Dodaj do ulubionych

Mąż, alkohol i przemoc fizyczna i ekonomiczna

11.07.20, 19:51
Podpowiedzcie prosze co powinnam zrobic.
Jestesmy z mezem kilka lat po slubie i mamy 5-letniego syna. Ja nie pracuję, zajmuje sie domem i dzieckiem, a takze budową nowego domu. Mąż zas pracuje w firmie farmaceutycznej oraz ma działalnosc gospodarczą. Od jakiegos roku zaczął bardzo duzo pić. Wypija po kilka lub kilkanaście piw dziennie, a ostatnio zapija je wódką (małpki, ktore znajduje w koszu wraz z puszkami po piwie). Gdy sie tak upije potrafi nasikać do łóżka. Kłócimy się ostatnio o to, on smieje mi sie w twarz, ignoruje prosby zeby przestał. Gdy wytrzezwieje - przeprasza i tak w kółko. Wczoraj po kryjomu wypił 13 piw, był bardzo pijany. Zaczelismy sie kłócic, pokazywał mi fuck you. Powiedziałam mu ze od dzis nie bede z nim sypiac, gotowac mu, prać bo mam dość. W odpowiedzi usłyszałam, ze zblokuje mnie finansowo do tego stopnia ze nie bede miała na nic, po czym wyzwał mnie jak psa. Ze złości i żalu szturchnęłam go za ramię, a on odwrócił sie i uderzył mnie w twarz z otwartej ręki. Mam podbite oko. Dzis od rana nie odzywał sie do mnie, ignorował mnie, poszedl odkurzac samochód. Po 2 godzinach wszedl do domu kompletnie pijany. W koszu znalazłam 6 piw i 1 małpke po wódce. Syn od rana chodził za nim bo chciał sie z tatą pobawić klockami, on nie mial czasu, poszedl sie upić. Nie wiem co z tym wszystkim zrobic. Myslalam juz o zlozeniu wniosku o seperacje i o zasądzonej w sądzie wszywce dla niego. Jest mi przykro, caly dzien placzę. Mamy dom w budowie. Budowe prowadze praktycznie sama. Wlozylam w nią mnóstwo pieniedzy po sprzedazy mieszkania, ktore dostałam w spadku. Syn nasz jest zapatrzony w tate. Nawet gdy jest pijany nie odstepuje go na krok. Gdy kłoce sie z nim o alkohol syn mowi do mnie "nie krzycz na tatusia". Tatus codziennie kupije mu prezenty i slodycze. Staram sie jak moge i nie wiem co z tym wszystkim dalej robic. Doradzcie coś, pomózcie. Załamałam się dzis totalnie 😔
Obserwuj wątek
      • ola_dom Re: Mąż, alkohol i przemoc fizyczna i ekonomiczna 11.07.20, 20:07
        grrrrw napisała:

        > A jak traktują jego kaca w pracy ? Odbija się na zarobkach ? Dobrze zarabia ?

        SIO TROLLU.

        Noemi - dość szeroko dostępne są grupy Al-Anon i inne dla osób współuzależnionych. Jak najszybciej poszukaj tam pomocy specjalisty, bo niezmiernie trudno będzie Ci poradzić sobie samej.
        Ale też czym prędzej zrób obdukcję, przynajmniej zdjęcia, i jeśli możesz - nagrywaj awantury i zachowanie męża.

        I nie odpowiadaj i nie zwracaj uwagi na wpisy parszywego trolla grrrw, który będzie próbował rozmydlić temat kierując go na sprawy pozornie ważne, a tak naprawdę będzie chciał wbić Cię w poczucie winy i zastanawianie się, czy na pewno słusznie czepiasz się dobrego męża, który "tylko pije".

        Mąż to ciężki alkoholik i przemocowiec i najlepiej byłoby jak najszybciej opracować plan odejścia, żeby ratować dziecko i siebie.
          • lumeria Re: Mąż, alkohol i przemoc fizyczna i ekonomiczna 12.07.20, 11:39
            Przecież to ona uderzyła męża pierwsza.

            Poza tym kilka miesięcy temu słówka nie napisała, ze pan pije, a tutaj okazuje sie, ze pije i to ostro ponad rok.

            Z obecnego wątku wynika, ze to ona pierwsza dopuściła się przemocy fizycznej (teraz i jak często?), a "przemoc ekonomiczna" jest pogróżką w czasie awantury po pijaku a nie faktycznie działanie.

            Mam wrażenie, ze watko-dajka przedstawia sprawy tak tendencyjnie, by wyszła na poszkodowaną. To manipulacja.
            • noemi890 Re: Mąż, alkohol i przemoc fizyczna i ekonomiczna 12.07.20, 12:14
              W poprzednim wątku nie wspomniałam o alkoholu ponieważ myslalam ze poradze sobie z tym. Usprawiedliwiałam męża na rozne sposoby. Ostatnio to sie bardzo nasiliło i juz sobie z tym nie radze dlatego o tym napisałam. I tak szturchnęłam męza z bezsilnosci i zalu do niego. Zaraz powiesz ze miał rację ze mnie uderzył. Bedąc w 7 miesiącu ciąży tez dostałam od niego z otwartej ręki w twarz...
              Jesli chodzi o przemoc ekonomiczną to prosze bardzo: dzis jest niedziela, chciałam pojechać gdzies z dzieckiem , a kluczyki od aut mam pozabierane na złość... Gdy syn był mały i się pokłócilismy potrafił mi nawet wózek zabrać "bo on go kupił" i powiedział zebym poszła sobie kupić swoj. Gdybym miała tu napisać o wszystkim to ksiazka by tu powstała. A i tak ktos powie ze manipulacja...
              • panna.nasturcja Re: Mąż, alkohol i przemoc fizyczna i ekonomiczna 12.07.20, 12:32
                Dlaczego w takim razie nie zabezpieczyłaś pieniędzy ze spadku, które były Twoją wyłączną własnością?
                W poprzednim wątku pisałaś, że je masz i zamierzasz włożyć w działalność gospodarczą, teraz poszły całe w dom? W czasie pandemii?
                Co się stało z pieniędzy z tych poprzednich zbudowanych domów?
                Skoro mąż bił Cię już w ciąży, stosował przemoc innego rodzaju (zabranie wózka) czemu wciąż z nim jesteś?
              • edw-ina Re: Mąż, alkohol i przemoc fizyczna i ekonomiczna 12.07.20, 14:14
                Idź do pracy. To najlepsze, co możesz zrobić dla siebie i dla swojego dziecka. Jeśli oczekujesz, że wypowiesz tajemnicze zaklęcie i mąż się zmieni, to będziesz czekała do końca życia. Idź to pracy. Zależność ekonomiczna jest jedną z największych głupot, jakie robią kobiety. Jest furtką do bycia umniejszaną, poniżaną, wreszcie bitą. Bo i tak nie odejdziesz, bo nie będziesz miała za co. Bo i tak nie złożysz pozwu o rozwód, bo za niego nie zapłacisz. Bo będziesz musiała nakarmić dziecko, a przecież jedzenia nie weźmiesz z powietrza. Idź do pracy, przestaniesz być tą najsłabszą, którą można popychać.
                • ola_dom Re: Mąż, alkohol i przemoc fizyczna i ekonomiczna 14.07.20, 21:26
                  lumeria napisała:

                  > Wytlumaczcie mi to - ona udezyla meza to jest z bezsilności i zalu, czyli ok.
                  > On uderzyl ja to jest przemoc fizyczna, czyli nie ok.
                  .
                  Nie wiem, czy wytłumaczę. Bo to jest bardzo płynne i niejednoznaczne.
                  Ale polecam artykuł bardzo na temat:

                  kobieta.onet.pl/twierdzila-ze-jest-sprawca-przemocy-bo-katuje-meza-pani-jest-ofiara-trzeba-sie/p61xsf
                  W skrócie:
                  Padały coraz gorsze epitety, na rękach i nogach kobiety pojawiły się siniaki od dłoni Tomasza. Agata nie była mu dłużna – kiedy ją przytrzymywał, biła, gryzła więżące ją ręce, kopała, żeby ją puścił. On tylko trzymał, ona zadawała ciosy.

                  Ja się nie odważę nazwać kobiety w takiej sytuacji oprawczynią.
                • umi Re: Mąż, alkohol i przemoc fizyczna i ekonomiczna 16.07.20, 07:26
                  Nie da sie traktowac symetrycznie sytuacji, w ktorej istnieje duza dysproporcja w sile dwoch osob. Tak samo kobiete moze uderzyc rozbestwione, male, drobne dziecko. I jak ona mu odda efekt bedzie dokladnie taki sam, jak w przypadku faceta oddajacego kobiecie - czyli np. reka na temblaku u tej slabszej strony. Nikt nie powie, ze zly dzieciak wazacy 20 kilo zaczal z ta biedna 50-kilogramowa kobieta, tylko owszem, dziecko niewychowane, ale babka powinna sie mimo wszystko hamowac.

                  Dokladnie to samo jest z facetem oddajacym kobiecie - nie dosc, ze roznica w wadze, to i sile i masie miesniowej. Co nie znaczy, ze nalezy to wykorzystywac i bic kogos, kto nie bardzo ma jak oddac, bo jak odda, to co najmniej cos zlamie.
                  Jest istotna roznica miedzy dwiema rownorzednymi osobami, a dwiema takimi, z ktorych jedna wystarczy doslownie zatrzymac albo przestawic i tyle bedzie z jej kozaczenia.
                    • umi Re: Mąż, alkohol i przemoc fizyczna i ekonomiczna 18.07.20, 17:34
                      To jest wlasnie symetryzm. Na sile probuje robic tak, zeby bylo po rowno. A jak fakty nie zgadzaja sie z teoria, to tym gorzej dla faktow :>

                      Przemoc mesko-meska to jest inny problem. Bo nie dotyczy przemocy pomiedzy plciami, tylko w obrebie tej samej. tak samo mozna by rozpatrywac przemoc kobieco-kobieca. I tak jedno jak drugie zafalszowuje problem. Bo owszem, wielu facetow obrywa od facetow. Tylko to nijak ma sie do tego, ze w wiekszosci zwiazkow jesli ktoras ze stron realnie krzywdzi fizycznie druga, to ta krzywdzaca jest facet, ofiara kobieta. Symetryzm zafalszowuje realny problem. Tak samo inaczej zaboli faceta, ktoremu odda drugi facet, a inaczej kobiete, ktorej odda facet. I inaczej dziecko, ktore oberwie od drugiego dziecka, a inaczej jesli oberwie od kogos doroslego. Osoba silniejsza powinna umiec sie wyhamowac przy kims slabszym.

                      BTW, trzymanie facetow pod koloszem (co nie jest rownoznaczne z pozwalaniem na ich gnebienie) skutkuje wychowaniem niezaradnych pierdul zyciowych. Facet ma jednak troche inna konstrukcje niz kobieta. Cywilizacja owszem, ale nie sadze, zeby nalezalo ich calkiem kastrowac (i to wciaz nie rowna sie przymykaniu oczu na realna przemoc wobec mezczyzn).
                      • umi Re: Mąż, alkohol i przemoc fizyczna i ekonomiczna 18.07.20, 17:42
                        * a jesli chodzi o przemoc seksualna wobec mezczyzn, to owszem, ona istnieje (zwlaszcza ze strony innych mezczyzn) ale na nia nie ma przyzwolenia. Jest natomiast zamiatana pod dywan jako cos wstydliwego.
                        Z kolei przemoc seksualna wobec kobiet nie dosc, ze istnieje i jest zamiatana pod dywan jako wstydliwa, to jeszcze jest na nia przyzwolenie. Np. dopiero w ostatnim czasie ludzie dochodza do tego (niektorzy nadal z problemem) ze wymuszanie zblizenia na kobiecie w malzenstwie jest gwaltem. Wczesniej uwazano, ze jest to OK.
                        Wiec tu nadal nie ma zastosowania symetryzm, kobiety sa duzo bardziej krzywdzone i jest na to wieksze przyzwolenie, a mieszanie do tej sprawy zaraz mezczyzn rozmydla problem. No bo skoro obie plcie maja zle, to po co reagowac, takie zycie... :/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka