnicy mowie. Dla mnie tak aktywne życie socjalne, wchodzenie (w dosyć osobiste) rozmowy z wieloma, wieloma osobami jakoś nie pasuje do nieśmiałości. Odpowiedz Link Zgłoś
heniek.8 Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 09.05.20, 06:17 lumeria napisała: > > No tak. Mozna miec 1000 bliskich przyjaciół oraz 1000 śmiertelnych wrogów na D > &D czy innym RPG :) to nie to samo kiedyś byłem na prelekcji, czy występie gościa z klubu toastmasters mówił o networkingu - jak to zrobić, że będąc na konferencji, czy na balu , chodzisz sobie od grupki do grupki, z każdym pogadasz, dowiesz się czym się zajmuje itp, a po godzinie już ty możesz zapoznawać nowych znajomych bo wygląda że wszystkich znasz :) no i ten gość mówił że jest introwertykiem tzn. takie spotkanie wiele go kosztuje i w domu musi odreagować przez dzień czy dwa nie rozmawia z żoną praktycznie do czego zmierzam - zanim wziął się świadomie za szlifowanie tego skilla, to był wycofanym molem książkowym i w mniemaniu "babciowym" to była osoba nieśmiała a jednak znajomych ma setki to samo z tym nauczycielem matematyki - przecież może mieć setki ucznioów i z nimi się kontaktować, znać ich po imieniu, ale jakieś popierdółki na banalne tematy go męczą - więc gdyby nie był nauczycielem to tych znajomości byłoby o wiele mniej, ale czy to znaczy że gość jest nieśmiały? czy że inaczej wycenia swój czas? Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 08.05.20, 22:49 Wszystkie!!! Juz odpowiedzialam. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 08.05.20, 22:37 To może i moje? Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 08.05.20, 22:28 Juz ide czytac :) Odpowiedz Link Zgłoś
edw-ina Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 08.05.20, 22:00 Bo dla mnie introwertyk z duza grupa znajomych to oksymoron. - och, to niewiele wiesz o introwertyzmie, wynika z różnych uwarunkowań i ma różne nasilenie. Jeżeli nie jest chorobowy, wynikający z lęków społecznych (choć to już są po prostu lęki społeczne, fobie uniemożliwiające funkcjonowanie), to w żaden sposób nie przeszkadza w utrzymywaniu wielu i to bardzo bliskich relacji. Po prostu wystarczy, że ludzie szanują się wzajemnie, lubię się, a nie są nastawieni na wspólne robienie wszystkiego. Jestem introwertyczką. Mogę spędzić tydzień sama, zamknięta w domu i sprawi mi to radość, bo będę miała szansę przemyśleć mnóstwo spraw, dokończyć powierzone zadania, zrelaksować się. I nie, wcale wtedy nie chodzę w powyciąganych dresach i nie jem zimnej pizzy na sofie. Po prostu lubię spędzać czas sama ze sobą. Co w żadnej sposób nie rzutuje na moje przyjaźnie. Mam otwarte zaproszenia od znajomych w różnych fantastycznych częściach świata, trudno jest mi znaleźć większe miasto w PL, do którego mogę pojechać, by nie spotykać się z nikim znajomym, z kim łączy mnie nić sympatii. Bo ja lubię ludzi. Pomagam im, gdy tego potrzebują, wspieram, korzystam z ich wiedzy, a oni z mojej. Ale za pomysł: zróbmy wypad nad morze w trzy rodziny, podziękuję od razu. Tak samo za wspólne zakupy, regularne bywanie na imprezach itd. Tylko ja mówię o tym otwarcie i przez to nikt się nie obraża. Dlatego introwertyzm nie jest prostym równaniem, lecz cechą osobową o różnym natężeniu i różnym podłożu. Odpowiedz Link Zgłoś
eliksir_czarodziejski Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 08.05.20, 21:57 Jeśli Zosia mieszka w tym małym mieście od dawna (a od urodzenia to w ogóle) to nic dziwnego że zna wiele osób. Przecież w małym mieście ludzie jeśli nie znają się z przedszkola, podstawówki, szkoły średniej, zajęć dodatkowych czy z pracy to znają się z widzenia na tyle mocno że zaczynają siebie pozdrawiać. W małych miejscowościach też często wszyscy są połączeni że wszystkimi jakimiś wiezami rodzinnymi. Wystarczy że Zosia u siebie w bliskiej rodzinie ma choć jedną osobę która zna "wszystkich" i w rodzinie męża też. Lumerio, czytałaś maila? Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 08.05.20, 21:19 heniek.8 napisał: > > Bo dla mnie introwertyk z duza grupa znajomych to oksymoron. > > przykład: nauczyciel matematyki - może mieć 100+ znajomych na fejsie :) No tak. Mozna miec 1000 bliskich przyjaciół oraz 1000 śmiertelnych wrogów na D&D czy innym RPG :) I dzioba nie otwierać miesiącami by porozmawiać z człowiekiem na żywo. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 08.05.20, 21:14 No właśnie pytam o co chodzi. :) Jak ludzie postrzegają nieśmiałość? Towarzyskość? Co to dla nich znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
heniek.8 Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 08.05.20, 20:58 lumeria napisała: > Bo dla mnie introwertyk z duza grupa znajomych to oksymoron. przykład: nauczyciel matematyki - może mieć 100+ znajomych na fejsie :) > Podobnie jak osob > a niesmiala z duzym gronem znajomych. Jednakze introwertyk =/= niesmialy. Hmm no ale o co chodzi w tym byciu nieśmiałym? albo "nie zbliżam się bo jestem gorszy i ktoś to zauważy" albo "nie zbiliżam się bo to co sobie właśnie myślę jest ciekawsze od waszego towarzystwa" Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 08.05.20, 20:37 Nie wiem jak brak pewnosci siebie wpisuje sie w ten caly obraz. Lub introwertyzm lub extrawertyzm. Bo dla mnie introwertyk z duza grupa znajomych to oksymoron. Podobnie jak osoba niesmiala z duzym gronem znajomych. Jednakze introwertyk =/= niesmialy. Hmm.... Po prostu nie wiem, rozwazam to. Koleżanka po prostu mnie zaskoczyła swoim stwierdzeniem i teraz staram sobie to wszystko pookładać w moim świato-pogladzie. Co nie znaczy rowniez, ze to co osoba o sobie mowi pokrywa sie z tym jak zachowuje sie, lub z tym jak jest postrzegana z zewnątrz. Wiele osób, które znam, które mówią o sobie, ze są nieśmiałe wcale nie są. Wiec czym ma być ta nieśmiałość? Co ona właściwie oznacza? Odpowiedz Link Zgłoś
heniek.8 Re: Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaci 08.05.20, 19:44 myślisz o braku pewności siebie czy o spektrum into- extra - wertyk? Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Nieśmiałość a duże grono znajomych i przyjaciół 08.05.20, 16:25 Zawsze myślałam, ze nieśmiałość oznacza, ze osoba tez nie ma zbyt rozległego kręgu znajomości. Właściwie to wiele o tym nie rozmyślałam, tylko po prostu zakładałam, ze tak jest. Moze dlatego, ze sama byłam bardzo, ale to bardzo nieśmiała i nie miałam wielu koneksji. Nawet w zakresie rodziny te więzy były słabe. Rozmawiałam wczoraj z koleżanką, która powiedziała "Zosia jest bardzo nieśmiała". Zosia ma największe grono krewnych, znajomych i przyjaciół jakie kiedykolwiek widziałam. W mieście (niedużym) zna prawie wszystkich albo miała z nimi jakiś kontakt (osobisty nie profesjonalny). Idąc z nią gdziekolwiek trzeba się przygotować na przynajmniej 3 rozmowy z rożnymi ludźmi, z którymi ewidentnie utrzymuje kontakt (nie tylko cześć-cześć). Na polu towarzyskim Zosia wchodzi w długie i częste rozmowy ze znajomymi, choć np. w pracy odzywa się bardzo mało (wszystkie pracujemy razem). Mnie szczeka opadła, bo nie bardzo mogę powiązać nieśmiałość z towarzyskością. Koleżanka argumentowała, ze nieśmiałość to dyskomfort w kontaktach z nowymi osobami, a Zosia zna ludzi a to przez dzieci/szkoły a to przez męża, a to przez rodzinę, wiec czuje się z nimi komfortowo. Dla mnie nieśmiałość to coś co wpływało na wszystkie kontakty z ludźmi, nawet najbliższymi. Teraz w dużej mierze nie czuje się nieśmiała, ale nie jestem tez towarzyska - poza niedużym kręgiem znajomych. Jakos nie mogę sobie poukładać konceptu osoby nieśmiałej a jednocześnie mocno towarzyskiej. Tez mi świta, ze sa jakieś inne aspekty do tego równania, których ja nie widzę. Co o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś