Dodaj do ulubionych

Odwiedziny rodziny

08.08.20, 18:18
Witam,

Bardzo stresują mnie wszystkie przyjazdy gości. Chciałabym aby było idealnie wszystko dopięte na ostatni guzik, żeby wszyscy byli zadowoleni.
Najchętniej ułożyłabym gotowy scenariusz dala go dzieciom i mężowi i wtedy może nie byłoby nieprzewidzianych sytuacji.
Boje się że np mąż coś głupiego powie albo zrobi i rodzice go skrytykują albo się obraza. Oni są bardzo drobiazgowi zwracają uwagę na takie pierdoły poźniej foch.
Nie raz tak było.
Zawsze znajdą coś o co można się przyczepić.
Bardzo mnie to stresuje
Do tego stopnia ze wolę zeby nikt nas nie odwiedzał.
Obserwuj wątek
          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 19:23
            Czasami coś palnie albo zrobi nie tak jakbym chciała ale nie robi tego specjalnie on po prostu się nie spina jest sobą nikogo nie udaje. Ja mu czasami wręcz narzucam co kiedy ma mówić zeby było dobrze. U niego w domu jest inaczej mówi się i rozmawia o wszystkim. Można mieć swoje zdanie. U mnie każde krzywe spojrzenie jest wyłapywane przez rodziców. Zaraz siedza niezadowoleni. Mysla ze ktos im robi lub mówi coś specjalnie.
            • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 19:30
              Robi coś nie tak jakbyś chciała, to nie znaczy, że głupio.

              Chodzi o tzw. kanony savoir-vivre'u (powinien podac twej mamie płaszcz itp.) czy dyskusje swiatopogladowe ?

              • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 19:50
                Ciężko mi to określić. Jest kulturalny. To fakt. Ale np zwróci moim rodzicom na coś uwagę że np mają na białych firanach nie zabijać konarów bo te plamy później nie schodzą.generalnie mój mąż uważa że jsk ktoś do nas przyjeżdża to wie jakie mamy warunki i powinien się dostosować a nie ze my mamy teraz stawać na głowie zeby wszystkim dogodzić.
                Albo jak za mało z nimi rozmawia to oni myślą że jest niezadowolony ze przyjechali itd
                To chyba nawet nie chodzi o niego tylko problem leży we mnie... Za bardzo się tym wszystkim stresuje tym ze nie moge wszystkiego kontrolować ułożyć że nie zawsze będzie tak ze wszyscy będą super zadowoleni. No i problem jest też trochę w rodzicach No.... Ale ich nie zmienię
                • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 20:19
                  Z komarami to raczej mąż się rodziców czepia :) .
                  Czy rodzice sie obrazaja, że mąż zwraca uwagę o te komary ?
                  Zwracanie uwagi i obrażanie sięeo nie leży głównie w tonie, jakim robiona jest uwaga.

                  Goście cieszą się tym przywilejem, ze to gospodarz ma się skupić, by goście czuli się miło.

                  Jak się gości nie lubi lub nie lubi się dostosowywać do nich, to się ich nie przyjmuje.

                  Ale tu chodzi o rodziców, sprawa bardziej złożona, bo wizyty rodziców są często odbywane na prawach pół-domowników, szczególnie matka żony. Można sobie pozwolić na niedystyngowany styl wizyty.

                  Jakie sa te wizyty - na pół-domownika czy z dystansem ?
                    • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 21:50
                      Jesli wiesz, ze wizyty beda dla rodzicow przykroscia, zawsze ktos cos powie lub zrobi tak, ze ich urazi, to dlaczego robisz im krzywde zapraszania ich do siebie?

                      Uwolnij ich od tortur znoszenia waszego braku spiny pupy. Jak chcą mieć wszystko zgodnie z protokołem, to chyba pozostaje im zorganizowanie sobie zaproszenia do królowej angielskiej. Tam będzie im odpowiednio sztywno.

                      Nie widzę problemu w mężu czy dzieciach - to rodzice chcą się obrazić, wiec to osiągają.
                        • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:13
                          Raz na trzy lata :) Albo spotkac sie w neutralnym miejscu np. na wakacjach, z osobnymi pokojami hotelowymi.

                          A co powoduje, ze nie jesteś sobie w stanie powiedzieć - no rodzice znowu wpadną z wizytacja, obojętnie co zrobimy, to będą obrażeni, wiec po prostu będziemy zachowywać sie normalnie, a ich fochy ignorować jakby nic się nie działo.

                          • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:25
                            No właśnie nie umiem tak dobie powiedzieć. Przejmuje się każda ich uwaga i fochem. Po każdym ich wyjeździe kłócę się z mężem przez 2 tyg ze to czy tamto zrobił zle
                            • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:31
                              Przepraszam, ale napisze, ze mnie Twoi rodzice jawią się jak świry. Zamiast raz w roku do córki przyjechać i fajnie sie z Wami bawic, nacieszyc sie dziecmi, wnukami, bliskością, to robią wszystko aby skwasić atmosferę.

                              To Ty musisz sobie poukładać w głowie relacje z rodzinami, i nauczyć się włączać olewator. To bardzo przydatna umiejętność. Bo naprawdę nic takiego się nie dzieje, żeby sobie tak nerwy psuć.

                              • enith Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 23:28
                                lumeria napisała:

                                > Przepraszam, ale napisze, ze mnie Twoi rodzice jawią się jak świry. Zamiast ra
                                > z w roku do córki przyjechać i fajnie sie z Wami bawic, nacieszyc sie dziecmi,
                                > wnukami, bliskością, to robią wszystko aby skwasić atmosferę.

                                Rodzice najwyraźniej przyjeżdżają nie na wizytę, a na wizytację. I żądają dla siebie statusu świętych krów, którym nawet grzecznie uwagi nie można zwrócić. A domownicy zastraszeni chodzą na paluszkach i starają się każdy pyłek spod świętych kopytek usuwać. Idę o zakład, że wizytacje skończą się wtedy, gdy mężowi w końcu puszczą nerwy i spuści teściów po brzytwie z zakazem kolejnych odwiedzin.
                              • agniesia331 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 18:57
                                Mam podobnych rodziców tylko że blisko mieszkają więc wizyty to święta i okazję. Nigdy jaśniej państwu nie dogodzisz, ograniczyliśmy to do rzadkich wizyt i olewamy uwagi. Znajomi rodziców się wykruszyli, mają swoje problemy i nikt nie chce z czepialski i przebywać. Nikt ich nie zaprasza, bo to wizyty sanepidu i krolwej angielskiej w 1.
                • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:34
                  >Ale np zwróci moim rodzicom na coś uwagę że np mają na białych firanach nie zabijać konarów bo te plamy później nie schodzą.

                  I gdzie tu problem? Dlaczego dla nich to obraza?
                • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:47
                  akilo1 napisał(a):

                  > No i problem jest też trochę w
                  > rodzicach No.... Ale ich nie zmienię

                  Dziwię się, że użyłaś słowa "trochę".
                  To prawda, ich nie zmienisz. Natomiast ich stosunek do Ciebie i do Twojego męża, to jak Was traktują, w dużej mierze zależy od tego, na co Ty im pozwolisz. Tak po prostu. Nie musisz ich w tym celu wcale zmieniać.
                • aqua48 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 19:55
                  akilo1 napisał(a):

                  > mój mąż uważa że jsk ktoś do nas przyjeżdża to wie ja
                  > kie mamy warunki i powinien się dostosować a nie ze my mamy teraz stawać na gło
                  > wie zeby wszystkim dogodzić.

                  Twój mąż ma całkowitą rację. Zastanów się może dlaczego TY masz potrzebę takiego stawania na głowie?

                • quba Re: Odwiedziny rodziny 21.08.20, 07:49
                  akilo1 napisał(a):

                  Ale np zwróci moim rodzicom na
                  > coś uwagę że np mają na białych firanach nie zabijać konarów bo te plamy późni
                  > ej nie schodzą.


                  A Twoi rodzice przyjeżdżają do Was zabijać komary?
    • alba27 Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 22:51
      Skoro rodzice obrażają się o takie pierdoły a ciebie spotkanie z rodzicami stresuje to znaczy że to toksyczni ludzie. Odpuść sobie poczucie winy, że nie jesteś zbyt dobra. Mąż ma rację a Ty zamiast kłócić się z mężem, podejdź do tego z dystansem i humorem. Rodziców nie zmienisz, swoje podejście zmienić jeszcze możesz. Gdyby mój mąż nie pozwoliłby mi się zachowywać naturalnie przy rodzicach to na czas ich przyjazdu również zorganizowała bym sobie wyjazd.
        • alba27 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 12:52
          To bardziej chodzi o to że ich relacje nie są w porządku. Autorka się męczy a potem kłóci z mężem. Mam takiego wujka, najświętsza krowa w rodzinie😉 każda jego wizyta to był dla mnie stres czy na pewno dobrze dom wysprzatalam. Kilka lat trwało zanim zrozumiałam że problemem jest moje podejście.
        • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 21:17
          grrrrw napisała:

          > Kocham tę logikę "kiedy kontakty z X cię stresują, to znaczy że X jest nie-w-p
          > orządku". :)))).

          Manipulator każde zdanie potrafi przerobić tak, żeby brzmiało nielogicznie. A internetowy troll dodatkowo się potem z takim przekręconym zdaniem wykłóca i nawet nie widzi, że kłóci się sam ze sobą, a nie z prawdziwą osobą.
    • enith Re: Odwiedziny rodziny 08.08.20, 23:20
      Nieźle cię rodzice wytresowali. We własnym domu boisz się własnego cienia. A teraz próbujesz jeszcze tresować męża i dzieci. Gdybym była nim, wzięłabym dzieci pod pachę i wyjechała z domu na czas wizyty teściów. A tobie pozwoliła w pojedynkę cackać z nimi, jak ze zgniłym jajem, skoro nie potrafisz/nie chcesz postawić im granic. Ma ten twój chłop cierpliwość, to na pewno. Pytanie, na jak długo mu jej starczy.
      • szpil1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:30
        enith napisała:

        > Nieźle cię rodzice wytresowali. We własnym domu boisz się własnego cienia. A te
        > raz próbujesz jeszcze tresować męża i dzieci. Gdybym była nim, wzięłabym dzieci
        > pod pachę i wyjechała z domu na czas wizyty teściów. A tobie pozwoliła w pojed
        > ynkę cackać z nimi, jak ze zgniłym jajem, skoro nie potrafisz/nie chcesz postaw
        > ić im granic. Ma ten twój chłop cierpliwość, to na pewno. Pytanie, na jak długo
        > mu jej starczy.

        10/10
      • pade Re: Odwiedziny rodziny 28.08.20, 11:35
        Dokładnie.
        Pierwszy post brzmi jak pisany przez kogoś, kto się przeraźliwie czegoś boi. A to się nie bierze z powietrza. Na bank autorka była wychowywana w kulcie krytyki i czepiania się każdego drobiazgu, i oczywiście nie dorastała standardom rodziców do pięt. Terapia na cito.
    • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 03:17
      akilo1 napisał(a):

      > Witam,
      >
      > Bardzo stresują mnie wszystkie przyjazdy gości. Chciałabym aby było idealnie ws
      > zystko dopięte na ostatni guzik, żeby wszyscy byli zadowoleni.
      > Najchętniej ułożyłabym gotowy scenariusz dala go dzieciom i mężowi i wtedy może
      > nie byłoby nieprzewidzianych sytuacji.

      Ty czytasz, co piszesz ? Chcialabys, zeby wszyscy byli zadowoleni i sadzisz, ze maz i dzieci grajac w nieswoim scenariuszu zadowoleni beda ? Czy jednak ICH zadowolenie jest nieistotne ? W swoim wlasnym domu oni maja odgrywac salonowa farse ?

      Doczekasz sie, ze ci rodzina wyprysnie z domu i handluj z tym. Sama sobie przyjmuj rodzicow trzesac sie przed fochem i tlumaczac nieobecnych.
        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 09:39
          Miałam dobre dzieciństwo...
          Moi rodzice wzajemnie się nakręcają na zasadzie "patrz Zocha ty mu podałaś rękę zeby się przywitać a on udał specjalnie ze nie widzi" a faktycznie nie zauważył w danym momencie i przywitał się za chwilę
          • krokodil123 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 10:39
            Dla mnie takie przykłady są drobnostki. Po prostu gadanie którego puszczam mimo uszy . Mam znajomych u których ciągle są takiego typu jak dla mnie ,, płytkich,, komentarzy jaka jest ta sąsiadka, co powiedział ktoś z rodziny, jak się ubrała ta prezenterka czy co myślą na temat zachowania aktora w serialu który właśnie leci.Dla mnie nie jest to powód stresu (nawet jeżeli mnie komentują ) a raczej taki folklor czytaj nieeleganckie zachowanie delikatnie powiedziane brak kulturty
            Po za tym w innych sprawach są w porządku. To powiedz mi dlaczego męczysz i dzieci i męża przez to że twoim rodzicom brak taktu i jakiekolwiek chęci zintegrowania się z rodziną?
            Niech robią komentarze i ty to olewają. Ale....po co im robił uwagę-bo tak chciał. A po co to powiedział-ma prawo do własnego zdania.
            Padło to już od ciebie że tego nie znoszą. A na jakiej podstawie oni myślą osobie że dorosła osoba nie ma prawa wyrażać własnego zdania? Ty w tym dobrym dzieciństwie miałaś prawo do tego?
            • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 10:56
              Mama dużo rzeczy narzuca do wielu rzeczy się miesza zawsze tak było i choć jej się wydaje że robi to dla naszego dobra to niestety pozniej jest jak jest.
              Mój mąż to kochany człowiek ale powiedział że nie będzie przed nikim niczego udawał. Jak jest wesoły to jest a jak się wkurza to też to widać i ze jak się to komuś nie podoba to trudno. No i czasem skomentuje coś jak z tymi plamami od konarów na firance tzn zeby rodzice nie zabijali nam komarów bo sie robią plamy albo powie do mojego taty ze na mu nie przestawiać czegoś w aucie bo mój tata wsiada jak do swojego i kręci wszystkimi przyciskami
              I moi rodzice o takie coś foch dozgonny
              • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 11:58
                To twoi rodzice. Zatem do ciebie nalezy powiedzenie, ze w waszym domu panuja wasze zasady, a goscie sa mile widziani, jednak tylko gdy pamietaja, ze sa goscmi, a nie nadgospodarzami czy inspekcja. Dobrze wychowany gosc szanuje obyczaje gospodarza.
                • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 12:44
                  Tak starają się zeby nam było miło ale też potrafią powiedzieć zeby np im czegoś nie gnieść nie otwierać okien bo coś tam itd.
                  Oni po prostu uważają ze rodzicom wszystko wolno a dzieciom czy zięciom już nie
                  • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 13:52
                    akilo1 napisał(a):

                    > Tak starają się zeby nam było miło ale też potrafią powiedzieć zeby np im czego
                    > ś nie gnieść nie otwierać okien bo coś tam itd.
                    > Oni po prostu uważają ze rodzicom wszystko wolno a dzieciom czy zięciom już nie

                    To ich wyprowadz z tego blednego przekonania. Np tekstem "mamo, tato, u nas nie rozgniata sie komarow na firance".
                      • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:35
                        Nie bardzo do ciebie dociera, ze to rodzice się źle zachowują.

                        I ty również źle się zachowujesz robiąc mężowi awantury za to, ze zachowuje się normalnie i odpowiednio.
                            • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:49
                              >Jakąś "łaskę" mu twoi rodzice uczynili ? Wspomogli was kasą na wesele, mieszkanie, kształcenie się lub waszych dzieci ?

                              Gdyby nawet, to jaka robi to różnicę? To, ze pomogli, nie czyni ich świętymi krowami, którym nie wolno uwagi zwrócić.
                          • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 14:47
                            Terapia, terapia, terapia - by zmienić własne myślenie, nauczyć sie stawiać granice rodzicom.

                            13 lat takich jazd to 12 i 10 miesięcy za dużo. Czas z tym skończyć.

                            Naprawdę terapia przyniesie ci ogromna ulgę - oczywiście ta praca jest trudna emocjonalnie, trudne jest tez robienie rzeczy, na które czujemy opór - a są konieczne.

                            To jest bardzo wazne, bo rodzice sie starzeja, beda potrzebowali pomocy - nie zawsze takiej, jakiej wy zechcecie udzielić. Ich zachowania tez raczej sie pogorszą a nie polepsza. Wiec to Ty musisz sie na tyle wzmocnić i wyzdrowieć w terapii, by moc temu zaradzić bez niszczenia siebie i swojej rodziny.

                            Trzymam kciuki i zycze Ci duzo powodzenia - da sie!! :)

                      • pade Re: Odwiedziny rodziny 28.08.20, 11:40
                        akilo1 napisał(a):

                        > Ja jak powiem to pół biedy najbardziej mnie stresuje to jak mąż coś powie i wte
                        > dy oni są na niego obrazeni

                        To brzmi jak "foch rodziców=koniec świata".
                        Przy okazji wizyty rodziców mogą się w Tobie odzywać mocniej różne schematy, ale jestem pewna, że i na co dzień wybrzmiewają, tylko pewnie w innych sytuacjach, albo trochę lżej.
                        Generalnie masz wpojone, że nie wolno zwracać uwagi, bo będzie foch. A foch to po prostu tragedia. Musi Ci to bardzo utrudniać życie:/
    • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 16:53
      eksperyment myślowy :
      a gdyby przyjechali twoi rodzice ale mąż z dziećmi byliby nieobecni w tym terminie - czy wtedy przeczuwasz że i tak byłoby napięcie? czy raczej atmosfera luzu i serdeczności?
        • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:31
          czyli małzonek nie spełnia wysokich standardów które próbujesz na nim wymóc :)
          dla niego wizyta "Mamusi" to pewnie też żaden rarytas, a czy dałoby się to zorganizować tak że jak ma przyjechać teściowa to on jedzie gdzies na narty? albo do swoich rodziców? albo coś tam jeszcze
            • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:53
              akilo1 napisał(a):

              > Nie bo wtedy będzie że specjalnie wyjeżdża

              ale kto będzie z tego powodu bardziej niezadowolony?
              w sytuacji obecnej mamy:
              1. ty się spinasz bo on coś tam
              2. on się wkurza bo mu teściowa owady rozgniata na firankach
              3. teściowa ma urażone uczucia bo jej wypomina te robaki

              czyli z grubsza każde z was wychodzi na minus

              w sytuacji gdyby on pojechał na ryby:
              1. ty byś miała dobrą relację z mamusią - piszesz że bez niego nie ma spiny - na plus
              2. on by się zrelaksował i nie miał okazji do "gaf" - na plus
              3. jedynie może twoja mamusia by się nafoszyła bo on "specjalnie wyjeżdża"?
              a może nie - może byś powiedziała "a pojechał sobie na grzyby, w sumie po co on tu nam :)" a mamusia by to przyjęła z wyrozumiałością

              bo jeżeli nie, to widzę tu coś niepokojącego w sposobie w jakim zostałaś wychowana i jaka relacja łączy cię teraz z matką, nie wygląda to zdrowo
              • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:03
                Rodzice z gatunku "jeszcze się nie urodził, kto by im dogodził".

                Autorka jest zaszczuta psychicznie, bo cokolwiek by nie zrobiła, to będą fochy i obraza.

                Ciekawa jestem dlaczego ona tak panicznie boi się, ze rodzice się obrazą?
                • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:07
                  lumeria napisała:


                  > Ciekawa jestem dlaczego ona tak panicznie boi się, ze rodzice się obrazą?

                  nie lubię używania takich przysłówków typu "panicznie" boi się - bo raz to jest trochę zapalne w stosunku do osoby do której się pisze, a dwa ujawnia że piszący nie podchodzi chłodno do tematu tylko prawie się nie zes.a pisząc swoje słowa :D
                    • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:13
                      A napisałam "panicznie" bo wydaje mi się to adekwatne - przez trzy (czy ile) tygodni robić mężowi awanturę, za to, ze zwrócił teściom uwagę żeby komarów nie rozgniatali na firanach?


                      • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:15
                        no taka jest prawidłowość w tego typu związkach - łatwiej jest robić awanturę mężowi i dzieciom niż skonfrontować się ze źródłem problemu

                        "bo wszystko byłoby ok tylko oni nie potrafią się zachować"
                          • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 20:43
                            grrrrw napisała:

                            > Czyli, wg. ciebie, dzieci mogą krytykować rodzicow i teściów, ale rodzice i te
                            > ściowie nie mają prawa zrobić drobnego przytyku dzieciom (miracle999) ?

                            a dlaczego taką niesymetrię od razu malujesz
                            z jednej strony "krytykować rodziców i teściów" a z drugiej tylko "zrobić drobny przytyk" ? :)

                            znam takie zaburzone klimaty i powiem ci że ja bym na miejscu tego gościa nie krytykował teściowej tylko trzymał się od niej jak najdalej, z wyjazdem do spa na okres jej przyjazdu włacznie

                            tylko że dziwnym zbiegiem okoliczności autorka gra w jakąś grecką tragedię z której nie ma dobrego wyjścia - jak mąż jest w domu to jest napięcie bo jest, a gdyby chciał się usunąć to by było napięcie bo wyjechał
                      • pade Re: Odwiedziny rodziny 28.08.20, 11:43
                        lumeria napisała:

                        > A napisałam "panicznie" bo wydaje mi się to adekwatne - przez trzy (czy ile) ty
                        > godni robić mężowi awanturę, za to, ze zwrócił teściom uwagę żeby komarów nie r
                        > ozgniatali na firanach?
                        >
                        >
                        Zgadzam się z Twoim odbiorem. To samo napisałam wyżej, wypowiedzi autorki brzmią jakby była przerażona.
                • enith Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 18:23
                  Bo skutecznie ją wytresowali stosując "metodę focha i obrazy"? No przecież tą uległość i podporządkowanie rodzicom za wszelką cenę wyniosła z domu rodzinnego, bo skąd indziej? A teraz sama, przy okazji wizytacji rodziców, stosuje tą metodę w swoim własnym domu, wobec męża i dzieci.
                  Autorka wątku mentalnie nigdy nie wyszła z roli besztanego przez niezadowolonych rodziców dziecka. I teraz, przy okazji odwiedzin rodziców, ponownie odgrywa tę rolę. Bo musi. Bo inaczej nie potrafi.
                  Ja w to szczęśliwe dzieciństwo, gdzie dziecko nonstop musi chodzić jak w zegarku, bo jak nie, to bura i foch, zwyczajnie nie wierzę.
          • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:45
            Zostaja jeszcze dzieci autorki, Heniu... dzieci, ktorym ona najchetniej "rozpisalaby scenariusz", a potem pilnowala, zeby od niego ani na literke nie odstapily.
            No chyba ze dla zadowolenia rodzicow dzieci tez mialyby emigrowac z wlasnego domu.
            • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:55
              tt-tka napisała:

              > Zostaja jeszcze dzieci autorki, Heniu... dzieci, ktorym ona najchetniej "rozpis
              > alaby scenariusz", a potem pilnowala, zeby od niego ani na literke nie odstapil
              > y.
              > No chyba ze dla zadowolenia rodzicow dzieci tez mialyby emigrowac z wlasnego do
              > mu.

              no to z dziećmi musiałaby się pomęczyć, o ile zięć moim zdaniem czasem lepiej jeśli zejdzie z oczu teściowej, to jakiś kontakt z wnukami babci się należy, zwłaszcza jeżeli chodzi o jedną wizytę w roku
                  • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 09:07
                    Na mojej prywatnej podstawie.;).

                    Tak samo jak brak kontaktu z rodzicem krzywdzi dziecko i alienować dziecko od niego można tylko w uzasadnionym przypadku i to sad wyrokuje o zakazie zbliżania się.
                    • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 10:04
                      Aha, no to mi się klaruje. Całokształt Twoich poglądów jest coraz bardziej spójny.

                      Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale "syndrom alienacji rodzicielskiej" został wymyślony przez niezrównoważonego psychicznie obrońcę pedofilii. Nie udało się jego teorii w żaden sposób potwierdzić naukowo. Natomiast udaje się używać jej w celu ukrycia przemocy wobec dzieci i rzucania fałszywych oskarżeń wobec osób, które te dzieci przed przemocą chronią.

                      Polska jest jednym z nielicznych krajów, w których działały ośrodki badawcze próbujące "syndrom alienacji" naukowo potwierdzić. W 1990 roku polski ośrodek został zamknięty, wznowiono co prawda jego działalność, ale już bez prób badań na temat tego, czy on rzeczywiście istnieje.

                      Polska jest jednym z nielicznych krajów, których system prawny bierze w ogóle pod uwagę ten "syndrom", jest oficjalne zalecenie dla sądów i ośrodków opiniujących w sprawach sądowych. Wpisuje się to dość logicznie w całościowy obraz, na który składa się zamiar wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej, czy systemowa ochrona pedofili będących księżmi.
                      I spójne z wieloma Twoimi wypowiedziami popierającymi, bagatelizującymi i usprawiedliwiającymi przemoc. Teraz rozumiem: przemoc - sprawa rodzinna.

                      Nie będę więcej karmić trolla.
                      • grrrrw Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 16:45
                        Czy syndrom istnieje, czy nie istnieje, nie moja sprawa,
                        Ale każdy się zgodzi, że nawet podważanie autorytetu, krytyka osoby znaczacej w życiu dziecka jest błedem pedagogicznym i może spowodować trudności wychowawcze.

                        Co dopiero zabranianie kontaktów, pranie mózgu, obgadywanie czy oczernianie drugiego rodzica i jego rodziny.
                        • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 17:47
                          grrrrw napisała:

                          > Czy syndrom istnieje, czy nie istnieje, nie moja sprawa,
                          > Ale każdy się zgodzi, że nawet podważanie autorytetu, krytyka osoby znaczacej
                          > w życiu dziecka jest błedem pedagogicznym i może spowodować trudności wychowaw
                          > cze.
                          >
                          > Co dopiero zabranianie kontaktów, pranie mózgu, obgadywanie czy oczernianie dru
                          > giego rodzica i jego rodziny.

                          Buahahaha xD

                          akilo1, to właśnie miałam na myśli pisząc, żeby nie brać forum eksperckiego za grupę ekspertów. Właśnie się od jednego "experta" dowiedziałaś, że widywani raz do roku dziadkowie są ogromnymi autorytetami i bardzo znaczącymi osobami w życiu Twoich dzieci, a Ty zabraniasz dzieciom kontaktów z dziadkami, pierzesz im mózg, obgadujesz dziadków przed dziećmi i ich oczerniasz. No, generalnie zła matka z Ciebie ;)
                          Więc proszę, pamiętaj o dystansie do udzielanych tu rad :)

                          Swoją drogą oderwanie od rzeczywistości niektórych trolli internetowych jest powalające... Taki świat równoległy, całkowicie ignorujący rzeczywistość.
    • emmi-nika Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 17:22
      Niezle. Jakbym miala sie tak stresowac wizytą gosci, zwlaszcza najblizszej rodziny, to tez wolałabym, by nikt mnie nie odwiedzal ;P ..
      Wyglada na to, ze chcialabys miec wszystko i wszystkich pod kontrolą, a tak sie niestety nie da.
      Odpusc. Stawiasz rodzicow wyzej niz męza czy dzieci, czyli swoją obecną rodzinę, a to nie jest dobre.
    • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 21:33
      Ostatnio w ogóle nawet poprosiłam męża zeby wziął urlop na przyjazd moich rodziców ale się nie zgodził. Powiedział że nie widzi powodu dla którego miałby brać te kilka dni bo mogą się przydać pozniej
      • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 21:47
        Zeby wzial urlop w jakim celu ? Zmycia sie z domu, zeby tesciow nie denerwowac, czy pozostania w domu do pelnej dyspozycji tesciow ?

        Tez bym sie nie zgodzila, tak przy okazji. Urlop to ma byc odpoczynek. Poswiecac swoj wolny czas, ktorego zawsze jest za malo, na skakanie wokol tesciow czy, opcjonalnie, ucieczke przed tesciami ? Takimi tesciami, jakich ma twoj maz ? Smiech na sali.
      • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 22:22
        akilo1 napisał(a):

        > Ostatnio w ogóle nawet poprosiłam męża zeby wziął urlop na przyjazd moich rodzi
        > ców ale się nie zgodził. Powiedział że nie widzi powodu dla którego miałby brać
        > te kilka dni bo mogą się przydać pozniej

        To jest prowokacja...

        Autorka tylko podkręca watek, co wpis to gorzej.
        • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 22:26
          Lumeria, a malo tu takich bylo ? Czy prowokatorzy, czy autentyki, ale co wpis, to gorzej i stosunkowo blahy problem okazywal sie tylko tycim wierzcholeczkiem wielkiej gory lodowej :P
              • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 23:33
                Maz pracuje zdalnie ma dużo sprzętu rozłożonego w domu gdyby wziął urlop byłoby łatwiej funkcjonować przy większej liczbie osób np zwolniłby się stół w kuchni bo teraz jest zajęty sprzętem. Po to
                      • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 23:58
                        Jedza obiad. Stół w salonie jest niski i niewygodny. My przez ostatnie miesiące i tak jedlismy na raty nie wszyscy razem więc siadaliśmy po 2 osoby w kuchni ale przy 6 osobach sprawa się trochę komplikuje
                        • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 00:09
                          To bedziecie jesc na trzy raty.
                          Sorry, czy twoj maz nie ma w domu kata dla siebie, w ktorym moglby pracowac bez osob jedzacych na jego sprzecie ? Zamiast kazac mu brac urlop wygospodaruj lepiej miejsce do pracy.
                        • enith Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 01:31
                          Ale cyrk. Mąż ma marnować swój urlop na przyjazd teściów, bo nie potraficie kupić mu biurka do pracy? Albo składanego stolika, przy którym możecie jeść posiłki?
                          Zamiast wymyślać idiotyczne powody, czemu nie napiszesz wprost: że chcesz męża wypędzić z domu, żeby nie powodował konfliktów z twoimi rodzicami. Ewidentnie uważasz, że mąż się nie potrafi zachować. Uważasz, że nie wykonuje należycie twoich poleceń cackania się z nimi i chodzenia wokół nich na paluszkach, żeby się jaśnie państwo przypadkiem nie obrazili. Nie pitol więc, że męża wysyłasz na urlop, żeby sobie wypoczął. Ty pozbywasz się go z domu, bo ci psuje twój misternie napisany scenariusz wdupęwłażenia teściom. A wymawiasz się idiotyzmem w postaci braku stołu do posiłków. Weź ty się dobrze nad swoim zachowaniem wobec męża i dzieci zastanów.
                            • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 10:32
                              akilo1 napisał(a):

                              > Chcialam zeby wziął urlop i był w domu a nie zeby wyjechal

                              Tak zrozumialam. Zeby byl, ale zeby nie pracowal, bo jego sprzet przeszkadza jesc, a zatem zeby bedac w domu w trakcie urlopu ... co mialby robic ? bawic tesciow ? Jakie zajecia przewidzialas dla niego w swoim scenariuszu ?
                                • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:22
                                  Praktyczne dla kogo ? Dla gosci, tak ? Bo dla meza to ani praktyczne, ani wygodne i sensu w tym za grosz.
                                  Powiedz, naprawde nie przyszlo ci/wam do glowy kupienie mebla (stolu, biurka czy skladanca), przy ktorym maz moglby spokojnie pracowac nie blokujac zarazem innego stolu potrzebnego do innych czynnosci ? Bo mnie wlasnie taki zakup wydaje sie rozwiazaniem praktycznym
                                    • tt-tka Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:31
                                      Serio ? Macie miejsce na kilkudniowy pobyt dwoch dodatkowych osob (ktore gdzies przeciez musza sie polozyc), macie na niewygodny i bezuzyteczny stol w salonie, a nie macie na mebel do pracy ? Od miesiecy (ilu?) maz koczuje na tym kuchennym, w pomieszczeniu, gdzie nie tylko je sie, ale i gotuje, warunki do pracy ma szatanskie, ale co tam. Coraz bardziej mi go zal.
                            • enith Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 16:50
                              akilo1 napisał(a):

                              > Chcialam zeby wziął urlop i był w domu a nie zeby wyjechal

                              Czyli jeszcze gorzej. Ma zmarnować swój urlop, swój ciężko wypracowany czas na wypoczynek, by siedzieć z twoimi nabzdyczającymi się bez powodu rodzicami. A na prawdziwy relaks dni wolnych już nie będzie lub będzie mniej, ale to, jak rozumiem, TOBIE nie przeszkadza.
                              Z tego co piszesz, nie macie możliwości logistycznych na przyjęcie gości, bo mąż pracuje zdalnie z domu. Więc łapiesz za telefon, dzwonisz do rodziców i oznajmiasz, że nie możecie ich teraz przyjąć z racji pracy męża. Przyjazd rodzice mogą przełożyć, mogą też zatrzymać się hotelu, motelu, airB&B, gdziekolwiek. Nie u was. Bo jeśli nie macie miejsca na składany stół, to na dwóch nocujących i stołujących się gości tym bardziej nie macie.
                        • aqua48 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 08:37
                          A dlaczego nie powiesz rodzicom wprost że teraz absolutnie nie mogą przyjechać do Was bo ze względu na zdalną pracę męża nie macie wystarczająco miejsca by ich gościć?
                            • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:22
                              To ciekawe, oni mówią że nie chcą przeszkadzać i posiedzą w innym pokoju

                              on chce pracować spkojnie u siebie, nikomu nie przeszkadzają

                              A ty wymyślasz gimnastykę z urlopem itp

                              kto tu w tej rodzince ma najwiekszy bałagan w bani?
                                  • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:40
                                    Po pierwsze potwierdzenia ze faktycznie problem leży we mnie. Jak ktoś obcy spojrzy z boku to może trochę bardziej obiektywnie ocenić. Po drugie nie wiem jak sobie poradzić z tym
                                    • heniek.8 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 11:55
                                      Mnie to wygląda na nieodcieta pepowinę
                                      nie opusciłaś mentalnie rodzinnego domu i nie stałas się pełnoprawną gospodynią na własnym
                                      trochę jak mała dziewczynka która od aprobaty matki uzależnia swoje zdanie o sobie

                                      prawdopodobnie nie wzięło się to znikąd i historia waszych relacji jest obciążona szczegółami o których teraz obu wam wygodniej nie pamiętać , więc odwracacie uwagę w stronę męża itp

                                      Taka jest moja teoria :)
                                    • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 17:19
                                      akilo1 napisał(a):

                                      > Po pierwsze potwierdzenia ze faktycznie problem leży we mnie. Jak ktoś obcy spo
                                      > jrzy z boku to może trochę bardziej obiektywnie ocenić.

                                      No to faktycznie, wg mnie spora część problemu leży w Tobie. A na pewno ta część, którą jesteś w stanie zmienić.

                                      > Po drugie nie wiem jak
                                      > sobie poradzić z tym

                                      No to właśnie po to powstała profesja psychologa. Do pomocy w rozwiązaniu tego typu problemów wewnętrznych. Ja to nazywam nauczeniem tego, czego rodzice nie nauczyli, na przykład stawiania granic, rozpoznawania swoich uczuć, rozpoznawania, za co i za kogo jest się odpowiedzialnym, a za co nie jest. Psychologa w trybie darmowej konsultacji znajdziesz w każdym MOPSie, często wiszą ogłoszenia w przychodniach i parafiach. Taki psycholog może w bezpośredniej rozmowie znacznie trafniej określić czy i jak duży masz problem, czy przydałoby Ci się kilka spotkań i rozwianie jakiś wątpliwości, a z resztą sobie wtedy poradzisz, czy psychoterapia, jaka, a może to nerwica czy inny poważniejszy problem i przydałaby się wtedy wizyta u lekarza. My, domorośli "psychologowie" na forum raczej nie zdiagnozujemy, a jeśli się nas potraktuje jak ekspertów, a nie przypadkowych ludzi, to można sobie tym nawet zaszkodzić :P
                                        • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 11.08.20, 12:38
                                          Mało prawdopodobne, że Ci się uda od pierwszego razu.
                                          Za to dobrze jest próbować złapać swoją pierwszą myśl za każdym razem, kiedy przyjdzie mocniejsze, niechciane uczucie. A potem tę myśl sobie obejrzeć z każdej strony... Czy prawdziwa? Czy pomocna? A co by było, gdyby...?
                            • aqua48 Re: Odwiedziny rodziny 10.08.20, 14:16
                              akilo1 napisał(a):

                              > Oni wiedzą że pracuje zdalnie. Mowili nawet ze nie chcą mu przeszkadzać więc pó
                              > jdą posiedziec do drugiego pokoju

                              To powiedz że skoro nie chcą mu przeszkadzać to zapraszacie w innym terminie. I zastanów się dlaczego tak się przejmujesz tym że rodzice strzelą focha, obrażą się, poczują się urażeni tym co na normalnym człowieku nie zrobi żadnego wrażenia itp. Obrażą się, to się obrażą, ich sprawa. Ty masz swoją pracę, rozmaite zajęcia i rodzinę o którą powinnaś dbać. Nie masz żadnego obowiązku tak się przejmować dwojgiem dorosłych osób, tym bardziej że oni twoim samopoczuciem się nie przejmują i robią co chcą.
          • lumeria Re: Odwiedziny rodziny 09.08.20, 23:05
            Sytuacja nie jest unikalna, ledwie co był tu niemal identyczny wątek

            Chodzi mi o to, ze rozmowa przygasa, a autorka dorzuca następny prowokacyjny detal. Wszyscy piszą "po co wciągasz w to męża" a ona pisze "a ja ostatnio naprawdę starałam sie wciągnąć męża w tą dramę". Wiadomo jaka będzie reakcja.
    • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 07:31
      No i obiecałam sobie ze nie bede sie stresowac i wszystkich dookoła. Przez kilka dni udało mi się ani razu nawet nie strofowała męża co ma robić i mówić. Jak mi się coś nie podobało to trzymałam to w sobie.
      Rodzice w trakcie tej wizyty byli w porządku tak ogólnie nic im nie przeszkadzało itd
      No ale..... Mój mąż chyba pomysł l ze w związku z tym że ja obiecałam że będę teraz cicho to on może wszystko... Bo np stwierdził którego wieczora ze on chce oglądac jakiś t a m film i pomimo tego że nikt z nas nie był zainteresowany to wszyscy musieliśmy siedziec i oglądać bo on chce...Bo on czekał na ten film itd. Albo mój tata nie umiał czegoś włączyć to mój mąż z komentarzami ze przecież przyciski są podpisane co w tym trudnego.
      I takie właśnie sytuacje. Tym się stresowałam wcześniej. Nie o to chodzi ze mój mąż ma być bezwiednym sługusem dla kogoś tylko mam wrażenie że trochę przegina z tym "byciem sobą zawsze i wszędzie" czasami trzeba się dostosowac i dopasować do innych.
      • krokodil123 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 08:32
        To jak mąż ogląda film czytajcie książki, wydzcie na spacery, pobawcie się z dzieckiem, poroxwaisjce ze sobą. Są tysiące rzeczy do robienia niż wpatrywania się co max robi i że my też tak musimy. Dziecko jesteś? Moja rada - nastepnym razem jak mamusią się nudzi daj i prasowanie dla rozrywki.
        • akilo1 Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 08:36
          Tu chodzi o sam fakt zachowania mojego męża. No sa goście to chyba trochę trzeba się dopasować. A on tak myśli że może wszystko zrobić i powiedziec bo jest u siebie
          • marsylvik Re: Odwiedziny rodziny 15.08.20, 09:54
            akilo1 napisał(a):

            > Tu chodzi o sam fakt zachowania mojego męża. No sa goście to chyba trochę trzeb
            > a się dopasować. A on tak myśli że może wszystko zrobić i powiedziec bo jest u
            > siebie

            Gość jak ryba - po trzech dniach śmierdzi.

            Owszem, do gości wypada się dostosować. Bo są na chwilę.
            Jednak jeśli są to kilkudniowe odwiedziny, to nie da się na dłuższą metę wszystkiego się wyrzec i pod gości dostosować.

            Jeśli ja planuję u kogoś zatrzymać się dłużej, to po kilku dniach próbuję uczestniczyć w życiu domu na podobnych zasadach co domownicy, w sensie nie wymagam traktowania mnie jak gościa i ustępowania na każdym kroku, staram się pomagać w codziennych czynnościach typu zmywanie itp. Dla mnie kompletnie nie do pomyślenia jest, żeby ktoś ustawiał swoje życie pod gości dłużej niż przez 2-3 dni! Gdyby ktoś z gospodarzy od drugiego gospodarza tego wymagał, to prawdopodobnie już nigdy w życiu bym ich na dłużej niż jedno nocowanie nie odwiedziła, czułabym się zbyt niezręcznie.

            Nie, to nie mąż przegina. Ty przeginasz i to mocno. Mąż jest u siebie!