Dodaj do ulubionych

Jak sobie radzic z toksycznym eksem?

08.06.20, 10:24
Potrzebuje spojrzenia z boku, porady a moze sie po prostu wygadac. Moj byly maz jest wredny i juz brakuje mi pomyslow jak sobie z nim radzic, i przede wszystkim jak chronic naszego syna przed jego jadem. Bylismy malzenstwem przez 8 lat, zaluje ze az tak dlugo ale wczesniej nie mialam odwagi odejsc, sama z dzieckiem w obcym kraju. Moglam pewnie wrocic do rodzicow, ale uslyszalabym „a nie mowilismy”, nie chcialam, odeszlam kiedy bylo mnie stac na samodzielne zycie. Syn mial wtedy 7 lat. Nie wiem ile pamieta z tego jak jego ojciec mnie traktowal (ciagle insynuacje ze go zdradzam, ze jedyny powod dla ktorego studiuje to zebym mogla zarabiac wystarczajaco zeby go zostawic, a jedyny powod dla ktorego pracuje to zeby sie puszczac z kim popadnie, a w ogole, to placa mi za picie kawy i flirtowanie caly dzien, i tym podobne). Teraz syn jest wczesnym nastolatkiem i z jednej strony nie jest juz malym chlopcem, ale z drugiej nie jest jeszcze na tyle dojrzaly zeby dostrzec manipulacje jaka stosuje jego ojciec. Zreszta wcale mu sie nie dziwie bo ja tez sie dalam zmanipulowac przez lata a bylam juz dawno dorosla jak sie poznalismy. Eksa taktyka to typowa „bo to zla kobieta byla” i ciagle namawia syna zeby zamieszkal z nim, co pada na podatny grunt. Z jednej strony ja, ktora wymaga odrabiania lekcji, sprzatania po sobie itp a z drugiej on ktory nie wymaga niczego, a wrecz zacheca do wszystkiego czego ja nie pochwalam i dyskredytuje mnie na kazdym kroku. Rozpisalam sie, ale do rzeczy. Co robic drogie bravo?
Obserwuj wątek
    • eukaliptusy Re: Jak sobie radzic z toksycznym eksem? 09.06.20, 09:57
      Po pierwsze warto inaczej sformułować problem.
      Nie koncentruj się na mężu.
      Mąż się nie zmieni.
      Twoim celem powinno być wzmocnienie twojej więzi z dzieckiem.
      Jak nigdy nie namawiam do wysyłania dzieci do psychologa, to w sytuacji konfliktu między rodzicami może to być dobra odskocznia dla dziecka. Jeśli będzie mógł porozmawiać z kimś bezstronnym, komu może zacznie ufać, łatwiej będzie mu dojść do tego jak się właściwie czuje, co myśli o każdym z was, kto ma jakie wady i zalety, jakie żale ma do was i co by chciał zmienić. Jeśli masz wybór sugerowałabym mężczyznę, jako przeciwwagę dla męża i alternatywny wzorzec męskości.
      Nie wiem czy krytykujesz męża przy dziecku, ale warto dać sobie na wstrzymanie. Daj dziecku wyrazić co on czuje i słuchaj, słuchaj, słuchaj.
      To bardzo trudna sytuacja. Trzymam kciuki.
      • pancia_z_jukeja Re: Jak sobie radzic z toksycznym eksem? 09.06.20, 13:08
        eukaliptusy napisał(a):
        > Nie wiem czy krytykujesz męża przy dziecku, ale warto dać sobie na wstrzymanie.

        Nie krytykuje go, jesli juz to jego zachowanie. Jak syn byl mlodszy to z weekendow wracal slaniajac sie na nogach bo eks mu nie mowil ze ma isc spac, ba, pewnie sam zasypial przed telewizorem i dziecko siedzialo pol nocy ogladajac bajki. W takich wypadkach wyrazalam moja opinie o takim zachowaniu, ale staram sie nie krytykowac go wprost. Wystarczy ze on mnie na kazdym kroku krytykuje. Nie chce byc taka jak on, to na pewno.

        > Daj dziecku wyrazić co on czuje i słuchaj, słuchaj, słuchaj.

        Rozmawiamy, slucham i on mowi ze rozumie i ze mam racje (jak krytykuje to nie pilnowanie pojscia spac na przyklad), ale wiem jaki jest moj eks, wszystko obraca do gory ogonem. Gdybym go nie zostawila to problemu by nie bylo, wiec de facto wina jest moja jesli dziecko po weekendzie u niego zasnie w szkolnej lawce.

        > To bardzo trudna sytuacja. Trzymam kciuki.

        Dziekuje!
        • eukaliptusy Re: Jak sobie radzic z toksycznym eksem? 09.06.20, 14:33
          pancia_z_jukeja napisał(a):

          > > Daj dziecku wyrazić co on czuje i słuchaj, słuchaj, słuchaj.
          >
          > Rozmawiamy, slucham i on mowi ze rozumie i ze mam racje (jak krytykuje to nie p
          > ilnowanie pojscia spac na przyklad),

          To nie brzmi jak opis prawdziwej rozmowy.
          Syn ci przytakuje kiedy ty mówisz. To nie jest rozmowa o uczuciach, o lękach.

          Ale co twój syn czuje?
          To dla niego musi być strasznie trudna sytuacja. Dwie osoby które kocha nienawidzą się wzajemnie i szukają w nim sojusznika. Być może nie może wyrazić szczerze tego co czuje ani w rozmowach z tobą a już na pewno nie z mężem.

          Piszesz, że bajki były problemem kiedyś. Co jest problemem teraz?

          Zachęcam cię do sprecyzowania, co tak naprawdę chcesz osiągnąć. I do refleksji. Czy ty potrafisz rozpoznawać i nazywać swoje emocje i czy w związku z tym potrafiłas nauczyć tego swoje dziecko? Nie oskarżam cię w żaden sposób. Wiele przeszłaś. Ale koncentrując się na mężu jako na źródle wszelkiego zła być może zaniedbujesz własny rozwój i nie dajesz synowi wsparcia jakiego potrzebuje. Nie weszłabyś w związek z osobą, jaką jest twój mąż gdybyś potrafiła bronić własnych granic i ufała swoim uczuciom. Wykonałaś dużo pracy, ale może to jest dopiero początek?



          • pancia_z_jukeja Re: Jak sobie radzic z toksycznym eksem? 09.06.20, 21:59
            eukaliptusy napisał(a):


            > To nie brzmi jak opis prawdziwej rozmowy.
            > Syn ci przytakuje kiedy ty mówisz. To nie jest rozmowa o uczuciach, o lękach.

            Ciezko w kilku zdaniach tak wszystko dokladnie opisac, to nie jest tak ze tylko ja mowie;-)
            >
            > Ale co twój syn czuje?
            > To dla niego musi być strasznie trudna sytuacja. Dwie osoby które kocha nienawi
            > dzą się wzajemnie i szukają w nim sojusznika. Być może nie może wyrazić szczerz
            > e tego co czuje ani w rozmowach z tobą a już na pewno nie z mężem.

            Ilu znasz nastolatkow plci meskiej, ktorzy chetnie i wylewnie rozmawiaja o uczuciach, zwlaszcza z mama? Ja niewielu. Ale zgadzam sie z tym co piszesz, dlatego staram sie jak najmniej krytykowac i wypowiadac sie tylko w kwestiach na ktore mam jakikolwiek wplyw.

            >
            > Piszesz, że bajki były problemem kiedyś. Co jest problemem teraz?

            Nielimitowany dostep do internetu, przyzwolenie na granie w gry dla doroslych bez nadzoru.
            >
            > Zachęcam cię do sprecyzowania, co tak naprawdę chcesz osiągnąć. I do refleksji.
            > Czy ty potrafisz rozpoznawać i nazywać swoje emocje i czy w związku z tym potr
            > afiłas nauczyć tego swoje dziecko? Nie oskarżam cię w żaden sposób. Wiele prze
            > szłaś. Ale koncentrując się na mężu jako na źródle wszelkiego zła być może zani
            > edbujesz własny rozwój i nie dajesz synowi wsparcia jakiego potrzebuje. Nie wes
            > złabyś w związek z osobą, jaką jest twój mąż gdybyś potrafiła bronić własnych g
            > ranic i ufała swoim uczuciom. Wykonałaś dużo pracy, ale może to jest dopiero po
            > czątek?

            Masz racje, w mojej rodzinie pochodzenia nie mowilo sie o uczuciach, dlatego zawsze wazne bylo dla mnie zeby te uczucia dziecku okazywac na kazdym kroku. To kolejny zarzut ze strony bylego meza ze wychowuje syna na mieczaka...
            Mozesz polecic jakies lektury w tym temacie? Moim glownym celem jest wyposazenie syna w mechanizmy obronne przed destrukcyjnym zachowaniem jego ojca bez mowienia mu tego wprost.
        • aqua48 Re: Jak sobie radzic z toksycznym eksem? 09.06.20, 14:55
          pancia_z_jukeja napisał(a):

          > Nie krytykuje go, jesli juz to jego zachowanie.

          Źle robisz. Nie krytykuj postępowania męża, tylko zwróć uwagę dziecka jaki to postępowanie przynosi dla niego skutek i zapytaj czy syn dobrze się z tym skutkiem na dłuższą metę czuje..Tłumacz też że ma wybór, może postąpić właściwie.
          Czyli - tatuś pozwolił oglądać tv do upadu, a syn potem jest niewyspany i bolą go oczy - wobec tego następny dzień ma zepsuty i ominęło go coś fajnego, albo dostał ochrzan w szkole.
          W ten sposób uczy się dziecko samodzielnego dokonywania wyborów i ponoszenia konsekwencji.

          > Rozmawiamy, slucham i on mowi ze rozumie i ze mam racje (jak krytykuje to nie p
          > ilnowanie pojscia spac na przyklad),

          Niech syn sam dochodzi do wniosku co powinien był zrobić. Nie instruuj, tylko go kieruj. Mów co mogłoby się zdarzyć gdyby postąpił inaczej. I niech sam wybiera co lesze - krótka frajda i potem masa problemów czy ograniczenie przyjemności i brak tychże problemów.
    • eukaliptusy Re: Jak sobie radzic z toksycznym eksem? 09.06.20, 10:08
      Jeszcze strategicznie rzecz biorąc, gdyby sprawa opieki nad dzieckiem obiła się o sądy będziesz miała opcję poproszenia o profesjonalna opinie.
      Sugerowalabym ci kogoś kto się zajmuje terapią rodzinną i systemową, kto będzie tez pracował z tobą, nie tylko z dzieckiem.
    • ritual2019 Re: Jak sobie radzic z toksycznym eksem? 09.06.20, 11:32
      Twoj ex z tego co napisalas to control freak, manipulant tak w skrocie. Chcesz chronic syna ale to trudne, zwlaszcza teraz gdy wchodzi w wiek zmian, buzujacych hormonow itd. Jak radzi eukaliptusy, dobrze byloby sprobowac terapii, czy raczej skorzystac z pomocy tak dla syna jak i dla ciebie glownie po to aby syn nie widzial w tobie tej zlej. Oczywiscie ojca tez nie powinien na tym etapie tak postrzegac, kiedy dorosnie sam oceni ale to dluga droga i niestety twoj ex moze zrobic mu krzywde emocjonalna. Jednak to moze byc trudne do udowodnienia dlatego dzialaj zanim przekona syna do zamieszkania z nim.
      Co do innego mezczyzny w waszym zyciu jak radzi ekaliptusy to mogloby pomoc ale nalezy byc bardzo ostroznym gdyz jest to tez obarczone sporym ryzykiem niepowodzenia co mogloby pogorszyc sytuacje. Twoj syn potrzebuje male role model, gdybys poznala kogos sensownego i wprowadzila go do waszego zycia faktycznie mogloby to pomoc, chlopak mialby pod reke prawidlowy wzorzec mezczyzny i wsparcie w trudniejszych momentach. To wsparcie mialabys tez ty.
      • pancia_z_jukeja Re: Jak sobie radzic z toksycznym eksem? 09.06.20, 13:48
        ritual2019 napisał(a):

        > Co do innego mezczyzny w waszym zyciu jak radzi ekaliptusy to mogloby pomoc ale
        > nalezy byc bardzo ostroznym gdyz jest to tez obarczone sporym ryzykiem niepowo
        > dzenia co mogloby pogorszyc sytuacje. Twoj syn potrzebuje male role model, gdy
        > bys poznala kogos sensownego i wprowadzila go do waszego zycia faktycznie moglo
        > by to pomoc, chlopak mialby pod reke prawidlowy wzorzec mezczyzny i wsparcie w
        > trudniejszych momentach. To wsparcie mialabys tez ty.

        Jestem w nowym zwiazku, wsparcie mam, syn tez. Eks oczywiscie obwinia go (partnera) o rozbicie naszego malzenstwa(bzdura wyssana z palca) i oczernia gdzie popadnie, lacznie z oskarzeniami o pedofilie i grozbami zgloszenia nas do opieki spolecznej (jeszcze wieksza bzdura). Jest tez moj tata, ktory wnuczka uwielbia, wiec to nie jest tak ze mojemu synowi brakuje meskiego wzorca. On ogolnie nie wydaje sie dotkniety cala sytuacja (opinia szkoly), ale ja sie obawiam dlugofalowych efektow takiego prania mozgu.
        • ritual2019 Re: Jak sobie radzic z toksycznym eksem? 10.06.20, 10:05
          Rozumiem. W takim razie dobrze byloby aby syn spedzal z ojcem jak najmniej czasu ale to powinno wychodzic od syna czyli jego czas z wami powinien byc atrakcyjniejszy niz z ojcem wiec mowilby ojcu ze np Tate wiem ze to nasz weekend ale ja chce to czy tamto, mam inne plany. Wazne aby to wychodzilo od niego.
    • 3-mamuska Re: Jak sobie radzic z toksycznym eksem? 10.06.20, 13:25
      Po pierwsze warto powiedzieć synowi dlaczego odeszłaś. Nie jaki jest ex znaczy powiedzieć musisz ,ale skup się na tym jak się czułaś gdy to mówił i ogólnie. O sytuacji spytać ile pamięta.

      Poza tym myśle ,ze masz problem z tym ze niby go nie krytykujesz a wyrażasz „opinie”
      Zamiast skupić się na synu -oj to przykro mi ze się nie wyspałeś ,ostatecznie dziecko już 7-latek wie ,ze jak jest zmęczony kładzie się do łóżka.
      To krytykujesz ze go spać nie położył.

      Uważam z powinnaś przestać się wtrącać w relacje i to co robią ,gdy syn jest u ojca. To jego czas i tobie nic do tego. Próbujesz syna chronić i dostajesz odwrotny skutek. Syn powinien sam dojść do wniosku ze ojciec jest jaki jest, ze nie poświęca mu czasu w taki sposób jak powinien.
      A tylko spytać syna czy dobrze się bawił czy milo spędził czas ,ale bez wyraźnie swoich opinii.

      Sama tkwisz uwikłana wiec i syn nie ma jak wyjść z tej relacji.
      Powinien pogadać z kimś z zewnątrz kto mu przybliży podsunie jakieś pomysły do przemyślenia. Jak na dłuższa metę wpływa ojciec na niego. Itp.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka