Dodaj do ulubionych

Ja psuje związek

20.12.20, 06:38
Jestem najwyraźniej toksyczną partnerką. Robię ciche dni, obrażam się, jestem bierno-agresywna. Nie wiem skąd to się bierze i ile jeszcze mój mąż wytrzyma. Nie wiem co robić z tym, jak się kontrolować, mamy małe dzieci, które potrzebują zdrowego otoczenia.

Inna kwestia- ja źle się czuję w tym związku. Nie wiem co czuje do męża. Nie mam w sobie chęci by coś robić w tym kierunku. Jest inne rozwiązanie niż tkwienie w martwym punkcie lub rozstanie?
Obserwuj wątek
    • enith Re: Ja psuje związek 20.12.20, 16:46
      kikimorra napisała:

      > Jest inne rozwiązanie niż tkwienie w martwym punkcie lub rozstanie?

      A terapii próbowałaś na tą swoją bierną agresję, obrażalstwo i ciche dni? Bo jeśli tak i nic się nie zmieniło, to pewnie, nie ma się co dalej męczyć w nieudanym związku, zwłaszcza, gdy są małe dzieci i są świadkami takich niefajnych zachowań. One nauczą się od ciebie sposobu komunikacji i w swoich przyszłych związkach będą robić to samo swoim partnerom. Sposób komunikacji to coś, co wynosi się z domu rodzinnego. Jak to wyglądało u ciebie w domu rodzinnym? Któryś z twoich rodziców też był bierno-agresywny albo urządzał ciche dni?
    • bene_gesserit Re: Ja psuje związek 20.12.20, 18:27
      Terapia, taka czy śmaką. Jeśli jeden na jeden, to raczej u mężczyzny, żebyś sobie mogła poprojektować męża.
      Tylko nie wiem, jaka dostępność terapii wygląda w dzisiejszych czasach. Być może musiałabyś poczekać parę miesięcy - co nie oznacza, że nie warto zapisać się już dziś, a w międzyczasie odwalić samej trochę roboty. Robota mogłaby polegać np na domowym treningu asertywności (chodzi tu głównie o to, żebyś nauczyła się wyrażać siebie w sposób, który nie wali ani w ciebie, ani w innych). Także np na - jeśli charakteryzuje cię typowe dla pasywno-agresywnych ponuractwo - prób dostrzeżenia powodów do radości i zadowolenia. Dużo materiałów jest w sieci, zupełnie ad-hoc znalazłam coś, co możesz uznać za pożyteczne.

      Poza tym:
      Ja bym, tak na razie, nei przywiązywała się do autodiagnozy. Ona może być trafna, ale nie musi. Może być trafna, ale nic z niej nie będzie wynikać dla ciebie, na razie, bez pomocy z zewnątrz. Pasywno-agresywni mają całe mnóstwo objawów - niektóre dość zaskakujące, min prokrastynację. Poza tym (o ile dobrze pamiętam), również np. krytykanctwo - ale problemy z przyjmowaniem krytyki od innych, drażliwość, struganie ofiary, ciągłe poczucie niedocenienia, zawziętość, manipulanctwo i takie tam. Co powoduje, że mają kłopoty również w pracy. I że problemy często koją używkami albo wpadają w czarną dziurę w rodzaju depresji.

      Całkiem możliwe, że źle się czujesz w związku, bo się źle czujesz ze sobą. Na twoim miejscu nie podejmowałabym żadnych decyzji przed terapią, ani w jej trakcie.
    • edw-ina Re: Ja psuje związek 22.12.20, 19:27
      Nie wiem jak małe są dzieci, ale ogólnie małe dzieci nie wpływają dobrze na samopoczucie i relacje w związku. Wychodzą wszystkie braki. Oczywiście nie mówię, że to wina dzieci, po prostu ich pojawienie się jest takim akceleratorem wielu negatywnych zachowań w relacji. Jeśli przed dziećmi czułaś się samotna w związku, przy małych dzieciach to poczucie jeszcze wzrośnie. Naturalnie są odstępstwa od zasady. Druga sprawa - możesz mieć problemy z hormonami po ciąży, to czasami może trwać nawet kilka lat i prowadzić do strasznej huśtawki nastrojów i niemożności zapanowania nad swoimi reakcjami.
      Możesz spróbować nauczyć się nieco panować nad sobą zwyczajnie dając sobie czas. Mąż cię wpienił i masz dość? Daj sobie chwilę dla siebie, ale wyznacz sobie czas, w którym zakończysz tę samoizolację. Inna sprawa, że obecna sytuacja w ogóle źle wpływa na rodziny. Siedzimy sobie wszyscy na głowach, nie mamy własnej przestrzeni. A może twoje ciche dni to próba wywalczenia sobie czasu dla siebie? Ja i M musieliśmy się nauczyć powiedzenia temu drugiemu: chcę spędzić wieczór solo, potrzebuję pobyć ze sobą. Ba, właśnie sobie uświadomiłam, że tylko ja to potrafię powiedzieć, bo M nauczonemu, że wieczory należy spędzać razem nie może to przejść przez gardło. Jak widzisz powodów twojego toksycznego zachowania może być naprawdę wiele.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka