Dodaj do ulubionych

Mąż tworzy rodzine ze swoimi rodzicami i siostra

19.12.20, 21:22
Od dawna jesteśmy razem , stworzyliśmy rodzine , mamy trójkę dzieci. Jednak gdy tylko pojawia się jakikolwiek temat jego rodziny na horyzoncie zawsze jest tak samo. Nigdy nie zostałam zaakceptowana, źle mnie potraktowano ale ze względu na swoją nieśmiałość i wrażliwość nigdy nie potrafiłam się obronić. Gdy powiedzieliśmy o ślubie jego mama wyszła, dużo było takich zachowań łącznie z atakiem wprost mówieniu synowi przy mnie żeby pamiętał gdzie ma dom. ( oczywiście tam gdzie rodzice) płakałam po takich spotkaniach. W czasie zaczął coraz bardziej jakby przechodzić na ich stronę.On ma tam rodzine a nie ze mną.Rywalizuje o dzieci . Nie wiem czemu zabrnęłam w tym tak daleko boje się ze moje dziewczynki tez dadzą się tak traktować .
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Mąż tworzy rodzine ze swoimi rodzicami i sios 20.12.20, 18:44
      Zadbaj o siebie.
      Nie zmienisz ani męża, ani teściowej, ale twoja własna zmiana może wpłynąć na nich, czy tego chcą czy nie.
      Rozwijaj się (nieśmiałość, wrażliwość przeszkadzająca w bronieniu się i - jak mi się wydaje - brak pewności siebie to tematy na terapię). Nie żachaj się, spróbuj. Poza tym: rób sobie przyjemności, odgrzeb stare pasje, ćwicz albo chodź na spacery, głaszcz się po głowie - metaforycznie i nie. Znajdź oparcie w kimś spoza tego chorawego układu - przyjaciółkach, rodzeństwie, rodzicach. Zadbaj o swoje życie zawodowe, żebyś mogła na siebie liczyć także finansowo.
    • enith Re: Mąż tworzy rodzine ze swoimi rodzicami i sios 21.12.20, 06:41
      W stu procentach zgadzam się z Bene. Zadbaj o siebie. Jeśli twój mąż po okresie chodzenia z tobą, potem narzeczeństwa, potem ślubu i po doczekaniu się z tobą trójki dzieci nadal mentalnie i fizycznie bliżej jest rodziny pochodzenia, to ten stan już się raczej nie zmieni. Zwłaszcza jeśli mąż nie widzi problemu w swoim rodzinnym uwikłaniu i wręcz tworzy jakieś dziwne alianse przeciwko tobie ze swoją rodziną. To raczej dobrze nie wróży i to jest powód, dla którego ty musisz zadbać o siebie. Ta nieśmiałość, nieumiejętność zawalczenia o siebie to jest coś, co da się zaadresować terapią. I powinnaś to zrobić. Dla siebie i dla twoich dziewczynek, które widzą poniewieraną mamę i uczą się, że kobiet szanować nie trzeba.
      • biegnijlolabiegnij Re: Mąż tworzy rodzine ze swoimi rodzicami i sios 26.12.20, 08:29
        Dziękuje za odpowiedzi.Dużo zmieniłam
        w swoim zachowaniu na przestrzeni lat. Próba zawalczenia o siebie o lepsze traktowanie i o swoje granice owszem coś zmieniła ale na gorsze. Gorsze pod tym względem ze wywołuje u męża agresje . Teraz czas świąteczny wiadomo , najcięższy. Liczę dni żeby przetrwać. Byłam na terapii ale za krótko , muszę jeszcze próbować . Chodzi o czas i o kasę . Długotrwały stres przerodził się w nerwice lekowa. Czas i powiększenie rodziny mocno ograniczyły moje możliwości. Bardzo żałuje ze związałam się z niedpowiednim człowiekiem i cała moja energię życiowa pochłania próba przetrwania i zajmowanie się dziećmi w ataki sposób żeby jak
        Najmniej tego doświadczały.
        • enith Re: Mąż tworzy rodzine ze swoimi rodzicami i sios 26.12.20, 21:18
          Gdy pisałam o terapii i zmianie twojego zachowania, nie wiedziałam, że już to wypróbowałaś i efektem było wzmocnienie agresji męża wobec ciebie. To moim zdaniem świadczy o tym, że nie masz żadnych szans na spędzenie w miarę przyzwoitego życia z tym człowiekiem i do końca życia będziesz przechodzić to, co teraz, z tendencją pogarszającą się (bo zachowania agresywne zazwyczaj z czasem eskalują). Nie ma szans, po prostu nie ma szans, żeby twoje dziewczynki wyszły z toksycznego domu nieuszkodzone i niepokiereszowane na lata. A bez odpowiednich, zdrowych wzorców wyniesionych z domu zapewne wejdą w przyszłości w podobnie toksyczne związki, jak małżeństwo ich rodziców. Twoje starania, by dzieci jak najmniej odczuły efekty dorastania w takim domu, są ważne, ale absolutnie niewystarczające przy stopniu agresji ich ojca wobec ciebie (i pośrednio wobec nich).
          Bierzesz pod uwagę rozwód? Bo chyba sama rozumiesz po tych wszystkich przejściach, że w tym domu z tym człowiekiem ani ty, ani dzieci spokoju nie zaznacie? Ile lat mają dzieci?
          • wielsawajoanna Re: Mąż tworzy rodzine ze swoimi rodzicami i sios 07.01.21, 08:19
            No nie pocieszę Cię autorko, to się już nie zmieni. Sama tkwię po uszy w takim bagnie jak Ty i mądrość przyszła wraz z ciążą, nie wiem sprawka hormonów, że myślenie się rozjaśniło? Jest coraz gorzej i nie ma co liczyć na poprawę w przypadku takich relacji rodzinnych, Ty jeśli tak jak ja próbowałaś z tym walczyć to jesteś wrogiem całej rodziny, na czele z mężem. To Tobie tak jak mnie ten układ nie odpowiadał, nikomu innemu , im było tak dobrze. Ja już się nie łudzę, nie czekam na zmianę. Są ludzie mniej lub bardziej rodzinni, tacy dla których żona/mąż jest najważniejsza i tacy dla których siostra/mama to nr 1. Więzy krwi wygrywają, u mnie również przeszłość z ojcem alkoholikiem w tle. Ja widzę, że weszłam jak intruz do tej rodziny, nikt mnie tam nie chciał i nie akceptował, więc zamiast zmieniać wszystkich i ratować męża, któremu jednak rodzina odpowiada i problemów nie widział powinnam była wcześniej się wycofać. Cóż, polak mądry po szkodzie a polka po rozwodzie. Oczekuje dzieciątk a i jak tylko stanę na nogi będę musiała się ewakuować dla własnego dobra. Tobie jest trudniej z trójką dzieci, ale wierzę że rozwiążesz to.
            • krokodil123 Re: Mąż tworzy rodzine ze swoimi rodzicami i sios 07.01.21, 11:41
              Dziewczyny macie racje.

              Jeżeli już była terapia, widzicie agresje, życie jest udręka i stres. Czujecie że walczycie już tylko o spokój i o to żeby dzieci normalnie się rozwijali to nie ma innego wyjścia.
              Nić się nie zmieni- tylko na gorszę. Odejście jest trudnie, żal takiego wyboru, straconych lat…ale to jest jedyna droga do godnego i spokojnego życia. Ja się bałam że nerwica i stres mogą się przerodzić w inne poważniejsze choroby i wiedziałam że muszę walczyć o spokój.

              Myślcie że potem będzie lepiej i że nikt nie zasługuje na podle traktowanie. Czas leczy rany.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka