olimama
29.05.07, 23:47
Proszę o radę - nie umiem porozumieć się z mężem, gdy chodzi o sprawy
najważniejsze: ślub, posiadanie dziecka, zamiana mieszkania. Dla mnie zawsze
było proste podejmowanie decyzji, o wspólnym życiu, zajściu w ciążę, teraz
konieczności poszukania nowego mieszkania. Dla mojego męża rozmowy o tych
rzeczach są chyba jednymi z najtrudniejszych na świecie; poprostu nie
rozmawia ze mną, nie odzywa się. Ja mówię, mówię, wreszcie denerwuję się i
płaczę. Bywam histeryczna i złośliwa. Mam wrażenie, że nie otrzymuję wsparcie
w najważniejszych momentach naszego wspólnego życia. Mąż zazwyczaj wreszcie
potakuje, że trzeba tak zrobić, jak mówię. I to tyle. I nie robi dalej nic.
Czas mija. Do kolejnej awantury. Jestem tym zmęczona. Jak z nim rozmawiać?