Dodaj do ulubionych

Żona lesbijka a może nie?

18.11.21, 12:43
Witam mam problem a w sumie to mamy problem razem z żoną jestesmy juz 12 lat w zwiazku. Ja mialem 18 lat i 13 dni a zona 17.6l jak nam sie pierwsza corka urodzila w naszym zyciu to bylo pierwsze zadanie z ktorym sie zmierzylismy po niecalym roku odkrylem romans zony z moim szefem.... Wybaczylem potem urodzil sie syn o cztery lata mlodszy od corki nastepnie mialem wypadek miednica kosc udowa polamana 2 miesiace w szpitalu kilka zabiegow operacji 2 lata dochodzenia do siebie dalismy rade kupa kredytow ktore splacami wpakowalismy sie w spirale zadluzen ale powoli wychodzimy z tego potem urodzila sie corka po kolejnych 4 latach ma i niestety po roku od narodzin ja poszedlem na bok zonie zanim ja zdradzil m powiedzialem ze jest ktos ze odchodze ale to nie bylo to bedac z druga osoba myslalem o zonie o dzieciach o tym co ja wyprawiam.... Po 3 tyg romansu wrocilem i blagalem o wybaczenie dodam ze po romansie z szefem to tez ja probowalem naprawic nasz zwiazek... Wracajac do mojego zycia po 8 miesiacach od zdrady zdiagnozowali u mnie raka pecherza moczowego.... W domu nic nie dawalem po sobie poznac plakalem w pracy jezdze na taxi i pomiedzy klientami siedzialem i ryczalem ale w domu odawalem silnego nie przejetego meza.... Po miesiacu od diagnozy dowiedzialem sie ze zony nie pociagam ze zona sni o kobietach ze marzy o nich ze nie chce ze mna sypiac bo ona mysli o kobietach a ja jako facej ja odrzucam niestety nie jestem przystojny mam nadwage ale podobno to nie problem tylko to ze jestem facetem pomozcie mi potrzebuje rozmowy dobrego slowa nie mam przyjaciol bo po zdradzie zmienielem cale swoje zycie skonczylem chodzic z kumplami na przyslowiowe piwo dodam ze nie pije alkocholu. Jestem zalamany tym wszystkim i odechciewa mi sie calego zycia..... Mam momenty gdzie zaluje ze nie umarlem w tym wypadku wiem to zle co mysle ale coraz czesciej sie zastanawiam czy to nie byl by zly pomysl.
Zona mi powiedziala ze przynajmniej od 8 miesiecy wspolzyje ze mna tylko z litosci i zebym sie nie upominal mi sie wydawalo ze jest jej dobrze ale sie mylilem.... Nasze zbilenia od 8-9 lat tak naprawde od narodzin pierwszej corki wygladaly ze jak my to nazywalismy pomoc czyli ona reka ja jej reka i do spania sex byl tylko wtedy jak staralismy sie o dziecko lub raz na rok jak jej sie zachcialo ja prosilem czesciej ale ona zawsze byla zmeczona.... Prosze o porade jak dalej zyc moze ktos chce pogadac w prywatnej wiadomosci przez tel itp. blagam o pomoc.... Bo mam dla kogo zyc...
Obserwuj wątek
    • enith Re: Żona lesbijka a może nie? 18.11.21, 23:15
      Z twojego opisu żona raczej nie wygląda na lesbijkę. Przecież miała pozamałżeński romans z mężczyzną, twoim szefem. Może jest biseksualna, a może nie jest, a o pociągu do kobiet powiedziała ci wyłącznie po to, żebyś się od niej odczepił. Z jej argumentem "wolę kobiety" przecież nie da się dyskutować, bo jesteś mężczyzną i to w zasadzie zamyka jakiekolwiek możliwości walki o małżeństwo. I może o to właśnie twojej żonie chodzi. Może spytaj żony, czego ona chce i jak, o ile w ogóle wyobraża sobie dalej wasze małżeństwo. Macie, jak zrozumiałam, trójkę dzieci i raptem po 30 lat. No jest chyba oczywiste, że wasz związek w obecnym stanie nie ma sensu. Żona odmawia współżycia i po 12 latach małżeństwa przyznaje , że jest lesbijką. Jakie ma oczekiwania wobec ciebie? Co ty masz teraz, jej zdaniem, zrobić z tą wiedzą? Żona chce rozwodu? Twojej zgody na romans z kobietą? Kontynuacji związku bez seksu?
      • darek132c Re: Żona lesbijka a może nie? 19.11.21, 10:01
        enith napisała:

        > Z twojego opisu żona raczej nie wygląda na lesbijkę. Przecież miała pozamałżeńs
        > ki romans z mężczyzną, twoim szefem. Może jest biseksualna, a może nie jest, a
        > o pociągu do kobiet powiedziała ci wyłącznie po to, żebyś się od niej odczepił.
        > Z jej argumentem "wolę kobiety" przecież nie da się dyskutować, bo jesteś mężc
        > zyzną i to w zasadzie zamyka jakiekolwiek możliwości walki o małżeństwo. I może
        > o to właśnie twojej żonie chodzi. Może spytaj żony, czego ona chce i jak, o il
        > e w ogóle wyobraża sobie dalej wasze małżeństwo. Macie, jak zrozumiałam, trójkę
        > dzieci i raptem po 30 lat. No jest chyba oczywiste, że wasz związek w obecnym
        > stanie nie ma sensu. Żona odmawia współżycia i po 12 latach małżeństwa przyznaj
        > e , że jest lesbijką. Jakie ma oczekiwania wobec ciebie? Co ty masz teraz, jej
        > zdaniem, zrobić z tą wiedzą? Żona chce rozwodu? Twojej zgody na romans z kobiet
        > ą? Kontynuacji związku bez seksu?
        Zona sama nie wie czego chce wieczorem stwierdzila ze marzenia o kobiecie jej przeszly trwaly 3-4 tyg i juz minely i ze to wszystko kolejny kryzys jest przezemnie ze mam nadwage ze chodze w dresach nie w dzinsach ze jak ona to powiedziala nie dbam o siebie nic dla siebie nie robie.... Zylem dla niej ukladalem sie pod nia nie wychodzilem nigdzie z kumplami nie wiem co dalej bedzie z naszym zwiazkiem raz mowi ze mam sie wyniesc za chwile dzwoni ze mam wrocic... Robi mi wode z mozgu nie wiem czy ja tego poprostu nie zakoncze i tyle
        ... Bo rozchwianie emocjonalne mnie dobija....
        • enith Re: Żona lesbijka a może nie? 19.11.21, 11:20
          darek132c napisał:


          > Zona sama nie wie czego chce wieczorem stwierdzila ze marzenia o kobiecie jej p
          > rzeszly trwaly 3-4 tyg i juz minely i ze to wszystko kolejny kryzys
          > Robi mi wo
          > de z mozgu nie wiem czy ja tego poprostu nie zakoncze i tyle
          > ... Bo rozchwianie emocjonalne mnie dobija....

          Terapia małżeńska, to pierwsza rzecz, którą powinniście zrobić. I to obok waszych indywidualnych. Ty możesz mieć depresję (nietrudno o to, mając taką sytuację rodzinno-zdrowotną) i to należy zaadresować natychmiast. Żona też, jak widać, najszczęśliwsza nie jest i miota się w waszym związku. Wątpię, byście dali radę to ogarnąć bez specjalisty, który was mądrze poprowadzi. Jedno jest pewne, nie może być dalej tak, jak jest teraz. Jesteście młodzi, macie dzieci, jest o co walczyć, jeśli obydwoje tego chcecie. Jest szansa, że żona się zgodzi na terapię?


          • darek132c Re: Żona lesbijka a może nie? 19.11.21, 13:18
            Tak zona sie godzi na terapie z tym ze powiedziala ze ja poprostu nie pociagam zebym sobie znalazl kochanke do zaspokojenia fizycznego popedy ale zyl z nia i z naszymi dziecmi zebym nie wymagal od niej sexu tylko zebym mial od tego inna kobiete
            • eriu Re: Żona lesbijka a może nie? 19.11.21, 14:27
              Krótka piłka: jeśli nie jesteś zainteresowany życiem bez seksu to trzeba przemyśleć co w ogóle jest podstawą tego związku. Czy żona Cię kocha? Czy ona chce pewnej fasady i miejsca w społeczeństwie?

              Bo ja np. nie rozumiem dlaczego w tych rozmowach o których piszesz nie pojawia się nic o miłości do Ciebie.
            • enith Re: Żona lesbijka a może nie? 19.11.21, 17:04
              Darek, niech zgadnę, byłeś jej pierwszym partnerem. Potem miała ten romans krótko po ślubie. Do tego seks z tobą wyłącznie w celu poczęcia. I tak od dobrej dekady.
              Obstawiam, że jesteście albo seksualnie niedopasowani od samego początku albo żona chce uprawiać seks z innymi, bo zwyczajnie nia miała czasu wyszaleć się za młodu (stąd jej pomysł, żebyś sobie znalazł kochankę). Jedno i drugie źle wróży na przyszłość. Z pierwotnym niedopasowaniem niewiele da się zrobić, a związek tzw. otwarty (pozostajecie małżeństwem, ale uprawiacie seks z innymi), to wyższa szkoła jazdy i mało komu się udaje. A wy macie jeszcze do tego dzieci i jak niby to wasze życie z kochankami tak twoimi, jak i jej miałoby wyglądać? Nawet gdybyś taką opcję zaakceptował (wchodzi to w ogóle w grę?), to nie da się czegoś takiego na dłuższą metę ukryć. Zresztą nikt nie da ci gwarancji, że ani ty, ani ona się w swoich kochankach nie zakochacie i wasze fasadowe, jak napisała Eriu, małżeństwo z hukiem nie pierdyknie.
              Idźcie na terapię, nie macie w tej chwili nic do stracenia. Jeśli żona chce, żebyś miał kochankę, a sama chce udawać szczęśliwą żonę (i sypiać z innymi), to niech ci to powie w obecności terapeuty.
              • darek132c Re: Żona lesbijka a może nie? 19.11.21, 18:50
                Ja nie chce innej do lozka bo w mojej glowie wiem ze albo ja sie przywiaze do tej drugiej albo zona sobie znajdzie kogos czego nie chce co do naszej sytuacji jest ciezko zaproponowalem badania tarczycy przy pierwszej ciazy i kolejnych miala zaburzenia licze w tej chwili ze to zozchwianie emocjonalne zwiazane z hormonami dodam tez ze z koncem pazdziernika stracila prace licze ze to sa problemu w glowie wszystko dzis wycofala swoje ew lezbijstwo nie wiem czy tak to nazwac chodzi o bycie lezbijla ;) i stwierdzila ze ja poprostu nie pociagam ja ani zadnen facet czy kobieta ja wiem ze nie jestem atrakcyjny dlatego prowadzilem rozmowe w kierunku wyciagniecia z niej tego kto jest jej wymarzonym partnerem w lozku i z wnioskow wysnulem ze nikt.... Ona sama mowi ze nie potrzebuje sexu ani nic co pod to mozna podciagnac.... W poniedzialek jedzie na badania tsh ft3 ft4 i po wynikach moze cos sie wyjasni co do jej hormonow boje sie ze strace praktycznie ostatnia deske ratunku i bede musial odpuscic walke o nia... Kocham ja bardzo i nie wyobrazam sobie poprostu bez niej zyc tak zyje od zawsze...
                • enith Re: Żona lesbijka a może nie? 19.11.21, 19:32
                  To nich żona robi te badania, to na pewno nie zaszkodzi. A ty szukaj dla was terapii. Sam też nie odpuszczaj walki o swoje własne zdrowie. Miałeś wypadek, masz nowotwór, może początki depresji. Nie zaniedbuj siebie, bo jak ci się psychika w wyniku tych przejść posypie, to już w ogóle będzie źle.
                  Co do pytań o wymarzonego partnera w łóżku żony, to nie licz na to, że dostaniesz szczerą odpowiedź. Co by ci ona zresztą dała? Jeśli jesteś niskim korpulentnym blondynem, a ona chce smukłego wysokiego bruneta, to co ty chcesz z tą wiedzą zrobić? Jesteś, jaki jesteś i pracuj nad tym, co ci matka natura dała. Nie zmienisz się przecież w diametralnie innego człowieka. Ale przede wszystkim pracuj nad swoim stanem psychicznym, w końcu jesteś pacjentem onkologicznym, a to duże obciążenie. Żona niech robi te swoje badania, a reszta zależeć będzie od tego, czy wykażą jakieś nieprawidłowości czy jednak to nie zaburzone hormony są przyczyną jej niechęci.
                  • darek132c Re: Żona lesbijka a może nie? 19.11.21, 22:33
                    Dzieki duzo mi pomogla twoja wypowiedz licze ze bedzie dobrze umowilem nas w poniedzialek na 14 na sesje terapeutyczna niestety onlina no ale mysle ze im wczesniej tym lepiej bede pracowal nad tym zeby nie popsuc tego co zostalo z naszego zwiazku licze ze uda nam sie to naprawic bede pisal tutaj o postepach zobaczymy co z tego wyjdzie :) trzymaj sie cieplutko i hmm moze jutra ew do poniedzialku jesli nic sie nie wydarzy do tego czasu....
                    • eriu Re: Żona lesbijka a może nie? 20.11.21, 11:05
                      A Ty do rodzinnego bo rodzinny może wypisać leki na depresję i do psychiatry żeby stwierdzić depresję, bo trzeba o siebie zadbać.

                      Co do żony - jest grupa też ludzi aseksualnych, którzy seksu nie potrzebują. Być może żona do nich należy i dlatego nie odczuwa potrzeby uprawiania seksu.
    • enith Re: Żona lesbijka a może nie? 19.11.21, 05:49
      I jeszcze dodam: tak, żona może być lesbijką. Mogła w dniu ślubu, a oboje byliście wtedy bardzo młodzi, nie do końca zdawać sobie sprawy ze swojej orientacji bądź też mogła to wiedzieć, ale tego faktu nie akceptować. Mogła chcieć mieć dzieci pochodzące z małżeństwa. Opcji jest wiele i tylko twoja żona wie, jaka jest prawda. No i prawdą jest też, że od bardzo dawna, może nawet od początku związku wasze pożycie nie było zbyt udane. To jak opisałeś zbliżenia z żoną, jest smutne, tak nie wygląda udany, satysfakcjonujący seks, że żona z łaską robi mężowi dobrze ręką, a na zbliżenia zgadza się wyłącznie w celu prokreacji.
    • ritual2019 Re: Żona lesbijka a może nie? 21.11.21, 11:52
      Napisales kilka razy ze nie jestes atrakcyjny, ze zona powiedziala ze masz nadwage, chodzisz byle jak ubrany i w zwiazku z tym jej nie pociagasz. Wiesz jest wielu mezczyzn ktorzy nie maja super rysow twarzy, nie sa wysocy itp ale nadwagi mozna sie pozbyc, mozna tez zmienic styl ubran. Moze powinienes o to zadbac? Rozumiem ze masz raka, a jakie sa rokowania? Twoja zona moze miec zaburzenia hormonalne ale niekoniecznie. To mloda 30 letnia kobieta wiec potrzeby seksulne raczej ma, tyle ze oprocz twojej nieatrakcyjnosci jest troje dzieci oraz praca zawodowa ktora niedawno stracila ale pracowala i pewnie znowu zacznie. Obowiazki zawodowe i domowe do tego problemy bo jak napisales twoj romans, czeste wyjscia, wypadek, teraz rak to bardzo duzo i to moze powowodowac jej niechec do seksu oraz do ciebie ogolnie. Jako zona chce cie wspierac, jako matka chce zebyscie mieszkali razem ale jako twoja zona sie nie widzi. Ja wiem ze choroby sobie nie wybrales, wypadki sie zdarzaja ale twoje zaniedbanie juz jest kwestia twojego wyboru. Dobrze tez byloby poznac wersje zony co do twojego zaangazowania w zycie rodzinne czy relacje z nia ale to zrobicie na terapii.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka