szza
15.04.07, 09:18
Witam!
Samodzielnie wychowuje 8 miesieczne dziecko. Ojciec dziecka przebywa za
granica. Zdeklarowal się, iż nie zamierza wychowywac tego dziecka, a
zatroszczy sie o nie "pozniej". Nie zamierza jednak wracac do Polski w
najblizszym czasie. Postanowil być „ojcem” dla tego dziecka na wlasnych
warunkach; widywac je okazjonalnie (odwiedzil corke w sierpniu) Jego troska o
dziecko ogranicza się do maila (z zapytaniem o zdrowie) wyslanego raz na
miesiac, albo dwa. Nie mam mozliwosci kontaktu z tym czlowiekiem w razie
potrzeby. Dla mnie to jasny sygnal, ze nie zyczy sobie byc niepokojonym. W
moim przekonaniu takie zachowanie to traktowanie dziecka jak przedmiot. Jak
zabaweczke, która nie ma się czasu teraz pobawic, ale może kiedys w
przyszlosci. Nie jest jednak w stanie się okreslic kiedy, i czy na pewno. Co w
takiej sytuacji będzie lepsze dla dziecka? Pozwolic mu być ojcem dla tego
dziecka na jego warunkach? Czy „bylejaki” ojciec jest lepszy niż żaden?
pozdrawiam