agnieszkaw19
05.07.07, 08:44
Witam!
Mam 8-miesięcznego synka, który jest kochanym dzieckiem, ale mój problem
polega na ciągłych kłótniach z mężem odkąd się urodził mały. Na początku
potrafilismy pokłócuić się w nocy jak mały obudził sie z płaczem i mąż
obwiniał mnie, że nie umiem temu szybko zaradzić, a ja nie byłam mu dłużna w
krzykach i w efekcie mały się uspokajał i na nas patrzył. Teraz jest troszkę
lepiej, ale i tak potrafimy bardzo na siebiue krzyczeć i kłócimy się o
pierdoły, ale jesteśmy nerwowi i nikt nie potrafi ustąpić! Czy te kłótnie
mogą już w tej chwili mieć negatywny wpływ na dziecko? Czy przez nie dziecko
może być nerwowe. Mały od urodze4nia jest nadpobudliwy. Nie wiem jak mamy
sobie pomóc. Bardzo się kochamy, ale boję się, że te ciągłe awantury zniszczą
nasze małżeństwo! I jeszcze jedno, jak mąż mnie zdenerwuje to potem jestem
zła również na dziecko i tracę cierpliwość i czasem krzykne jak np. nie chce
jeść. Może powinnem brać jakieś leki uspokajające? Dziekuje i pozdrawiam