Dodaj do ulubionych

Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko)

09.11.22, 13:04
Jesteśmy razem 3 lata, mamy 10,5 miesięcznego syna.
Sytuacja 1 - wigilia zeszlego roku, ja dwa dni po porodzie (mieszkamy za granicą, gdzie po porodzie wypisują do domu w ten sam dzień), więc głównie leżę jeszcze z dzieckiem w łóżku. W planach symboliczna wigilia z kupnych produktów i miły rodzinny wieczór, tak jak i poprzednie dwa już we trójkę. Zanim do tej "wigilijnej kolacji" dochodzi do partnera dzwonią znajomi - juz podpici- zatem i on bierze wodkę i popijają sobie rozmawiając. Padają oczywiscie pytania o dziecko i o imię itp. Partner im opowiada, ze ja chcialam dac na imię Igor, a On inaczej, a ostatecznie wybralismy inne - trzecie. I coz pada w tej rozmowie? - "jak chciala dac igor, to pewnie syn Ukraińca hahaha".... wieczor konczy się awanturą i krzykami partnera, ze to nie jego dziecko, ze mu otworzyli oczy, ze co on tu robi, ze on jedzie do znajomych do polski, bo przynajmniej mu dadzą 12 potraw. Wychodzi z domu rzucając kluczami, a ja zostaję sama. W wigilię, dwa dni po porodzie :-) Szok, niedowierzanie ze to się dzieje naprawdę. Przeplakalam wtedy całą noc z tym dzieciątkiem na rękach oraz z przekonaniem ze to koniec, ze on nie wroci, a ja nawet chyba nie chcę go po tej akcji widziec. Wrocil rano, (spal w samochodzie), z przeprosinami... Wybaczylam. Zadzwonil do kolegi z pytaniem dlaczego ten twierdzil ze to nie jego syn. Odpowiedź "co? Nic takiego nie mowilem..."
Zażądalam testu na ojcostwo, bo oczywiscie jestem pewna wyniku, ale stwierdzil, ze nie potrzebuje i przeciez jak to on nas kocha.

Sytuacja nr 2 - po jakichs 4 - 5 miesiacach. Jestesmy razem na grillu u wspolnych znajomych. Poza nami jeszcze jeden ich znajomy, wiadomo, kazdy zagaduje do malego, jest milo, i podczas tego zagadywania do bobasa, że o jak się usmiecha, o tititi, o jakie ma wloski, pada też "aaaale masz ręce, jak syn górnika, niedługo bedziesz fedrować, nooo". Co mial autor na mysli nie wiem, nie zwrocilam na to uwagi, bo podchmielone towarzystwo gadalo juz coraz większe glupoty między sobą. Nawet sobie pomyslalam, ze to dlatego ze mial brudne pazokcie, (bo akurat mial po zabawie :-)) O, jakże bylam nieswiadoma tego co mnie czeka. Zaczelo sie w drodze powrotnej.
Obserwuj wątek
    • szpil1 Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 09.11.22, 17:48
      O co chcesz walczyć? O związek z paranoikiem? Wyobraź sobie was za kilka lat kiedy dziecko będzie większe i będzie słuchało tych mundrości tatusia. Naprawdę myślisz, że durnia przekonasz, żeby nie słuchał ludzi i nie dopowiadał sobie teorii z dudy?
    • szpil1 Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 09.11.22, 18:06
      A, i ciekawa jestem jaki był powód rozwodu Twojego partnera. Pewnie była żona to zua kobieta i zdradzała go na potęgę?
      • verdana Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 09.11.22, 18:41
        Na co czekasz? Zostawienie w Wigilie matki z dwudniowym noworodkiem, bo ktoś zażartował powinno być absolutnie ostatnim akordem związku. Nieodpowiedzialny facet, sadząc z opisu o wiele za dużo pijący, który za wszelką cenę chce Cię upokorzyć. Być może chce po prostu pozbyć się Ciebie, a na :nie jego" dziecko nie płacić. Nie ma co tłumaczyć, bo nie ma tu nic do tłumaczenia, przecież on nie ma żadnych podstaw do podejrzeń, chce tylko, abyś musiała sie tłumaczyć, aby pokazać, kto tu jest panem i władcą, abyś nie była niczego pewna. dDatego nie chce badań, straciłby taki dobry pretekst do znęcania się nad Tobą. Tu nie ma na co czekać, czas zakończyć zwiazek, zanim dziecku stanie sie krzywda. Bo Tobie juz się stała
      • incyincy Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 09.11.22, 19:46
        Dokładnie tak twierdzi. I właśnie dlatego uznałam, że się boi powtórki, oraz, że dlatego jest przewrażliwiony i wobec tego muszę go zapewniać, że nie ma się czego tym razem obawiać. Tylko, że to już idzie za daleko.
        Dziękuję za wpis!
        • eagle.eagle Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 27.11.22, 21:14
          Dalej wierzysz że była to zołza i zła kobieta ?

          Ciekawe jak Ciebie będzie opisywał?
      • incyincy Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 09.11.22, 19:51
        szpil1 napisała:

        > A, i ciekawa jestem jaki był powód rozwodu Twojego partnera. Pewnie była żona t
        > o zua kobieta i zdradzała go na potęgę?

        Przez przypadek odpowiedz wstawilam nizej. Że tak, właśnie tak twierdzi.

        • szpil1 Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 09.11.22, 20:47
          Heh. Daj sobie z nim spokój.
    • enith Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 09.11.22, 22:42
      Na pierwszy rzut oka widzę tu dwie opcje. Pierwsza: chleje tyle, że zlasował mu się mózg i cierpi na Zespół Otella. Poczytaj w necie, to schorzenie alkoholików. Druga: facet nie chciał dziecka i próbuje wypisać się ze związku oraz odpowiedzialności za dziecko wmawiając ci, że to nie jego. Świadczyć może o tym fakt, że konsekwetnie i z uporem odmawia badań na ojcostwo, które przecież w sposób definitywny to jego ojcostwo by potwierdziły. Tak czy tak facet leci sobie w kulki i raczej nie nadaje się w obecnym stanie tak na ojca, jak i na partnera.
    • tt-tka Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 10:07
      Czy dziecko jest oficjalnie uznane ? Nosi jego czy twoje nazwisko ? Czy masz zasadzone/uzgodnione urzedowo alimenty ?
      jezeli nie, zadbaj o to juz albo jeszcze szybciej. A potem ultimatum panu - albo zacznie leczyc swoja paranoje i pohamuje z alkoholizowaniem sie, albo znika.
      • incyincy Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 11:07
        Dziękuję wszystkim za odpowiedzi!

        Dziecko jest przez niego uznane, nosi jego nazwisko. On chciał dziecka, a pomiędzy tymi incydentami dawało się odczuć, ze je kocha.
        Chyba, ze juz mu się znudziło.
        Zapewne alkohol nie pomaga w racjonalnym mysleniu, być może rzeczywiscie pojawiają się konsekwencje nadmiernego spożycia.

        Dziwi mnie, ze nie przyzna tego, ze to on mi nie ufa tylko podpiera się tymi wypowiedziami znajomych i wmawia mi, ze to te wypowiedzi są podstawą do oskarżeń. Nawet nie oskarżeń lecz pewności.
        Czy tylko ja w tych wypowiedziach nie widzę żadnych sugestii co do mojej osoby?

        Nie potrafię zrozumieć jednego - to wez czlowieku przyznaj, ze nie chce Ci się byc ojcem i odejdz ze swiadomoscią, ze zostawiasz wlasne dziecko, a nie przerzucaj winy na mnie i na tych niby "coś sugerujących" znajomych.
        • eriu Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 12:31
          Ale tak jak Enith pisała zespół Otella daje wrażenie, że partnerka zdradza. Ale miej świadomość, że taka osoba będzie o zdradach opowiadać bez zahamowań. Twoje dziecko o tym usłyszy od ojca jak to się „puścilaś”. Znam taki przypadek jak to osoba z taką przypadłością opowiadała swoim kilkuletnim wnuczkom (!) jak babcia mu rogi doprawia.
        • szare_kolory Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 13:11
          Nie wiem czy to chodzi o to, że mu się znudziło czy o to, być może, że on sam czuje się gorszy. Nie chcę tu absolutnie wzbudzać Twojego współczucia. Niemniej, zazdrośnicy to bardzo często ludzie z kompleksami, niedoceniający samych siebie, oceniający siebie samych jako gorszych od innych, niepewni. Z tego, być może bierze się i picie i zazdrość. Choć, jeśli alko jest częstym towarzyszem, to być może to wspomniany wyżej zespół Otella.
          To jednak nie jest specjalnie ważne, jaka jest przyczyna. Dla Ciebie i dziecka ważny jest skutek. To jest dorosły facet, który sam podejmuje swoje decyzje i za nie odpowiada. Widać, że priorytety ułożył sobie inaczej niż potrzeba, jeśli chce się prowadzić szczęśliwe, zgodne życie. Na pierwszym miejscu stoi on sam, potem jego koledzy a dopiero gdzieś na dalszym miejscu Ty i dziecko. I dopóki to się nie zmieni, to nwspólne życie będzie serią takich wzlotów i upadków. W najlepszym (dla niego) wypadku możesz zastanowić się nad postawieniem mu ultimatum: albo szuka rozwiązania i pomocy specjalisty albo koniec wspólnego życia. Jednak chyba najrozsądniej, z Twojego punktu widzenia, będzie szukać sobie możliwości rozpoczęcia życia bez niego.
        • tt-tka Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 13:48
          Odpowiadajac na pytanie, ktore wczesniej przeoczylam - nie, w tych wypowiedziach, ktore zacytowalas, nie ma ZADNYCH sugestii co do twojej osoby. I zapewniam cie, ze gdyby moj tatko po tekscie mojej babci, ze noge mam jak podolski zlodziej dal wyraz przeswiadczeniu, ze wlasnie babcia powiedziala, ze mama rozmnozyla sie ze zlodziejem z Podola - w minute osiem mialby w domu wezwane przez rodzine w trybie pilnym pogotowie psychiatryczne.

          Gostkowi, o ktorym piszesz, byc moze chce sie byc ojcem, tylko on sie do tego nie nadaje - dziecko powinno byc chronione przed psycholem. Ty tez.
          • eriu Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 14:24
            Ktoś powie, że kopie jak Lewandowski w żartach i będzie awantura, że z Lewandowskim go zdradziła. Absurd do kwadratu. A jak to dziecko się będzie czuło w takim układzie jak podrośnie. Przecież to będzie trauma dla niego, że ojciec takie awantury urządza.
    • eriu Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 12:25
      Aż zaniemówiłem. Przecież z taką osobą się nie da żyć normalnie. Nie wiadomo co mu za chwilę do głowy strzeli. Jak z nim zostaniesz to tak będzie całe życie. W ogóle na niego liczyć nie możesz. Co to jest za człowiek co to po powrocie kobiety po porodzie porobi się wódą z kumplami przez komunikator, obrazi się bez powodu i pójdzie w siną dał zostawiajac kobietę i dziecko świeżo po porodzie?

      Kopnąć w tyłek, założyć sprawę o alimenty i budować sobie normalne bezpieczne życie bez człowieka, na którego w ogóle nie można liczyć i nie wiadomo co ma w głowie.
    • enith Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 16:45
      incyincy napisała:

      > Inna sprawa, ze ja nie chcę odchodzic, raczej go widzialam jako tego do konca zycia.

      To będziesz musiała zrewidować plany życiowe. Mężczyzna zachowujący się w taki sposób, tak traktujący partnerkę, nie nadaje się na partnera, a i na ojca też słabo. Jeden związek już mu się rozpadł, wiele wskazuje, że odchodziły tam akcje podobne do tych, co u was. A ty masz udowadniać, że nie jesteś wielbłądem, skakać wokół partnera i zapewniać, że nie zdradziłaś. Wiesz, że to jego zachowanie to forma przemocy psychicznej? Inna sprawa, że ty sama już dawno mogłaś facetowi zamknąć usta robiąc testy na ojcostwo. Nawet jeśli miałabyś zagrozić odejściem, jeśli się nie zgodzi i będzie dalej cię dręczył psychicznie. Co i tak zapewne się stanie (rozstanie), bo facet zachowuje się, jakby ewidentnie miał jakiś problem z głową. Z takim człowiekiem życie będzie koszmarem. Już jest. Zażądaj testów, a jak nie to, to kończ związek z paranoikiem, bo lepiej nie będzie.
      • tt-tka Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 19:57
        Drobna uwaga - po testach, jak znam zycie, tez nie bedzie lepiej. Bo mogli sie w labie pomylic, mogli (autorka mogla) podmienic, albo dac dudy laborantowi, zeby podmienil, albo cokolwiek, co sie panu uroi.
        To on ma zrobic ze soba porzadek, a nie autorka z jego chora glowa sie cackac.
        • enith Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 20:54
          Tak, ale przynajmniej będzie miała kobieta czarno na białym, że problem jest z facetem. Bo jeśli nie przekonają go badania genetyczne, to tym bardziej nie przekona go ona. I sprawa będzie jasna, będzie wiadomo, że należy się natychmiastowo ewakuować ze związku dla własnego i dziecka dobra.
          • tt-tka Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 20:57
            to, ze problem jest z facetem widac czarno na bialym i bez testow...
            • enith Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 22:00
              Ale ona tego nie rozumie. Ona, co jasno wynika z jej wpisów, nadal ma nadzieję, że jakoś facetowi wytłumaczy, że nie puszczała się na prawo i lewo i nie podrzuciła mu kukułczego jaja do wychowania. Łudzi się, że zmieni nastawienie pana. Test ma być potwierdzeniem dla NIEJ, że sprawa jest beznadziejna, a pan, wbrew pokładanym w nim nadziejom, to jednak nie ten na całe życie. Ale to ona musi to przyjąć do wiadomości, zanim będzie w stanie ruszyć do przodu już bez niego.
              • eriu Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 22:10
                Szczerze, że ona też ma problem w takim razie ale z naiwnością. Zrobienie tych testów i danie panu w dowód braku zdrady jest gotowaniem żaby i poddaniem się jego formie przemocy psychicznej i udowadnianiu, że ona nie jest złą. To się nigdy nie skończy, Tt-ka ma tutaj rację. On jak dostanie wynik to go zacznie podważać w taki sam paranoiczny sposób jak reagował na te wszystkie żarty.

                To nie jest człowiek rozsądny i w zdrowym stanie umysłu. Od niego trzeba uciekać dla swojego dobra. Dziś ma jazdę z powodu żartu po alkoholu i chce kończyć związek. Ja bym się po prostu realnie bała co taka osoba odwali innego dnia po alkoholu. Dla własnego bezpieczeństwa i dziecka w podskokach bym uciekała od niego.
              • incyincy Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 11.11.22, 00:50
                Tak rzeczywiście było, że miałam nadzieję, że prawda się obroni. Owszem, mieści mi się w głowie, że zdrady istnieją i kończą związek. Nie mieściło mi się natomiast w głowie obracanie się z dnia na dzien od partnerki i od własnego dziecka z powodu wyssanego z palca.
                • enith Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 11.11.22, 07:40
                  Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że się nie obroni, prawda? Widzisz zachowanie partnera, widzisz, jak cię traktuje. Na co liczysz? To nie był jednorazowy odpał po alkoholu, co jeszcze, od biedy, dałoby się wytłumaczyć. To są powtarzające się zachowania noszące znamiona przemocy psychicznej. Facet wprost sugeruje, że uważa, że się kurwisz, a dziecko to bękart. Bo ktoś mu coś powiedział. Czy nadal uważasz, że ten związek rokuje, że z tym człowiekiem chcesz spędzić całe życie i współwywchowywać dziecko?
                • eriu Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 11.11.22, 10:05
                  Ale jaka prawda? Bo tak się uparłaś na to udowadnianie, że nie zdradziłaś, że nie widzisz, że tu w ogóle brak jakiejkolwiek przyszłości z człowiekiem, który się tak zachowuje.
                • verdana Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 11.11.22, 14:45
                  Jesli zdrobiz test, to usłyszysz, że najwyrażniej miałaś wątpliwości, z kim to dziecko, skoro test był potrzebny. I że to jest dowód na zdradę, więc pewnie zdradzasz nadal. Uciekaj jak najszybciej, podaj pana o alimenty i zastanów się, czy nie nalezałoby ograniczyć władzy rodzicielskiej, skoro pan ostro pije
                  • yoma Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 12.11.22, 14:05
                    Pije, a zostawiony sam z dzieciakiem może zrobić mu krzywdę, jak dostanie schizy, że nie jego.
                • aqua48 Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 12.11.22, 19:58
                  incyincy napisała:

                  > Nie mieściło mi się natomiast w głowie obracanie się z dnia na dzien od partnerki i od własnego dziecka
                  > z powodu wyssanego z palca.

                  Twój partner ma bardzo poważne problemy - jeden z alkoholem, drugi z zazdrością. A jego zachowanie wskazuje na to że jest kompletnie nieodpowiedzialny jako ojciec i jako partner życiowy. Zabezpiecz swoje interesy oraz interesy dziecka, odejdź i zadbaj o siebie bo życie z nim będzie gehenną - rodzaj rollercoastera - raz cudownie raz dno. Dla dziecka bardzo niebezpieczne warunki do wychowywania i fatalny wzorzec mężczyzny oraz związku, a dla jego życiowej partnerki piekło.
          • triss_merigold6 Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 21:05
            Problem z panem widać i bez testów.
    • triss_merigold6 Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 10.11.22, 20:23
      raczej go widzialam jako tego do konca zycia
      lepiej zrewiduj spojrzenie

      oboje jesteśmy po rozwodzie
      najwyraźniej nie dowiedziałaś się dlaczego ON jest po rozwodzie

      Nie wiem co robić.
      pozbyć się czynnego alkoholika i jego menelskiego towarzystwa z życia, bo jest śmiertelnie niebezpieczny
      • joana012 Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 11.11.22, 12:06
        Uważaj przy rozstaniu jeśli się już na nie zdecydujesz. Takie typy mogą mieć w drukowane że albo z nim albo z nikim. Kończy się to tragicznie.
        Współczuję wyboru takiego ojca dla swojego dziecko. Facet jest niedojrzały, zakompleksiony i może być niebezpieczny. Mam nadzieję że się mylęc
    • yoma Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 11.11.22, 18:41
      Pogadaj z jego byłą. Serio :)
    • alpepe Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 14.11.22, 12:01
      Największym twoim problemem jest partner alkoholik i to bardzo zaawansowany, takie paranoiczne stany nie pojawiają się od razu.
      • enith Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 14.11.22, 12:48
        Albo facet jest manipulantem i w postaci oskarżeń o puszczanie się partnerki i cudzego dzieciaka znalazł świetny na nią bicz. Kobieta dwoi się i troi próbując udowodnić, że nie jest wielbłądem, że kocha, że nie chodzi na boki, a koleś manipuluje i sadystycznie dokręca śrubę.
        • incyincy Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 14.11.22, 15:33
          Na tą chwilę problem rozwiązał się sam, partner się rozstaje, bo "odkrył jaka jestem", "po czasie wszystko zawsze wychodzi na jaw i wyszło" i tam tego typu bzdety.
          Niemniej jednak cieszę się, ze tu napisałam, poznałam opinie innych i wiecie co... zastanawiam się jak można dać się tak niepostrzeżenie wmanipulować, przeciez gdyby mi dajmy na to kolezanka opowiedziala jak spędzila wigilię po porodzie to z miejsca bym jej powiedziala to co Wy mi. Jak TERAZ czytam swoją opowiesc to jest to skandal i absurd.
          Naturalnie, że serce boli, bo mialo byc inaczej, ale faktem jest, ze lepiej nie będzie a tylko gorzej. Zwlaszcza, ze facet obraził się śmiertelnie, że robię z niego alkoholika i wariata. No trudno.
          • eriu Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 14.11.22, 18:11
            Całe szczęście dla Ciebie, że się rozstaje. No i super, że przejrzałaś na oczy chociaż to bolesne. A jak koleś będzie Ci coś wkręcał to sobie właśnie stosuj tę technikę: wyobraź sobie, że Ci koleżanka opowiada. Otrzeźwia od razu.
          • enith Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 14.11.22, 18:48
            No to masz szczęście, kochana. Paranoje/manipulacje partnera zniszczyłyby ci życie, bo takie zachowania zazwyczaj eskalują z czasem. Byłoby tylko gorzej, a ty masz małe dziecko i nie możesz ani siebie, ani malucha narażać na życie z człowiekiem nie do końca zrównoważonym. A wkręcić się dałaś, bo były z twojej strony uczucia i nadzieje, że to ten jedyny, a wtedy przymyka się oczy na pewne sprawy, nawet, jeśli się nie powinno. Popłacz, przebolej i idź do przodu.
          • tt-tka Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 14.11.22, 19:11
            incyincy napisała:

            > Na tą chwilę problem rozwiązał się sam, partner się rozstaje, bo "odkrył jaka j
            > estem", "po czasie wszystko zawsze wychodzi na jaw i wyszło" i tam tego typu bz
            > dety.

            Zobaczymy, jak to on sie rozstanie. Jezeli moge cos doradzic - odbierz mu klucze, niezaleznie od tego po jego wyprowadzce domontuj nowy zamek lub jeden wymien, rzeczy ma zabrac wszystkie od razu, a nie wracac po swoje nie wiadomo jak czesto i jak dlugo, i wystap o alimenty. Zaraz albo jeszcze szybciej.


          • philippa_p Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 15.11.22, 15:29
            Jak na razie partner MOWI, ze sie rozstaje. Na podstawie tego,co pisalas, moze to byc tylko akcja dywersyjna, zeby zrobic drame. Jesli faktycznie sie wyprowadzi, dobrze radzi tt-tka - zeby odebrac klucze, zamki zmienic itd. Jesli sie nie wyprowadzi, bo zechce dac Tobie (laskawca!) druga szanse, bedzies zmusiala podjac wlasne decyzje.
            W kazdym razie niedobrze to wyglada, facet to przemocowiec. Oby na slowach z jego strony sie skonczylo.
            • philippa_p Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 15.11.22, 15:31
              Tzn na slowach jako formie przemocy.
            • eriu Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 15.11.22, 19:37
              Mówienie o rozstaniu a nie rozstawanie to typowa przemocowa zagrywka. To jest zastraszenie drugiej osoby żeby wymusić coś.
              • enith Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 15.11.22, 22:20
                Zgadzam się, że może to być manipulancka zagrywka przemocowca, który czuje, że ofiara wymyka mu się z rąk. Polecam dokładnie to samo, co radzono już wyżej: chronić siebie i dziecko oraz zabezpieczyć własne interesy.
            • koronka2012 Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 28.11.22, 23:45
              Dokładnie tak podejrzewam, on nie odpuści łatwo ofiary którą może dręczyć. Musi gdzieś skanalizować swój żal i kompleksy
          • aqua48 Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 15.11.22, 19:25
            incyincy napisała:

            > Na tą chwilę problem rozwiązał się sam, partner się rozstaje, bo "odkrył jaka j
            > estem",

            Powinnaś świeczkę zapalić w podziękowaniu. A zaraz potem zabezpieczyć dobro i potrzeby dziecka
          • eagle.eagle Re: Partner wmawia mi zdradę (i nie tylko) 29.11.22, 07:11
            On nie odejdzie od Ciebie. Jesteś jego żywicielem, jak ty sama nie odejdziesz to będziecie razem na zawsze.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka