Dodaj do ulubionych

Toksyczni rodzice/dziadkowie

15.01.23, 13:27
Jestem 32 letnia kobieta, żona i matka. Staram się dojrzale podchodzić do konfliktów i trzymać emocje na wodzy. Na ostatniej wizycie u moich rodziców został poruszony temat bicia dzieci jako dyscypliny. Nie zgodziłam się z tym że trzeba dzieci zbic bo inaczej nie będą słuchać. Pamiętam jak kilka razy dostałam o matki tak, że krew się polała, albo pasem ze posikana jako 6latka musiałam tak spać bo nie pozwolono mi się przebrać, o czym próbowałam powiedzieć. Próbowałam bo mój ojciec od razu przeszedł w atak, że widocznie mi się należało i wymyślam a bity to był on przez dziadka. Mój mąż powiedział krótko, że teraz byłaby za to niebieska karta i to przemoc. Po tych słowach mój ojciec kazał nam wyjść i go nie obrażać. W swoich wypowiedziach nie chciałam nikogo oskarżać czy obrażać, chciałam tylko powiedzieć że to pamiętam i nie wchodzić w polemikę czy to było źle czy dobrze. Mój mąż nigdy więcej już nie chce jechać do moich rodziców, naszego syna zostawiać tam tym bardziej. Kocham moich rodziców na tyle ile potrafie, zdaje sobie sprawę, że błędy może popełnić każdy. Boli mnie to, że zawsze jest chora rywalizacja i nie mogę na nic narzekać bo napewno mieli gorzej. Chciałabym żeby syn miał kontakt z dziadkami bo obu stronach, ale czuję wewnetrzy konflikt i boję się sytuacji, w której mógłby dostać po głowie czy być poszarpany przez moją matkę. Teraz się na mnie obrazili, niby jakaś ulga jest, mimo wszystko czuje się nieswojo. Proszę o rady bo już sama nie wiem jak do tego podejść
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 15.01.23, 14:55
      Zastanów się DLACZEGO czujesz się nieswojo? I czemu nie dajesz sobie pozwolenia na wygłaszanie swojego zdania, oceny sytuacji czy opinii? I czemu masz wewnętrzny konflikt ograniczając kontakty dziecka z dziadkami w sytuacji gdy WIESZ że Twój syn mógłby podczas nich ucierpieć?
      Jako matka masz podstawowy obowiązek - chronić swoje dziecko przed przemocą.
      • judtkaxy Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 18.01.23, 00:08
        To prawda, nie ufam im i nie będę narażać syna
    • eriu Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 15.01.23, 18:25
      Wiesz… czy dziecko naprawdę korzysta na kontakcie z ludźmi, którzy mu wmawiają, że nie było tego co pamięta, że nie zadziało się to co się zadziało, którzy nie dają się wypowiedzieć swojemu dorosłemu dziecku i się na nie obrażają i w każdej chwili mogą je wyrzucić z domu z powodu obrażenia się? Już nie mówiąc o tym czy to w ogóle bezpieczne dla dziecka żeby zostawało z kimś kto bił dziecko do krwi w przeszłości wielokrotnie? Czego to uczy dziecko? Co w nim buduje?
    • panna.nasturcja Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 16.01.23, 01:57
      Posłuchać męża, bo ma dystans.
      Nie jechać do ludzi, którzy się nad Tobą znęcali, nie wozić tam dzieci.
      Ojciec wyrzucił Cię z domu.
      Powinni przeprosić, ale tego nie zrobią.
    • enith Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 16.01.23, 06:52
      Wygląda na to, że pomimo, że czasy się zmieniły, dla twoich rodziców bicie dzieci to nadal akceptowalna metoda wychowawcza. W obliczu tego faktu absolutnie nie woziłabym tam syna. Ani przed przeprosinami, ani po (optymistycznie zakładając, że się ich w ogóle doczekacie). Ktoś, kto lał swoje dziecko do krwi i teraz się tych czynów wypiera lub je bagatelizuje, nie będzie miał problemów z uderzeniem wnuka.
    • szare_kolory Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 16.01.23, 10:10
      Poczytaj sobie ten wątek z forum emama: forum.gazeta.pl/forum/w,567,174903537,174903537,Matka_jak_to_poukladac_w_glowie_.html#p174920370
      I wejdź sobie może na forum Toksyczni Rodzice.
      • judtkaxy Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 17.01.23, 23:59
        Dziękuję
    • lumeria Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 17.01.23, 18:41
      Bardzo dobrze, ze Cie wywalili. Właśnie poznałaś swoich rodziców i zobaczyłaś ich priorytety.

      To jest bardzo brutalna lekcja, i jest mi ogromnie przykro, ze masz takich rodziców. Teraz czeka Cie ciezka praca by to sobie poukładać. Twoi rodzice to przemocowcy, a twój mąż słusznie broni Ciebie i dziecko.
      • judtkaxy Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 18.01.23, 00:05
        Mimo wszystko przykro mi. Skupimy się na sobie i naszym synu. Dziękuję za utwierdzenie mnie w tym że to nie była normalna sytuacja i lepiej w tym wypadku zapobiegać.
        • lumeria Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 18.01.23, 15:32
          Dziewczyno - oczywiście, ze jest Ci bardzo przykro, że masz rożne emocje związane z tą okropną sytuacją - żal, gniew, smutek, niedowierzanie, poczucie krzywdy, wkrw i inne - i one mogą się zmieniać. To oczywiście nie znaczy, ze nie kochasz rodzicowi, ze nie chcesz utrzymać z nimi relacji. A jednocześnie na ich warunkach się nie da. I nie da się rodziców zmienić.*

          To jest ogromny dysonans, zgrzyt.

          Wydaje mi się, ze Twój mąż świetnie reaguje i możesz na nim polegać by pomógł Ci odpowiednio stawiać granice rodzicom. Bo Twoje granice są nieadekwatne. To, ze chcesz dobrze, chcesz utrzymać relacje z rodzicami daje im za dużo władzy i przyzwolenia na krzywdzące zachowania.

          Dłuższy okres bez kontaktu to będzie jak najbardziej stosowna reakcją na ich zachowanie.

          *Niektórzy rodzice są reformowalni, inni nie. Np. kiedy dzieci wycofują się z kontaktu z rodzicami, starsi mają czas i przestrzeń przemyśleć sobie, czy ważniejsza jest dla nich relacja z ich dziećmi i wnukami, czy tez ważniejsza jest wolność zachowywania się jak im się podoba - tzn. krzywdząco, przemocowo. Wtedy rodzice mogą zmienić swoje zachowanie. Ale to musi wyjść od nich. I nadal trzeba dużo ostrożności, by nie pozwolić na zjazd do starych wzorców.
          • judtkaxy Re: Toksyczni rodzice/dziadkowie 18.01.23, 18:37
            On to widzi z boku i wiem, że chce nas wszystkich chronić. Z jego rodzina mamy przyjazne relacje, zwłaszcza z jego dziadkami, których uwielbiam zarówno ja jak i mój syn.
            Wybiorę się na terapię bo czuje, że jest mi to potrzebne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka