4lilka
14.08.07, 10:07
Mamy po 30 lat - jesteśmy 6 lat po ślubie. Od tych 6 lat staram się
jak mogę, aby wpoić w męża inne wzorce, przyzwyczajenia. Niestety
jest to trudne. Najgorsze jest to, że jego mama ma nad nim wielką
kontrolę i za moimi plecami wpaja swoje wartości, które uważam że
nie są dobre. On wie o tym, ale nie sprzeciwi sie mamie i wysłuchuje
w spokoju co ona ma do powiedzenia. Brak u niego szacunku dla mnie,
gdyż mama wpoiła mu że szacunek ma sie tylko do osób starszych oraz
do rodziców. On twierdzi,że tak nie jest, ale widze jak mnie
traktuje obojętnie.
Najgorsze jest to, że jego mama twierdzi, że bardzo dobrze go
wychowała. Ona jest bardzo leniwa i brak u niej ambicji. Na swoje
podobieństwo wychowała jego. Nie zależy mu na niczym, każdą wolną
chwilę spędza przed komuterem lub telewizorem. Nie dąży do niczego.
Każda decyzja w domu jest podejmowana przeze mnie. Bardzo mnie męczy
takie życie.
Dużym problemem jest również kwestia kulinarna, gdyż mój mąż całe
swoje młodzieńcze życie karmiony był dwiema prostymi potrawami,
które szybko sie wykonuje - pozostałe wmówiono mu że są złe i nie
dobre. Nie jada warzyw, owoców, ryb,wykwintnych dań, które ja
uwielbiam. Niestety wszelkimi sposobami próbuję go namówić na
potrawy tego typu - bezskutecznie - nie je, a odpowiedź jest nie bo
nie... wiele razy rozmawiałam z nim na ten temat, ale nie daje to
skutku
co zrobić, aby to zmienić ???
czasmi brak mi juz sił