Dodaj do ulubionych

Rodzina, pieniądze i brat darmozjad

07.02.21, 15:46
Na wstępie chce przeprosić za to, że musicie czytać ten wpis, jednakże nie potrafię się nikomu wygadać. Jesteście na ten moment moją ostatnią deską ratunku.
Mam 25 lat, obecnie jestem na ostatnim roku studiów i pracuje dorywczo. Pieniędzy nie mam dużo, wystarczy na czesne, dojazdy i jakieś życie dla siebie. Problemem tutaj jest moja rodzina, a w szczególności mój brat. Nie pracuje od wielu lat (ma 29), chodzi zapożycza się u ludzi, bo nie ma nawet na papierosy. Mama nie pracuje również, ledwo wiąże koniec z końcem. Pracuje tylko tato, ale wydziela mamie pieniądze, bo ta pod uporem brata często wszystkie pieniądze, jakie miala wydawała na niego. Więc jedynym żywicielem jestem na ten moment ja. Ostatnio sprzedałam telefon, który w większości sfinansował kolejną już wizytę u psychologa dla brata i leki, których i tak nie bierze, bo uważa, że ich nie potrzebuje. Ostatnio poprosiła mnie o pieniądze na zakupy, oczywiście, że jej dałam, ale nie myślałam, że całość pójdzie na antybiotyk, kremy i papierosy dla niego (po pijaku się z kimś bił i dostał po twarzy, nie było go w domu 2 dni). Oczywiście mama mi się do tego nie przyznała i tego samego dnia nadal płakała mi, że nie ma pieniędzy. Dowiedziałam się przypadkiem i naprawdę zrobiło mi się cholernie przykro. Pomagam jej we wszystkim, kupuje im sprzęty do domu, mama często też dysponuje moją kartą kredytową. Wczoraj wybuchnęłam i wygarnęłam jej wszystko, ale do niej to nie dociera, uważa że przesadzam i udaję cierpiętnice. Tak samo było, gdy wyznałam jej że chciałam się zabić. Brat oczywiście jest wreszcie szczęśliwy, bo ma mamę po swojej stronie. Często z tej radości tańczy i pokazuje mi środkowy palec. Oczywiście dalej imprezuje I zapożycza się u ludzi, często starszych, którzy sami na chleb nie mają.
Powiedzcie mi, czy ja przesadzam? Nie powinnam się tym złościć i po prostu odpuścić? Jestem złym człowiekiem, że chce odciąć mamę od swoich pieniędzy? Nie wiem co robić.. To jednak moja mama i wiele dla mnie poświęciła
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 16:35
      Jak najszybciej się wyprowadź i zacznij żyć SAMODZIELNIE. Nie powinnaś się złościć tym co robi brat ani płacić za jego leczenie/lekarstwa, czy cokolwiek, bo do tego zobowiązani są Wasi rodzice. Odpuść.
      Nie sprzedawaj swoich rzeczy i absolutnie nie pozwalaj matce dysponować swoją kartą kredytową. Zmień PIN. A następnie wyprowadź się.
    • heniek.8 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 17:01
      jeżeli zarabiasz tyle żeby się  utrzymać z dala od tego towarzystwa to zdrowiej byłoby się wyprowadzić,

      i to zdrowiej dla wszystkich, bo o ile to nie trololo, to twoja postawa i pieniądze tylko konserwują ten układ i nikt się  nie zabierze za porządki z własnym zyciem
      • anika115 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 17:36
        Nie, to nie trol. Sytuacja z bratem trwa już kilka ładnych lat. Prace nigdy mu nie odpowiadały. Choruje na dwubiegunówkę stąd te jego ciągłe zmiany nastroju. Raz leży tygodniami i mama go wozi po lekarzach, a innym razem imprezuje codziennie, okrada najczęściej mnie i wyzywa. Chętnie bym się wyprowadziła, ale wiem, że wtedy mama całkowicie mu odpuści i może być nieciekawie. Tato niestety nie chce się w to mieszać, bo mama odrazu staje się nerwowa
        • heniek.8 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 17:43
          może być nieciekawie ale może być też refleksja i chęć zmiany
          ty nie możesz nic zrobić, to są dorośli ludzie
          tak jakbyś zrobiła ze swojego życia misję polegającą na tym że utrzymujesz jakoś szalejące żywioły a wystarczy że się odwrócić i wszystko się rozwali i będziesz miała pretensje do siebie

          a jeszcze wcześniej o próbach samobójczych wspomniałaś

          moja ocena, z daleka i na podstawie skąpych informacji, jest taka że wykazujesz oznaki współuzależnienia i lepiej pójdź do poradni gdzieś tam w gminie i poznaj mechanizmy które ci wdrukowali w dzieciństwie i co z tym się da zrobić, bo wszyscy toniecie
        • tt-tka Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 17:56
          anika115 napisała:

          > Chętnie bym się wyprowadziła, ale wiem,
          > że wtedy mama całkowicie mu odpuści i może być nieciekawie.

          nie rozumiem tego zdania. Co to znaczy, ze mama calkowicie mu odpusci ? I teraz jest ciekawie, skoro dopiero moze byc nieciekawie ?

          >Tato niestety nie
          > chce się w to mieszać, bo mama odrazu staje się nerwowa

          Tzn w twoje stosunki z bratem i matka nie chce sie mieszac ? Moze po prostu uwaza, ze jestes dorosla...
          • anika115 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 18:37
            Całkowicie odpuści, bo teraz mimo wszystko truje mu do głowy, że ma się ogarnąć. Oczywiście inna sprawa, że jedno mu mówi, a drugie robi. Gdy go pobito i rozciął sobie czoło to najpierw zarzekała się, że nie będzie go ratować, że ma radzić sobie sam. Ale wystarczyło jedno jego słowo i z nim pojechała. Niestety wszystko kupiła za moje pieniądze i jak jeszcze antybiotyk bym jakoś przemogła, tak kosmetyków i papierosów nie mogę
            • eriu Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 08.02.21, 12:24
              Dziewczyno Twoja matka jest współuzależniona i Ty także. Brat jest dorosłym człowiekiem, odpowiada za swoje czyny nawet mimo choroby. Dostęp do lekarzy ma, dostęp do leków ma, nie chce ich brać. Jak chce pójść w tango no trudno niech idzie, ale jak go potem zbieracie to go utrzymujecie w tym przekonaniu, że jest ok.

              Przede wszystkim powinnaś się wyprowadzić dla swojego własnego dobra i już tłumaczę dlaczego. Kwestia jakie macie rozwiązanie mieszkaniowe. Bo np. niektóre gminy w przypadku zadłużenia będą ścigać po kolei każdą z zamieszkałych pod adresem osób, więc np. bratu coś strzeli do głowy urządzi w chacie potop, pozalewa mieszkania a Ty będziesz ścigana za koszta i długi, bo brat nie pracuje. Więc dla swojego dobra warto się wyprowadzić.

              Matkę odciąć od swojej karty. Ojciec pracuje, brat ma dostęp do lekarzy, do leków, ma diagnozę. Ma wszystko czego potrzebuje żeby się ogarnąć i iść do pracy. On po prostu nie chce/ nie ma motywacji/ Nieważne. Nie TY jesteś za jego życie odpowiedzialna tylko za swoje. I masz prawo chcieć wieść życie spokojne, masz prawo chcieć wydawać swoje pieniądze na siebie. Jest to naturalne i normalne.

              Dla swojego dobra szukaj pomocy i znajdź grupę/ terapię dla osób współuzależnionych. To dlatego czujesz się za brata odpowiedzialna i za całą rodzinę. Taka terapia pomoże Ci zrozumieć mechanizmy rządzące Twoją rodziną oraz związane z tym Twoje uczucia i przymus pomocy, który w tym momencie czujesz.
        • bene_gesserit Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 18:07
          anika115 napisała:

          > nnie, okrada najczęściej mnie i wyzywa. Chętnie bym się wyprowadziła, ale wiem,
          > że wtedy mama całkowicie mu odpuści i może być nieciekawie. Tato niestety nie
          > chce się w to mieszać, bo mama odrazu staje się nerwowa

          Jezu, co za koszmar.
          Nie powinnaś czuć się zakładniczką sprawy. W ten sposób tylko umacniasz ten chory układ i dajesz mu trwać. Twoje poświęcenie nie zmienia więc nic na dobre, ale właśnie podtrzymuje to, co jest w tym najgorsze.

          Nie zbawisz matki ani ojca, ani tym bardziej swojego brata. Jedyne, co możesz zrobić, to wypisać się - najlepiej i mentalnie, i fizycznie - z tego układu. Jeśli nie możesz się wyprowadzić, pogadaj z ojcem o tym, co możecie zrobić, żeby coś zmienić. Wy razem.
    • tt-tka Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 17:42
      Na jakiej zasadzie uwazasz sie za jedynego zywiciela ? Ojciec przeciez pracuje i zarabia... Chyba ze masz na mysli siebie jako zywiciela pasozyta, to wtedy tak.

      Oczywiste, ze przestalabym dawac mamie pieniadze. Zapewniajac, ze JEJ leki wykupie, gdy bedzie ich potrzebowac, bratowych nie.
      Mama poki co poswieca ciebie i swojego meza dla synusia. Jej wybor, ale nie ma powodu, zebys ty w to grala.
        • enith Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 22:30
          Czyli wychodzi na to, że jedynym rozsądnym człowiekiem w waszej rodzinie jest ojciec. Bo nie daje się bezrozumnie doić synowi. W przeciwieństwie do ciebie i matki. Weź więc z ojca przykład i kupuj wyłącznie rzeczy potrzebne matce, a do ręki żadnej kasy. Bo wiesz doskonale, że pójdzie na fajki i inne duperele dla twojego brata. Zrób sobie przysługę i odetnij współuzależnioną matkę od swobodnego dysponowania twoją kasą. Co ty, kobieto, instynktu samozachowawczego nie masz?
    • bene_gesserit Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 18:03
      Nie dawaj forsy, tylko fanty.
      Nie ma co jeść - kup chleb, masło, kaszę i warzywa, i to daj matce, a nie forsę. Jeśli będziesz robić nadal tak jak robisz - czyli finansować próżniactwo brata - nic nie zmienisz.

      Zmień hasło do karty kredytowej albo wyrób nową i nie trzymaj gotówki w domu, to samo dotyczy jakichkolwiek wartościowych przedmiotów. Brat wygląda na zdemoralizowanego i w razie zakręcenia kurka z twoją (!) forsą mógłby prawdopodobnie inaczej próbować zdobyć pieniądze, czyli po prostu próbować cię okraść.
      • anika115 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 18:42
        Ostatnio jak tak robiłam to była spora afera, bo według niego kupowałam za mało i biedny nie miał co jeść. Często też specjalnie wyjada to co kupię dla siebie, dlatego ostatnio chowam niektóre produkty w pokoju (wiem, jak to brzmi) jednak i tu często buszuje, gdy mnie nie ma. On uważa, co często mówił, że w domu zawsze powinna być pełna lodówka. Niestety, ale nigdy nie dołożył nawet złotówki
        • tt-tka Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 19:59
          anika115 napisała:

          > Ostatnio jak tak robiłam to była spora afera, bo według niego kupowałam za mało
          > i biedny nie miał co jeść.

          Nie masz obowiazku karmic 30-letniego brata. Rodzice, nawiasem mowiac, tez nie.

          >Często też specjalnie wyjada to co kupię dla siebie
          > , dlatego ostatnio chowam niektóre produkty w pokoju (wiem, jak to brzmi) jedna
          > k i tu często buszuje, gdy mnie nie ma.

          Zostawiasz otwarty pokoj ? Majac w domu zlodzieja ?

          >On uważa, co często mówił, że w domu za
          > wsze powinna być pełna lodówka. Niestety, ale nigdy nie dołożył nawet złotówki

          Odpowiadasz "to zapelnij lodowke" i na tym konczysz temat.
            • tt-tka Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 21:26
              anika115 napisała:

              > Mam popsuty zamek, przez co czasem coś mi podkradał, ale w następnym tygodniu k
              > upuje nowy. Co do jedzenia to czuję, że to mój obowiązek, bo też tu mieszkam i
              > nie chce być tą, która czeka na gotowe

              To sie umow z ojcem, w jakim stopniu masz partycypowac w zakupach i oplacaniu rachunkow. Czy jemu bedziesz dawac pieniadze, czy sama robic swoja czesc platnosci - nadal nie zobowiazuje cie to do kupowania czegokolwiek bratu.
              • anula36 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 21:59
                moze i darmozjad,ale to tez wynika z choroby, byc moze po prostu nie jest w stanie utrzymac zadnej pracy. Jeśli brat zostal zdiagnozowany przed 18 rz moze sie starac o rente socjalna, nie sa to kokosy,ale na jedzenie dla niego i leki powinno starczyc. Psychoterapie moze meic na NFZ.
                Pokoj wynajmowany w mieszkaniu z obcymi ludzmi,moze byc tanszy niz obecne wydatki na wszystko w domu .
                • bene_gesserit Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 22:19
                  Jeśli się bierze leki, chodzi do lekarza, terapeuty, ćwiczy itd, to da się chorobę jako-tako utrzymać w ryzach. Można skończyć studia, pracować na przyzwoitym stanowisku, nawet założyć rodzinę. Będzie trudno, ale będzie.
                  Jeśli ma się forsę na używki, znajomych od picia i matkę, co ugotuje, podstawi pod nos, a potem pozmywa, to nie ma się motywacji do czegokolwiek.
                  • anika115 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 22:52
                    On tak naprawdę raz te leki bierze, a raz nie. Dodatkowo często te leki miesza z alkoholem. Mógłby starać się o rentę, ale po pierwsze on nie wie jak, a po drugie musiałby leczyć się już jakiś czas. Kolejna sprawa jest taka, że jeden lekarz powiedział że to dwubiegunówka, a inny że nic mu nie jest i powinien iść na psychoterapię. Proponowano mu tez wyjazd do specjalnej placówki, tylko że on nie chce. Wydaje mi się, że on po prostu lubi ten stan rzeczy, bo będąc biednym i chorym może łatwiej manipulować mamą. Co do pracy to z ostatniej się zwolnił, bo "mu się nie chciało" pracować
                    • eriu Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 08.02.21, 12:33
                      To jest też prawda, że różni lekarze mogą stawiać różne diagnozy. I jeden zobaczy dwubiegunową chorobę a drugi nie, co też nie znaczy że ten dwubiegunówki nie ma. Jak brat ma problem z alkoholem to warto żeby na psychoterapię poszedł. Na pewno nie powinien pić alkoholu mając problemy z wahaniami nastrojów i przy lekach na chorobę dwubiegunową. Także bratu przedstawiono różne możliwości radzenia sobie z sytuacją, ale on nie chce, tak jak nie chce mu się pracować. Brat sam wybiera to żeby się pogrążyć. Nie uratujecie go na siłę, bo tak się nie da.
    • anika115 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 22:45
      Z tego żalu napisałam mamie długiego smsa. Powiedziałam o wszystkim co mnie boli. O tym że coraz częściej myślę o tym by zniknąć, że jest mi ciężko. I wiecie co? Choć właśnie ogląda sobie filmiki na Youtube z telefonu to nawet nie przyszła. Nie odpowiedziała. Zaczęłam już się śmiać sama z siebie, że jestem strasznie naiwna
      • pierwszychleb Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 07.02.21, 23:21
        Jestes mloda kobieta szkoda marnowac zycie na takie cos. Mysle ze najlepiej zebys sie wyprowadzila i zaczela budowac swoje zycie- hobby, znajomi, chlopak. Bo teraz zyjesz zyciem brata i matki. Z tego co piszesz to ojciec lepiej postepuje od ciebie. Przykro mi ale oni wysysaja z ciebie pieniadze i wciagaja w swoje historie. Sami nic nie zmieniaja w swoim postepowaniu. Matka powinna sie wstydzic ze wyciaga od ciebie pieniadze na brata, ktory czesto pije, wdaje sie w bojki i jest wredny. Mysle ze powinnas nabrac dystansu do tych ich problemow. Jestes w takim wieku ze powinnas bardziej zyc swoimi sprawami.
    • enith Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 08.02.21, 04:36
      Zacznij od odcięcia matki od twojej karty kredytowej. Potem umawiasz się z ojcem, że płacisz mu do ręki określoną kwotę pieniędzy na dom i samochód (jeśli korzystasz). Twój ojciec kasą zarządza dużo sensowniej, niż ty i będzie wydzielał matce według uznania. Ty ani matce ani bratu nie dajesz do ręki żadnych pieniędzy, żadnych. Jeśli rozpieprzą kasę od ojca na pety, alko i imprezki brata, to będą jeść czerstwy chleb. Ich problem, nie twój. Swoje sprawunki trzymaj u siebie za zamkniętymi drzwiami, skoro brat cię bez żenady okrada. Możesz nawet zainwestować w małą lodóweczkę, to nie są wysokie koszty i trzymać ją u siebie. Nie będziesz wtedy zaglądać do głównej lodówki i znajdować tam wyłącznie światło, bo brat jak zwykle dokonał spustoszenia. Pieniądze, które w ten sposób zaoszczędzisz, odkładaj na swoje przyszłe lokum. To oczywiste, że do niczego w życiu nie dojdziesz mieszkając ze współuzależnioną matką i chorym bratem, który odmawia leczenia. Jeśli więc zależy ci na ułożeniu sobie życia, małymi krokami będziesz parła w tym kierunku. Nie szukaj więcej wymówek, że niedasie. Da się, tylko musisz poukładać sobie w głowie pewne sprawy i zdecydować: chcesz mieć swoje życie i swoją rodzinę czy zostajesz do końca swoich dni w toksycznym domu. Jak już podejmiesz tą decyzję, będziesz się mniej frustrować i łatwiej ci będzie pokierować swoim życiem.
        • aqua48 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 08.02.21, 09:56
          anika115 napisała:

          > Tak właśnie chce zrobić. Chcę zacząć żyć własnym życiem, bo w dużej części je s
          > traciłam przez to, że cały czas żyłam problemami rodziny

          Przede wszystkim musisz się wzmocnić psychicznie, żeby być konsekwentną i nie dawać się manipulacjom matki i brata. Przyłączam się do opinii, ze najlepiej postępuje w tej sytuacji ojciec. Bierz z niego przykład, nie wchodź w układ między matką i bratem, nie ratuj ani jej, ani jego. A w przypadku kiedy brat przekracza granice, po prostu wzywaj policję lub karetkę psychiatryczną. Bratu należy się pobyt na oddziale psychiatrycznym na obserwacji i postawienie właściwej diagnozy. To nie kara dla niego, ani zemsta, tylko realna pomoc.


    • vivi86 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 08.02.21, 08:41
      Pieniędzy nie mam dużo, wystarczy na czesne, dojazdy i jakieś życie dla siebie.

      to jak to jest? Bo to powyżej sugeruje, że po prostu ogarniasz swoje pottrzeby i tyle.
      Ponadto pracuje również Twój tata, więc sama rodziny nie utrzymujesz.
    • lumeria Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 08.02.21, 17:56
      Czasami trzeba siebie ratować i uciekać jak najdalej by nie dawać się wkręcać w jakiekolwiek interakcje w chorym systemie rodzinnym.

      Tylko Ty sama możesz to zrobić. Iść na terapie, by wzmocnić psychikę - przy uczelniach sa kliniki dla studentow, często koszt pokrywany przez NFZ albo bardzo niski, a także na terapie DDD/DDA - tez niskie koszty.

      W międzyczasie żadnych pieniędzy dla matki i brata. Karte w banku wymien i zabezpiesz wszyskie konta. Wszystko co możesz odkładaj na ewakuacje z domu. Juz teraz skoncentruj sie na badaniu rynku pracy i planowaniu, by wynieść sie jak najdalej. Wynies sie, choćby do wynajmowanego pokoju na start. Dasz rade.

      I nie wdawaj sie w żadne dyskusje i odpowiadanie na pretensje czy zarzuty. To sa dorośli ludzie, którzy sa odpowiedzialni za siebie. Mimo, ze chorzy. Sorry, ale wygląda na to, ze sami sobie krzywdę robią, a potem oczekują, ze inni / ty będą ich ratować.
      • verdana Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 08.02.21, 21:46
        Gdyby Twój brat brał leki, leczył się, a rodzina pomagałaby mu pod warunkiem leczenia, to sytuacja byłaby inna. W tej chwili brat nie musi brać leków, może pić, może robić co chce, bo ma zaplecze w rodzinie. I przykro to powiedzieć, swoim pomaganiem bardzo bratu - i zarazem matce - szkodzisz. Bo nie muszą zmierzyć sie z rzeczywistością, mają od kogo brać, wiec niekoniecznie warto cos zmieniać. Czyli każdy datek dla nich to wspomaganie takiego zachowania brata i popierania tego przez matkę. Rady? Przenieś konto do innego banku. N a starą kartę daj przelew 100 zł miesięcznie i mów, że resztę musiałaś wydać na czesne i spłatę długów. Wyprowadż sie cym predzej i tak wypadnie to taniej, niz okradanie Cię przez rodzinę. Matce powiedz wprost, że nie jesteś rodzicem ani żoną swojego brata i nie dasz na niego ani grosza wiecej. To trudne, wiem, ale nie myśl o tym, jako o egoizmie, tylko o jednynej drodze do pomocy bratu i sobie.
    • ortolann Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 11.02.21, 10:33
      Nie jesteś złym człowiekiem. Jesteś bardzo młodą osobą, którą rodzina już bardzo wykorzystuje i wykorzysta do cna bez mrugnięcia okiem. Nie drgnie im nawet sumienie. Dlatego zadbaj o siebie przede wszystkim; zacznij szukać dla siebie mieszkania i nie pozwalają się im okradać. Bo to, co robią to jest okradanie Cię: i z życiowej energii i z pieniędzy. Brat jeśli nie bierze leków, to znaczy, że ich nie potrzebuje. Jeśli ich nie potrzebuje, to znaczy, że nie trzeba mu ich kupować. A Wasza mama doskonale odnajduje się w roli osoby niby stojącej z boku i pokrzywdzonej, ale jednak takiej, która pociąga za te wszystkie sznurki.
      Nie, nie będzie tragedii jeśli stamtąd odejdziesz i przestaniesz ich finansować. Kto wie czy nie przyczynisz się tym do tego, że brat wreszcie zacznie rozglądać się za jakimś realnym źródłem finansowania swoich zachcianek.
      Ratuj siebie.
    • 3-mamuska Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 11.02.21, 16:54
      Matko kolejna...
      zrób zakupy jak chcesz pomoc.
      Żadnych fajek i używek.
      Ojciec ma racje ze wydziela a ty po prostu bojkotujesz jego wysiłki. To jakbyś alkoholikowi po spotkaniach AA kupowała flaszkę. Dając matce pieniądze.

      Czytam ze zdziwieniem ze to prawdzie życie ludzkie szok. A ty się dajesz w to wciągać.
      • joana012 Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 14.02.21, 12:21
        Dorośli ludzie nie powinny mieszkać z rodzicami. Wynajmij pokój najlepiej w innej miejscowości, pracuj i żyj dla siebie.
        Niestety żyjemy w kraju gdzie takie podejście nie jest popularne i ludzie latami kotłują się tak jak wy w imię bycia rodzinnym za wszelką cenę.
        Daj sobie szansę na wolność bo z każdym miesiącem jesteś coraz bardziej współuzależniona, za chwilę dasz sobie wmówić każdą bzdurę przez matkę
        • bene_gesserit Re: Rodzina, pieniądze i brat darmozjad 14.02.21, 18:00
          Nieno, jeśli dorośli mieszkają z rodzicami, to raczej ze względów finansowych. Nie każdego stać na wyprowadzkę - a jeśli stać, to zjada w ten sposób możliwość oszczędności na własne mieszkanie.

          Noi - wyprowadzka _może_ pomóc autorce wątku, ale wcale nie musi. Może mieszkać kilkadziesiąt kilometrów od tego toksycznego układu, ale nadal mentalnie w nim tkwić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka