Dodaj do ulubionych

Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady.

18.11.20, 11:21
Pisze z związku problemu mojej mamy, mam 17 lat moja mam ma na imię Agnieszka. Od 6 lat jest w związku z mężczyzną który ma dziecko z swoją ex. Mama często spotykała się z swoim facetem(teraz rzadziej) , jak miałam 11 lat to czasem chodziłam z mamą (mam jeszcze brata ale on później zaczął chodzić z mamą) . Córka faceta teraz ma 8 lat potrafi być przesłodka i urocza ale gdy tylko facet mamy nie patrzy to są głupie uśmiechy, nie pozwala usiąść na łóżku, jest dogryźliwa, pokazuję mamie zdjęcie swojej i mówi że chciałaby żeby tatuś wrócił do mamy itp. Często kłamie i robi do faceta mamy (jej taty) słodkie oczkach. Gdy jest mój brat który ma lat 12 i wygląda na 17lat to facet mamy raz czy dwa razy miał pretensje ze brat szedł z mamą za rękę albo objął mamę( nie pamiętam) bo stwierdził że to duże dziecko i jak to wygląda. Ale z swoją córka za rękę szedł raz przed moją mamą i baratem. Dużo jest takich zdarzeń. Wygląda mi to tak jak by mama tej dziewczynki chciała rozdzielić moją mamę i tego faceta. Mama moja zastanawia się czy jest sens dalej to ciągnąć. Proszę o pomoc. Jak coś to odpowiem na pytania do tego wpisu. Z góry dziękuję. ❤
Obserwuj wątek
    • darix135 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 18.11.20, 11:24
      darix135 napisała:

      > Pisze z związku problemu mojej mamy, mam 17 lat moja mam ma na imię Agnieszka.
      > Od 6 lat jest w związku z mężczyzną który ma dziecko z swoją ex. Mama często sp
      > otykała się z swoim facetem(teraz rzadziej) , jak miałam 11 lat to czasem chodz
      > iłam z mamą (mam jeszcze brata ale on później zaczął chodzić z mamą) . Córka fa
      > ceta teraz ma 8 lat potrafi być przesłodka i urocza ale gdy tylko facet mamy ni
      > e patrzy to są głupie uśmiechy, nie pozwala usiąść na łóżku, jest dogryźliwa, p
      > okazuję mamie zdjęcie swojej i mówi że chciałaby żeby tatuś wrócił do mamy itp.
      > Często kłamie i robi do faceta mamy (jej taty) słodkie oczkach. Gdy jest mój b
      > rat który ma lat 12 i wygląda na 17lat to facet mamy raz czy dwa razy miał pre
      > tensje ze brat szedł z mamą za rękę albo objął mamę( nie pamiętam) bo stwierdzi
      > ł że to duże dziecko i jak to wygląda. Ale z swoją córka za rękę szedł raz prze
      > d moją mamą i baratem. Dużo jest takich zdarzeń. Wygląda mi to tak jak by mama
      > tej dziewczynki chciała rozdzielić moją mamę i tego faceta. Mama moja zastanawi
      > a się czy jest sens dalej to ciągnąć. Proszę o pomoc. Jak coś to odpowiem na py
      > tania do tego wpisu. Z góry dziękuję. ❤
    • enith Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 18.11.20, 16:50
      Jeśli twoja mama zastanawia się, co z tym zrobić, to ona powinna tu pisać, a nie ty. Ty jesteś jej dzieckiem i nie jest twoim zadaniem szukanie rozwiązań w kłopotach twojej mamy w jej związku. Posadź mamę do komputera, niech ona opisze, co jest problemem i wtedy spróbujemy doradzić.
          • darix135 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 18.11.20, 22:33
            Jest bo pisałam to przy mamie, mama wszystko słyszała. Mama też mówiła co pisać. Jest problem również z siostrą faceta. Mam z mamą tak dobre relacje i tak dużo z nią przebywam że z wszystkiego mama "zdaje mi relacje " Bo zadaje sobie pytanie że może ona źle widzi. Ale ja widzę wszystko. A pomagam mamie z tego względu ze za dużo już ma. Wydaje mi się że dobrze że jestem szczera że ja pisze, również dobrze mogłabym podać się za mamę bo wszystko co pisze jest zgodne z prawdą i jej odczuciem
        • darix135 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 18.11.20, 22:41
          Nie matka tylko moja mama. Ona nie ściga się z dzieckiem tylko jej ustępuje cały czas, ja bardziej jestem tą twardszą. Po za tym właśnie z tego dziecka jest robione maleństwo ale rozmawiać jaki to mój brat jest przystojny i męski jak wychodzi z wody to umie? Z koleżanką? Niedorzeczne jest to ze myślałam że jak coś to odpowiem na jakieś dodatkowe pytania i ktoś pomoże a okazuje się że nie. Zawiodłam się bo myślałam że dorosłe osoby i dojrzałe pomogą mi i mamie oraz bratu ale najwidoczniej moje podejście do ludzi jakie było było stosowne. Dziękuj wszystkim za komentarze nie liczę na nic a mamie powiem to co ok. Rok temu Daj se spokój bo nikt nie da rady nikt nie pomoże i jedynie co może zrobić to olać. Zawiodłam się na tym dlatego bo nie jestem jak wszystkie nastolatki chcę pomagać mamie i w ogóle ale najwidoczniej muszę być taka jak inne uciekać z domu , mieć gdzieś rodziców i to co mówią i robić co chce. Bardzo dziękuje serio mi przykro, zawiodłam się już na ludziach.
          Już tu więcej nie wchodzę więc proszę nawet nie pisać
            • darix135 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 18.11.20, 23:41
              Szkoda ze jego córka angażuje się tak bardzo ze on tego nie widzi a ona to wszystko wykorzystuje i psuje. To czemu dziecko 8lat może wszystko rozwalać byle by tatuś był na wyłączność co mówi że kocha tate i ciocie (moją mamę) a robi wszystko by zerwali ( a jej tata nie jest z jej mamą od kiedy młoda miała 2latka).On kocha moją mamę a moja mama kocha go. A czemu moja mama ma być sama z tym? Kochałam tą małą serio, jak była malutka była tak słodka że nieraz się nią zajmowałam. Ale od 2-3lat diabeł wcielony. A przykład ze mama jest do niej uległa. Ja uczyłam małą jak były lekcje zdalne i liczyłam z nią twardo a że mamie było jej Szkoda ze jestwm tak surową nauczycielką zawsze jej podpowiadała i z wszystkim stara się ulegać ale jak dziecko twojego partnera wygania cie na oczach wszystkich z łóżka bo tatuś tu siedzi a jak tatuś przyjdzie i się to mówi to młoda robi maślane oczka i mówi ze tak nie było a było przy tym 4 świadków mama, ja, mój chłopak i brat. Więc coś chyba nie tak. No chyba ze wszyscy jesteśmy ślepi lub mamy bujną wyobraźnie
        • aqua48 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 18.11.20, 22:41
          Nie wiem jaki TY masz problem. Nie rozmawiaj z mamą na temat JEJ związku i nie udzielaj jej rad. Jesteś jej dzieckiem nie przyjaciółką. Jeśli masz 17 lat to nawet nie jesteś jeszcze pełnoletnia. Swoje obecne obserwacje przemyśl i zachowaj w pamięci do czasu kiedy sama zaczniesz wchodzić w mniej lub bardziej poważne związki. Wtedy będziesz mogła je zastosować. Życie mamy oraz jej problemy pozostaw mamie. A jeśli denerwuje Cię zachowanie dzieci jej partnera to się z nimi po prostu nie spotykaj. Nie są Twoją rodziną, nie musisz ich nawet lubić. Powinnaś jedynie zachowywać się wobec nich grzecznie.
          • darix135 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 18.11.20, 23:06
            Pani zacznie czytać ze zrozumirmiem, ponieważ powiedziałam, że mama sama mi mówi i o to chyba chodzi w rodzicielstwie, zeby była przyjaźń pomiędzy rodzicami. Może i mam 17 lat ale widzę iż jestem dojrzalsza od większości osob. I proszę mi nie matkowac napisałam mam mamę i to ona mnie poprosiła żebym tutaj napisala, bo ona się na tym nie zna. Miała nadzieje, że otrzyma pomoc chociaż tu ale tak samo jak ja straciła wiarę w ludzi. Polecam naprawdę czytać więcej książek i nauczyć się przy tym czytać ze zrozumiem. Żegnam i nie pozdrawiam
            • aqua48 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 19.11.20, 10:12
              darix135 napisała:

              >powiedziałam, że mama sama mi mów
              > i i o to chyba chodzi w rodzicielstwie, zeby była przyjaźń

              Właśnie o to chodzi że mama Ci się zwierza ze spraw o których nie powinna ani Ci opowiadać ze szczegółami, ani prosić Ciebie o pomoc. to jest złe. I nie jest to żadna przyjaźń między rodzicem, a dzieckiem, choć może Ci się tak wydawać i możesz dzięki temu nawet czuć się dorosła i ważna. Ale to jest wykorzystywanie Ciebie byś rozwiązywała problemy których rozwiązać nie jesteś w stanie. Powinnaś jej za każdym razem odpowiadać że bardzo prosisz by nie wciągała Cię w sprawy między nią, a jej partnerem. To ona, jako osoba dorosła i decydująca o zasadach w domu powinna pomóc Tobie w ułożeniu problemów między Tobą a córką jej partnera. Nie na odwrót...

              > mam mamę i to ona mnie poprosiła żebym tutaj napisala,
              > bo ona się na tym nie zna.

              I właśnie na tym też polega to wciąganie Cię w sprawy dorosłych. Mama jeśli potrzebuje pomocy musi poprosić o nią samodzielnie. Nie przez Ciebie. My tu nawet nie wiemy na czym ta pomoc miałaby polegać. Bo mieszasz problemy swoje i mamy. Wiemy już jaki jest Twój problem. To niedojrzała mama która wciąga Cię w swoje sprawy i usiłuje załatwić je Twoimi rękami. I dopóki nie zdasz sobie z tego sprawy i nie spróbujesz się z tej narzuconej Ci roli się wyplątać dopóty będziesz nieszczęśliwa i bezradna, a może też obrażona na ludzi służących Ci dobra radą. I ani mamie nie pomożesz, ani sobie. Wybór zatem należy do Ciebie.
        • enith Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 18.11.20, 23:00
          Dario, nie możesz i nie powinnaś się w ogóle wtrącać między mamę, a jej partnera. Nawet, jeśli widzisz, że mamie coś przeszkadza. To mama jest dorosła, to ona jest w związku z tym panem i to do niej należą decyzje, co z tym fantem zrobić. Ty tam nie masz nic do powiedzenia, bo jesteś dzieckiem, a nie jest rolą czy zadaniem dziecka ustawianie rodzicowi stosunków z innymi dorosłymi. I napisałabym ci dokładnie to samo, gdyby chodziło o twojego rodzonego tatę. To dorośli mają załatwiać swoje problemy, a dzieci, zwłaszcza nieletnie, powinny trzymać się od tego z daleka. Bo tak naprawdę tylko twoja mama i jej partner wiedzą o wszystkim, co się między nimi dzieje. A ty stoisz z boku i widzisz to swoimi nastoletnimi oczami. I wcale nie jest powiedziane, że twoja mama widzi to dokładnie tak, jak ty. Może ona wcale nie uważa, że jest tak źle, jak ty to widzisz? A jeśli uważa i ciebie obarcza zadaniem znalezienia rozwiązania jej problemów, to stwarza bardzo niezdrową sytuację, która nazywa się odwróceniem ról w rodzinie: ty wchodzisz w rolę mamy, a ona wchodzi w rolę dziecka. No powiedz, czy uważasz, że to jest w porządku?
          • darix135 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 18.11.20, 23:19
            Ale czy nie napisałam tego dość wyraznie? Pisze przeciez, że mama mówi mi o wszystkim więc to są jej spostrzeżenia i pyta o moje. I w większości się zgadzamy w nich. I nie obarcza mnie po prostu traktuje jak kogoś komu może zaufać i kogoś kto będzie przy niej. Moim zdaniem stwarza jeszcze większą więź między nami bo stajemy się wtedy blizej. Gdy ona ma problem z facetem wygaduje mi sie, kiedy ja mam problem z chłopakiem i inne problemy też budujemy w ten sposób zaufanie do siebie. Myli pani pojęcia. Jestem typem obserwatora i widzę dużo czasami więcej niż inni dlatego też mama prosi mnie o rady bo sama widzi, jestem dojrzalsza niż nie jeden nastolatek w tych czasach.
            • enith Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 18.11.20, 23:49
              O wszystkim? O jej seksie z partnerem też? Na 100% mama nie mówi ci o wszystkim, co dotyczy jej i jej partnera. Ale i tak mówi ci za dużo i wymaga od ciebie za dużo. Co ty, mając 17 lat, możesz poradzić mamie na jej kłopoty z partnerem? Mama NIGDY nie powinna była cię wciągnąć w jej związkowe kłopoty. Powinna je załatwiać sama, a nie wypłakiwać, radzić czy wręcz wyręczać się 17-letnią córką. Co ty niby możesz zrobić? No przecież nie pójdziesz i nie zbesztasz partnera mamy ani jego 8-letniej córki za niewłaściwe zachowanie. Ty nie masz tu ani nic do zrobienia ani nic do powiedzenia. Mama zupełnie niepotrzebnie obciążyła ciebie swoimi dorosłymi problemami. Ty nie możesz ze swojej strony nic zrobić, żeby jej realnie pomóc. Tylko mama ma takie możliwości. Mama i jej partner, nikt inny.
              • darix135 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 19.11.20, 00:05
                "Ona może bo ma 8 lat i jest młodsza to może? Wmawiano mi to przy bracie i teraz przy niej sorry ale już nie dziękuję. Młodszy to może a starszym się należy szacunek dziękuję bardzo ale ja postoje"
                Ta mała 8 latka wie więcej niż ja o seksie.
                Ma Pani dzieci? No jak tak to ja im współczuję. Mama rozmawia ze mną o wszystkim żebym nie była ciemnym burakiem jak większość ludzi woim wieku których policja zbiera z ulicy pijanych. Nie obciąża mnie zaznaczyłam wcześniej, rozmawia a ja chcę pomoc jej bo jest sama przeciwko 8 latce która jest słodka ale chytra i robi wszystko by tatusia mieć na wyłączność a tatuś wchodzi w jej grę i ona tak naprawdę nie musi nic robić tylko manipuluje nim. Mój brat jak miał 6 lat i przytulał mamę to facet powiedział że ma dać mamie spokój a 8 latka potrafi siedzieć na łóżku mamy i faceta 24 h a jak powie się jej czy może na chwilę iść do pokoju to zwraca się do taty że jest jego córeczką i może(a on ulega). Ja nie mogę ale pytałam się wyraźnie o Rady dla mamy nie dla mnie. Z facetem raz gadałam i się polepszyło wszystko Rozumiał i powiedział że mam racje ale gdy tylko mała wejdzie myślenie i zachowanie faceta zmienia drametlarnie. Mama opowiada mi o wszystkim mi bo tak naprawdę nie ma komu a tylko że mną da się porozmawiać. Po za tym w mojej szkole nie raz mówili że za bardzo dojrzałam i tak się stało że rozumiem więcej niż powinnam, wiadomo mam swoje za uszami ale potrafię dużo rzeczy zauważyć bo jestem obserwatorem.
                Dodatek specjalny!!!!!!
                Jak mama nie gada z facetem to jego córka nie chce przychodzić do niego na weekend tylko chce isc do koleżanek a jak mama wraca młoda również wraca i znów psuje
                  • darix135 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 19.11.20, 00:13
                    Wiem ze duzo wiem ale to mi daje ze mogę napisać lubię tego faceta zostaliśmy przyjaciółmi 6 lat temu. A z młodą Chcemy się jakoś dogadać nie zmieniać , nie chcemy zabierać jej tatusiu, chcemy żyć normalnie i wszyscy razem a nie tak ze kłótnie przez dziecko bo za plecami taty robi na złość....
                  • enith Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 19.11.20, 00:28
                    Okropne jest to, jak piszesz o ośmioletnim dziecku, że chytre, że cwane, że manipuluje. Okropne jest, że twoja matka rozmawia z tobą o SWOIM życiu seksualnym, powiem wręcz, że to jest obrzydliwe i żadne dziecko nie powinno wysłuchiwać takich zwierzeń od swoich rodziców. Fuj.
                    Masz się niby za takiego świetnego obserwatora, a nie zaobserwowałaś oczywistego faktu, że w twojej rodzinie sprawy zostały postawione na głowie i ty, 17-letnia córka matkujesz swojej matce i wtrącasz się między nią i jej partnera, załatwiając za nią jej problemy. Może nie jesteś aż tak dobra w obserwacji, jak ci się wydaje, co?
                    Mam dla twojej mamy jedną radę: Agnieszko, o swoich kłopotach z partnerem rozmawiaj albo ze swoimi dorosłymi, życiowo doświadczonymi przyjaciółkami albo z terapeutą, a nie ze swoją nieletnią córką.
                • aqua48 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 19.11.20, 10:43
                  darix135 napisała:

                  > Ta mała 8 latka wie więcej niż ja o seksie.
                  > Mama jest sama przeciwko 8 latce która jest słodka ale chytra
                  > młoda znów psuje

                  Po pierwsze Twoja mama związała się z mężczyzną który ma córkę z inną kobietą, i to jest fakt który należało wziąć pod uwagę na samym początku związku. Nie do niej należy ustawianie relacji między partnerem, a jego córką tylko do tych dwojga. Jak rozumiem partnerzy - czyli mama i jej mężczyzna nie mieszkają ze sobą,? Tylko spotykają się w weekendy. Zatem jeśli spotykają się w domu pana on tam rządzi i decyduje kto co może, a jeśli w domu Twojej mamy, to ona ustala zasady zachowania się. Dziewczynka o której piszesz z taką złością ma 8 lat i ma swoich rodziców, do których należy wychowanie jej. Nie do Ciebie, ani do Twojej mamy.
                  • krokodil123 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 19.11.20, 15:52
                    > Mama jest sama przeciwko 8 latce która jest słodka ale chytra
                    > młoda znów psuje

                    Hit roku!!!!

                    Serio- jeżeli twoja matka jest sama przeciwko 8 latce to proszę piszę swoją radę, aby nie było że nie napisałam.

                    Moja rada jest: niech twoja matka da sobie spokój z tym Panem i z tym związkiem.
                    Twoja matka nie dorosła mentalnie do takiego własne związku.

                    Może z Panem bez dzieci i się uda.

                    • krokodil123 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 19.11.20, 16:05
                      Pierwsze z brzegu:

                      dziecisawazne.pl/parentyfikacja-o-dramacie-dzielnych-dzieci/

                      biznes.newseria.pl/news/rodzice-zbyt-czesto,p1047029154

                      zwierciadlo.pl/psychologia/dorosle-dzieci-niedojrzalych-rodzicow-czym-jest-parentyfikacja

                      Proszę przeczytaj tematów i się tym zainteresuj.
                      Potem sama możesz mieć problemy w swoich związkach jako dorosła powielając różne schematy.


    • lumeria Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 19.11.20, 15:47
      Mama i Ty potrzebujecie terapii. Z resztą terapia rodzinna dobrze zrobiłaby wszystkim. To nie jest zdrowe, by uważać takie małe dziecko za zagrożenie. Dziecko zachowuje się adekwatnie do wieku i sytuacji, i jest zrozumiale dlaczego nie chce dzielić taty z obcymi ludźmi.

      Mnie zastanawia dlaczego jesteś tak bardzo wciągnięta w dylematy matki zamiast koncentrować sie na swoim zyciu, koleżankach i kolegach, szkole, czy zainteresowaniach? Czy ten problem nasilił się od kiedy wszyscy spędzacie większość czasu w domu, może więcej czasu z tym panem i jego córką?
      • darix135 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 20.11.20, 19:29
        Im więcej czasu się spędza z tym panem i jego córką tym gorzej, szkoda ze wszyscy widzą ze to ja mama i brat to zło, my źle widzimy na to wygląda ze 8 letnie dziecko może więcej, więcej niż 12 i 17 letnie dziecko. Dziękuję za pomoc, nie czytam tego nawet mamie bo sama się obwinia a te wiadomości jeszcze ją dowalą. Im częściej jesteśmy razem tym gorzej, nawet w jeden weekend. Fajnie ze mała może śmiać mi się w twarz. Moje życie jak najbardziej jest normalne mam koleżanki i chłopaka. Tylko przepraszam bardzo żadne podkreślam żadne dziecko nie patrzyło by jak mama cierpi no chyba że jest takie dziecko co rodziców ma w du**e.nie wracałam się ale nie mogę patrzeć jak mama cierpi. Cierpiała przez mojego tate, swoją rodzinę wystraczy chyba i uważam że jeśli 8 latka może się wtrącać i niszczyć moją mamę psychicznie to ja również mogę się wtrącić i w jakiś mały sposób pomóc. obcymi ludźmi? Znam małą od kiedy miała 3 latka i dopiero od 2-3 lat jest problem,pisalam że miałam z małą super kontakt dalej mam ale tak jak pisałam jak jej tata się odwróci piekło. Po za tym jak mama odpuszcza i nie spotyka się z facetem to jego córka nagle nie ma na niego czasu,nie chce chodzić na weekendy i zostaje u mamy i chodzi do koleżanek czy jest normalnie? Czy tak jak Pani napisała zachowanie adekfatne do wieku.
        Wtrącam się ponieważ widzę ze mama nie daje rady a ja uważam ze normalny człowiek nie ważne czy to dziecko,dorosły czlowiek czy starszy czlowiek zaereagował by. Tak mama mi wszystko mówi ale nie wykorzystuję tego. Nigdy się nie wracałam ja po prostu słuchałam i jak sama widzę co się dzieje bo widzę to wolę by się wygadała niż została z tym sama.tak samo słucham problemów moich koleżanek, chłopaka. Tak jak by to jest moje zainteresowanie (wiem ze głupie) ale lubię słychać innych ludzi i lubię czuć to ze te osoby mogą mi się zwierzyć. Dzięki temu wyrobiłam sobie takie coś ze jak kogoś poznaje on nie wie czemu ale zwierza mi się. Dlatego zawsze chciałam zostać psychologiem lub negocjatorem ale ucze sie na fryzjerke z czego jestem dumna
        • verdana Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 20.11.20, 19:55
          Dziecko , niezależnie od wieku nie powinno, nawet na prośbę rodzice, wtrącać sie do jego związku i udzielać jakichkolwiek rad. Jedyny wyjątek to partner, który krzywdzi tego rodzica lub samo dziecko. Najpierw to mama prosiła, abyś napisaa, teraz nagle po prostu "widzisz i słyszysz co się dzieje". Jedyne, w czym możesz pomóc matce, to ppowiedzieć, ze to jej związek i ona ma decydować, tym bardziej, ze nie masz pojęcia o innych aspektach związku - życiu seksualnym, intymnych rozmowach, tego , co sie dzieje, gdy matka i partner są sami. Cokolwiek zrobisz nie wyjdzie to matce na dobre, bo najwyrazniej marzysz o rozwaleniu jej zwiazku i tyle
        • enith Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 20.11.20, 21:01
          Daria, przyznaj, że twoja mama wcale cię nie prosiła o pomoc, ani tym bardziej o pisanie w jej imieniu na forum. Przecież z każdego twojego posta widać, że to TY masz problem z partnerem matki i jego córką, a nie twoja mama. Twoja mama ma pewnie co najmniej 40 lat, ma dwoje nastolatków na stanie, jest dojrzałą kobietą po przejściach i na 100% sama umie sobie poradzić z typowymi foszkami 8-latki. To TOBIE przeszkadza zachowanie tej dziewczynki czy jej taty, ale usilnie próbujesz przedstawiać, że to mama ma problem, a ty musisz ją ratować. Otóż nie, twoja mama nie potrzebuje twojej pomocy, na pewno dogaduje się z partnerem, a jeśli się nie dogaduje, to sama sobie z tym poradzi. Nie potrzebuje ani twoich rad, ani twojej pomocy w postaci besztania przez ciebie dorosłego mężczyzny. Zajmij się lepiej swoim życiem i swoimi nastoletnimi kłopotami. Od relacji mamy z partnerem trzymaj się dla własnego zdrowia psychicznego z daleka. I poczytaj artykuły zalinkowane wyżej o parentyfikacji.
        • aqua48 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 21.11.20, 18:06
          darix135 napisała:

          > Im więcej czasu się spędza z tym panem i jego córką tym gorzej,
          > na to wygląda ze 8 letnie dziecko może więcej, więcej niż 12 i 17 letnie dziecko.
          > Im częściej jesteśmy razem tym gorzej, nawet w jeden weekend. mała mo
          > że śmiać mi się w twarz. Znam małą od kiedy miała 3 latka i dopiero od 2-3 lat
          > jest problem

          Nadal to obce dziecko, córka obcych ludzi i wpływ na jej zachowanie mają jej rodzice. Nie Ty.
          Jeśli Cię ono denerwuje, po prostu NIE spędzaj czasu z tym panem, ani z jego córką. Pisałaś że masz swój krąg znajomych i tego się trzymaj, nie urządzaj życia, ani nie doradzaj dorosłym ludziom i nie próbuj wychowywać obcych dzieci. To jedyna rada jaką możesz dostać. Twoja mama z problemami w związku musi poradzić sobie w porozumieniu ze swoim partnerem, nie z dziećmi. To z nim powinna na te tematy rozmawiać i jemu się zwierzać, nie Tobie.
          • lumeria Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 21.11.20, 18:42
            Jesli kobieta nie radzi sobie z zachowaniem obcego dziecka, które zna od kiedy było malutkie, to raczej jedyną radą jest by się nie spotykała z panem kiedy on opiekuje się córką.

            O ile uda im się to zorganizować, to związek może trwać, jeśli nie, to raczej lepiej dla wszystkich by się skończył.

            • aqua48 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 22.11.20, 11:50
              lumeria napisała:

              > Jesli kobieta nie radzi sobie z zachowaniem obcego dziecka,

              Tak naprawdę Lumerio, to nie mamy żadnego pojęcia z czym sobie radzi lub nie radzi kobieta. WIEMY natomiast, że nie radzi sobie jej córka. Z zazdrością o ośmiolatkę. Ale nie napisała nawet dokładnie CO konkretnie w zachowaniu ośmiolatki tak ją denerwuje prócz tego że chciałaby ona by jej ojciec wrócił do matki, co jest jak najbardziej naturalnym pragnieniem dziecka.
                • aqua48 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 22.11.20, 14:59
                  Eriu. przypuszczam powtarzam przypuszczam bo nie wiemy jak jest naprawdę, że dopóki ośmiolatka była mała i jak pisze autorka "słodka" to nie miała dużo do powiedzenia na temat sytuacji, której nie pojmowała tak do końca. W miarę dorastania zorientowała się, że jej ojciec dzieli swój czas i zasoby z innymi (obcymi) dziećmi i obcą dla niej kobietą i wolałaby by poświęcał go w całości jej i jej matce i dąży w miarę swoich możliwości do powrotu ojca do matki. Jeśli na dodatek bywa w domu ojca okazjonalnie, to zrozumiałe że przynajmniej wówczas chce go mieć przez cały czas do dyspozycji, a obcych sobie ludzi traktuje jak niepożądanych intruzów. Jeśli zachowuje się niezbyt grzecznie, lub nawet złośliwie, a ojciec się temu nie sprzeciwia, to może być z kolei mocno frustrujące dla autorki, która być może dotychczas korzystała z pewnych przywilejów które zostają jej teraz ograniczone pod pretekstem że ma "ustępować młodszej dziewczynce.. Sytuację tych dzieci i ich wzajemnych relacji mogą i powinni jednak rozwiązać dorośli. Jeśli się tego nie podejmują, to dzieci powinny starać się unikać wzajemnych kontaktów jeśli nie potrafią zrozumieć sytuacji, tych problemów i ułożyć ich poprawnie. To właściwie jedyne co mogą realnie zrobić.
              • lumeria Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 22.11.20, 15:13
                Dziewczynka przedstawia matkę jako ofiarę 8-letniego dziecka. Zwracam uwagę na to, ze jeśli matka zechce, to jest w stanie w dosyć prosty i praktyczny sposób ogarnąć sytuację.

                Tak Aquo, wygląda na to, ze 8-latka zachowuje się adekwatnie do wieku i sytuacji. Za to reakcje 17-latki sa niepokojące i wskazują na potrzebę pomocy, zrozumienia jej obaw i pragnień, szczególnie w obecnym kryzysowym okresie podkręconym kwestiami związanymi z covidem.



                • aqua48 Re: Witam! Nazywam się Daria i potrzebuję rady. 23.11.20, 08:55
                  lumeria napisała:

                  > Tak Aquo, wygląda na to, ze 8-latka zachowuje się adekwatnie do wieku i sytuacj
                  > i. Za to reakcje 17-latki sa niepokojące i wskazują na potrzebę pomocy,

                  A moim zdaniem odczucia nastolatki też są zupełnie zrozumiałe i naturalne w sytuacji gdy ZMIANA zachowania ośmiolatki która nie pociągnęła za sobą reakcji dorosłych zaburzyła jakieś status quo w tym układzie partnerów i ich dzieci. Rozumiem złość, rozczarowanie, bezsilność i bunt.
                  Nie rozumiem natomiast dlaczego nastolatka zamiast napisać wprost - jestem w takiej i takiej rodzinie, nie radzę sobie z tym i tym, co mogę w tej sytuacji zrobić, przedstawia się jako obrończynię nieudolnej życiowo matki, wyraża, a może i czuje potrzebę zarządzania relacjami w związku dorosłych osób. To jest niepokojące wg mnie. I w odpowiedziach na to właśnie wszyscy zwrócili uwagę, nie na konkretny problem - jak 17 latka może sobie poradzić z zachowaniem ośmiolatki, która nagle przestała być słodkim dzidziusiem, a poczuła się zagrożona jako córka przez partnerkę ojca oraz jej dzieci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka