Dodaj do ulubionych

Mąż i jego rodzina…

11.08.21, 12:29
Hej.
Szukałam na forum wątków podobnych do mojej sytuacji, aczkolwiek każdy z nas ma swoje i inne problemy. Chciałam Was prosić o poradę w sytuacji w której się znajduje…
W związku z partnerem o którym pisze jestem od 22 lat. Mamy dwójkę dzieci. Jestem z rodziny po przejściach bywało bardzo ciężko, mój partner zawsze był ze mną i za mną, kiedy zostałam pobita przez brata np.
Ale nigdy nie potrafił się postawić się swojej rodzinie. Mogłam być nazwana szmatą patologia z rozbitej rodziny, dziw**ą itd….
Stało się to raz, później drugi, i trzeci.
Za każdym razem wybaczyłam i jemu ze mnie nie o robił i na to pozwala i im- czyli teściom….
W rodzinie pojawiła się nowa synowa, która bardzo zle mówiła o teściach i bracie mojego męża.
Poprosiłam go aby porozmawiał z bratem na ten temat, stwierdził jednak ze nie chce go ranić i wtrącać się. Dziewczyna brata ubiegła mnie jednak i wszystkie zle wypowiedziane słowa przypisała mi!
Nikt nie pytał o zdanie mnie o moja wersje wydarzeń, zostałam osądzona i wyzwana przez wszystkich…
sytuacja znowu się powtórzyła :/ dostalam smsy typu dziw* kur* trzeba było gonić jak można było itd… mało tego on nadal utrzymuje z nimi kontakt, widział się z bratem i jego dziewczyna. mąż prosi o wybaczenie i ze nigdy więcej nie pozwoli im na obrażanie mnie, ALE, to już słyszałam. To już było…
Czuje się oszukana, zdradzona. Straciłam szacunek do niego i do siebie w pewnym sensie tez, bo ile można płuc komuś w twarz mówiąc ze pada deszcz…
Obserwuj wątek
    • hildegarda-z-plocka Re: Mąż i jego rodzina… 11.08.21, 12:52
      a donosić na tę kobietę chciałaś w celu? niech zgadnę: podlizania się tym ludziom? skoro zachowują się w stosunku do ciebie tak jak się zachowują, to zapewne miała ona rację źle na nich mówiąc.

      a co do ciebie, to po prostu zerwałabym kontakty z tą częścią rodziny i tyle. skoro cię nie szanują, to po co się z nimi spotykać?
    • enith Re: Mąż i jego rodzina… 11.08.21, 19:44
      Jeśli od dwóch dekad twój partner ze spokojem przygląda się, jak poniewiera cię jego rodzina, to raczej nie masz co dłużej liczyć na jego wsparcie. Polecam ci to samo, co ktoś już przede mną: całkowite odcięcie się od jego rodziny, zablokowanie w telefonie i wszystkich mediach oraz całkowitą cenzurę u męża na opowiastki o jego rodzinie. A jeśli dzieci są świadkami tych wulgarnych ataków na ciebie, nie zezwalać na wizyty u rodziny męża, chyba, że dzieci już tak duże/dojrzałe, że potrafią prawidłowo ocenić to zachowanie i mimo to chcą tam bywać (może mają tam fajne kuzynostwo).
      Acha, nie wtrącaj się w nic więcej w tamtej rodzinie, a w szczególności nie baw się w ratowanie szwagra przed jego partnerką. Wiem, że chciałaś dobrze, ale widzisz, jak w efekcie wyszło. To ciebie obwołano tą najgorszą.
      • maggda995 Re: Mąż i jego rodzina… 11.08.21, 20:48
        Dzięki za odp. Czytałam wcześniejsze wątki inne przypadki i zauważyłam ze większość nabiera odwagi dzięki „wam” wypowiedzią wyrażając swoje zdanie.
        U mnie sytuacja wyglada tak ze bardziej chce się rozejść niż po raz kolejny uwierzyć w obietnice i przyjąć przeprosiny.
        Kontaktów z jego rodzina nie mam żadnych, a jednak dowiaduje się tu i tam co nieco :/
        Dokładnie tak jak mówisz już nie wierze w przemianę ….
        • alpepe Re: Mąż i jego rodzina… 11.08.21, 20:52
          Życie jest za krótkie, by czekać na przeprosiny, które mogą nigdy nie nadejść. Ale masz zobowiązania wobec dzieci, one patrzą na to, jak jest. Dadzą się kiedyś traktować jak ty mężowi i jego rodzinie lub wręcz przeciwnie, będą gnębić swoich partnerów... I tak i tak źle.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka