piatikow1
24.04.07, 23:50
Chciałabym poradzić się w pewnej sprawie. Mam tylko mamę której mogę się
pożalić - resztę otoczenia stanowi rodzina mojego męża, no i oczywiście nasi
wspólni znajomi. Proszę zatem o opinię osób zupełnie mnie nie znających.
Jestem mężatką od 6 lat i mamy 4 letnią córeczkę. Ja nie pracuję a mój mąż
prowadzi firmę ze swoim tatą. Mamy swoje mieszkanie ale nad nami do nie dawna
mieszkała babcia męża natomiast od roku mieszka tam siostra męża ze swoim
mężem (wrócili po 10 latach z Niemiec). Oni nie mogą mieć dzieci i siostra
całe swoje macieżyństwo chce przelać na moją córeczkę - i tu (wg mnie)
zaczyna się problem. Mąż nie widzi w tym żadnego problemu - "bo jego siostra
jest taka nieszczęśliwa". Natomiast mi trochę to przeszkadza ponieważ siostra
jest z zawodu pedagogiem i nieustannie wychowuje moje dziecko i dodatkowo
robi mi uwagi. Dodam również że ona strasznie przeklina w obecności mojej
córki i ma nerwicę. Codziennie chce ją zabierać na spacer, odwiedzać ( tu
zaznaczam że odwiedza tylko moją córkę bo ze mną nie zamienia nawet słowa).
Również teściowie zupełnie nie rozumieją dlaczego ja nie daję widzieć się im
i siostrze męża z moim dzieckiem codziennie. Czuję się zupełnie osaczona
przez rodzinę męża i proszę o jakąś wskazówkę jak sobie z tym poradzić!