Dodaj do ulubionych

16-latka i jej starszy facet

05.11.20, 19:15
Proszę o radę i przemyślenia. Moja córka we wrześniu skończyła 16 lat. Wychowuję ją sama, ojciec nie ma z nią kontaktu od ponad 10 lat, wyjechał za granicę i założył nową rodzinę. Mam dwupokojowe mieszkanie po rodzicach. Ulicę dalej mieszka moja rodzona siostra, o wiele młodsza ode mnie. Radzę sobie, nie mam problemów finansowych czy zdrowotnych, chociaż żyjemy skromnie. Z córką zawsze miałam świetny kontakt. Kiedy skończyła 14 lat bardzo się zmieniła. Pojawiły się imprezy ze znajomymi, przyłapałam ją na paleniu, przyznała się też do picia alkoholu. Pojawili się chłopcy. Od początku zadawała się ze starszymi. Tzn. jak miała 14 lat to z 16- i 17-latkami, później już 19-20. A w tym roku jakoś po jej szesnastych urodzinach miałam okazję poznać jej obecnego "przyjaciela" - jak sama to określa. Facet ma 31 lat, pracuje w korpo, prowadzi życie singla. Poznali się przez FB i jak się okazało to ona do niego pierwsza zagadała. Rozmawiałam wielokrotnie z córką o różnych zagrożeniach dla młodych dziewczyn. Wiem, że córka od roku jest aktywna seksualnie. Staram się być wyrozumiała i pomagać, ale nie potrafię zaakceptować tego, co teraz robi. Spotyka się z młodym, ale dorosłym mężczyzną. On ją wozi czasem na zakupy (nie, płaci jej uprzedzam od razu, też taką rozmowę odbyłyśmy i ona była oburzona, że posądzam ją o bycie sponsorowaną). Ona bywa regularnie u niego. Nie zaniedbuje szkoły, chyba nawet zrobiła się spokojniejsza (obiecuje, że rzuciła palenie, jej facet nie pali i nie toleruje), ale ja dziwnie się czuję w tej sytuacji. Zaprosiła go dwa razy do nas. Miły mężczyzna, no właśnie, ale to mężczyzna... Na początku w złości powiedziałam jej, że to ja mogłabym się z facetem w tym wieku umawiać, a nie ona. Strzeliła focha i przez tydzień się nie odzywała. Jestem pewna, że uprawia z nim seks, facet nie sprawia wrażenia zboczeńca, po prostu wydaje mi się, że pojawiła się okazja, żeby nacieszyć się młodą dziewczyną, to z niej korzysta. Co byście zrobiły na moim miejscu? Odpuścić temat, dopóki nie ma problemów ze szkołą i nauką oraz zachowaniem? Rozmawiać? Jeśli tak, to w jaki sposób. Naprawdę będę wdzięczna za spojrzenie z boku.
Obserwuj wątek
    • 71tosia Re: 16-latka i jej starszy facet 05.11.20, 23:44
      Moze porozmawiaj z tym chlopakiem, o ile 16latce zainteresowanie ze strony 30 latka moze imponowac to 30 letni facet zainteresowany 16 latka - to jednak troche dziwne. O czym oni rozmawiaja, o lekturach szkolnych? Tez bym byla zaniepokojona. Chyba jednak musisz przeczekac, lekko tylko zniechecajac, jak bedziesz silnie oponowac i zabraniac to do tego Romea i Julii i trudniej bedzie dotrzec i wiedziec co sie dzieje.
      Zadbaj o antykoncepcje corki.
    • gonzo_101 Re: 16-latka i jej starszy facet 06.11.20, 00:45
      No nie wiem, mi to wygląda na podręcznikowy przykład daddy issues. Myślałaś może by skonsultować się psychologiem? Zabranianie i zakazy nie działają i tylko pogorszysz kontakty z córką. Rozmawiaj z córką normalnie tak jak z nami. Jak nawrzeszczałaś w złości to przeproś.
      Martwi mnie ten pojawiający się wzorzec wiązania z coraz starszymi partnerami. Może zaproponuj córce trapię, a przynajmniej zapodaj temat. Nierozliczenie się z własnym ojcem, który ja de facto zdradził i porzucił, może się ciągnąc za dziewczyną całe życie.
    • enith Re: 16-latka i jej starszy facet 06.11.20, 01:59
      Szesnaście i 31 lat to totalna przepaść intelektualna i mentalna. Jakie ta para może mieć wspólne tematy, zainteresowania czy cele? Cały "związek" dzieje się zapewne wyłącznie w łóżku plus okazjonalne wizyty w galeriach handlowych. I pod tym względem masz rację, jesli chodzi o motywy tego mężczyzny: trafiło się chętne młode ciało do igraszek łóżkowych, więc korzysta. Niepokojące jest natomiast to, że twoja 16-letnia córka zaczepiła w necie dwa razy od niej starszego faceta. I gdy trafiła na podatny grunt, zaczęła z nim sypiać. Ja tu widzę ewidentne objawy porzucenia przez ojca, zwłaszcza, że od samego początku córka celowała w mężczyzn starszych, nawet nie spoglądając na rówieśników. Ja bym to omówiła z psychologiem zajmującym się młodzieżą.
      Swoją drogą, gdy ja miałam 16-lat, spotykanie się z takim "staruchem" było totalnym obciachem wśród rówieśniczek. Do "staruchów" zaliczali się wszyscy w wieku 20 lat i więcej. A trzydziestolatkowie to była już totalna abstrakcja, niemalże rówieśnicy naszych rodziców, a więc "stare próchna", których największa desperatka kijem by nie tknęła.
    • emmi-nika Re: 16-latka i jej starszy facet 06.11.20, 17:17
      Trochę jestem w szoku. Sama mam prawie 16 letnią corkę i nie wyobrazam sobie jej z 2x starszym mezczyzną, tak jak nie wyobrazam sobie siebie z tym wieku z takim chlopakiem - ja, gdy mialam 17 lat, rodzice z wielkim oporem pozwolili mi na znajomosc z 6 lat starszym chopakiem, ale nie bylo mowy o "bywaniu" u niego, itd.
      To samo z paleniem; nie wyobrazam sobie pozwolic na regularne palenie u nie pełnoletniej osoby, za ktorą jestem odpowiedzialna.
      Jestes zbyt uległa wobec corki, moze wydaje ci sie, ze powinnas byc dla niej 'dobra' (czytaj - na wszystko pozwalac), by wyrownac jej brak ojca?
      Zbyt szybka dorosłosc wcale nie jest dobra dla dziecka.
    • aqua48 Re: 16-latka i jej starszy facet 11.11.20, 10:34
      Co bym teraz w podobnej sytuacji zrobiła? Nic. Na wszystkie radykalne działania, zakazy, szlabany, ograniczenia wolności itp. jest już dawno za późno. Można jedynie rozmawiać z córką, ale jak z dorosłą osobą, nie jak z dzieckiem, by czuła, ze ma wsparcie w domu rodzinnym i nie musi z niego uciekać oraz by wiedziała, że otrzyma pomoc i pocieszenie, a nie wypominki w rodzaju "a nie mówiłam", gdy facet ją rzuci. I zdecydowanie pomóc dbać o antykoncepcję.
      Należy mieć nadzieję że dziewczyna po prostu pod każdym względem dojrzała szybciej niż rówieśnicy. Tak też bywa. Chyba każdy, w każdym pokoleniu miał takie koleżanki, znajome, krewne, które rozpoczęły dużo wcześniej życie seksualne, lub spotykały się jako nastolatki ze starszymi mężczyznami. To wbrew pozorom wcale nie oznacza automatycznie, że takie dziewczyny się staczają, czy marnują sobie życie.
      • ciszej.tam Re: 16-latka i jej starszy facet 11.11.20, 19:32
        Nie staczają się oczywiście, co za pomysł, ale 16 latka będąca ofiarą cynicznego typa, który szuka kogoś kto jeszcze jest dzieckiem, ale już bez prokuratorskiego zakazu, to osoba, której trzeba na cito pomóc.

        Nie wiem co bym zrobiła jakbym odkryła, że dziecko jest uwiedzione przez kogoś takiego. Miałabym żal do siebie zapewne. Poszukała bym terapii dla dziecka.
        Koszmarne, współczuję autorce wątku.
      • enith Re: 16-latka i jej starszy facet 11.11.20, 20:40
        aqua48 napisała:

        > Chyba każdy, w każdym pokoleniu miał takie k
        > oleżanki, znajome, krewne, które rozpoczęły dużo wcześniej życie seksualne, lub
        > spotykały się jako nastolatki ze starszymi mężczyznami. To wbrew pozorom wcale
        > nie oznacza automatycznie, że takie dziewczyny się staczają, czy marnują sobie
        > życie.

        Ja miałam kilka takich koleżanek i jedną kuzynkę. Koleżanki wszystkie bez wyjątku pochodziły albo z rozbitych rodzin albo w ich domach rodzinnych było nieciekawie. Nie, żadna z nich się nie stoczyła, nie skończyła pod mostem, nic w ten deseń. Ale te dziewczyny nie były szczęśliwymi dziećmi i to się czuło. Kontakty z nimi były trudne. Ja w wieku 15-stu lat byłam jeszcze w ciemnym lesie, jeśli chodzi o rozbudzenie seksualne i zainteresowanie płcią przeciwną w tym kontekście. Większość moich koleżanek też. Trudno więc było utrzymywać bliską znajomość z rówieśniczkami, które były już wtedy bardzo rozbudzone seksualnie i rozmowy naprowadzały na "te" tematy (np. wypytując o kwestie intymne). Ja się bardzo dziwnie z tym czułam, więc odsunęłam się od tych dziewcząt, które cały czas kręciły się w mniej lub bardziej zaowalowany sposób wokół spraw seksu. Dziś wiem, że przynajmniej jedna z tych koleżanek była molestowana przez kogoś w swojej najbliższej rodzinie.
        Kuzynka natomiast rozpoczęła współżycie ze swoim chłopakiem-rówieśnikiem w wieku 15-stu lat. Zabezpieczona pigułkami przepisanymi przez ginekologa, do którego poszła z mamą, z którą zawsze miała bardzo dobry kontakt. Kuzynka ma dziś 31 lat i nadal jest z tym chłopakiem, są zaręczeni. Kuzynka miała pełną, wspierającą rodzinę. Możliwe, że właśnie była przypadkiem szybko dojrzewającego dziecka. Ale jej partnerem został jej rówieśnik, a nie, jak w przypadku córki autorki wątku, dorosły mężczyzna.

        > Należy mieć nadzieję że dziewczyna po prostu pod każdym względem dojrzała szyb
        > ciej niż rówieśnicy.

        Nawet super szybko dojrzewająca 16-tka jest mentalnie w kompletnie innej galaktyce, niż dwukrotnie od niej starszy facet, nawet jeśli sam z kolei jest hiper niedojrzały. To nadal dwa kompletnie różne światy.
        Mnie najbardziej martwiłyby dwie kwestie: pierwsza, że to córka wyszła z inicjatywą (i wygląda na to, że od samego początku celowała w starszych lub dużo starszych partnerów), a druga, że dorosły facet na to odpowiedział i zaczął z nią sypiać, zamiast spuścić dzieciaka po brzytwie (co zrobiłby każdy normalny facet szukający partnerki, a nie mentalnego dziecka, które można urabiać według własnego uznania). W takich relacjach łatwo może dojść do poważnych nadużyć, a strona słabsza, mniej dojrzała i doświadczona albo w ogóle się nie połapie, co jest grane albo się połapie, ale nie będzie mieć narzędzi, by się przed tymi nadużyciami bronić. Dlatego: "Można jedynie rozmawiać z córką, ale jak z dorosłą osobą, nie jak z dzieckiem, by czuła, ze ma wsparcie w domu rodzinnym i nie musi z niego uciekać oraz by wiedziała, że otrzyma pomoc i pocieszenie..."
        I tu pełna zgoda. Ale z psychologiem pogadałabym na ten temat i tak. Bo może nie dzieje się nic, a może wręcz przeciwnie i trzeba będzie podjąć jakieś decyzje.
        • aqua48 Re: 16-latka i jej starszy facet 12.11.20, 12:19
          enith napisała:


          > Mnie najbardziej martwiłyby dwie kwestie: pierwsza, że to córka wyszła z inicja
          > tywą (i wygląda na to, że od samego początku celowała w starszych lub dużo star
          > szych partnerów), a druga, że dorosły facet na to odpowiedział i zaczął z nią s
          > ypiać, zamiast spuścić dzieciaka po brzytwie (co zrobiłby każdy normalny facet
          > szukający partnerki,

          Pierwsze jest zapewne wynikiem braku ojca i rekompensowaniem sobie tego braku, a drugie faktycznie jest niepokojące. Znam bowiem podobną historię zauroczenia z taką różnicą wieku - tyle że do seksu doszło dopiero gdy dziewczyna skończyła 18 lat.
          Ale realnie poradzić na to prócz wspierania dziewczyny nie da się. Jakikolwiek bowiem ruch jej matki w kierunku rozbicia tego związku może skutkować tym, że dziewczyna zerwie z..matką.
    • li_lah Re: 16-latka i jej starszy facet 24.11.20, 22:47
      Nie obwiniam Cię, ale myślę, że od samego początku za bardzo jej poluzowałaś.
      Piszesz, że gdy skonczyla 14 lat zaczely się imprezy popalanie, faceci. Ja, gdy miałam 14 lat to przez myśl by mi nie przemknęła taka opcja jak fajki alkohol imprezy bez pozwolenia czy seks w wieku 15 lat. Porady typu "nie zakazywac" bo tylko pogorszysz relację z córką. Komedia. Kobieto, kto jest dorosły w tej relacji ty czy ona? Oczywiscie ze zakazywać i egzekwować, ona ma dopiero 16 lat, jest na twoim utrzymaniu, za chwilę okaże się, że masz wnuka na utrzymaniu, ona nie skończy żadnej szkoły, a przecież ledwo ogarniasz obecną rzeczywistość.
      16 lat i 31 latek? Matko jedyna. Fakt, ze współczesni "faceci" około 30 to sami jeszcze bananowe dzieci, bez planów na przyszłość i niepoważni do bólu, ale co jest w głowie 16 latki, że wlazła 30 latkowi do łóżka? Ona powinna si wręcz takich bać, a nie odważnie w to brnąć.
      (Chociaż (tu żart), ja byłam z kolei straszona związkami ze starszymi i do 30stki nigdy nie związalam się na poważnie z nikim starszym, co też nie wyszło mi wcale na dobre). Ale córka ma 16 lat wiec gonić to do książek, zapewnić zajęcia pozalekcyjne, naukę jezyków, tak, zeby nawet czasu nie miala myśleć o głupotach.
      PD. dla mnie 31 latek szukający nastolatki to śliski typ. To, ze miły, to mogą być tylko przykre pozory. Ja stawiam, ze to zakompleksiony typ, który zwyczajnie nie radzi sobie z kobietami w swoim wieku i nie potrafi sprostać ich oczekiwaniom, ba nie chce zobowiązań. Stąd wybór na uczennicę, a nie kobiete w jego wieku.
          • enith Re: 16-latka i jej starszy facet 25.11.20, 21:15
            Gdyby zamiast 16-latki była 12-latka, też byś pisała, że problem tkwi w niej? Parafrazując słowa znanego hierarchy kościelnego "ta nastolatka lgnęła i jeszcze tego dorosłego wciągnęła", prawda?

            Normalny facet po trzydziestce podkładającego mu się w łóżku dzieciaka wyprosiłby kopami w nieletnią dupę. Ta nastolatka owszem, ewidentnie ma poważne problemy, ale to obowiązkiem i odpowiedzialnością dorosłego mężczyzyny jest nie odpowiedzieć na jej zainteresowanie i natychmiast uciąć znajomość. Ten pan tego nie zrobił. Pytanie, co Z NIM jest nie tak?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka