Dodaj do ulubionych

Córka nie chce takiej mamy jak ja

02.04.21, 22:13
Witajcie
Czuję, że zaczynam mieć problem z córką. Zacznę od początku. Córeczka skończyła niedawno 4-latka. Jest dość wymagającym dzieckiem z ogromnym temperamentem, więc nie mam wyjścia muszę być wobec niej konsekwentna i wymagająca. Staram się jej organizować zawsze jakoś czas, odciągać od mediów szukając np. jakiś zamienników na spędzanie wolnego czasu. Oczywiście nie zakazuję też innych rozrywek, wszystko w ramach zdrowego rozsądku. Staram się by jadła zdrowo, unikała cukru o co zawsze niestety muszę walczyć z dziadkami. No i często ja jestem ta zła. Zwłaszcza kiedy urodził jej się młodszy braciszek 1,5 roku temu.. Bardzo ciężko to przechodzi. Uwaga, którą miała od wszystkich podzieliła się na pół, a zwłaszcza uwaga mamy. Pałała dużą złością do brata.
Nie ukrywam, że i ja przechodzę również teraz ciężki okres.. od ponad dwóch lat jestem z dziećmi w domu i ciężko mi wrócić na rynek pracy, ponieważ moja branża z uwagi na pandemię praktycznie nie funkcjonuje. Źle to znoszę.. pojawia się rutyna, frustracja, bezradność.. Jest ciężko, zwłaszcza, że męża całymi dniami nie ma.

W życiu mojej córki pojawiła się ona - ciocia chrzestna... zawsze piękna, nieskazitelna, idealna. Pojawia się ona często w naszym domu, bo mieszkamy z jej rodzicami, moimi teściami. Przyjeżdża w odwiedziny do nich, do nas, bądź po prostu przywozi do nas swoje dzieci. Córka jest w nią wpatrzona jak w obrazek.. Ciocia potrafi ją zaślepić swoją osobą, zaczarować, dosłownie totalnie namieszać w głowie.. Nagle zaczyna wjeżdżać z tekstami typu: '' - ojej księżniczki się tak nie zachowują, tylko tak i tak..'', ''Księżniczki mają piękne fryzury.. przynieś szczotkę ciocia ci uplecie pięknego warkocza.'', ''Dlaczego nie masz pięknej sukienki? ciocia ci kupi, bo musisz zawsze pięknie wyglądać.'' Jak wyjeżdża do cioci to zawsze czuje presje, że musi ładnie tam wyglądać. Ona maluje jej paznokcie, kiedy córka u niej była malowały oczy.. dostaje słodycze. Teraz zaczyna się temat kolczyków, że ciocia ją zabierze i przebiją uszy i mama się o niczym nie dowie.
Nie miałabym nic przeciwko temu, bo widzę, że córka cieszy się z kontaktu z nią i nie chciałabym tego ograniczać, ale ona ma tak duży wpływ na nią, że jestem przerażona każdym kolejnym spotkaniem. Dziecko się totalnie od niej uzależnia. Ciocia dodatkowo zaczyna umniejszać mnie przy córce typu: ''Chodź, ciocia zrobi ci warkocza, bo mama to chyba nigdy się nie nauczy'' albo ''ojej, jesteś chora i mama nie dała ci herbatki lub (wstaw co chcesz) chodź, ciocia ci to da, bo to ci na pewno pomoże', ''ojej co to za bałagan, mama to chyba cały dzień nic nie robi''. Dodatkowo muszę niestety przyznać, że ciocia ta dała nam się poznać jako osoba toksyczna i manipulacyjna.. wiele szkód próbowała wyrządzić i nie tylko nam w rodzinie. Nie jestem pewna czy to jakieś jej zagrywki czy po prostu taka słabość dziecka, ale córka zaczęła reagować tak, że zaczęła mówi do niej ''Ty jesteś moją mamą''. Płacze kiedy ona wyjeżdża.. Mówi tylko o niej, jest jej totalnym autorytetem, mimo, że ma wiele cioć w swym środowisku.
Dziś po jej krótkich odwiedzinach powiedziała mi, że chciałaby mieć taką mamę jak ciocia i dlaczego tata sobie takiej nie znalazł. Kiedy zapytałam dlaczego tak mówi to odpowiedziała, że ja nie mam takich pięknych rzeczy i nie potrafię robić warkoczy.. Że ona zostanie jej mamą, a ja mogę zostać ciocią... Ręce mi dosłownie opadły...
Najbardziej boli to, że staram się dla niej jak potrafię i jest mi cholernie ciężko. A ciocia wpadnie dosłownie na 15 min a moje dziecko jakby ktoś zaczarował. Najlepsze jest to, że owa ciocia swoje dzieci zaniedbuje. Sama o wiele za dużo pracuje i bardzo mało poświęca czasu swoim dzieciom. Wiecznie gdzieś są przerzucane albo siedzą same w domu w mediach.. jej metody wychowawcze też są radykalne, ale moja córka tego nie widzi i daje się omotać. Jak jej to wyjaśnić?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 02.04.21, 22:51
      1. Wyeliminować ciocię z zycia. Nie zawsze trzeba być grzecznym i uprzejmym.
      2. Problem w tym, ze masz pretensję do czteroletniego dziecka i jesteś zazdrosna o jej uczucia. Dzieci w tym wiieku często mówią takie rzeczy. A Ty traktujesz je tak, jakby to powiedziała kilkunastolatka i to na serio.
      3. Wiem, ze to trudne, ale czterolatka potrzebuje trochę czasu od mamy i ojca tylko dla siebie. Bez brata. Choć godzinę -dwie w tygodniu, żeby jedna osoba wzięła ją na spacer, cookolwiek i poświęciła jej 100% uwagi.
      4. A córce się mówi "Tak, mamy fajny bałagan, co to za zabawa cały dzień sprzatać", a ciotce "Nie życzę sobie, abyś mówiła o mnie żle w obecności dziecka. Tam są drzwi".
      • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 12:18
        Dziękuję za odpowiedź. Też to do mnie dotarło, że muszę poświęcić córce więcej uwagi sam na sam. Starałam się między obowiązkami spędzać czas z dziećmi wspólnie i jakoś to pogodzić, ale widzę, że to niewystarczające.

        Wyeliminować ciocię z życia.. Gdyby to było takie proste... Póki co mieszkamy z teściami, ale już wkrótce zaczynamy budowę swojego domu... niestety wszyscy wiemy, że trochę to potrwa zanim się będziemy mogli wyprowadzić. A cioci przecież nie mogę zakazać odwiedzin własnych rodziców.. a jak już jest to córki siłą nie zatrzymam, żeby do niej nie poszła i do kuzynostwa.

        Z tym tekstem mnie o tyle rozwaliło, że ogólnie nie było jakiegoś bałaganu... Taki codzienny nieporządek związany po prostu z 'życiem w domu'. Kolacja na stole, którą właśnie zjedliśmy, umyte naczynia w zmywarce do wyciągnięcia i koc na podłodze, którym bawiły się dzieci.. Najlepsze to, że jej 6 letni syn akurat był przez prawie tydzień u nas.. znaczy niby u babci, ale wiadomo, że dzieci się bawią razem i był tyle samo u nas co u babci.. I też wymagał uwagi, przygotowania jakiegoś posiłku, czy sam pewnie trochę przyczynił się do owego bałaganu. A ona sobie przyjechała po całym dniu spełniania się zawodowo i nawet nie potrafiła podziękować za tą opiekę... tylko jeszcze dowalić między słowami.

        Ona jest taką osobą, że wejdzie powie 1000 słów na raz, nie da dojść ci nawet do słowa, a gdy dopiero wyjdzie to ty orientujesz się co zaszło. Czasami nawet nie ma czasu na reakcję, bo ona zmienia temat w sekundę i jesteś totalnie oszołomiony. Refleksja przychodzi po fakcie.
    • 71tosia Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 02.04.21, 23:34
      Nie ma dziecka które by nie powiedziało mamie ze jej nie kocha, kilkulatka się zdenerwowała wiec postanowiła poszukać innej mamy :-) zapewnij mała ze ty byś ja na inne dziecko nie wymieniła, ze ja kochasz nawet jak plecie głupstwa itp
      Co do cioci - to zastanawiam się do jakiego stopnia twoja ocena jest podyktowana zazdrością o uczucia małej? Zwróć uwagę cioci by nie robiła uwag o tobie przy małej i tyle.
      • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 12:23
        Dziękuję za odpowiedź. Tak teraz to przyjmuje na chłodno i wiem, że to przecież jeszcze dziecko, które nic nie rozumie, ale kiedy dziecko ci mówi, że woli inną mamę, bo tamta jest lepsza od ciebie to na prawdę może zaboleć.
        Nie wydaje mi się, że jestem zazdrosna, na prawdę lubię kiedy córka ma fajny kontakt z ciocią, lubi ją i czerpię radość z przebywania z nią, ale ostatnie zachowania wskazują, że zachodzi to trochę za daleko.
        • 71tosia Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 18:46
          4 latka znalazla proste ujscie swojej zlosci, nie traktuj tego zbyt powaznie ;-)
          A co do cioci - im wiecej osob kocha nasze dziecko i przez wiecej ososb nasze dziecko jest kochane tym lepiej dla jego rozwoju. To nie dziala tak ze jak kocha ciocie/babcie to mniej kocha mame czy tate, dzieci swietnie rozpoznaja ze rola mamy est zupelnie inna w ich zyciu niz rola cioci czy babci. Moze warto spokojnie porozmawiac z bratowa. W przeciwienstwe do wielu Pan na tym forum nie doszukuje sie wszedzie narcyzmu i zlej woli, czesciej takie uwagi jakie robi twoja bratowa wynikaja z bezmyslnosci.
    • fragile_f Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 00:22
      '' - ojej księżniczki się tak nie zachowują, tylko tak i tak..'', ''Księżniczki mają piękne fryzury.. przynieś szczotkę ciocia ci uplecie pięknego warkocza.'', ''Dlaczego nie masz pięknej sukienki? ciocia ci kupi, bo musisz zawsze pięknie wyglądać.''

      Po pierwszym takim tekscie ciocia odbyłaby poważną rozmowę pt. "wygląd nie jest najwazniejszy w życiu i nie życzysz sobie, żeby Twoja córka już w wieku 4 lat była poddawana presji"

      ''Chodź, ciocia zrobi ci warkocza, bo mama to chyba nigdy się nie nauczy'' albo ''ojej, jesteś chora i mama nie dała ci herbatki lub (wstaw co chcesz) chodź, ciocia ci to da, bo to ci na pewno pomoże', ''ojej co to za bałagan, mama to chyba cały dzień nic nie robi''.

      A po tym zastosowałabym taktykę noga-d*-drzwi. Nie toleruję toksycznych manipulatorów w swoim otoczeniu, zwłaszcza jeśli swoje pasywno-agresywne odzywki kierują w stronę dziecka. Twoja córka nie ma szansy na rozpoznanie tego, bo jest za mała i łyka wszystko jak młody pelikan. Twoją rolą jako matki jest odseparowanie jej od osoby, która zachowuje się w ten sposób (bo jest jeszcze za mała, żeby dać jej narzędzia do rozpoznawania takich zachowań i stawiania własnych granic).

      >Nie jestem pewna czy to jakieś jej zagrywki czy po prostu taka słabość dziecka, ale córka zaczęła reagować tak, że zaczęła mówi do niej ''Ty jesteś moją mamą''.

      Oczywiście, że to zagrywki. Umniejszanie matki przy dziecku jest odrażające.

      >A ciocia wpadnie dosłownie na 15 min a moje dziecko jakby ktoś zaczarował.

      Następnym razem jak ciocia wpadnie na te 15 minut, to słodkim głosem zapytaj się, dlaczego nie spędza czasu z własną rodziną ;)
      • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 12:31
        fragile_f napisała:

        > '' - ojej księżniczki się tak nie zachowują, tylko tak i tak..'', ''Księżniczk
        > i mają piękne fryzury.. przynieś szczotkę ciocia ci uplecie pięknego warkocza.'
        > ', ''Dlaczego nie masz pięknej sukienki? ciocia ci kupi, bo musisz zawsze piękn
        > ie wyglądać.''
        >
        > Po pierwszym takim tekscie ciocia odbyłaby poważną rozmowę pt. "wygląd nie jest
        > najwazniejszy w życiu i nie życzysz sobie, żeby Twoja córka już w wieku 4 lat
        > była poddawana presji"
        >

        Tak to prawda. Z pozoru coś może się wydawać nie winne, ale faktycznie córka bierze to mocno do siebie. Nie może jej się zepsuć kitka, bo już jest dramat, że będzie nie tak wyglądać. Przy kolejnej takiej sytuacji na pewno zwrócę ciotce uwagę.

        > ''Chodź, ciocia zrobi ci warkocza, bo mama to chyba nigdy się nie nauczy'' alb
        > o ''ojej, jesteś chora i mama nie dała ci herbatki lub (wstaw co chcesz) chodź,
        > ciocia ci to da, bo to ci na pewno pomoże', ''ojej co to za bałagan, mama to c
        > hyba cały dzień nic nie robi''.
        >
        > A po tym zastosowałabym taktykę noga-d*-drzwi. Nie toleruję toksycznych manipul
        > atorów w swoim otoczeniu, zwłaszcza jeśli swoje pasywno-agresywne odzywki kieru
        > ją w stronę dziecka.

        Na tą chwilę to jedyne co mogę zrobić to nie puszczać jej do ciotki na weekend i jednodniowe wyjazdy do cioci z dziadkami. A wspólne spotkania rodzinne czy ich odwiedziny to coś na co nie mam wpływu. My osobiście rzadko sami z siebie ich odwiedzamy, bo raz, że wiemy jaka jest, a dwa jest tu nawet 2 czy 3 razy w tygodniu więc nie zdążymy nawet zatęsknić....


        > Następnym razem jak ciocia wpadnie na te 15 minut, to słodkim głosem zapytaj si
        > ę, dlaczego nie spędza czasu z własną rodziną ;)

        Niestety to jest typ narcyza i zrobi ze mnie totalną idiotkę mówiąc, że ona właśnie od dziś totalnie luzuje z pracą i poświęca się tylko dzieciom i dałaby wszystko by móc siedzieć w domu z dziećmi tak jak ja... :)
        • fragile_f Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 17:45
          Mów córce, że jest świetna jak ma warkocza, potargana kitkę, rozpuszczone, jak ma pomalowana buzię farbami, jest w stroju psa albo akurat cała się upaprała błotem. Nie musi byc zawsze księżniczką, księżniczki są cholernie nudne, o ile fajniej jest być piratem albo kucykiem? :)

          Absolutnie nie puszczaj jej na weekend do ciotki, bądzcie zajęci, miejcie inne plany. Możliwe, że jest zabierana do ciotki, zeby być tam Złotym Dzieckiem wobec jej własnych dzieci.

          Jeśli boisz się, że Cię przegada (a tak to wygląda...) zastosuj metodę szarego kamienia. Byłam w totalnym szoku, jak się okazało, że to naprawdę działa :)

          narcystycznirodzice.blogspot.com/2016/02/technika-szarego-kamienia.html

          Polecam całego bloga, są w nim naprawdę mądre rady.
    • bene_gesserit Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 01:03
      W kontakcie z narcyzką trzeba przede wszystkim jasno określać granice.
      Z twojego opisu wynika, że ta kobieta żywi się uwagą i uwielbieniem twojego dziecka i całkiem możliwe, że nie chodzi o jej sympatię do małej (bo jej nie ma), tylko właśnie potrzeby ciotuni. Verdana powyżej super mądrze wszystko ujęła i dała świetne rady.

      Żadnych, na litość boską, 'wyjazdów do cioci' - a o ile kontakt jest nieunikniony, to nie bez twojego nadzoru i nie na innych niż twoje warunkach. Bardzo, bardzo ściśle określonych. Mam wrażenie, że tu nie chodzi tylko o twoje relacje z córką, ale też o to, że ta - wybacz - sucz może jej złamać któregoś dnia serce. Tylko dlatego, żeby pokazać ci ile może albo na zasadzie 'bo tak'. Chroń małą.

      I - co na to wszystko twój mąż? Widzi jakiś problem?
      • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 12:37
        Trafne spostrzeżenie. Kiedyś interesowałam się psychologią i psychiatrią. Czytałam o różnych zaburzeniach i jak dla mnie to ona jest właśnie książkowym przykładem osobowości narcystycznej.

        Mąż widzi problem, bo jak już pisałam dała nam się poznać już niejednokrotnie. Nie byliśmy jednak świadomi, że może tak wpływać na nasze dziecko. Po ostatnich sytuacjach mąż stwierdził właśnie, że to celowe zagrywki i najgorsze jest to umniejszanie mnie przy córce przez ową ciotkę i że zdecydowanie ma zły wpływ na córkę i powinniśmy ograniczyć z nią kontakt do minimum. Tylko nie wiem jak córka to przeżyje kiedy ciotka przyjedzie i zaproponuje jej przyjazd do niej na weekend, a my odmówimy..
        • tt-tka Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 12:47
          Corka przezyje. Powiesz, ze macie inne plany. Corka nie musi byc ksiezniczka, moze byc Ronja corka zbojnika albo wiewiorka, miec potargana kitke i swietnie sie bawic. Dajcie jej to i nie jako konkurencje dla ciotki, tylko jako WASZ sposob spedzania czasu z dziecmi/tylko z corka.

          natomiast kiedy sa spotkania rodzinne i ciotka zaczyna swoje, ucinajcie stanowczo "nie rob dziecku wody z mozgu", "dosyc, ona nie jest twoja lalka"
        • bene_gesserit Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 12:48
          To może być bardzo trudne, ale skoro stanowicie razem z mężem jeden front, to działajcie razem. 'Ten weekend odpada, planujemy coś innego... kolejny? Nie wiem, być może coś wypadnie...' itd. A dziecku zaproponujcie w tym czasie jakieś atrakcje, niekoniecznie księżniczkowe. Jest szansa, że córka szybko się pocieszy - co z oczu, to z serca.
        • aqua48 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 16:39
          escape321 napisała:

          >Tylko nie wiem jak córk
          > a to przeżyje kiedy ciotka przyjedzie i zaproponuje jej przyjazd do niej na wee
          > kend, a my odmówimy..

          Ciotka nie ma żadnych propozycji składać córce, tylko Wam, to po pierwsze, po drugie oboje z mężem weźcie ją na bok i powiedzcie wprost, że nie życzycie sobie więcej głupich tekstów do waszej córki i mieszania je w głowie fryzurami i księżniczkami.
          A córka przeżyje spokojnie.
    • nieprawda.nieprawda Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 02:18
      Ciocia jest faktycznie manipulantką. Znam taką osobę, znam takie zagrania. Postaraj się ograniczyć kontakty.
      Możesz ewentualnie spróbować porozmawiać z ciocią, że nie życzysz sobie z jej strony przy córce
      np. uwag krytykujących Ciebie lub uwag na temat wyglądu córki czy bałaganu. Ja bym tak zrobiła dla świętego (własnego) spokoju. Jednak szanse, że taka rozmowa coś zmieni są nikłe.

      Córka jest małym dzieckiem. Pamiętaj o tym.
      To że jest zafascynowana ciocią to jej prawo. Ona nie rozumie tej manipulacji.
      Być może brakuje jej teraz Twojej uwagi i jest bardziej podatna na urok takiej cioci, co mówi o niej jak o księżniczce i zapłata jej warkocze.
      Może mogłabyś pomyśleć nad czymś co możecie robić fajnego razem z córką, mieć z nią jakiś wspólny rytuał, żeby poczuła że z mamą też może być super, żeby poczuła Twoja uwagę na sobie?
      Chociażby jakiś drobiazg parę minut dziennie i np jakąś rzecz dłuższą np raz w tygodniu?
      • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 12:42
        Co do zwrócenia uwagi to tak jak odpowiedziałam vardenie, zacytuję:'' Ona jest taką osobą, że wejdzie powie 1000 słów na raz, nie da dojść ci nawet do słowa, w między czasie powygłupia się z dzieckiem, a gdy dopiero wyjdzie to ty orientujesz się co zaszło. Czasami nawet nie ma czasu na reakcję, bo ona zmienia temat w sekundę i jesteś totalnie oszołomiony. Refleksja przychodzi po fakcie.

        Co do pozostałej części to zgadzam się, muszę poświęcić więcej uwagi córce.
      • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 12:44
        Niestety mieszkamy z teściami, jej rodzicami. Niby mamy własne mieszkanie u góry, ale jednak spotkania wtedy są nieuniknione. Do córki przychodzi kuzynostwo, albo wystarczy, że córka po prostu ich usłyszy i już do nich leci.. ciężko ją przed tym zatrzymać nawet jakbyśmy chcieli. Niestety wpadają też dość często.......
          • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 13:06
            Wiesz.. no nie wiem jak wyglądają u ciebie stosunki rodzinne. Z mojej strony np. jest większy dystans, pewnie dlatego, że mieszkamy kawałek od siebie i wizyty są zawsze planowane bądź zapowiedziane. Ze strony męża jest nieco inaczej. Tu wszyscy się 'kochają', 'wspierają', non stop odwiedzają, rodzina na pierwszym miejscu.. Nie brakuje też przebojów, wiadomo. Tu ktoś się pokłóci, tu ktoś zrobi coś nie tak, zwłaszcza, że są takie osobowości jak ta ciotka.
            Wiesz co by to było gdybym powiedziała, żeby nie wchodziła do nas do góry?
            Już nigdy więcej by nas nie odwiedziła, miała totalnie w nosie swoją chrześnice, a cała rodzina była by zbuntowana przeciwko nam a i pewnie by ją poparli bo jak to tak rodzinę wyprosić w ich rodzinnym domu.
            Córka nie dyktuje nam jak ma spędzać czas. Jesteśmy otwarci na wzajemne wizyty czy to koleżanek czy kuzynostwa.. także naprzemienne odwiedziny. Traktuję to jako urozmaicenie czasu dla dziecka. Zawsze te wyjazdy były za naszą zgodą.
            • tt-tka Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 13:26
              escape321 napisała:



              > Wiesz co by to było gdybym powiedziała, żeby nie wchodziła do nas do góry?

              No, co by bylo ?

              > Już nigdy więcej by nas nie odwiedziła, miała totalnie w nosie swoją chrześnice

              to lepiej dla dziecka i dla was.


              > , a cała rodzina była by zbuntowana przeciwko nam a i pewnie by ją poparli bo j
              > ak to tak rodzinę wyprosić w ich rodzinnym domu.

              Gdyby rodzina tak sie zachowala, niestety - wyprowadzamy sie do czegos wynajetego. Najwyzej budowa waszego domu sie przedluzy. Albo uznajecie nas jako odrebna rodzine i nasze prawa rodzicow i gospodarzy w naszej czesci domu, albo bedziemy sie widywac rzadziej. A z ciotka wcale.
            • eriu Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 14:12
              Musisz zdecydować co jest ważniejsze: dobro Twojego dziecka czy to, że manipulatorska ciotka, która szkodzi Twojemu dziecku się obrazi.

              Jeśli córka bez uzgodnienia z Wami biegnie gdzie chce i robi co chce to nazywaj sobie to jak chcesz ze swojej strony, z mojej wygląda, że córka sama decyduje co robi. "Fajnie", że córka wybiera przebywanie z osobą, która jej tak szkodzi, ale przecież to "urozmaicanie czasu dla dziecka".

              Albo dla dobra dziecka wstawiacie drzwi do Waszego mieszkania zamykane na klucz albo się wyprowadzacie albo stawiacie ciotce jasne granice albo nie robicie niczego z wcześniejszych opcji żeby nikogo nie urazić, ale się to odbędzie kosztem Waszego dziecka. Wybierzcie swoje priorytety.
      • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 12:52
        Tak jak pisałam wyżej, ciężko jest ją wyprosić czy wpływać na częstotliwość jej wizyt kiedy mieszkamy w jednym domu z jej rodzicami, moimi teściami... Wkrótce zaczynamy budowę własnego domu, ale do tego czasu minimum jeszcze z 2 lata.

        Dziewczynki mają w sobie taką chęć bycia księżniczką, taką jak w bajkach... to naturalne.. Ale ja osobiście unikam takich zabaw.. Tłumaczę, że jest jeszcze za wcześnie na takie rzeczy.. Że naturalnie wygląda bardzo pięknie i jest jej to po prostu zbędne. Sama nie maluję się często, raczej okazjonalnie. Wtedy pozwalam jej pomalować usta bezbarwną, ochronną pomadką żeby mogła poczuć się też wyjątkowo :). Nawet temat kolczyków do mnie jeszcze nie przemawia mimo, że wiele dziewczynek w jej wieku już je ma. Dzieci są w tym wieku jeszcze ruchliwe i mają czasami dziwne odruchy.. w przedszkolu lub sama mogłaby sprawić, że zdarzyłby się jakiś nieprzyjemny incydent.
        • bene_gesserit Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 13:08
          Można być księżniczką bez makijażu, kolorowych paznokci i nienagannej fryzury.

          Poszukaj może takich książek, które by odkłamywały taką wizję kobiecości - zrobionej, perfekcyjnej barbi. Ktoś powyżej pisze o Ronji, to jest świetny trop, także oczywiście Pippi, Lotta, Madika i w ogóle Lindgren, również o chłopcach. Kojarzy mi się wątek Migotki, która chciała mieć takie idealne oczy jak rzeźba ze statku i jak to się skończyło (tylko nie pamiętam, która to część Muminków była, ale przecież możecie przeczytać wszystkie). Nie jestem na bieżąco, ale mnóstwo teraz wychodzi fajnych książek dla dzieci. Wspólne czytanie przed snem to może być dobry pomysł. Możecie o tym potem rozmawiać w ciągu dnia, rysować albo bawić się na podstawie historii z książek. To naprawdę o wiele ciekawsze niż czesanie, wiec może zdziałać cuda dla waszej relacji.

          (Tylko zadbaj o to, żeby młodszym, gdyby kwękał, zajął się w tym czasie mąż, albo ty, jeśli to on czyta).
        • tt-tka Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 13:16
          escape321 napisała:

          > Tak jak pisałam wyżej, ciężko jest ją wyprosić czy wpływać na częstotliwość jej
          > wizyt kiedy mieszkamy w jednym domu z jej rodzicami, moimi teściami...

          Nie, nie jest ciezko. Przetrenuj na sucho, a potem zastosuj - nasza corka nie jest twoja lalka, wypad. Nie sluzy do zabawy, wypad. Kup sobie misia i go czesz, a teraz wyjdz. Jeszcze jedna taka odzywka /zle o tobie/ i wiecej tu nie wejdziesz.
          Wy jestescie rodzicami i poki co to wy decydujecie, z kim i jak corka spedza czas. To znaczy - powinniscie.

          >Dziewczynki mają w sobie taką chęć bycia księżniczką, taką jak w bajkach... to
          > naturalne..

          Wcale nie. Dzieci chca byc roznymi stworami, ksiezniczkami, motylkami, dzikimi zwierzatkami, wiedzmami i tak dalej i to jest naturalne. Nie jest dobrze, gdy fiksuja sie na jednej kreacji. Raz kotek, raz gumis, raz ksiezniczka - ok. Zawsze ksiezniczka - nie ok.
          • eriu Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 14:18
            Zgadzam się. Nie wiem skąd te pomysły, że dziewczynki zawsze chcą być księżniczkami. To zazwyczaj najnudniejsze postacie, od których nic nie zależy i służą do poślubiania kogoś w ramach politycznych paktów. Osobiście nigdy nie chciałam być.

            A dla dziecka takie skupienie na wyglądzie zewnętrznym w wieku 4 lat to świadome hodowanie problemów ze swoją samooceną na przyszłość i się może ciągnąć za córką jej całe życie. Nie wspominając o możliwych chorobach z tego wynikających.
    • aqua48 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 09:30
      Nie musisz niczego wyjaśniać czterolatce, bo ona i tak nie zrozumie, że jest manipulowana. Ukróć spotkania i wizyty tej "cioci". I zacznij sama pleść córce warkocze "żeby ładnie wyglądała".
      A przede wszystkim nie zwracaj uwagi na jej słowa, że chciałaby mieć inną mamę, bo to jeszcze małe dziecko i bez świadomości sprawia Ci przykrość takimi słowami. W podobnej sytuacji odpowiadaj, że Ty ją bardzo kochasz i nikomu za nic nie oddasz bo jesteś jej mamusią. Dziecko bardzo potrzebuje takiego potwierdzenia z Twojej strony.
      Jeśli możesz staraj się robić coś tylko z córką bez obecności syna, bo ona potrzebuje takiej wyłączności i poświęcenia jej całej Twojej uwagi. Ta "ciocia" właśnie tak robi.
    • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 13:10
      Nie wiem jak postępować z narcyzem. Niby to takie oczywiste - stawianie granic i ich pilnowanie. Ale uwierzcie mi, że wiem do czego ona jest zdolna. Niewielkie sprzeciwienie się jej lub zwrócenie uwagi i ona robi wszystko co w jej mocy żeby zniszczyć nam życie dosłownie. Robi wtedy wszystko pod górkę, nastawia pozostałych członków rodziny.. Np. zaprosi gdzieś wszystkich tylko nie nas. Kupi prezent wszystkim dzieciom, tylko nie naszym itp.
      • tt-tka Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 13:19
        escape321 napisała:

        > Nie wiem jak postępować z narcyzem.

        Unikac. Nie wpuszczac. Ograniczyc kontakty na maxa lub zerwac.

        > Ale uwierzcie mi, że wiem do czego ona jest zdolna. Niewielki
        > e sprzeciwienie się jej lub zwrócenie uwagi i ona robi wszystko co w jej mocy ż
        > eby zniszczyć nam życie dosłownie. Robi wtedy wszystko pod górkę, nastawia pozo
        > stałych członków rodziny.. Np. zaprosi gdzieś wszystkich tylko nie nas. Kupi pr
        > ezent wszystkim dzieciom, tylko nie naszym itp.

        I takie zachowanie to bardzo dobry pretekst, by nie wpuscic, nie zapraszac, nie puszczac corki do niej. Celowo zrobilas dziecku i nam przykrosc, nie narazimy wiecej corki i nas na takie twoje zachowanie. Won.
      • bene_gesserit Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 13:33
        Kiedyś, z powodu osobistych kontaktów z narcyzką, przewertowałam internet. Więcej sensownych rad jest, jak mi się wydaje, po angielsku. Tu jest sensowny artykuł nt jak odciąć się od kontaktów z narcyzem. Jakby co, to mogę przetłumaczyć w skrócie, ale później.
      • eriu Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 14:21
        Mając tego świadomość dlaczego się zdecydowaliście mieszkać z rodziną męża? Wyprowadźcie się i będzie o wiele łatwiej zarządzać sytuacją, nie będzie Was nachodzić. Unikniecie niechcianych kontaktów z rodziną jak ich będzie podburzać.
        • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 20:58
          Gdybyśmy tu nie mieszkali to za pewne nigdy nie dowiedzielibyśmy się tego wszystkiego. Jesteśmy w samym sercu rodziny. Dużo można tu zaobserwować.
          Mieszkaliśmy, bo mąż z ojcem prowadzą rodzinny biznes, który znajduje się przy tym domu. Po prostu mężowi wygodniej było pracować mając to wszystko na oku i pod ręką. Trochę czasu zajęło by posklejać wszystko tak by nie być od tego tak zależnym i móc podjąć decyzję o wyprowadzce.
            • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 21:21
              Nie chcę zdradzać szczegółów, ale ta praca na prawdę wymagała tego by być tutaj bez przerwy. Mogłabym się wyprowadzić sama z dziećmi, ale wtedy już całkowicie nie widywalibyśmy się wtedy z mężem. A tak zawsze mogliśmy do niego zajrzeć czy zjeść wspólny posiłek. W innym przypadku mąż spędzałby jeszcze więcej czasu z rodzicami, a obiady jadł u mamy. To był kompromis.
              Było bardzo ciężko, ale udało się w końcu zrealizować nasze marzenie. Myślę, że to sukces... już niedługo startujemy z budową i wtedy mam nadzieję, że będzie nam łatwiej to wszystko kontrolować.
              • eriu Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 21:43
                A 4-latka wymaga opieki rodziców i chronienia jej przed toksycznymi ludźmi. Najgorsze, że Ty wiesz jaka jest skala tej toksyczności (przykład z pracą to doskonale obrazuje) a ciągle wynajdujesz argumenty, żeby nie podejmować konkretnych działań.

                Wy jako dorośli jesteście w stanie znaleźć rozwiązania dla przeszkód. 4-letnie dziecko nie ma narzędzi ani nie jest na tyle psychicznie rozwinięte żeby się umiało obronić przed toksyczną osobą! Zobacz jak Tobie zaszkodziła sytuacja z pracą a Ty masz pełen luz na to co ta baba robi z Twoim dzieckiem i co Ci ktoś radzi to jest "ojej, bo się obrazi ta ciotka, bo coś tam, a tak jest nam wygodniej". Na Waszym miejscu to bym wszystko zrobiła żeby się ciotka obraziła i trzymała z dala od dziecka i od Was.

                Wam jest wygodniej a baba Wam psychicznie dziecko zniszczy jak nie ukrócicie sytuacji, ale ważniejsza jest Wasza wygoda. A Ty się jeszcze na biedne dziecko obrażasz, bo 4-latka coś tam powiedziała po tym jak ją ciotka zmanipulowała i Ci przykro zamiast się zająć normalnie sytuacją i swoim dzieckiem.
      • aqua48 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 16:48
        escape321 napisała:

        > Niewielki
        > e sprzeciwienie się jej lub zwrócenie uwagi i ona robi wszystko co w jej mocy ż
        > eby zniszczyć nam życie dosłownie. Robi wtedy wszystko pod górkę, nastawia pozo
        > stałych członków rodziny.. Np. zaprosi gdzieś wszystkich tylko nie nas. Kupi pr
        > ezent wszystkim dzieciom, tylko nie naszym itp.

        Przede wszystkim przestańcie się jej bać. Świat się nie zwali jak zaczniecie stawiać granice. Uwagi trzeba robić rzeczowo, krótko, bez tłumaczeń dlaczego i spokojnym tonem oraz przy świadkach. Typu - Zosiu, nie chcemy żebyś naszej córce robiła/mówiła to i to. My jesteśmy rodzicami i do nas należy decyzja.
        Jeśli Was nie zaprosi - tym lepiej. Wy macie pełne prawo odwdzięczyć się tym samym. Nie da Waszym dzieciom prezentów, a da wszystkim innym? Trudno, dzieci same się przekonają jaka jest fałszywa.
        Na te prezenty też chyba nie jesteście tacy łasi?
        • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 21:15
          Chodzi mi raczej o odrzucenie, wykluczenie.. nie prezenty. To był tylko przykład.
          Ostatnio było zamieszanie o święta... Szwagierka - żona brata owej cioci, postanowiła, że zaprosi wszystkich na święta do siebie. Kiedy temat już wisiał w powietrzu, ale nie było jeszcze oficjalnych zaproszeń cioci z wątku ten pomysł nie przypadł do gustu. Ona już wyobraziła sobie, że te święta powinny odbyć się w domu rodzinnym u jej rodziców. Zaczęła przekonywać rodziców, że lepiej będzie u nich ( z różnych powodów) próbowała także przekonać nas, że będzie nam wygodniej, bo paca, dzieci.. Chyba tylko po to by szwagierce pokrzyżować plany. Szwagierka chciała dobrze, bo jednocześnie brała cały trud przygotowań na siebie, po drugie nie chciała obciążać już starszej teściowej, a po trzecie jej córka miała w podobnym czasie urodziny, które najlepiej byłoby wyprawić tego dnia, bo urodziny innego dziecka dzień wcześniej były już wyprawiane, więc było ryzyko, że nie wszyscy przyjadą znowu na kolejne. Ciotka z wątku zrobiła taką zadymę i zamieszanie mimo, że teściowa ze szwagierką były już prawie ugadane, a szwagierka zrobiła już nawet pierwsze zakupy. Ciotka przekonywała, że lepiej tu.. że każdy sobie przyjedzie i zostanie w domu rodzinnym na noc...a urodziny? Powinno się wyprawiać w dzień urodzin, a nie święta. I tym sposobem wnet cała rodzina się pokłóciła :D a finalnie święta się odbyły w domu rodzinnym bez udziału 'poszkodowanej' robiącej całe zamieszanie ciociuni.

          Ja miałam też ciekawy incydent.. Jeden z nich wyglądał tak, że owa ciotka zatrudniła mnie dawno temu do pierwszej pracy 0 swojej nowej firmy. Wiedziała, że nie mam jeszcze doświadczenia. Raz było w porządku.. pochwałom nie było końca..wszystko robiłam jak trzeba. Innego dnia okazywało się, że chyba jednak nie do końca daję sobie radę, że ona nie wie co dalej itp. Taki rollercoster. Pewnego dnia powiedziała mi, że jednak tak dłużej być nie może i że mnie zwalnia. Bardzo źle to przeżyłam, to była moja pierwsza zawodowa porażka. Pamiętam, że zadzwoniła do mnie wtedy i kazała nam przyjechać... Powiedziała wtedy, że tak na prawdę nie chciała mnie zwolnić tylko zrobiła po to bym 'powalczyła' o tą pracę i nie chciała żebym się tak łatwo poddawała i żebym nauczyła się mieć twardy tyłek, bo inaczej nie dam rady sobie w życiu. :D
          Wtedy na szczęście udało mi się w miarę szybko znaleźć inną pracę, a ona po niedługim czasie nic nie wiedząc wróciła z wiadomością, że ma dla mnie pracę jeśli chcę wrócić. Dzięki Bogu, że do tego nie doszło...
          Takich akcji było więcej.. Po tym jak zmieniłam pracę, próbowała nastawić przeciwko mnie wtedy jeszcze narzeczonego.. Mówiła wyssane z palca rzeczy w stylu, że poleciałam na jego auto, albo że kłócimy się za często i nic z tego dobrego nie wyjdzie. Dobrze, że mój facet miał łeb na karku i od razu to ukrócił.
            • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 21:40
              Oczywiście, że nie. Stąd ten wątek. Wiele rad wzięłam do siebie i zamierzam je wykorzystać w praktyce.
              Piszę na forum nie pierwszy raz, bo na prawdę często mi to pomagało. Takie obiektywne i na chłodno spojrzenie na sprawę. Uświadomienie pewnych kwestii.. Wykorzystuję przefiltrowane rady i widzę pozytywne efekty :).
          • aqua48 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 04.04.21, 11:51
            Cóż w tej sytuacji powinniście całą pozostałą rodziną stworzyć wspólny front przeciwko tej osobie i nie uzgadniać z nią niczego. Jeśli nie wszyscy to przynajmniej TY i Twój mąż mogliście i powinniście stać murem za tą szwagierką której zaproszenie zostało tak brzydko i podle storpedowane. Im Was będzie więcej tym mniej do gadania będzie miał toksyk..
            • tt-tka Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 05.04.21, 11:59
              Tak wlasnie, Aqua slusznie prawi !

              Przedefiniuj sobie, autorko, sytuacje - ty nie z corka masz problem, tylko z ta ciotka i wlasnym brakiem asertywnosci. Z corka to ty dopiero zaczniesz miec problemy, jesli ciotunia dluzej pobedzie w jej i waszym zyciu.
            • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 06.04.21, 12:04
              My byliśmy pozytywnie nastawieni na zaproszenie szwagierki. Przy wszystkich informowaliśmy, że cieszymy się z zaproszenia i chętnie skorzystamy z resztą tak na prawdę było nam wszystko jedno czy spędzimy święta w domu czy u szwagierki. To była kwestia dogadania się między stronami. Szwagierce też daliśmy to jasno do zrozumienia.
              Z resztą z nimi to wygląda tak, że wszysyc wiedzą jaka owa ciotka jest.. znają jej zagrywki i intrygi, ale każdy i tak prędzej czy później się do niej zbliża, spotyka się z nią, kochają się i wspierają. Tylko chyba my tak na prawdę mamy największy dystans.. Jedynie kwestia z córką zaczęła wymykać się spod kontroli, ale myślę, że szybko się zorientowaliśmy by temu zapobiec.
    • baszkircef Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 03.04.21, 14:25
      Przestańcie się bać, przestańcie być mili i uprzejmi. Ta kobieta ma nad wami zbyt dużą władzę, wychodzi na to, że się jej boicie, dostosowujecie się do osoby, która świadomie krzywdzi waszą córkę, a wobec Ciebie jest pasywno agresywna. Mam narcystyczną szwagierkę, zerwałam kontakty bo normalne stosunki nie były możliwe. Oczywiście był skandal, oczywiście to ja byłam ta zła, niedobra, chora psychicznie (to moja matka), ale to była najlepsza decyzja jaką mogłam zrobić dla swojego dobrego samopoczucia. Nie można tak żyć, nie można poświęcać siebie i dziecka w imię zaproszeń na święta. Pamiętam wigilię kiedy podeszłam do szwagierki z opłatkiem, a ta się obróciła do mnie tyłkiem i serio mam z tego typu osobą spędzać czas? Boisz się, że będzie was oczerniać? pewnie będzie, mnie to spotkało. W zderzeniu z narcyzem musisz być na to gotowa, to nie jest spotkanie przy kawce. Ja też się bałam, bo byłam grzeczną dziewczynką i uczono mnie, że rodzina jest najważniejsza pomimo, że pluje ci w twarz, ale naprawdę nie warto.
    • panna.w.paski Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 04.04.21, 01:22
      Myślę, że sama wiesz, że kontakty z siostrą męża trzeba mocno ochłodzić a na pewno nie pozwalać córce na kontakt z nią sam na sam. Jestem mamą czterolatka i widzę, że chłonie z otoczenia (rodzina, przedszkole) różne treści jak gąbka. Czasem podskórnie czuje, że nie wszystko jest w porządku, czasem mocno przeżywa konflikt z jakimś kolegą - ale wtedy ja czy mąż możemy z nim to wszystko omówić bo mowa o kłótni dwóch czterolatków. Dziecko w tym wieku nie da sobie rady z manipulacją i konfliktem lojalnościowym (wobec Ciebie ale też wobec cioci, którą przecież zna, często widuje, jest obdarowywana jej czasem i uwagą).
      Myślę, że kluczem byłoby spędzenie czasu sam na sam z córką i w przeciwieństwie do tego, co piszą dziewczyny, wplatanie elementów różowo-księżniczkowych w Wasz czas razem.
      Moje propozycje:
      - wyjście razem na spacer, na rower - może jakiś gadżet z bohaterkami z Krainy Lodu typu bidon
      - pieczenie babeczek, ciastek - niech jedną z opcji dekorowania będzie różowy lukier albo cukrowe perełki
      - wspólne pracę plastyczne, materiałów do wyboru do koloru ale np. 1 kolorowanka z jednorożcem krzywdy córce nie zrobi
      - zadbanie o siebie ale oczywiście nie tylko sprowadzone do makijażu i wymyślnych fryzur. Natomiast zestaw pt. zrobić smaczną i zdrową sałatkę, poczytać ciekawą książkę, poruszać się do ulubionej muzyki a potem zrobić sobie fajną fryzurę z nowymi spinkami czy opaską - czemu nie.
      Chciałam przekazać, że jeśli zdecydujecie się na ograniczenie kontaktów córki z ciocią może Was czekać bunt i niezrozumienie. Wtedy proponowanie Pippi i Ronji (mimo, że bardzo przeze mnie cenionych!) może przynieść odwrotny skutek. Dlatego pozwoliłabym córce pobyć czasem księżniczką razem z Tobą, albo z całą rodziną w swoim domu (bez cioci) tak, żeby wszystko móc ująć w odpowiedni kontekst, wyprostować treści przekazane przez ciocię i wzmocnić więź między Tobą a córką. Za kilka miesięcy faza na księżniczki może minąć, może pojawić się fascynacja sportem, tańcem, muzyką, jazdą na rowerze, klockami, zwierzętami, sztuką itp. i wtedy ciocia też może stracić palmę pierwszeństwa.
      A ja poza tym życzę Ci spokoju, chwil dla siebie (choć domyślam się, że przy dwójce małych dzieci to trudne) i wzmocnienia psychicznego. Mam wrażenie, że przez zmęczenie i brak perspektyw na powrót do pracy przez najbliższy czas pogorszyła Ci się samoocena - co siostra męża oczywiście skrzętnie wykorzystuje, wbijając szpileczki komentarzami o prowadzeniu domu czy zdolnościach fryzjerskich. Spróbuj sama przed sobą przyznać się, co w jej zagraniach i słowach najbardziej Cię boli i dlaczego. Pomyśl, że przed Wami budowa domu, pewnie długa i stresująca - czy będziesz czekać z powrotem do pracy aż się wybudujecie? Czy rozważałaś zmianę branży i zatrudnienie niani kiedy wrócisz do życia zawodowego? Nie chcę Ci o oczywiście ustawiać życia, ale w Twoim poście pojawiło się kilka zwrotów, które sygnalizują, że to dla Ciebie ważny i trudny temat (i jeszcze jeden, który różni Ciebie od siostry męża) - może warto się temu przyjrzeć?
      • lemonka5 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 05.04.21, 13:57
        A ta super ciocia to ma swoją córkę, czy samych synów? A jeśli ma córkę, to też robi z niej różową księżniczkę? A skoro ma synów, to może przerzuca na Twoją córkę niespełnione, póki co, marzenia o dziewczynce?
        Niania mojej dwulatki, mama czterech chłopaków, próbowała też z mojej córki robić laleczkę. Nieproszona kupowała jej różowe sukienki, spineczki z brylancikami, brokatowe torebeczki. Tyle, że do mojej córki to akurat nie trafia. Ona twierdzi, że jest kapitanem, albo strażakiem, czasem policjantem i na razie niania nie ma wielkiego pola do popisu.
      • escape321 Re: Córka nie chce takiej mamy jak ja 06.04.21, 11:56
        Bardzo dziękuję za tą wyczerpującą odpowiedź i dużo cennych wskazówek. Już wcielam w życie spędzanie czas z córką czas sam na sam.. Prostuję też często kwestie mówione wcześniej przez ciocię, ponieważ córka jest w wieku w którym zadaje się baaardzo dużo pytań, wówczas mam okazję do wyjaśnienia różnych kwestii, w tym tych związanych z wyglądem.
        Tak, córka to wulkan energii, myślę, że zapiszę ją w końcu na zajęcia tańca co da jej trochę upust tej energii.. Niestety pandemia i w kółko zamykane przedszkola nam nie służą :(. Córka bardzo źle to znosi. Zawsze miała swój plan i rytm dnia, spotkania w przedszkolu zaspakajały jej potrzeby kontaktu z rówieśnikami i różnych ciekawych zajęć w przedszkolu i wspólnych zabawach.. do domu wracała spokojna i zrównoważona. Ja mogłam spokojnie wykonać wszystkie obowiązki domowe i na spokojnie poświęcić jej czas.. Teraz wszyscy źle to znosimy.
        Tak jestem totalnie wyczerpana.. Zmęczona, niestety jeszcze co chwila chora :(. Bardzo chciałabym wrócić na rynek zawodowy.. Ofert pracy jest bardzo niewiele.. Mieszkam w takim miejscu, że wszędzie muszę daleko dojeżdżać.. Do większych miast 35 lub 50 km w jedną stronę.. do miasteczka ok. 20 :(. Jeśli już się coś znajdzie to godziny pracy nie zgrywają się z odbiorem dzieci z przedszkola/żłobka. Rozglądam się nawet za ofertami z poza branży, ale nie chcę brać się za coś w czym będę się męczyć. Już to przerabiałam przed urodzeniem 2 dziecka. Podjęłam pewną pracę, bo godziny były od 7-15/ Ale każdy dzień w tej pracy to był koszmar.. chodziłam tam jak za karę. Nie chcę tego powtarzać, chciałabym by praca dawała mi choć minimum satysfakcji i spełnienia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka