Dodaj do ulubionych

Trudna sytuacja między matką a ojczymem

21.08.22, 17:36
Już parę dni temu miałem założyć post, ale się gryzłem cały czas. Nie wiedziałem, w jakim dziale założyć , ale chyba ten jest najodpowiedniejszy i regularnie ktoś tu pisze. Mam 16 lat. Mieszkam z matką i ojczymem, nasza rodzina to żadna patologia, czyli chlania i podobnych ekscesow nie ma, ale zaczyna się źle dziać między matką a ojczymem. Ojczym pracuje w policji, nigdy nie był oazą spokoju, ale też nie posuwał się do żadnej przemocy, ja zawsze traktowałam go bardziej jak ojca, chociaż ostatnie sytuacje powodują, że i ja mam z nim spięcia. Od początku roku ojczym jest coraz bardziej nerwowy. Dlaczego? Nie wiem. Nic mu nie pasuje, za to wszystko denerwuje. Praktycznie codziennie są kłótnie jego z matką, w trakcie których odzywa się do matki w chamski sposób typu 'zamknij się wreszcie, przymknij wreszcie jadaczke' i podobne. Wyzwiska to już norma, słowa na k,ch i p lecą ciągle, bo to nie jest tak, że raz rzuci mięchem, tylko to są jego przecinki w zdaniach. Tworzy ciągle jakąś nerwową atmosferę, wystarczy, że matka ma inne zdanie i ten już robi problem, zaraz zaczyna się kłótnia. Nigdy matki nie uderzyl, ale ostatnio poszarpał ją, popycha. Kiedyś pomagał przy różnych pracach w domu, teraz nie robi praktycznie nic albo z łaską.
Do mnie czepia się głównie o papierosy. Palę rzadko, ale zdarza się. Za to unikam alkoholu, nigdy nie wróciłem pijany ani tym bardziej naćpany. Jak byłem na wyjeździe z kumplami to potrafił dzwonić po parę razy dziennie i wypytywać się, co robimy. Do domu muszę wracać wcześnie, najwcześniej ze wszystkich, a wystarczy, że kilkanaście minut po czasie przyjdę i mam jazdy.. Jednak i tak najgorzej ma matka. Już sama jest kłębkiem nerwów, chodzi przygaszona, bo nigdy nie wiadomo, o co ojczym się dowali. Największy spokój jest, jak jest w pracy. Mówiłem jej, że powinna się mu postawić, cokolwiek, ale ona go tłumaczy pracą, przemęczeniem. Wkurzają mnie jego odzywki do matki, to że się jej czepia o wszystko, że robi jej kłótnie o wszystko i o nic. Wcześniej tak nie było. Już napisałem na wstępie, że oazą spokoju nie był, ale dało się z nim żyć i pogadać jak z człowiekiem, a teraz o wszystko jest problem. Nawet ja się z nim kłoce często. I to zaczęło się psuć od początku roku. Moje pytanie dotyczy tego co dalej powinienem robić? Chodzi mi o to, że chciałbym jakoś wpłynąć na matkę, żeby nie dała sobą pomiatac czy odzywać się do siebie w taki sposob. Tylko nie wiem, jak do niej trafić, a widzę, że jej jest źle. Porozmawiać też z ojczymem? Ale jeśli tak to jak? Teraz rozmowy z nim granicza z cudem, bo najczęściej kończą się mniejsza lub większą awanturą, wiec nie wiem czy jest w ogóle sens zaczynac. Byłbym wdzięczny za rady.
Obserwuj wątek
    • enith Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 21.08.22, 19:56
      Wyzwiska, awantury, szarpanie i popychanie to przemoc słowna, psychiczna i fizyczna. W rodzinach mundurowych do przemocy dochodzi wielokrotnie częściej, niż w generalnej populacji. Fakt, że piszesz, że ojczym "nigdy nie był oazą spokoju", mówi mi, że przemocowe zachowania przejawiał już dawniej, a teraz puściły mu po prostu wszystkie hamulce. Twoja mama powinna natychmiast udać się do miejscowego ośrodka interwencji kryzysowej i poprosić o pomoc, zanim dojdzie do eskalacji przemocy. Ty ze swojej strony nie możesz zrobić wiele, bo jesteś jeszcze dzieckiem i sam potrzebujesz obrony przed agresywnym ojczymem.
      • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 21.08.22, 21:55
        Osobowości mnicha buddyjskiego nie miał nigdy, ale można było z nim porozmawiać, ja miałem z nim bardzo dobry kontakt, bo dla mnie to był prawie ojciec. Zawsze szybciej się denerwował, do kłótni mu niewiele trzeba było, ale nie miało to takiej skali, jak teraz, gdzie chyba nie ma rzeczy, która mu się podoba. Wulgarne słowa to tak jak mówię dla niego przecinki w zdaniach, nie potrafi chyba inaczej rozmawiać. Zawsze jest coś, co mu nie pasuje, szuka dziury w całym, matka ma ciężko, bo głównie do niej kieruje pretensje i to z nią się kłóci. Ja się z nim też kłócę i to nierzadko, ale to i tak nic. Chodzi mi o matkę. Ja za dwa, trzy lata mogę wyjsc z domu i ograniczyć kontakt, ale nie chciałbym, żeby ona gniła w takim domu, zwłaszcza jak ojczym się nie zmieni na lepsze.Chcę porozmawiać z nią jeszcze spokojnie, tylko jak będziemy sami, bo wtedy jest najlepszy czas. Chciałbym ją przekonać, żeby pomyślała o sobie, a nie ciągle go usprawiedliwiała, tym bardziej, że ona sama jest przygaszona, nie taka już zadowolona jak kiedyś; bo słyszę, że on przemęczony, prace ma taką, a nie inną, i to dlatego jest taki. Nie pomyślałem o ośrodku interwencji kryzysowej, a to może być dobry pomysł. Spróbuje ją przekonać, żeby coś zrobiła, bo żal mi jej.
    • eukaliptusy Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 21.08.22, 22:26
      Czy masz w otoczeniu kogoś dorosłego z kim możesz na ten temat porozmawiać i kto może tez udzielić wsparcia twojej mamie? A najlepiej kilku dorosłych? Przemoc domowa często wiąże się ze wstydem i ukrywaniem skali problemu przed najbliższymi. Otwarcie się na przyjaciół i rodzinę ułatwi twojej mamie szukanie pomocy, jeśli nie natychmiast to wtedy kiedy do tego dojrzeje.

      A może tez twój ojczym potrzebuje jakiejś konkretnej pomocy. Wyglada na to, że coś się wydarzyło w jego życiu, i przestał sobie radzić ze stresem. Nie usprawiedliwiam w żaden sposób jego zachowania, ale wyglada na to, że coś konkretnego w ostatnim roku było katalizatorem. Może ma problemy w pracy, albo może ktoś bliski zmarł? Niestety mężczyźni często tresowani są w taki sposób, (bo trudno nazwać to wychowaniem) że jedyna dostępna im emocja to gniew, a jedyny sposób na rozładowanie to agresja.
      • eukaliptusy Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 21.08.22, 22:55
        Zapomniałam dodać - nie rob nic co mogłoby postawić cię w fizycznym niebezpieczeństwie, jeśli ojczym się o tym dowie.
        • itsjustemichelle1 Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 21.08.22, 23:12
          eukaliptusy napisał(a):

          > Zapomniałam dodać - nie rob nic co mogłoby postawić cię w fizycznym niebezpiec
          > zeństwie, jeśli ojczym się o tym dowie.
          Masz na myśli taką sytuację, że na przykład zacznie opowiadać o opisanych zachowaniach ojczyma wtedy, gdy jest z nim w domu, co podwyższa ryzyko tego, że on to usłyszy?
          Wybacz, mózg ma już lagi :)
          • szare_kolory Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 10:13
            W tej sytuacji jest poważne ryzyko, że koledzy ojczyma doniosą mu, że rodzina się na niego skarży. To środowisko ma poczucie solidarności, czasem źle pojętej. Jeśli zgłoszą sprawę na niebieską linię, to przecież na interwencję przyjadą koledzy ojczyma. Teraz rozumiesz zagrożenie?
            • itsjustemichelle1 Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 12:56
              szare_kolory napisała:

              > W tej sytuacji jest poważne ryzyko, że koledzy ojczyma doniosą mu, że rodzina s
              > ię na niego skarży. To środowisko ma poczucie solidarności, czasem źle pojętej.
              > Jeśli zgłoszą sprawę na niebieską linię, to przecież na interwencję przyjadą k
              > oledzy ojczyma. Teraz rozumiesz zagrożenie?
              Tak, teraz już rozumiem. Dzięki za odpowiedź.
      • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 02:16
        eukaliptusy napisał(a):

        > Czy masz w otoczeniu kogoś dorosłego z kim możesz na ten temat porozmawiać i kt
        > o może tez udzielić wsparcia twojej mamie? A najlepiej kilku dorosłych?
        > A może tez twój ojczym potrzebuje jakiejś konkretnej pomocy. Wyglada na to, że
        > coś się wydarzyło w jego życiu, i przestał sobie radzić ze stresem. Nie usprawi
        > edliwiam w żaden sposób jego zachowania, ale wyglada na to, że coś konkretnego
        > w ostatnim roku było katalizatorem. Może ma problemy w pracy, albo może ktoś bl
        > iski zmarł? Niestety mężczyźni często tresowani są w taki sposób, (bo trudno na
        > zwać to wychowaniem) że jedyna dostępna im emocja to gniew, a jedyny sposób na
        > rozładowanie to agresja.

        Będę chciał kolejny raz sam na sam porozmawiać z matką, tak jak napisałem wyżej: zeby pomyślała o sobie, żeby coś z tym zrobiła, a nie dała sobą pomiatać, bo jak ojczym zachowania na lepsze nie zmieni, to będzie tylko gorzej, a nie chciałbym, żeby ona tak żyła cały czas. Same teksty o zamknięciu się to już jest dno. Bo ja za max trzy lata wyjdę z domu i tyle, ogranicze kontakty na ile się da, no a ona?
        Matka nie chce nikomu mówić, co się dzieje, udaje, że jest ok, robi dobrą minę do złej gry, pewnie właśnie ze wstydu. Po przeczytaniu Twojej odp przyszło mi do głowy, żeby ją raz jeszcze namówic na poszukanie jakiegoś rozwiązania, pomocy, a jak dalej będzie się migać i tłumaczyć ojczyma, to wtedy ja powiem komus bliskiemu, co się dzieje i może jak będzie więcej zaufanych osób wiedzieć i ktoś z nią porozmawia, przekona, to w końcu wtedy coś zrobi i może będzie chciała zmian.
        Czy coś się zmieniło? Ostatnie 2 lata w ogóle obfitowaly w naszej rodzinie w różne sytuacje, nie zawsze dobre, było czasem nie bardzo kolorowo, ale też nie było żadnych strasznych tragedii. Ale nie wiem, może coś siadło ojczymowi na tyle mocno, że się tak zmienił. Szkoda, bo kiedyś, mimo że to zawsze był nerwowy człowiek, który szybko się denerwował, to jednak ja miałem z nim dobry kontakt, byłem za nim, on sam też nigdy tak nie odnosił się do matki. A teraz to się zmienia i ja już też nabieram dystansu do niego, kłócimy się.
        Czyli z matką porozmawiam na pewno, a jak ona dalej nie zrobi kroku naprzód, to wtedy powiem bliskim.
        • eukaliptusy Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 07:48
          Wiesz co, mam wrażenie, że i ty i twoja mama minimalizujecie i udajecie, że to co się dzieje to dla was nic takiego. „Ja jestem twardy/twarda, ja sobie daję radę”. Myśle, że na twoja mamę bardziej wpłynęłaby szczera rozmowa, nie o tym co ona powinna zrobić ze swoim życiem, ale o tym jak zachowanie ojczyma, wszystko czego jesteś świadkiem plus ciagle kłótnie wpływa na ciebie. Np - trudno mi się skupić na nauce, nigdy nie wiem co w domu zastanę i to mnie stresuje, nocami nie śpię, snuje różne scenariusze, nie mogę się doczekać aż się wyprowadzę i będę mieć spokój.

          Wiele kobiet podejmuje decyzje o wyjściu z przemocowego związku dla dzieci bardziej niż dla siebie.

          Twoja mama może sobie żyć jak chce, ale Ty tez zasługujesz na ochronę i spokój w domu.
          • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 13:10
            A to też jej mówiłem, że taka atmosfera mnie też męczy, bo ciągle nie wiadomo, o co ojczym będzie się czepiał, a że się czepia prawie o wszystko, to łatwo sobie wyobrazić, jak to wygląda.
            Wiem, że moja matka jest dorosła i może robić co chce i podejmować decyzje jakie chce, ale czy to jest dziwne, że ja nie chciałbym, żeby ona żyła cały czas w takiej otoczce? Bo, zakładając, że ojczym na lepsze się jednak nie zmieni, to będzie bez zmian albo i gorzej. Ja się wyprowadzę i będę mieć spokój, a jak ona będzie chciała zostać z nim, to lepiej by było dla jej zdrowia, żeby się dogadywali. Tylko, że na razie to wygląda tak jak wygląda, więc na dogadanie się raczej nie ma co liczyć.
            Porozmawiam z nią o tym wszystkim, będę widział co ona na to, a jak dalej nic, to chyba powiedzenie bliskim nie jest złym pomysłem?
            • szare_kolory Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 17:02
              Z jednej strony im więcej osób o tym się dowie tym lepiej. Ale też w tej sytuacji trzeba działać mądrze. Masz jakiegoś dorosłego, któremu możesz zaufać? Jakąś ciotkę, wujka? Kogoś kto Cię nie zdradzi. Kto nie pobiegnie do Twojego ojczyma i nie powie mu, że się poskarżyłeś tylko mądrze rozegra sprawę. Zastanów się zresztą jak ojczym by zareagował w domu gdyby dowiedział się o takiej skardze? Nie byłoby bicia? Eskalacji przemocy?
              Nie chcę hamować Twoich odruchów opowiedzenia o tym otoczeniu. To dobry kierunek, ale trzeba dobrze się dobrze przygotować do tego ruchu. Wiadomo: w przypadku policjanta jest trudniej, zagrożenie dla Was jest większe.
              I to nie jest dziwne, że zależy Ci na bezpieczeństwie matki, to całkiem zrozumiałe. Tylko że w takich rodzinach z trudnościami dzieci przyjmują różne rolę. I niektóre stają się ratownikami, tak jak Ty. Chodzi o to, żeby w dorosłym życiu nie ścigały Cię Twoje własne obciążenia z młodości i wieku dorastania.
              • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 20:22
                Tak, mam komu bliskiemu w stu procentach zaufanemu powiedzieć, kto będzie umiał pogadać z matką i tak zrobić, żeby wszystko było dobrze i właśnie jak napisałaś: bezpiecznie i mądrze.
                Ja się boję tego, że jak ojczym nie opanuje się, to w końcu kiedyś matce przyłoży, np jak się już wyprowadzę. Teraz mam wrażenie, że się z mojego powodu mimo wszystko hamuje, ale jak już się wyniosę, to może pójść to dalej.
                • tt-tka Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 21:15
                  Rozumiem, ze sie tego boisz, ale ty nie odpowiadasz za matke. Z was dwojga tylko ona jest dorosla i nie moze obarczac cie odpowiedzialnoscia za swoje fizyczne bezpieczenstwo, ani ty nie powinienes takiej odpowiedzialnosci na siebie brac.
                  Idac tym tokiem - nigdy sie nie wyprowadzisz z domu ? Ani teraz, ani za piec lat, ani wcale, dopoki bedzie istnialo ryzyko, ze ojczym uderzy matke ?

                  bede brutalna - moze takie zdarzenie otworzyloby matce oczy i popchnelo do jakiejs decyzji. A moze nie i pudrujac siniaki nadal bedzie twierdzic, ze nic zlego sie nie dzieje. A ty mozesz jej podac te namiary, ktore sam dostales, i inne dla ofiar przemocy oraz powiedziec, co moze zrobic, gdyby doszlo do bicia.
                  • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 23:43
                    tt-tka napisała:

                    > Idac tym tokiem - nigdy sie nie wyprowadzisz z domu ? Ani teraz, ani za piec la
                    > t, ani wcale, dopoki bedzie istnialo ryzyko, ze ojczym uderzy matke ?
                    Jasne, że się wyprowadzę.
                    > bede brutalna - moze takie zdarzenie otworzyloby matce oczy i popchnelo do jaki
                    > ejs decyzji. A moze nie i pudrujac siniaki nadal bedzie twierdzic, ze nic zlego
                    > sie nie dzieje. A ty mozesz jej podac te namiary, ktore sam dostales, i inne d
                    > la ofiar przemocy oraz powiedziec, co moze zrobic, gdyby doszlo do bicia.
                    Mnie też cięźko zrozumieć, że człowiek, który był dla mnie jak ojciec, tak się zmienił. Że teraz mu nic nie pasuje, że tak matkę zaczął traktować jak połączenie popychadła z służącą. Ludzie się zmieniają i tego swiadomosc mam, ale i tak trudno się pogodzić z tym.
                • szare_kolory Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 23.08.22, 00:09
                  To super, że masz taką osobę. Dobrze miećjakieś oparcie w dorosłym. Przy czym w Twoim wypadku dorosły ma znaczenie jedynie że względu na swobodę podejmowania decyzji. Bo Ty sam już teraz jesteś dorosłym, odpowiedzialnym człowiekiem a jeszcze powinieneś być beztroski. Trzymam kciuki za to, żeby Ci dobrze życie ułożyło.
                  • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 23.08.22, 12:15
                    Dziękuje i też mam nadzieję, że uda się w miarę możliwości wszystko jakoś poukładać, bo tego tak nie zostawię na pewno.
      • eriu Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 11:07
        16-latek nie jest od rozwiązywania problemów dorosłego. Nie ma znaczenia jaki jest powód tego zachowania.

        Zachowanie ojczyma jest przemocą. Dobrze żeby matka chłopaka po prostu odeszła. Ale może też nie chcieć odejść.
    • itsjustemichelle1 Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 21.08.22, 22:37
      Cześć :)
      pierwsze pytanie: czy masz ojca biologicznego? Jeśli masz z nim regularny kontakt, to poproś go o pomoc. Drugie pytanie: masz rodzeństwo? Jeśli tak, to młodsze czy starsze? Możesz poprosić o pomoc jeszcze innych dorosłych, na pewno masz jakichś dookoła. Ciocie, wujkowie, kuzyni, dziadkowie...
      Jeśli masz dobry kontakt z rodzicami swoich znajomych, to możesz ich również poprosić o pomoc.
      Za niedługo zaczyna się rok szkolny, kolejna opcja to porozmawianie z wychowawcą dot. Twojej sytuacji.
      Im szybciej coś zrobisz, tym lepiej.
      Musisz uzbroić się w cierpliwość, żadna zmiana nie zachodzi z dnia na dzień.
      Gdyby ojczym wpadł w wściekłość, zaczął bić matkę, Ciebie, dzwoń na policję.
      Tutaj masz numery, które mogą Ci pomóc:
      *112-ogólny nr alarmowy
      *997-policja
      *116 111- telefon zaufania dla dzieci i młodzieży
      Ogólnie jesteś bardzo dzielny, że starasz się ratować swoją rodzinę. Piątka dla Ciebie i powodzenia :)
      • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 02:30
        Mój bioloojciec ma na mnie wy..bane, dlatego to właśnie ojczym w zasadzie nim był. Jestem jedynakiem.
        Co do rozmów z kimś bliskim, żeby powiedzieć, co się dzieje i żeby ktoś wpłynął na matkę, napisałem w poście powyżej. Spróbuję na spokojnie jak będziemy sami porozmawiać z nią znowu, żeby coś zrobiła, a nie dawala się tak traktować, a jak znowu uderzy w ton tłumaczący i usprawiedliwiający ojczyma, to wtedy bliskich poinformuje. Może więcej osób jak z nią porozmawia, to w końcu zrozumie, że nie może tak żyć i musi coś z tym zrobić.
        Mnie o matkę głównie chodzi, bo ja stosunkowo niedługo wprowadzę się z domu, mogę się ograniczyć do minimum w kontaktach z ojczymem, a nie chciałbym, żeby ona żyła w nerwach i ciągłej napiętej atmosferze, bo ileż można?
        A co do policji, to mój ojczym jest policjantem, o czym napisałem na początku, więc wiadomo, jak to wygląda.
        • szare_kolory Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 10:10
          No własnie, ojczym jest policjantem, co oznacza, że do szukania pomocy trzeba się dobrze przygotować. Telefon na policję jest bardzo fajny, ale nie wiem czy w tej sytuacji to dobrze przemyślany krok. Ośrodek Interwencji Kryzysowej to chyba pierwszy adres i też należałoby ich uczulić, że Wasza sytuacja jest szczególnie wrażliwa. Dla matki może jakaś terapia? Może dałaby się namówić na coś, co ją wzmocni, bo tu bez jej decyzji się nie obejdzie. Żeby coś się zmieniło, to ona sama musi podjąć kroki. Żeby je podjęła, musi mieć na to siłę. Nie wygląda na to, żeby widziała tę siłę w sobie, choć ją ma. Potrzeba jej wzmocnienia, żeby mogła z własnych zasobów skorzystać. I jeszcze jedna uwaga: dbaj przede wszystkim o siebie. O matkę się martwisz, ale Twoja matka jest dorosła i to na niej spoczywa obowiązek troski o Ciebie, a nie na odwrót.
          • itsjustemichelle1 Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 12:55
            szare_kolory napisała:

            > No własnie, ojczym jest policjantem, co oznacza, że do szukania pomocy trzeba s
            > ię dobrze przygotować. Telefon na policję jest bardzo fajny, ale nie wiem czy w
            > tej sytuacji to dobrze przemyślany krok.
            Ja miałam na myśli sytuację, w której ojczym zabierze się do bicia czy czego podobnego. Ale oczywiście rozumiem-ojczym jest policjantem i to utrudnia sprawę :(
            Ośrodek Interwencji Kryzysowej to chy
            > ba pierwszy adres i też należałoby ich uczulić, że Wasza sytuacja jest szczegól
            > nie wrażliwa. Dla matki może jakaś terapia? Może dałaby się namówić na coś, co
            > ją wzmocni, bo tu bez jej decyzji się nie obejdzie. Żeby coś się zmieniło, to o
            > na sama musi podjąć kroki. Żeby je podjęła, musi mieć na to siłę. Nie wygląda n
            > a to, żeby widziała tę siłę w sobie, choć ją ma. Potrzeba jej wzmocnienia, żeby
            > mogła z własnych zasobów skorzystać. I jeszcze jedna uwaga: dbaj przede wszyst
            > kim o siebie. O matkę się martwisz, ale Twoja matka jest dorosła i to na niej s
            > poczywa obowiązek troski o Ciebie, a nie na odwrót.
            Tak!
          • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 13:18
            Na początku ktoś polecił wlaśnie ośrodek interwencji kryzysowej i przy rozmowie z matką też będę chciał jej to zasugerować. Jej to by się przydał pewnie psycholog czy coś, bo ona ciągle tylko usprawiedliwia ojczyma pracą, sama jest w złej kondycji, bo nerwówka ciągle, zwłaszcza ona ma awantury, ale i tak mówi, że to przez stres, przemęczenie, i że dlatego on taki nerwowy.
            Porozmawiam z nią i o swoich odczuciach odnośnie tej całej sytuacji, o niej, powiem o tym OIK i zobaczę..A jak dalej nic, to powiem komuś bliskiemu.
            Ja się jakoś spróbuje zdystansować, nie wdawać się z ojczymem w zbędne dyskusje.
        • aqua48 Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 11:48
          Na zachowanie i postępowanie matki nie masz żadnego wpływu, choć rozumiem, ze Ci jest z nim źle i obawiasz się o nią. ale to ona jest dorosła i może coś w swoim życiu zmienić, Ty tego uczynić za nią zwyczajnie nie jesteś w stanie. Nie da się pomóc komuś kto tej pomocy nie chce lub ją odrzuca bo nie jest gotowy na radykalne zmiany. Dodam, że to właśnie ona powinna Ciebie chronić przed ojczymem, nie odwrotnie.
          Możesz Ty zmienić swoje zachowanie. Przede wszystkim spróbuj nie kłócić się z ojczymem. Nie odpowiadaj na jego zaczepki a za każdym razem jak użyje brzydkiego słowa lub przekleństwa powiedz spokojnym tonem, że prosisz aby w domu zachowywał się kulturalnie, bo jesteście zwykłymi ludźmi nie przestępcami.
          • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 13:24
            Wiesz, czasami to ciężko trzymać język za zębami, jak się jego nawijanie słyszy, poziom wkurzenia czasem sięga zenitu, bo nie przypominam sobie, żeby on w ostatnim czasie powiedział cos miłego, bez ciągłych pretensji, ale spróbuje się zdystansować, nie kłócić w miarę możliwości z nim i nie wdawać się w zbędne dyskusje, tylko jakoś puszczać bokiem to, co gada. Zwrócić mu uwagę co do odzywek mogę, ale jak raz matka też mu zwróciła, to jej odpowiedział, że jest dorosły i może mówić, jak chce.
            • verdana Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 15:16
              Porozmawiaj z matką, ale nie o niej. O sobie. To, ze ona usprawiedliwia męża i nic z tym nie chce zrobić, to jej wybór. To, że pozwala, aby jej dziecko żyło w domu, w którym sa wyzwiska i awantury to zupełnie inna sprawa. To jest zaniedbanie - Twoja matka nie troszczy sie o Ciebie, tylko Ty o nią. Tak nie powinno być. Musisz sobie uświadomić, ze sytuacja nie wygl ada tak, ze jest wsciekający się ojczym i biedna mama, która wymaga pomocy. Jest przemocowy facet i matka, która dba o swoją wygodę i olewa, ze jej syn jest wychowywany przez osobę stosującą przemoc. JEDYNĄ osobą, która wymaga tu pomocy jesteś Ty. Porozmawiaj z matką, powiedz jej, ze nie chcesz żyć w takich warunkach, ze ma do wyboru - albo załatwić Ci spokojny dom u kogoś z rodziny, albo internat, albo bedziesz sie musiał zwrócić o pomoc do kogoś z rodziny, albo do instytucji. I że ty nie chcesz mieszkać w takich warunkach. Ona ma prawo żyć z przemocowcem, ty nie masz obowiązku. I przestań traktować matkę jako ofiarę - to Ty jesteś ofiarą i to ich obojga
              • tt-tka Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 19:00
                Verdana juz napisala to, co i ja bym ci napisala

                zatroszcz sie o siebie, skoro zadne z dwojga doroslych w domu nie troszczy sie o ciebie

                zacznij od telefonu dla dzieci i mlodziezy, wyzej masz link, tam udziela ci praktycznych porad lacznie z kontaktem z instytucja, ktora moze byc pomocna oraz adresem awaryjnym, pod ktoryy mozesz sie udac w razie potrzeby (np bezposredniego fizycznego zagrozenia - bo nie ludz sie, to bedzie eskalowac)
            • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 22.08.22, 21:08
              To na pewno, tym bardziej, że mam bliską, zaufaną osobę, która będzie wiedziała co i jak, czyli jak pomóc, żeby było dobrze.
              Wiem, że jak matka będzie chciała być nadal z ojczymem, to ja tego nie zmienię, ale lepiej by było dla niej, gdyby odeszła na dobre.
              • verdana Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 23.08.22, 12:58
                Twoja matka sama wybierze to, co uwaza za lepsze dla siebie. Na razie uważa, ze lepiej mieć męża, który stosuje przemoc i lepiej, aby syn był także ofiarą tej przemocy, niż odejść. Przestań zajmować sie dobrem matki. Jest dorosła i najwyrażniej woli, abyś Ty był ofiarą, niż aby żyć samotnie. Zajmij się sobą i swoją przyszłością.
                • szesnastolatek Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 23.08.22, 16:05
                  verdana napisała:

                  > Twoja matka sama wybierze to, co uwaza za lepsze dla siebie. Przestań zajmować sie dobrem matki. Jest dorosła.
                  Ja to wszystko doskonale wiem i rozumiem, ona jak nie będzie chciała zmian, to ja tego na siłę nie zamierzam zmienić, bo i tak się nie da. Ale jakby np przy mnie, w mojej obecnosci, walnął matkę, to bym mu tego nie darował.
                  > Zajmij się sobą i swoją
                  > przyszłością.
                  To wlasnie mam zamiar zrobić. I zrobię na pewno. A na resztę, czyli na decyzję matki, czy ona chce zmian dla siebie czy nie, wpływu większego nie mam i z tym muszę się pogodzić.
    • itsjustemichelle1 Re: Trudna sytuacja między matką a ojczymem 24.08.22, 20:27
      Jak tam?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka