Dodaj do ulubionych

Nie nadaje się do związku

29.04.21, 12:59
Jestem po rozwodzie. Z nowym partnerem od 3 lat. Wydaje mi się że wolę być sama. Jak jest zabawa, coś się dzieje to jest super ale normalne życie z nim jakoś mi nie wychodzi. Jak spędzamy razem tydzień to zaczyna mnie irytować. Nie mamy zbieżnego podejścia do życia. Nie mieszkamy razem i to mnie cieszy, chociaż on planuje zamieszkać ze mną. Kilkukrotnie próbowałam z nim zerwać ale on zapiera się rękami i nogami więc ostatecznie ustępuje i tak sobie tkwimy w tym związku.
Kiedyś było super ale to raczej były czasy ciągłych wyjść, wyjazdów, do tego początki związku więc miłość, namiętność itp.
Wydaje mi się że może to być to moja wina. Nie umiem się dostosować do niego, chciałabym żeby robił dokładnie co ja chcę ale z drugiej strony gdyby był pantoflarzem to bym nim gardziła.
Związek weekendowy jest dla mnie ok z opcją osobnych weekendów od czasu do czasu ale to u niego nie przejdzie. Nie wiem w sumie co zrobić.
Czy są tu osoby, które też lubią swoją samotność i niezależność? Ja ciągle myślę o tym że samej byłoby mi lepiej.
Obserwuj wątek
    • gonzo_101 Re: Nie nadaje się do związku 29.04.21, 15:15
      W sumie to sama sobie odpowiedziałaś. Nie każdy nadaje się do trwałego związku z drugą osobą. Jeśli chcesz możesz to zmienić przy pomocy np. terapii. Pod warunkiem, że chcesz to zmienić. Dla mnie twój komunikat jest jasny: lubię być sama, cenię niezależność, wolę mieszkać osobno, wolę swoje towarzystwo. I wszystko jest tutaj spójne i logiczne. Nie ma przymusu bycia w relacji. Niezdrowo jest, jeśli zmuszasz siebie lub partnera do relacji, której nie chcesz lub na którą nie jesteś gotowa.
    • aqua48 Re: Nie nadaje się do związku 29.04.21, 15:20
      Nie nadajesz się do związku z tym panem. Nie bardzo rozumiem stwierdzenie, że chciałaś z nim zerwać, ale on się zapiera. Nie mieszkacie razem wiec zerwanie nie powinno być trudne. Nie ustępuj, tylko kończ i już.Pomyśl, że gdzieś być może czeka ten twój pan idealny, a będąc z obecnym partnerem, po prostu odbierasz sobie szansę.
    • tt-tka Re: Nie nadaje się do związku 29.04.21, 16:45
      olpa7 napisała:

      > Jestem po rozwodzie. Z nowym partnerem od 3 lat. Wydaje mi się że wolę być sama

      Wydaje ci sie... a bylas samam dluzszy czas ? Czulas sie wtedy lepiej ? jesli tak, to sprawa jasna - jestes singielka z natury :)


      > . Jak jest zabawa, coś się dzieje to jest super ale normalne życie z nim jakoś
      > mi nie wychodzi. Jak spędzamy razem tydzień to zaczyna mnie irytować. Nie mamy
      > zbieżnego podejścia do życia. Nie mieszkamy razem i to mnie cieszy,
      chociaż on
      > planuje zamieszkać ze mną
      . Kilkukrotnie próbowałam z nim zerwać ale


      on zapiera
      > się rękami i nogami
      więc ostatecznie ustępuje i tak sobie tkwimy w tym związku.

      Que ? A on wie, ze jestes poirytowana, zmeczona, nie odpowiada ci czyjas ciagla obecnosc ? I co, ma to w nosie ?



      > Wydaje mi się że może to być to moja wina. Nie umiem się dostosować do niego, c
      > hciałabym żeby robił dokładnie co ja chcę ale z drugiej strony gdyby był pantof
      > larzem to bym nim gardziła.

      Nie traktuj tego w kategoriach winy.
      I absolutnie nie ma obowiazku dostosowywac sie do kogos - przykladowo, twoj partner tego nie robi - fajnie jest umiec sie zgrac, fajnie jest umiec miec i zostawiac komus jego przestrzen.


      > Związek weekendowy jest dla mnie ok z opcją osobnych weekendów od czasu do czas
      > u ale to u niego nie przejdzie. Nie wiem w sumie co zrobić.
      > Czy są tu osoby, które też lubią swoją samotność i niezależność? Ja ciągle myśl
      > ę o tym że samej byłoby mi lepiej.

      I niewykluczone, ze masz racje. Albo nie ten partner, albo w ogole zaden na co dzien.

      Co robic, to ja ci nie powiem, ogolnie mozliwosci jest kilka
      - powiedziec parnerowi, ze wolisz weekendowo z co ktoryms weekendem bez niego. Albo zgodzi sie sprobowac, albo go znikniesz. Lub nie znikniesz i dalej bedziesz sie meczyc i irytowac
      - zerwac i pobyc samej, sprawdzic, jak sie z tym czujesz
      - zerwac i poszukac kogos, kto ma podobna ceche
      - zerwac i nie szukac nikogo, po prostu swoje zycie pozadomowe uprawiac z taka intensywnoscia i w takim towarzystwie, jakie ci odpowiadaja. Ktos odpowiedni wyloni sie albo nie. W byciu singielka nie ma niczego zlego.
      • olpa7 Re: Nie nadaje się do związku 29.04.21, 17:21
        Myślę że nie potrafię do końca otwarcie mu powiedzieć, że mnie to męczy.
        Z byciem singielka jest o tyle problem ze nigdy naprawdę nią nie byłam. Zawsze płynnie przechodziłam z jednego związku w drugi, zawsze z kimś mieszkałam. Teraz mam jedynie namiastkę tego w tygodniu ale to uwielbiam.
        • enith Re: Nie nadaje się do związku 29.04.21, 18:08
          No przecież nie urodziłaś się w związku, wiec singlem byłaś przez co najmniej kilkanaście pierwszych lat swojego życia. Ile masz dziś lat, że nie pamiętasz, jak to jest nie być sparowaną?
          A wobec partnera, który chce przenieść wasz związek na wyższy poziom (wspólne zamieszkanie), zwyczajnie nie jesteś uczciwa. Ty wiesz, że ciebie ta opcja nie interesuje, wolisz relację łykendową od pełnoetatowej, ale nie masz odwagi uświadomić o tym partnera. Pomyślałaś o tym, że może oboje tracicie w waszym związku czas? On, bo liczy na więcej, a czego ty nie chcesz/nie możesz mu dać, a ty, bo może właśnie partner idealny dla ciebie gdzieś tam sobie krąży, podczas, gdy ty tkwisz w nijakiej relacji?
          Sądzę, że bez szczerej rozmowy z partnerem o wzajemnych oczekiwaniach się nie obejdzie. Kto zresztą wie, może właśnie partner, gdy pozna twoją opinię, uzna, że może dobrze jest tak, jak jest i przestanie naciskać na wspólne zamieszkanie?
          • olpa7 Re: Nie nadaje się do związku 29.04.21, 19:35
            Nie mecze sie od trzech lat. Kryzys zaczął się z rok temu. Przez pandemię zaczęliśmy spędzać więcej czasu razem. Od tego czasu też coraz częściej mówi o dziecku mimo że od początku związku było wiadome że nie będziemy mieć dzieci. Mimo tego ciągle gada że byłoby super. Wie że rozmowy o dzieciach mnie denerwują. Tłumacze mu, że jak chce dzieci to musi znaleźć kogoś innego. A on dalej swoje.
            • tt-tka Re: Nie nadaje się do związku 29.04.21, 20:26
              Coz, przestan tlumaczyc, skoro nie dociera. Po prostu nie i juz. I nie zyczysz sobie, zeby wracal do tematu, to jest decyzja, a nie temat do dyskusji.

              Wiele osob, rowniez w dluzszych zwiazkach, nie najlepiej znosi pandemiczne ograniczenia i stala albo czestsza obecnosc meza czy zony.

              Ale wy nie mieszkacie razem i komunikat "chce byc sama w ten weekend" powinien ci przejsc przez gardlo. To juz twoja rzecz, na co polozysz nacisk, na TY mnie meczysz, czy na MNIE meczy brak samotnosci.
            • enith Re: Nie nadaje się do związku 29.04.21, 21:28
              Ale czemu w takim razie po prostu nie zakończysz związku? Pandemia dobitnie pokazała, że ten mężczyzna to jednak nie jest to i ty się w tej zacieśnionej przez okoliczności relacji nie odnajdujesz. W sumie to nawet lepiej, że wasza niekompatybilność wyszła na jaw po trzech latach, bo mogliście się bujać jeszcze długo, zamiast szukać lepszych dla siebie opcji (on pani, z którą może mieć dzieci, ty samotności lub pana, z którym masz zbieżne cele życiowe). Czy tobie tak zwyczajnie nie szkoda życia na bylejaki nierokujący związek?
                • 3-mamuska Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 18:01
                  lumeria napisała:

                  > > Czy tobie tak zwyczajnie nie szkoda życia na bylejaki nierokujący związek
                  > ?
                  >
                  > O wlasnie!
                  >
                  > Moze Olpa nie nadaje sie do *tego związku* - a samej lub w innym będzie jej dob
                  > rze.



                  Raczej samej, bo już jest po rozwodzie, a 3 letni związek ja nudzi.
                  Chyba ze znajdzie partnera który będzie jak ona lubił adrenalinie ,życie wspólne ale w połowie ,spędzanie oddzielnie czasu i braku jakieś wspólnoty.
                  Dochodzący pan na większe okazje , plus seks. I tyle.

                  Znam takich ludzi co lubią tak żyć i niestety i h związki na stałe ,które stworzyli są nieszczęśliwe a rozejść ciężko bo dzieci kredyty no i x lat razem.
                  Oni się szarpią bo czuja się udupieni, a ich rodziny czują się olewane i wiecznie czekające ,aż taka osoba zechce w końcu spędzić z radością trochę wspólnego czasu.
                  A wszystko właśnie przez takie niezdecydowanie i podejście „chce mieć ciasto i zjeść ciastko”
                  • eriu Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 18:28
                    Właśnie można lubić spokój i dlatego nie chcieć się pchać w związek i mieszkanie razem. Taki dochodzący związek jest jak wielka randka. Dużo konfliktów się omija bo się razem nie mieszka, nie ma się tych codziennych problemów, nie planuje się wspólnych inwestycji, nie ma uzgodnień wydatków.
                    • 3-mamuska Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 20:28
                      eriu napisała:

                      > Właśnie można lubić spokój i dlatego nie chcieć się pchać w związek i mieszkani
                      > e razem. Taki dochodzący związek jest jak wielka randka. Dużo konfliktów się om
                      > ija bo się razem nie mieszka, nie ma się tych codziennych problemów, nie planuj
                      > e się wspólnych inwestycji, nie ma uzgodnień wydatków.
                      >


                      Można oczywiście i dla niej taki związek byłby idealny.
                      Tylko ze trzeba mieć ze tak powiem jaja i odwagę cywilna podjąć taka decyzje takiej osoby szukać ( choć nie koniecznie się znajdzie) i trwać w swoim postanowieniu a nie płynąc z prądem jakby na nic nie miała wpływu.
                      • eriu Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 22:05
                        Nikt nie da też gwarancji, że się znajdzie kogoś do "normalnego, tradycyjnego związku" a zapewniam, że apetytów na takie opcje z nietypowymi układami wcale nie jest mało, tylko ludzie nie rozmawiają o tym tak powszechnie przez skostniałe podejście, że jedyną akceptowaną formą jest tradycyjna forma. Ile ludzi tyle norm.
                  • lumeria Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 19:52
                    >Raczej samej, bo już jest po rozwodzie, a 3 letni związek ja nudzi.

                    Jak sie jest po seryjnych związkach (z jednego w następny), które sie nie udały i obecny tez nie pasuje, to bycie singielka może się wydawać cudowne.

                    A czy faktycznie będzie, to tez trzeba doświadczyć i wypróbować.

                    Przy okazji można się zastanowić dlaczego sie wchodziło w związki z ludźmi o zupełnie innym podejściu czy po prostu niekompatybilnymi. Dlaczego jest sie w związku biernym ("on nie pozwala mi odejść"). Bo samotność tez może byc ucieczką od np. wykazywania asertywności, dbania o siebie, itp. A może być lubieniem samotności. :)
            • 3-mamuska Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 17:53
              olpa7 napisała:

              > Nie mecze sie od trzech lat. Kryzys zaczął się z rok temu. Przez pandemię zaczę
              > liśmy spędzać więcej czasu razem. Od tego czasu też coraz częściej mówi o dziec
              > ku mimo że od początku związku było wiadome że nie będziemy mieć dzieci. Mimo t
              > ego ciągle gada że byłoby super. Wie że rozmowy o dzieciach mnie denerwują. Tł
              > umacze mu, że jak chce dzieci to musi znaleźć kogoś innego. A on dalej swoje.



              Jedyna opcja jest odejść ,bo tak no będziesz przeciągać ,nie mówić prawdy aż w końcu się tak zakończy ze zacznie pomieszkiwać i zwali ci na głowę ,potem nie daj zajdziesz w ciąże i tak się potoczy życie niczym torem niezgodnie z TOWJA wola.
              Unieszczęśliwisz siebie jego potencjalne dziecko.

              Ale musisz mieć odwagę sama przed sobą przyznać ze wybierasz taka drogę.
              Ale takie miganie się od decyzji /prawdy będzie ranić.
            • eriu Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 18:26
              I na co czekasz? Aż zajdziesz w ciążę? Facet od początku nie szanuje Twojej opinii w temacie dzieci a Ty z nim tkwisz 3 lata w związku. Jeszcze przedziurawi prezerwatywy żeby zakończyć te wieczne dyskusje "ja nie chcę dzieci, a ja chcę" a Ty będziesz upupiona bo już będziesz w ciąży.
              • 3-mamuska Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 20:34
                eriu napisała:

                > I na co czekasz? Aż zajdziesz w ciążę? Facet od początku nie szanuje Twojej opi
                > nii w temacie dzieci a Ty z nim tkwisz 3 lata w związku. Jeszcze przedziurawi p
                > rezerwatywy żeby zakończyć te wieczne dyskusje "ja nie chcę dzieci, a ja chcę"
                > a Ty będziesz upupiona bo już będziesz w ciąży.
                >


                Równie dobrze można powiedzieć ze ona nie szanuje jego opinii o dzieciach . To nie jest kwesta szacunku a pragnień i planów. A ona jak widać swoich nie umie sprecyzować nie powie mu otwarcie jak z rozstaniem a może powiedziała mało przekonująco lub wymijająco.
                Ja o dzieciach nie myśle nie jestem gotowa. Wiec facet czeka aż będzie.
                A usiąść i mu powiedzieć nigdy nie urodzę dzieci ani tobie ani innym nigdy, chce iść na zabieg. (Czy coś s tym stylu żeby dotarło)
                • eriu Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 22:09
                  Ale z tego co ja ją zrozumiałam ona mu powiedziała, że dzieci w grę nie wchodzą. To on tego nie przyjmuje do wiadomości i się nakręca na temat coraz bardziej.

                  Kwestią szacunku jest to żeby obie strony się wzajemnie słuchały i były gotowe przyjąć do wiadomości potrzeby drugiej strony. A jak jest różnica w tak fundamentalnej kwestii to trzeba umieć to jasno powiedzieć i podjąć decyzję: albo ktoś godzi się z niezaspokojeniem jego potrzeby w imię związku albo się rozchodzimy. Tu akurat w ogóle jest kuriozalna sytuacja, bo ona próbowała odejść, ale nie odeszła, ale sypia, ale jest razem, ale on chce dzieci. Więc ja się nie zdziwię jak ciąża będzie, bo on chce.
    • lumeria Re: Nie nadaje się do związku 29.04.21, 21:22
      >Kilkukrotnie próbowałam z nim zerwać ale on zapiera się rękami i nogami więc ostatecznie ustępuje i tak sobie tkwimy w tym związku.

      I co z tego, ze on chce sie spotykać, jeśli ty nie chcesz? Wbija Ci sie na chate? Wywala drzwi?

      Zacznij ochładzać relacje umawiając się coraz rzadziej i zobaczysz czy Ci to pasuje.
    • ola_dom Re: Nie nadaje się do związku 29.04.21, 21:55
      Nie za bardzo rozumiem, a właściwie to w ogóle nie rozumiem:
      Tobie nie odpowiada formuła związku, jakiej pragnie pan,
      panu nie odpowiada formuła związku, jakiej pragniesz Ty;
      zarazem piszesz, że właściwie nigdy nie byłaś singielką - czyli raczej nie masz problemów ze wchodzeniem w związki.
      Po kiego więc tkwisz w związku, który męczy obie strony, skoro zaraz możesz być w takim, który Ci odpowiada?
    • heniek.8 Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 13:08
      większość się nie nadaje do związku
      w wieku 20-30 lat przychodzi zaślepienie po to żeby stracić rozsądek bo byśmy ludzie się nie rozmnażali gdyby w pełni świadomie do tego podchodzili
      więc po to są te romantyczne pierdoły,

      ale po 40-tce już wszystko widać klarownie
    • olpa7 Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 22:48
      Ja mu jasno powiedziałam że dzieci nie wchodzą w grę bo to już nie ten wiek poza tym dzieci już mam i to dwoje w wieku nastoletnim. Także tu powiedziałam dobitnie ale jak widać to nie kończy tematu i jest bardzo irytujące.
      On przyjeżdża co weekend na cały weekend. Przed pandemia miał więcej pracy to czasami te weekendy jak wypadały. Teraz nie mam chwili dla siebie i się duszę. Może definitywnie się nie rozstałam bo gdy nie siedzimy w domu to jest super i mam nadzieję że to się znowu zmieni.
      • enith Re: Nie nadaje się do związku 30.04.21, 23:57
        olpa7 napisała:

        > Może definitywnie się nie rozstałam bo gdy nie siedzimy w domu to jest super i mam nadzieję że to się znowu zmieni.

        Czyli masz nadzieję, że partner, który chce mieć dziecko i chce z tobą zamieszkać, przestanie chcieć mieć to dziecko oraz z tobą mieszkać? Cóż, marzyć każdy może.
        A pan ma szczęście o tyle, że jemu, w przeciwieństwie do kobiet, zegar biologiczny tyka bardzo powoli. I gdy już przyjmie do wiadomości, że ty mu dziecka nie dasz, pewnie poszuka pani chętnej do rozmnożenia, a ty zyskasz w końcu swoją wymarzoną wolność.
      • 3-mamuska Re: Nie nadaje się do związku 01.05.21, 00:01
        Wiesz jesteś dziwna facet przyjeżdża na 2 dni z 7 a ty się dusisz?
        Może masz jakiś etap szaleństwa po nieudanym małżeństwie i x latach ograniczeń.
        Potrzebujesz po prostu pobyć sama.
        A z dziećmi nie mów mu ze wiek ze to tamto siamto. Powiedz mu ze ty więcej dzieci nigdy już nie urodzisz koniec kropka jak mu się marzy dziecko nich szuka chętnej. Bo nawet jeśli zajdziesz usuniesz bez jego wiedzy wiec niech przemyśli czy chce być dalej z tobą.
        • eriu Re: Nie nadaje się do związku 01.05.21, 12:19
          A dlaczego Ty ją tak oceniasz? Ma prawo czuć jak czuje. Skąd wiesz jak oni spędzają czas, jak wygląda ich związek? To nie Twoja sprawa jak ona się czuje. Każdy z nas ma prawo do swoich uczuć.

          Jeśli TY masz inaczej to ok, ale Ty jesteś inną osobą, w innym układzie itp. Oceniasz siebie, ze swoim doświadczeniem, swoimi granicami itp
          • 3-mamuska Re: Nie nadaje się do związku 03.05.21, 11:19
            eriu napisała:

            > A dlaczego Ty ją tak oceniasz? Ma prawo czuć jak czuje. Skąd wiesz jak oni spęd
            > zają czas, jak wygląda ich związek? To nie Twoja sprawa jak ona się czuje. Każd
            > y z nas ma prawo do swoich uczuć.
            >
            > Jeśli TY masz inaczej to ok, ale Ty jesteś inną osobą, w innym układzie itp. Oc
            > eniasz siebie, ze swoim doświadczeniem, swoimi granicami itp
            >


            Mam awersje do ludzi którzy traktują innych przedmiotowo. Owszem każdy ma prawo do własnych uczuć ale ...
            Pani się czuje złe ale nie zerwie całkiem bo pan się przydaje od czasu do czasu do rozrywki ,może też do seksu. Ale musi się umawiać jak na audiencje ,bo inaczej księżniczka się dusi.
            Owszem pan przegina z tym dzieckiem ,( PENWIE myśli ze ich związek przejdzie etapy) ale to powinno ja utwierdzić w przekonaniu ze pan nie dla niej i zerwać. No ale do rozrywki na jej zasadach jej pasuje.
            Wiec trzeba pana na boku kolejny rok a facet marnuje lata energię i zaangażowanie na nierokujący związek.
            • olpa7 Re: Nie nadaje się do związku 03.05.21, 12:00
              Od początku mówię mu że nasz związek nie będzie standardowy. Powtarzałam że lepiej byłoby się rozstać, żeby on znalazł sobie kogoś innego z kim będzie mógł założyć rodzinę. Na to zawsze odpowiadał że mu nie zależy na dzieciach, że woli być ze mną. Że przy mnie jest spełniony, tak jest super i blablabla. Teraz widzę że albo kłamał z nadzieją że mi się zmieni albo rok temu jemu się odmieniło. Nie pozostaje nic innego jak się rozstać
            • eriu Re: Nie nadaje się do związku 03.05.21, 20:57
              Mamuśka zapędziłaś się w tych osądach. Każdy ma prawo mieć taki związek jaki chce. Kwestia żeby to komunikować. Facet nie jest kryształowy jak mu kobieta mówi, że ona nie chce dziecka a on nie zwraca uwagi albo, że ona nie chce kontynuować a on wciska kit żeby ten związek trwał dalej. Jak widać każdemu z nich można coś zarzucić.

              Ale nie wieszaj psów na ludziach, którzy nie chcą tradycyjnych związków - to nie jest ok w stosunku do tych osób. Póki dwóm osobom zaangażowanym taki układ odpowiada Tobie nic do tego.
              • 3-mamuska Re: Nie nadaje się do związku 08.05.21, 13:19
                eriu napisała:

                > Mamuśka zapędziłaś się w tych osądach. Każdy ma prawo mieć taki związek jaki ch
                > ce. Kwestia żeby to komunikować. Facet nie jest kryształowy jak mu kobieta mówi
                > , że ona nie chce dziecka a on nie zwraca uwagi albo, że ona nie chce kontynuow
                > ać a on wciska kit żeby ten związek trwał dalej. Jak widać każdemu z nich można
                > coś zarzucić.
                >
                > Ale nie wieszaj psów na ludziach, którzy nie chcą tradycyjnych związków - to ni
                > e jest ok w stosunku do tych osób. Póki dwóm osobom zaangażowanym taki układ od
                > powiada Tobie nic do tego.
                >


                Po pierwsze ja jej nie potępiam ze ona nie chce tradycyjnego związku.
                Napisałam ze facet przegina i skoro chce mieć dzieci a ona nie to powinien ja zostawić i znaleść taka której marzenia pokrywają się z jego marzeniami.

                Nie nikt nie ma prawa mieć związku jaki chce jeśli krzywdzi druga osobę i robi z niej czasoumilacz.
                Tak samo bym napisała i myśle o facetach , którzy trzymają kochanki obiecując ze odejdą od żony.
                Tylko po to aby się zabawić jak długi się ta wciskać kit. A ze wątek założyła pani to wypowiadam się na jej temat.
                Im ten układ nie pasuje ,JEJ nie pasuje pan ale nie chce zerwać bo od czasu do czasu pan się jednak przydaje. I wszystko byłby ok gdyby i panu też pasowało ,ale pan ma inne cele.
                Idealny układ dla pana/pani którzy od czasu do czasu potrzebują wyskoczyć do kina ,na imprezę mając fajne towarzystwo na seks ,ale nic poza tym.

                Ale to pani układ przestał pasować wiec nich się w końcu zdecyduje. A nie dawać panu pozwolenie kiedy ja łaskawie może odwiedzić.
                No i pani sama widzi ze do związków się nie nadaje ale nic z tym nie robi.
            • 3-mamuska Re: Nie nadaje się do związku 03.05.21, 12:53
              lumeria napisała:

              > Skoro sie dusisz, to dlaczego nie powiesz mu "proszę w ten weekend nie przyjeżd
              > żaj"? Albo "przyjedz na Sobotę, ale bez nocowania, bo mam plany- jesli Ci to o
              > dpowiada"


              Nie powie ,bo się boi ze pan się wymiksuję i zobaczy ze jej nie zależy, a on sam jest tylko od rozrywki wtedy kiedy ona ma ochotę. I odejdzie a pani zostanie bez czasoumilacza.

              Gdyby mi tak facet powiedział po 3 latach związku i roku co weekendowych wizyt przez , a ja myślałabym o przeprowadzce do niego to od razu byłby to dla mnie sygnał ze pan się wycofuje rakiem.
              Oczywiście gdyby to był ważny powód ale nie ja chce odpocząć od ciebie pomimo ze 5 dni jesteśmy oddzielnie.
      • aqua48 Re: Nie nadaje się do związku 01.05.21, 10:28
        olpa7 napisała:

        > On przyjeżdża co weekend na cały weekend.

        A dlaczego na boga nie powiesz mu żeby nie przyjeżdżał? A jeśli przyjedzie mimo to, po prostu nie wpuszczaj go do domu. Powiedz, że umawialiście się inaczej i nie ma możliwości by został u ciebie. Jeśli stanowczo nie ukrócisz tego to będzie tak robił, bo wydaje mu się, że Twoje protesty to takie sobie babskie kłapanie i wdzięczenie się.
        Ty chyba sama siebie nie szanujesz..
      • tt-tka Re: Nie nadaje się do związku 01.05.21, 10:32
        Coz, jesli nie potrafisz tego powiedziec wprost, to NAPISZ wprost "nie bede miec wiecej dzieci, to absolutnie ostateczna decyzja, nie bede z toba mieszkac, chce mieszkac sama, bardzo mi odpowiada randkowanie z toba co ktorys weekend, ale nic wiecej" i z tym handluj. Decyzja, czy byc z toba w takim ukladzie, czy nie, bedzie nalezala do pana, ale ZMIANA twojej decyzji nie wchodzi w gre i dalsze rozmowy o zmianie sa bezcelowe.
    • olpa7 Re: Nie nadaje się do związku 02.05.21, 21:59
      Mi nie przeszkadza że jest na weekend. Raczej to że przez pandemię to często jest tydzień lub dwa. Do tego nie ruszamy się za wiele z domu.
      Nie wiem jak dobitnie tłumaczyć o dzieciach bo powiedziałam już że na pewno nie będę mieć więcej dzieci i jak mu nie pasuje to trudno i się rozstajemy.
      A czemu się jeszcze nie rozstaliśmy? Chyba się łudzę że pandemia się skończy i wszystko wróci do normy.
      • enith Re: Nie nadaje się do związku 02.05.21, 23:01
        Ale co konkretnie wróci do normy? Partnerowi nagle odechce się dziecka czy wspólnego zamieszkiwania czy jednego i drugiego? Na to liczysz? Przecież widać jak na dłoni, że on traktuje wasz związek dużo poważniej, niż ty i ma bardzo konkretne plany założenia z tobą rodziny. Naprawdę wierzysz, że jak pandemia ustąpi (buk zresztą wie, kiedy to nastąpi), to partner chętnie wróci do wesołego randkowania? Przecież on ewidentnie nie chce związku łykendowego, tylko rodzinę pełną gębą, a pandemia prawdopodobnie tylko przyspieszyła u niego chęć realizacji tych planów. Moim zdaniem łudzisz się całkiem niepotrzebnie i związek z doskoku to wy już mieliście, a teraz albo ruszycie na wyższy poziom albo się rozstaniecie.
        Swoją drogą, to czy ciebie nie niepokoi, że partner totalnie olewa, co do niego mówisz (w kwestii dziecka, w kwestii wizyt)? Czy on z natury jest taki mało kumaty (i trzeba do niego wielkimi literami) czy po prostu celowo nie liczy się z twoim zdaniem (zachowanie z lekka przemocowe)? Oj, pilnuj ty antykoncepcji, jak źrenicy w oku, żeby ci pan nie wywinął jakiegoś brzydkiego numeru.
      • ritual2019 Re: Nie nadaje się do związku 07.05.21, 10:05
        Chyba się łudzę że pandemia się skończy i wszystko wróci do normy.

        To znaczy facet do rozrywki w weekendy spedzane na wyjazdach, wyjsciach itp? On chce jednak czegos wiecej czyli zamieszkania razem i wspolnego zycia, skoro ty tego nie chcesz to twoj ruch aby to zakonczyc. To nie jest tylko kwestia pandemii, obawiam sie ze on bedzie drazyl temat wspolnego zycia i potomstwa. Ciebie to bedzie denerwowac ale on straci czas. On nie chce zakonczyc ale ty mozesz.
        • enith Re: Nie nadaje się do związku 03.05.21, 15:51
          Nie rozumiem tego stwierdzenia. Czy ciebie ktoś zmusza do bycia w tych związkach? Ty nie masz nic w tej kwestii do powiedzenia? Za mąż też wyszłaś, choć nie chciałaś? Wyglądasz na osobę niezdecydowaną, nieasertywną, za którą inni podejmują decyzje, dajesz się ustawiać pod cudze dyktando, choć w głębi duszy ci to nie odpowiada ("dusisz się" w obecnym związku, ale nic z tym nie robisz). Jeśli masz nastoletnie dzieci, to sama jesteś dobrze po trzydziestce, może nawet dobijasz czterdziestki. Nie sądzisz, że czas najwyższy wziąć odpowiedzialność za własne życie i zacząć kierować nim tak, jak TY chcesz? Bo jeśli chcesz być sama, to bądź, niczyja zgoda nie jest ci do tego potrzebna. Panu, który cię zadusza niechcianymi wizytami i naciskami na dziecko, mówisz "adieu" i zaczynasz cieszyć się świętym spokojem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka