Dodaj do ulubionych

Wyprowadzka z domu.

18.02.21, 19:49
Witam
Mam 26 lat . Jestem jedyna córka moich rodziców.

Mieszkamy w dużym domu z moimi rodzicami. Od 5 lat spotykam się z chłopakiem jesteśmy już zaręczeni.

Już wcześniej chciałam się wyprowadzić z domu do chłopaka który mieszka z jednym z rodziców (rodzic tez rozwiedziony) Jednak przez pewien moment nam się nie układało. A później....

Okazało się ze matka miała romas przez kilkanaście lat. Próbowała się otruć. myśle ze to tylko taka zagrywka żeby wzbudzić współczucie.

Od tego czasu minęły już ponad 2 lata . Ojciec próbował jej wybaczyć ale się nie udało. W domu cały czas są krótnie w które jestem mieszana.
Wstyd mi komukolwiek mówić o tej sytuacji.


Chce spróbować wprowadzić się do mojego chłopaka na miesiąc -wstępnie . Co o tym myślicie ?
Bardzo mi przykro ale nie daje już sobie z ta sytuacja rady i chce stad uciec. Z drugiej strony płakać się chce . Całe życie tu spędziłam a rodzice żyli z nadzieja ze zostanę w tym domu całe życie.
Ale boje się co się tu będzie dziać jak mnie tu nie będzie
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Wyprowadzka z domu. 18.02.21, 21:01
      Myślę że wyprowadzka do chłopaka, który też nie mieszka sam, to bardzo niedobry pomysł. Zwłaszcza z takim bagażem przeżyć i obciążeń. Nie możecie wynająć wspólnie jakiegoś najmniejszego choćby mieszkanka?
    • alpepe Re: Wyprowadzka z domu. 18.02.21, 21:04
      To się nie bój myśleć. Dzieci się ma dla świata, nie dla siebie. Możliwe, że jesteś jedynym ogniwem trzymającym rodziców razem, ale życie i ty i oni mają jedno. Może je zmarnowali będąc ze sobą, może nie, ale na pewno ty sobie to życie zmarnujesz, jeśli się nie wyprowadzisz i będziesz czekać nie wiadomo na co.
    • eriu Re: Wyprowadzka z domu. 18.02.21, 21:48
      Twoi rodzice są dorosłymi ludźmi. Nie jesteś odpowiedzialna za ich związek. To jest ich sprawa jak sobie poradzą z sytuacją kiedy zostaną we dwoje. Pracowali na sytuację w związku całe swoje życie, również zanim przyszłaś na świat. Dlaczego Ty masz być nagle obarczona odpowiedzialnością?

      To Twoi rodzice się zdecydowali wybudować dom. Pytali Cię o zdanie jak się na to decydowali? Podpisywałaś jako dziecko jakiś dokument, że się nie wyprowadzisz? Oczywiście, że nie bo to by była kuriozalna sytuacja.

      Jesteś dorosłą osobą. Masz prawo budować swoją wizję życia i ją realizować. Chcesz zamieszkać z chłopakiem to to zrób. Macie może możliwość zamieszkać bez rodziców? tak naprawdę sami? Żeby nikt Was nosa nie wciskał w Wasz związek?

      Natomiast warto żebyś się zastanowiła dlaczego się czułaś się tak odpowiedzialna za układ w związku swoich rodziców, że zostałaś w domu dodatkowe dwa lata, kiedy romans matki wyszedł na jaw? Dla mnie to byłby tym bardziej powód żeby nie chcieć mieszkać z rodzicami, gdzie właśnie wyszedł na jaw romans. Owszem próba samobójcza jest przykra. Ale rodzice Cię wikłali specjalnie w ich kłótnie. To jest niesamowicie niezdrowa sytuacja. Dobrze by było gdybyś miała możliwość porozmawiać ze specjalistą o sytuacji, bo może mieć wpływ na Twoje życie.
    • enith Re: Wyprowadzka z domu. 19.02.21, 06:10
      Optymalnie byłoby wyprowadzić się z chłopakiem do samodzielnego wynajmowanego mieszkania. Tak, żebyście spróbowali sobie pożyć razem bez rodziców jednych czy drugich za ścianą. Jeśli taka możliwość nie istnieje, drugim najlepszym wyjściem będzie wyprowadzka do chłopaka. Wyrwiesz się z toksycznego domu, w którym jesteś wciągana w bardzo intymne, prywatne sprawy rodziców, w które dzieci, dorosłe czy nie nigdy nie powinny być wciągane. Twoi rodzice sami muszą uporać się ze swoimi problemami, jeśli chcą. Ty nie masz tam nic do zrobienia. To ich sprawy, które, jak widać, ciągną się od wielu lat. Swoją drogą, kilkunastoletni związek pozamałżeński matki, to de facto prowadzenie przez nią podwójnego życia, a nie żadna tam przelotna miłostka czy nic nie znaczący romansik. Tym bardziej więc nie powinnaś być w tak skomplikowane sprawy mieszana. To zadanie dla porządnego terapeuty, a nie dla dziecka, które stoi moralnie rozerwanie między skonfliktowanymi rodzicami.
      Zawalcz o siebie, daj szansę sobie i swojemu związkowi.
    • redwineiswhatilike Re: Wyprowadzka z domu. 21.02.21, 16:04
      Masz 26 lat. Masz narzeczonego. Pomyśl o waszym związku a nie o rodzicach. Rodzice muszą rozwiązać swoje sprawy sami.
      Nie jesteście w stanie zamieszkać z narzeczonym sami, osobno w wynajętym mieszkaniu? Zacząć własne życie.
    • koronka2012 Re: Wyprowadzka z domu. 21.02.21, 19:30
      Wyprowadzka do chłopaka, który mieszka z jednym rodzicem to dalsze przedłużenie dzieciństwa, a nie wzięcie odpowiedzialności za własne dorosłe życie. Oboje jesteście już po studiach, planujecie wspólną przyszłość więc zacznijcie się zachować jak dorośli wynajmijcie mieszkanie i zacznijcie żyć na własny rachunek.

      Uwieszenie się nie rodzinie chłopaka nikomu nie przyniesie korzyści, a może bardzo źle wpłynąć na wasze relacje
    • lumeria Re: Wyprowadzka z domu. 22.02.21, 14:20
      A nie lepiej by ta młoda kobieta wyprowadziła sie do swojego mieszkania i pomieszkała sama, określiła siebie niezależnie od rodziców czy faceta, zamiast naciskać na swojego chłopaka do zamieszkania razem? N.b. - ciekawe, ze ona pisze "chłopak" a nie "mężczyzna", nie?

      • ola_dom Re: Wyprowadzka z domu. 22.02.21, 14:42
        lumeria napisała:

        > N.b. - ciekawe, ze ona pisze "chłopak" a nie "mężczyzna", nie?

        Nie, to akurat mnie nie zdziwiło, bardziej zdziwiłby mnie "mój mężczyzna" - dla mnie zabrzmiałoby to bardziej pretensjonalnie :)

        Ale zgadzam się, że ideałem byłaby wyprowadzka "do siebie" i pomieszkanie samodzielnie. A na pewno nie do teściowej.
        • lumeria Re: Wyprowadzka z domu. 23.02.21, 12:56
          Chodziło mi raczej o całokształt - ze oni oboje są nadal zdani na rodziców. I nieodczepieni.

          Poza tym, jeśli matka autorki miała długotrwałą relacje z innym mężczyzną, to jest to problem systemowy z pewnie bardzo mocnym wpływem na córkę . I to warto przepracować na własnej terapii, by nie wchodzić w swoje relacje z chorymi schematami (np. wzorcami relacji damsko-męskich) i potem porać się z powielaniem ich w swoim życiu.




    • bene_gesserit Re: Wyprowadzka z domu. 22.02.21, 18:57
      A jak długo zamierzasz czekać z zaczęciem własnego dorosłego życia? Aż któreś z rodziców po najdłuższym życiu umrze i nie będziesz już musiała być zakładniczką ich związku? Jesteś pewna, że sumienie pozwoli ci wtedy zostawić samotną i pewnie już schorowaną matkę w wielkim pustym domu? Według mnie to droga donikąd, ty tak nie uważasz?

      Jesteś przekonana, że chcesz, aby twoje życie tak właśnie wyglądało?

      W tym domu byłaś dzieckiem, teraz jesteś dorosła. Nadal chcesz być dzieckiem? Dlaczego?
      Uważasz, że jesteś odpowiedzialna za to, co się dzieje między dorosłymi ludźmi, twoimi rodzicami? Dlaczego?

      Na twoim miejscu wynajęłabym na parę miesięcy chociaż mieszkanie dla was dwojga - żeby zobaczyć, czy po kryzysie potraficie żyć razem, bez świadków/opiekunów/emocjonalnych szantażystów/itp. Jak dorośli, a nie jak dzieci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka