beata2802
11.06.07, 15:50
Chciałabym poprosić o radę.
Mam brata starszego o 3 lata. Kilkanaście lat temu odziedziczyliśmy wspólnie
mieszkanie po prababci. Jesteśmy właścicielami po 50%. Mieszkanie przez te
kilkanaście lat wynajmowaliśmy, bo byliśmy paronastolatkami i mieszkaliśmy
jeszcze w domu rodzinnym. Wyglądało to tak, że pieniędzmi dzieliliśmy się po
połowie, ale wszelkie sprawy to ja musiałam załatwiać, bo mój brat po prostu
tego nie robił (mówił, że zrobi, ale nie robił, czyli stosował bierny opór).
Robiłam mu wyrzuty, ale nic się nie zmieniało i w dodatku z roku na rok coraz
mniej się do mnie odzywał. Myślałam, ze to po prostu dlatego, ze jest typem
introwertycznym. Ale okazało się, ze nie. Jakiś czas temu dowiedziałam się,
że CELOWO od wielu lat odzywa się do mnie tylko wtedy, kiedy musi. Na
przykład, kiedy jest Wigilia i wszyscy sobie składają życzenia, i cała
rodzina patrzy. Naprawdę bardzo mnie to zabolało, bo nigdy nic złego mu nie
zrobiłam.
W dzieciństwie byliśmy zgranym rodzeństwem. Potem – odkąd brat dostał
komputer, zaczął przed nim przesiadywać, zamykać się w sobie i zaczęliśmy się
od siebie oddalać. Kiedy znalazłam sobie chłopaka, a brat dziewczynę – juz
prawie się ze sobą nie widywaliśmy. Ale nigdy nie było między nami jakiegoś
konfliktu (co mi usilnie wmawia bratowa, a jemu już wmówiła).
Pół roku temu mój brat wyemigrował do Wielkiej Brytanii wraz z żoną. A ja
wychodzę za mąż, i jeszcze przez 3 lata studiuję w naszym mieście, nie
emigruję. Chcemy z narzeczonym zamieszkać w tym mieszkaniu. Chcemy założyć
rodzinę. Jesteśmy w trakcie robienia kosztownego remontu mieszkania.
Mój brat uważa, że „mieszkanie powinno być wynajęte”- jak mi napisał w mailu.
Pisząc to był już w Wielkiej Brytanii. Pojawiło się pytanie, kto miałby się
tym wynajmem zajmować, skoro nie ma go na miejscu. Brat napisał, że wszystko
można załatwiać przez Internet. Remont, znalezienie najemcy, kontakt z
administracją... a mi wydaje mi się to niedorzeczne. Uważam, że w praktyce
byłoby tak, ze znowu ja musiałabym wszystko załatwiać. Poza tym ja juz nie
chce, ze by mieszkanie było wynajęte. Chcę żeby zaczęło pełnić swoja normalną
funkcję – żeby rodzina znów tam mieszkała. A brat chce zarabiać na tym
mieszkaniu pieniądze ...dodam, że bratowa nie pracuje, choć ma skończone 2
fakultety- i z tego, co wiem nie szuka pracy.