Chodzicie ubrani na czarno ?

21.04.07, 14:26
Ja tak, choć mąż nie lubił jak się tak ubierałam. Wolał mnie w innych
kolorach. Zawsze z mężem uznawaliśmy zasadę że liczy się to co się czuje w
sercu, a nie to co sie pokazuje ludziom. Pomimo tego zastanawiam się czy i
kiedy będę gotowa założyć coś w innym kolorze. Co o tym sądzicie, i jak jest z
tym u was ?
    • zeng Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 21.04.07, 14:29
      Chodzę od początku i nie mam zamiaru tego zmieniać. Oczywiście zdarza mi się
      czasem małe odstępstwo, ale usprawiedliwione i krótkie. Noszę tylko nie-czarną
      kamizelkę, ponieważ to ostatnie co mi Ania kupiła i bardzo się cieszyła z niej
      i się jej podobała. Reszta czarna jak moje myśli.
      • zeng Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 21.04.07, 14:30
        Zapomniałem wspomnieć, że nie ma to nic wspólnego z tradycją, noszę bo chcę i
        potrzebuję.
        • dusia75 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 21.04.07, 14:52
          Dokładnie Cię rozumiem. Wywaliłam swoje ubrania w innych kolorach niż czarne ze
          swojej szafki. Przez pierwszy miesiąc dzieci ubierałam szaro-buro, lecz już mi
          przeszło, wiem że Adam nie chciałby aby ubierać je smutno. Pamiętam jego słowa
          po śmierci jego ojca.
    • hope13 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 21.04.07, 20:14
      Przez rok od śmierci męża chodziłam ubrana na czarno. Po roku zdjęłam czarne
      ubranie - tylko na tydzień - bo zmarł mój tato. Po tatusiu czarne ubrania
      nosiłam przez chyba 3 miesiące. Stwierdziłam, ze już dość czerni i poczułam się
      lepiej.
      • hania_2006 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.04.07, 00:10
        Ja mam podobnie jak Zeng, chodzę na czarno nie dlatego. że tak wypada ale
        dlatego, że odczuwam taką potrzebę. Kiedyś nie uświadamiałam sobie jak kolor
        ubrania może oddawać stan ducha. Teraz najlepiej się czuję w idealnej czerni,
        czasami zdarzają mi się szarości. Pozdrawiam. Hanka
    • magdatysz Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.04.07, 15:28
      Nie - niechodziłam zarówno w okresie żałoby jak i teraz. Rzeczy czarnych u mnie
      w szafie jest bardzo mało. Może was to zdziwi, ale mój mąż zawsze mi mówił, że
      w czarnym wyglądam źle i też tak jak twój Dusiu nie lubił jak się ubierałam w
      czarne rzeczy. Nawet na pogrzebie byłam ubrana inaczej, czarne miałam tylko
      spodnie, szal i nakrycie głowy. Ja wogóle połamałam wszelkie przyjęte tradycje
      i konwenanse - Rafał nie cierpiał garniturów więc do trumny dałam normalne -
      jego ulubione ubrania - spodnie, koszulę sztruksową. Stwierdziam że potem by
      mnie straszył po nocach jakbym wcisnęła go w garniur.... :) - mój czarny humor
      się odezwał. Kremacja, pogrzeb świecki, nie nosiłam się na czarno. Jedyne
      zakładałam obrączke na lewa rękę, a nie prawą i przy mundurze miałam oznakę
      żałoby na krzyżu harcerskim. Żałoba w sercu a nie na zewnątrz. Nie znosiłam
      użalania się nade mną i postrzegania mnie jako wdowy. Nie znosze nadal. Staram
      się żyć w miare normalnie. Czasami jest bardzo ciężko ale jakoś daję radę. A
      czarny kolor traktuję jako dodatek - czarna torebka, buty, czasami czarna
      koszulka.
      • inquisitive Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.04.07, 15:43
        Magda u mnie dokladnie tak samo jak u Ciebie. Nie nosilam zaloby i nie nosze.
        Nawet nie z tego wzgledu ze maz powiedzial kiedys ze nie chcial by zebym
        ubierala sie na czarno po jego smierci. Dla mnie noszenie czarnych rzeczy jest
        tyko tradycja. Zalobe mam w sercu dla samej siebie. Ale to oczywiscie kazdego
        indywidualna sprawa.
        Do trumny tez nie ubralam meza w garnitur, a w jego ulubione jeansy i koszule,
        ktore ubieral jak gdzies wychodzilismy. Koszula byla pomaranczowo-biala a
        jeansy bezowe.

        Pozdrawiam

        Edyta
        • magdatysz Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.04.07, 18:09
          Dzięki Edyta :) A już myślałam że coś ze mną nie tak :) Po prostu przez jakiś
          czas czułam się jakbym była trędowata. Na poczatku słyszałam kilka
          uszczypliwych uwag, że widocznie niekochałam męża skoro nie ubieram się na
          czarno i publicznie nie pokazuję swojej żałoby... Dobrze że była kremacja i
          nikt nie widział Rafała w trumnie - dopiero by padli (ta koszula i spodnie) :D
          Jak informowałam o tym że pogrzeb świecki i z urną to większość mojej rodziny
          wogóle nie umiała sobie tego wyobrazić. Na wschodzie Polski jednak kremacja
          jest jeszcze mało popularna - jeśli można to tak nazwać. A co do chodzenia na
          czarno to po prostu części osób powiedziałam wprost aby w nieswoje życie się
          nie wtrącali i to tylko i wyłącznie moja sprawa. Ja raczej nie jestem z tych co
          to się przejmują co sobie ludzie pomyślą.
          Pozdrowienia
          Magda
          • inquisitive Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.04.07, 19:42
            Magda jesli z Toba jest cos nie tak, to ze mna w takim razie tez ;) Ja w sumie
            nie slyszalam uwag od nikogo, ale moze dlatego, ze maz byl anglikiem, a tam
            zaloby nie nosza. Jesli chodzi o moja rodzine, to nie slyszalam zadnych uwag na
            temat nie noszenia zaloby.
            Maz tez byl poddany kremacji, dlatego, ze chcial abym tak zrobila po jego
            smierci.
            Masz racje Madziu, zeby sie nie przejmowac co ludzie mysla. Ja tez taka jestem.
            Wielu moich znajomych podziwia mnie, ze nie przejmuje sie plotkami ani tym co
            ludzie sobie o mnie mysla. No coz, zycie jest zbyt krotkie, aby przejmowac sie
            takimi pierdolami ;)
            Pozdrawiam
            Edyta
            • tomaszl35 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.04.07, 19:47
              i macie rację drogie mamy, nie ma co przesadzać z tym czarnym kolorem
              • dryfujacabezcelu Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.04.07, 21:06
                ... nie potrafiłabym patrzeć na siebie w innym kolorze... nie dla ludzi... po
                prostu odzwierciedla uczucia...
                • zeng Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.04.07, 21:59
                  Albo człowiek ubiera się pod otoczenie, albo tak, żeby się dobrze samemu czuć w
                  swoim ubraniu.

                  Do tej pory moje myśli były jaskrawe, kolorowe, tak jak do tej pory moje
                  ubranie.

                  Teraz moje myśli są czarne, jak moje ubranie.

                  Uzewnętrzniam czarnym kolorem siebie, dla mnie czarny kolor to smutek i
                  beznadzieja a inne kolory, które lubiłem wcześniej, to radość i beztroska. Ale
                  oczywiście to jest moje osobiste nadawanie kolorom znaczeń, robię to bo tak
                  czuję, szanuję, jeżeli ktoś tych znaczeń kolorom nie nadaje. Moje noszenie
                  czerni nie ma nic wspólnego z tym czy otoczenie to akceptuje i wymaga tego czy
                  nie, mam to gdzieś co sądzi otoczenie o mojej osobistej żałobie. Podobnie jak
                  Wy.

                  Daniel
    • edyta.g.25 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.04.07, 22:21
      Tak chodze. Nie mam odwagi ubrac sie inaczej jak na czarno- nie przed ludzmi a
      przed sama soba. Nieraz juz probowalam ale nie potrafilam.To cos dla mnie
      bardzo osobistego. A tak naprawde to- co widza i mowia ludzie obok- to wcale
      mnie to nie interesuje bo nikt nie wie co we mnie w srodku siedzi....
      • hania_2006 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.04.07, 22:42
        Ja mam czasami wrazenie, że mój czarny strój razi moje otoczenie. Chyba byliby
        zadowoleni, gdybym ubierała się "normalnie" bo swoim wyglądem nie
        przypominałabym o tym, co się wydarzyło. Ale nic mnie to nie obchodzi, będę się
        ubierać na czarno tak długo jak będę odczuwała taką potrzebę. A mojego męża
        pochowałam w tym, w czym lubił chodzić. Nie wyobrażam sobie abym ubrała go w
        garnitur mimo tego, że niektórzy uważali, że to jest niestosowne. Nigdy nie
        rozmawialiśmy o tym, jak chciałby być pochowany bo umarł nagle ale teściowa
        była poddana kremacji (tak chciała) a Alik nie miał nic przeciwko temu. Uznałam
        więc że zrobię tak samo i został skremowany. W ogóle przed pogrzebem czułam się
        tak, jakbym odprawiała go w drogę. I chciałam, aby był do tej drogi
        przygotowany dobrze. Pozdrawiam. Hanka
        • hafal Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 23.04.07, 00:34
          Kiedyś mój profesor opowiadał mi, jak nie poszedł na pohrzeb swojego ojca. I o
          tym, jak dzięki temu n ciągle dla niego żyje. NIe widział go i zamykajścej się
          za nim trumny, nie sypał na nią ziemi..I teraz ciągle z nim rozmawia. Może
          nienosznie czarnych ubrań też jest poniekąd próbą pozostawienia tej ostatniej
          nitki łączącej nas ze zmarłym. Tych nitek jest wiele, ale może to tak jakby
          powiedzieć: on żyje, nie noszę żałoby, bo on dla mnie żyje...
          Z drugiej strony, rozumiem, ze zakładanie czarnych ubrań oznacza dla was " to
          koniec. nie ma koloru w moim życiu". Pewnie i jedno i drugie jest normalną
          reakcją na taki stan. I pewnie to się z czasem zmieni. Jeśli nosicie się na
          czarno, to pewnie nie będzie to trwało wiecznie, bo myślę, ze człowiek młody
          tęskni (może podświadomie) za kolorami. Ubrań, życia...I prędzej czy później,
          ta tęsknota zapędzi czarny kolor do szafy.
          U mnie kolorowo od początku. Ale to jeszcze z innego powodu. To jest mój bunt
          przeciwko temu, co się stało. Przeciwko nienaturalnej kolei rzeczy, przeciwko
          temu, ze umiera młody, kochany człowiek. I przeciwko temu, że nazywają mnie
          teraz wdową. Najchętniej wykresliłabym to słowo ze słownika!
          I nie ma to nic wspólnego z uczuciami, z tęsknotą za ukochanym, z miłością.
          Pozdrawiam kolorowo
          Hania
          • dusia75 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 23.04.07, 09:06
            Tak każdy ma swój indywidualny sposób na żałobę, kwestia tylko aby inni umieli
            to zaakceptować i uszanować. Jeżeli nie potrafią to jest to ich sprawa. Ja po
            śmierci Adama miałam duże wsparcie od sąsiadki psychologa - tak jak ja pochowała
            męża Adama, który zginą nagle pozostawiając ja z córą 12 letnią. Opowiadając o
            swoich przeżyciach i błędach które sama zrobiła z dzieckiem pomogła mi dokonać
            właściwych decyzji. Cała rodzina radziła aby moja 10 letnia córa nie widziała
            taty w trumnie, ona doradziła mi aby to była decyzja Nikoli. Po długiej rozmowie
            z dzieckiem podczas której wytłumaczyłam jej m.in. na czym wygląda cały pogrzeb
            i że tato będzie inaczej wyglądał w trumnie. Moje dziecko postanowiło że chce
            pożegnać się z tatą. Wiecie co powiedziało moje dziecko po wyjściu z kaplicy -
            mamo ja dobrze że mogłam pożegnać się z tatą. Cieszę się że jej tego nie
            zabroniłam. Sąsiadka ta ma ze swoją córką problemy do dnia dzisiejszego pomimo
            że ma ona już 24 lata i nie wybaczyła jej że nie pozwoliła jej być przy tacie w
            ostatnim momencie. Dlatego tak ważne jest aby każdy sam przeżywał swoją żałobę w
            zgodzie z samym sobą.
            Szanuję i podziwiam osoby które nie ubierają się na czarno, może i ja kiedyś się
            na to zdobędę i dobrze będę się czuła w kolorach i ubraniach w których podobałam
            się mojemu mężowi. Wiem że jeżeli to zrobię to dla Niego, bo to On dbał o mnie,
            lubił jak jestem ładnie ubrana w kolory inne niż czarny, szary.
            • aniawdowa Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 30.04.07, 12:19
              Witam u mnie mija rok i dwa mies. cały czas nosiłam załobe jeszcze w sumie nosze
              dzis choc juz pomału staram sie zakładac cos jasniejszego jest to trudne
              wczesniej lubiłam bardzo niebieskie kolory różowe itd. narazie zaczynam od
              czegos delikatniejszego ale pomalutku sciągam czarne idzie lato a pamietam
              tamten rok kiedy gotowałam sie w tych czarnych rzeczach a nie potrafiłam ubrac
              czegos innego poprostu nie czułabym sie ubrana inaczej. Tego lata chce to
              zmienic i pomału wiem ze mi sie uda. A co do meże to uszykowąłam mu garnitur do
              trumny jednak i dziś ciesze sie z tego sotał w swoim ubraniu dżinsy sweter i
              adidasy tak jak lubił i w takich rzeczach bardzo mi sie podobał. Przebranie w
              garnitur okazało sie nie mozliwe, ale i tak do trumny miał ten garnitur i
              koszule włorzone na wierzch a w dłoniach miał bukiet trzy tulipanki ode mnie i
              dzieci.

              Pozdrawiam
              Ania
              • aneri59 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 19.05.07, 21:52
                Chodzę ubrana na czarno bo taka jest moja potrzeba,
                ale zawsze zakładam do czerni coś jaśniejszego z akcentem
                białym, kremowym lub szarym. Mąż nie lubił mnie w czerni.
                Ja sama cała w czerni żle się czuję, bardzo mnie przygnębia
                i właśnie dla odrobiny optymizmu jest mi potrzebne to "rozjaśnienie"
                stroju. A to co sobie myślą inni nie interesuje mnie
                bo to co czuję w sercu wiem tylko ja.
                Synowie noszą ciemniejsze ubrania, ale nie czarne.
    • edyta.g.25 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 19.05.07, 21:57
      dzis po raz pierwszy od smierci Macieja ubralam sie nie na czarno a wrecz
      przeciwnie w zywe kolory. Maciek nie lubial kiedy ubieralam sie na czarno a
      mimo wszystko czulam wewnetrzna potrzebe. Bylam wczoraj na zakupach i nie wiem
      skad sie to we mnie wzielo- jak dotychczas szukalam tylko ciemnych rzeczy a
      wczoraj poprostu zapragnelam "porzucic ta czern" Gdyby moj ubior mial
      odzwierciedlac moje wnetrze- do do konca zycia musialabym chodzic w
      czerni ...lubie ten kolor ale i kocham roz, turkus, zielen i bialy!
      • olaah Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 20.05.07, 12:01
        nie chodzę na czarno nie chodziłam i chodzić nie będe chyba że przyjdzie mi na
        to ochota ale napewno nie z powodu żaloby. na pogrzebie Mariusza byłam w jego
        kurtce motocyklowej w której zginął tak chciałam. nie dbam o to co ludzie
        mówią, licze się tylko ze zdaniem tych na których mi samej bardzo zależy czyli
        najlepszych przyjaciół, a oni myślą podobnie jak ja. jesli ktoś ma taką
        potrzebę ubierania się na czarno to w porządku jesli nie to nikomu nic do tego
        • nata721 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 21.05.07, 23:37
          Myślę , że to czy chodzimy na czarno czy też nie jest naszą indywidualną
          potrzebą i trudno to sobie wcześniej zaplanować. Ja byłam przeciwniczką
          chodzenia w żałobie , ale od dnia pogrzebu do marca tego roku - czyli 14
          miesięcy nie wyobrażałam sobie abym mogła jeszcze kiedykolwiek założyć coś w
          innym kolorze.Chodziłam ubrana na czarno lub szaro.Czułam , że to jest kolor ,
          który odzwierciedla stan mojej duszy ,co więcej planowałam , że będę już zawsze
          chodzić tak ubrana.Pomału jednak zaczęłam ubierać się w inne kolory -głównie
          odcienie brązu stało się to jednak po namowach moich córek.
          Teraz wszystkie czarne rzeczy leżą w szafie , a gdy kiedyś założyłam czarną
          bluzkę moja młodsza córka zapytała ze smutkiem - " Mamuś znów chodzisz w
          żałobie?"
          To co w sercu jednak zostaje bez zmian.
          Pozdrawiam wszystkich
          Danka
          • hendik Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 30.05.07, 23:56
            minęło pół roku - zaczęłam do czarnych rzeczy nosić jeansy i buty w innm niż
            czarny kolorze.
    • smutnykluseczek Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 31.05.07, 09:23
      nie chodze ubrana na czarno uwazam ze takie rzeczy to robie sie dla ludzi.Obije
      nigdy sie nie przejmowalismy tym co udzie gadaja co mysla zawsze robilismy to
      co akurat nams ie podobalo.Nawet na rózancu i pogrzebie nie ubtalam sie calkiem
      na czaarno czarne spodne buty to tyle jak zawsze.Teraz tez nie zamierzam sie
      ubierac specjalnie na czarno,lubie czarny kolor zawsze lubilam ale jako
      dodoatek a nie caly strój,i nie znoasze jak ktos sie ubiera na czarno jako
      zalobe.Ludzie po starcie kogos chodz ubtani na czarno rok dwa miesiac i co
      potem juz nie ma zaloby......to co jest ja zalobe mosze w sercu do konca zycia
      a nie na sobie jak ciuchy do czasu
      • aneri59 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 02.06.07, 21:51
        Kilkanaście dni temu napisałam, że chodzę na czarno bo tak chcę, nie zdawałam sobie jednak sprawy, że może to być dla mnie problemem. Wczoraj byłam na pogrzebie znajomej, wróciłam do domu bardzo przygnębiona.
        W pamięci powróciły wspomnienia sprzed 7 tygodni.
        Czarne ubranie jeszcze bardziej przygnębiło moje samopoczucie.
        Być może za wcześnie po odejściu Męża poszłam na pogrzeb.
        Czy zdarzają Wam się dni kiedy ubieracie się na czarno z potrzeby serca
        i dni kiedy czujecie, że chętnie założylibyście coś innego?
        Jak napisała magdatysz, też czasem czuję się jak trędowata, to zwracanie na siebie uwagi czarnym strojem zaczyna mnie męczyć, czasem mam ochotę wtopić się w tłum i nie zwracać na siebie uwagi. Przecież to jest moja żałoba, mój smutek, mam je w sercu, i chcę je przeżyć po swojemu, dlaczego więc zwracam na siebie uwagę czarnym ubraniem?
        Dlaczego mam kolejny raz spotkanym pytającym znajomym opowiadać co mnie spotkało, jeśli jest to dla mnie bardzo bolesne?
        • zeng Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 02.06.07, 22:21
          ja od małego byłe nauczony ubierać się dla siebie a nie dla innych. w to w czym
          mi jest wygodnie, w czym się dobrze czuję, co mnie się podoba, nie bacząc na
          innych, na modę, na zwyczaje. Z zachowaniem oczywiście koniecznych konwenansów.
          Żałoba nie odbiega tutaj od normy. W duszy czuję czarną otchłań, więc ubieram
          się na czarno. Nie próbuję sam siebie oszukać ubierając się pstrokato. Oprócz
          wygody ubiór to wyraz mojego samopoczucia, kiedy jest mi różowo, ubieram się
          jaskrawo, kiedy jest mi czarno ubieram się na czarno. Kiedy jest mi zimno
          ubieram kurtkę, kiedy gorąco - krótki rękawek. Kiedy pada deszcz to biorę
          parasol a nie okulary przeciwsłoneczne. To te same analogie. Nie próbuję nikogo
          oszukać z otoczenia, nie próbuję też oszukać siebie. Nie będę spacerował w
          okularach słonecznych w deszcz i udawał, że tego deszczu nie ma...

          Każde ubranie się na czarno jest dla mnie, z mojej potrzeby, to co myśli o tym
          otoczenie jest mało istotne.

          Ostatnio w te największe upały zacząłem się ubierać czasami jaśniej, nie czułem
          się z tym dobrze, ale ze względów praktycznych było to konieczne. Na szczęście
          znów jest chłodniej.

          Pozdrawiam,
          Daniel
        • dusia75 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 02.06.07, 22:40
          Są dni kiedy miewam ochotę założyć inny kolor, zwłaszcza kiedy jest b. gorąco.
          Jednak na razie kończy się tylko na chęciach i przymiarkach w domu. Skrajne
          uczucia się we mnie mieszają. Wiem że Adamowi jest obojętne w jakim kolorze
          chodzę lecz ja chyba czułabym się jakbym już nie czuła smutku. Zakładając inny
          kolor nawet w domu na chwilkę,czuję jakbym chciała siebie lub kogoś oszukać że
          jest inaczej ..., że jest dobrze. Jedynym odstępstwem jest założenie ciemnych
          spodni jeansowych. Zwłaszcza jak idziemy z Szymonkiem do piaskownicy.
          • agama30 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 02.06.07, 23:31
            Przez 2 lata chodziłam na czarno po śmierci Sławka. Ale ja lubię ten kolor. Nie
            chodzi o żałobę. Przecież tak naprawdę, kolorem żałoby w religii katolickiej
            jest czerwień. Pamiętam że około pół roku przed wypadkiem męża zaczęłam
            wymieniać ciemną garderobę na bardziej kolorową. Skłonił mnie do tego mój mąż.
            Po Jego śmierci pozbyłam się tych rzeczy. A teraz żałuję. Miałam rozmowę z
            nauczycielką Oli, która powiedziała mi w sekrecie, że marzeniem Oli jest abym
            jeszcze kiedyś ubrała się w jakiś inny (chociaż najlepiej różowy)kolor. Nigdy
            nie zdawałam sobie sprawy, jak Oddziaływuje na moją Córeczkę ten kolor. Dla
            Niej jak dla wielu ludzi kojarzy się jednoznacznie ze śmiercią. Nie noszę różu
            bo go nie lubię. Nie mam kolorowych rzeczy, ale noszę delikatny błekit, biel,
            zieleń. Córeczka namówiła mnie na zakup czerwonych butów i kurtki. To był dla
            niej największy prezent. Czuję się w tych kolorach dobrze, ale mimo wszystko
            czasami przywdziewam swoją czerń. Ale dla siebie, (tak jak Zeng) a nie dla
            ludzi. Pozdrawiam Aga
    • luccio1 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 02.07.07, 23:00
      Pozwalam sobie powtórzyć moje zdanie w tej kwestii, wypowiedziane po raz
      pierwszy praed dwoma laty na innym forum:
      Kiedyś już to tłumaczyłem: "noszenie żałoby" ma znaczenie w pierwszym rzędzie
      dla tego kogoś, kto pożegnał Osobę Najbliższą - w tej dziedzinie kobieta jest
      uprzywilejowana o tyle, że niemal do ostatnich lat ubiór jednolicie czarny, od
      kapelusza/toczka/stroika z czarnej koronki, poprzez płaszcz, żakiet, sukienkę
      bądź bluzkę ze spódnicą, do pończoch i butów (ewentualnie sukienka biała w
      czarne grochy w połączeniu z czarnymi pończochami w największy upał letni)
      niósł przekaz odbierany jednoznacznie, a mianowicie był komunikatem wysyłanym
      do otoczenia: straciłam kogoś najbliższego, kogoś, kogo kochałam; po tej
      stracie nie przyszłam jeszcze do siebie - uszanuj to, bądź względem mnie
      delikatny, jeśli możesz, nie rań - a gdyby różne moje zachowania wydawały Ci
      się szokujące, postaraj się "przejść nad tym do porządku" i wybaczyć mi. W
      takim rozumieniu włożenie żałoby oznacza włożenie na siebie barw ochronnych - a
      w takim razie tylko od Ciebie zależy, jak długo ta barwa ochronna jest Ci
      potrzebna. Znaczy to ni mniej, ni więcej, że sama zainteresowana osoba
      decyduje, czy włożyć żałobę, kiedy ją zdjąć, ewentualnie, czy założyć ją
      ponownie, gdyby to miało pomóc - w sytuacji skrajnej można nosić żałobę i do
      końca własnego życia, jeśli tylko to jest to, co pozwala osobie dotkniętej
      stratą najlepiej funkcjonować.
      Pozdrowienia. Łukasz.
      • hania_2006 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 02.07.07, 23:24
        Naprawdę ładnie to napisałeś, całkowicie się z Tobą zgadzam. Od śmierci mojego
        męża mija siódmy miesiąc, cały czas ubieram się właściwie czarno-szaro i mam do
        tego prawo! Coraz częściej, niestety tutaj też, odbieram moją żałobę jako coś
        niewłaściwego. Że Ci silni to sobie radzą a pozostali to chyba się pieszczą.
        Budzi to we mnie wewnętrzny protest, chcę przeżywać swoją żałobę tak długo jak
        będę odczuwała taką potrzebę. Nie będę się wstydzić, że jest mi smutno, że nie
        mogę pogodzić się z tym, co się stało, że tęsknię i płaczę. Usiłuję jakoś żyć,
        nie wiem jak te miesiące minęły, nie do końca wiem, co się w koło dzieje,
        czasami mam uczucie, że to wszystko jest obok mnie. Dopiero teraz wiem, co
        to "ból istnienia", doświadczam go każdego dnia od siedmiu miesięcy. Bardzo bym
        chciała, aby ludzie potrafili odbierać moją żałobę tak, jak napisałeś.
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Hanka
        • violag Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 03.07.07, 09:27
          Kochani! Mio Amore. Odeszedł 33 dni temu, miał 33 lata, przegraliśmy z rakiem.
          Od dnia pogrzebu noszę tylko czarne i nawet nad tym się nie zastanawiam.
          Wcześniej nie lubiłam tego koloru, teraz to jest takie normalne dla mnie
          naturalne. Tak czuje moje serce...
          Nie potrafię mówić,
          płaczę nawet kiedy nie ma łez,
          to co najważniejsze w sercu jest.
          • atemak Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 12.07.07, 15:09
            Pierwszy raz na tym forum. Tak chodzę na czarno i nie mam nawet chęci na inne
            kolory. Odszedł już pół roku temu, po bardzo ciężkiej walce z rakiem (7
            miesięcy) miał 47 lat. Zostaliśmy sami z synkiem.
    • aniawdowa Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 03.07.07, 11:57
      jakis rok i 3 miesiace po smierci Pawła chodziłam ubrana na czarno, od jakiegos
      miescia chodze ubrana normalnie kolorowo, ciężko było sie przestawić aby znów
      ubierac sie jasno ale teraz juz sie przyzwyczaiłam.
      Załobe nosze w sercu i tak już bedzie do konca moich dni.
      Pozdrawiam
      Ania
      • hendik Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 03.07.07, 14:50
        Ja chodzę na czarno. Po pół roku wprowadziłam jeansy. A wczoraj byłam jeansowej
        spódnicy czerwonych sandałąch i pomarańczowej bluzie w hipermarkecie. :-) I
        wiecie co fajnie tak. Do pracy chodzę na czarno ale na sportowo to już w innych
        kolorach. Kurcze przecież jest lato.
        • hendik Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 16.07.07, 09:27
          Nawiążę do mojego ostatniego posta. Wczoraj znowu ubrałam się kolorowo i
          kupiłam sobie malinową bluzkę na lato. Mija u mnie 8,5 miesiaca żałoby i
          zastanawaim sie poważnie nad zarzuceniem koloru czarnego. Czuję sie fajnie i w
          zasadzie czarne ubrania mnie męczą trochę. Cóż otoczenie to chyba zauważy ale
          co mi tam. Przyjmuję strategię ze jak mam ochotę to ubiorę coś nieczarnego i
          juz.
          • magdatysz Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 16.07.07, 11:32
            Popieram! I tak trzymaj! Masz ochote to ubierz coś innego - bylebys Ty się
            dobrze czuła. A inni?? Nie myśl o nich.
            • aneri59 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 16.07.07, 13:46
              Ja od początku zakładam zawsze coś czarnego z białym.
              nie chodzę cała w czerni bo źle się czuję, a i dzieci
              coraz częściej mówią mi, że przecież tacie to nic nie pomoże,
              że to tylko dla ludzi. No i trzeba im przyznać rację,
              bo jak mówią żałoba jest w sercu i nasza a nie obcych ludzi.
              Dzisiaj ubrałam białą bluzkę i czarną spodnicę
              w biało szare kwiaty. W domu ubrałam niebieską bluzkę i spódnicę
              i usłyszałam, że tak ubrana to jestem ich mama, bo tata napewno by niechciał żebym się ubierała tak smutno.
              Uważam tak jak magdatysz, że dla naszego dobrego samopoczucia
              powinniśmy czasem założyć coś innego, bo dobre samopoczucie to szybszy powrót do normalności.
              A inni? Inni niech sobie są, ich problem to nie nasz problem.
              • violag Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 16.07.07, 14:00
                Ubranie jest wyraz naszego samopoczucia. Ja na razie nie wyobrażam sobie nic
                innego, noszę i absolutnie się nad tym nie zastanawiam jak i nad tym jak
                wyglądam, oby tylko jakoś móc być wśród ludzi. To dla Danego zawsze chciałam
                dobrze wyglądać...
                Dobrze, że tak myślicie i dostrzegacie sygnały... a żałoba na pewno nigdy nie
                jest na pokaz...
                • luccio1 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 10.08.07, 00:34
                  violag napisała:

                  > Ubranie jest wyraz naszego samopoczucia. Ja na razie nie wyobrażam
                  > sobie nic innego, noszę i absolutnie się nad tym nie zastanawiam
                  > jak i nad tym jak wyglądam, oby tylko jakoś móc być wśród ludzi.
                  > To dla Danego zawsze chciałam dobrze wyglądać...
                  Jakoś tak od 20 lat moda młodzieżowa naruszyła jednoznaczną wymowę
                  ubioru jednolicie czarnego (bądź w lecie: czerni z bielą) jako
                  zewnętrznego znaku żałoby.
                  Dlatego też, nosząc tę czerń jak najdłużej, postaraj się pomyśleć,
                  że w małym kawałku świata przywracasz właściwą miarę rzeczy.
                  Twój Mąż powinien być z Ciebie dumny!
                  • luccio1 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 17.08.09, 22:36
                    Gwoli uzupełnienia:

                    jeszcze 40-30 lat temu jednoznacznym zewnętrznym znakiem żałoby było także,
                    jeśli lekarka lub pielęgniarka, zakładając "służbowy" biały kitel (zdjąwszy
                    uprzednio czarną sukienkę, bądź też czarny żakiet, czarną bluzkę i czarną
                    spódnicę) - miała nadal na nogach czarne pończochy;

                    podobnie, jeśli kobieta wychodziła rozwieszać pranie na sznurkach przed domem,
                    rozebrana do halki: różowej, szarobłękitnej, żółtej... - i bez pończoch na nogach -
                    ale miała na głowie czarną chustkę - najlepiej zawiązaną pod brodą...
    • czarna_kasia01 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 21.05.08, 14:32
      uwielbiam ten kolor, ubieram tlyko czarne i szare ubrania.. zle sie czuje w
      innych kolorach, sa zbyut krzykliwe. moje ulubione ubrania: buty:
      www.butyk.pl/towar.2740.Polbuty_balerinki_Diba_Isolde_600720.html
      sukienka z reserved, niestety nie mam zdjecia
      plaszczyk:
      tbn0.google.com/images?q=tbn:LPA7DR6h0dvZhM:http://www.cogdziezaile.pl/produkty/medium/686.jpg
      spodnie czarne z h&m, zwykle rurki
      • dakota28 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 21.05.08, 14:52
        a to jakiś pokaz mody? powinnam sfotografować swoje ubrania i
        pokazać, czy moze dac sklepy i linki do nich gdzie sie ubieram?
        chyba ktos pomylił forum
      • inquisitive Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 21.05.08, 16:11
        Ludzie naprawde nie maja wyczucia czasami..Co tu duzo mowic.
        • kasik2222 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 21.05.08, 19:24
          czarnej kasi coś się chyba pomyliło i tyle.
          Ja chodzę ubrana na czarno od Darka śmierci, nie wyobrażam sobie
          inaczej, źle się czuję w innych rzeczach, po prostu źle.
          Tylko po domu zakładam Jego koszulki, bardzo lubił jak w nich
          chodziłam, mówił że mi w nich ładnie. Tylko że on by mnie kochał i w
          worku na głowie:)
          Na razie nie zamierzam zmieniać ubrań na jaśniejsze, nawet jak będą
          upały ( chyba że niewyrobię )
          • alicjajulia Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 21.05.08, 20:00
            Ja podobnie. Od śmierci Artura chodzę w czerni, tylko po domu noszę jego bluzę,
            w kolorze bordo. Czasem, gdy mam lepszy nastrój zakładam bluzkę lub spódniczkę
            czarną w białe kropeczki, ale to rzadka ekstrawagancja. Kiedy słyszę uwagi typu:
            "Pani Alicjo, dosyć już tej czerni", albo "żałobę nosi się w sercu", odpowiadam,
            że kiedyś jeszcze przyjdzie czas na czerwona sukienkę, ale jeszcze nie teraz. A
            gdy już przyjdzie ten czas, to tę sukienkę też założę dla Niego.
    • bar221 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.05.08, 09:38
      Ja nie przywiązywałam wagi do tego. Żałobę miałam i mam w sercu, a
      ubiór to tylko ubiór. Pewnie, że człowiek jakoś podświadomie nie ma
      ochoty na mocne kolory, tylko takie "przygaszone".
      • trelka10 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.05.08, 10:32
        Cóż ubiór to tylko powłoka zewnętrzna najważniejsze i tak w sercach. Nie chodzę
        ubrana na czarno ale tylko tylko dlatego że w obecnej chwili każdy grosz trzeba
        oglądać uważniej bo są dzieciaczki a mają tylko nas a ich ciuszki "kurczą sie" w
        zastraszającym tempie
        Ela
    • nuxxx Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.05.08, 13:16
      Ja już chodzę 5 miesięcy i 16 dni na czarno - nie potrafię nic
      innego założyć. Ostatnio w pracy miałam taką dziwną sytuację, bo
      jedna ze starszych kobiet powiedziała patrząc na mnie: "no, nie
      tylko stare baby chodzą w czarnym, młode też, więc i ja też mogę"...
      zrobiło mi się tak przykro, że ona zapomniała dlaczego jestem w
      czerni, tak smutno, łzy od razu polały mi się po policzkach i mimo
      że sobie później ta kobieta przypomiała że Michaś nie żyje i mimo że
      jej zrobiło się głópio i nie wiedziała jak z tej sytuacji wyjść...
      to i tak mi łzy się lały... to jest okropne, że w tym całym naszym
      bólu nie możemy zostać same, tylko cały czas ktoś przypomina jak nam
      źle i ile straciłyśmy :(((
      • igasliwowska Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.05.08, 14:21
        Witam ja jestem nowa :( Mam nadzieje ze pomozecie mi troszke
        psychicznie.Ja chodze ubrana na czarno od smieri mojego meza czyli
        od 44 dni ;( Nie potrafie zalozyc nic innego,nawet w nocy sypiam w
        czarnej koszulce tylko w tym sie dobrze czuje.Ale nie wyznaje zasady
        by zalobe pokazaywac calemu swiatu i jak minie rok sciagnac czarne i
        od razu cos kolorowego zalozyc.Ja postanowilam ze zrezygnuje z
        czerni jak bede gotowa moze za miesiac rok a moze za 10 lat :(
        • wk2 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.05.08, 22:30
          Ja już prawie 2 miesiące ubieram się na czarno, nie potrafię inaczej, nawet
          jeśli coś założę, nawet z szarym (o kolorach nie ma mowy), to i tak zdejmuję.
          Ostatnio znajoma zapytała, czy nie znudził mi się czarny kolor. Owszem znudził
          się, ale jak w sercu czarna rozpacz, to i ubranie czarne :(((((((życie jest
          naprawdę dziwne i bez sensu!
    • karnivora Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.05.08, 22:54
      Ja nie miałam na tyle polotu, żeby się całkiem przyoblec w czerń,
      po prostu bałam się ostrzegać sobą otoczenie.
      Jakoś sama z siebie zaczęłam się ubierać "urzędowo" z awersją do
      odcieni żółtych, czerwonych, różowych itp.(tylko granat, beż, szary,
      brąz i zwykle coś czarnego instynktownie plus wpięty symbol żałoby)
      Teraz, prawie po roku - już bym miała odwagę chodzić w czerni.
      Pokręcone, ale coś ze strojem to jest u mnie odwrotnie. A to jest
      przetrenowane powszechnie, że czarny ubiór wielu osobom pomaga
      wykrzyczeć ból niemym krzykiem.
    • karnivora Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.05.08, 23:09
      Ale jeszcze berdziej pokręcone - nie wyobrażam sobie zdjęcia
      obrączki, nawet przełożenia na lewą rękę, mimo że jest dosyć luźna i
      nieraz prawie spada.
      • wk2 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.05.08, 23:33
        Ja w pewnym momencie zdjęłam (rocznica ślubu), potem próbowałam na lewej ręce,
        ale nie mogłam tak nosić. Założyłam ją z powrotem na prawą rękę. Tak mi najlepiej
        • aniawdowa Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 23.05.08, 06:27
          Kazdy indywidualnie czuje potrzebe chodzenia na czarno lub nie. Ja chodziłam w
          żałobie jakis rok i 2 miesiace poprostu nie umiałam inaczej kiedy ubrałam cos
          jasniejszego gotowa juz tak wyjsc w ostatniej chwili sie przebierałam na
          ciemniejsze.
          Przyszedł w koncu taki moment ze sama poczułam chec ubrania czegos jasnego i tak
          pomału wróciłam do kolorów.
        • luccio1 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 29.12.09, 02:44
          wk2 napisała:
          > Ja w pewnym momencie zdjęłam (rocznica ślubu), potem próbowałam na
          > lewej ręce, ale nie mogłam tak nosić. Założyłam ją z powrotem na prawą > rękę.
          Tak mi najlepiej.

          A gdybyś spróbowała nosić obie: Twoją i Męża, na jednym palcu (czyli: dodać
          Mężowską do własnej)?
          Moja Mama (mężatka przez 21 lat i wdowa przez następne 24) "dołożyła" po prostu
          obrączkę Taty do Swojej.
    • radara Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 25.05.08, 09:57
      Minął tydzień od śmierci mojej Anetki!
      Wszedłem na jej nick, bo wiedziałem, że jest zarejstr. w gazecie.
      Nie wiem jak się pozbiera, jedyne co mnie mobilizuje to dzieciaki.
      Czarno, biało, kolorowo.... to i tak nie ma znaczenia. Jej nie ma, nie ma.
      To ja muszę się teraz nauczyć wiązać kucyka, warkocze...
      To nie_sprawiedliwe!
      • trelka10 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 25.05.08, 10:15
        Przykre jest to, ze dołącza do Nas kolejna osoba ale witamy Cie w naszym gronie.
        Ciężkie wyzwanie przed Tobą ale dzieciaki i miłość do nich pomogę przetrwać te
        najgorsze chwile smutku i zwatpienia w sens istnienia zycia. Nie zrozumiemie
        tego ten kto sam nie doswiadczył. Nas na forum jest troche wiec jesli bedziesz
        potrzebować pomocy...
        Pozdrawiam Ciebie i dzieciaczki
        Ela
      • aniawdowa Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 25.05.08, 12:29
        Przykro ze dołączyłeś do naszego grona..
        Jak pisze minął u Ciebie tydzien to bardzo krótko i jest to najtrudniejszy okres, byc moze jak wielu z nas znajdziesz tu choć odrobine pocieszenia wsparcia, napewno zawsze ktoś tu Ciebie wysłucha.
        Dzieciaczki maja teraz tylko Ciebie - Ty masz ich niech bedą dla Ciebie mobilizacją aby przetrwać ten najtrudniejszy okres.
    • kanka89 na czarno 02.06.08, 10:47
      aaa... Ja myślałam, że to jakieś forum dla satanistów. A w ogóle to
      trzeba tęsknić w sobie, "w Czesiu". Zmarłym zwisa, czy się ubierzesz
      na czarno, czy nie.
      • babcia.weatherwox Re: na czarno 03.06.08, 00:30
        naprawdę kanka? a skąd wiesz?
        • blue_ice1 Re: na czarno 03.06.08, 11:45
          po smierci meza pol roku nosilam sie na czarno. Nie ,nie dlatego,ze tradycja,ze
          dla ludzi, etc. Konwenanse i tradycje mam gdzies. nosilam, bo i w duszy bylo
          mi czarno. Po pol roku do pracy zalozylam szarosci, granaty, brazy, po 2
          latach nosilam juz wszytskie kolory. Mimo uplywu wielu lat i ponownego
          zamazpojscia- wciaz jednak dopadaja mnie chwile , kiedy zakladam zalobe- w
          duszy.... Bo przeciez milosc do pierwszego meza nie umarla wraz z nim.
          • dusia75 Re: na czarno 03.06.08, 12:07
            Pół roku chodziłam na czarno, później zwłaszcza w lecie zakładałam
            kolor biały, szary i inne stonowane kolory, oczywiście zawsze dla
            przełamania czerni. Teraz jest rok i trzy miesiące, kupiłam sobie
            nawet bluzkę w modnym intensywnym kolorze zielonym, aczkolwiek to
            jedyna na razie "ekstrawagancja". Mój ubiór to raczej stonowane
            kolory. Nachodzą mnie jednak takie dni kiedy moja żałoba widoczna
            jest również na zewnątrz - wyciągam czarne ubrania, myślę że to
            będzie już na zawsze mój ulubiony kolor.
            Edyta
    • omat_koboska tak - jestem księdzem 03.06.08, 22:16

      • kasia_072 Re: tak - jestem księdzem 06.06.08, 11:47
        w moim przypadku pierwsze 3 miesiace po smierci męża chodziłam
        ubrana na czarno,otwierając szafkę z ubraniami ręce same sięgały po
        czarne ubrania,dodam że wcześniej gdy zmarli rodzice nie nosiłam
        żałoby,miałam ją w sercu i mam do dziś,ale po śmierci męża tak
        właśnie się działo że nie miałam ochoty na nic kolorowego.Dziś
        jednak to się zmieniło ,ubieram się na kolorowo tak jak on
        lubił,doszłam do wniosku że nie chciałby abym tak chodziła
        ubrana,wiem bo gdy zmarli moi rodzice miał takie samo zdanie jak ja
        czyli że żałobe ma się w sercu,myślę jednak że to jest sprawa
        indywidualna,dla każdego przyjdzie dzień że bedzie chciał włożyc i
        umieć coś kolorowego.Ja musiałam wyrzucic ubrania w których byłam na
        pogrzebie,bo kiedykolwiek otwierałm szafe i je widziałam pojawiał
        się jeszcze większy ból i przypominało mi o wszystkim co się stało w
        momencie gdy np.na moment się oderwałam od tej tragedi.Druga sprawa
        nie wszyscy wiedzieli że zmarł mąz mi i widząc mnie na czarno pytali
        co się stało,bardzo mnie to męczyło,a wiadomo każdy się
        dopytywał,mówiąc że niechce o tym rozmawiać czułam że stawiam ich w
        niezręcznej sytuacji,a wiadomo nikt by się nie spodziewał że zmarł
        mi mąż ,pozatym dzieci też są przyzwyczajone że chodzę na kolorowo a
        czarny kolor myślę że ich przytłaczał i patrząc na mnie nie dawałam
        im chodź na chwilę oderwać się od smutnej rzeczywistości.Wiadomo też
        że w różnym otoczeniu mieszkamy i niestety widzę dziwne spojrzenia
        sąsiadów,ale cóż niech patrzą,hmm wiecie chyba po śmierci męża
        dowiedziałam się komu z sąsiadów powinnam mówić dzień dobry,i
        właśnie tym co patrzą chyba nie powinnam ,oni najwięcej chcą
        wiedzieć a wiem że nie uczestniczyli w pożegnaniu mojego
        męża,natomiast ci co byli wtedy ze mną milczą,wtedy gdy im pozwole
        mówią mi że bardzo się cieszą że mimo bólu i problemów daje sobie
        rade,że coraz lepiej wyglądam ,oferują pomoc np.przy męskich pracach
        i wogóle mówią że wiedzą że mi nie mogą pomóc ale jesli coś to mam
        mówić.Także mineło 5 miesięcy i ciesze się że udało mi się ściągnąć
        czarne ubrania ,a to co mam w środku pozostanie na zawsze.
    • majka.1984 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 17.08.08, 20:01
      ....Odszedł 7 miesięcy i 17 dni temu.... Z mężem mówiliśmy, że
      żałobę nosi się w sercu… chodzę na czarno dlatego, że odczuwam taką
      potrzebę.... ogarnia mnie ogromny smutek i to jest jego wyrazem…...
      Próbowałam ubrać się w inne kolory ciemny granat czy szary, ale nie
      potrafię.... ten kolor stał się dla mnie normalny, choć kiedyś było
      inaczej....
      • luccio1 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 17.08.08, 21:19
        Powtórzę, co mówiłem tutaj już wyżej:
        chodź w czerni tak długo, jak długo czujesz, że to Ci pomaga.
        Także później, kiedy poczujesz się nieswojo w innym, jaśniejszym kolorze, wracaj
        spokojnie do czerni - jeśli uznasz, że tak dla Ciebie najlepiej, możesz pozostać
        przy niej do ostatniego dnia na tym świecie.

        (Poza wszystkim innym: kolor czarny dodaje godności i powagi - gdy jesteś w
        żałobie, nikt w żadnej sytuacji nie nazwie cię "smarkatą" albo gorzej;
        ten kolor podkreśla również naturalną urodę).
        • ona.2 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 17.08.08, 22:06
          U mnie właśnie minął rok od śmierci męża. Chodzę ubrana na czarno, chociaż
          zawsze uważałam, że żałobę nosi się w sercu, ale nie potrafię inaczej. Kolory
          kojarzą mi się z radością, szczęściem, a mi niestety do tego daleko. Po za tym
          tak przyzwyczaiłam się to czarno-szarego, że jest mi w tej chwili jakoś nieswojo
          pokazać się w innym kolorze. Myślę że z czasem to minie ale jeszcze nie
          teraz.........
    • kasik2222 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 29.08.08, 08:40
      próbowałam założyć coś innego ( znaczy w innym kolorze) ale nadal
      nie potrafię, źle się czuję w czymś innym
      • dakota28 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 29.08.08, 09:31
        Ja chodze ubrana różnie, aczkolwiek nie założyłabym napewno niczego
        w kwiaty na przykład. Może też robie tak dla swietego spokoju, bo
        dośc mam juz tekstów "daruj juz sobie te czarne ubrania" "kupiłabys
        sobie cos innego niz czarne". Chce miec swiety spokój wiec tak
        robie, a swoja załobe mam w serduchu nadal ogromna i nie uleczalną
        • fiambala Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 29.08.08, 10:10
          Przez pierwszych kilka miesięcy nosiłam czarne ubrania - nie
          dlatego, że wypada, ale dlatego, że tego potrzebowałam. Potem
          zaczęłam wracać do wszytskich innych kolorów. Tylko mojego
          ulubionego czerwonego nie umiem założyć. Bordo, wino, śliwka, różowy
          i inne mniej lub bardziej pochodne czerwieni tak, ale takiego
          czerwonego czerwonego nie umiem.
    • majka.1984 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.09.08, 10:03
      .....od tygodnia nie chodzę już ubrana na czarno... mam zawsze jakąś
      rzecz, ale nie jetem cała w czerni..... dołowało mnie to jak ludzie
      na mnie patrzyli... tu każdy mnie zna... mam dosyć ich
      współczucia... gdy zrzuciłam te rzeczy czuję się o wiele lepiej...
      nie każdy mnie teraz poznaje.... juz nie wytykaja mnie palcem, nie
      słyszę już szeptów "ee to jest ta młoda wdowa".....
      • dakota28 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.09.08, 10:12
        ja zawsze mam na sobie cos czarnego, ale cala na czarno nie
        chodzilam ubrana nawet po smierci bo bylam w zaawansowanej ciązy i
        byl problem z ubraniami wiec ciemne kolory ale nie czarne i tak sie
        juz przyzwyczailam, nic pstrokatego, zreszta nigdy nie lubilam
        takich kolorow, za stara juz na nie jestem:)zreszta czy to wazne
        jaki kolor ubrania? chyba nie
    • malgosiamarcin Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.09.08, 12:15
      JA NADAL CHODZE NA CZARNO UBRANA(KIEDYS UWIELBIALAM TEN KOLOR)A
      TERAZ JAKI SATN PSYCHICZNY TAKI KOLOR...OBRACZKA NADAL NA PALCU
      SERDECZNYM PRAWEJ DLONI, NA LEWEJ OBRACZKA MOJEGO MEZA.... NIE
      PRZESZKADZA MI CZERN... NAJBARDZIEJ BRAK MEZA..PUSTKA PO NIM...
      • 0czarna74 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.09.08, 13:42
        Po dwóch latach ciągłego chodzenia na czarno "odstawiłam" kolor,który przypisany
        jest żałobie, nie wiem skąd miałam na to siłę, chyba dojrzałam do tego. Faktem
        jest ,że poczułam się o wiele lepiej ,to prawda już nie zwracam tak na siebie
        uwagi a może ludziom nie chce się już "gadać".
        • kasik2222 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 30.04.09, 14:53
          zdjęłam żałobę, całkiem dobrze się z tym czuję...
          • justynakm1 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 30.04.09, 14:58
            Ja nie lubie siebie w czerni, ale be zczerni tez sie zle czuje.
            wiem, ze u mnie to za krótko, ale teraz wiosna o niby mnie "ciagna"
            jasne kolory, ale jednak nie umiem... zle miz tym. czarny, szary,
            eciemna zielen i granat najbardziej mi odpowiadaja. ale lubie tez
            biel. Ukochana czerwien poszła w odstawkę.
            • wdowa120309 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 30.04.09, 23:26
              Dla mnie to poczatek żałoby, to dopiero 7 tygodni. Ja chodze na czarno ubrana i
              napewno chodzic będę. Kiedyś jak byłam panienka lubiłam ten kolor , ale po
              śmierci mojej mamy i dziadków ( wtedy prawie dwa lata w żałobie chodziłam) nie
              lubiłam tego koloru i raczej ubierałam sie kolorowo ale spokojnie.
              Teraz to nie wiem jak długo będe nosić czas pokarze, mówią że żałobe to nosi się
              w sercu...ja tam to nosic bede do końca życia ( tam stale w zakątku bedzie
              ciemno i czarno..(((
              • dakam751 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 01.05.09, 12:42

                --Ja nie chodzę ubrana na czarno , chociaż 5 maja minie dopiero pół
                roku.Wiem ,że Mój Mąż nie chciałby żebym tak chodziła ubrana.On nie
                lubił ciemnych barw.Zawsze mam jakiś czarny akcent w ubiorze , ale
                cała na czarno nie chodzę.Jest tak jak napisała moja poprzedniczka-
                żałobę w sercu nosić będę już do końca życia , a ubiór (dla ludzi)
                nie jest najważniejszy.

                Pozdrawiam.


                "...wiatru powiewem,
                liści szelestem
                Ktoś szepcze do ucha
                Nie odszedłem...Jestem..."
            • xxxkarolinkax Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 09.06.09, 12:52
              wychodziłam dziś na uczelnie, spojrzałam w lustro i pomyślalam "boże dziewczyno,
              wyglądasz jak śmierć".. szara twarz, spuchnięte od płaczu oczy..czarne ciuchy,
              czarne włosy.. patrzyłam tak na siebie i myśle: czy Łukasz chciałby mnie taką
              ogladać? napewno Nie. więc zmieniłam czarne spodnie na jeansy - ciemne co prawda
              - bluzke zostawiłam i na to jasny jakiś zakiet..i tak wyszłam. stwierdziłam, że
              nie moge sie ubierać cala na czarno bo wygladam okropnie. i tylko wzbudzam tym
              niepotrzebną litość. zostane przy barwach neutralnych. nic jaskrawego,
              rzucajacego sie w oczy.
              ukochana przez Łukasza czerwień - jeszcze nie. za wcześnie. wybacz Kochanie.


              z resztą - to tylko ubrania. tego co w sercu mam nie zabije tym.
    • anaveronika Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 11.05.09, 16:40
      u mnie juz prawie 11 miesięcy minęło od smierci Konrada. Chodze na kurs prawa jazdy i raz założyłam bluzke inna niz czarna. Kupiłam ja z mysla o ciązy, mąz mnie nigdy w niej nie widział, jakos nie było okazji założyc. Biała w fioletowe i czarne mazaje. Fajny kroj i długosc a jednak dziwnie sie w niej czułam. Za kolorowa. Czasem nosze szare spodnie. No i niebieskie adidasy, bo wygodniej sie jezdzi. Na reszte dla mnie chyba jeszcze za wczesnie...
      • dario5555 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 11.05.09, 22:33
        ja chodze na czarno ewentualnie granatowo lub brązowo jednakze
        przewaza kolor czarny
        • sysia29 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 12.05.09, 10:11
          U mnie minął rok i...i kupiłam czarną bluzkę.Nie wiem czy z
          przyzwyczjenia czy nie.Po prostu źle się czuję jak się ubiore
          inaczej.Chyba jeszcze nie czas.Pierwsze lody przełamię za miesiąc na
          rocznicę komuni mojej córeczki.Rok temu nie miała ze mną
          zdjęć.Kompletnie się do tego nie nadawałam.Dzień wcześniej
          pochowaliśmy mojego męża.Ale w tym roku zrobimy sobie zdjęcia i nie
          będę ubrana na czarno.Tylko nie wiem czy już tak na dłuzej czy tylko
          na ten dzień.Od roku nic nie wiem.Co ma być to będzie.Pozdrawiam
          wszystkich serdecznie.
          • wdowa120309 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 12.05.09, 10:25
            Ja chyba tez tak szybko nie siciągnę załoby....napewno bedzie mi cięzko się
            przestawic tak odrazu na kolory....(((
            • e_l30080 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 16.05.09, 10:53
              witam ja po ponad 8miesiącach zaczęłam do czarnych rzeczy dokładać
              brązy,szarości fiolety-moje myśli już nie sa tak czarne.
              Mój Andrzej w swojej szafie miał tylko czarne ciuchy-nie uznawał innych.
              pozdrawiam wszystkich
              • wdowa120309 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 16.05.09, 12:43
                e_l30080 napisała:

                > witam ja po ponad 8miesiącach zaczęłam do czarnych rzeczy dokładać
                > brązy,szarości fiolety-moje myśli już nie sa tak czarne.

                Mówią ...jakie ubiory takie humory...;))
    • kloyg Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 02.06.09, 17:08
      ja tez jestem wdowa od 9 miesiecy jest ciezko ale dla dzieci trzeba
      zyc nigdy nie lubilam czarnego koloru a teraz nie wiem jak bedzie
      gdy po roku ubiore cos w innym kolorze i czy bede mogla normalnie zyc
      • jucha32 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 08.06.09, 11:35
        18 maja minął rok. Nie mogę się przemóc, aby założyć coś jasnego.
        Dla mnie żałoba się nie skończyła. I wcale nie wiem kiedy się
        skończy.
        • tilia7 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 08.06.09, 22:27
          Ja oficjalnie nie jestem wdową,więc tylko moje własne uczucia regulują w co się
          ubieram.Nie chodzę całkiem na czarno, raczej na szaro-buro:bardzo ciemne
          brązy,grafit, ciemno szary, popielata zieleń.Bardziej niż same kolory
          ograniczyłam formę:mało biżuterii, żadnych falbanek, maksymalnie skromnie i
          prosto.Na początku miałam ochotę cała wysmarowć się błotem,wytarzać w popiele i
          tak leżeć.Z czasem pojawiła się potrzeba, żeby wyglądać może nie tyle pięknie,
          co szlachetnie-żeby nie musiał się za mnie wstydzić.Ale to bardzo prosta i
          surowa szlachetność,takie piękno lodowców...
          • xxxkarolinkax Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 09.06.09, 13:16
            wychodziłam dziś na uczelnie, spojrzałam w lustro i pomyślalam "boże dziewczyno,
            wyglądasz jak śmierć".. szara twarz, spuchnięte od płaczu oczy..czarne ciuchy,
            czarne włosy.. patrzyłam tak na siebie i myśle: czy Łukasz chciałby mnie taką
            ogladać? napewno Nie. więc zmieniłam czarne spodnie na jeansy - ciemne co prawda
            - bluzke zostawiłam i na to jasny jakiś zakiet..i tak wyszłam. stwierdziłam, że
            nie moge sie ubierać cala na czarno bo wygladam okropnie. i tylko wzbudzam tym
            niepotrzebną litość. zostane przy barwach neutralnych. nic jaskrawego,
            rzucajacego sie w oczy.
            ukochana przez Łukasza czerwień - jeszcze nie. za wcześnie. wybacz Kochanie.


            z resztą - to tylko ubrania. tego co jest w środku, tej rozpaczy żadne ubrania
            nie przykryją.
    • aga-ra Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 19.07.09, 22:42
      Chodzę ubrana na czarno. Zawsze lubiłam ciemne kolory więc nie jest to jakaś wielka zmiana w moim zyciu. Nie robię tego dla ludzi, dla zasady. tak czuję i tak chcę. dzieci ubieram cały czas normalnie w kolorowe ciuszki.
    • luccio1 Re: Chodzicie ubrani na czarno ? 22.07.09, 16:44
      Po śmierci Taty Mama przechodziła w czerni prawie dwa lata. Potem aż do końca
      nosiła kolory stonowane.
Pełna wersja