Dodaj do ulubionych

Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy

02.11.21, 09:52
Witajcie

Odkąd bliżej zakolegowaliśmy się z naszymi znajomymi z osiedla jakieś dwa lata temu to czuliśmy z mężem, że nasze życie nabrało koloru. W końcu mieliśmy kogoś bliskiego na miejscu.. Podobny etap w życiu, dzieci.. sporo nas łączyło. Na początku widzieliśmy się raz na jakiś czas, potem kontakt nabierał na intensywności. Myślę, że bardzo się angażowaliśmy i dawaliśmy z siebie po równo.

Przyjaciel ten wymarzył sobie, że chciałby mieć swój kawałek działki, miejsca i przestrzeni której brakowało mu w bloku. Męża angażował w poszukiwania i w wiele kwestii z tym związanych. Ja nie miałam nic przeciwko.. cieszyłam się, że mąż ma w końcu jakiegoś kumpla. Więc byliśmy z nimi na wszystkich etapach po kupno działki, załatwiania różnych spraw i formalności.. Potem mąż od początku pomagał w przygotowywaniu terenu.. Był zapraszany ''na piwo'' ale przy okazji zawsze coś tam pracowali. Później owy znajomy bardzo się zaangażował w przedsięwzięcie i ciągle prosił męża o pomoc, pożyczenie czegoś.. Gdzieś tam w między czasie byliśmy zapraszani np. na ognisko, ale wciąż kolega potrafił wyrywać męża w każdej wolnej chwili, wydzwaniać po parę razy dziennie, bo czegoś potrzebował.. to stawało się męczące a i ja przestawałam mieć męża w domu.
Kiedy zaczął prosić o jakieś poważniejsze pomoce np. z użyciem sprzętu ciężkiego zdecydowaliśmy, że to już nie może być pomoc czysto przyjacielska. Między sobą ustalali, że muszę się w końcu rozliczyć. Jednak potem dochodziły kolejne prośby o pomoc, pożyczania sprzętu czy nawet pieniędzy na różne usługi, aż w końcu nazbierała się kwota kilku tys zł.
Nalegałam na męża by w końcu się z kolegą rozliczył, że tak nie może być bo to nie ma końca a kolega chyba przestaje szanować to co mąż dla niego robi i ile czasu mu poświęca. To było pół roku temu. Mąż przygotował więc listę usług i pożyczonych pieniędzy z których kolega miał się rozliczyć. (jakieś 3 miesiące temu). Oczywiście część z tych rzeczy policzył taniej, za niektóre w ogóle go nie rozliczał.
Kolega na to przytaknął powiedział, że odda pieniądze za 2 tyg. Później, że za miesiąc.. Teraz, że za kolejny bo firma dopiero wystartowała i czeka na przychód. Kolega ten to tzw. biznesman.. Miał dwie dobrze prosperujące firmy, które kilka lat były na rynku i je zamknął.. Teraz jest wspólnikiem w nowej. Żona ma dobrą pracę.. Żyją tak jakby nie mieli większych problemów finansowych.. Nie muszę chyba pisać, że kontakt nasz wyraźnie osłabł. Widujemy się i kontaktujemy, ale na pewno nie tak jak wcześniej.
Teraz minął kolejny termin do którego miał oddać pieniądze i oczywiście nie odzywa się. Zastanawiamy się z mężem jak to ostatecznie rozegrać, ale martwimy się czy to nie odbije się na tej znajomości.
Macie jakieś pomysły lub swoje doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • eriu Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 02.11.21, 10:45
      Pytanie: w jaki sposób całkowity brak szacunku i naciąganie kogoś i robienie go w bambuko mają nie wpłynąć na stosunki między ludźmi? Koleś Was okradł (brak kasę bez zamiaru oddania) a Wy to chcecie zignorować i dalej się z nim tak samo kolegować? Co koleś ma zrobić żebyście zauważyli, że byliście wykorzystywani i okradani? Ma przyjść do Was do chaty zabrać najcenniejsze rodzinne pamiątki i nasrać na środek na koniec na środku salonu żebyście zrozumieli bezczelność typa?
      • blacksheep_8 Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 02.11.21, 12:35
        Łatwo się mówi, ale mieszkając w małej miejscowości, mając już jakoś ustabilizowane życie i pracę ciężko znaleźć okazje do poznawania nowych osób.
        Sam tak łato odpuszczasz znajomości i znajdujesz sobie nowe zamienniki? Nie starasz się naprawiać relacji? Nikt z nas przecież nie jest idealny czy trzeba od razu kogoś skreślać?
        • jontrew Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 02.11.21, 13:01
          🥴 Facepalm 🥴 Wiesz co, masz 100% racji. Na bank nie znajdziecie lepszych znajomych, takich którzy nie będą was okradać i wykorzystywać. Skoro każdy popełnia błędy, to bierzcie się za naprawianie relacji, może kolega wam wybaczy, jak się bardzo postaracie. Dajcie mu trochę kasy, swój samochód i przekopcie mu ogródek. O zwrot nie ma się co dopominać, kolega i tak nie odda, a wy nie macie z nim żadnej umowy, więc lepiej od razu uznać to za prezent. Żale wam miną, kolega może wybaczy i będziecie mogli kontynuować tę jakże uroczą przyjaźń. Powodzenia!
        • yoma Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 02.11.21, 13:45
          Tak, odpuszczam. To rodziny się nie wybiera, przyjaciół można i należy.

          Naprawdę się czujecie aż tak samotni? A co, jeśli następny przyjaciel będzie na przykład handlarzem żywym towarem?

          Z twojego pierwszego postu aż bije uzależnienie emocjonalne od "przyjaciela". Ludzie, ogarnijcie się, ile wy macie, po 12 lat?

          I jeszcze jedno: jak będziecie ganiać po mieście z napisem na czole "desperaci", to co chwila będziecie trafiać na naciągaczy i oszustów, a i reputację sobie zdobędziecie - że ci Kowalscy z Sosnowej to takie dupy boże, idź się poprzymilaj, a na pewno ci zrobią to, to a to. Tak to działa.
    • koronka2012 Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 02.11.21, 13:11
      Nie ma ofiar są tylko ochotnicy…. Poprzednicy napisali wszystko. Jeśli pasuje ci rola jelenia, to po co się skarżysz?

      Bez urazy, ale zastanawiam się co jest z wami nie tak, skoro jako dorośli ludzie jesteście tak zdesperowani towarzysko…
      To chyba nie jest jedyna para, którą poznaliście przez całe życie? gdzie są inne kontakty, o które tak się troszczycie? Gdzie przyjaciele z dzieciństwa, szkoły? Nic, nikt?
      • blacksheep_8 Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 03.11.21, 17:51
        Hej
        Nie wiem co jest z nami nie tak. Wydaje mi się, że znajomi z dzieciństwa i szkolnych lat nie zawsze muszą być znajomymi na całe życie. Przecież my jako ludzie się zmieniamy, nasze środowisko, priorytety i wartości w życiu też. Jedni się rozwijają inni stoją w miejscu i może się okazać, że z tymi co kiedyś świetnie dogadywaliśmy w obecnej sytuacji niewiele może nas już łączyć.

        W skrócie powiem, że ja się przeprowadziłam do małej mieściny do męża i niestety nie ma tu wielu ludzi w naszym wieku, ani wiele okazji do nawiązywania nowych znajomości. Moi znajomi ze szkolnych lat powyjeżdżali za granicę lub są na innym zupełnie etapie w życiu niż ja. Mam kontakt tylko z przyjaciółką, ale również na odległość, bo ta studiuje i mieszka 150 km ode mnie. Mąż jest skupiony na swojej firmie, gdzie spędza w większości czas.. Nie ma tam kolegów, współpracowników ani możliwości poznawania innych ludzi. A z kolegami ze szkoły dawno im się porozjeżdżały drogi.
        Mamy kilka par znajomych, ale spotykamy się okazjonalnie, od czasu do czasu. Jedni też mieszkają ok. 50 km od nas więc wiadomo, że mają swoich też bliskich znajomych z otoczenia. Inni koncentrują swoje życie na rodzinie, a inni mają swoich przyjaciół do częstszych spotkań, a takich jak my do okazjonalnych. Brakowało nam właśnie takich bliższych, na miejscu...
    • szare_kolory Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 02.11.21, 13:32
      blacksheep_8 napisała:

      > ale martwimy się czy to nie odbije się na tej znajomości.
      > Macie jakieś pomysły lub swoje doświadczenia?

      Powiedz, czy ta cała historia sprawia, że najbardziej i w pierwszym rzędzie należy obawiać się czy Wasze słuszne żądania nie odbiją się na tej znajomości? I czy Wy NAPRAWDĘ chcecie tę znajomość kontynuować?
      Pisząc wprost: ten kolega znalazł sobie parę jeleni i dobrze się bawił dopóki źródełko trochę nie wyschło. I nie ma NAJMNIEJSZEGO zamiaru oddawać Wam czegokolwiek i wywiązywać się z jakichkolwiek zobowiązań.
      Po drugie: czy nie uważasz, że temu koledze raczej nie spędza snu z powiek pytanie czy aby jego zachowanie nie odbije się na Waszej znajomości? Jakoś nie wygląda, żeby go obchodziło co Wy sobie o nim pomyślicie. W tej sytuacji pora wdrożyć w życie zasadę wzajemności, czyli: Wy coś dajecie, ale oczekujecie, że oni to oddadzą (jeśli udzielacie pożyczki) albo że się zrewanżują na podobnym poziomie.

      Zatem: ogarnijcie temat od strony prawnej: jakie macie dowody na udzielenie im pożyczek i domagajcie się zwrotu. Domagajcie się w sposób formalny, np. jakieś przedsądowe wezwanie do zapłaty (ale sprawdźcie dobrze jak to faktycznie rozegrać). Bo jeśli kolega Was będzie zwodził (a już chyba widzicie wyraźnie, że taki ma styl), to może uświadomcie mu konsekwencje nierozliczonych z Urzędem Skarbowym darowizn.

      Niestety, w życiu nie można być naiwnym, a jeśli się jest, to sytuacje takie, jak ta pokazują, że w którymś momencie trzeba przestać. On wykorzystuje Waszą delikatność i tak będzie robił, dopóki nie dacie mu jasno do zrozumienia, że żarty się skończyły.
    • enith Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 02.11.21, 13:39
      Utrzymywanie dalszej znajomości (nie przyjaźni, bo o tym nie ma raczej mowy po tym, jak zostaliście potraktowani) uzależniłabym od zwrotu należnej kwoty pieniędzy. I zaprzestałabym jakiejkolwiek dalszej pomocy (osobistej czy finansowej) tym znajomym. Ale to i tak nie wypali, bo raz, wy tych pieniędzy pewnie nigdy nie zobaczycie, a dwa, znajomi są znajomymi wyłącznie dlatego, że jesteście dla nich źródłem pomocy. I w momencie, gdy postawicie tamę ich żądaniom, znajomość i tak się skończy. Co zresztą właśnie obserwujesz. Zażądaliście spłaty i znajomi, od których dotychczas nie mogliście się opędzić, nagle są zbyt zajęci, by się z wami spotkać. Może czas wyciągnąć z ich zachowania wnioski dla siebie? Czy tak zachowują się przyjaciele?
      • blacksheep_8 Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 03.11.21, 18:01
        Nie chce tu wchodzić w szczegóły. Ale powiedzmy, że była to działka kompletnie zarośnięta i zapuszczona. I trzeba było ją od podstaw uporządkować, przekopać itp. Mąż jest bardzo zaradny, wiele potrafi, ma wiele sprzętu w zanadrzu i w ogóle lubi pomagać innym. Mam wrażenie, że owy kolega to wyczuł i zaczął to trochę wykorzystywać. Zaczął pożyczać różnego rodzaju sprzęty na krótszy i dłuższy czas. Albo angażować męża w pomoc... czasem bezpośrednio, a czasem przy okazji jakiegoś spotkania. Potem np. zamówił gdzieś jakąś usługę, mąż w mniejszym stopniu chciał z tej usługi skorzystać i za swoją część zapłacić to kolega powiedział, żeby mąż wyłożył całość i jego większą część, a on mu to odda.. Chciał pożyczać dosłownie wszystko po cement, drewno...
        Mąż koledze pomagał i pożyczał pewne rzeczy, ale kiedy angażował w to już większy sprzęt, czas, zużycie paliwa wtedy wówczas mąż wyceniał te usługi.. i tak odrobinę taniej niż u obcego.
        Sporządził mu dokładną wycenę co i za ile mu wycenił i chciał z nim to omówić, żeby nie było wątpliwości.. On na to przytaknął i powiedział, że nie ma sprawy, że na pewno odda.
    • szpil1 Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 03.11.21, 16:48
      blacksheep_8 napisała:

      >
      > Teraz minął kolejny termin do którego miał oddać pieniądze i oczywiście nie odz
      > ywa się. Zastanawiamy się z mężem jak to ostatecznie rozegrać, ale martwimy się
      > czy to nie odbije się na tej znajomości.

      No, ja obstawiam kolejnego trolla.
    • blacksheep_8 Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 03.11.21, 18:11
      Słuchajcie gościu ma problem z oddaniem kasy nie tylko nam. Doszły nas słuchy, że wisi różnym ludziom różnie pieniądze za usługi.. Że pożyczył sprzęt kilka miesięcy temu, którego nadal komuś nie oddał. Więc ogólnie musi mieć jakiś problem...
      Mąż miał okazje z nim porozmawiać. Na zwrócenie uwagi, że minął kolejny termin rozliczenia próbował zrobić z męża idiotę, że nie umawiali się na tamten miesiąc tylko kolejny.. Na co mąż stanowczo zaprzeczył. Kolega stwierdził, że niestety teraz jeszcze nie ma żadnych pieniędzy i dopiero na koniec listopada będzie miał duży wpływ. Mąż zapytał dlaczego dalej inwestuje na działce, skoro rzekomo nie ma pieniędzy i że głupio to wygląda, że wisi mu kasę a tam jak gdyby nigdy nic dalej wkłada pieniądze. Kolega to podsumował, że tamtym też nie zapłacił i że też jeszcze czekają i na koniec miesiąca z wszystkim się rozliczy. Przy czym przez cały czas próbował obrócić wszystko w żart i rozluzować atmosferę śmiechem i luźnym podejściem, co bardzo męża zirytowało
      • enith Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 03.11.21, 19:41
        Czyli masz czarno na białym, jakim naprawdę człowiekiem jest ten wasz "przyjaciel". Na waszym miejscu zaczęłabym się oswajać z myślą, że: a) nigdy tych pieniędzy nie odzyskacie, b) to definitywny koniec waszej "przyjaźni". Daliście się wykorzystać cwaniaczkowi, pozostaje mieć tylko nadzieję, że to ostatni raz, i że więcej się w taki układ z nikim nie wpakujecie.
    • 71tosia Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 18.11.21, 23:34
      Sytuacja ze najpierw cos się dla kogoś robi na zasadzie koleżeńskiej przyslugi i obie strony to akceptują a później jednak za te prace daje się wsteczna wycenę i prosi o kasę, zawsze spowoduje kwasy. Trzeba było powiedzieć wprost ze usługi będą kosztować, lub przynajmniej ustalić nowe zasady od momentu w którym poczuliście się wykorzystani.
      • enith Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 19.11.21, 01:57
        Ale trzeba znać umiar i wiedzieć, kiedy incydentalna przysługa, o którą prosimy, jest koleżeńską, od czasu do czasu, a kiedy zaczynamy wprost wykorzystywać talent lub finanse przyjaciela i przyoszczędzamy tym sposobem niebagatelne pieniądze. A właśnie tak się stało w tym przypadku. Co innego np. udzielić za friko jednej, dwóch lekcji korepetycji dziecku znajomych, a co innego, gdy te dwa razy zmieniają się w dwa razy w tygodniu po dwie godziny przez pół roku, a znajomi nadal nie uważają, że za taką ilość poświęconego czasu należy się przyjacielowi jakaś rekompensata.
        • 71tosia Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 19.11.21, 08:06
          Dlatego trzeba powiedzieć dość i zacząć brać pieniądze ale od tego momentu, gdy jasno się zakomunikowali ze uslugi będa kosztować. Odnosząc się do twojego przykłady - udzielasz korepetycji dziecku sąsiada od kilku miesięcy, buzi nie otwierasz ze dla ciebie to kłopot i ze czujesz się wykorzystywana a po pol roku jak mąż ci suszy głowę wystawiasz rachunek za te wszystkie lekcje, których do tej pory udzieliłas?
          • enith Re: Przyjaciel nie chce oddać pieniędzy 19.11.21, 11:59
            Masz rację, od momentu, gdy sytuacja ewidentnie wykracza poza zwykłe grzecznościowe pomaganie, a zmienia się w regularną pracę, powinno się zażądać jakiejś rekompensaty. Z postu autorki wątku jednak nie wynika jedoznacznie, że jej mąż wystawił przyjacielowi rachunek za prace wykonane dla niego w przeszłości. Temat rekompensaty pojawił się dopiero wtedy, gdy zaczęła być mowa o dalszych pożyczkach, wypożyczaniu sprzętu ciężkiego i dalszej intensywnej eksploatacji czasu i talentów przyjaciela. Co więcej, gdy panowie już umówili się między sobą na spłatę, przyjaciel nadal korzystał z ich pomocy, pobierał kolejne pożyczki itd. Przecież jeśli nie zgadzał się z wyceną usług, czy uważał, że potraktowany został niesprawiedliwie, to mowy by nie było o dalszej współpracy. Jeśli korzystał, to znaczy, że przystał na warunki pomagającego przyjaciela. A kłopot zrobił się dla niego dopiero w momencie, gdy przyjaciel stanowczo zażądał wywiązania się z umowy wzajemnej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka