Dodaj do ulubionych

Załamanie po usunięciu zęba

30.07.21, 22:53
Z pewnością nie jest forum stomatologiczne, ale muszę z kimś pogadać o moim stanie psychicznym i jego wpływie na moje życie rodzinne. Musiałam niedawno usunąć, bo stoczonej walce, górną szóstkę. Od miesiąca o niczym innym nie myślę. Mam 49 lat. Czuję się okaleczona, oszpecona. Nie jem, śpię tylko, kiedy wezmę lek uspokajający. Kiedyś miałam epizody nerwicowe, teraz wróciło wszystko. Odbija się to na mojej rodzinie. Nic mnie nie interesuje tylko ten ząb. Jego brak. Nie przejdę przez implantację, jestem za słaba psychicznie. Boję się szlifować zdrowe zęby pod most. Przeczytałam wszystko o komplikacjach po takim leczeniu protetycznym. Marazm. Nie czuję się kobietą. Czy któraś z Was nie ma szóstki i żyje z takim brakiem i nie sfiksowała. Nie troluję, nie umiem z tym żyć.
Obserwuj wątek
    • enith Re: Załamanie po usunięciu zęba 31.07.21, 06:04
      A może profesjonalna pomoc? Leki, terapia? Po co macie się męczyć ty i twoja rodzina? Masz historię epizodów nerwicowych w przeszłości i może być w sumie kompletnym przypadkiem, że utrata zęba spowodowała nawrót choroby.
      A przerwę po wyrwanym zębie i tak będziesz musiała zaadresować, bo inaczej ryzykujesz poprzesuwanie się reszty zębów w tej szczęce. U mnie tak się stało i żałuję, że nie zadbałam o to, gdy był na to czas. A więc najpierw wzmocnij się psychicznie (z profesjonalną pomocą), a potem wal do porządnego stomatologa porozmawiać o twoich opcjach.
    • lumeria Re: Załamanie po usunięciu zęba 01.08.21, 15:50
      Idz jak najszybciej do psychiatry, by podleczył Cie - to jest jakaś nerwica, czyli poważna sprawa.

      Potem do dentysty zrobić implant. To jest teraz rutynowy zabieg. Nie zostawiaj dziury, bo zęby się przesuwają i po jakimś czasie będziesz miała poważniejszy problem.
    • alpepe Re: Załamanie po usunięciu zęba 01.08.21, 15:54
      Ja ostatnio miałam implanta szóstki, naprawdę to jest niewielki ból i jest nawet możliwość protezy tymczasowej, ale szczerze mówiąc, to nie wiem, jak musiałabyś się uśmiechać, by było widać, że brak tego zęba. Dość długo chodziłam z dziurą po szóstce, bo mnie wkurzało, że to nie da się tak, zaraz i już. Jak masz podobnie, to znalazłam w necie, myślę, że ciekawą, alternatywę, ja nie mogłam, bo już miałam zamiast piątki koronę na implancie, ale poszukaj system mostów kompozytowych, jest gabinet w Szczecinie, może to coś dla ciebie. To jest gabinet stomatologiczny Dentus. Strony nie podaję, ale myślę, że znajdziesz. Zaznaczam, nie znam ich, trafiłam na stronę, jak chyba się zastanawiałam nad wstawianiem implanta w Polsce.
      • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 01.08.21, 17:47
        Dziękuję Wam. Alpepe, czy piszesz o dolnej, czy górnej szóstce. To różnica. Z dolnej nie robiłabym problemu. Widać, widać. Uśmiech jest do piątki i ciut szóstki. Nie mówię już o uśmiechu spontanicznym, kiedy rozwieramy usta. Dramat. Poza tym aspektem wizualnym, ten brak jest przeze mnie dramatycznie odczuwany w buzi. Język mi tam wędruje, czuję się wtedy jakbym dobiegała nie 50.. ale 70. Brak zęba odbieram jako coś, no przepraszam, że to powiem, patologicznego. Latałam do dentysty i dwuletnia przerwa przez epiedemię i taki klpos. Denystka wtedy przeoczyła to, co było pod plombą i taki finał. Budzę się i nie chce mi się nic. Dziewczyna bez zęba na przedzie Kultu gra mi w głowie.To jedyny akcent zabawny, ale to raczej śmiech przez łzy. No tak już mam, że braku zęba w szczęce nie przeskoczę i stąd powrót nerwicy. Leczonej, nie jeden raz. Z sukcesem, bo wiem jak to działa i co robić. Moją nerwicę wywołują problemy zdrowotne, tylko one. Choroba, nawet mała rozkłada mnie. Duży by pisać dlaczego tak jest. Życie moje i bliskich, przeżycia. Za dużo i nic już nowego nie może przejść. Stąd implant, przy całej mojej wiedzy na ten temat, a wiedzy sobie nie żałuję, niestety, chyba nie wchodzi w grę. O moście na włóknie szklanym, o którym piszesz już wiem chyba więcej niż zwykły stomatolog. Robi się coś takiego, ale zęby trzonowe nie wytrzymują tej pracy, ponoć. Miesiąc już mija, a ja w totalnej rozsypce. Nie pamiętam, kiedy byłam na dworze. Powiedz mi jeszcze, czy proteza na jeden ząb się trzyma? Czy tym, tak małym nie można się udusić? I jak przeszłaś przez implantację.
        • alpepe Re: Załamanie po usunięciu zęba 02.08.21, 14:41
          Przypomniało mi się, jak to miałam z tą piątką, kiedyś nagle wdało mi się tam zapalenie, była buła. Chirurg szczękowy mnie leczył, nacierpiałam się strasznie. Potem właśnie miałam implanta piątki. Powiem tak, teraz albo technika poszła mocno naprzód, albo poprzedni specjaliści byli paprochami. Nastawiłam się na co najmniej tydzień cierpienia po operacji wszczepienia, po dwóch dniach już chyba było dobrze, operacja też była naprawdę super, a ja bym np. nie dała sobie robić tatuaży i nie znoszę zastrzyków i operacji, więc to o czymś świadczy. Ból mały, po kilku miesiącach było odsłonięcie implantu i w sumie można było już robić koronę, ale ja z tym znów zwlekałam, w końcu zadzwonił do mnie dentysta, czy robię, czy nie robię, zrobiłam. Pięknie dopasowane, jedynie, czego żałuję, to tego, że ciężko mi było się zmusić. Bierz się za ten implant, będzie fajnie, zobaczysz. Ja z protezami, poza implantami, nie mam doświadczenia.
        • alpepe Re: Załamanie po usunięciu zęba 02.08.21, 14:34
          Piątka to była stara historia, ok 37. r. ż. Złe leczenie, jak miałam 15 lat, potem korona, w końcu musiał być implant. 6. po 40, ale nie pamiętam dokładnie, w każdym razie bardzo żałuję, że się nie zawzięłam, bo mi się zgryz popsuł, miałam zawsze tak piękny, że się dentyści dopytywali, czy prostowałam zęby ortodontyczne. Ale już widzę, że mi się poprawia.
          • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 02.08.21, 18:10
            No właśnie leczenie w dzieciństwie, też upatruję w tym przyczyn utraty tego zęba. Może nie w samym dzieciństwie, bo chyba były to wczesne studia. I powinna być rewizja tego, co pod plombą wieki temu, ale moja dentystka wciąż gadała, że nic złego nie widzi. Mam do niej ogromny żal i powiedziałam jej o tym w formie pisemnej. Tak mnie emocje poniosły, że próchnica napisałam przez ,,u". Jak nie idzie, to nie idzie. Oglądam zdjęcia aktorki Doroty Choteckiej, która ma szeroki uśmiech i po lewej stronie u góry brak szóstki. Dziwne, że wykonując taki zawód nic z tym przez lata nie zrobiła. Zauważyłam ten brak w serialu Ranczo, którego fanką jest moja mama. Rok 2009, teraz 2021, a w 2019 na zdęciu nadal dziura.
            • alpepe Re: Załamanie po usunięciu zęba 02.08.21, 18:51
              Wiadomo, że zrobisz, co zechcesz, ale technologia się tak posunęła do przodu, że implant to małe miki. Gdybym, odpukać, nagle sobie uszkodziła jakiegoś zęba nie do naprawienia, następnego na mam umówion wszystkie terminy według harmonogramu na implant i potem u mojej dentystki, tak to jest w Niemczech, na koronę. Rozumiem twoje uczucia, bo u mnie moja mama, osoba z bardzo słabymi zębami, głównie te zęby łatała. Ponieważ była już po 70, jak jej musiano usunąć następne, to jakoś tak się wtedy nie zdecydowała na implanty, ale to człowiek starej daty, ty jesteś młoda. Mówię ci, zajrzyj w net, gdzie najbliżej, oblukaj, czy jest na listach implantologów i wal jak w dym bez zastanowienia, z biegu. Mnie obecnie brakuje w łuku jednego zęba mądrości w żuchwie, musiał być usunięty, bo leżał i powodował bóle. Reszta, czy prawdziwa, czy nie, siedzi na miejscach.
            • alpepe Re: Załamanie po usunięciu zęba 02.08.21, 18:57
              I jeszcze raz, choć już tyle razy napisałam, operacja to małe miki. Są całe przygotowane zestawy, takie malutkie kluczyki, byłam pod wrażeniem, bo sobie wszystko dokładnie obejrzałam, to prawie jak umieszczenie promu kosmicznego na orbicie, jedna część zostaje, drugą się odkręca itd. Nie pamiętam, ile to trwało u mnie, chyba ze 45 minut ze wszystkim. Tego dnia rano miałam coś zjeść, potem wziąć antybiotyk i lek przeciwbólowy. Potem operacja, przyjaciel mnie odwiózł do domu, nawet nie bardzo spuchłam, po jakimś czasie lek przeciwbólowy, stosowałam się do zaleceń pooperacyjnych, ból był naprawdę bardzo umiarkowany. Goiło się jak na psie.
              • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 02.08.21, 19:51
                Bardzo Ci dziękuję za tę rozmowę. Miło z Twojej strony, że poświęciłaś mi tyle czasu. Ja obawiam się nie tyle samego zabiegu, co powikłań. No i tego, czy będzie odpowiednia kość, by ten implant wkręcić. Szóstki niestety są blisko zatoki szczękowej, a już operacji podnoszenia dna zatoki bym nie przeżyła.
                • alpepe Re: Załamanie po usunięciu zęba 02.08.21, 19:59
                  Jak masz pecha, to wyjdziesz na dwór i cię trafi samobójca na ulicy i ci połamie kręgosłup. Zawsze istnieje ryzyko, wiadomo.
                  U mnie też były rozważania na temat podnoszenia zatoki, musiałam mieć też odbudowaną kość, co zrobiłam ze dwa lata po usunięciu zęba, a potem, jak już pisałam, nie miałam cierpliwości i nie potrafiłam się zmobilizować, dopiero pod koniec ub. roku poszło dalej. Do tego jeszcze trzeba było dobrać taki implant, by pasował systemem do implanta obok, gdybym kiedyś na nich dwóch chciała robić większą protezę. Idź na konsultację, poproś od razu o cały harmonogram z terminami najlepiej, ja też musiałam mieć robione panoramiczne zdjęcie 3 d, wszystko to trwało i kosztowało, ale było warto. Nie polecę ci konkretnego chirurga, chyba, że chciałabyś to zrobić w Berlinie, wtedy mogę nawet ci towarzyszyć tam, bo wiem, u kogo byłam.
                • alpepe Re: Załamanie po usunięciu zęba 02.08.21, 20:06
                  I jeszcze sobie przypomniałam. Nie pamiętam, jak to było z pierwszym implantem, ale tu przy drugim mi zdjęli wycisk ze szczęki, bo im chodziło, by ten implant w szóstce był w jednej linii z tym wcześniejszym w piątce, i jak miałam operację, to najpierw mi nałożono taką szynę z otworem, przez ten otwór było wiercone, by była precyzja, przez dziurę to to potem powkładano, potem zdjęto szynę, potem dokręcono, potem zaszyto, tak mi się zdaje, że taki był przebieg. Rutyna, rutyna, rutyna. Naprawdę wcześniej różne leczenia czy kanałowe czy inne, były boleśniejsze.
    • enith Re: Załamanie po usunięciu zęba 03.08.21, 00:57
      Latowpelni, rozumiem, że masz obawy co do instalacji implantu, ale jeśli utrata jednego zęba stanowi dla ciebie tak poważny problem, co zrobisz, gdy w wyniku tej przerwy w szczęce popsuje ci się cały zgryz? Tak się stało u Alpepe i tak się stało u mnie. Ja to w ogóle mam tyle roboty dentystycznej w ustach, że za te pieniądze mogłabym spokojnie kupić dobrej klasy Mercedesa. Jest to efekt zarówno zaniebań pielęgnacyjnych z czasów dzieciństwa, jak i partackiej roboty dentystów, do których chodziłam, zanim było mnie stać na porządnego specjalistę. Bardzo, ale to bardzo żałuję, że nie miałam szans, gdy był na to czas, by założyć implanty. W wyniku tego mam korony oraz most założone na pięć górnych przednich zębów, w tym obie jedynki. Pamiętam, że gdy po raz pierwszy poszłam do dentysty po przeprowadzce do USA, ten spytał mnie, czy miałam wszystkie te zęby wybite w wyniku jakiegoś wypadku.
      Idź do lekarza po leki, które wyprowadzą cię na prostą, a potem do dentysty ratować zgryz. Nie czekaj, aż będziesz mieć takie kłopoty, jak ja.
      • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 03.08.21, 13:07
        Nie będę już nigdy brała leków, ani uspokajających, bo takie w nerwicy serwują bez zastanowienia lekarze, ani antydepresantów. Te ostatnie w moich zaburzeniach lękowych nie pomagają. Raz spróbowałam, nigdy więcej. Czułam się źle. Moja nerwica znika bez leków i terapii, a ta też była, kiedy jestem zdrowa i bliscy zdrowi. Choroby w rodzinie kładą mnie na łopatki, ale nie tak jak moje własne. Lekami tego problemu nie załatwię. Taką mam konstrukcję, niestety. Przeszłam poważną operację w wieku 12 lat, miałam ojca, który siadł po wypadku na wózek inwalidzki, kiedy miałam trzy lata. Było ciężko i mnie i jemu, mamie, która też miała ciągłe problemy ze zdrowiem. Leki nie załatwią wszystkiego, terapia też. Bo są takie sytuacje, że człowiek już więcej nie zniesie. Nie i już. Dlatego dla mnie utrata zęba to sytuacja tak ciężka. To olbrzymi ząb, czuję się jakbym jednego dnia dostała 20 lat plus i jakby mi odebrano wszystkie zdobycze intelektualne. Tak jakbym całe życie stała pod budką z piwem. Takie mam odczucia, które odebrały mi chęć do życia, apetyt, bo i jak jeść, kobiecość, pewność siebie. Jestem w czarnej dziurze, chyba aż tak paskudnie nigdy się jeszcze nie czułam. 49 lat to chyba nie wiek, by nie mieć zębów.
          • alpepe Re: Załamanie po usunięciu zęba 03.08.21, 13:41
            Widzisz, ja miewam fobię społeczną. Miewam, bo potrafię się zmobilizować, przechytrzyć sama siebie. Nie fobia mną rządzi. Jutro na przykład mam termin w sądzie w procesie cywilnym, co oznacza dla mnie jazdę komunikacją miejską, której nie cierpię i która mnie stresuje, bo pracuję w domu. Ale kiedy wiem, że trzeba, to pakuję moje fobie wszystkie do worka i się mobilizuję. Ja się odwołuję u siebie do zdrowego rozsądku, co jest pierwotne, ja, czy fobia, więc skoro ja, to jest to moje życie i mogę coś na to poradzić. Jeśli się boisz, to poproś kogoś obok siebie, by z tobą poszedł, by ci wyszukał, by cię umówił, a potem idź z tą osobą. Stań obok siebie i tyle. Chyba, że wolisz być tym menelem bez zęba.
            • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 03.08.21, 15:15
              Ja do pewnego momentu też tak działałam. Snułam projekcje na tema tego, co mi dolega, wtedy, kiedy dolegało, bo to nigdy nie było tak, że byłam hipochondryczką. Nie. Mimo strachu szłam do lekarza. Aż pewnego dnia już nie mogłam. I zaczął się cyrk. Bo wyczułam coś w piersi i zamroczona dosłownie poszłam do lekarza. Nic złego. W tamtym roku siadłam zupełnie. Migdałek językowy, który zawsze miałam widoczny, potrafię wywalić jęzor, miał dziwną wypukłość. Laryngolog dał antybiotyk, nic nie dało. Stwierdził, że trzeba pobrać wycinek. Byłam martwa miesiąc. Po wynik nie byłam w stanie pójść. Musiał mąż. W czasie, kiedy czekałam na jego telefon lęk przybrał formę skrajną. Byłam karykaturą człowieka. Tacy ludzie jak nie przejdą przez życie przy zdrowych zmysłach. Najpierw, przed chorobą, przed śmiercią muszą stracić rozum, bo umieranie nie dla nich. To jest dramatyczne, bo większość ludzi odchodzi z tego świata z godnością, spokojem. Ja jestem jak bohater grany przed Nowickiego w Sprali Zanussiego.
              • alpepe Re: Załamanie po usunięciu zęba 03.08.21, 16:06
                Wiem, o czym piszesz, bo nie poszłam do ginekolog po wyniki ani do dermatolog po wyniki pobrania wycinków, z tym, że ja czuję, że jest dobrze. I rozumiem to, co pisałaś wyżej, że jest pewna granica, za którą człowiek nie jest już w stanie nic więcej znieść. Tak po prostu. Ja mam swoje Baustellen, jak to się mówi po niemiecku, miejsca, gdzie coś jest niezaleczone, niedograne. Omijam je i jakoś funkcjonuję, teraz mam wspaniałego partnera, który mnie nie dołuje i ułożone w miarę życie rodzinne. Ja funkcjonuję od miesiączki do miesiączki, a właściwie to od PMS do PMS, wtedy mam jakąś taką energię, dzięki której mogę się rozprawiać z przeciwnościami losu, wtedy właśnie sobie ustalam wszelkie wizyty, bo wiem, że tego dotrzymam i starczy mi sił.
                • alpepe Re: Załamanie po usunięciu zęba 03.08.21, 16:18
                  I jeszcze jedno, jak czasem nie jestem w stanie się przełamać, to proszę o pomoc kogoś, kto jest neutralny, np. były mąż, dorosła córka, partner, to tak, jakby oni mnie nieco podparli, np. otwierają korespondencję i mówą, co tam jest, potem ja już sobie radzę sama.
      • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 03.08.21, 13:36
        A widzisz, mąż zachęca mnie bym zapytała jak to jest w Stanach z mostem protetycznym. Jak długo służy Ci ten most, czy oparty jest na żywych zębach? Jeśli tak, czy one nie obumarły pod koronami. I, czy w Stanach stomatoldzy obligatoryjnie leczą kanałowo zęby pod most. Będę Ci ogromnie wdzięczna za odpowiedź. Jest mi miło, serio, że obie, Ty i Alpepe nie mieszkając w Polsce macie chęć pomocy połamańcom z Ojczyzny. To bardzo budujące.
        • enith Re: Załamanie po usunięciu zęba 03.08.21, 15:12
          Most oraz korony miałam instalowane w Polsce w roku 2003. Bodajże jeden tylko jeden ząb został przeleczony kanałowo pod koronę, do tego niewłaściwie. I już w 2007, po przeprowadzce do USA ten właśnie ząb musiał zaliczyć bardzo nieprzyjemny zabieg resekcji wierzchołka, bo nieprawidłowo wypełniony kanał zapalił się i ryzykowałam bardzo poważne powikłania. Mój most i korony nadal mi służą, dopiero teraz musiałam wymienić pierwszą z nich, bo margines korona - dziąsło mocno się popsuł i istniało ryzyko, że zacznie się tam proces zapalny. Żywe zęby pod koronami mają się póki co dobrze, są skrupulatnie sprawdzane przez mojego dentystę co pół roku (zdjęcia rentgenowskie).
          Mój dentysta nie zakłada koron ani mostów na żywe zęby, wszystkie są najpierw leczone kanałowo. Nie wiem, czy to standard, ale dentystę mam jednego z najlepszych w tej części kraju, więc zakładam, że wie, co robi.
        • aqua48 Re: Załamanie po usunięciu zęba 05.08.21, 09:47
          Nie mam zębów po obu stronach paszczy na górze. Zaniedbania dentystyczne z dzieciństwa, fatalni dentyści, słabe genetycznie zęby, źle leczone stany zapalne itp.. Dwójkę górną złamałam na bułce po 10 miesiącach karmienia piersią mojego młodszego syna. Szok! Bo to dwójka, a ja miałam zaledwie 32 lata.. Nie zdecydowałam się na implant, bo jakoś to do mnie nie przemawia. Most nie bo szkoda mi piłować tych niewielu zdrowych zębów, które jeszcze mam. Mam ruchomą niewielką protezkę, noszę ją od wielu lat i jestem bardzo zadowolona. Może spróbuj takiej wersji czasowo, zanim zdecydujesz się na coś innego? Pozbędziesz się szybko poczucia że nie możesz się uśmiechnąć, a i pozostałe zęby nie zejdą się. Teraz są miękkie fajne protezki zupełnie niewidoczne dla otoczenia. Warto iść do dobrego protetyka i posłuchać jego rad i podpowiedzi zamiast wpadać w załamanie nerwowe.
          A jeśli nie akceptujesz leków na nerwicę to polecam psychoterapię. może pomóc.
          • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 05.08.21, 16:12
            Dziękuję, że odpowiedziałaś na ten marazm wyznaniowy, jakim tu raczę na forum. PIszesz, że masz braki w uzębieniu po obu stronach szczęki. To inna sytuacja, bo chyba taka proteza, nawet taka mikro jest bardziej stabilna. Nosiłaś kiedyś taką protezę przy braku tylko jednego zęba. Czytałam gdzieś, że można się tak mała protezą zadławić, że jest bardzo niestabilna.
            • aqua48 Re: Załamanie po usunięciu zęba 06.08.21, 17:32
              Każda proteza siedzi ściśle w paszczy, niektóre mają też specjalne klamry. To nie jest coś co Ci luźno kłapie. Można i gumę żuć z protezą. Warto się przejść do protetyka i porozmawiać, możesz poprosić żeby Ci pokazał jak wyglądają rozmaite opcje. nie musisz się na nic decydować od pierwszego razu, masz prawo przemyśleć propozycje, jak również skonsultować z innym.
              Szok po utracie zęba rozumiem i przytulam, bo sama przechodziłam. A jeśli dodatkowo masz problemy z emocjami to warto temu szybko zaradzić zamiast się niepotrzebnie męczyć.
              I przyzwyczajać pomału do myśli, że wraz z postępującym wiekiem można spodziewać się rozmaitych ubytków w człowieku. Co wcale nie umniejsza jego wartości, czy w naszym przypadku kobiecości.
          • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 05.08.21, 16:16
            Przeszłam długą psychoterapię. Nawet dwa razy. Nadal boję się chorób i śmierci. Jak każdy, ale może ja bardziej niż inni ,,normalni" dostaję w wyniku tego lęku po ciele i duszy. Moją najlepszą terapią jest zdrowie, czas, kiedy dobrze się czuję i moi bliscy też.
            • enith Re: Załamanie po usunięciu zęba 05.08.21, 16:44
              Starzejesz się i bliscy też. Zdarzają się też wypadki. Nie ma szans, żebyście wszyscy zawsze byli zdrowi i w tym zdrowiu doczekali śmierci. Kontynuuj psychoterapię, choćby i do końca życia, bo kłopotów zdrowotnych będzie wam z czasem przybywać, a nie ubywać, a ty, ze swoimi obciążeniami ZAWSZE będziesz mieć powód do nerwicy lękowej. Co zresztą nakręcać będzie inne choroby, bo rozwalona psychika bardzo negatywnie wpływa na ciało. Błędne koło.
    • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 09:53
      Mam resztki szóstki w paszczy (górna). Stoję przed decyzją co z nimi zrobić i co zrobić po ich usunięciu i nie rozumiem Ciebie.
      Jedyne co mnie w tej sytuacji wkurza to to że doprowadziłam ten ząb do takiego stanu będąc nastolatką (później było kanałowe, ząb kiła razy się rozsypywał teraz nie ma już co zbierać a mam 36 lat). Pozostałe zęby spoko.
      I nie przeżywam tego. Najchętniej usunęłabym te resztki i nie robiła nic. To w końcu tylko jeden ząb. Ale wiem że to nie jest dobry pomysł.
      Uważam że jesteś histeryczką. Rozumiem że można się bać o zdrowie swoje i bliskich ale robić taką aferę o jeden ząb? I do tego szóstkę. Naprawdę nie masz obecnie poważniejszych tematów w życiu? Może znajdź sobie inny temat do zajęcia się nim.
      • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 14:11
        Szóstka to bardzo ważny ząb, najważniejszy jeśli chodzi o funkcję żucia. Kiedy brak tego zęba żujemy po drugiej stronie, zęby stają się przeciążone, a jesli są dodatkowo już z wypełnieniami dobrze to nie wróży. Jeśli dla Ciebie kobieta bez zęba nie stanowi problemu, bo myślisz, że braku górnej szóstki nie widać, Twoje prawo. Nie wiem ilu tych zebów nie masz, bo raz piszesz o resztkach górnej szóstki, a raz, że nie wiesz, co zrobić po ich usunięciu. Nie jestem histeryczką, mam bardzo poważne problemy w życiu i nie nudzę się też. Tobie życzę podjęcia dobrej decyzji, chory ząb jest niebezpieczny dla całego organizmu.
        • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 15:09
          Mam problem z górną szóstką, w tej chwili resztki zęba zabezpieczone przez dentystę czekają na moją decyzję. Problem mam z jednym zębem. Wiem jak jest ważny tej konkretny ząb (6) ale bez kitu aż taką dramę o ten jeden ząb odstawiać.

          Boję się powikłań po implancie i to jest jedyne co mnie powstrzymuje przed podjęciem ostatecznej decyzji. Dentysta twierdzi że spokojnie mogę tak to zostawić na jakiś czas.

          Zęba praktycznie już nie ma. Tylko jego zabezpieczone resztki. I uwaga: nie uważam żeby to w jakikolwiek sposób uwłaczało mojej kobiecości. Postrzegam to tylko i wyłącznie w kategorii zdrowia ogólnego i pozostałych zębów.

          Rozumiem że można mieć obawy, czuć się z tym źle ale odstawiać taki dramat i histerię z powodu jednego zęba. W dzisiejszych czasach gdy jest tyle możliwości?
          Ogólnie żyje mi się dobrze i bez większych problemów ale znajdę conajmniej 10 pilniejszych niż ten ząb.
          • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 15:39
            No widzisz, tak mnie to trzyma i muszę to przejść. Taki ze mnie przypadek. Histeria w nerwicy nie jest obca. Póki masz jeszcze tego zęba w buzi nie znasz uczucia, kiedy już go tam nie ma. To olbrzymi ząb i dyskomfort z powodu jego braku jest bardzo przykry. Możliwości są, by to jakoś rozwiązać, ale wszystkie, zarówno proteza, implant, most nie są bez wad. Zęba własnego nic nie zastąpi. To się wie, kiedy się go straci. Jutro idę do dentysty.
            • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 16:08
              Oczywiście że własnego nic nie zastąpi. Ale już się stało, nie ma go. Masz dwie opcje:
              A) rozpaczać po utraconym zębie (to nie ręka/noga/oko)
              B) zdecydować się na jedną z dostępnych opcji.

              Wiem co to są poważne problemy zdrowotne. Przeszłam poważną operację w wieku 25 lat. Bez operacji byłabym wyłączona z normalnego funkcjonowania. Jeden niewłaściwy ruch powodował brak możliwości poruszania dalej niż do toalety (w ogromnym bólu). Dwa dni rozpaczy a później szukanie lekarza i operacja (prywatne bo na NFZ pewnie czekalabym trzy lata). Operacja niosła ze sobą ryzyko ale na tym polega życie trzeba podejmować decyzje. Lekarz oczywiście twierdził że operacja jest bezpieczna ale spotkałam ludzi po kilku takich (kolejne miały poprawiać po poprzednich) i nadal nie było ok.
              • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 16:48
                Też przeszłam taką operację w wieku 12 lat. Rozległa operacja kręgosłupa, cięcie przez całe plecy, od szyi po pas i nie tylko tam. Implant długi na 35 cm i co? Też byłam odważna, chodziłam w gipsie równe 12 miesięcy, nawet na rowerze w tym pudle jeździłam. Teraz boję nawet kataru.
                • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 16:58
                  No i właśnie nad tym musisz popracować.
                  Kiedyś paraliżował mnie każdy katar u dziecka ale tak się nie da żyć.
                  Twoim problem nie jest ząb tylko głowa. Mówisz że się leczyłaś i umiesz sobie poradzić z objawami które Cię męczą. Ale z przyczyną sobie nie poradziłaś. Będzie górze, będziesz starsza, dolegliwości będę więcej podobnie z Twoimi bliskimi. Szukaj pomocy ale u dentysty to tylko doraźnie.
                  • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 17:36
                    A wiesz, że ja nie wierzę w to, że człowiek przestanie się bać o siebie i innych. Przecież to naturalne. I radzimy sobie z tym tak jak umiemy i to też jest normalne. Tego też można się dowiedzieć na terapii, choć i przed nią wiedzialam, że tak jest. Co to właściwie znaczy, że umieć sobie radzić z objawami lęku.?Zastosować techniki chociażby oddychania....... i tu dalej cały arsenał dojścia do równowagi. No i uzyskujemy na chwilę względny spokój, harmonię psychiczną. Człowiek to jednak istota rozumna. Nie może sam siebie oszukiwać. Jeśli się boi śmierci, to będzie się jej bał do śmierci. Jeśli boi się utraty bliskich, będzie się trząsł na myśl o ich stracie do końca swych dni. Chyba, że mówisz, że wtedy sobie poradzi, kiedy przestanie innych męczyć swoim lękiem i bólem? Rozumiem zaś, że problemem może być sytuacja, kiedy stan psychiczny załamuje się całkowice, człowiek nie może wstać z łóżka, nie chodzi do pracy, nie je, nie śpi. Potrzeba leczenia jest oczywista. Nie można jednak oczekiwać, że sukces terapii to brak odczuwania lęku już zawsze, poczucie, że bez zęba wygląda się fajnie, że starzenie nie powoduje frustracji i bólu. Z terapią, czy bez, kiedy człowiek ma ciężko, a dla każdego ciężko znaczy co innego, życie nie może minąć bez objawów lęku. Teraz nie paraliżuje Cię katar u dziecka, bo? A jest coś, co jednak Cię paraliżuje?
                    • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 18:39
                      "Od miesiąca o niczym innym nie myślę. Mam 49 lat. Czuję się okaleczona, oszpecona. Nie jem, śpię tylko, kiedy wezmę lek uspokajający"

                      To napisałaś w poście startowym dotyczącym usuniętej szóstki. To nie jest lęk.
                      Co zrobisz, jak zareagujesz gdy natrafisz na naprawę poważny problem zdrowotny w otoczeniu. Oczywiście życzę Ci zdrowia, Twoim bliskim również. Ale to że nie możesz spać bez leków po usunięciu szóstki to jest gruba przesada.
                      Już sam fakt jak się angażujesz w tą dyskusję świadczy o tym jak duży masz problem.

                      Wszystkiego dobrego i dużo zdrowia dla Ciebie i Twoich bliskich.
                      • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 18:45
                        I jeszcze może zbyt dosłownie odbieram "będzie się trząsł na myśl o ich stracie do końca swych dni" ale naprawdę tak funkcjonujesz? Z aktywnym lękiem o siebie i bliskich? Jak wychodzisz na ulicę, jak funkcjonujesz w Covidzie? Ja też martwię się o moich bliskich i o siebie? Ale nie skupiam się na tym bo bym oszalała. Zresztą pewnych rzeczy nie unikniesz, jedyna opcja to dbać o się, prowadzić zdrowy tryb życia i mieć nadzieję że wszystko będzie dobrze a pech (np. spotkanie z pijanym kierowcą) nas ominie.
                        Nie chodzi o to żeby się nie bać - tylko o to żeby nad tym panować.
                        • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 19:30
                          I panuję nad tym. Bo leki tylko ziołowe i bo wychodzę z domu bez lęku. Kiedyś objawy fizyczne powodowały, że kucałam na chodniku, bo myślałam, że umieram. Po terapii, ogronej pracy, nie mam z tym problemu. Panuję, bo nie wzywam pogotowia, kiedy mam tachykarię, nie jest to też częsta dolegliwość jak kiedyś. Przeżyłam śmierć Taty, teraz mam bardzo chorą Mamę. Jestem emocjonalną osobą, pewnie nadwrażliwą, kocham bliskich, cenię to, że ich mam. Troszczę się o nich i boję się o nich. Wtedy, kiedy im coś dolega mocno to przeżywam, kiedy są zdrowi nie wpadam w obłęd, że za chwilę coś im się stanie. Nie śpię po nocach, bo straciłam zęba. Tak, to dla mnie duży problem. Brak zęba to nie problem krzywego nosa. Dla Ciebie kobieta bez zęba to nie problem. Dla większości kobiet jest. Dla mężczyzn też. Ale niech będzie. To, co dla jednych jest nie do zaakceptowania, dla innych jest małym problemem do rozwiązania. Zęby to atrybut urody, nikt bez zęba nie pokaże się ludziom w pracy, to krępujące, odbierające pewność siebie, brzydkie. Dlatego nie śpię z tego powodu.
                          • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 19:37
                            Ty też zaangażowałaś się w tę dyskusję, na tym polega rozmowa, na zaangażowaniu. Gdybym nie miała nerwicy, błabym tylko i aż histeryczką. Mam nerwicę, to dlatego tak szaleję na punkcie utraty zęba. A ja szaleję z powodu braku zęba, bo jestem kobietą, która, jak pisałam wiele razy, bez zęba czuje się fatalnie.
                            • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 19:50
                              Nawet zapytałam męża co myśli o kobiecości kobiety w przypadku braku górnej szóstki. Po tym jak skoczył się śmiać stwierdził że jest lżejsza o wagę zęba ;)
                              Po tym jak moja szóstka się rozsypała też się martwiłam że może będzie widać i nawet zapytałam kiła osób czy widać jak się śmieję lub szczerzę. No i usłyszałam że nie. Zresztą okazało się że wiele z nich (3 na 5) też nie ma tego zęba. 4 ma most. I zgadnij co: nie było tego widać. Jedna żałuje że nie zrobiła implantu. Teraz planuje się wybrać na konsultację w kwestii implantu.
                              Wszystko to kobiety 35-55 lat. Wszystkie zadbane i atrakcyjne. Niestety z uwagi na dawne zaniedbania, dawne metody leczenia straciły te zęby. Ale nie ma tu powodów do rozpaczy. Znam też dziewczynę która nie ma czwórki Niestety stac jej na implant. To się faktycznie rzuca w oczy.
                              Zaangażowałam się bo szkoda mi Ciebie jak widzę taką histerię o jeden niewidoczny ząb.
                              Rozumiem obawy o stan zdrowia, potencjalne powikłania. Ale argument o szkodach na kobiecości to dla mnie absurd.
                              • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 20:29
                                Dziękuję Ci za dobre chęci. To dramat w wielu aktach. To, czy widać na pewno zależy od budowy anatomicznej. Siódemki na pewno u nikogo nie widać. Szóstkę widać, uśmiechnij się szeroko, nawet nie trzeba zbyt szeroko i zrób sobie zdjęcie. Obejrzyj swoje zdjęcia. A co do męża, ja też mam w domu swojego na stanie, ale to nie ma znaczenia, co o tym myśli. Przecież nie chodzi tu o akceptację. Przegapiłam sprawę, epidemia, zapewnienia lekarza dwa lata temu, że nic się nie dzieje i mam, jak mam. To też bardzo poważny problem z jedzeniem i ta luka, w którą wędruje język, ogromna. Bardzo paskudne uczucie. Zrewiduj jeszcze raz stan Twojego zęba u dobrego dentysty, może uda się go uratować. Po ewentualnym usunięciu lepiej mnie zrozumiesz. Dobra, uciekam.
                          • kachaa17 Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 21:19
                            Otóż nieprawda, że nikt bez zęba nie pokaże się w pracy. Tym bardziej bez 6. Ja nie mam 4 zębów. Też mam nerwicę ale raczej inaczej się ona objawia. 3 zęby straciłam do 25 roku życia. W tym dwie szóstki. Mam protezę, którą zrobiłam w wieku 28 lat. Wprawdzie to dolne żeby więc braków aż tak nie widać ale jednak to duże ubytki i wiadomo, że to nie jest błahy brak. 2 lata temu straciłam górną piątkę. Najpierw byłam załamana bo stało się to jakoś nagle, ząb mi po prostu pękł aż do korzenia. No i ten brak oczywiście widać. Na początku się wstydziłam ale potem po prostu o tym zapomniałam. Do tej pory jeszcze nie uzupelnilam tego ubytku z różnych powodów. Nie wiem co się dzieje z Tobą, że ta mi zębowi przypisujesz tak olbrzymią rolę. Wokół mnie mnóstwo osób nie ma zębów. Jakoś z tym żyją i chodzą do pracy. I nie mówimy tu o szóstkach.
                            Dodam, że pracuję w biurze. Mam wyższe wykształcenie i moi znajomi też. Nie mówię, że powinno się chodzić bez zębów ale chcę Ci powiedzieć, że jest to dość powszechne.
                            • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 22:04
                              Ja też mam wyższe wykształcenie, ale jak każdy żyję w świecie, gdzie obok są też ludzie z zawodowym wykształceniem, a może i podstawowym. Nie wiem, czy to ma jakieś zanaczenie jeśli chodzi o stan zebów. Może, ludzie wykształceni mogą sobie pozwolić na dobre leczenie, a ludzie nazwijmy to prości, cześciej kiedyś, bo teraz też to się zmienia, nie przywiązują wagi do uzupełniania braków zębów. Moje koleżanki zęby mają. No może poza ósemkami. Kiedyś w latach 80. spotykało się kobiety z lukami w zębach i nawet wtedy nie był to powód do dumy. Zęby trzeba mieć, by wyglądać jak człowiek. Kobieta bez zęba nie może być uznana za zadbaną. Nikt nie powie, o jaka ładna sukienka, każdy powie, o ona zęba nie ma. To taka nieudolna trawestacja wiersza Tuwima. W jednym z odcinków Czterdziestolatka, Karol, lekarz i przyjaciel Karwowskich mówi, ze w Polsce za człowieka kulturalnego może uchodzić człowiek bez zębów, co na świecie jest nie do pojęcia. Nic, tak jak brak zębów nie szpeci człowieka, nawet wulgarny makijaż, obdarte buty, czy popalone włosy. No chyba tylko publicznie rzucane wulgaryzmy na przystanku autobusowym.
                          • aqua48 Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 21:52
                            latowpelni napisała:

                            >Zęby to atrybut urody, nikt bez zęb
                            > a nie pokaże się ludziom w pracy, to krępujące, odbierające pewność siebie, brz
                            > ydkie. Dlatego nie śpię z tego powodu.

                            Chwila, chwila, nie przesadzajmy, sporo osób bez zębów pojedynczych lub braku większej ich liczby normalnie pracuje, pokazuje się ludziom i nie ma z tym problemu. No, chyba że pracują w modelingu, teatrze, lub na planie w telewizji. Może tylko nie śmieją się "pełną gębą", więc pewnie ich otoczenie z tego braku nie zdaje sobie sprawy lub nie zwraca uwagi. Bo kto innym liczy zęby i wg ich ilości w paszczy daje punkty do atrakcyjności?? Przecież to śmieszne. Problem mogą mieć natomiast ci ludzie z właściwym gryzieniem i żuciem pokarmów.
                            • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 22:15
                              Oczywiście, że w pracy nie patrzę każdego dnia na zęby ludzi, ani kiedy poznaję kogoś nowego, ale brak zęba rzuca się w oczy. Czy ja żyję w jakimś innym świecie? Ja nie spotykam często ludzi bez zęba. Chyba, że są to starsi ludzie. Nie chodzi o jakieś punkty za zęby podnoszące lub obniżające atrakcyjność. Brak zęba jest zwyczajnie brzydki, nieapetyczny.
                              • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 22:28
                                Nie to nie tak. Spotkasz ale tego aż tak nie widać. Sorry ale jeśli uważasz że bez górnej szóstki nie możesz pokazać się ludziom na oczy to gruba przesada.
                                Ja może mam trochę wywalone na to co ludzie o mnie myślą - ważne co ja myślę. Ale w Twoich wypowiedziach na temat braku tej szóstki i stosunku otoczenia do tego faktu wynika że to otoczenie jest najważniejsze.
                                Szczerze rzuca mi się w oczy brak zębów do czwórek. Ostatnio w knajpie widziałam panią bez dwójki no to już była masakra. Ale tylnie zęby? (Mówię wyłącznie o estetyce) Nikomu tak głęboko do paszczy nie zaglądam.
                                Zresztą, na postawie tego co piszesz, musisz uważać że cały świat skupia się na tym jak wyglądasz. Zapewniam na ładną sukienkę zwrócę uwagę (uwielbiam ładne sukienki), nosicielki nawet nie zapamiętam, brzydka sukienka mi zwisa i nawet nie zawieszę oka, stan uzębienia osób innych niż ja i moje dziecko średnio mnie interesuje a już tym bardziej koleżanek z pracy lub innych obcych osób.
                              • aqua48 Re: Załamanie po usunięciu zęba 08.08.21, 23:36
                                latowpelni napisała:

                                > Ja nie spotykam często ludzi bez zęba. Brak zęba
                                > jest zwyczajnie brzydki, nieapetyczny.

                                Spotykasz, spotykasz, tylko nie zauważasz, zwłaszcza gdy ten brak zaczyna się od piątki. Podobnie jak nie zauważasz kobiet po mastektomii, ludzi w trakcie chemioterapii czy radioterapii itp..
        • verdana Re: Załamanie po usunięciu zęba 10.08.21, 14:47
          Twój problem stomatologiczny nie istnieje. Po prostu. Brak jednej szóstki jest nieistotny, niewidoczny, nikt na niego poza dentystą uwagi nie zwraca. Wszystko, o czym piszesz jest poważnym problemem, wymagającym szybkiej interwencji psychiatrycznej. Załamanie, które przechodzisz prawdopodobnie przyszłoby i tak, nawet gdybyś miała wszystkie zęby - może spowodowało by je siwienie, kolejna zmarszczka, albo zgubienie parasola. Możesz oczywiście się nie leczyć, ale ze świadomością, ze nie leczysz bardzo powaznej dolegliwości, która może żle się skończyć. To, ze dotychczas leczenie nie przyniosło rezultatu, nie oznacza, ze można je przerwać. Tak, jak nie przerwywa się leczenia innych ciężkich chorób. A Twoja w dodatku marnuje życie nie tylko Tobie, ale taqkże bliskim.
          • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 16.08.21, 18:18
            Jest to problem stomatologiczny, bo to brak zęba. Nie obchodzi mnie, czy to widzą inni, choć wolałabym, by nie widzieli, ale obchodzi mnie moje własne samopoczucie. A ono jest kiepskie. Ja widzę ten brak, mnie się ciężko je, ja mam dyskomfort czysto fizyczny, bo język wędruje w tę dziurę, bo boli dziąsło sąsiadujące z tą luką. Czuję się oszpecona, bo jednak naturalny stan, to taki, kiedy zęba się ma. Psychiatra nie odegra kluczowej roli w poprawie mojego stanu, dentysta mam nadzieję, że tak. Włosy mam od dawna siwe, farbuję je i nie mam z tym problemu. Natomiast utrata części ciała to chyba jednak coś innego.
            • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 17.08.21, 07:38
              Nadal nie rozumiesz że skala Twojego problemu z tym zębem (to jak bardzo przeżywasz jego brak, jak bardzo rozwala Ci to samopoczucie) jest objawem problemu zdrowotnego, który powinnaś leczyć poza gabinetem dentystycznym.
                • aqua48 Re: Załamanie po usunięciu zęba 17.08.21, 12:52
                  latowpelni napisała:

                  > Myślę, że to kwestia priorytetów. Są ludzie, dla których posiadanie zębów jest
                  > ważne, a tym samym ich utrata bolesna. Wizyta u psychiatry z tego powodu to jed
                  > nak chyba kuriozum.

                  Myślę że dla WSZYSTKICH normalnych ludzi posiadanie zębów jest ważne. Natomiast utrata jednego zęba z tyłu, choć jest szokująca i przykra, nie powoduje jednak u większości takiej emocjonalnej traumy jak u Ciebie.
                  I z TYM powinnaś pójść do psychologa. Nie z brakiem zęba. Bo niestety, ale z wiekiem trzeba się nastawić na to że człowiek ma prawo robić się coraz mniej kompletny, i coraz bardzie zdezelowany. I nie chodzi tu tylko o utratę zębów...Ważne natomiast jak sobie z tym faktem poradzisz.
                  • verdana Re: Załamanie po usunięciu zęba 17.08.21, 14:51
                    W dodatku to naprawdę nie jest problem stomatologiczny, nawet dla osób, które bardzo dbają o zęby. Implanty są dostępne, wystarczy - niestety- zapłacić i bedziesz miała szóstkę. Ale Tobie nie chodzi o to, aby mieć wszystkie zęby. Nie chodzi Ci nawet o to, by dobrze wygladać, bo przecież nie robisz nic, aby szóstkę sobie wstawić. Nie ma też mowy o żadnej westii zdrowotnej, bo czasem warunkiem regulacji zgryzu jest usunięcie wszystkich piątek i ludzie to robią. Reagujesz na usunięcie zęba jak na amputację kończyny.Ząb jest tu tylko pretekstem. Jesteś chora i wizyta u psychiatry wydaje sie absolutną koniecznością.
                    • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 17.08.21, 15:01
                      Chodzi mi, aby mieć wszystkie zęby, chodzi mi o to aby dobrze wyglądać, robię coś, by sobie pomóc. Znalazłam implantologa, byłam już u dentysty, nowego, bo do starego straciłam zaufanie. Jeśli tak łatwo określasz mnie chorą, to ja napiszę Ci, że jesteś bardzo ,,odważna" w ocenie ludzi.
                    • pade Re: Załamanie po usunięciu zęba 06.09.21, 14:28
                      verdana napisała:

                      > W dodatku to naprawdę nie jest problem stomatologiczny, nawet dla osób, które b
                      > ardzo dbają o zęby. Implanty są dostępne, wystarczy - niestety- zapłacić i bedz
                      > iesz miała szóstkę. Ale Tobie nie chodzi o to, aby mieć wszystkie zęby. Nie cho
                      > dzi Ci nawet o to, by dobrze wygladać, bo przecież nie robisz nic, aby szóstkę
                      > sobie wstawić. Nie ma też mowy o żadnej westii zdrowotnej, bo czasem warunkiem
                      > regulacji zgryzu jest usunięcie wszystkich piątek i ludzie to robią. Reagujesz
                      > na usunięcie zęba jak na amputację kończyny.Ząb jest tu tylko pretekstem. Jest
                      > eś chora i wizyta u psychiatry wydaje sie absolutną koniecznością.

                      Podpisuję się.
                      Reakcja autorki na stratę zęba nie jest normalna.
                      Skoro psychiatra jest be to chociaż terapia behawioralna, na cito.
                      • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 17.08.21, 17:58
                        Skoro tak mówisz.... Sami silni na tym świecie, tylko ja taka słaba. A myślałam, że można sobie też nie radzić, że to jest ludzkie. Jestem żywą istotą, nie chciałabym przejść przez życie ze wszystkim sobie radząc, bałabym się chyba siebie. Nie radzę sobię z tą sytuacją, bo jest dla mnie ciężka. Znam ludzi, którzy z o wiele mniejszymi problemami sobie nie radzą, nie wędrują też z tym do psychiatry. Dobra, tak myślicie, Wasze prawo. Ja w życie bez okresowych załamań nie wierzę.
                        • aqua48 Re: Załamanie po usunięciu zęba 18.08.21, 22:13
                          latowpelni napisała:

                          > A myślałam, że można sobie też nie radzić, że to jest ludzkie.
                          > nie chciałabym przejść przez życie ze wszystkim sobie radząc,

                          Twój wybór.
                          Jednakże przedstawiając jakiś problem na forum nie dziw się, że ludzie podpowiadają konkretne ROZWIĄZANIA, zamiast się jedynie użalać i jojczeć.
                          Jest też dość kontrowersyjne ale bardzo prawdziwe porzekadło - jeśli jedna osoba mówi Ci, że masz ogon, nie przejmuj się, jeśli powiedzą to dwie osoby, to obróć się i sprawdź czy masz ogon, jeśli trzy, to nawet nie musisz się obracać, uważaj tylko zamykając drzwi żeby go sobie nie przytrzasnąć...
                    • enith Re: Załamanie po usunięciu zęba 18.08.21, 03:22
                      latowpelni napisała:

                      > Coś, co jest szokujące i przykre wzbudza często traumę.

                      To prawda. Natomiast dla znakomitej większości ludzi utrata jednego zęba (zwłaszcza nie z przodu i nie w wyniku jakiś dramatycznych wydarzeń) jednak powodem do traumy nie jest. Dla większości ludzi to po prostu część życia. Tracimy zęby, włosy, dostajemy zmarszczek, przechodzimy mastektomię, pogarsza się wzrok, słuch, mobilność. Lista nie ma końca. Szkoda, że nawet nie próbujesz dać sobie i swojej rodzinie szans na normalne, spokojne życie. Skoro jeden ząb postawił cały twój i rodziny świat do góry nogami, co ty zrobisz, gdy spotka cię coś naprawdę traumatycznego i nieodwracalnego?
                      • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 18.08.21, 12:51
                        Droga enith, jestem na tyle mądrą kobietą, by wiedzieć, że pogodzenie się z trudami życia, pozwala nam łatwiej przez nie przejść. Jestem też na tyle mądrą kobietą, by wiedzieć, że taka postawa łączy się ze swego rodzaju ogłuszeniem umysłu i pełnym czułości okłamywaniem samego siebie. Taka zabawa, którą ludzie stosują od wieków, której filozofowie poświęcili kilka kartek. Tym samym panom sporo papieru poszło na wykrzyczenie buntu przeciw marności ludzkiej egzystencji. Co to jest normalne, spokojne życie, o którym piszesz? Na Boga, czy żyć normalnie, to przyjmować wszystko, co boli ze stoickim spokojem? Pytasz, co zrobię, kiedy spotka mnie coś naprawdę traumatycznego, nieodwracalnego. Nie wiem, co masz na myśli, na pewno nie utraconego nieodwracalnie zęba. Zakładam więc, że mówisz o chorobie śmiertelnej. Już na to pytanie odpowiedziałam w którymś poście. Będę szaleć aż zatrzyma mi się serce. Nie słyszałaś nigdy o takim odchodzeniu z tego świata? A Ty jak będziesz umierać? Zwiedzając do kiedy tylko będziesz miała siłę zakątki świata, skakała ze spadochronu, pisała ckliwe listy do bliskich? Dlaczego ludzie nie dają prawa innym do wyrażenia swojego cierpienia, braku zgody na stratę? A jeśli dają, to tylko do pewnego momentu, potem człowiek musi stanąć na nogi. Jeśli nie, to psychiatra, psycholog. Przyszłam tu, by dowiedzieć się jak ludzie przeszli wszczepienie implantów, jak służy im most protetyczny, mała proteza, a wyszła z tego dyskusja, z której wynika, że zamiast do dentysty, lepiej bym odwiedziła psychiatrę ponieważ nie żyje normalnie. Oczywiście doceniam troskę o moje zdrowie psychiczne, sama już o nie zadbałam na terapii indywidualnej i grupowej. Nie zamierzam jednak do końca dni siedzieć z terapeutą i wciąż mielić to samo, co już mieliłam. Wniosek, są takie jednostki, którym terapia nie zabierze strachu przed śmiercią, które ciężko psychicznie znoszą swoje choroby, które lekko nie godzą się na przemijanie i związane z nim straty. I to też są normalni ludzie. Tacy są.
                        • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 18.08.21, 13:11
                          Osobom które nie głaskają Cię po głowie chodzi właśnie o to że te terapie niestety nic Ci nie pomogły. Dowód: w jednym szeregi stawiasz usunięcie jednego (tylnego) zęba i śmierć/śmiertelną chorobę.
                          • verdana Re: Załamanie po usunięciu zęba 18.08.21, 14:59
                            Normalne , spokojne życie nie opiera sie na samozakłamywaniu się, tylo na przyjmowaniu normalnie niewielkich problemów, a nie czynienia z nich osi życia i dramy. Nie ma to nic wspólnego z samozajkłamywaniem sie, bo ludzie tracący jeden ząb na ogół w ogóle nie widza w tym problemu, najwyżej zawracanie głowy ze wstawieniem następnego. Cierpienie z tego powodu nie jest normalną częścią ludzkiego życia, bo powód tego cierpienia jest błahy. Taki na pomartwienie sie tydzień, a nie na uczynienie z tego osi życia. Tak, to jest powód aby odwiedzić psychiatrę i to biegusiem. Zanim rodzina będzie musiała psychiatrę odwiedzać. Jest jeszcze jedna mozliwość - uwielbiasz cierpieć , bo to powoduje, ze jesteś w centrum zainteresowania, blisy muszą Cię pocieszać, z tobą sie liczyć, podporzadkowywać się wyimaginowanym problemom. Wtedy potrzebny jest psychoterapeuta. A mówienie o przemijaniu w kontekście utraty zęba jest ta absurdalne, że szkoda słów.
                          • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 18.08.21, 15:09
                            Gdybyśmy rozmawiały na żywo nie wywnioskowałabyś, że wyrwanie zęba, to dla mnie to samo, co śmierć. Podkreślanie, że JEDNEGO zęba i TYLNEGO jest dziwne. Ten tylny ząb, to nie siódemka, jest dobrze widoczny, jest ważniejszy w funkcji żucia od każdego przedniego. A jeden brak szpeci mniej niż dwa lub dziesięć? O terapii nie będę więcej pisać, bo chyba nikt nie czyta ze zrozumieniem, co już powiedziałam. Terapia działa Waszym zdaniem tylko wtedy, kiedy człowiek radzi( radzi według Was) sobie ze wszystkim, co mu na głowę spadnie, kiedy traumą może być tylko to, co Wy uważacie, że nią może być.A dla mnie traumą jest usunięcie zęba i zapewniam, że dla dla wielu innych też. Sama trauma ma konotacje z traumatologią, ciężką ortopedią, urazem kości, a ząb to kość. To dla rozluźnienia atmosfery. A ja funkcjonuję chyba zwyczajnie. Robię zakupy, piorę, gotuję, rozmawiam z ludźmi, oglądam telewizję, słucham muzyki i interesuje mnie nadal moja rodzina. A, że myśli mi krążą wokół tej szpetnej (widocznej) i niewygodnej dziury w buzi to nie powód, by mówić, że terapia nic mi nie dała. Dała, bo nie mam od 20 lat ataków lęku z objawami fizycznymi. Dała więc bardzo dużo, bo dzięki temu mogę funkcjonować. Jak każdy człowiekk, kiedy się martwię czymś, okresowo śpię gorzej, mam słabszy apetyt. I tyle. Jak każda kobieta natomiast chciałam mieć komplet zębów własnych w buzi chociaż do 60. Możecie nie wierzyć, ale takich kobiet wcale nie brakuje. Zęby nie muszą oślepiać białością, ale powinny być własne.
                              • latowpelni Re: Załamanie po usunięciu zęba 18.08.21, 16:10
                                Tak napisałam, tak się mówi, że nie umiem z tym żyć. Nie umiem się z tym pogodzić. Wkurza mnie to, denerwuje. Przeszkadza mi. I jeszcze pewnie coś mogłabym o tych emocjach napisać. To odbija się na rodzinie, bo wolą mnie wesołą. Dla mnie jest to reakcja normalna. To mój pierwszy utracony ząb. Ząb bardzo duży. To nie za grube nogi w łydce, zmarszczki, siwe włosy, starowzroczność itd. To coś makabrycznego. Dla mnie. I koniec.
                                  • verdana Re: Załamanie po usunięciu zęba 18.08.21, 20:30
                                    Jeśli wyrwanie zęba odbija się na rodzinie, to nie jest to absolutnie normalna reakcja. Jest różnica pomiędzy tym, jak dziecko ma białaczkę, a jak dziecko ma katar. Jest róznica między bezzębiem (które też tragedią nie jest), a utratą szóstki. Makabryczne jest złamasnie kręgosłupa, a nie utrata zęba, która da sie zresztą szybko naprawić. Coraz bardziej podejrzewam, ze jesteś trollem. I zwqracam Ci uwagę, ze , jak słusznie napisałaś, to pierwszy utracony ząb. Prawie na pewno nie ostatni. Bedziesz za każdym razem przeżywać dramat i niszczyć rodzinie życie? Przy trzecim zębie rodzina zwieje, gzie pieprz rośnie.
                                      • morelowamorela Re: Załamanie po usunięciu zęba 18.08.21, 22:33
                                        A ja rozumiem dziewczynę. Sam zabieg wyrywania zęba jest już dość traumatyczny. Jak ma się czuć młoda jeszcze kobieta bez zęba? Źle i jeszcze raz źle. Nigdy nie była w takiej sytuacji. To świeża sprawa. Jeśli dba o siebie, czuje się młodo, a tu wyrwa w zębach.
                                        • z_pokladu_idy Re: Załamanie po usunięciu zęba 20.08.21, 12:29
                                          Jak ma się czuć młoda kobieta bez zęba? Może opowiem, bo byłam młodą dziewczyną bez zęba i to 'na przedzie'. Po mamie odziedziczyłam pewną przypadłość, mianowicie trójka mleczna mi nie wypadła, a stała tkwiła poziomo przy korzeniu stałej dwójki. Zabieg wyrwania mlecznej trójki, zrobienia tunelu w dziąśle, żeby podkleić tę stałą i ją powoli sprowadzić na miejsce odbył sie, gdy byłam na pierwszym roku studiów. Miałam wtedy aparat, do którego podklejono mi prowizorkę, żebym nie świeciła dziurą w uzębieniu. Nie dość, że traumy nie miałam, ot sprawa do załatwienia, to jeszcze byłam życzliwie przyjmowana przez rówieśników, a i przyszłego męża wtedy poznałam. To załamanie z powodu szóstki, trauma, poczucie oszpecenia i spanie tylko po środkach uspokajających to faktycznie dość mocna reakcja na błachy problem.
                                            • z_pokladu_idy Re: Załamanie po usunięciu zęba 20.08.21, 13:27
                                              Może nie być proste, ale nie niemożliwe. Poza tym napisałaś o traumie młodej dziewczyny bez zęba. Byłam taką dziewczyną, tyle że bez trójki, ktora jest jednaj bardziej widoczna iż szóstka. Autorka napisała, że czuje się okaleczona i nie może spać i jeść. Owszem, ciężko nie przeżywać zabiegu dentystycznego, ale co tu większość osób pisze, to to, że taka reakcja wydaje się niewspółmierna i może oprócz wstawienia zęba warto zainteresować się oswojeniem uczuć i nie skupieniu całego swojego życia na tym jednym problemie.
                                              • morelowamorela Re: Załamanie po usunięciu zęba 20.08.21, 14:12
                                                Autorka nie jest młodą dziewczyną. Jest młodą kobietą. Wiek chyba nie ma tu znaczenia, chyba że mówimy o problemach z zębami ludzi po siedemdziesiątce, może po sześćdziesiątce. W tak zaawansowanym wieku traci się czasem nawet zdrowe zęby z powodu chorób dziąseł. Ja rozumiem szok autorki. Do rozwiązania problemu ma prawo tak się czuć. Z tą widocznością braku zęba w zależności od tego, który to ząb też nie jest tak do końca. Każdy ma inny uśmiech. Brak zębów trzonowych jest widoczny. Nie podzielam zdania niektórych forumowiczek, które zbyt odważnie oceniają reakcję autorki. Psychiatra? To tylko forum, ale trochę powściągliwości w ferowaniu opinii nie zaszkodzi. Dziewczynę trzeba wesprzeć i podać jak najwięcej przykładów pozytywnych zakończeń podobnych przypadków, co uczyniło wiele forumek.
                                                • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 20.08.21, 14:55
                                                  Utwierdzanie jej w przekonaniu że to faktycznie dramat jest wsparciem?
                                                  Nie ma szóstki - dramat, nie śpi, nie je, płacze, wstydzi się ludziom na oczy pokazać.
                                                  Implant - ale mogą być powikłania a ona tak strasznie przeżywa wszystkie medyczne problemy.
                                                  Most - naruszenie sąsiednich zębów (też bym nie robiła).

                                                  Czasem jednak lepszym wsparciem jest kubeł zimnej wody i postawienie do pionu a nie głaskanie po główce.
                                                  • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 20.08.21, 19:49
                                                    Pogodzenie się z tym? Protezę? Ktoś tu o tym pisał.
                                                    Starałabym się uświadomić (ci zresztą robiłam) że są w życiu poważniejsze problemy niż brak górnej szóstki.
                                                    Bo ta właśnie uważam że jeśli ktoś tak histeryzuje z powodu braku jednego zęba to nie miał do tej pory prawdziwych problemów. (Uprzedzając: wiem że dla każdego coś innego będę prawdziwym problemem ale akurat histeria z powodu braku jednego zęba jest dla mnie absurdem, zresztą nie tylko dla mnie. W realu rozmawiałam o tym problemie z kilkoma osobami i większość puka się w czoło.)
                                                  • nagako Re: Załamanie po usunięciu zęba 20.08.21, 20:32
                                                    Właśnie będę usuwać resztki górnej szóstki zęba praktycznie nie ma. Ledwo jedna ściana ponad dziąsło wystaje - jak się bardzo szczerzę i bardzo przypatrzę to faktycznie widzę że mam tam lukę. Natomiast nie doskwiera mi to. Usunę resztki zęba, wygoi się i założę sobie implant żeby poprawić komfort życia i zabezpieczyć pozostałe zęby. Nie dramatyzuję, nie rozpaczam, nie uważam że zostałam odarta z mojej kobiecości, że jestem niezadbaną fleją. Po prostu kanałowe 20 lat temu tak się robiło jak się robiło i teraz ząb się rozsypał. Naprawdę są gorsze problemy niż jeden ząb (i to szóstka).
                                                  • verdana Re: Załamanie po usunięciu zęba 20.08.21, 22:20
                                                    Mój syn musiał mieć usuniętą górną szóstkę - błąd lekarski. Poszedł i usunął. Nie ma mowy, aby brak szóstki był widoczny, cyba, ze się wszędzie chodzi z ustami otwartymi, jak u dentysty. Syn o dziwo znalazł sobie nawet dziewczynę, gdy szóski nie miał. A moja synowa wybiła sobie w podstawówce dwie przednie jedynki W ogóle nie wiem, jak dobrnęła do dorosłości, z takim kalectwem żyć nie warto, a o romansach i ślbie mozna zapomniueć na zawsze. Robienie dramatu z utraty szóski w dowolnym wieku i okolicznosciach jest albo chęcią skupienia na sobie uagi za wszelką cenę, albo objawem czegoś znacznie poważniejszego. Myślę, ze zniechęcanie autorki do leczenia się - i to nie u dentysty - żle sie moze skończyć. Straci drugą szóstkę, co w jej wieku nie jest ewenementem i wyskoczy oknem.
                                                  • morelowamorela Re: Załamanie po usunięciu zęba 22.08.21, 11:02
                                                    ,,Cyba". ,uagi", co za dziwolągi. Verdano, u mnie tak raziły Cię przestawione litery, a Ty pożerasz je jak smok. Zapomniałam, że Tobie wolno. Nie wolno Ci natomiast pieprzyć bez zastanowienia snując wizje, że autorka stanie na parapecie. To się zwyczajnie w głowie nie mieści. Kobieto, to wątek autorki, ona czyta te Twoje nieludzkie wypociny. Zarzucaasz mi, ze szkodzę tu ludziom, a Ty, co dobrego tu wnosisz. Jesteś wszechwiedzącą, bezczelną i niedelikatną osobą, która już chyba powinna pożegnać się z tym miejscem. Przeszkadza Ci nawet, ze ktoś nowy się tu pojawia, jest niewiarygodny! Nowi przychodzą, też tu kiedyś był Twój pierwszy raz. Może zastanów się nad ostatnim?

                                                    Vedana napisała

                                                    >Mój syn musiał mieć usuniętą górną szóstkę - błąd lekarski. Poszedł i usunął. Nie ma mowy, aby brak szóstki był widoczny, cyba, ze się wszędzie chodzi z ustami otwartymi, jak u dentysty. Syn o dziwo znalazł sobie nawet dziewczynę, gdy szóski nie miał


                                                    Zuch chłopak. Uśmiałam się do łez. I synowa z wybitymi zębami w szkole. A czytałaś, że autorka miała operację kręgosłupa w wieku 12 lat i dzielnie to zniosła. To chyba do tych wybitych zębów nie przystaje nawet. I przestań już mędrkować, że szóstek górnych nie widać. U jedengo nie, u drugiego tak. Mojemu mężowi trzeba paszczę rozwierać, by szóstkę górną zobaczyć, a mnie widać całe szóstki. Masz telewizor, internet, spotykasz ludzi. Przyjrzyj się uważnie ludzkim uśmiechom, policz do sześciu. To nie boli.
                                      • verdana Re: Załamanie po usunięciu zęba 19.08.21, 15:15
                                        Jest problemem, nie tragedią. Sztuczne szczęki istnieją. No i fakt, młoda dziewczyna po stracie szóstki nie ma własciwie już życia przed sobą. Bez szóstki trudno jest żyć, nie sposób ludziom na oczy sie pokazać, nie da sie normalnie jeść, nie da się dostać pracy, nie da sie poruszać po mieście. Nie mówiąc już o tym, ze utrata szóstki w tak młodym wieku praktycznie sie nie zdarza. ludzie się bedą litować, albo wytykać palcami. Drugi troll.. Albo ten sam, pod innym nickiem
                                        • morelowamorela Re: Załamanie po usunięciu zęba 19.08.21, 18:29
                                          Jesteś bardzo pewna siebie. I złośliwa. Ja w takim razie mogę sobie pozwolić na odrobinę uszczypliwości wobec Ciebie. Zatem, będziesz mogła się poczuć jeszcze pewniej, kiedy zapoznasz się z zasadami pisowni cząstki ,,by". Nie jestem trollem. Nie podzielam tylko Twojego zdania. Póki autorka nie wypełni luki po brakującym zębie, nie poczuje się lepiej. Szóstka górna jest dużym zębem. Jej brak na dole jest znośną ułomnością. W szczęce już nie. I da się żyć bez szóstki, a nawet czterech szóstek, tylko, czy to wygodne życie?
                                          • verdana Re: Załamanie po usunięciu zęba 20.08.21, 09:17
                                            O, nawet ten sam zwrot "duży ząb". Ciekawostka. I autorki nie pociesza możliwość wstawienia implantu. Ona stracviła ZĄB i nic nie będzie takie jak przedtem. To sie leczy, ale nie u dentysty. Ps. Przecinek po "zatem" jest zbędny. Szcżęka to również dolna szczęka. Poczuj się pewniej i naucz się interpunkcji oraz biologii.
                                            • morelowamorela Re: Załamanie po usunięciu zęba 20.08.21, 10:29
                                              Żuchwa jest bardzo często nazywana dolną szczęką i jest pojedynczą kością. Żuchwy nie należy mylić ze szczęką, która jest drugą co do wielkości kością w twarzowej części czaszki. Tyle biologia. Poducz się. Ze zrozumieniem. Co do przecinka mam wątpliwości. Ktoś, kto sadzi błędy otrograficzne, nie może być mistrzem interpunkcji. Ten sam zwrot ,,duży ząb". A szóstka, to maleńki ząb? Nie będę trollem, albo autorką, kiedy nazwę ten ząb ząbkiem, a autorce polecę psychiartę. Nie polecę. Zęba trzeba uzupełnić.
                                              • verdana Re: Załamanie po usunięciu zęba 20.08.21, 22:31
                                                1. Nie "zęba trzeba uzupełnić", tylko "żąb trzeba wstawić" - "Zęba" może najwyżej nie być. 2. "otrograficzne" , bardzo ciekawa forma zapisu. 3. podobnie jak "psychiarta". 4.Przed "to maleńki" przecinmek zbędny. 5. Troll też jest autorem, to nie jest albo-albo. Ktoś, kto z nicości pojawia się na forum, aby wesprzeć inną osobę bez historii forumowej, nie jest szczególnie wiarygodny. A co do szczęki, to polecam zapoznanie się z definicją - w języku potocznym, a nawet na forach ortodontycznych jak najbardziej mówi się o górnej i dolnej szczęce. www.fantom-fw.pl/produkt/gorna-i-dolna-szczeka/. Wesołego trollowania!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka