Dodaj do ulubionych

Czy tak wygląda małżeństwo

19.01.21, 10:43
Piszę tutaj bo nie mam już siły... Jestem przed 40 - stką, mój mąż po, mamy dwoje małych dzieci. Mieszkamy w domu męza z tesciowa, ale kompletnie osobno. Mój maz zawsze miał cieżki charakter. Ostrzegano mnie przed małżeństwem z nim ale byłam mądrzejsza. Kłociliśmy się zawsze, ale to co sie dzieje ostatnio jest nie do wytrzymania. Mój maż nadużywa alkoholu, weekend jest od picia, pije sam piwo. Kiedy ma urlop, lub prace zdalną pije tyle dni ile ma wolne. Na nic zdają się moje prośby. W domu robię wszystko ja. Fakt nie pracuje zawodowo, ale pomocy nie mam od niego żadnej. Po powrocie z pracy siada z telefonem w ręku i jego opieka nad dziecmi ogranicza się do pilnowania żeby głowy nie rozbiły. Ciągle słyszę że zajmowanie sie dziećmi to nie robota. Na teściowa nie mam co liczyć (to osobny temat). Nie jesteśmy zgrani także w łóżku, on uważa ze wszystkie niepowodzenia są z tego powodu, a ja poprostu albo czasami nie mam siły albo chciałabym w sobote spędzić miły wieczór zakończony w sypialni ale sobota jest od picia i koniec tematu.
W sierpniu tego roku po uroczystości zakrapianej alkoholem kiedy to próbował mnie popchnąc/uderzyć nie wiem zamiast przeprosić to nastepnego dnia wygonił mnie z domu. Na szczęście mam rodziców i byłam u nich tydzień po czy wróciłam bo dzieci. Były cyrki, wyprowadził się do piwnicy itp. Jakoś się poukładało bo ja ustąpiłam. I tak jest zawsze. Pomimo tego ze on coś zrobi to ja wyciagam pierwsza ręke bo nie lubie cichych dni. Właśnie takie trwają 10 dzień. Po tym jak wrócił wypity i nazwał mnie pojeb... postanowiłam nie ustapić i tak trwamy w tym. mało tego napisał mi w sms ze powinna go przeprosić bo gdy wrócił nie odezwałam sie słowa do niego. Ja już nie mam siły. Na wychowanie dzieci tez mamy inne zdanie. Wg niego dzieci mogą grac w gry bez ograniczeń. Starszy syn myśle że jest uzależniony od gier i staram się to skracać ale wtedy jestem ta zła. Brak mi już sił. Gdyby nie dzieci to odeszłabym . Ale nie mam pracy (jestem na wychowawczym) nie mam dachu nad głowa. Nie chce zwalić się na głowę rodzicom. Płakać mi się chce, chociaż już czasami nie mam czym.
Obserwuj wątek
    • eriu Re: Czy tak wygląda małżeństwo 19.01.21, 11:01
      Przede wszystkim: jak jesteś na wychowawczym to jakąś pracę masz. To już jest coś i dobry początek! Warto by było żebyś porozmawiała o powrocie do niej żeby mieć swoje pieniądze, którymi byś się nie dzieliła w żadnym razie z mężem. Tak samo powinnaś zorganizować 500+ abyś Ty je tylko dostawała nie mąż.

      I powinnaś odejść od niego. Po prostu. Po co z nim jesteś? Żeby dzieci widziały, że chlanie całymi dniami jest ok? Że olewanie potrzeb drugiej osoby jest ok? Twoje dzieci uczą się tych wszystkich zachowań i będą mieć same większe szanse na to żeby alkoholikami zostać lub się z nimi związać lub być ofiarami przemocy. Tego chcesz dla nich?

      O wiele lepiej dla Was wszystkich będzie jak się wyprowadzisz na razie do rodziców. A jak sobie wrócisz do pracy. Spróbuj coś odłożyć. Może uda Ci się coś okazyjnie wynająć?
      • 11bycalboniebyc11 Re: Czy tak wygląda małżeństwo 19.01.21, 11:43
        Mam dziwne poczucie uzależnienia? Sama nie wiem jak to nazwać. Pomimo jego zachowania ja jak idiotka czekam aż wróci z pracy. Obiad ma pod nosem. Z drugiej strony wolę jak jest w pracy, a nie np na urlopie czy zdalnych bo wiem że jestem sama i musze liczyc tylko na siebie.
        Kiedy wygonił mnie z domu i byłam u rodziców z jednej strony byłam zła i chciało mi sie wyć (ale trzymałam fason bo rodzice do dziś nie wiedzą dlaczego byłam przez tydzień, myślą, że takie wakacje sobie zrobiłam), z drugiej czekałam na sms/tel oby tylko się odezwał. Przeprosił mnie właśnie w sms za to co zrobił i mnie tym "ugłaskał" niestety.
        • ola_dom Re: Czy tak wygląda małżeństwo 19.01.21, 11:51
          11bycalboniebyc11 napisał(a):

          > Mam dziwne poczucie uzależnienia? Sama nie wiem jak to nazwać.

          Nie jest dziwne i ma nazwę - współuzależnienie.
          Poszukaj terapii Al-Anon, dla osób współuzależnionych - jest dość dużo poradni i terapie są na NFZ.
          Możesz też na początek poczytać o współuzależnieniu.
          Ale zrób cokolwiek, żeby zmienić sytuację swoją i dzieci. Bo im dzieje się jeszcze większa krzywda niż Tobie. One nie mają wyboru - Ty jakiś masz i tylko Ty możesz zmienić Waszą sytuację.

          Powtórzę pytanie - dlaczego nie możesz (?) na jakiś czas pojechać z dziećmi do rodziców?
          • 11bycalboniebyc11 Re: Czy tak wygląda małżeństwo 19.01.21, 11:57
            Sama chyba nie znam odpowiedzi na to pytanie.
            Z jednej strony nie chce wprowadzac rodziców w cała sytuację, chociaż troche wiedza ale nie wszystko, a z drugiej - chyba wolę tutaj w domu "cierpiec" niż wynosić się. Ja wiem, ze dla kogoś z zewnatrz wydaje się to wszystko chore bo takie jest. Nie jestem jakaś wybitnie brzydka, ani kulawa, w głowie też coś mam a zachowuje się jak niedojrzała nastolatka.
            • ola_dom Re: Czy tak wygląda małżeństwo 19.01.21, 12:01
              11bycalboniebyc11 napisał(a):

              > Sama chyba nie znam odpowiedzi na to pytanie.
              > Z jednej strony nie chce wprowadzac rodziców w cała sytuację, chociaż troche
              > wiedza ale nie wszystko, a z drugiej - chyba wolę tutaj w domu "cierpiec" niż
              > wynosić się. Ja wiem, ze dla kogoś z zewnatrz wydaje się to wszystko chore bo takie jest.

              Jest chore, współuzależnienie to choroba.
              Ale wiesz, że jeśli nic nie zrobisz, to nic się nie zmieni, a tylko pogłębi?
              Chcesz coś zmienić, czy chcesz, żeby Cię pogłaskać po głowie i poużalać się, jaki ciężki los Cię spotkał?
              Zależy Ci na dzieciach, czy masz je, bo "wszyscy mają"?
              • 11bycalboniebyc11 Re: Czy tak wygląda małżeństwo 19.01.21, 12:11
                Żyje złudną nadzieją ze się zmieni, ale w tyle głowy wiem że tak nie będzie.
                Oczywiście że chciałabym coś zmienić, ale się boje. Boje się, że bez pracy i dachu nad głową nie dam sobie rady z dwójką dzieci. Bo to żeby być bez nich nawet mi przez myśl nie przechodzi.
                • ola_dom Re: Czy tak wygląda małżeństwo 19.01.21, 12:25
                  11bycalboniebyc11 napisał(a):

                  > Żyje złudną nadzieją ze się zmieni, ale w tyle głowy wiem że tak nie będzie.
                  > Oczywiście że chciałabym coś zmienić, ale się boje.

                  Może Cię to zdziwi, ale KAŻDY boi się takich zmian. Każda kobieta w podobnej sytuacji boi się panicznie zmienić cokolwiek. Ale to robią - bo się da, choć jest trudno. Jakby było łatwo, to nie byłoby takich problemów.

                  Spróbuj zacząć od najprostszej dla Ciebie rzeczy - poszukania książek/artykułów o współuzależenieniu, pójścia na terapię, nagrywania przemocowych zachowań męża (co się często bardzo przydaje) - zrób COŚ, co wydaje Ci się możliwe do zrobienia. Dzięki temu zaczniesz zmianę - a zacząć jest najtrudniej - i zyskasz poczucie sprawczości.
                  Ale jak nic nie zrobisz, to nic się nie zmieni i będziesz współwinną krzywdy Twoich dzieci - choć może Ci się to wydawać niesprawiedliwie i niedorzeczne, ale taka jest gorzka prawda. Dlatego pytałam, czy zależy Ci na dzieciach i ich dobrostanie.
            • mazekeene Re: Czy tak wygląda małżeństwo 20.01.21, 15:29
              11bycalboniebyc11 napisał(a):

              > Sama chyba nie znam odpowiedzi na to pytanie.
              > Z jednej strony nie chce wprowadzac rodziców w cała sytuację, chociaż troche wi
              > edza ale nie wszystko, a z drugiej - chyba wolę tutaj w domu "cierpiec" niż wyn
              > osić się. Ja wiem, ze dla kogoś z zewnatrz wydaje się to wszystko chore bo taki
              > e jest. Nie jestem jakaś wybitnie brzydka, ani kulawa, w głowie też coś mam a z
              > achowuje się jak niedojrzała nastolatka.


              Bylam w podobnej sytuacji, 3 lata mi zajelo podjecie decyzji o odejsciu. Twoj maz to przemocowiec ktory codziennie cie utwierdza w przekonaniu ze bez niego sobie nie poradzisz, ze jestes nikim. Nieprawda. Jak pozbedziesz sie go ze swojego zycia wroci ci pewnosc siebie. Masz rodzicow wiec jesli jest mozliwosc to pozwol im sobie i twoim dzieciom pomoc. Dasz rade, nie ma na co czekac!
        • szpil1 Re: Czy tak wygląda małżeństwo 19.01.21, 17:30
          11bycalboniebyc11 napisał(a):

          > (ale trzymałam fason bo rodzice do dziś nie wiedzą dlaczego byłam
          > przez tydzień, myślą, że takie wakacje sobie zrobiłam),

          Duży błąd, rodzina i przjaciele powinni wiedzieć o tym co złego się w domu dzieje. Zwłaszcza jeśli mąż zaczyna podnosić rękę na Ciebie.
          • verdana Re: Czy tak wygląda małżeństwo 19.01.21, 20:15
            Boisz się o siebie, to oczywiste, trudno dać sobie radę z dwojgiem małych dzieci. Ale jesteś matką tych dzieci i jesli nie odejdziesz, to skazujesz je na dom z ojcem alkoholikiem, który bywa agresywny i już raz wygonił Cię z domu. Za parę lat moze uderzyć dziecko i też je wygonić. Dzieci mogą być świadkami przemocy. Pozostanie z tym facetem to świadoma zgoda na krzywdę dzieci i ich fatalne dzieciństwo. Musisz zastanowić sie, czy dla poczucia bezpieczeństwa jesteś w stanie zakceptować, ze dzieci wychowa agresywny alkoholik.
            • eriu Re: Czy tak wygląda małżeństwo 20.01.21, 23:04
              Bądźmy też szczerzy: jeśli mąż uderzy dziecko po pijaku nigdy nie masz gwarancji, że nie zdarzy się tragiczna sytuacja, że dziecko się nie zatoczy i nieszczęśliwie nie uderzy głową w ścianę tak, że umrze. Po prostu tak się może stać, wypadek i tyle. Bez chęci zabicia, ale wypadek na skutek alkoholu i przemocy. I musisz mimo swojej choroby (współuzależnienia) jako matka wziąć to pod uwagę dla dobra swoich dzieci.

              Współuzależnienie jest ciężkie, ale można z niego wyjść. Mam to doświadczenie na koncie. Także zawalcz o siebie i dzieci. Przede wszystkim zacznij się właśnie kierować fizycznym bezpieczeństwem, poszukaj informacji i grup dla współuzależnionych żeby zrozumieć ten mechanizm i znaleźć wsparcie - będzie Ci potrzebne.

              I przede wszystkim: nie ukrywaj prawdy przed rodzicami i przyjaciółmi. Wiem, że nie chcesz żeby wiedzieli ale po pierwsze potrzebujesz wsparcia od bliskich ludzi, którym na Tobie zależy. Druga sprawa możesz potrzebować świadków na rozprawie rozwodowej i dobrze żebyś ich miała.
    • grrrrw Re: Czy tak wygląda małżeństwo 22.01.21, 10:31
      Eriu, jak mąż zarobkuje, to ma oddawać na dom, sobie zostawić kieszonkowe, a jak żona zarobkuje, to są to "jej własne pieniadze, którymi nie musi dzielić się z mężem"?
      A kto jej daje utrzymanie ? Kto utrzymuje dzieci ?
      Na swoje utrzymanie każdy sam zarabia, a dzieci - 1/2 !
      • ola_dom Re: Czy tak wygląda małżeństwo 22.01.21, 11:40
        grrrrw napisała:

        > Eriu, jak mąż zarobkuje, to ma oddawać na dom, sobie zostawić kieszonkowe, a jak
        > żona zarobkuje, to są to "jej własne pieniadze, którymi nie musi dzielić się z mężem"?

        A ty nie mąć i nie rozmydlaj tematu, jak to zwykle robisz. Facet jest alkoholikiem i się nad nią znęca, to jest główny problem.
        A drugi to taki, że żeby móc odejść i ratować siebie i dzieci, dziewczyna musi mieć jakieś pieniądze. Więc eriu sensownie doradza, jak może zabezpieczyć środki.
            • grrrrw Re: Czy tak wygląda małżeństwo 22.01.21, 16:50
              Zasadza jej alimenty natychmiastowe, ale na pewno bardzo niskie. Będzie spokojnie pracować, odłoży trochę kasy a poczatek samodzielnego życia. I przekona się, czy da radę poradzic sobie z samodzielnym życiem, ale bez dzieci. Potem rozwód i dzieci z nią, wprowadzi je na gotowe gniazdko.

              Sama, bez dzieci, nie bedzie miała kłopotu ze znalezieniem dachu nad głową. Zamieszka u koleżanki lub rodziców. Z czasem coś wynajamie samodzielnego.
              Mąż nareszcie będzie zmuszony zajac się dziećmi i przekona się, jaka to harówa.

              • eriu Re: Czy tak wygląda małżeństwo 22.01.21, 17:41
                Jasne. Zostawić dzieci pod opieką alkoholika. Szczyt odpowiedzialności. Albo je pobije bo zaczną przerażone lub głodne płakać albo zląduja w szpitalu bo spróbują coś ugotować i się np poparzą a ojciec zalany i im powie se ugotujcie.
      • eriu Re: Czy tak wygląda małżeństwo 22.01.21, 17:40
        To, że ktoś zarabia na dom nie znaczy że ma prawo przechlewać te pieniądze jak mu się podoba, zastraszać mieszkańców tego domu i stosować wobec niego przemoc. Dzieci i matka muszą mieć co zjeść i mieć na leki itp. Nie od dziś wiadomo że uzależnieni wszystko sprzedadzą i wyniosą żeby mieć na swoją używkę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka