Dodaj do ulubionych

Samotna w małżeństwie.

03.06.20, 15:24
Wyszłam za mąż 13 lat temu, w wieku 29 lat, za pierwszego lepszego. Mamy 10letnie dziecko.
Kiedyś dla męża byłam kimś ważnym - takie odnosiłam wrażenie zanim wzięliśmy ślub.
Po ślubie dla męża na plan pierwszy wysunęła się teściowa. A może zawsze była dla niego numerem jeden, a ja byłam ślepa...
Potem urodziłam dziecko, ciężkie chwile, sporo narzekałam. To dobiło nas jako parę.
Teściowa i dziecko byli ważni dla męża, ja - nie.
I tak jest ostatnich parę lat: czuję się samotna w małżeństwie. Na seks z nim nie mam ochoty bo go nie kocham, bo nie sprawia mi żadnej przyjemności.
Powoli myślę o rozwodzie. Bez sensu być z kimś tylko formalnie, tzn.na papierze...kiedy wiem, że nie ma już ciepłych uczuć między nami.
Poczekalibyście z rozwodem do np.ukończenia przez dziecko 13, 14 lat? Nie chciałabym w sądzie bić się o dziecko. Ale też nie chciałabym czekać do ukończenia przez nie, 18 roku życia.
Wiem, że mąż po złości będzie walczył. Pozostaje czekać jeszcze 5 lat...
Co myślicie? Czy żyć obok męża, niczym współlokator przez następne 5 lat w imię dobra dziecka?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka